PDA

Zobacz pełną wersję : Question Cena F80 i F90X, czyli co warto?



PaSkal
06-11-2006, 12:07
Przyjaciel zamierza kupić analogową lustrzankę.
Wczoraj w Stodole na giełdzie macałem praktycznie nowe N80 za 750 zł i praktycznie nowe F90X za 850 zł.
Cenę N80 pewnie mozna by trochę ściągnąć. F90X wątpię.

Przyjaciel jest amatorem. Reporterki wojennej, ani nawet ulicznej raczej nie będzie robił.
Moim głównym argumentem za F90x jest solidność, ale czy jest to wystarczający argument przeciwko nowszemu N80?
Moim argumentem przeciwko N80 są jego bateryjki. (Nie przemawia do mnie zbytnio argument "kupisz sobie MB16")
Pytanie heretyka: Co Canon ma do zaoferowania w tym przedziale (technologicznym)?

Czy ta relacja cenowa jest normalna? No i na koniec sakramentalne "co byście wybrali?"

Z góry dzięki,

Paweł

Seeker
06-11-2006, 12:11
Wybralibysmy umieszczenie tego pytania w dziale "aparaty analogowe" ;)

P.S.
Dopatrzylem sie ponizszego, ale niestety tez po czasie ;)

PaSkal
06-11-2006, 12:12
Patrz mój edit - wylogowało mnie w trakcie i myszka powędrowała nie tam, gdzie trzeba.

P.

szymony
07-11-2006, 02:27
Przeniosłem w odpowiednie miejsce

Władca Pixeli
07-11-2006, 06:48
Przyjaciel jest amatorem. Reporterki wojennej, ani nawet ulicznej raczej nie będzie robił.
Więc niech jeszcze rozpatrzy F801s (poprzednik F90), oraz wersje manualne FM2n, FM3A, FG, FE, FE2 itp.

jarek76
07-11-2006, 08:23
IMHO F80 odpada ponieważ nie gada z manualami. Na rynku jest sporo fajnych starych szkieł, które niestety nie współpracują z F80
Jeśli miałbym wybierac z tych dwóch to F90X
Padła jeszcze propozycja F801, i uważam że to też jest super aparat

sokrates
07-11-2006, 09:37
Twój kolega jest amatorem jak piszesz, więc skoro mowa o F801 to dlaczego nie F601? bardzo fajne body wystarczy dla amatora (dla mnie wystarcza aż naddto) no i współpracuje z manualnymi szkiełkami (pomiar światła nawet ze szkłem M42 i pomaga w ustawieniu ostrości na manualnym szkle)

slaw74
07-11-2006, 10:33
Koledzy jak sie tak rozpedzimy w wyliczance wstecz to zaraz dojdziemy do dalmierzowego NIKONA SP....

PASKAL napisal ze jego przyjaciel jest amatorem zatem niechaj bierze D80 i nie grymasi... to bardzo dobry aparat na poczatek. Znacznie nowoczesniejszy niz wymieniane 801, FMki i inne

A to ze nie dziala z manualami.... i to ze wiekszosc z nas by go nie wybrala to rzecz insza!
Np. ja oraz widze ze Jarek76 nie wybralibysmy osiemdziesiatki bo nie dziala z manualami. Zas Wladca Pixeli slusznie rozgladalby sie za manualnym FM3a... bo wolalby sie martwic o swiatlo - prawda?

Jednak przyjaciel Paskala jest jak on powiedzial... wybitnym amatorem. Zatem po coz mu takie rarytasy jak 801 czy FM3a...? Tylko by sie chlop wrzodow nabawil. Mysle ze na taki aparat przychodzi ochota z czasem, oraz ze wzrostem wiedzy i umiejetnosci.
Natomiast ja z tych dwoch aparatow wolalbym F90 bo z manualami biega, jest niezniszczalny i ma jasniejszy wizjer.... ale ja to ja, wiec prosze sie nie sugerowac.

PaSkal
07-11-2006, 11:09
szymony dziękuję za przenos i przepraszam za kłopot.

Reszta: F601 odpada. Miałem ten aparat kilka lat i w końcu bateryjki mnie zabiły. F801 akurat nie widziałem na giełdzie, więc chwilowo nie wchodził w grę.

FM3 jest pewnie za drogi. FM2 może nie, ale nie wiem, czy to odpowiedni wybór bo to oldskulowy ortodoks.

Chwilowo się skłaniam ku F90 (fajnie cudzą kasą dysponować ;) ). Trwałość, wizjer, paluchy, współpraca z obiektywami różnymi. Ciężkawy, ale solidny. F80 w porównaniu z nim to kinder niespodzianka. Tu już nie chodzi o jakąś fotografię ekstremalną, tylko o zwykłą odporność ogólną - puknięcie o jakiś kamień jak aparat wisi na szyji, jazda na rowerze, na nartach itp.

Nikt się o Canonach nie wypowiada? Autofocus Canona zawsze uchodził za lepszy od Nikona...

Dzięki wszystkim,

Paweł

pebees
07-11-2006, 11:11
Autofocus Canona zawsze uchodził za lepszy od Nikona...


Hmm.. chyba odwrotnie?

ALF
07-11-2006, 11:18
-wersja ekonomiczna to F70, świetna, mocna puszka z przewidywalnym pomiarem i obsługą manuali...
-wersja super F100 - bez komentarza :D

PaSkal
07-11-2006, 11:19
pebees - no właśnie nie... Ja mówię o dawnych czasach - przełom lat 80/90.

mp_
07-11-2006, 11:42
"Chwilowo się skłaniam ku F90 (fajnie cudzą kasą dysponować ;) ). Trwałość, wizjer, paluchy, współpraca z obiektywami różnymi. Ciężkawy, ale solidny. F80 w porównaniu z nim to kinder niespodzianka. Tu już nie chodzi o jakąś fotografię ekstremalną, tylko o zwykłą odporność ogólną - puknięcie o jakiś kamień jak aparat wisi na szyji, jazda na rowerze, na nartach itp."

w zasadzie to samo masz w 801s tyle, że taniej (i tylna scianka mf jest tańsza)

Pilot-Pirx
08-11-2006, 19:39
Jestem użytkownikiem F80 i F90X. Zdecydowanie F90x i kropka.

Pozdrawiam

szymony
08-11-2006, 22:08
szymony dziękuję za przenos i przepraszam za kłopot.

Nie ma sprawy.

[quote=PaSkal] Nikt się o Canonach nie wypowiada? Autofocus Canona zawsze uchodził za lepszy od Nikona...[/guote]

Popatrz i zwróć uwagę na EOSa 50 E.