Zobacz pełną wersję : TC a rozmycie tła
Interesuje mnie taka sprawa patrząc od strony mechaniki:
- czy zakładając np. do szkła f2,8 TC np. 2x przysłona mechanicznie w obiektywie też się zmienia do f5,6 czy to tylko wynika z utraty światła co powoduje w/w TC
- ze strony optycznej patrząc jeżeli przysłona nie byłaby domykana do tych f5,6 to przy założeniu TC głębia ostrości zmniejszyłaby się (nie zmieniając odległości cały czas od obiektu)
Wyciągając dalej idące wnioski możnaby pomyśleć w wielkim skrócie, że (po przeliczeniu mnożników, ogniskowych) głębia ostrości obiektywu z TC jest mniejsza. Przykład:
- 100mm/5,6
- 50mm/2,8 + TC 2x = 100mm/5,6 - mniejsza głębia ostrości
Chyba tak jednak nie jest?
Może piszę nieco zawile ale może znajdzie się ktoś kto zrozumiał o co mi chodzi i zna się na temacie i uświadomi jak to jest w istocie.
Utrata swiatla wynika chyba z samego zastosowania TC, bo przeciez domykanie przyslony byloby lekko bez sensu (a w TC 1.4x czy 1.7x byloby dosc trudne ;) ).
No to wtedy potwierdza się teza z mniejszą GO z TC a to może mieć dla wielu duże znaczenie :-D
To proste. Zarówno ogniskową, jak i przysłonę mnożymy przez krotność TC.
Średnica otworu się nie zmienia. Ale zmienia się ogniskowa, zatem również wartość przysłony (w takim samym stopniu). Dla obiektywu 50mm/2,8 i TC 2x otrzymamy dokładnie to samo co 100mm/5,6. Dotyczy to również GO. Stracimy tylko na jakości.
Dla obiektywu 50mm/2,8 i TC 2x otrzymamy dokładnie to samo co 100mm/5,6. to zostało już powiedziane i jest jasne
Dotyczy to również GO. Stracimy tylko na jakości. Czyli co GO x 2? Jeżeli tak to tu raczej bym się nie zgodził ponieważ przy 100mm/5.6 głębia maleje. Może źle to zrozumiałem?
żółto-czarny
07-02-2010, 20:36
Kalkulator DOFMaster pokazuje, że GO dla 100/5,6 jest wyraźnie mniejsza niz dla 50/2,8. Zatem przy użyciu TC zasady obliczeń się zmieniają?
to zostało już powiedziane i jest jasne Czyli co GO x 2? Jeżeli tak to tu raczej bym się nie zgodził ponieważ przy 100mm/5.6 głębia maleje. Może źle to zrozumiałem?
Napisałem, że 50/2,8 + TC 2x da to samo co 100/5,6. Również identyczną GO. W pierwszym poście taki przykład podałeś.
Ale porównując 50/2,8 do zestawu 50/2,8+TC 2x, to mamy dwie możliwe sytuacje.
1. Bez zmiany odległości GO zmniejszy się 2x, ale będzie to zupełnie inny kadr
2. Przy zachowaniu skali odwzorowania GO zwiększy się 2x
Nie pojmuję co miałeś na myśli pisząc o zmniejszeniu GO po dokręceniu TC.
Nie pojmuję co miałeś na myśli pisząc o zmniejszeniu GO po dokręceniu TC. Chodzi mi o zmniejszenie w stosunku do zwyczajnego obiektywu np. jak w przykładzie z pierwszego postu. Wiemy przecież, że nie zmieniając odległości od obiektu GO zależy jeszcze od ogniskowej i przysłony. Jeżeli dokładamy TC faktycznie ta 50 robi się setką (100mm) jeżeli mechanicznie przysłona sie nie zmienia a tylko szkło jest przyciemnione przez konwerter to przesłona fizycznie dalej pozostaje na f2,8. To jest chyba logiczne? I jeżeli tak jest to GO z TC byłaby mniejsza niż porównywalny obiektyw. Chyba, że do tego tandemu przesłona i ogniskowa w wypadku TC dochodzi jeszcze jakaś inna zmienna :-D.
Ale przeciez przeslona jest wyrazana jako funkcja ogniskowej... f/2.8, f/5.6 itd. Wiec jesli wydluzysz ogniskowa dwukrotnie, to aby wartosc przeslony pozostala taka sama, to liczba przeslony (X w zaleznosci f/X) musi wzrosnac dwukrotnie. Gdyby tak nie bylo, to okazaloby sie, ze dolozenie TC powoduje dwukrotny wzrost padajacego na matryce swiatla.
Wiesz co nie chodzi mi teraz o światło bo o tym wiemy ,że ucieka wraz z założeniem TC. Ale przesłona to część mechaniczna obiektywu i jeżeli ta mechanika pozostaje na stałym poziomie czyli 2,8 dokładamy TC 2x to mechanicznie w przesłonie nic się nie zmienia pozostaje ona na poziomie (fizycznym) 2,8. I jeżeli takie szkło dajmy na to tę 50mm obarczymy TC 2x to "zrobimy" z niego tak jak podałem wcześniej 100mm ze światłem 5,6 a przesłona mechanicznie pozostaje przecież nie zmieniona na 2,8 w obiektywie. Czyli według wcześniejszego rozumowania w praktyce wyszedł by nam tandem 100mm/5,6 ale z zachowaniem w stosunku do GO jak przy szkle 100mm/2,8. Tak chyba jednak nie jest? Można to sprawdzić w teście i chyba w końcu tak zrobię. Ale interesuje mnie też strona teoretyczna z czystej ciekawości tego problemu.
Ale przesłona to część mechaniczna obiektywu i jeżeli ta mechanika pozostaje na stałym poziomie czyli 2,8
(...) dokładamy TC 2x to mechanicznie w przesłonie nic się nie zmienia pozostaje ona na poziomie (fizycznym) 2,8 (...)
rozmiar otworu się nie zmienia ale wartość przesłony owszem :)
Może w ten sposób:
- mamy sobie przesłonę (sam element, bez reszty obiektywu)
- maksymalny rozmiar jej otworu to powiedzmy 25mm
- wsadzamy ją do obiektywu o ogniskowej 50mm, powstaje nam obiektyw 50mm f/2.0
- wyciągamy ją i montujemy do innego obiektywu, tym razem o ogniskowej 100mm - powstaje nam obiektyw 100mm f/4.0
Ale zaraz zaraz, przecież nasza przesłona mechanicznie się nie zmieniła... dlaczego nie jest wciąż f/2.0? (wg Twojego toku rozumowania wciąż powinno być 2.0)
Ano dlatego, że to magiczne f/2.0 to nie jest cecha tej przesłony jako pojedyńczego elementu - to jest cecha całego układu optycznego i jest stosunkiem ogniskowa/max otwór przesłony.
Przytoczone przez Ciebie 50mm f/2.8 oraz 100mm f/5.6 muszą mieć identyczne rozmiary przesłony a co za tym idzie robiąc 50+TC i 100 identyczne kadry głębia ostrości będzie taka sama ;]
Wiesz co nie chodzi mi teraz o światło bo o tym wiemy ,że ucieka wraz z założeniem TC. Ale przesłona to część mechaniczna obiektywu i jeżeli ta mechanika pozostaje na stałym poziomie czyli 2,8 dokładamy TC 2x to mechanicznie w przesłonie nic się nie zmienia pozostaje ona na poziomie (fizycznym) 2,8. I jeżeli takie szkło dajmy na to tę 50mm obarczymy TC 2x to "zrobimy" z niego tak jak podałem wcześniej 100mm ze światłem 5,6 a przesłona mechanicznie pozostaje przecież nie zmieniona na 2,8 w obiektywie. Czyli według wcześniejszego rozumowania w praktyce wyszedł by nam tandem 100mm/5,6 ale z zachowaniem w stosunku do GO jak przy szkle 100mm/2,8. Tak chyba jednak nie jest? Można to sprawdzić w teście i chyba w końcu tak zrobię. Ale interesuje mnie też strona teoretyczna z czystej ciekawości tego problemu.
Błądzisz bracie.
Wartość 2,8 to nie jest fizyczna wielkość przysłony. Fizyczna wielkość otworu przysłony to 17,85mm. Stąd wartość przysłony 50/17,85=2,8. Po dołożeniu TC nie zmienia się ŚREDNICA otworu przysłony. Czyli wartość przysłony wyniesie 100/17,85=5,6
edit: Nie zajrzałem na drugą stronę, a tu już jest podobna odpowiedź.
edit 2:I jeszcze nie umiem edytować :/
Rozważałem to na prosty chłopski rozum a to się tak nie da ! Na wikipedii jest napisane jeszcze, że rozdzielczość układu z takim TC 2x spada też o połowę. Czy naprawdę jest aż tak źle?
Można właśnie gradientem przez nałożenie maski. Jak będziesz chciał dokładnie jak to sie robi to może wieczorem.
Na wikipedii jest napisane jeszcze, że rozdzielczość układu z takim TC 2x spada też o połowę. Czy naprawdę jest aż tak źle?
Rozważam też teoretycznie. Ale taki TC 2x po prostu powiększa dwukrotnie obraz z obiektywu. Jeśli obiektyw daje np 60 linii na milimetr, to po powiększeniu będzie to 30. Nie uwzględniając dodatkowych zniekształceń wprowadzanych przez sam TC. Oczywiście tak będzie w centrum. Na brzegach kadru będzie trochę lepiej, bo robimy wycinek pierwotnego kadru.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.