Zobacz pełną wersję : Pleśń
No dobra, krótko i na temat:
1. jak szybko mozna zainfekować sobie body pleśnią?
2. czy obiektyw założony na około godzinę zainfekuje mi body czy nie?
3. Jeżeli tak co robić?
Dzięki za wszelkie odpowiedzi.
Wysuszyć obiektyw. Pleśń w suchym środowisku powinna zdechnąć.
wasilewk
03-02-2010, 21:31
Obiektyw, ok. A aparat ?
Obiektyw bez pleśni nie zainfekuje aparatu :)
wasilewk
03-02-2010, 21:40
Ok. Ale jak już się 'wdarła' ?
Pzdr.
P.S.
Obiektyw bez pleśni nie zainfekuje aparatu
Tylko ślady po niej mogą pozostać...
1. Na miejskiej pływalni raz, dwa.
2. ?
3. Wysmarować się nadmanganianem potasu, ale przed użyciem trzeba skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą.
Chyba, że o inne body chodzi. To wtedy bardziej serio:
1. Nie tak szybko pod warunkiem, że pleśń jest pomiędzy szkłami, a nie na zewnątrz, n.p. na bagnecie.
2. Nie powinno, ale po co ryzykować. Czyżby to był jakiś niesamowicie cenny obiektyw?
3. Sam nic nie zrobisz. Obiektyw może rozłożyć profesjonalista i spróbować pozbyć się pleśni. Wysuszenie niewiele da, bo zarodniki pleśniowe przeżywają w nawet drastycznych warunkach i dalej mogą hulać i zarażać.
Wysuszyć obiektyw. Pleśń w suchym środowisku powinna zdechnąć.
Nie do konca, ples wytwarza przetrwalniki(taka forma zarodnikow, ktora jest nieczula na brak wody, temperature itp)
ale po kolei:
1. napchac galaretki wo body i zostawic na kilka dni
2. tak, wystarczy nawet 0,5s, ale plesn musi sie na czyms rozwijac, w sumie to nie slyszalem o plesniach zrejacych plastik, ale moge sie mylic, nie jestem mikrobiologiem
3. zalac jakims fungicydem
Kiedys sam sobie zalatwilem obiektyw, nie zwracalem uwagi i kilkakrotnie po deszczowym plenerze sprzet chowalem do szczelnej torby. Grzyb wyszedl po wewenetrznej stronie soczewki, zauwazylem chyba z pol roku pozniej, uzywalem jeszcze przez ok 2 lata i nic mi sie nie przeniosło na body i inne obiektywy, to nie grypa :-)
No dobra, krótko i na temat:
1. jak szybko mozna zainfekować sobie body pleśnią?
2. czy obiektyw założony na około godzinę zainfekuje mi body czy nie?
3. Jeżeli tak co robić?
Dzięki za wszelkie odpowiedzi.
1. Często oglądam aparaty z lat 20-30 i pleśń na ich obudowach nigdy nie wpływała na ich pracę. Body z elektroniką? A co owa ma w nich uszkodzić? Aparaty używane w środowisku o wysokiej wilgotności defektują ze względu na wilgoć ale pleśń pozostaje obojętna dla ich pracy.
Nie słyszałem o widocznym wpływie ewentualnej pleśni na funkcjonalność aparatu. Lustro i pryzmat matowieją ze starości, ale to długie lata.
2. To nie grypa, nie ma takich możliwości, prędzej mech wyrośnie na obudowie niż pleśń zniszczy body.
3. Nic, bo nic się nie wydarzy.
Natomiast stare szkła często chorują. Co robić? Wywalić je do śmieci, albo nic nie robić. Grzybek niszczy nieodwracalnie powłoki i co ciekawe przeważnie w sklejonych, nierozbieralnych elementach, może lubi klej? Bo coś żreć musi :D
Pleśń była tylko na wewnętrznych soczewkach.
Na bagnecie nie stwierdzono.
Na wszelki wypadek przetarłem mocowanie w body alkoholem :)
Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.
Dziękuję za wpisy
Dziwi mnie troche jak plesn moze sie rozwijac na szkle/powlokach/plastiku, ale jak bakterie zreje plastik to grzyby pewnie tez moga.
Szuwar, jak uzywasz alkoholu, to bierz 70%, 40%jest za slaby, a 95% dziala zdecydowanie gorzej. Te 30% wody uwadnia przetrwalniki bakterii/grzybow i sa bardziej poddatne na dzialanie alkoholu. Sam alkohol nie uwodni komorek.
Pleśń nie rozwija się na idealnie czystym i sterylnym plastiku czy szkle (tylko gdzie takowe znaleźć w normalnym środowisku). Ale potrafi się pożywić na organicznych klejach, resztkach materii organicznej (np. pot), minikropelce zanieczyszczonej wody, niewidocznej gołym okiem plamce po dotknięciu brudnym palcem itp.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.