Zobacz pełną wersję : jaka jest różnica...?
shimetsu
03-02-2010, 15:17
Witam.
Tak w skrócie.
Od niedawna interesuje się fotografią, chciałam mieć dość uniwersalny sprzęt, ale też dość dobry.
Tak więc, mam nikona d300 i nikkora 18-200
Wszyscy mówili mi, ze powinnam mieć też stałoogniskowego nikkora 55mm.
Czy ktoś może mi nakreślić różnice pomiędzy zdjęciem wykonanym nikkorem 18-200 - ustawionym na 55mm, a zdjęciem wykonanym nikkorem 55mm? Jest w ogóle taka?
Proszę o odpowiedź :) z góry dziękuje.
(Jesli byl juz taki watek, przepraszam. Szukalam, ale nie znalazlam)
stałogniskowy 55 czy 50? zmieni się głębia ostrości
jesli pytasz o stałkę np. 55 f/3.5 vs 18-200 @55 to różnica w GO nie będzie bardzo duża. jeśli natomiast pytasz o np 50 1.2 to różnica będzie spora:)
A nie chodzi im raczej o standardowy obiektyw dający na Dx ogniskową ok. 50 mm? W takim przypadku byłby to np. Nikkor 35 f/1,8. To jasne i ostre szkło. Możesz dzięki niemu pomyśleć o świadomym operowaniu głębią ostrości, możesz uzyskać krótsze czasy naświetlania i dzięki temu "zamrażać" ruch (VR nie pomoże w tym przypadku).
chodzi o stałoogniskowego 55/2.8 micro? czyli manualne stare szklo do zdjec macro?
Ogolnie roznice miedzy zoomami (zwlaszcza taakiego typu jak 18-200 - czyli takiego "do wszystkiego") sa stalkami sa liczne.
sadzac po tym ze zarejestrowalas sie w styczniu i to twoj pierwszy post to rade siegnac do paru ksiazek z podstaw fotografii, nie czuj sie urazona ale to ci pomoze.
D300 + 18-200 to zestaw, którym zrobisz 99% tego, na co masz ochotę (tak podejrzewam).
Stałoogniskowy jasny obiektyw w stylu: 50/1.4 lub 35/1.8 Da Ci to, że: co prawda nie będziesz mogła zoomować (najwyżej "nogami"), ale za to będziesz mogła bardziej rozmyć tło (przydatne np. przy portretach, i w ogóle przy nadawaniu "głębi i plastyki" zdjęciu) oraz zrobić mniej zaszumione / mniej poruszone zdjęcie w sytuacji, gdy będzie naprawdę mało światła. A wszystko to dzięki temu, że możesz w takim szkle ustawić mniejszą przysłonę, niż w zoomie 18-200.
Co prawda w zoomie masz redukcję drgań (VR), ale ona nie unieruchamia rzeczy, które się ruszają, np. fotografowanych ludzi czy zwierząt. Możliwość wpuszczenia większej ilości światła pozwala Ci skrócić czas, co czasem może się przydać bardziej, niż redukcja drgań. Jak będziesz chciała, to pokażę kilka przykładów na przykład ze szkła 50/1.4, zobaczysz o co chodzi.
shimetsu
03-02-2010, 15:41
Nie, nie... o nikkora 35 na pewno nie chodzi... prędzej o tego nikkora 50 (ale dam sobie głowę uciąć ze słyszałam "55"), że "każdy fotograf powinien mieć chociaż jeden taki obiektyw"
Mnie ogólnie interesuje grafika 2D... fotografia doszła, bo głupio korzystać z czyiś zdjęć tworząc swoje grafiki, potrzebuje własnych zdjęć, żeby wszystko było moje :)
lech21: nie czuje się urażona, dla mnie to oczywiste, że powinnam sporo poczytać i robię to, jak czegos nie wiem to szukam odpowiedzi i staram się sporo pstrykać, bo i przez praktykę człowiek dużo się uczy... jednak na niektóre pytania, pewnie głupie i oczywiste trudniej znaleźć odpowiedź niż na te bardziej profesjonalne, dlatego pytam was i dziękuje za odpowiedź. :)
karolt: była bym bardzo wdzięczna gdybyś wskazał mi takie zdjęcia, gdzie te różnice rzucają się w oczy... a gdyby były to zdjęcia tego samego obiektu, robione tymi dwoma obiektywami, byłabym w niebo wzięta ;)
...głupio korzystać z czyiś zdjęć tworząc swoje grafiki, potrzebuje własnych zdjęć, żeby wszystko było moje :)
co sadzisz o tym: http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2010/02/01/giertych-na-plotnie/
:]
shimetsu
03-02-2010, 16:17
No właśnie dlatego lepiej korzystać ze swoich prac... może kiedyś na jakiś plakat będę potrzebowała kosz bananów i jabłek... to lepiej jak sama zrobię zdjęcie, niż ściągnę gotowe z internetu i potem ktoś po sądach będzie mnie ciągał ( i słusznie). Prawa autorskie to ważna rzecz :)
Witam.
... chciałam mieć dość uniwersalny sprzęt, ale też dość dobry...)
Masz uniwersalny obiektyw i dość dobre body. Jednak jakość zestawu jest taka jak jego najsłabszy element. Czyli w tym wypadku obiektyw.
Jeśli chcesz świadomie operować wszelkimi zmiennymi jakie oferuje cyfrowa lustrzanka to niezbędny (moim skromnym zdaniem) jest obiektyw o jasności nie mniej niż 1.8.
W Twoim przypadku korpus pozwala na bardzo dużo ale ograniczy go obiektyw. Chociażby wspomniane wyżej świadome operowanie głębią ostrości. Używanie krótszych czasów przy małej ilości światła itp ble ble ble.
Jeżeli fotografia ma zagościć w Twoim życiu na dłużej i na poważniej (nie koniecznie zarobkowo), to nie ominie Cię zmiana obiektywu (ów). Jeśli będzie to chwilowa fascynacja to taki zestaw pewnie pozostanie do końca.
Pozdrawiam.
shimetsu
03-02-2010, 17:44
mirroo: polecisz mi coś konkretnego nad czym mogła bym się zastanawiać? Myśle ze kiedyś dokupię inny obiektyw... Ale póki co jestem studentką, pieniędzy nie mam dużo, a na to co mam trochę zbierałam. Stad chęć czegoś uniwersalnego :) Mam wiele zachcianek, które ogranicza jednak brak pieniędzy. Pewnie kiedy zacznę zarabiać będzie inaczej, ale póki co muszę oszczędzać.
Photoartbox
03-02-2010, 18:05
D300? Studentka? => MAJKA? ;) A tak powaznie, to fotografom z ktorymi rozmawialas chodzilo zapewne o jasna standardowa stalke, w przypadku matrycy D300 APS-C moze to byc Nikkor 35/1.8 Sigma 30/1.4 lub Nikkor 35/2, ze nie wspomne i Zeissach itp ;) Ja bym sie jednach od tych wypowiedzi nie uzaleznial, porob zdjecia jakis czas tym co masz a szybko sama zobaczysz czego Ci brakuje i z jakiej ogniskowej korzystasz najczesciej. Moze okaze sie, ze najbardziej potrzebny Ci jest obiektyw makro albo fisheye?
shimetsu
03-02-2010, 18:52
Jak już pisałam, trochę na ten aparat zbierałam ;) no i uratowało mnie trochę stypendium naukowe na uczelni :) Dziękuję za odpowiedź:)
irek6311
03-02-2010, 18:59
Na początek Nikkor 50mm f/1,8 zaproponuję shimetsu (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=25487) ,
tak jak inni powiem też że stało ogniskowy obiektyw zmusza do świadomego zakupu > przetestuj ogniskowe i tą najodpowiedniejszą wybierz na stało ogniskowe szkło ,
na forum każdy doradza co innego ale to ty kupujesz .
Nie polecę. Z pełną premedytacją :)
Teraz masz dość spore pokrycie ogniskowych. To wystarczy Ci na określenie swoich przyszłych potrzeb. Posiadanie na początku fotograficznej drogi tylko jednej stałki i zooma typu 18-200 może spowodować to, że stałkę wrzucisz do szuflady, bo przecież lepiej wszystko robi się gdy można szybko zmienić ogniskową.
Być może nie będziesz nigdy robiła "prawdziwych" portretów. Do tego trzeba niewielkiego, ale zawsze, studia, wyposażenia itp. To nie ma sensu zbierać na 85 mm. Może złapie Cię makro i wtedy rozejrzysz się za 105VR. A może zabraknie Ci ogniskowych i zaczniesz szukać czegoś na 500 mm i jasnego :)
Wszystko w swoim czasie.
Dobrze mieć kogoś, kto pożyczy jakieś szkiełko. Wtedy łatwiej się określić. Ale też łatwo wpaść w szpony nałogu.
Pozdrawiam.
Tu masz kilka fotek zrobionych obiektywem 50/1.4, głównie na przysłonie 1.4 właśnie:
http://www.terajewicz.pl/2010/01/zosia/
http://www.terajewicz.pl/2009/11/kumple/
Zwróć uwagę na:
W obu sytuacjach było naprawdę mało światła, nie używałem żadnego dodatkowego światła.
Mała głębia ostrości: na zdjęciach Pawełka z Bezą (dzień dobry) - szafki znajdujące się tuż za nimi nie są już ostre.
Gdybym użył "ciemnego" zooma - cóż, mogłoby zabraknąć czułości, musiałbym użyć dłuższego czasu (ryzyko poruszenia zdjęcia i fotografowanych osób), głębia ostrości byłaby większa, szafki niepotrzebnie ostre. Na przykład :-)
Do tego trzeba niewielkiego, ale zawsze, studia, wyposażenia itp.
Trzeba? Nie, nie trzeba :-)
...Trzeba? Nie, nie trzeba :-)
To zależy o jakim portretowaniu mówimy.
Można by na ten temat naklepać milion postów a i tak nigdy zgody co do używania szkieł nie będzie. Można się sprzeczać, czy 50/f 1.4 czy może wystarczy 1.8.
Fotografowi amatorowi zwykle życie (finanse a właściwie ich brak) wyznacza ścieżkę rozwoju sprzętu.
Fotograf, który się uczy zawodu zna teorię i ma większe możliwości poznania właściwości obiektywów zanim podejmie decyzję jaki jest mu potrzebny.
Fotograf amator może "pomacać" szkła w sklepie albo u znajomych.
W ogóle stwierdzenie, że kto nie ma jasnej stałki nie jest dobrym fotografem dla mnie jest bez sensu.
Oczywiście że można się sprzeczać, dlatego unikałbym słów "trzeba" :-)
Jeden będzie robił portrety wyłącznie w studio z jakimś tam wyposażeniem, a drugi po prostu wykorzysta to co ma pod ręką - i efekty będą równie dobre.
Choć oczywiście są rzeczy, których się nie zrobi bez "zaplecza"... tak więc w sumie chyba niechcący zrobiłem offtop niczemu nie służący. No może temu, że chciałem, żebyśmy nie zniechęcili nikogo do robienia portretów, "bo nie ma studyjnych gadżetów". Naprawdę, wystarczy jakikolwiek aparat z jakimkolwiek szkłem i odrobina wysiłku przy zadbaniu o odpowiednie tło/oświetlenie (nie w sensie sprzętu nawet, tylko znalezieniu odpowiedniego miejsca i czasu) i już można zaczynać przygodę i to ze świetnymi efektami. Prawda? Myślę, że się zgodzimy :-)
shimetsu
04-02-2010, 13:33
Po malutkich stópkach Zosi widzę ogromną różnice. Ale jako, że bliżej mi do grafiki, Photoshop (poniekąd) załatwi mi podobne rozmycie. Kwestią będzie tylko brak odpowiedniego oświetlenia, zwłaszcza przy ruchliwych dzieciach i psach : ) No ale... będę próbować :)
No właśnie, dużo osób poleca stało-ogniskowe obiektywy ze względu na ich jasność, a co za tym idzie płytką głębię ostrości. Oczywiście jest to fajna sprawa lecz zdecydowanie bym zamiast "stałki" kupił w pierwszej kolejności dobrą lampę błyskową, zdecydowanie ułatwia pracę... a jak koleżanka pracuje z programem photoshop to zapewne wie jak upierdliwe jest wycinanie cieni z fotek. Do lampy proponuję dokupić parasolkę ze statywem (około 100zł) i mamy pięknie rozproszone światło.
No nie do końca - nie zasymulujesz (a przynajmniej się nieźle narobisz...) małej głębi ostrości. Ale próbuj :-) (w PS operujesz na płaszczyźnie, a fotorgafowana scena jest trójwymiarowa i rozkład ostrości/nieostrości od tego zależy).
A co do lampy - ona potrafi pomóc, ale potrafi też narobić bigosu. Byłbym ostrożny z tezami, że "w pierwszej kolejności lampę błyskową". To nie jest to samo, co jasna stałka. To jest zupełnie coś innego.
Zresztą - ja już dość dawno nie używam lampy prawie w ogóle (tylko do efektów specjalnych). Obie moje lampy leżą i się kurzą w torbie. Odkąd ISO 1600-3200 (a nawet 6400) jest użyteczne, w połączeniu ze szkłami 2.8 i jaśniejszymi - no właśnie - u mnie lampy się kurzą. Odpoczywają po wielu latach owocnej współpracy ;-)
Tak więc lampa i statyw to na końcu mojej listy zakupów na dziś (dwa najrzadziej używane przeze mnie akcesoria).
Chyba że ktoś fotografuje np. ślady gwiazd na niebie co noc... a dla lampy to nawet ciężko mi dziś zastosowanie znaleźć jakieś sensowne (poza efektami).
A wrzucę coś, co moja Żona zrobiła wczoraj 50/1.4 AF-S. No nie wiem, ja tam uważam, że lampa by jej nie pomogła w niczym, za to szkło się spisało jak trzeba. 10-minutowa sesja "z marszu", bez przygotowań, bez żadnego sprzętu (aparat + szkło jedynie), w słabych warunkach oświetleniowych/lokalowych (no dobra, warunki to może były niezłe właśnie - odpowiednie okno i odpowiednie światło z niego padające, kawał białej ściany jak znalazł), bez wyostrzania:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img708.imageshack.us/img708/4402/20100203122423.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img62.imageshack.us/img62/6052/20100203122052.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img691.imageshack.us/img691/6083/20100203121804.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img62.imageshack.us/img62/262/20100203120823.jpg)
Cześć.
Zawsze mozna przecież sprzęt kupić, przetestować i sprzedać-czasem z bardzo małą stratą a i z o wiele większym doświadczeniem. Stąd polecanie typowych 50/1.8 czy 50/1.4. To naprawdę sprzęt pokazujący klasę jasnych szkiełek a takowe manulane można upolowac czasem za śmieszne pieniądze. Taka nauka chyba nie prowadzi na manowce. I daje zupełnie inne spojrzenie na fotografie niż używanie fajnych aczkolwiek rozleniwiających i przyciężkawych megazoomów.
Można by powiedzieć, że paradoksalnie stałki dają więcej swobody, bo zoomować można nogami, a w zoomie brak małych przysłon jest nie do przeskoczenia :-)
No cóż, ideałem byłby zoom 15(fisheye)-500/1.0, ale... Na to jeszcze trochę poczekamy :-)
zdjecia z N50/1.8: http://tinyurl.com/ybswsy4
zdjecia z N18-200 ustawionym na 50: http://tinyurl.com/y8pmrrr
polecilbym ci kupno 50/1.8 i przekonac sie na wlasnej skorze jak to jest fotografowac obiektywem staloogniskowym, szczegolnie oferujacym wieksza "dziure" niz zoom i przy okazji nie uszczuplisz zbytnio budzetu, a jak nie spodoba sie to zawsze mozna sprzedac i duzo nie stracisz
Zakup lampy błyskowej, nie wyklucza zakupu jasnego obiektywu, a używanie lampy niesie za sobą korzyści gdy używamy jej do doświetlania sceny (eliminacja cieni itp.). Sztuką jest użyć lampy w taki sposób żeby nie było widać na zdjęciu, że została użyta. Dlatego dyfuzory, softboxy, blendy i inne akcesoria wspomagają ten proces. Wszystko to nie eliminuje zakupu dobrego obiektywu, dopiero współpraca wielu elementów zarówno sprzętowych jak i umiejętności fotografa pozwolą uzyskać oczekiwany efekt końcowy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.