Zobacz pełną wersję : Noworodek, a lampa błyskowa...
siwyyy77
10-02-2010, 20:35
Z tego co mi wiadomo, raczej unikamy błyskania noworodkowi lampą w oczy, a zwłaszcza bezpośrednio...
Dziś na oddziale noworodków spędziłem troszkę czasu z okazji narodzin syna, i był fotograf który robił niemowlakom fotki, cena 12zł za 3 fotki 10x15 oczywiście każda w odpowiedniej ramce :) ale nie o to chodzi, facet miał lustro nikona z zew lampą i centralnie walił tą lampą w noworodka, to chyba szkodliwe dla jego wzroku a może nie ?
Jak robicie pierwsze fotki takim niemowlakom ?
Ja pierwsze zdjęcia robiłem 50 1,8. Później, tj. jak miał 3 miesiące zacząłem używać lampy, ale zawsze "odbitej".
Jak mój się rodził to też tacy szpece chodzili po sali (ale z rodziny) i walili lampami po oczach, masiakra.
Ja robiłem wówczas af-s50/1.4 + d700 przy żarówce wkładanej w gniazdko i starczyło :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://piwkoo.cal.pl/mati_szpital.jpg)
Jakiekolwiek jasne szkło daje dobre efekty - np. (dla DX) zestaw 35/1.8 i 85/1.8. Wybiórcza głębia ostrości przy pełnej dziurze - jak chociaż na powyższym zdjęciu - bardzo ładnie podkreśla nastrój chwili, przy wysokim ISO wystarczy byle źródło światła, no i nie ma żadnego niebezpieczeństwa związanego z błyskaniem maleństwu w oczy.
barracuda
10-02-2010, 21:25
Czytałem w dobrej książce o dzieciach, że błyskanie lampą nie ma żadnego negatywnego wpływu na noworodka. Zresztą noworodek i tak niewiele widzi.
Chociaż mimo tej wiedzy sam też jakoś nie biegałem z lampą tylko używałem jasnej stałki, ewentualnie odbicie o sufit.
w życiu nie odważył bym się błysnąć noworodkowi w oczy lampą, kilka dni temu urodziła mi się córa i pstrykam jej zdjęcia tylko jasnymi stałkami, trzy lata temu miałem tylko kita do d70 ciemnego jak d... mimo to również nie odważyłem się użyć lampy
pstryknijcie sobie lampą prosto w oczy, a potem pomyślcie jak taki maluszek musi się czuć, który nigdy w życiu oczu nie otwierał, a tu mu ktoś wali prosto w twarz, trochę wyobraźni
Noworodek niewiele widzi w sensie ostrości wzroku, ale nie jest ślepy jak kot. Nie sądzę, by coś złego, w sensie uszkodzenia wzroku, mu się stało, ale dziecko w tym wieku nie lubi jaskrawego światła. W takim wieku człowiek ma proste przyjemności i niewiele zajęć: je leżąc brzuchem na brzuchu matki, śpi (na brzuchu świetne miejsce) i robi kupe (do tego nie musi zmieniać pozycji :-)). Jeśli widzi ostre światło, to znaczy, że matki nie ma w pobliżu bo ona to światło zasłania, poza tym każdy ostry bodziec i się boi, czyli wzywa matke, czyli się drze. To tak niezależnie od własnych przemyśleń i obiekcji.
marcin:b
23-02-2010, 23:25
Nie powinno się robić maluchom zdjęć z lampą strzelając prosto po oczach. Można się nabawić zapalenia spojówek, a u takiego maluszka o bardziej niebezpieczne nawet. Ja swojemu synkowi od urodzenia robię tylko bez flasha.
vince.vega
24-02-2010, 20:07
jakbym zobaczył że na oddziale noworodków jest facet który trzaska lampą po oczach mojej córy to od razu wale go pysk
tak od razu bić? :P
ja dodam jeszcze zeby unikac trybu ostrosci AF-S :)
barracuda
25-02-2010, 20:33
Noworodek niewiele widzi w sensie ostrości wzroku, ale nie jest ślepy jak kot.
Myślałem, że to kret jest ślepy:)
piotereks
25-02-2010, 21:01
ja dodam jeszcze zeby unikac trybu ostrosci AF-S :)
czemu?
czemu?
Też sie zastanawiam. Ja nie używam innego :)
W książce od nikona "Radość Fotografowania" jest napisane żeby małym dzieciom nie błyskać lampą. Myślę że noworodek ma na tyle wrażliwy organizm, że nie warto ryzykować.
Piszecie o noworodkach. A czy robicie zdjęcia osobom dorosłym lampą skierowaną na wprost ? - ja tego nigdy nie robię.
Małemu dziecku nie zaszkodzi światło z lampy, ale należy używać jej z rozwagą, bo nikt nie lubi ostrego światła błyskowego, a co dopiero takie małe dzieciątko :).
Moc błysku można ustawić na mniejszą, jako doświetlenie, a nie oświetlenie główne, sam błysk można też skierować chociażby do tyłu, wtedy odbite światło jest delikatne i z pewnością nieszkodliwe dla noworodka.
Małemu dziecku nie zaszkodzi światło z lampy
może zaszkodzić. coś sie tam może uszkodzić.
lepiej pojechać na długich czasach, zastanym świetle, wysokich iso
lepiej pojechać na długich czasach,
tak, szczególnie kiedy sie porusza :mrgreen:
barracuda
27-02-2010, 12:19
Nie przesadzajcie z tym błyskaniem flashem. Nic żadnemu dziecku się od tego jeszcze nie stało. Takie dyskusje od razu mi przypominają rozmowy rodziców na forach, że jak temperatura spadnie poniżej zera to już niemowlak siedzi cały czas w domu bo jak wyjdzie na dwór to od razu się rozchoruje, itp...
nie ma na forum okulisty ? rozwiał by wam wątpliwości
Też sie zastanawiam. Ja nie używam innego :)
no chcesz zrobic dzieciakowi fotke, wszystko fajnie, dzieciak usmiechniety... chcesz bez lampy bo szkoda oczu dziecka... przyciskasz spust do polowy i walisz dzieciakowi dioda wspomagajaca autofokus prosto w oczy... :P oczywiscie przy blizszych fotach... ostatnio mialem takie cos wlasnie... chcialem byc dobry i bez lampy robic a jak zaswieciłem tą diodą maluchowi to zaczal płakać i na tym sie skończyły zdjecia :P
pzdr
Jak poprzednicy polecam wysokie ISO + jasne szkło.
Przykład:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img81.imageshack.us/img81/8264/niunia.jpg)
cały tata ;)
Jeśli to do mnie, to cała w tatę ;-)
Jeśli to do mnie, to cała w tatę ;-)
miałem na myśli "dzieciak" cały tata ;) bo po takim maluchu ciężko skapować ze zdjęcia "kto to", jeśli na awatarze to ty, to cała tata ;)
miałem na myśli "dzieciak" cały tata ;)
:-)
no chcesz zrobic dzieciakowi fotke, wszystko fajnie, dzieciak usmiechniety... chcesz bez lampy bo szkoda oczu dziecka... przyciskasz spust do polowy i walisz dzieciakowi dioda wspomagajaca autofokus prosto w oczy... :P oczywiscie przy blizszych fotach... ostatnio mialem takie cos wlasnie... chcialem byc dobry i bez lampy robic a jak zaswieciłem tą diodą maluchowi to zaczal płakać i na tym sie skończyły zdjecia :P
pzdr
można wyłączyć, albo przełączyć punkt af poza centralny i już nie świeci :)
no chcesz zrobic dzieciakowi fotke, wszystko fajnie, dzieciak usmiechniety... chcesz bez lampy bo szkoda oczu dziecka... przyciskasz spust do polowy i walisz dzieciakowi dioda wspomagajaca autofokus prosto w oczy... :P oczywiscie przy blizszych fotach... ostatnio mialem takie cos wlasnie... chcialem byc dobry i bez lampy robic a jak zaswieciłem tą diodą maluchowi to zaczal płakać i na tym sie skończyły zdjecia :P
Nie korzystam z diody wspomagającej czy to fotografując swoje dziecko czy fotografując cokolwiek innego. Opcja na stałe wyłączona.
Ostatnio robię sporo zdjęć dziecku w koszmarnych warunkach oświetleniowych (noc, świetlówka eco, itd) i spokojnie wystarcza 50/1.4 i iso do 4000. Przy odbitkach 15x21 całość wygląda bdb.
barracuda
05-03-2010, 08:17
Ciekawe jak Waszym zdaniem kiedyś robili zdjęcia nmałym dzieciom. Trudno było o jasne obiektywy, że o wysokim ISO nawet nie wspomnę. Wszyscy walili lampą i to jeszcze na wprost, bo nawet stare modele nie miały regulowanego, chociaż w pionie palnika. Jakoś nie znam nikogo, kto doznał by uszkodzenia wzroku z tego powodu.
nie ma na forum okulisty ? rozwiał by wam wątpliwości
Ludzie!
Nic się takiemu dziecku nie stanie!
Przy badaniu dna oka np. świeci się takiemu dzieciaczkowi ok 2-3 minuty albo i dłużej non stop w oko i to przy poszerzonej mydriatykami źrenicy dodatkowo jeszcze przez soczewke 20 czy 28 dioptrii ( notabene produkowanej przez nikona m. in.) i nie ma to absolutnie żadnych złych konsekwencji dla jego zdrowia.
Co innego, że walenie lampą w twarz to niezbyt dobry pomysł jeśli chodzi o efekt jaki potem będzie na zdjęciu. Ale o tym to chyba każdy forumowicz wie :D
marszull
05-03-2010, 23:02
przy fotografii medycznej tez czesto fotografuje sie twarz przy zastosowaniu lampy pierscieniowej
50 mm 2,8 iso 800 bez lampy wieczorem przy energooszczędniaku
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img203.imageshack.us/img203/5148/dsc4387.jpg)
By null (http://profile.imageshack.us/user/null), shot with NIKON D300 (http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=NIKON+D300&make=NIKON+CORPORATION) at 2010-03-05
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://yfrog.com/5ndsc4387j)
Też zainteresowałem się kwestią wpływu lamp na oczy małego dziecko. Nie mogę nigdzie znaleźć artykułów o negatywnym wpływie.
Znalazłem jedynie o braku
http://www.sublime-light.com/index.php/2007/09/17/will-flash-damage-babies-sensitive-young-eyes/
a tutaj można znaleźć testy na zwierzętach
http://www.naturescapes.net/042004/do0404.htm
już raz o tym pisałem lampa nie zaszkodzi oczom, sprawa dotyczy zupełnie czegoś innego, czyli system nerwowy, a dokładniej system obronny, po prostu trzeba sprawdzić niech ktoś błyśnie lampą w pokoju, a ty się patrz na reakcję dziecka i będziesz wiedział, czy dla jego psychiki jest to "zagrożenia" czy całkowicie będzie to ignorował (najwyżej będziesz miał parę nieprzespanych nocek i częściej wymieniał pieluchy)
Masz rację, to może mieć wpływ na reakcję dzieciaka na błysk. Maluchy są różne, niektóre nie przesypiają całej nocy w przeciwieństwie do mojego.
Mojego malucha, dziewczynka ma 6 miesięcy, najbardziej rozpraszało wspomaganie autofocusa, więc wyłączyłem i po problemie. A parasolka/softbox budzą jedynie chwilowe zainteresowanie po błysku.
to nie ja mam rację, to uwagi mojej żony (skończyła psychologię wczesno-rozwojową), a czasami nawet jej słucham ;)
adam.dorozinski
11-12-2011, 18:11
Na temat szkodliwości dla wzroku to się snują jakieś mity i ludowe mądrości. Dziecko się od błysku nie popsuje :]
Inna rzecz, że mój (dwa i pół miesiąca aktualnie) szkrab się przy błyskaniu denerwuje. Więc mu tego nie robię. Ale nie ze strachu że mu oko wypadnie albo się wypali dziura w mózgu, tylko żeby mu nie sprawiać zupełnie niepotrzebnej przykrości.
Moja córa ma już 3 tygodnie a ja nadal boje się wyjąc lampę, więc robię jej ze statywu jak śpi.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/5166/1096x.jpg)
Ale skoro piszecie ze sam błysk nie ma tak negatywnego wpływu na oczy to chyba wyciągnę parasolkę i trochę jej z boku błysnę :)
Moja córa ma już 3 tygodnie a ja nadal boje się wyjąc lampę, więc robię jej ze statywu jak śpi.
Daję lampę do tyłu plus lekko do góry, używam ISO w granicach 400-800 i F2.8.
Taki błysk jest naprawdę praktycznie niezauważalny.
Gdy odbijałem od sufitu plus karteczka to córce znajomej to przeszkadzało (chyba ten blask od karteczki).
Aha i jak jest ciemniej to mocniej się odczuwa błysk więc zapalam wszystkie światła.
Fidosanok
20-12-2011, 19:35
Ja pstrykałem w zależności od warunków albo z lampą albo jasnymi stałkami, albo też w zależności od efektu jaki chciałem uzyskać. Nie jestem paranoikiem i innym też radzę nie popadać w paranoję. Idę o zakład, że ślęczenie przed telewizorem czy komputerem ze względu na częstotliwość może bardziej zaszkodzić niż lampa błyskowa. Moje dzieci trochę podrosły, a wzrok mają ''elegancki'' mimo tysięcy zdjęć wykonanych przez ich życie (choć większość mimo wszystko bez lampy - ale to nie z obawy przed utratą wzroku) ;) :D
Moja córa ma już 3 tygodnie a ja nadal boje się wyjąc lampę, więc robię jej ze statywu jak śpi.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/5166/1096x.jpg)
Ale skoro piszecie ze sam błysk nie ma tak negatywnego wpływu na oczy to chyba wyciągnę parasolkę i trochę jej z boku błysnę :)
Wow ale słodko śpi! Gratuluje potomka.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.