Zobacz pełną wersję : Kuba (nie chodzi o imię)
jerezano
22-01-2010, 10:20
Czy znajdzie się ktoś z Kolegów lub Koleżanek, kto był ostatnio na Kubie i trochę fotografował?
dlugas1982
28-01-2010, 15:21
ciekawe czy fidel jeszcze żyje bo coś mało o Kubie w ogóle się mówi, jego brat niby rządzi ale ciekawe jak jest naprawdę
a jakąś relację z Kuby bym poczytał/pooglądał z miłą chęcią
jerezano
29-01-2010, 13:48
To był ktoś, czy nie? Potrzebuję informacji, nie zdjęć :)
dlugas1982
29-01-2010, 16:03
informacji jak i gdzie fotografować? bo z Twoich postów średnio idzie wydedukować :)
tak czy owak nie byłem, więc się katapultuję
pozdr
SzymonWojciechowski
30-01-2010, 16:05
Jerezano - rodzice mojego kolegi byli jakoś w 2009. Co prawda nie wybrali się tam na łowy foto tylko relaksik, ale zapewne dysponują różnymi przydatnymi informacjami.
Musisz tylko sprecyzować jakie info potrzebujesz, żebym wiedział o co ich zapytać. Wiem na pewno że musieli zostawić telefony komórkowe w czymś na kształt depozytu. :-)
Napisz mi PM, maila lub wpadnij na czwartkowe piwko to pogadamy!
Pzdr
Ja bylam w 2008 r. Byl to wyjazd na wlasna reke. Zatrzymywalismy sie prywatnie w casa particulares i znajac angielski, rosyjski i kilka slow po hiszpansku nie mialam problemow, by podrozowac po tym kraju. Aparat forograficzny nie wzbudzal niczyjego zainteresowania, ani na granicy ani pozniej na ulicy, choc nie stralam sie fotografowac policji czy obiektow potencjalnie strategicznych ;)
Nie wiem o czym pisze przedmowca w zwiazku z telefonem komorkowym. Ja mialam, ale nie korzystalam, bo ceny byly powalajace. Nie pamietam teraz dokladnie ile kosztowala minuta, ale wtedy stanowczo sie nie oplacalo. Nie wszystkie karty dzialaja, wiec trzeba sprawdzic wczesniej u operatora.
Ogolnie bardzo pozytywne doswiadczenie i kraj godny polecenia do zwiedzania na wlasna reke. Wtedy bylo bardzo spokojnie, spotykalam po drodze duzo europejczykow z malymi dziecmi, ktorzy tak jak ja podrozowali bez wsparcia biura podrozy.
jerezano
01-02-2010, 10:27
Ja bylam w 2008 r. Byl to wyjazd na wlasna reke. Zatrzymywalismy sie prywatnie w casa particulares i znajac angielski, rosyjski i kilka slow po hiszpansku nie mialam problemow, by podrozowac po tym kraju. Aparat forograficzny nie wzbudzal niczyjego zainteresowania, ani na granicy ani pozniej na ulicy, choc nie stralam sie fotografowac policji czy obiektow potencjalnie strategicznych ;)
Nie wiem o czym pisze przedmowca w zwiazku z telefonem komorkowym. Ja mialam, ale nie korzystalam, bo ceny byly powalajace. Nie pamietam teraz dokladnie ile kosztowala minuta, ale wtedy stanowczo sie nie oplacalo. Nie wszystkie karty dzialaja, wiec trzeba sprawdzic wczesniej u operatora.
Ogolnie bardzo pozytywne doswiadczenie i kraj godny polecenia do zwiedzania na wlasna reke. Wtedy bylo bardzo spokojnie, spotykalam po drodze duzo europejczykow z malymi dziecmi, ktorzy tak jak ja podrozowali bez wsparcia biura podrozy.
Dzięki za odpowiedź :)
Generalnie chodzi mi o fotografowanie ludzi. Jak reagują, czy się nie buntują :) Język nie jest barierą więc pewnie się dogadam. Nie chcę po prostu fotografować tego pana z wielkimi siwymi wąsami i bokobrodami z cygarem w ustach - każdy go "cyka" w Hawanie, bo to atrakcja turystyczna. Wolałbym zwykłych ludzi uwieczniać :)
O ile się nie mylę to wtyczki prądowe są amerykańskie?
Generalnie chodzi mi o fotografowanie ludzi. Jak reagują, czy się nie buntują :) Język nie jest barierą więc pewnie się dogadam. Nie chcę po prostu fotografować tego pana z wielkimi siwymi wąsami i bokobrodami z cygarem w ustach - każdy go "cyka" w Hawanie, bo to atrakcja turystyczna.
On i kilkoro innych - oplata za zdjecie 1 cuc - maja nawet identyfikatory, bo oni sa oficjalnymi pracownikami na ucieche turystow ;)
W Hawanie i innych miastach nie bylo problemow z fotografowaniem ludzie, sa raczej przyjaznie lub obojetnie nastawieni do turystow. Ale ja nie podchodze nachalnie na odlegosc 0,5 m i nie strzelam obiektywem prosto w twarz. Ci, ktorych pytalam o zgode/dawalam do zrozumienia, ze chce ich sfotografowac, chetnie pozowali.
Mozna trafic na tzw. naganiaczy (kobiety lub mezczyzni), ktorzy za to, ze im postawisz drinka lub obiad itp. opowiedza Ci o Kubie. Mozna i tak, mi udalo sie ich uniknac. W Trinidadzie widzialam, ze zaczepiano turystow i proszono o jedzenie, kremy do opalania i oczywiscie pieniadze. Nie bylo to jednak nachalne, bo wszedzie jest policja. Ogolnie jest bardzo spokojnie, nikt nawet nie spojrzal na aparat. W kazdym razie warto miec ze soba nadwyzke lekarstw, srodkow czystosci, dlugopisow, gum do zucia, itp., ale to z pewnoscia juz wiesz.
O ile się nie mylę to wtyczki prądowe są amerykańskie?
Tak. Mielismy specjalne wtyczki/przejsciowki z Europy i bylo ok. Choc nie do konca, bo napiecie jest inne i np. baterie w aparacie nigdy nie ladowaly m i sie do pelna. Nie wiem jak sytuacja wyglada teraz po huraganie z 2008 r., moze ktos kto byl niedawno bedzie wiedzial wiecej, jak jest teraz z infrastruktura.
jerezano
01-02-2010, 13:32
Dziękuję. Pocieszyłaś mnie w sprawie fotografii ulicznej. To mi sprawia zawsze trudność, bo nie mam śmiałości do ludzi ;)
Jestem pełen nadziei na dobre kadry :) Nie wiadomo jak długo utrzyma się ta klimatyczna (dla nas) Kuba. Niektórzy mówią, że Fidel już nie żyje...
Prosze bardzo! Ciesze sie, ze troche pomoglam :)
Generalnie chodzi mi o fotografowanie ludzi. Jak reagują, czy się nie buntują :) Język nie jest barierą więc pewnie się dogadam. Nie chcę po prostu fotografować tego pana z wielkimi siwymi wąsami i bokobrodami z cygarem w ustach - każdy go "cyka" w Hawanie, bo to atrakcja turystyczna. Wolałbym zwykłych ludzi uwieczniać :)
Nie ma z tym problemu. Można spotkać również Nationalowe "sławy" z przewodników. Ci mogą sobie zażyczyć "one peso".
O ile się nie mylę to wtyczki prądowe są amerykańskie?
Prąd
W większości hoteli miałem europejską wtyczkę, ale w 2 miałem amerykańską.
Napięcie jest 110 V w obydwu typach gniazdek. Sprawdź tylko na zasilaczu od urządzeń np. zasilasz, ładowarka, suszarka itp. czy masz 110/220. Jak tak, to jedziesz bez żadnego konwertera napięcia.
Waluta
Z dolarów płacisz podatek do Fidela, np. 100 USD zabiera Ci na starcie 30 USD i dopiero 70 USD wymieniasz w kantorze.
Info ode mnie: nie bierz USD, weź albo EUR albo USD Kanadyjski.
Ja miałem EUR (przy EUR nie płacisz Fidelowego, czyli wymieniasz 100 EUR ze 100 w kieszeni :) ), potem wymieniłem na CUC (są jeszcze peso kubańskie, ale turyści nie mogą się nim posługiwać)
Pamiątki
Aha, kupuj pamiątki w miejscach gdzie coś zobaczysz dla siebie ciekawego (ja mam np. tradycję przywożenia płyt z muzyką).
W strefie bezcłowej przy odlocie jest taka sama cena ale asortyment jest znacznie, znacznie mniejszy: głównie cygara oraz rum.
To był ktoś, czy nie? Potrzebuję informacji, nie zdjęć :)
Pytaj dalej , byłem w 2009, w marcu
jerezano
02-02-2010, 14:20
Dziękuję za informacje.
Jestem trochę niespokojny czy nasi bracia Kubańczycy nie mają jakiegoś widzimisię w stosunku do wwożonego sprzętu foto? Że niby profi to nie wolno, albo coś takiego.
Pytam, bo w Machu Picchu uznali, że obiektyw 80-200 jest "profesional" i nie mogę z nim wejść - musiałem zostawić w przechowalni!
Acha, gdzieś wyczytałem że w Hawanie noce są ciemne, bo nie palą się latarnie uliczne. Prawda Ci to, czy nie? (chodzi o nocne foty)
Dziękuję za informacje.
Jestem trochę niespokojny czy nasi bracia Kubańczycy nie mają jakiegoś widzimisię w stosunku do wwożonego sprzętu foto? Że niby profi to nie wolno, albo coś takiego.
Pytam, bo w Machu Picchu uznali, że obiektyw 80-200 jest "profesional" i nie mogę z nim wejść - musiałem zostawić w przechowalni!
Nie miałem tego typu problemów, ale ja byłem z D80 i 18-200 :)
Ale poważnie - myślę. że będzie ok z tym tematem i nie ma powodów do niepokojów.
Acha, gdzieś wyczytałem że w Hawanie noce są ciemne, bo nie palą się latarnie uliczne. Prawda Ci to, czy nie? (chodzi o nocne foty)
A to akurat prawda.
Generalnie jest taka "kubańska" zasada, że oświetlone są hotele dla turystów. Reszta oszczędza niestety. Nie będę Ci tutaj opisywał programu Fidela o eko-żarówkach. bo to temat rodem z czarnej komedii. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.