PDA

Zobacz pełną wersję : Jasność obiektywu



mikas4
18-01-2010, 18:39
Jestem początkującym amatorem, jeśli chodzi o lustrzanki, bo na razie z braku aparatu wchłaniam samą teorie. Staram się dużo czytać i jeszcze raz czytać by nie zadawać, co chwile bezsensownych pytań i dużo samem się nauczyć (to cieszy). Ale czasami napotykam na rzeczy, których nie do końca rozumiem lub nie jestem pewien czy na pewno jest tak jak myślę. Dokładnie mówiąc chodzi mi o jasność obiektywu. Mówi się żeby robić dobre zdjęcia w ciemnych pomieszczeniach bez flesha trzeba mieć jasny obiektyw i tu czegoś nie rozumiem. Na pewno musi mieć on małą przysłonę, bo tak oznaczane są jasne obiektywy np. 50mm 1,8 ale wiadomo, że jak zrobię zdjęcie przy f1,8 gdzie wpadnie dużo światła, przy krótkim czasie to wyjdzie one z małą głębią ostrości i nie do wszystkiego się to nadaje. Czy chodzi tu o to, że taki obiektyw f1,4 , f1,8 dlatego jest jasny i ma taką przysłonę, bo zastosowano w nim jasne i dobre szkła, które przy większych przysłonach powodują to, że zdjęcie jest ostre, ma dobry kontrast i kolory? Czy może mi ktoś wytłumaczyć jak to jest z tą jasnością, a może mogę gdzieś o tym poczytać? Bo wydaje mi się, że jest tak jak napisałem, czym lepsze szkło tym bardziej można je otworzyć, ale to nie znaczy by zdjęcie było dobrze zrobione w ciemnym pomieszczeniu musi być tak szeroko otwarte.

karolt
18-01-2010, 19:49
Troszkę nagmatwałeś, więc zacznijmy od podstaw: jasność obiektywu, jak słusznie napisałeś, to właśnie minimalna wartość przysłony, jaką można w nim ustawić. Ato z kolej nie zależy od "jakości szkieł", tylko po prostu od średnicy tego otworu, którym wpada światło: im większy, tym więcej, proste.
I teraz:
światło (przysłona) "f/2" oznacza, że średnica jest dwa razy mniejsza od ogniskowej. Przysłona 4 - że cztery razy mniejsza. 5,6 - że 5,6 razy mniejsza - itd.
Jak więc już pewnie łapiesz - "jasność" obiektywu to stosunek: najmniejszej przysłony do ogniskowej (czyli pełnego otworu po maksymalnym otwarciu przysłony - do ogniskowej). Jak pewnie już też łapiesz - im "dłuższy" obiektyw, tym większy musi mieć otwór w milimetrach (większą przednią soczewkę itd.) - żeby utrzymać takie samo "światło", jak jego "krótszy" kolega.
Obiektywy 135/2 oraz 50/2 są tak samo "jasne", ale ten pierwszy będzie miał otwór w milimetrach licząc - większy.
Namieszałem, czy wyjaśniłem?
Na początek to opanuj, a potem przejdziemy do reszty pytań, czyli głębi ostrości itd.

I pamiętaj, że jasny obiektyw UŁATWIA robienie zdjęć w ciemnych pomieszczeniach, zwłaszcza tam, gdzie musisz robić "z ręki", ale to nie jest jedyna metoda na robienie dobrych zdjęć w ciemnych miejscach.

mikas4
18-01-2010, 20:20
Dzięki za odpowiedz, to mniej więcej wiem, ale może źle tłumaczę. Chodzi mi o to, że mówi się by zrobić zdjęcie w ciemnym pomieszczeniu bez lampy muszę mieć jasny obiektyw. To oznacza żeby było jasno to muszę robić na najmniejszej przysłonie np. 1,8. Tylko tak jak mówię, z tego co czytałem w książkach i patrząc na zdjęcia, to przy najmniejszej przysłonie jest jasno, ale słaba głębia ostrości. Więc skoro ustawię większą przysłonę np. 5,6 będę miał lepszą głębie ostrości, ale ciemniejsze szkła też mają taką przysłonę. Wiem że przy większej przysłonie będę miał dłuższy czas i wtedy bez lampy będę miał poruszone zdjęcia, ale i tak tego do końca nie rozumiem. Może źle to wszystko pojmuję, nie sprawdzając tego w praktyce a tylko czytając jak to wygląda. Dlatego bardzo proszę o wyrozumiałość, bo pisząc ten post wiedziałem, że mogę tylko napisać głupoty, ale cóż, postanowiłem to jednak napisać, bo nie daje mi to spokoju.

jackrabbit
18-01-2010, 20:22
dobrze pojmujesz, na 5.6 niewazne na jakim obiektywie bedziesz mial tak samo rozmazane zdjecie jak bedzie ciemno jak w... , dlatego wymyslono lampy blyskowe :)

mikas4
18-01-2010, 20:30
Czyli chodzi o to że jasnym obiektywem mogę zrobić zdjęcie z mniejszą przysłoną z lepszym bokeh. Jednak mówi się że te jaśniejsze szkła mają lepszy kontrast i kolory, więc musi być zastosowana lepsza optyka. Więc może i przy tym 5.6 lepiej sobie poradzi od ciemniejszego szkła.

jackrabbit
18-01-2010, 20:35
Czyli chodzi o to że jasnym obiektywem mogę zrobić zdjęcie z mniejszą przysłoną z lepszym bokeh. Jednak mówi się że te jaśniejsze szkła mają lepszy kontrast i kolory, więc musi być zastosowana lepsza optyka. Więc może i przy tym 5.6 lepiej sobie poradzi od ciemniejszego szkła.

czas naswietlania bedziesz mial taki sam w kazdym razie

mikas4
18-01-2010, 20:41
czas naswietlania bedziesz mial taki sam w kazdym razie
To wiadomo, ale efekt może jest troszkę inny. No nic, na pewno dobrze mieć sprzęt i przetestować to wszystko, potem to co człowieka dręczy, wydaje się banalne i oczywiste.

mpwt
18-01-2010, 20:49
http://www.dofmaster.com/dofjs.html (już drugi raz podaję tego linka, może teraz się przyda ;) ) i sprawdź sobie czy obiekt się złapie w GO czy nie i jaką przesłonę potrzebujesz. Zwróć też uwagę na ogniskową.

mikas4
18-01-2010, 21:19
http://www.dofmaster.com/dofjs.html (już drugi raz podaję tego linka, może teraz się przyda ;) ) i sprawdź sobie czy obiekt się złapie w GO czy nie i jaką przesłonę potrzebujesz. Zwróć też uwagę na ogniskową.

No nie do końca rozumiem wszystkich tutaj parametrów, ale większość i widzę że pokazuje to jaka będzie głębia ostrości przy danej ogniskowej i przysłonie.

Ale napiszę jeszcze tak, bo mi o to chodzi:
Przypuszczam że przy większych ogniskowych np 300mm jak dam przysłonę 5,6 to będzie ciemno i muszę mieć obiektyw na statywie, więc przydało by się np 2,8. Tylko jak ustawię 50mm i f2,8 lub mniej i będę chciał robić zdjęcia np w domu, kościele to i tak będę musiał ustawić większą przysłonę jeśli będę chciał coś więcej widzieć niż to na co ustawiłem AF. Więc gdzie tu jest wyższość takiego obiektywu nad tym ciemniejszym, bo z tego co czytam to wszyscy piszą że chcąc robić zdjęcia np w kościele muszę mieć jasny obiektyw najlepiej 50mm 1,8 lub 1,4 a mnie się wydaje że to tylko nadaje się do uzyskania dobrego efektu bokeh a nie rozwiązywało problem z brakiem dobrej lampy.

stecarlos
18-01-2010, 21:43
Jasny obiektyw, który się przymknie będzie ostrzejszy od ciemnego. Operowanie GO jest sztuką, do tego trzeba mieć pomysł poprostu, pozatym np. w stałce 50 ustawionej na nieskończoność wszystko jest ostre od 3m wzwyż (a raczej dalej). Poza tym jasny obiektyw + lampa z delikatnym błyskem umożliwia ładne doświetlenie 1 planu, lub zejście na krótkie czasy, dobre operowanie lampą nie jest łatwe. No i nie zapominajmy o ISO.

mikas4
18-01-2010, 21:55
pozatym np. w stałce 50 ustawionej na nieskończoność wszystko jest ostre od 3m wzwyż (a raczej dalej)
Nawet przy f1,8 ?

dobre operowanie lampą nie jest łatwe.
Z tego co czytałem i oglądałem na różnych kursach video to zdjęcia robione z lampą są płaskie, dlatego trzeba zastosować kont 45° lub puścić światło na sufit jeśli jest biały, pastelowy i blisko lub zastosować blende by zmiękczyć światło.

Szybszy26
18-01-2010, 22:10
A doczytałeś że głębia zmienia się w raz z odległością od obiektu? Jeśli zrobisz z bliska osobie na przysłonie 1,8 masz tylko ostre np. oczy ale jesli ta osoba stanie kilka metrów od Ciebie masz ją całą w głębi ostrości. Bardzo dobrze obrazuje to podana storna. Ustaw sobie parametry i zmieniaj tylko odległość. Do tego dochodzi jeszcze ISO.

mikas4
18-01-2010, 22:25
Czyli teraz to rozumiem i jednak warto mieć jasny obiektyw.

mpwt
18-01-2010, 23:32
No nie do końca rozumiem wszystkich tutaj parametrów, ale większość i widzę że pokazuje to jaka będzie głębia ostrości przy danej ogniskowej i przysłonie.

Czego nie rozumiesz? Podajesz ogniskową, przesłonę, odległość od obiektu na który ostrzysz, a poniżej rysunek co otrzymasz? Gdzie tu problem?

mikas4
19-01-2010, 00:15
Czego nie rozumiesz? Podajesz ogniskową, przesłonę, odległość od obiektu na który ostrzysz, a poniżej rysunek co otrzymasz? Gdzie tu problem?
Nie do końca rozumiem tego rysunku na dole "Hyperfocal distance" i nie wiem co to jest "Circle of confusion"

mpwt
19-01-2010, 02:30
Masz na dole pod obrazkami proste wyjaśnienie. Bardziej szczegółowe, techniczne na wikipedii:

http://en.wikipedia.org/wiki/Hyperfocal_distance
http://en.wikipedia.org/wiki/Circle_of_confusion

P.S. tylko w swoich rozważaniach krążek rozproszenia możesz pominąć.

Moonbeam
19-01-2010, 02:45
Więc gdzie tu jest wyższość takiego obiektywu nad tym ciemniejszym, bo z tego co czytam to wszyscy piszą że chcąc robić zdjęcia np w kościele muszę mieć jasny obiektyw najlepiej 50mm 1,8 lub 1,4 a mnie się wydaje że to tylko nadaje się do uzyskania dobrego efektu bokeh a nie rozwiązywało problem z brakiem dobrej lampy.

Lampa to zło. W kościele używam tylko w ostateczności. Paradoksalnie przydaje się ona najbardziej w słoneczny dzień do zmniejszenia kontrastów.
Po prostu wszystkie zdjęcia w kościele z 50 mm będą miały minimalną GO i to jest zaleta :) Żeby nie było zbyt monotonnie z tym bokehem to do focisz jeszcze na 10-20 mm. Wtedy nawet szkło 2.8 daje taką głębię by objąć to co najważniejsze :)

mpwt
19-01-2010, 02:53
Lampa to zło.

Takich stwierdzeń, szczególnie w tym dziale i w kontekście początkującego bym nie używał. Bo dla jednego zło, dla innego złoto... po co mieszać w głowie na początku drogi?

ozim
19-01-2010, 03:04
mikas4 świetny temat, też jestem zielony a czytam sporo od kilku tygodni i postanowiłem kupić na próbę jakieś obiektywy żeby zrozumieć dokładnie o co chodzi.

mpwt
19-01-2010, 03:35
mikas4 świetny temat, też jestem zielony a czytam sporo od kilku tygodni i postanowiłem kupić na próbę jakieś obiektywy żeby zrozumieć dokładnie o co chodzi.

Hmmmm.... a jak wcześniej fotografowałeś?

lazik_s
19-01-2010, 09:41
A doczytałeś że głębia zmienia się w raz z odległością od obiektu? Jeśli zrobisz z bliska osobie na przysłonie 1,8 masz tylko ostre np. oczy ale jesli ta osoba stanie kilka metrów od Ciebie masz ją całą w głębi ostrości.
Tylko pytanko dotyczyło tego:

pozatym np. w stałce 50 ustawionej na nieskończoność wszystko jest ostre od 3m wzwyż (a raczej dalej)
A przy f1.8 co byś nie robił to od 3m do nieskończoności nie będziesz miał ostrego zdjęcia. A będzie dokładnie tak:

jak ustawię 50mm i f2,8 lub mniej i będę chciał robić zdjęcia np w domu, kościele to i tak będę musiał ustawić większą przysłonę jeśli będę chciał coś więcej widzieć niż to na co ustawiłem AF. Więc gdzie tu jest wyższość takiego obiektywu nad tym ciemniejszym, bo z tego co czytam to wszyscy piszą że chcąc robić zdjęcia np w kościele muszę mieć jasny obiektyw najlepiej 50mm 1,8 lub 1,4 a mnie się wydaje że to tylko nadaje się do uzyskania dobrego efektu bokeh a nie rozwiązywało problem z brakiem dobrej lampy.
A w tym co pisze mikas4 ma rację.

fistaszek20
19-01-2010, 11:42
mpwt - trochę zrozumienia dla początkujących :)

mpwt
19-01-2010, 11:44
mpwt - trochę zrozumienia dla początkujących :)

Przecież napisałem, że krążek rozproszenia można pominąć :)
Poza tym ten kalkulator jest na prawdę prosty w obsłudze. Masz wszystko na rysuneczku zaznaczone co i jak. Bez przesady. Sprawdź sama.

fistaszek20
19-01-2010, 11:53
Przecież napisałem, że krążek rozproszenia można pominąć :)
Poza tym ten kalkulator jest na prawdę prosty w obsłudze. Masz wszystko na rysuneczku zaznaczone co i jak. Bez przesady. Sam sprawdź.

sprawdzę ;) ale ja kobieta jestem to wiesz...., mogę zadać jeszcze z 50tyś pytań ;) ;) zresztą też jeszcze jestem zielona - tzw. "posiadacz Nikona", ale postanowiłam się trochę dokształcić :mrgreen:

mpwt
19-01-2010, 11:59
Plus dla ciebie, że chcesz się dokształcić a nie "niech mnie dokształcą, bo tak"! To ostatnio problem na różnych forach. Jak czegoś nie rozumiesz to pytać śmiało!

mikas4
19-01-2010, 13:39
mikas4 świetny temat, też jestem zielony a czytam sporo od kilku tygodni i postanowiłem kupić na próbę jakieś obiektywy żeby zrozumieć dokładnie o co chodzi.
Cieszę się że ten temat nie tylko mnie interesuje i może coś komuś pomóc. Ja sam kilka miesięcy temu raczkowałem w temacie fotografii. Mam kompakta ale nigdy nie ustawiałem przysłony, może czasami czas jak bawiłem się w zdjęcia piorunów. Nigdy nie robiłem też zdjęć w AUTO ale na P gdzie ustawiałem ISO i ostrość resztę pozostawiałem automatyce. Wiadomo że podczas jedzenia rośnie apetyt i zapragnąłem robić coś bardziej ambitnego, szczególnie po tym jak od dłuższego czasu obserwuje dział "Zdjęcia/video - kategorie tematyczne". Początkującym polecam książki Bryan Peterson'a "Ekspozycja bez tajemnic" i "Czas naświetlania bez tajemnic" dla takiego laika jak ja książki te dużo mi pomogły w zrozumieniu podstawowej fotografii. Czytałem też inne i różne kursy video ale już za bardzo nic ciekawego nie wnoszą. Teraz przydała by się jakaś praktyka, bo to czyni "mistrza", może i kurs ale takiego na razie szukam.
Jeśli chodzi o tą jasność obiektywu i GO to już mi się wydaje że rozumem to, ale to się jeszcze okaże podczas robienia fotek, bo w kompakcie nie da się tak panować nad przysłoną, po prostu mają one dużą głębie ostrości.

Piszesz że chcesz kupić jakiś obiektyw, ja planuje nikkora 18-105 bo wydaje mi się dobry na początek ze względu na to że ma w miarę duży zakres ogniskowych. Fotografując nim na pewno dojdę do wniosku co warto kupić ze stałki i jeśli faktycznie okaże się że 50mm to jest to co najczęściej używam, to i warto kupić 1,4 a nie bezsensownie wydawać pieniądze na obiektywy które potem się sprzedaje, no chyba że ktoś ma za dużo piniędzy :) to co innego.

karolt
19-01-2010, 14:05
Olej 18-105, weź 18-70, albo 18-200, są znacznie fajniejsze.
A co do jasnych szkieł, to tu masz kilka niezobowiązujących fotek zrobionych obiektywem 50mm na przysłonie 1.4:
http://www.terajewicz.pl/2009/11/kumple/
Ktoś może mieć inne zdanie, ale jak dla mnie głębia ostrości jest właśnie taka, jaką chciałem do tych fotek.

Temat lampy błyskowej zostaw sobie na nieco później, bo to trochę osobna bajka. Jak słusznie MPWT - dla jednych to zło, dla innych złoto... a jeszcze dla innych po prostu narzędzie jak każde inne. Co do samych ślubów na przykład, to ja nie bardzo pamiętam, kiedy ostatnio użyłem lampy w kościele, dzięki jasnym szkłom i użytecznym czułościom ISO 1600-3200 (a nawet 6400 jak potrzeba). Lampa nie jest dla mnie głownym narzędziem pracy na pewno.
Jak słusznie napisał Moonbeam - paradokalnie częściej się przydaje właśnie w slonecznej scenerii, żeby rozświetlić cienie na twarzach (na przykład) od ostrego słońca powstałe (choć są lepsze sposoby).

A jak chcesz mieć większą głębię ostrości, to raczej sięgasz po szersze szkło (krótsze), albo zmieniasz odległość, z której robisz zdjęcie. Przysłona to tylko jeden z elementów całej układanki :-)
Całość wymaga wprawy itd., ale to wiadomo.

mikas4
19-01-2010, 14:19
Olej 18-105, weź 18-70, albo 18-200, są znacznie fajniejsze.

Tak ale to już inna kwota a na razie zbieram i nie mogę nazbierać na korpus + 18-105. Wydaje mi się że na początek mi wystarczy a potem albo go sprzedam i kupie 18-200 lub zostawię i dokupię coś innego.

karolt
19-01-2010, 15:29
Jak już kupisz, to raczej nie sprzedawaj, te moje są sporo fajniejsze i warto dopłacić na dłuższą metę, ale potem to już lepiej kupować coś innego, niż "ulepszać" to co jest.

agnieszkaweronika
25-01-2010, 20:26
bardzo fajny temacik
powiedzmy ze zamiast rzucać się na D300s wezmę d90 plus 18-200/ bo wtedy finansowo wystarczy mi na korpusik i na fajny obiektyw...może ktoś poleci obiektyw na ciemne pomieszczenia??
lampa jakoś mnie nie bierze- wybiela i spłaszcza obraz...

Szakall1
26-01-2010, 21:21
....lampa jakoś mnie nie bierze- wybiela i spłaszcza obraz...
Mówisz tak z doświadczenia ? czy tylko z teorii ?
Jeśli "walisz" lampą na wprost fotografowanego obiektu nie ma co się dziwić że jest biało i "płasko". (dlatego też zewnętrzne lampy mogą obracać palnikiem by móc światło odbić czy to od sufitu lub też od ściany lub ewentualnie dyfuzor)

Jeśli chcesz coś do ciemnych pomieszczeń to każde szkło z światłem 1.4, 1.8, 2.8 się nada ( ogniskowa wedle uznania ), a gdy i wtedy jest za ciemno a lampa Ci przeszkadza to zostaje tylko noktowizor.

irek6311
27-01-2010, 17:47
bardzo fajny temacik
powiedzmy ze zamiast rzucać się na D300s wezmę d90 plus 18-200/ bo wtedy finansowo wystarczy mi na korpusik i na fajny obiektyw...może ktoś poleci obiektyw na ciemne pomieszczenia??
lampa jakoś mnie nie bierze- wybiela i spłaszcza obraz...Ja polecę Tamron AF SP 17-50 mm F/2,8 XR Di II LD lub Tamron AF 28-75 mm F/2,8 SP XR Di LD ,
w ciemnych pomieszczeniach obiektyw ze stałym światłem f/2,8 jest niezastąpiony i nieraz da lepszy efekt niż ciemny zoom + lampa ,
sam korzystam z Tokiny co mam w stopce i bez lampy przeważnie daję radę w pomieszczeniach .

Szakall1
27-01-2010, 19:57
Ja polecę Tamron AF SP 17-50 mm F/2,8 XR Di II LD lub Tamron AF 28-75 mm F/2,8 SP XR Di LD ,
w ciemnych pomieszczeniach obiektyw ze stałym światłem f/2,8 jest niezastąpiony i nieraz da lepszy efekt niż ciemny zoom + lampa ,
sam korzystam z Tokiny co mam w stopce i bez lampy przeważnie daję radę w pomieszczeniach .

a ja sie nie zgodzę z tą opinią.. bo jeśli wie się jak prawdiłowo używać (zewnętrznej) lampy błyskowej daje ona o niebo lepsze rezultaty niż zastane warunki nawet ze światłem f/2.8

irek6311
27-01-2010, 22:09
a ja sie nie zgodzę z tą opinią.. bo jeśli wie się jak prawdiłowo używać (zewnętrznej) lampy błyskowej daje ona o niebo lepsze rezultaty niż zastane warunki nawet ze światłem f/2.8Słuszna uwaga tylko że niekiedy jedna SB600 czy SB900 nie wystarczy i wtedy ciemny zoom + wysokie ISO zrobią więcej szkód ,
D80 nie daje mi pola do popisu w trudnych warunkach ale D700 spok się wyrobi ;)
praca z lampą błyskową nie jest łatwa i łatwo o przepalenia więc ja obstaję przy wysokim ISO aparatu i zastanym świetle ... ewentualnie lekkie doświetlenie ,
przyznam szczerze że wesel nie obsługuję a amatorski kontakt z Nikonami D80 - D300 czy niedawno D700 to tylko hobby ;)

agnieszkaweronika
29-01-2010, 00:20
mhm dziękuję:)
doczytam więcej i zapytam czy dobry zestawik sobie skleciłam:D(w planach oczywiście- bez porady nic nie wezmę:D )

lelo7
02-03-2010, 23:34
Fajno, ale .... :-))) Czy dobrze zrozumiałem?
Jeżeli wybiorę szkło 70-300 f2,8 to powinno wystarczyć do zdjęć piłki nożnej na sali gimnastycznej (hali) z odległości około 50 - 60 metrów?
Pozdr.

kh29228
03-03-2010, 00:17
Jeżeli wybiorę szkło 70-300 f2,8 to powinno wystarczyć do zdjęć piłki nożnej na sali gimnastycznej (hali) z odległości około 50 - 60 metrów?
Pozdr.

o takim to jeszcze nie słyszałem:)

mOSAd
03-03-2010, 07:59
Co do obiektywów, to napiszę z praktyki mojej tak: jeżeli używasz aparatu w formacie DX (czyli np D90, D300), to obiektywy jasne są jak najbardziej potrzebne. Jeżeli ich nie posiadamy, to w kiepskich warunkach oświetleniowych, albo pozostanie nam robienie zdjęć z lampą błyskową, albo próba fotografowania z długimi czasami, co zaowocuje sporym odsetkiem zdjęć poruszonych, albo skorzystanie z VR. Teleobiektywy się kiepsko sprawdzają w słabych warunkach świetlnych, wykluczę je troszkę z naszych rozważań. Całkiem spora głębia obiektywów standardowych pozwala używać ich w formacie DX nawet przy f=1.8. Tu nie chodzi o ostrość, plastykę, czy jakość - chodzi o ratowanie tyłka, gdy fotografujemy przy żarówkach. Wtedy lepiej zaryzykować, że tylko część kadru będzie ostra, niż praktycznie mieć pewność, że wszystko będzie poruszone. I tu dochodzimy do ciemnych obiektywów...

Obiektyw 18-105 ma jedną ogromną zaletę nad wymienionymi innymi propozycjami - ma stabilizację obrazu (VR). To pozwoli wydłużyć trochę czas i często uzyskać nieporuszone zdjęcie przy mniej więcej 1/15 sekundy (z 50% prawdopodobieństwem udanego zdjęcia). To trochę mało by zatrzymać mimikę czy ruch człowieka na zdjęciu, ale przy statycznych kadrach i pewnej dozie szczęścia lub cierpliwości wystarczy. Za to spora głębia pozwoli ująć w kadrze więcej niż jedną twarz (osobę).
Obiektywem 50/1.8 można swobodnie wykonać to samo zdjęcie z czasem 1/60 s. Ale, z powodu małej głębi ostrości przymkniemy zapewne przysłonę do f=2.5. W obu przypadkach użyjemy tego samego ISO. Zatem mamy konkurencję:

a) Zoom 18-105mm na f=5.0, t=1/15s, ISO 1600
kontra:
b) Stałka 50mm na f=2.5, t=1/60s, ISO 1600

Pewna głębia ostrości (na zoomie) kontra pewny czas na stałce i akceptowalna głębia. Niestety b) nadal wygrywa - nieporuszone zdjęcie to podstawowe kryterium! Jak nasz cel się porusza, drga - stałka jest bezkonkurencyjna. Różnica w głębi ostrości dla typowych zastosowań nie będzie ogromna. Natomiast zoom z VR lepiej się sprawdzi w przypadku zdjęć grupowych (lub innych wymagających większej głębi ostrości)! Oczywiście jeśli nie używamy statywu. Zoom też sprawdzi się lepiej w przypadku szybkiej reporterki w dobrym świetle - da nam większą swobodę wyboru kadru, możliwość zrobienia zdjęć na szerokim kącie (małych ogniskowych) oraz trochę bardziej dyskretnych zbliżeń (na większych ogniskowych) - można robić zdjęcia z trochę większej odległości. Tym samym zoom ze stabilizacją jest bardziej uniwersalnym obiektywem.
W praktyce okazuje się, że dobrze jest mieć i zoom i jasną stałkę, ponieważ oba typy obiektywów są niezastąpione w specyficznych sytuacjach i się uzupełniają, a nie zastępują. Chyba, że ktoś się nie spieszy - wtedy na placu boju zostają stałki i pewna uciążliwość ich zmiany, gdy chcemy sfotografować inny kadr.

Jeszcze taka mała dygresja, czemu wspomniałem na początku o formacie DX. Otóż w aparatach z większą matrycą (formatu FX - np. D700) głębia ostrości jest jeszcze mniejsza, ale używalne ISO jest też większe. Z tego też powodu, mimo papierowej głębi ostrości, możemy wykorzystać deczko ciemniejsze obiektywy. Tutaj zoomy o jasności 2.8 są już idealnym kompromisem pomiędzy głębią ostrości, ceną i uniwersalnością. I dopiero w tym formacie zoom o jasności 2.8 jest bardzo bliski zastąpieniu stałoogniskowego obiektywu. Da on mniej więcej głębię odpowiadającą zdjęciu na f=1.8 w formacie DX i pozwoli zachować taką samą jakość (zwiększając ISO o około jedną działkę). Zatem połączy zalety jasności stałki z uniwersalnością zooma. Oczywiście z formacie FX stałki nadal są użyteczne wtedy gdy mimo wszystko chcemy wykorzystać większy otwór przysłony.

Moim zdaniem D90 + 18-105 to zdecydowanie najrozsądniejszy zestaw startowy jaki można polecić. Następny zakup to będzie albo teleobiektyw, albo jedna ze stałek: 35/1.8, 85/1.8, ewentualnie choć nie polecam - 50/1.8. No i zewnętrzna lampa błyskowa oczywiście też jest dla większości niezastąpionym akcesorium.

EDIT: pewnym zamiennikiem tego Nikkora byłby już mniej uniwersalny, ale całkiem niezły wspomniany obiektyw Tamron 17-50/2.8, ale też nie jest to instrument idealny i bardzo szybko zaczyna w nim brakować dłuższych ogniskowych. Z kolei w 28-75 brak szerokiego kąta i nie sfotografujesz nim wygodnie nawet wnętrza mieszkania. Zatem mimo ich jasności i zalet, jako jedyne obiektywy nie sprawdzają się rewelacyjnie. Chyba, że dokładnie wiemy co fotografujemy i świadomie akceptujemy ich ograniczenia.

vinthund
09-08-2011, 15:05
Witam,

Ja chciałbym wrócić do pierwotnego pytania w tym wątku, mianowicie przewagi jasnych obiektywów nad ciemnymi przy słabym oświetleniu. Załóżmy, że chcę w kościele zrobić zdjęcie obiektu, do którego nie mogę zbliżyć się bardziej niż na np. 10 czy 20 metrów. Sprzedawca w sklepie Nikona pouczył mnie ostatnio, że jasny obiektyw w takim przypadku niewiele mi da, ponieważ duża przesłona oznacza małą głębię ostrości, więc nie uda mi się zrobić ostrego zdjęcia tego obiektu, ponieważ byłby on za daleko. Musiałbym ponoć w tym celu przymknąć przesłonę, a skoro ją przymknę, to obiektyw już i tak nie będzie taki jasny. Inaczej mówiąc, czy będę dysponował jasnym czy ciemnym obiektywem - to tym przypadku bez znaczenia, bo jasny obiektyw przymknięty do f/8 to z grubsza to samo, co ciemny obiektyw przymknięty do f/8. Z tego powodu sprzedawca nie polecałby mi więc np. 35/1.8.

W związku z tym mam następującą wątpliwość: czy rzeczywiście przy szeroko otwartej przysłonie mogę fotografować tylko obiekty położone blisko mnie (i jak blisko)? I czy w ogóle cały ten powyższy wywód jest prawidłowy? Zaznaczam, że nie zalezy mi na ostrości wszystkiego mw przestrzeni miedzy fotografującym a fotografowanym obiektem, a przede wszystkim samego obiektu (np. kolumny położone między mną a obiektem mogą być nieostre).

Pozdrawiam.

Photoartbox
09-08-2011, 15:12
W związku z tym mam następującą wątpliwość: czy rzeczywiście przy szeroko otwartej przysłonie mogę fotografować tylko obiekty położone blisko mnie (i jak blisko)? I czy w ogóle cały ten powyższy wywód jest prawidłowy?

Pozdrawiam.

Nie. Wraz z odlegloscia, rosnie glebia ostrosci, tu mozesz sobie poobliczac - http://www.dofmaster.com/dofjs.html Zdjecia z 10-20 metrow nie powinny byc problemem, przy zalozeniu, ze wszystko ustawisz jak trzeba (glownie chodzi o odpowiednio krotki czas naswietlania), obiektyw jest sprawny (brak FF/BF) i nie trzesa ci sie rece ;)

eskimos
09-08-2011, 15:17
Zawsze wydawalo mi sie ze glebia ostrosci zwieksza sie wraz z odlegloscia, z tego wynikaloby ze przy puszce DX i dla szkla 35mm glebia ostrosci dla przyslony f1,8 z odleglosci 2 metrow wynosi 0.23 m, ta sama przyslona i odleglosc 5 metrow daje juz glebie ostrosci 1.48 m. wychodzi na to ze pan sprzedawca naopowiadalo Ci bajek, niech ten madrala sprobuje w kosciele robic zdjecia na f8 :wink:

Kalkulator glebi ostrosci (http://www.dofmaster.com/dofjs.html)

Marek
09-08-2011, 15:21
Witam,

Ja chciałbym wrócić do pierwotnego pytania w tym wątku, mianowicie przewagi jasnych obiektywów nad ciemnymi przy słabym oświetleniu. Załóżmy, że chcę w kościele zrobić zdjęcie obiektu, do którego nie mogę zbliżyć się bardziej niż na np. 10 czy 20 metrów. Sprzedawca w sklepie Nikona pouczył mnie ostatnio, że jasny obiektyw w takim przypadku niewiele mi da, ponieważ duża przesłona oznacza małą głębię ostrości, więc nie uda mi się zrobić ostrego zdjęcia tego obiektu, ponieważ byłby on za daleko. Musiałbym ponoć w tym celu przymknąć przesłonę, a skoro ją przymknę, to obiektyw już i tak nie będzie taki jasny. Inaczej mówiąc, czy będę dysponował jasnym czy ciemnym obiektywem - to tym przypadku bez znaczenia, bo jasny obiektyw przymknięty do f/8 to z grubsza to samo, co ciemny obiektyw przymknięty do f/8. Z tego powodu sprzedawca nie polecałby mi więc np. 35/1.8.

W związku z tym mam następującą wątpliwość: czy rzeczywiście przy szeroko otwartej przysłonie mogę fotografować tylko obiekty położone blisko mnie (i jak blisko)? I czy w ogóle cały ten powyższy wywód jest prawidłowy? Zaznaczam, że nie zalezy mi na ostrości wszystkiego mw przestrzeni miedzy fotografującym a fotografowanym obiektem, a przede wszystkim samego obiektu (np. kolumny położone między mną a obiektem mogą być nieostre).

Pozdrawiam.

Pogratulować Nikonowi wyedukowanego personelu :)
Nie bardzo rozumiem bełkot sprzedawcy. Co ma odległość do jasności i jakie wnosi ograniczenia?!
Przy otwartej przysłonie możesz fotografować wszystko z jakiej odległości sobie wybierzesz, oprócz mniejszej niż minimalna.
Kalkulator przysłon masz już podlinkowany ;)

vinthund
10-08-2011, 00:02
Dziękuję za szybkie odpowiedzi.

Seeker
18-08-2011, 11:07
"Nie bardzo rozumiem bełkot sprzedawcy. Co ma odległość do jasności i jakie wnosi ograniczenia?!
Przy otwartej przysłonie możesz fotografować wszystko z jakiej odległości sobie wybierzesz, oprócz mniejszej niż minimalna."

Ma to do odległości, że szerokim kątem z daleka... obiekt może być (wspomniane 10-20m) bardzo drobny
i faktycznie tego przymknięcia potrzebować. Jednak F 8 w przypadku wspomnianych stałek
to rzeczywiście gruba przesada.

Marek
18-08-2011, 11:23
"Nie bardzo rozumiem bełkot sprzedawcy. Co ma odległość do jasności i jakie wnosi ograniczenia?!
Przy otwartej przysłonie możesz fotografować wszystko z jakiej odległości sobie wybierzesz, oprócz mniejszej niż minimalna."

Ma to do odległości, że szerokim kątem z daleka... obiekt może być (wspomniane 10-20m) bardzo drobny
i faktycznie tego przymknięcia potrzebować. Jednak F 8 w przypadku wspomnianych stałek
to rzeczywiście gruba przesada.

Wielkość obiektu ma znaczenie na jakiej przysłonie robimy zdjęcie?! Nie wolno fotografować na 1,8 z odległości 10-20m? Co ma wielkość przedmiotu do doboru ustawień, jeżeli tylko odpowiadaja fotografowi?
Jak przymkniesz szkło to obiekt zrobi się większy?! Zmieni się skala odwzorowania?! Możesz to jakoś udowodnić?!
Nie wierzę - Mówisz, jak ten genialny sprzedawca.

Mavierk
18-08-2011, 12:33
Mam nadzieję, że to nie jest bełkot sprzedawcy, tylko interpretacja słuchającego :)

A co do tematu wątku - masz jaśniejszy - masz węższą głębie ostrości i możesz używać krótszych czasów. W razie potrzeby możesz przymknąć szkło do wymaganej wartości, dodatkowo poprawiając takie parametry, jak ostrość, winietowanie i inne wady.
Ciemniejszy obiektyw - masz niższą cenę, większy zakres ostrości oraz musisz używać dłuższych czasów.

Do tego dochodzi jeszcze tylko kwestia nieporuszenia - im dłuższa ogniskowa, tym krótsze czasy muszą być zastosowane (taka zasada 1/ogniskowa)

Wszystko inne to kwestia interpretacji oraz osobistych widzimisię.

Seeker
18-08-2011, 13:14
"Wielkość obiektu ma znaczenie na jakiej przysłonie robimy zdjęcie?! Nie wolno fotografować na 1,8 z odległości 10-20m?"

Nadinterpretujesz ;)
Jeżeli dość krótkim szkłem strzelasz na dużą odległość, to ludzik będzie wielkości mrówki (prawie),
a niemal każde szkło lepiej ostrzy odrobinę przymknięte. N.p. N50/1.8, N50/1.4...i.t.d.
Statystycznie rzecz biorąc na pełnej dziurze bardzo drobne detale będą rozmyte.

Mówię o przymykaniu o 1 czy 2 działki, nie do F8.


"Jak przymkniesz szkło to obiekt zrobi się większy?! Zmieni się skala odwzorowania?!"

Pewnie, że nie. Czy ja gdzieś tak napisałem...? ;)

Objaśniamy koledze jak się sprawy mają, aby znając realia mógł je samodzielnie
zweryfikować i dokonać wyboru. Myśle, że takie niuanse także warte są wspomnienia.

d90
18-08-2011, 13:30
kwestje przymykania jak sadze zweryfikuje cena szkielek z fajnym stalym swiatlem. Zamiast pytac szalonego sprzedawcy, kupowac trza na co stac i focic do oporu.
I pamietac, ze cena zawsze weryfikuje jakosc obiektywu. Jakby swiatelko np. 2.8 bylo zle w np. 70-200 to szklo by latalo za 200zl za sztuke.
Szczegolnie jesli zaczynamy, focic, focic, focic...a zauwazymy pewne prawidlowosci sami.
Pozdr.

Photoartbox
18-08-2011, 14:13
a niemal każde szkło lepiej ostrzy odrobinę przymknięte. N.p. N50/1.8, N50/1.4...i.t.d.


Dzialanie AF jest niezalezne od przymykania, poniewaz odbywa sie na pelnej dziurze. Poprawne dzialanie AF jest natomiast zalezne od maksymalnego otworu przyslony, czym wiekszy tym lepiej dziala AF. Chyba, ze piszesz o ostrosci badz rozdzielczosci, ale to raczej nie jest tematem tego watku.

PS. Odpowiadajac na jedno z pytan w tym watku: jasny obiektyw przymkniety do F8 to nie to samo co otwarty obiektyw w ktorym maksymalny otwor przyslony to F8.

Seeker
18-08-2011, 17:07
"Chyba, ze piszesz o ostrosci badz rozdzielczosci"

Tak.

Marek
18-08-2011, 23:17
Pewnie, że nie. Czy ja gdzieś tak napisałem...? ;)


Ma to do odległości, że szerokim kątem z daleka... obiekt może być (wspomniane 10-20m) bardzo drobny i faktycznie tego przymknięcia potrzebować. Jednak F 8 w przypadku wspomnianych stałek
to rzeczywiście gruba przesada.
Myśląc logicznie wynika, że skoro obiekt będzie "bardzo drobny" i potrzebuje przymkniecia to stanie się większy jak przymkniemy przysłonę ;)
Nie wnikam już o zdefiniowanie "bardzo drobny" ;)

Mam nadzieje, że wszyscy wiemy o co chodzi, natomiast podtrzymuje swoje zdanie na temat ignorancji sprzedawcy w sklepie Nikona.

Pokson
18-08-2011, 23:29
...Jeśli chcesz coś do ciemnych pomieszczeń to każde szkło z światłem 1.4, 1.8, 2.8 się nada ( ogniskowa wedle uznania ), a gdy i wtedy jest za ciemno a lampa Ci przeszkadza to zostaje tylko noktowizor.

Tyle informacji w jednym zdaniu :)

Seeker
18-08-2011, 23:56
"Mam nadzieje, że wszyscy wiemy o co chodzi, natomiast podtrzymuje swoje zdanie na temat ignorancji sprzedawcy w sklepie Nikona."

Renoma sprzedawcy nie budzi mojego zainteresowania :).
Skupiam się wyłącznie na sprawach technicznych.


"Myśląc logicznie wynika, że skoro obiekt będzie "bardzo drobny" i potrzebuje przymkniecia to stanie się większy jak przymkniemy przysłonę"

Obraz stanie się ostrzejszy, co przy kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu pikselach może mieć odczuwalne znaczenie.
Bardziej wytłumaczyć już nie umiem ;).

Chcę wyczulić autora pytania na fakt, że delikatne domknięcie pozwoli jeszcze utrzymać
znaczną przewagę nad ciemnym szkłem, dając jednocześnie więcej detalu niż na pełnej dziurze,
n.p. na wypadek potrzeby sporego dokadrowania.

Photoartbox
19-08-2011, 07:33
Widze tuataj jakies karkolomne proby wytlumaczenia czegos oczywistego. Przymykanie przyslony lub uzycie ciemnego szkla nie pomoze w zapaniu ostrosci obiektu znajdujacego sie daleko od fotografa (od pewnej odleglosci GO jest tak duza, ze ostre jest wszystko) z nudow mozna poczytac o "odległości hiperfokalnej" :) Przymykanie, lub czasem uzycie ciemniejszego obiektywu (pod warunkiem, ze jest ostry od pelnej dziury) spowoduje, ze na zdjeciu znajdzie sie wiecej detalu i bedzie ono ostrzejsze, ale powtarzam, z procesem ostrzenia (poprawnym dzialaniem AF), przy duzej odleglosci nie ma to nic wspolnego.

PS. Mam prosbe, czy moglbys uzywac przycisku "cytuj"? Ulatwiloby to czytanie Twoich postow :)