PDA

Zobacz pełną wersję : Zdjęcia nocne i złożenie elementów.



osowiak
11-11-2006, 11:19
Witam,

od niedawna cieszę się d 80 i postanowiłem zrobić nocne fotki, ale takie trudniejsze.
Otóż chciałbym zobaczyć jak zachowuje się matryca w takich warunkach : mocno oświetlony słup reklamowy wieczorem i wokół ciemno.Wiem że trzeba zrobić kilka klatek i połaczyc je w jedną .
Jeżeli można prosić to powiedzcie na jakiej ISO najlepiej zrobic te foty i jak potem połączyć je żeby efekt był znakomity.Może jest już jakiś artykuł na ten temat to proszę o adresik.

pozdrawiam.

klon
12-11-2006, 19:49
Kilka fotek łaczyc w jedną? i to tylko po to żeby zrobic zdjęcie reklamy na ulicy? Eeee... nie utrudnaja sobie przyjemności fotografowania. Po prostu wyjdź z domu, zabierz aparat, statyw i i do pracy! Najlepsze efekty uzyskuje się prostymi metodami.

Sindbad
13-11-2006, 10:15
Wiem że trzeba zrobić kilka klatek i połaczyc je w jedną .
pozdrawiam.

Niekoniecznie. Wystarczy zrobić jedną fotkę w RAWie i wywołać ją raz tak, żeby widoczne były szczegóły w cieniach a drugi raz tak żeby nie było przepaleń. I odpowiednio nałożyć na siebie. Choć powiem szczerze, że pomimo zrobienia wielu zdjęć w nocy, nigdy nie miałem potrzeby stosowania takich tricków. Raz zrobiłem tak z ciekawości i wyszło dosyć nienaturalnie. Lepiej rejestrować świat takim jaki go widzimy...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)

stig
13-11-2006, 11:22
Lepiej rejestrować świat takim jaki go widzimy... W tym przypadku jak najbardziej poszukiwanie odpowiedniej metody fotografowania w nocy przez kolege osowiaka ma wlasnie najwiecej wspolnego z tym co napisales. :)
Otoz czlowiek posiada wieksza zdolnosc w postrzeganiu rozpietosci sceny. Cholera -- nie znam dokladnego terminu, ani jak dokladniej to wytlumaczyc. Ludzki wzrok po prostu w tym samym (dla nas) czasie potrafi rejestrowac detale w cieniach i detale w swiatlach, a nastepnie "miksowac" to w czasie rzeczywistym. :) Zblizonym w efekcie koncowym jest wlasnie zdjecie wykonane (stworzone) w technice HDR.

wilus
13-11-2006, 12:46
Otoz czlowiek posiada wieksza zdolnosc w postrzeganiu rozpietosci sceny.

akomodacja oka:)

stig
13-11-2006, 12:52
akomodacja oka:)

:D Tez kiedys wydawalo mi sie, ze to wlasnie akomodacja. Jednak wg wiki:

[...]
Akomodacja (http://pl.wikipedia.org/wiki/Akomodacja_oka) to zjawisko dostosowania się oka do oglądania przedmiotów znajdujących się w różnych odległościach. Dostosowanie to polega na odpowiednim doborze ostrości widzenia.
[...]

Korchez
13-11-2006, 12:52
Chyba nie akomodacja
"Akomodacja to zjawisko dostosowania się oka (http://pl.wikipedia.org/wiki/Oko) do oglądania przedmiotów znajdujących się w różnych odległościach. Dostosowanie to polega na odpowiednim doborze ostrości widzenia (http://pl.wikipedia.org/wiki/Wzrok)."

Stig byłeś szybszy :-)

Seeker
13-11-2006, 13:31
ISO - najnizsze mozliwe (dla danych warunkow oswietleniowych)

Koniecznie statyw

W sasadzie mozliwe sa 2 podstawowe wersje:
- antyszumowa
- o zwiekszonej rozpietosci tonalnej

Wersja antyszumowa:
wykonujemy kilka identycznych klatek, w ilosci 2, 4, 8 lub 16 (wiecej chyba nie ma sensu).
nakladamy je na siebie w menu D80, ustawiajac wartosc jasnosci klatek sklaowych na 0.5 (0.5 + 0.5 = 1), przy czym
najpierw laczymy 16 klatek w 8, nastepnie te 8 w 4 i.t.d.
Wazne, aby na poczatko dobrac odpowiednie parametry na jednej klatce testowej.

Wersja o zwiekszonej rozpietosci:
Wykonujemy serie ujec od przeswietlonyc, do niedoswietlonych i miksujemy podobnie, jak wyzej.
Mozna laczyc kolejne klatki w serii, lub przeciwstawne. Efekty moga sie roznic o tyle, ze inaczej prezentuje sie podglad klatek laczonych i tutaj wspolczynnik juz niekoniecznie musi wynosic 0.5, a chyba wrecz nie powinien (statystycznie oczywiscie). Trzeba go dobierac na oko (wizualnie) i logike.
Ta wersja wymaga nieco wiekszego nakladu pracy intelektualnej i byc moze kilku eksperymentow, dla wybrania najlepszego, ale dziala i efekty potrafia byc bardzo ciekawe.
Przyslone ustawiamy na stale (jednakowo dla wszystkich ujec), a z czasem przechodzimy o 2 lub 3 dzialki pokretla.
Bedzie to raczej wystarczajaca ilosc informacji i unikniemy nadmiaru pracy.


Warto w miedzyczasie podgladac histogram i dodam tylko jeszcze, ze w niektorych klatkach przepal jest wrecz wskazany, ale trzeba logicznie z niego korzystac.


Nie polecam laczenia ujec "wykreconych" z jednej klatki, bo bedzie to odpowiednikiem kupowania zyletkowej stalki do fotografowania przez matowa szybke (wykonalne, ale bez sensu).

Sindbad
13-11-2006, 15:40
W tym przypadku jak najbardziej poszukiwanie odpowiedniej metody fotografowania w nocy przez kolege osowiaka ma wlasnie najwiecej wspolnego z tym co napisales. :)
Otoz czlowiek posiada wieksza zdolnosc w postrzeganiu rozpietosci sceny. Cholera -- nie znam dokladnego terminu, ani jak dokladniej to wytlumaczyc. Ludzki wzrok po prostu w tym samym (dla nas) czasie potrafi rejestrowac detale w cieniach i detale w swiatlach, a nastepnie "miksowac" to w czasie rzeczywistym. :) Zblizonym w efekcie koncowym jest wlasnie zdjecie wykonane (stworzone) w technice HDR.

Widziałem takie zdjęcia, gdzie pomimo czarnego nieba i punktowego (dosyć mizernego) oświetlenia lamp ulicznych, ściany budynków oddalonych od tych lamp "świeciły" prawie jak za dnia, bo ktoś obrabiając te zdjęcia przesadził trochę w wyciąganiem szczegółów w cieniach...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif) To miałem na myśli pisząc o nienaturalności takich tricków - choć oczywiście umięjętna obróbka może być jak najbardziej pożądana w niektórych sytuacjach. Kwestia wyczucia i przeznaczenia zdjęcia. Bardziej taka technika przydaje się wtedy gdy fotografujemy jakieś dość ciemne pomieszczenie, gdzie w okolicach okien wpada intenstywne światło powodując tam przepały, albo jeśli mamy widoczek z ciemnym lasem i prawie białym niebem. Czyli generalnie jest to dobry sposób na radzenie sobie z kontrastami, ale akurat w przypadku zdjęć nocnych warto przynajmniej część kadru zostawić ciemną, bo w końcu taka jest "charakterystyka" nocy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)
Co do oka, to zgadza się, z tym że oko dostosowuje się akurat do tego na co patrzymy. Np gałęzie drzewa na tle jaśniutkiego nieba - patrząc na niebo widzisz jakieś tam delikatne chmurki ale liście i gałęzie postrzegasz jako praktycznie czarne (źrenica - "przesłona" - zwęża się), patrząc na liście, widzisz ich kolor i fakturę ale niebo masz przepalone. Robiąc zdjęcie chcemy mieć najczęściej i jedno i drugie. Ale dlaczego? Jeśli tematem zdjęcia są drzewa, to godzę się z tym, że nie widzę szczegółów na niebie i nic w tym złego, bo tak właśnie to wyglądało w rzeczywistości.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)

stig
13-11-2006, 15:51
Co do oka, to zgadza się, z tym że oko dostosowuje się akurat do tego na co patrzymy. Np gałęzie drzewa na tle jaśniutkiego nieba - patrząc na niebo widzisz jakieś tam delikatne chmurki ale liście i gałęzie postrzegasz jako praktycznie czarne (źrenica - "przesłona" - zwęża się), patrząc na liście, widzisz ich kolor i fakturę ale niebo masz przepalone.
No wlasnie nie! Sprawdz to. To o czym piszesz to postrzeganie przez aparat, a nie przez oko. Ludzki wzor ma w tej kwestii duzo mniejsze ograniczenia. Spojrz na galezie drzewa w sloneczny dzien. Zobaczysz i kore i niebo. Zrob zdjecie na 35mm tego samego motywu, ktory ogladasz -- wynik bedziesz mial dokladnie taki, jaki opisales dla ludzkiego oka. Czarne kontury galezi na dobrze widocznym niebie, lub wszystkie szczegoly na drzewie a przepalone niebo. Reasumujac -- w przypadku aparatu -- albo rybki albo akwarium. :)

Seeker
13-11-2006, 16:22
Chyba niezlym pomyslem byloby zblizenie sie (poprzez HDR) z rozpietoscia tonalna do parametrow oka. Wtedy bedzie naturalnie. I wilk syty i owca cala. Z HDR latwo wyciagnac finalnie odpowiedni kontrast sceny i to jest jego zaleta. Nie trzeba koniecznie prezentowac pierwotnego wyniku nalozen.

W D80 da sie to wykonac w plenerze bez zadnych dodatkowych laptopow i nawet, jesli chcemy to poskladac na kompie, to juz w terenie wiemy, czy posiadamy wystarczajaco dobry material (klatki do zlozenia). W tym kontekscie i pod warunkiem uzycia statywu, oraz przy zalozeniu kadru statycznego D80 przebija mozliwosci nawet S3Pro. Zapis efektu nakladania nastepuje do formatu raw. Czyli mozna powiedziec, ze (jak na aktualne realia) D80 w krajobrazie, jak najbardziej moze byc genialny.

A tak juz czysto subiektywnie, HDR odpowiednio skorygowany tonalnie po zlozeniu, jest naprawde przyjemny w odbiorze.
To chyba dlatego, ze jego naturalnosc nie przeszkadza w ogladaniu ;)

Sindbad
13-11-2006, 16:37
To o czym piszesz to postrzeganie przez aparat, a nie przez oko. Ludzki wzor ma w tej kwestii duzo mniejsze ograniczenia. Spojrz na galezie drzewa w sloneczny dzien. Zobaczysz i kore i niebo.

Na pewno ma mniejsze ograniczenia, ale ma. Zobaczę korę jeśli na nią spojrzę (i w tle jasną poświatę nieba), zobaczę szczegóły nieba jeśli spojrzę na niebo (i prawie czarną plamę w miejscu kory). Oko dostosowuje sobie nie tylko ostrość, ale ilość światła padającego na siatkówkę, działając prawie identycznie jak przesłona obiektywu - żeby nie "przepalić" w przypadku jaskrawego światła i żeby zauważyć szczegóły w ciemnościach. Zauważ, że opisuję bardzo mocno kontrastową sytuację. W przypadku mniejszych kontrastów aparat "wymięknie" wcześniej niż oczy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)


Zrob zdjecie na 35mm tego samego motywu, ktory ogladasz -- wynik bedziesz mial dokladnie taki, jaki opisales dla ludzkiego oka. Czarne kontury galezi na dobrze widocznym niebie, lub wszystkie szczegoly na drzewie a przepalone niebo. Reasumujac -- w przypadku aparatu -- albo rybki albo akwarium. :)

Tu się zgadzam w 100%.

wilus
14-11-2006, 23:32
Po co dążyć do naturalności skoro nic pięknego w niej nie widzę?

Sindbad
15-11-2006, 09:40
Po co dążyć do naturalności skoro nic pięknego w niej nie widzę?

A co jest pięknego w przesadnie skorygowanym zdjęciu? Po co w takim razie fotografować? Nie lepiej zająć się malarstwem?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon7.gif)

wilus
15-11-2006, 11:50
napewno nie można przesadzać ale jestem za lekkim podkręceniem kolorków

Sindbad
15-11-2006, 13:39
napewno nie można przesadzać ale jestem za lekkim podkręceniem kolorków

I wyostrzeniem, i lepszym kontrastem i nawet wywaleniem tego @(*&$@#(# rowerzysty, który akurat wjechał mi w kadr, gdy fotografowałem cichy, spokojny las...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif) Zgadzam się, ale z drugiej strony jak widzę czasami co ludzie robią z fotką żeby ją na siłę uatrakcyjnić, to o pomstę woła...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)

Profesjonalista
19-11-2006, 04:15
ISO - najnizsze mozliwe (dla danych warunkow oswietleniowych)

Koniecznie statyw

W sasadzie mozliwe sa 2 podstawowe wersje:
- antyszumowa
- o zwiekszonej rozpietosci tonalnej

Wersja antyszumowa:
wykonujemy kilka identycznych klatek, w ilosci 2, 4, 8 lub 16 (wiecej chyba nie ma sensu).
nakladamy je na siebie w menu D80, ustawiajac wartosc jasnosci klatek sklaowych na 0.5 (0.5 + 0.5 = 1), przy czym
najpierw laczymy 16 klatek w 8, nastepnie te 8 w 4 i.t.d.
Wazne, aby na poczatko dobrac odpowiednie parametry na jednej klatce testowej.

Wersja o zwiekszonej rozpietosci:
Wykonujemy serie ujec od przeswietlonyc, do niedoswietlonych i miksujemy podobnie, jak wyzej.
Mozna laczyc kolejne klatki w serii, lub przeciwstawne. Efekty moga sie roznic o tyle, ze inaczej prezentuje sie podglad klatek laczonych i tutaj wspolczynnik juz niekoniecznie musi wynosic 0.5, a chyba wrecz nie powinien (statystycznie oczywiscie). Trzeba go dobierac na oko (wizualnie) i logike.
Ta wersja wymaga nieco wiekszego nakladu pracy intelektualnej i byc moze kilku eksperymentow, dla wybrania najlepszego, ale dziala i efekty potrafia byc bardzo ciekawe.
Przyslone ustawiamy na stale (jednakowo dla wszystkich ujec), a z czasem przechodzimy o 2 lub 3 dzialki pokretla.
Bedzie to raczej wystarczajaca ilosc informacji i unikniemy nadmiaru pracy.


Warto w miedzyczasie podgladac histogram i dodam tylko jeszcze, ze w niektorych klatkach przepal jest wrecz wskazany, ale trzeba logicznie z niego korzystac.


Nie polecam laczenia ujec "wykreconych" z jednej klatki, bo bedzie to odpowiednikiem kupowania zyletkowej stalki do fotografowania przez matowa szybke (wykonalne, ale bez sensu).


Calkowicie się nie zgadzam

Seeker
20-11-2006, 12:34
"Calkowicie się nie zgadzam"

Bo?

(w takim razie wypadaloby dzialac dokladnie odwrotnie...)

Profesjonalista
28-11-2006, 14:49
Zażartowałem sobie a Ty moja małą prowokacje bierzesz tak na serio. Lubię wymoderowano ludziska.
Cieszę się, że mi sie udało.
udzielam ostrzeżenia...proszę zachować kulturę języka! ALF

MikeP
29-11-2006, 19:14
Witam.

Mam pytanie do znawcow HDR. Zaczynam powoli zglebiac te technike, przy pomocy photomatrix narazie. Czy sa Waszym zdaniem inne ciekawe programy do tego typu zabaw? PC CS2 jest w porzadku jednak denerwuje mnie okropnie to, ze trzeba tak strasznie omijac ten motyw z robieniem HDR z jednego RAWa (save for web itp.).

Wlasnie, moje glownie pytanie dotyczy wukorzystywania zdjec do HDR. Jak lepiej? Zrobic kilka zdjec z roznymi czasami i potem zlozyc je w calosc czy lepiej po prostu roznie wywolac RAW? Jakie sa wasze doswiadczenia w tej materii? Obecnie robie skladanke wykorzystujac jednego RAWa, ale zastanawiam sie... moze rozne czasy pozwola na cos lepszego... Choc z drugiej strony zawsze jest ryzyko ze 2 zdjecia choc identyczne beda lekko przesuniete pomimo super statywu itp.

Jak myslicie?

Pozdrawiam

MikeP

stig
29-11-2006, 19:25
Wlasnie, moje glownie pytanie dotyczy wukorzystywania zdjec do HDR. Jak lepiej? Zrobic kilka zdjec z roznymi czasami i potem zlozyc je w calosc czy lepiej po prostu roznie wywolac RAW?
Oczywiscie, ze lepiej zrobic zdjecia z roznymi czasami ekspozycji, niz wielokrotnie wolac tego samego RAWa. Ta druga metoda to tylko nedzny polsrodek.

MikeP
29-11-2006, 19:40
Dzieki Stig za pomoc.
Prosze napisz jeszcze jesli mozesz dlaczego wlasciwie tak jest?

Pozdrawiam serdecznie

MikeP

Seeker
29-11-2006, 20:35
"Oczywiscie, ze lepiej zrobic zdjecia z roznymi czasami ekspozycji, niz wielokrotnie wolac tego samego RAWa. Ta druga metoda to tylko nedzny polsrodek."

Dokladnie! jak najbardziej nedzny.

Kilka klatek wykonuje sie po to, aby "wejsc w posiadanie" materialu obejmujacego cala rozpietosc tonalna fotografowanej sceny. Z tego da sie cos sensownego wykrecic.

Wywolywanie z jednego RAWa jest o tyle durne, ze w zasadzie dokladnie to samo, mozna wyciagnac krzywymi gamma (oczywiscie wielopunktowymi, lub wektorowymi), czyli staje sie dodatkowa praca, ktora nikomu i do niczego nie jest potrzebna. Oczywiscie, moze byc z niej jakis pozytek, ale przy swiadomym wykorzystywaniu w nieco innym celu, co jednak sie nieco rozmija z czysto dokumentalnym oddaniem rozpietosci tonalnej.

Gdyby jakis "boski pro" nie zrozumial, moj post jest opisowym potwierdzeniem opinii Stiga i NAPRAWDE niczym innym ;)


P.S.
HDR moze w pewnych okolicznosciach, w sporym stopniu dawac efekt dzialania filtra polaryzacyjnego, gdyby to nieco glebiej przeanalizowac. Wszystko zalezy od kolejnosci, oraz intensywnosci dzialan podjetych w trakcie przygotowania materialu, jak i samego skladania. Jest to jednak temat na nieco dluzszy opis, na ktory nie mam pomyslu, bo wpadlo mi to do glowy przed chwila.