Zobacz pełną wersję : RF vs (D)SLR
Witam,
od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie jakiś dalmierz. Wiele osób mówi, że dalmierz nie zastąpi lustrzanki i na odwrót.
Czy mógłby ktoś przedstawić sytuacje, gdzie RF nie zastąpi D(SLR)'a przy założeniu, że robimy tylko spokojny krajobraz + standard czyli ~20mm + 50mm. Żadnych szybkich akcji, tylko spokojne ujęcia.
Witam,
od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie jakiś dalmierz. Wiele osób mówi, że dalmierz nie zastąpi lustrzanki i na odwrót.
Czy mógłby ktoś przedstawić sytuacje, gdzie RF nie zastąpi D(SLR)'a przy założeniu, że robimy tylko spokojny krajobraz + standard czyli ~20mm + 50mm. Żadnych szybkich akcji, tylko spokojne ujęcia.
W tym konkretnym przypadku pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to kadrowanie. Jeśli masz matówkę a szczególnie z pokryciem 100% kadru to odpada Ci ewentualne późniejsze kadrowanie przy obróbce. Dalmierz nie zapewnia aż tak perfekcyjnego trafienia 100 na 100, nawet na nieskończoności. Nie chcę tym powiedzieć, że to go dyskwalifikuje. Po prostu dzięki matówce wykadrujesz dokładniej.
koniecpolska
23-01-2010, 19:58
W standardowym wizjerze dalmierza, czyli w tym co jest w dalmierzu, minimalna ramka zazwyczaj odpowiada obiektywowi o ogniskowej 28mm - więc wizjer pokaże może kadr dla 25mm, a może jeszcze mniej kadru, wszystko zależy od typu konkretnego body. Jak chcesz szerzej to musisz kadrować z zewnętrznego wizjera dodawanego do szerokokątnego obiektywu.
Są body w których ramki zaczynają się od 35mm.
Szerokie krajobrazy robi się również dalmierzami bez dalmierza: Bessa L, Bessa T, Zeiss SW bo obiektywy szerokokątne typu Heliar 5.6/12mm czy 4.5/15mm mają tak wielką GO, że spokojnie możesz ustawić hiperfokalną na skali obiektywu.
Zalet dopatrywałbym raczej w wielkości, wadze body, obiektywu - oczywiście na korzyść dalmierza.
To ja się dołączę do tematu:
Powiedzcie... "Góral", czy szosówka? ;)
A na poważniej:
Dalmierz nie zastąpi SLR nawet do statycznych ujęć krajobrazowych jeśli zależy Ci bardzo żeby:
- precyzyjnie kadrować,
- mieć podgląd głębi ostrości,
- widzieć halację i flary.
- używać jak człowiek filtra polaryzacyjnego
W tym konkretnym przypadku pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to kadrowanie. Jeśli masz matówkę a szczególnie z pokryciem 100% kadru to odpada Ci ewentualne późniejsze kadrowanie przy obróbce. Dalmierz nie zapewnia aż tak perfekcyjnego trafienia 100 na 100, nawet na nieskończoności. Nie chcę tym powiedzieć, że to go dyskwalifikuje. Po prostu dzięki matówce wykadrujesz dokładniej.
mam D700, więc pokrycia w 100% nie mam. Wiem, że to co się widzi karujac dalmierzem, a to co otrzymujemy nigdy nie jest tym samym, ale wydaje mi się, że jest to problem przy tele / makro.
W standardowym wizjerze dalmierza, czyli w tym co jest w dalmierzu, minimalna ramka zazwyczaj odpowiada obiektywowi o ogniskowej 28mm - więc wizjer pokaże może kadr dla 25mm, a może jeszcze mniej kadru, wszystko zależy od typu konkretnego body. Jak chcesz szerzej to musisz kadrować z zewnętrznego wizjera dodawanego do szerokokątnego obiektywu.
Są body w których ramki zaczynają się od 35mm.
Szerokie krajobrazy robi się również dalmierzami bez dalmierza: Bessa L, Bessa T, Zeiss SW bo obiektywy szerokokątne typu Heliar 5.6/12mm czy 4.5/15mm mają tak wielką GO, że spokojnie możesz ustawić hiperfokalną na skali obiektywu.
Zalet dopatrywałbym raczej w wielkości, wadze body, obiektywu - oczywiście na korzyść dalmierza.
Wydaję mi się. że wizjery Bessy serii R4 dają widok dla 21mm. Ale dodatkowy zew. wizjer to dla mnie nie problem.
Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły, pod jakim względem dalmierz będzie dla mnie gorszym rozwiązaniem?
A jakie szkła chciałbyś brać pod uwagę?
Niestety Noctilux 50 1.0 to spory wydatek, więc zastanawiałem się nad Voigtlanderem 50 f/1.1. Jeśli chodzi o szeroki kąt to powiem szczerze, że jeszcze nie robiłem rozeznania oraz porównań cena/jakość, ale coś między 20-30mm.
ranbir kapoor
24-01-2010, 02:02
A jakie body?
Wydaję mi się. że wizjery Bessy serii R4 dają widok dla 21mm. Ale dodatkowy zew. wizjer to dla mnie nie problem.
Co do ramek w wizjerze to sie radze mocno zastanowic. Przy normalnym wizjerze najwygodniej pracuje sie 35 i 50 mm, przy tele obrazek jest juz malutki, przy szerokim trzeba mocno biegac okiem po kadrze zeby calosc ogarnac.
Jak kupisz sobie ta R4, gdzie bedziesz mial w kadrze 21mm, to z kolei obrazek dla 35mm i wyzej bedzie juz bardzo malutki.
Takze cos za cos.
Osobiscie, jako uzytkownik dalmierza, jestem zdania, ze dalmierz tak - ale obok (D)SLR a nie zamiast.
ranbir kapoor
24-01-2010, 12:19
wg mnie jedyny minus to fakt ze wiekszosc szkiel zbyt duza minalna odleglosc ostrzenia
luxy i crony od 70cm
summarity od 80cm
noctilux i nokton od 1m
jak dla mnie przy szklach 35 i 50 mm jest to zdecydowanie za duzo
wg mnie jedyny minus to fakt ze wiekszosc szkiel zbyt duza minalna odleglosc ostrzenia
luxy i crony od 70cm
summarity od 80cm
noctilux i nokton od 1m
jak dla mnie przy szklach 35 i 50 mm jest to zdecydowanie za duzo
To tak, jakbyś mając S-klasę ubolewał, że nie możesz nią orać... ;)
Dalmierz to dalmierz a 70cm dla większości szkieł to i tak bardzo mało... jak na dalmierz, w dodatku o tak dużej podstawie jak w M.
Moim skromnym zdaniem dalmierz jest lepszy w street photo i reportażach oraz tam, gdzie liczy się mniejsza waga sprzętu.
Wszystko inne załatwia DSLR. Krajobrazy dla siebie - duży format ;)
ranbir kapoor
24-01-2010, 15:37
To tak, jakbyś mając S-klasę ubolewał, że nie możesz nią orać... ;)
nie bardzo widze sens w tym porownaniu
o ile przy np 75mm minimalne ostrzenie od 70cm jest optymlane
to juz 35 i 50 nie pozwala zrobic pewnych kadrow i nijak sie to ma do orania S-klasa
uzupelniajac info o minimalnej ostrzenia
szerokiet katy zeissa zm ponizej 35mm (czyli od 28mm w dol) ostrza od 0,5m, oprocz 15-tki ktora ostrzy od 0,3m
i kolega ma racje, jest to aspekt ktory trzeba miec na uwadze... bo wymusza na czesci szkiel nieco inna prace niz
dSLR... jak ktos jest przywzwyczajony do pracy 35/50 z krotszych dystansow to tutaj mu sie wszystko wywroci do
gory nogami... moze nie az tak, ale na pewno bedzie to wymagalo sporej zmiany przyzwyczajen
body to pewnie M6, ale spodobała mi się Bessa 3RA + zewnętrzny wizjer do szerokich kadrów. Zaletą bessy poza ceną jest automatyka przysłony + powiększenie w wizjerze x1, więc jeszcze nie wiem co ewentualnie wybiorę, szczególnie, że nie działa na mnie "legenda" marki Leica. Do wszystkiego podchodzę racjonalnie.
tomwidlak
25-01-2010, 02:36
body to pewnie M6, ale spodobała mi się Bessa 3RA + zewnętrzny wizjer do szerokich kadrów. Zaletą bessy poza ceną jest automatyka przysłony + powiększenie w wizjerze x1, więc jeszcze nie wiem co ewentualnie wybiorę, szczególnie, że nie działa na mnie "legenda" marki Leica. Do wszystkiego podchodzę racjonalnie.
Pamietaj ze Bessy maja krotkie dalmierze i co za tym idzie nie nadaja sie do bardzo jasnych szkiel z mala GO, mialem R3A i idealnym szklem bylo do niej Leikowskie 40mm f2 ale z Noctiluxem juz mialem problemy z precyzja ostrzenia.
Goraco polecam Zeissa Ikona, najlepszy korpus z mocowaniem Leiki M moim skromnym zdaniem, a przerobilem chyba wszystko co bylo warto z tym bagnetem.
A najwiekszym plusem dalmierza moim zdaniem sa szklai wielkosc. Dzieki temu ze odleglosc od filmu jest bardzo mala konstrukcja takich szkiel jest o wiele prostrza optycznie niz lustrzankowych a co za tym idzie ich jakosc optyczna jest duzo wyzsza. Szerokie szkla do dalmierzy nie maja sobie rownych.
Pamietaj ze Bessy maja krotkie dalmierze i co za tym idzie nie nadaja sie do bardzo jasnych szkiel z mala GO, mialem R3A i idealnym szklem bylo do niej Leikowskie 40mm f2 ale z Noctiluxem juz mialem problemy z precyzja ostrzenia.
Goraco polecam Zeissa Ikona, najlepszy korpus z mocowaniem Leiki M moim skromnym zdaniem, a przerobilem chyba wszystko co bylo warto z tym bagnetem.
A najwiekszym plusem dalmierza moim zdaniem sa szklai wielkosc. Dzieki temu ze odleglosc od filmu jest bardzo mala konstrukcja takich szkiel jest o wiele prostrza optycznie niz lustrzankowych a co za tym idzie ich jakosc optyczna jest duzo wyzsza. Szerokie szkla do dalmierzy nie maja sobie rownych.
Trzy pytania:
1. co masz na mysli mówiąc "krotkie dalmierze"?
2. w czym upatrujesz wyższości Z Ikona ponad M6 (poza AE).
3. jakie jest Twoje ogólnie zdanie z R3A - jakość wykonania, przyjemność użytkownia, możliwości itp. Pytam bo rozważałem zestaw R3A + 50 f/1.1
chodzi o baze dalmierza, ktora wplywa na dokladność ustawiania ostrosci, Ikon ma ja najwieksza, nawet wieksza
niz Leica z wizjerem 0.72x
a dlaczeo ja wolalbym Ikona od M6 - baza dalmierza, wizjer (wielkosc jasnosc/ramki etc), rewelacyjne zewnetrzne wizjery, normalny sposob wkladania filmu
Bessa przy Ikonie - subiektywnie - sprawia wrazenie zabawki - gorsza jakosc wykonania
Jesli sam nie wiesz czy do fotografowania potrzeba Ci aparatu dalmierzowego, zdecydowanie powinienes pozostac przy lustrzance. Syndrom czerwonej kropki wykluczyles, wiec nie bede o nim wspominal.
;1709334']Jesli sam nie wiesz czy do fotografowania potrzeba Ci aparatu dalmierzowego, zdecydowanie powinienes pozostac przy lustrzance. Syndrom czerwonej kropki wykluczyles, wiec nie bede o nim wspominal.
Ale dlaczego... roznych rzeczy trzeba w zyciu sprobowac. Przy czym jesli kolega nie jest pewien to lepiej kupic dalmierz obok, a nie zamiast lustrzanki. Sprzedac jakby cos zawsze zdazy...
ja konsekwentnie wszystkim polecam jako pierwsze rf Canonetke/ Yashice Electro, sam kupiłem tą pierwszą, zrobiłem kilka filmów, zakochany jestem po uszy, ale sprzedam bo mi nie leży niedokładność kadrowania.
;1709334']Jesli sam nie wiesz czy do fotografowania potrzeba Ci aparatu dalmierzowego, zdecydowanie powinienes pozostac przy lustrzance. Syndrom czerwonej kropki wykluczyles, wiec nie bede o nim wspominal.
nie zgadzam się. pytam bo nigdy nie używałem dalmierza. cenię w nich wielkość i niewielką wagę. Poza tym szkła f/1.0 czy f/1.1 w D(SLR)'ach nie uświadczę. dlatego zastanawiam się, czy będzie dla mnie to dobry wybór.
tomek...
25-01-2010, 21:16
Witam wszystkich.
Przyznam się, że jakiś czas temu też śniła mi się po nocach M4 bądź M6 najlepiej z Noctiluxem, bo lubię tą ogniskową.
Ostatniej jesieni, będąc we Florencji trafiłem na sklep/komis w którym mógłbym zamieszkać. Właściciel, zresztą wspaniały gość, zgromadził tony analogowego i manualnego żelastwa. Zostawiłem mu swój plecak ze sprzętem i wychodziłem na ulice z różnymi zestawami, "poprzymierzać" się do różnych aparatów.
Jakie wyciągnąłem wnioski.
1. Wnioski główne:
- mała manualna lutrzanka z podpiętą 50-ką jest wymiarami i wagę prawie identyczna jak M4 z 50/1,4.
- z klinem na matówce szybciej ustawiam ostrość niż w dalmierzu, może to kwestia przyzwyczajenia.
- lubię widzieć tyle, ile będzie na zdjęciu, ramki mi przeszkadzają.
- M4 jest znacznie cichsza od dowolnej lustrzanki, ale to raczej oczywiste.
2. Wnioski poboczne
- kiedyś aparaty to miały jakość wykonania...
- w M4 połowa zdjęć to byłyby zdjęcia dekielka od środka.
- w Noctiluxie jest niesamowicie trudno idealnie ustawić ostrość.
- w manualnej lustrzance jest jaśniej w wizjerze, niż w M4.
- dla okularnika Pentax ME czy Nikon FE2 jest bardziej użyteczny niż M4, bez zdejmowania okularów widzę cały obraz.
W efekcie zakupiłem Pentaxa ME z 50/1,7. Miał być ME super, ale ME był w dziewiczym stanie, a ME super trochę zmęczony.
Robienie nim zdjęć, opór pierścienia ostrości, dźwięk lustra, przewijanie filmu daje mi jakąś magiczną przyjemność, której nie odczuwam z D300s. I ta chwila niepewności, gdy wyjmuję film z koreksu... Co nie zmienia faktu, że nie wyobrażam sobie dzisiaj robienia zdjęć TYLKO analogowym manualem ze stałką, a wychowałem się na Zenicie 12XP i Praktice BCA.
Celowo nie pisałem o różnicach w cenie, a ta jest większa niż rząd wielkości...
Pozdrawiam wszystkich manualnych analogowców
Tomek...
tomwidlak
25-01-2010, 23:05
Trzy pytania:
1. co masz na mysli mówiąc "krotkie dalmierze"?
2. w czym upatrujesz wyższości Z Ikona ponad M6 (poza AE).
3. jakie jest Twoje ogólnie zdanie z R3A - jakość wykonania, przyjemność użytkownia, możliwości itp. Pytam bo rozważałem zestaw R3A + 50 f/1.1
1. jak juz nadmienione zostalo, precyzja ostrzenia dalmierza opiera sie na dlugosci samego dalmierza czyli odleglosci od srodka wizjera do okienka dalmierza, lopatologicznie tlumaczac :-) - im wieksza odleglosc tym precyzyjniejszym dalmierz jest. Do tego dochodzi magnifikacja wizjera, czyli przykladowo jak dalmierz ma dlugosc 100mm a wizjer magnifikacje x0.8 to efektywna dlugoscia dalmierza jest 80mm. To bardzo wazne jesli uzywasz jasnych szkiel, dla tego mozesz miec nieco problemy z Bessa i f1.1, nie mowie ze sie nie da ale wolal bym cos z dluzszym mechanizmem.
2. wiec zaczne od mniejszosci, jest gorzej wykonany niz Leika, jedyny minus :-) plusy ? 3x tanszy, normalny mechanizm ladowania filmu, sporo lepszy wizjer ktory nie traci kontrastu pod slonce, jest wiekszy i jasniejszy - najlepszy wizjer na rynku. Szybsza migawka, metalowa migawka (nie zapomnij o zaslanianiu dekielkiem szkla jak kladziesz go na sloncu bo sie dziurka wypali w migawce Leiki jak bedziesz mial nieco pecha i jasne szklo), lepszy miernik, poriorytet przeslony. Bym sklamal, Leika ma jeszcze jeden plus, blokuje ekspozycje przy polowicznym nacisnieciu wyzwalacz (przynajmniej M7) a w Ikonie trzeba nacisnac osobny przycisk.
3. Ogolnie bardzo lubilem Besse i nie czulem potrzeby zmiany zanim nie nabylem Noctiluxa, wczeniej uzywalem Noktona 40mm 1.4 i Leike 40mm f2. Jakosc wykonania dobra, bardzo fajny aparacik choc pierwszy zakupiony popsul sie po 6sciu miesiacach, wymienili w sklepie na nowy. Jak juz napisalem wczesniej, do tego Noktona bardziej doradzal bym Ikona.
krolewicz
25-01-2010, 23:20
a jak na tym tle wypada contax?
tomwidlak
26-01-2010, 00:12
a jak na tym tle wypada contax?
G1/G2 ? Slabiutko w mojej opinii. Mialem G2, swietnie zbudowany i kapitalna ergonomia jak kazdy Contax ale:
- to nie jest prawdziwy dalmierz mimo ze jest w nim aktualny dalmierz. Dalmierz w G2 dziala sobie sam dla Siebie kiertujac AF, uzytkownik ani nie ma wplywu na uztawianie ostrosci ani aktualnej informacji gdzie ostrosc zostala ustawiona. Do tego dalmierz w nim jest bardzo krotki.
- okropny wizjer, jak w malpkach
- brak recznego ostrzenia, jest tylko takie niby ostrzenie ktore mowi jak daleko jest ustawiony fokus ale oceniac trzeba samemu
- bardzo glosny
- ciemne szkla jak na dalmierz
Wedle mojej opinii jest to bardzo wysokiej jakosci malpka z wymiennymi szklami i innym mechanizmem ustawiania AF niz inne malpki.
http://www.kenrockwell.com/tech/rangefinder-vs-slr.htm
Pozdrawiam
Pat
PS Co do Contaxa - uważam, że to znakomity sprzęt, zwłaszcza G2. Można o nim poczytać również u Kena Rockwella. Biogon 28 i Planar 45 to po prostu rewelacyjne obiektywy. Z jakiegoś powodu Ansel Adams używał właśnie Contaxa...
Dla szukających bezwzględnej jakości, marki i szkieł - bardzo dobrych, ale drogich w pierony - Leica wydaje się właściwym wyborem. Dla tych, którzy chcą robić zdjęcia bez większego wysiłku i lansu - Contax jest ok.
W porównaniu z Leicą - tani jak barszcz.
Bessę darowałbym sobie. Prędzej szukałbym Konicę Hexar. Zeiss Ikon jest fajny, ale delikatny - wymaga uważnego traktowania.
:-)
http://www.kenrockwell.com/tech/rangefinder-vs-slr.htm
Pozdrawiam
Pat
PS Co do Contaxa - uważam, że to znakomity sprzęt, zwłaszcza G2. Można o nim poczytać również u Kena Rockwella. Biogon 28 i Planar 45 to po prostu rewelacyjne obiektywy. Z jakiegoś powodu Ansel Adams używał właśnie Contaxa...
Dla szukających bezwzględnej jakości, marki i szkieł - bardzo dobrych, ale drogich w pierony - Leica wydaje się właściwym wyborem. Dla tych, którzy chcą robić zdjęcia bez większego wysiłku i lansu - Contax jest ok.
W porównaniu z Leicą - tani jak barszcz.
Bessę darowałbym sobie. Prędzej szukałbym Konicę Hexar. Zeiss Ikon jest fajny, ale delikatny - wymaga uważnego traktowania.
:-)
czemu?
Jest zdecydowanie gorzej wykonana i sprawia wrażenie mniej solidnej. Dla mnie ma to znaczenie...
Pozdrawiam
Pat
PS
O Contaxie:
http://www.kenrockwell.com/contax/g-system.htm
tomwidlak
26-01-2010, 20:58
http://www.kenrockwell.com/tech/rangefinder-vs-slr.htm Bessę darowałbym sobie. Prędzej szukałbym Konicę Hexar. Zeiss Ikon jest fajny, ale delikatny - wymaga uważnego traktowania.
Mogl bys dokladnie wyjasnic czemu ? Szczegolnie jesli chodzi o Ikona ?
Mogl bys dokladnie wyjasnic czemu ? Szczegolnie jesli chodzi o Ikona ?
Tak.
Mam znajomego, zapalonego fotografa - kolekcjonera. Ma możliwości, więc testuje, zmienia, szuka swojego Graala ;-)
Zachwycił się Ikonem, kupił. Po kilku podróżach rozregulował mu się dalmierz - wystarczyło najlżejsze puknięcie, żeby aparat to odczuł. Trzeba go było systematycznie i pieczołowicie przeglądać, regulować i serwisować.
Chciałbym, żeby to była nieprawda, bo sam napalałem się na Ikona, ale delikatność tego sprzętu każe uważać i to bardzo... A to z kolei przeszkadza w swobodnym używaniu tego narzędzia w warunkach miejsko-podróżniczych.
Nie zmienia to faktu, że Ikon jest pięknym aparatem, stwarzającym możliwość używania znakomitej optyki.
Zdaje się, że kol Kichu jest posiadaczem - może coś na ten temat więcej powiedzieć.
Dla mnie (to tylko moje zdanie) atrakcyjne są dwie opcje:
1. Bezkompromisowa i droga - Leica (jak już kupować Leicę, to z oryginalnymi obiektywami, więc dałbym sobie spokój z Voigtlanderem)
2. Kompromisowa ;-) (kompromis między "rasowością" - czy jak to nazwać a ceną, z pozostawieniem jakości obrazowania na wysokim poziomie) - G2.
Co do Bessy - zupełnie mnie nie przekonuje... Ktoś wcześniej zresztą pisał, że przypomina zabawkę...
Podkreślam - to jest tylko moje zdanie, nie chcę strugać mędrca ani urazić niczyich uczuć czy przekonań.
Dalmierze mają w sobie magię - od Tripa i XA po cudowną MP, która prawie u mnie zagościła (Mario, zrobiłeś mi smaka ;-) )
Pozdrawiam wszystkich analogowców i ludzi muśniętych anielskim skrzydłem prawdziwej pasji. Cieszę się, że mogę jakoś być wśród Was
Pat
Chciałbym, żeby to była nieprawda, bo sam napalałem się na Ikona, ale delikatność tego sprzętu każe uważać i to bardzo... A to z kolei przeszkadza w swobodnym używaniu tego narzędzia w warunkach miejsko-podróżniczych.
Choc oczywiscie doswiadczenia w uzywaniu sprzetu w takich okolicznosciach nie mam, to lektura rangefinderforum.com sklania do wniosku, ze uklady dalmierza do kalibracji predzej czy pozniej wysylaja wszyscy zarowno Ikonowcy, Leikowcy jak i reszta. Sam z Ikonem obchodze sie analogicznie jak z lustrem i nie odczulem, zeby uklad sie po nawet lekkim puknieciu rozkalibrowywal.
Choc oczywiscie doswiadczenia w uzywaniu sprzetu w takich okolicznosciach nie mam, to lektura rangefinderforum.com sklania do wniosku, ze uklady dalmierza do kalibracji predzej czy pozniej wysylaja wszyscy zarowno Ikonowcy, Leikowcy jak i reszta. Sam z Ikonem obchodze sie analogicznie jak z lustrem i nie odczulem, zeby uklad sie po nawet lekkim puknieciu rozkalibrowywal.
Potwierdzam co do eMki - sam mam ten problem z M3 i M4 i wszystkimi czterema posiadanymi jak dotąd szkłami. Obczytałem wszystko co znalazłem w sieci i to jest naturalna cecha dalmierzy po pewnym czasie używania. Gorzej, dalmierz konkretnego egzemplarza może się zachowywać prawidłowo z jednymi szkłami a niezbyt z innymi... BF, FF - skąd my to znamy? :mrgreen:
Nauczyłem się samemu korygować z grubsza ramię dalmierza w Leicach ale i tak zamierzam w najbliższym czasie M3 dać fachowcowi do CLA (wymaga również przesmarowania migawki).
Pytałem Maria o zachowanie obu jego nówek ze szkłami, które ma lub miał - oczywiście nie miał problemu.
Ale nie dajmy się zwariować - Leica nie służy do testów, Leicą się fotografuje :D
Warto tez dodac, ze BF/FF w dalmierzach nie zawsze wynika z rozkalibrowania ukladu. Czasem po prostu niektore szkla maja dosc spory focus shift - sztandardowym przykladem moze byc ZM 50/1.5 C Sonnar, bedacy wspolczesnym remakiem konstrukcji z lat 30 tych.
We wspolczesnych szklach w celu korekcji tego zjawiska stosuje sie tzw potocznie 'plywajace soczewki' :)
Warto tez dodac, ze BF/FF w dalmierzach nie zawsze wynika z rozkalibrowania ukladu. Czasem po prostu niektore szkla maja dosc spory focus shift - sztandardowym przykladem moze byc ZM 50/1.5 C Sonnar, bedacy wspolczesnym remakiem konstrukcji z lat 30 tych.
We wspolczesnych szklach w celu korekcji tego zjawiska stosuje sie tzw potocznie 'plywajace soczewki' :)
Ten obiektyw podobno ustawiany jest w serwisie pod oczekiwania konkretnego użytkownika - ulubiona odległość fotografowania i przysłona... albo mi sie popieprzyło z innym... ;)
EDIT: Zdaje mi się, że HCB używał go z Leicą.
Tak.
Mam znajomego, zapalonego fotografa - kolekcjonera. Ma możliwości, więc testuje, zmienia, szuka swojego Graala ;-)
Zachwycił się Ikonem, kupił. Po kilku podróżach rozregulował mu się dalmierz - wystarczyło najlżejsze puknięcie, żeby aparat to odczuł. Trzeba go było systematycznie i pieczołowicie przeglądać, regulować i serwisować.
Chciałbym, żeby to była nieprawda, bo sam napalałem się na Ikona, ale delikatność tego sprzętu każe uważać i to bardzo... A to z kolei przeszkadza w swobodnym używaniu tego narzędzia w warunkach miejsko-podróżniczych.
Nie zmienia to faktu, że Ikon jest pięknym aparatem, stwarzającym możliwość używania znakomitej optyki.
Zdaje się, że kol Kichu jest posiadaczem - może coś na ten temat więcej powiedzieć.
Dla mnie (to tylko moje zdanie) atrakcyjne są dwie opcje:
1. Bezkompromisowa i droga - Leica (jak już kupować Leicę, to z oryginalnymi obiektywami, więc dałbym sobie spokój z Voigtlanderem)
2. Kompromisowa ;-) (kompromis między "rasowością" - czy jak to nazwać a ceną, z pozostawieniem jakości obrazowania na wysokim poziomie) - G2.
Co do Bessy - zupełnie mnie nie przekonuje... Ktoś wcześniej zresztą pisał, że przypomina zabawkę...
Podkreślam - to jest tylko moje zdanie, nie chcę strugać mędrca ani urazić niczyich uczuć czy przekonań.
Dalmierze mają w sobie magię - od Tripa i XA po cudowną MP, która prawie u mnie zagościła (Mario, zrobiłeś mi smaka ;-) )
Pozdrawiam wszystkich analogowców i ludzi muśniętych anielskim skrzydłem prawdziwej pasji. Cieszę się, że mogę jakoś być wśród Was
Pat
Używam Ikona od dość dawna w różnych sytuacjach. Traktuję go jak narzędzie pracy, wielokrotnie uderzał , był przyciskany do ścian w tłumie i nie zaopserwowałem w nim nic z delikatności:-) Zeiss jest lzejszy od M i chyba dlatego uchodzi za delikatniejszego przedewszystkim oceniany przez oglądaczy a nie użytkowników.
Ten obiektyw podobno ustawiany jest w serwisie pod oczekiwania konkretnego użytkownika - ulubiona odległość fotografowania i przysłona... albo mi sie popieprzyło z innym... ;)
EDIT: Zdaje mi się, że HCB używał go z Leicą.
Zgadza się
Używam Ikona od dość dawna w różnych sytuacjach. Traktuję go jak narzędzie pracy, wielokrotnie uderzał , był przyciskany do ścian w tłumie i nie zaopserwowałem w nim nic z delikatności:-) Zeiss jest lzejszy od M i chyba dlatego uchodzi za delikatniejszego przedewszystkim oceniany przez oglądaczy a nie użytkowników.
Opinia pochodzi od użytkownika, nie oglądacza.
Cieszę się, że Twój Ikon sprawuje się dobrze.
Pozdrawiam
Pat
Standardowo jest w fabryce ustawiony ze trafia w punkt na f2.8, przez co na wiekszych dziurach w okolicy minimialnej ostrzenia lekko front focusuje, z kolei przy przymknieciu punkt ostrosci ucieka do tylu ale na ogol zjada te wade juz glebia ostrosci.
W fabryce ustawia Ci jak chcesz ale na ogol jak ktos foci na pelnej dziurze to kazde ustawic w punkt na f1.5, przez co zakres f1.5 - f2.8 jest ok, pozniej f2.8 do f4 przy minimalnej ostrzenia jest backfocus, a pozniej juz zjada go glebia.
1. Bezkompromisowa i droga - Leica (jak już kupować Leicę, to z oryginalnymi obiektywami, więc dałbym sobie spokój z Voigtlanderem)
(...)
Co do Bessy - zupełnie mnie nie przekonuje... Ktoś wcześniej zresztą pisał, że przypomina zabawkę...
1. wyjaśnij proszę co jest takiego złego w zakładaniu voigtlanderów do leici. zauważyłem, że funkcjonuje jakieś przeświadczenie, że sprzęt leici traktowany jest jak jakieś relikwie, a założenie czegoś innego na body z czerwoną kropką to minimum świętokradztwo. tak samo jak niektórzy mówią: jak nikon to tylko z nikkorem. a okazuje się, że szkła alternatywnych producentów często są przynajmniej niegorsze od nikkorów. gdzieś na ang forum czytałem wypowiedź właściciela noktona 50 1.1, który napisał, że to szkło świetnie zbudowane, ostre i ogólnie fajnie. Czy ktoś korzystał i mógłby to potwierdzić?
2. podobna sytuacja z bessą - ktoś coś słyszał, ale nie wiele wie. słyszy się, że bessa przypomina zabawkę, ale dotychczas żaden użytkownik głosu nie zabrał. ja nie jestem jakoś szczególnie związany emocjonalnie z CV, ale wydaje mi się, że funkcjonuje taka imho śmieszna opinia, że wszystko co nie wychodzi spod skrzydeł Leici, nie ma prawa być nazywane aparatem.
Jeśli wyjdzie na to, że faktycznie Leica jest najlepsza ze wszystkich to ok. Ja nie przeczę, że właśnie tak jest, ale mam wrażenie, że jej legenda jest ważniejsza, niż jej praktyczne zastosowanie. Czytałem u Rockwella opis Zeissa Ikona. Bardzo go chwalił, przedstawiając dziesiątki przewag nad M7. Szkoda, że piszecie, że nie jest on bardzo trwały.
Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Zawsze jak przychodziła mi na myśl Leica, to przychodziły mi do głowy dwa słowa: wysoka jakość + TRWAŁOŚĆ. Jednak padł tutaj temat konieczności serwisowania nie tylko Ikonów i innych, ale także M'ek. Kurcze, to jak to jest, bo skoro mam płacić tyle kasy, to chociaż żeby być pewnym, że kupuję aparat na lata.
Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Zawsze jak przychodziła mi na myśl Leica, to przychodziły mi do głowy dwa słowa: wysoka jakość + TRWAŁOŚĆ. Jednak padł tutaj temat konieczności serwisowania nie tylko Ikonów i innych, ale także M'ek. Kurcze, to jak to jest, bo skoro mam płacić tyle kasy, to chociaż żeby być pewnym, że kupuję aparat na lata.
Potraktuj to jak przeglady okresowe w samochodzie :)
Potraktuj to jak przeglady okresowe w samochodzie :)
pytanie co ile tys km robić taki przegląd i jakie będą ekstra koszty:)
w razie potrzeby, na gwarancji za free (ikon daje 3 lata), tzn. standardowo sa 2, ale trzeci masz jak zareejstrujesz produkt w ciagu 30 dni od daty zakupu na stronie
serwis jak i customer service maja pierwsza klasa, korzystalem wysylajac 50/1.5 do kalibracji
na gwarancji to nie problem. ja najchętniej bym kupił coś, co będzie służyć mi np. za 10 lat - pod warunkiem, że nie przestaną produkować filmów:(
Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Zawsze jak przychodziła mi na myśl Leica, to przychodziły mi do głowy dwa słowa: wysoka jakość + TRWAŁOŚĆ. Jednak padł tutaj temat konieczności serwisowania nie tylko Ikonów i innych, ale także M'ek. Kurcze, to jak to jest, bo skoro mam płacić tyle kasy, to chociaż żeby być pewnym, że kupuję aparat na lata.
Z autopsji, nic tak nie szkodzi dalmierzowi jak grzanie półki, jeśli aparat jest używany jest praktycznie bezawaryjny, no chyba, że wypadki typu upadek, mocne uderzenie itp., ale na to mocnych nie ma.
[quote=kh29228;1713080]. Czytałem u Rockwella opis Zeissa Ikona. Bardzo go chwalił, przedstawiając dziesiątki przewag nad M7. Szkoda, że piszecie, że nie jest on bardzo trwały.
quote]
Jest trwały!!!
Adams, jakich szkieł używasz z Ikonem?
Zeisa 50/2
VC 28/2 i używalem 40/1.4
Leica 90/2.8
czy nikt nie macał tego voigta 50 f/1.1? :(
Mario(mistrzucieczki)go mial. Jest gdzies watek.
czy nikt nie macał tego voigta 50 f/1.1? :(
Mario macał i się chwlił rezultatami. Wszyscy to wiedzą. Poszukaj ;)
Edit: Kolega mnie ubiegł :D
Link do wątku: http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=118181
Edit II: Weź pod uwagę ciąg dalszy: Nokton wrócił do sklepu na rzecz używanego Noctiluxa...
Dla twardzieli nie ma kompromisów :D
Mario macał i się chwlił rezultatami. Wszyscy to wiedzą. Poszukaj ;)
Edit: Kolega mnie ubiegł :D
Link do wątku: http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=118181
Edit II: Weź pod uwagę ciąg dalszy: Nokton wrócił do sklepu na rzecz używanego Noctiluxa...
Dla twardzieli nie ma kompromisów :D
dzięki, też znalazłem ten wątek. wiem też, że nokton wrócił do sklepu, ale noctilux 1.0 to cena kilkaaaaa razy większa.
dzięki, też znalazłem ten wątek. wiem też, że nokton wrócił do sklepu, ale noctilux 1.0 to cena kilkaaaaa razy większa.
wiekszosc fajnych rzeczy na tym swiecie jest drogich albo zakazanych :mrgreen:
ranbir kapoor
27-01-2010, 00:40
mialem noktona ponad miesiac i przyznam ze naprawde fajne jest choc z ostroscia nie jest najlepiej, jednak daje bardzo mily analogowy obrazek
jednak o magie noctiluxa nawet sie nie ociera
choc napewno roznica miedzy tymi szklami nie jest tak duza jak roznica w cenie
ikona mialem kilka razy w reku jedynie i zrobilem pare zdjec,rzeczywiscie sprawia wrazenie bardzo delikatnego
MP przy nim to kawalek kosmicznego tytanu
druga jak dla mnie olbrzymia przewaga eMek to migawka - delikatna, bezglosnia
Zeissowi duzo blizej z tym do glosnego trzepania lustrem w dslrach
a wlasnie dyskrecja jest najwazniejsza z przewag RF
co do koniecznosci serwisowania RF to przewaga Leici jest autoryzowany przedstawiciel na Polske
niedalej jak wczoraj wymienili mi M9 na nowe bo stary sie zawieszal
druga jak dla mnie olbrzymia przewaga eMek to migawka - delikatna, bezglosnia
Zeissowi duzo blizej z tym do glosnego trzepania lustrem w dslrach
oj to bym sie klocil, owsze Leica jest cichsza, ale Zeiss jest i tak sporo cichszy on np. D3s w trybie cichej migawki dzwiek do wychwycenia tak naprawde chyba wtedy gdybys fotografowal w absolutnej ciszy
w kwestii serwisu w Polsce mozesz kupic Ikona w oficjalnej dealerce, ale jest to kompletnie nieoplacalne, za samo body chca 6tys, gdzie za tyle mozna np. w autoryzowany przedstawicielstwie Zeissa w Danii za te sama kwote kupic Ikona + 50/1.5, a za ok 5 tys z 50/2
no właśnie, jak sam powiedziałeś różnica w cenie między noktonem i noctiluxem jest olbrzymia. jak dla mnie za duża.
teraz tak patrzę, to wybór najlepszego RF jest bardzo trudny. zaraz się wkurzę i kupię jasną 50'kę f/1.2 nikona i na tym się skończy pęd do jasnych szkiełek - chociaż oczywiście RF'a nie tylko dla f/1.1 chcę nabyć:)
Mario, masz jakąś stronkę do obejrzenia z fotkami z MP i M9, czy tylko te sample w jednym z wątków?
wiekszosc fajnych rzeczy na tym swiecie jest drogich albo zakazanych :mrgreen:
Jest tez troche fajnych, o ktorych malo ludzi wie.
Uprzedzajac pytanie - nie przychodzi mi do glowy nic konkretnego, ale na pewno jakies sa.
A tak bardziej w temacie. Jesli intresuje Cie tylko FOTOGRAFOWANIE dalmierzem, kup Cosine - czy to Besse czy Ikona. To naprawde dobre aparaty i wcale niedrogie w porownaniu do Lajki (za cene serwisowania Lajki, kupisz sobie nowego Voigtlandera). Firma jest dosyc prezna i potrafi akualizowac czesto linie produktow, czego najlepszym przykladem niech bedzie R4, ktory jest jedynym sensownym aparatem do Summiluxa 21. (czytaj - nie musisz doczepiac na gorze "kupy" wielkosci obiektywu, a nastawianie ostrosci i kadrowanie odbywa sie w tym samym okienku).
Jedyna, jedyna, jedyna, jedyna zaleta analogowej lajki to kulturalnie i cicho dzialajaca migawka. I duza baza dalmierza - ale to poza konkursem, bo raz, ze nie chce mi sie kasowac tych jedynek z poczatku poprzedniego zdania, a dwa, ze u Zeissa tez duza.
ranbir kapoor
27-01-2010, 00:59
przykladowe porownanie
MP
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img684.imageshack.us/i/foto026qy.jpg/)
M9
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img716.imageshack.us/i/l10520021.jpg/)
jpg z puszki z ustawiona opcja vintage
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img198.imageshack.us/i/l1052006.jpg/)
i fotka pstryknieta jednoczesnie lewa reka kierujac autem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img51.imageshack.us/i/l10520651.jpg/)
co do koniecznosci serwisowania RF to przewaga Leici jest autoryzowany przedstawiciel na Polske
1. http://nikon.org.pl/showthread.php?t=129696 ;)
2. Myślisz, że serwisują też zabytki? Zdziwiłbym się mile... Choć na logikę dalmierz i migawka M3, M4 i MP niewiele się różnią...
ranbir kapoor
27-01-2010, 01:07
generalnie to nie jest mi latwo robic fotki bo jak widac nie tylko ja mam na to ochote :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img43.imageshack.us/i/l1052118.jpg/)
i Ty mowisz, ze potrzebujesz cichej migawki, zeby nie zwracac na siebie uwagi hihihi :D
swietna fotka
ranbir kapoor
27-01-2010, 01:15
no wlsnie w domu bardzo potrzebuej cichej migawki
klapniecie w Hasselu zamyka skutecznie male powieki, a 12 klatek szybko sie konczy :)
tomwidlak
27-01-2010, 01:41
Tak.
Mam znajomego, zapalonego fotografa - kolekcjonera. Ma możliwości, więc testuje, zmienia, szuka swojego Graala ;-)
Zachwycił się Ikonem, kupił. Po kilku podróżach rozregulował mu się dalmierz - wystarczyło najlżejsze puknięcie, żeby aparat to odczuł. Trzeba go było systematycznie i pieczołowicie przeglądać, regulować i serwisować.
Chciałbym, żeby to była nieprawda, bo sam napalałem się na Ikona, ale delikatność tego sprzętu każe uważać i to bardzo... A to z kolei przeszkadza w swobodnym używaniu tego narzędzia w warunkach miejsko-podróżniczych.
Nie zmienia to faktu, że Ikon jest pięknym aparatem, stwarzającym możliwość używania znakomitej optyki.
Zdaje się, że kol Kichu jest posiadaczem - może coś na ten temat więcej powiedzieć.
Hm, a czy Twoj znajomy nie jest moze nazbyt pedantyczny jak to czesto z kolekcjonerami bywa ? Nie pisze zlosliwie, handluje poprostu sprzetem foto i znam paru kolekcjonerow i ich lupy zawsze noszone w celu wyszukania tej cwiercmilimetrowej ryski ktora oczywiscie wyklucza zakup :-) Ja jestem uzytkownikiem nie jednego Ikona a dwoch od dlugiego dosc czasu i jako ze lubie focic ulice moj aparat nie raz nie dwa obijal sie o rozne twarde i mniej twarde rzeczy i zaden z nich nigdy nie potrzebowal regulacji. Przy Leice faktycznie czuje sie roznice w budowie, to prawda, ale nie nazwal bym tego aparatu nigdy delikatnym a pisanie ze kazde najmniejsze pukniecie wymaga korekcji dalmierza to jakies opowiesci bajkowe dla mnie sa. Oczywiscie nie wykluczam ze znajomy trafil na felerny egzemplarz, to tez jest mozliwym ale na pewno nie norma. Spokojnie polecam Ikona jako aparat do codziennego uzywania i powiem wiecej, jako najlepszy moim zdaniem dalmierz na rynku, Besse jak najbardziej tez. Ja niemalze zameczylem moja przed sprzedaza dwa lata temu, nowy wlasciciel zadowolony bardzo, dalej foci i nic sie nie dzieje.
tomwidlak
27-01-2010, 01:44
no właśnie, jak sam powiedziałeś różnica w cenie między noktonem i noctiluxem jest olbrzymia. jak dla mnie za duża.
teraz tak patrzę, to wybór najlepszego RF jest bardzo trudny. zaraz się wkurzę i kupię jasną 50'kę f/1.2 nikona i na tym się skończy pęd do jasnych szkiełek
Nie rob tego bledu :-)
Hm, a czy Twoj znajomy nie jest moze nazbyt pedantyczny jak to czesto z kolekcjonerami bywa ? Nie pisze zlosliwie, handluje poprostu sprzetem foto i znam paru kolekcjonerow i ich lupy zawsze noszone w celu wyszukania tej cwiercmilimetrowej ryski ktora oczywiscie wyklucza zakup :-) Ja jestem uzytkownikiem nie jednego Ikona a dwoch od dlugiego dosc czasu i jako ze lubie focic ulice moj aparat nie raz nie dwa obijal sie o rozne twarde i mniej twarde rzeczy i zaden z nich nigdy nie potrzebowal regulacji. Przy Leice faktycznie czuje sie roznice w budowie, to prawda, ale nie nazwal bym tego aparatu nigdy delikatnym a pisanie ze kazde najmniejsze pukniecie wymaga korekcji dalmierza to jakies opowiesci bajkowe dla mnie sa. Oczywiscie nie wykluczam ze znajomy trafil na felerny egzemplarz, to tez jest mozliwym ale na pewno nie norma. Spokojnie polecam Ikona jako aparat do codziennego uzywania i powiem wiecej, jako najlepszy moim zdaniem dalmierz na rynku, Besse jak najbardziej tez. Ja niemalze zameczylem moja przed sprzedaza dwa lata temu, nowy wlasciciel zadowolony bardzo, dalej foci i nic sie nie dzieje.
Może tak być, jak piszesz - pedanteria kolekcjonerska zabija czasem radość fotografowania. napisałem to , co wiem - jak się okazuje - jest w tym ziarno prawdy. Trzeba oddawać do serwisu te cacka, słynące z niezawodności i pancerności. I liczyć się z wydatkami... Przychodzi mi na myśl kolega, który kupił sobie Volvo w imię niezawodności i bezpieczeństwa rodzinnych wyjazdów i w Turcji pierdyknęła mu automatyczna skrzynia biegów. W nocy. Był z żoną i trzyletnim synem.
Serwis, laweta i wymiana kosztowała go 12.000 złotych.
Dziękuję za Ikona z Zeissem 1,5, z którym jest więcej zabawy, niż z Sigmą. Jakoś mnie to nie pociąga...
Natomiast nie słyszałem o kłopotach z Contaxem... Ciekawe, jak to jest...
Na moje pytanie o konieczność kalibracji dalmierza w M7 usłyszałem od sprzedawcy, że nic nie trzeba robić, chyba, że aparat spadnie z 10 piętra, albo skończy 30 lat.
Okazuje się, że jednak niekoniecznie jest tak różowo.
Pozdrawiam
Pat
Dziękuję za Ikona z Zeissem 1,5, z którym jest więcej zabawy, niż z Sigmą. Jakoś mnie to nie pociąga... Natomiast nie słyszałem o kłopotach z Contaxem... Ciekawe, jak to jest...
Nie porownuj Zeissa 1.5 do wspolczesnych Sigm, to dwa zupelnie inne swiaty. Zeiss 1.5/50 to szklo robione wspolczesnie, ale bedac dokladna kopia konstrukcji optycznej z lat 30-tych ze wszystkimi jej ograniczeniami.
Owdzieczajace sie oryginalnym obrazowaniem nie porownywalnym z innymi dostepnymi szklami.
Jak nie chcesz sie w takie cos bawic to jest ZM ma bezproblemowego 50/2. Albo kupujesz ktores ze wspolczesnych
szkiel z czerwona kropka.
tomwidlak
27-01-2010, 03:15
Trzeba oddawać do serwisu te cacka, słynące z niezawodności i pancerności. I liczyć się z wydatkami...
Niestety dalmierz jest urzadzeniem mechaniczno-optycznym i wymaga okresowej regulacji, nic sie na to nie poradzi i taki jest jeden z minusow dalmierzy. Ale to troche tak jest jak by sie krzywic na Hasselblada ze trzeba go co jakis czas przesmarowac - tak to poprostu dziala i tyle. I nie przesadzajmy z tymi regulacjami tez, uzywam dalmierzy od lat chyba 5ciu i nigdy jeszcze zadnego nie regulowalem. Dalmierze nie sa dla wszystkich absolutnie, jak bym mogl podpiac Noctiluxa do powiedzmy Contaxa Aria to oczywiscie ze bym wolal ostrzyc na wielkiej pieknej matowce, ale niestety cudne dalmierzowe szkla dzialaja tylko na dalmierzowych korpusach wiec jesli sie chce jedno trzeba sie pogodzic z drugim.
Nie rob tego bledu :-)
masz na myśli nikona 50 1.2? :)
tomwidlak
27-01-2010, 19:25
masz na myśli nikona 50 1.2? :)
Tak, mialem jeszcze w czasach jak szukalem dla siebie 50siatki lustrzankowej i fajne szklo, ale nic specjalnego w nim nie widzialem. Wolal bym jakakolwiek Lejke, nawet ta najtansza 40mm f2 (cudny zestaw z Bessa R3A) :-)
nie przypadła Ci ze względu na co? Bo piszesz, że "nic specjalnego w nim nie widziałem" i nie wiem jak to rozumieć
z tego co mi wiadomo, to podobno lepszy jest nikon 58 1.2 (ale cena też lepsza ;))
tomwidlak
27-01-2010, 20:12
nie przypadła Ci ze względu na co? Bo piszesz, że "nic specjalnego w nim nie widziałem" i nie wiem jak to rozumieć
Hm, wytlumacze najprosciej jak potrafie :-) Sa szkla ktore procz swietnych wlasciwosci optycznych, idealnej ostrosci, braku znieksztalcen i wszystkiego innego co mozna zmierzyc maja to "cos" co sprawia ze zachwycaja. Nie mowie tylko o bokehu, bo to jest jedna z subiektywnych rzeczy ktorych nie mozna zmierzyc, mowie raczej o "charakterze" z braku lepszego okreslenia ktorego bokeh jest czescia. Jak szukalem dla siebie 50siatki (ktora jest jedyna dlugoscia szkla jaka uzywam wiec poszukiwania byly dla mnie wazne) jakis spory czas temu zrobilem sobie porownanie szkiel ktore mnie ineteresowaly najbardziej, a ze mialem nieograniczony dostep do sprzetu jak mieszkalem w US zrobilem sobie takie zestawienie (jesli pamiec nie myli):
- Leica Noctilux
- Nikon AIS 50mm f1.2
- Nikon D 50mm f1.4
- Canon EF 50mm f1/2
- Canon EF 50mm f1.4
- Olympus OM 50mm f1.2
- Pentax K 50mm f1.2
- Contax 50mm f1.4
wszystkie procz Noctiluxa byly mocowane na Canonie EOS3 i zrobilem na nich piec bodajze takich samych zdjec w roznych warunkach dla najlepszego porownania. Straszne oburzenie wywowalem moja konkluzja testu na moim wtedy jeszcze dzialajacym blogu ze praktycznie roznice miedzy tymi wszystkimi szklami byly bardzo minimalne i praktycznienioe znaczace. Jedynym szklem ktore zdecydowanie odstawalo od reszty byl wlasnie Noctilux i jego zostawilem. Z tym ze jedynym przyrzadem pomiarowym ktory uzywalem byly moje oczy wiec odczucie bylo oczywiscie subiektywne. Ktos kiedys zrobil podobny test i wygral Contax ponoc, slyszalem, ale gwarantuje Ci ze w zyciu nie powiedzial bys ktore szklo zrobilo ktore zdjecie, mozna by kazdego uzywac z niemalze takimi samymi efektami, procz Noctiluxa. To wiec mam na mysli ze nic specjalnego, jest takie jak inne szkla z tej polki.
Powyzej zostal wspomniany Nikon 58mm f1.2 ktorego nigdy nie uzywalem ale definitywnie patrzac na zdjecia mozna powiedziec ze ma to "cos" - cena zreszta to ilustruje :-)
z tego co mi wiadomo, to podobno lepszy jest nikon 58 1.2 (ale cena też lepsza ;))
a ja czytałem, że nie pod każdym względem
tomwidlak błagam powiedz, że masz jeszcze gdzieś ten test i możesz go pokazać:)
a ja czytałem, że nie pod każdym względem
A nie czytałeś przypadkiem o 55/1.2? 58/1.2 to szkło - legenda. Za równowartość jednego możesz mieć worek 50/1.2 i 55/1.2.
tomwidlak
27-01-2010, 22:01
tomwidlak błagam powiedz, że masz jeszcze gdzieś ten test i możesz go pokazać:)
blog usunalem dawno temu ale chyba mam zdjecia jesli nie pokasowalem i opisalem jakos zeby poznac :-) jak uda mi sie uruchomic moj glowny komputer (spalony zasilacz) to poszukam i jesli znajde pokaze ale to zapewne chwile potrwa :-)
tomwidlak
27-01-2010, 22:07
A nie czytałeś przypadkiem o 55/1.2? 58/1.2 to szkło - legenda. Za równowartość jednego możesz mieć worek 50/1.2 i 55/1.2.
Absolutnie, nawet nazywa sie inaczej niz wszystkie inne Nikkory: Noct-Nikkor :-)
jejku, wiem, że 58 1.2 to noct i kosztuje 10X tyle, ale zaraz poszukam testu, który pokazuje że 50 1.2 AIS pod kilkoma względami nie jest gorszy od 58 1.2
jejku, wiem, że 58 1.2 to noct i kosztuje 10X tyle, ale zaraz poszukam testu, który pokazuje że 50 1.2 AIS pod kilkoma względami nie jest gorszy od 58 1.2
no i oczywiście nie mogę tego testu na szybko znaleźć. ale będę szukał aż znajdę:) chodziło o to w nim, że na przesłonach poza f/1.2 50'ka była ostrzejsza od 58'ki.
no i oczywiście nie mogę tego testu na szybko znaleźć. ale będę szukał aż znajdę:) chodziło o to w nim, że na przesłonach poza f/1.2 50'ka była ostrzejsza od 58'ki.
A 1.4/50 na 1.4 ostrzejszy od 1.2/50 na 1.4, a 1.8/50 ostrzejszy na 1.8 od 1.4/50 na 1.8... a skrzynka była czerwona, a list był do wuja Leona...
A wszystko to gówno warte, odpowiedział Palivec układając podstawki w kredensie :D
A 1.4/50 na 1.4 ostrzejszy od 1.2/50 na 1.4, a 1.8/50 ostrzejszy na 1.8 od 1.4/50 na 1.8... a skrzynka była czerwona, a list był do wuja Leona...
A wszystko to gówno warte, odpowiedział Palivec układając podstawki w kredensie :D
ale o co Tobie chodzi. tam były porównywane dwa obiektywy f/1.2 na różnych przysłonach, a nie 1.8 @ 1.8 vs 1.4 @ 1.8
poza tym, nie musisz w to wierzyć, tak samo jak ja nie twierdzę, że ten test był prawdziwy i przeprowadzony poprawnie, ale jeśli możesz wstrzymaj swoje opinie, że to co ja piszę, to cyt. "gówno warte"
Fajny watek.
Zawsze tak jest, ze zamiast o mozliwosciach jakie daje dany model, lub rodzaj aparatu to zaczynacie gadac o mozliwosciach produkcyjnych danych firm? Czy to naprawde takie wazne, ze jeden obiektyw jest ostrzejszy od drugiego o 0.2 procenta?
Trzymaj kh29228:
Tutaj (http://robertkresa.com/re20080521.html) masz wyjasnione co najwazniejsze jest w aparatach dalmierzowych.
;1715548']Fajny watek.
Zawsze tak jest, ze zamiast o mozliwosciach jakie daje dany model, lub rodzaj aparatu to zaczynacie gadac o mozliwosciach produkcyjnych danych firm? Czy to naprawde takie wazne, ze jeden obiektyw jest ostrzejszy od drugiego o 0.2 procenta?
Trzymaj kh29228:
Tutaj (http://robertkresa.com/re20080521.html) masz wyjasnione co najwazniejsze jest w aparatach dalmierzowych.
:wink:
Karl Johansson
28-01-2010, 02:35
Robercie - gratulacje, świetnie się to czyta, co piszesz :P
A żeby nie było offtopicu, to ja powiem, że jakiś czas temu zakupiłem sobie Kieva 4, zrobiłem testową rolkę, czy dobrze działa (teraz czeka ona na wywołanie:P), w lutym kupuję światłomierz jakiś prosty i hajda na koń...w sensie, że na miasto.
Ale już zauważyłem, że ludzie o wiele mniej uwagi zwracają na dalmierze, można sobie pozwolić na więcej...szkoda tylko, że mam tylko 50tkę, chcialbym jakieś 35mm...btw. czy ktoś wie, ile % tego, co widzę w wizjerze tego kieva będzie potem na zdjęciu zrobionym używając 50mm?
;1715548']Fajny watek.
Zawsze tak jest, ze zamiast o mozliwosciach jakie daje dany model, lub rodzaj aparatu to zaczynacie gadac o mozliwosciach produkcyjnych danych firm? Czy to naprawde takie wazne, ze jeden obiektyw jest ostrzejszy od drugiego o 0.2 procenta?
Trzymaj kh29228:
Tutaj (http://robertkresa.com/re20080521.html) masz wyjasnione co najwazniejsze jest w aparatach dalmierzowych.
Pięknie piszesz.
Masz talent, gratuluję :-)
Pozdrawiam
Pat
Robercie - gratulacje, świetnie się to czyta, co piszesz :P
Pięknie piszesz.
Masz talent, gratuluję :-)
Nie wydaje mi sie.
Ale dziekuje.
no i udało mi się częściowo znaleźć ten test o wyższości 50 1.2 nad 58 1.2 noct
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://static.photo.net/attachments/bboard/00E/00Ew8i-27635584.jpg)
no i udało mi się częściowo znaleźć ten test o wyższości 50 1.2 nad 58 1.2 noct
No i stało się...
Po ujawnieniu tego testu ceny Noct-Nikkorów na ebay.pl drastycznie spadną ;)
możesz kpić, ale ja mam to gdzieś. nie mówię, że noct jest gorszym szkłem, ale wychodzi na to, że 50 1.2 jest całkiem ostra
możesz kpić, ale ja mam to gdzieś. nie mówię, że noct jest gorszym szkłem, ale wychodzi na to, że 50 1.2 jest całkiem ostra
Nie kpię lecz tylko żartuję ponieważ całkiem niedawno sam robiłem dokładnie tak jak Ty :D
Chyba jest Ci wiadome, że obraz generowany przez konkretny obiektyw nie zależy tylko od jego ostrości. Gdyby tak było, świat na zdjęciach byłby niezwykle piękny... oraz potwornie nudny. Próbujesz, dzieląc włos na czworo, udowodnić samemu sobie, że 50/1.2 jest lepszy od 58/1.2 po to aby mieć spokojne sumienie i mniej pustą kieszeń po zakupie ;)
Proponuję dalej oglądać i porównywać sample dostępne w sieci zamiast suchych testów.
tomwidlak
28-01-2010, 21:03
możesz kpić, ale ja mam to gdzieś. nie mówię, że noct jest gorszym szkłem, ale wychodzi na to, że 50 1.2 jest całkiem ostra
Co Ci sie stara tu pare osob przekazac, i ja razem z nimi to to ze to nie ma zadnego znaczenia czy jest o procent pare ostrzejsze, ZADNEGO. Juz pomine ze uzywalem ogromnie wiele jasnych markowych szkiel zawsze w pelni otwartych i poza Canonem 50mm f1.2 ktory czasem nie trafial AF tam gdzie trzeba nigdy nie zdarzylo mi sie powiedziec "wow, ale to szklo jest nieostre". Te wszystkie wykresy sa wazne tylko dla ludzi ktorzy nie sa zainteresowani fotografia a mierzeniem czego sie tylko da w fotografi. Jesli chcesz fotografowac tablice rozdzielczosci i badac o ile procent ostrzejszym jest jedno szklo od drugiego to podazasz dobrym torem. Jesli chcesz robic zdjecia, zapomnij o tych wszystkich bzdurach. Jedyny przyrzad jaki potrzebujesz to Twoje oczy a jedyny parametr jaki jest wazny to czy podoba Ci sie jak dane szklo kresli na filmie (lub w najgorszym przypadku na matrycy) - cala reszta to strata czasu.
Noct-Nikkor ma to "cos" w moich oczach a 50mm f1.2 nie, i nawet jak pokazesz mi 20 wykresow mowiacych ze 50 f1.2 jest w czyms tam lepsze to nie bedzie to mialo dla mnie zadnego znaczenia bo widzialem zdjecia z obu :-)
Jejku, ale ja NIE TWIERDZĘ, że fotografie opierają się na ostrości. Ja tylko pokazałem, że nie pod każdym względem 58 1.2 jest lepsza od 50 1.2!!!
Jejku, ale ja NIE TWIERDZĘ, że fotografie opierają się na ostrości. Ja tylko pokazałem, że nie pod każdym względem 58 1.2 jest lepsza od 50 1.2!!!
Wiec pójdź KONSEKWENTNIE dalej i napisz, co z tego dla Ciebie wynika?
tomwidlak
28-01-2010, 21:29
Jejku, ale ja NIE TWIERDZĘ, że fotografie opierają się na ostrości. Ja tylko pokazałem, że nie pod każdym względem 58 1.2 jest lepsza od 50 1.2!!!
58mm robi lepsze zdjecia, wiec pod kazdym :-)
58mm robi lepsze zdjecia, wiec pod kazdym :-)
a ponoć to fotograf robi zdjęcia, a nie aparat czy obiektyw...
58mm robi lepsze zdjecia, wiec pod kazdym :-)
To jest sedno tej dyskusji.
Nie wykresy a obraz jest istotny:-)
W odniesieniu do wszystkich szkieł oczywiście nie tylko to powyższego przykładu.
tomwidlak
28-01-2010, 22:16
a ponoć to fotograf robi zdjęcia, a nie aparat czy obiektyw...
to zalezy jak ostry jest fotograf i o ile ostrzejszy od innego fotografa :-) moze kiedys zrobia program ze wrzucisz pare swoich zdjec i Ci wykresli jaki dobry jestes - sie bedzie wtedy dzialo na forach :D
to zalezy jak ostry jest fotograf i o ile ostrzejszy od innego fotografa :-) moze kiedys zrobia program ze wrzucisz pare swoich zdjec i Ci wykresli jaki dobry jestes - sie bedzie wtedy dzialo na forach :D
Wykres będzie pokazywał jaki kto jest ostry przy jakiej dziurze... :wink:
moze kiedys zrobia program ze wrzucisz pare swoich zdjec i Ci wykresli jaki dobry jestes - sie bedzie wtedy dzialo na forach :D
Ale dlaczego kiedys???
Milej zabawy: http://acquine.alipr.com/
;1717388']Milej zabawy: http://acquine.alipr.com/
No comment... :mrgreen:
tomwidlak
28-01-2010, 22:44
;1717388']ale dlaczego kiedys???
Milej zabawy: http://acquine.alipr.com/
lol, jestem niezly :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lh5.ggpht.com/_ErWqx7ONcy0/S2H1kgLVRnI/AAAAAAAAQvk/LM6MqrMXnGY/Fullscreen%20capture%201282010%2093728%20PM.jpg)
tomwidlak i wpkx - jeśli nie rozumiecie o co mi chodziło pokazując ten wykres to trudno. napiszę jeszcze raz, że chodziło mi TYLKO o ostrość na przysłonach innych niż f/1.2!!! Czy to jest tak trudno zrozumieć?
Napisałem też, że nie twierdzę, że 50 1.2 jest lepsze od 58 1.2, tylko, że może być ostrzejsze. Wydaję mi się, że to zdanie jest do zrozumienia nawet dla 7-latka.
Najlepsza 50ka to taka, jaka sie akurat ma przy sobie.
tomwidlak i wpkx - jeśli nie rozumiecie o co mi chodziło pokazując ten wykres to trudno. napiszę jeszcze raz, że chodziło mi TYLKO o ostrość na przysłonach innych niż f/1.2!!! Czy to jest tak trudno zrozumieć?
Napisałem też, że nie twierdzę, że 50 1.2 jest lepsze od 58 1.2, tylko, że może być ostrzejsze. Wydaję mi się, że to zdanie jest do zrozumienia nawet dla 7-latka.
hej hej... człowiek... wypuść trochę powietrza bo się zaognia fajny wątek.
Chcesz rozstrzygnąć co i jak - przeczytaj swoje wypowiedzi z paru poprzednich stron.
A lepiej dajmy już spokój.
tomwidlak
28-01-2010, 22:55
tomwidlak i wpkx - jeśli nie rozumiecie o co mi chodziło pokazując ten wykres to trudno. napiszę jeszcze raz, że chodziło mi TYLKO o ostrość na przysłonach innych niż f/1.2!!! Czy to jest tak trudno zrozumieć?
Napisałem też, że nie twierdzę, że 50 1.2 jest lepsze od 58 1.2, tylko, że może być ostrzejsze. Wydaję mi się, że to zdanie jest do zrozumienia nawet dla 7-latka.
Ja Cie poprawnie zrozumialem a moja odpowiedzia bylo ze nie ma to zadnego znaczenia ktore jest o ulamek ostrzejsze :-)
tomwidlak i wpkx - jeśli nie rozumiecie o co mi chodziło pokazując ten wykres to trudno. napiszę jeszcze raz, że chodziło mi TYLKO o ostrość na przysłonach innych niż f/1.2!!! Czy to jest tak trudno zrozumieć?
Napisałem też, że nie twierdzę, że 50 1.2 jest lepsze od 58 1.2, tylko, że może być ostrzejsze. Wydaję mi się, że to zdanie jest do zrozumienia nawet dla 7-latka.
A ja wciąż oczekuję Twojej konkretnej odpowiedzi na moje pytanie z postu nr 94.
W celu zrozumienia oczywiście :wink:
Wiec pójdź KONSEKWENTNIE dalej i napisz, co z tego dla Ciebie wynika?
nic nie wynika. chciałem tylko przytoczyć ciekawostkę, że obiektyw, który kosztuje 10x więcej niż 50 1.2 prawie zawsze nie jest ostrzejszy. nie doszukuję się tutaj jakiegoś drugiego dna. tylko suche, pozbawione namiętności stwierdzenie. czy moja odpowiedź Cię satysfakcjonuje?
A będziecie już cicho? wrrr...
Przy okazji - Robert - bardzo przyjemnie się czyta. Dotychczas do tych treści na Twojej stronie nie dotarłem :)
nic nie wynika. chciałem tylko przytoczyć ciekawostkę, że obiektyw, który kosztuje 10x więcej niż 50 1.2 prawie zawsze nie jest ostrzejszy. nie doszukuję się tutaj jakiegoś drugiego dna. tylko suche, pozbawione namiętności stwierdzenie. czy moja odpowiedź Cię satysfakcjonuje?
Tak, to mi wystarczy.
Myślę, że na tym możemy zakończyć niezwykle pouczającą dyskusję o "Wyższości Nikkora 50/1.2 nad Noct-Nikkorem 58/1.2 w aspekcie ostrości (i w oderwaniu od rzeczywistości) na przysłonach powyżej maksymalnej".
samek, ja po prostu nie lubię, jak specjalnie przeinacza się sens moich wypowiedzi
jak dla mnie to także możemy wrócić do pierwotnego tematu
maciej007
28-01-2010, 23:51
A ja chyba zrozumiałem co chciał pokazać tym wykresem kh29228 . Jak w temacie wątku RF vs SLR, ten test "pokazał" cytuję Naszego Wybitnego Fotografa :) " Czucie i wiara silniej mówi do mnie / Niż mędrca szkiełko i oko" .
Główna różnica między 50/1.2 i 58/1.2 to różnica ogniskowej, wbrew pozorom spora. Z tego powodu 58 mm przy takim samym świetle da korzystniejsze rozmycie tła czyli bokeh. Ciekawe jak na tym wykresie wyglądałaby nowa 50-tka Nikona AFS, chyba byłaby najlepsza.. (pod względem ostrości). Zdaje się, że głównym powodem dla którego cena tego Nikkor Nocta jest tak wysoka to jego znakomita redukcja odblasków. Drugim powodem jest pewnie niska liczba wyprodukowanych egzemplarzy - płaci sie "premię kolekcjonerską". Podobna sprawa z 28/1.4D - wkrótce ma być chyba 24/1.4 AFS więc wydanie tych 10 tys zł na 28/1.4 mijać się będzie z jakimkolwiek celem. No chyba że nowy 24 kosztować będzie więcej :)
kruszyna
29-01-2010, 14:39
Mam pytanko ma ktoś tego nocta 58mm 1.2 z naszego forum? Tak przy okazji może ktoś coś skrobnie na jego temat i poprze jakimś kadrem. Widziałem gdzieś w necie i powiem ze bokeh jest taki jakiś... inny, fajny, ciekawy.
Te wszystkie wykresy sa wazne tylko dla ludzi ktorzy nie sa zainteresowani fotografia a mierzeniem czego sie tylko da w fotografi. Jesli chcesz fotografowac tablice rozdzielczosci i badac o ile procent ostrzejszym jest jedno szklo od drugiego to podazasz dobrym torem. Jesli chcesz robic zdjecia, zapomnij o tych wszystkich bzdurach. Jedyny przyrzad jaki potrzebujesz to Twoje oczy a jedyny parametr jaki jest wazny to czy podoba Ci sie jak dane szklo kresli na filmie (lub w najgorszym przypadku na matrycy) - cala reszta to strata czasu.
pięknie napisane :)
wiecie, z lajką to jest taki problem, że jak się zachoruje, to zostaje jedynie kupić.
wiecie, z lajką to jest taki problem, że jak się zachoruje, to zostaje jedynie kupić.
Z Leicą, jeśli już :wink:
Wiemy.
Dlatego, aby nie rozchorować się bardziej, kupujemy. I robimy nią zdjęcia.
A teraz tylko czekamy aż jakiś dobry człowiek sprzeda nam Noctiluxa, a będzie uzdrowiona dusza nasza.
Oczywiście mówimy w imieniu tych z nas, którzy jeszcze go nie mają :D
Zawsze można szukać magii w przedwojennych Elmarach bez powłok :wink:
Zawsze można szukać magii w przedwojennych Elmarach bez powłok :wink:
Oczywiście. Ale Elmar jest strasznie ciemny, więc jeśli już, to Summar 2/50.
Mozna miec lajke i mozna lajki juz nie miec. I nie cierpiec z tego powodu jakos szczegolnie.
Niesamowitym jest jak w przeciagu ostatnich 15 lat zmienili sie target tej firmy :(
;1719870']Mozna miec lajke i mozna lajki juz nie miec. I nie cierpiec z tego powodu jakos szczegolnie.
Niesamowitym jest jak w przeciagu ostatnich 15 lat zmienili sie target tej firmy :(
Ja na te 15 lat nie patrzę...
Dla mnie to marzenie dzieciństwa, odkąd przeczytałem klasyczną pozycję Cypriana, wydanie z początku lat 60-tych. Co ciekawe, moim głównym marzeniem była Exakta Varex. Gdy kilka lat temu wreszcie ją sobie sprawiłem, jedną, drugą, trzecią, to troszkę się rozczarowałem. Co do dalmierza długo miałem mieszane uczucia, szczególnie, że pierwszym moim aparatem na film 35 był FED-4. Od jego czasów uznawałem wyłącznie lustrzanki... Leica M przyszła niedawno, głównie po lekturze naszego Forum. I tu się nie rozczarowałem... Powiem więcej, jestem zachwycony i zakochany.
;1719870']Mozna miec lajke i mozna lajki juz nie miec. I nie cierpiec z tego powodu jakos szczegolnie.
Niesamowitym jest jak w przeciagu ostatnich 15 lat zmienili sie target tej firmy :(
link (http://leicarumors.com/2010/01/18/three-new-leica-limited-editions-60th-anniversary-of-peoples-republic-of-china.aspx/)
mi się jednoznacznie kojarzy z Zorkami na 50 lecie ZSRR.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.