PDA

Zobacz pełną wersję : błyskane czy zastane



Rycerz
16-01-2010, 01:05
marudzenie moje:
jedna lampa na body, błysk, niezadowolenie moje
przekręcam do góry, błysk, przekręcam w bok, błysk. średnio mi sie widzi...

oglądam i czytam blogi
http://www.strobist.blogspot.com/
http://www.flashflavor.com/
http://www.joemcnally.com/blog/
i stwierdzam że jedna lampa to za mało :( stanowczo za mało...

oglądam też blogi maniaków światła zastanego i wroga numer jeden lampy błyskowej! ;)
http://www.studioimpressionsphotography.com/blog/
http://jeffascough.typepad.com/
ten ostatni już dawno temu napisał: "ostatni ślub z użyciem lampy zrobilem rok temu, jeżeli macie swoją lampe to ją sprzedajcie, zniszcie, spalcie"

czy to jedyny wybór dla fotografa? albo zastane albo cała bateria lamp?
jaką drogę wy wybraliście/wybieracie ?
ja sie nie moge zdecydować :(

snikers
16-01-2010, 02:12
jeśli chodzi o mnie, to ja jestem za lampą. Jednak czasem brakuje tej 2. Najlepiej jakby zrobili lampe blyskowa z 2 zarnikami obracanymi w rozne strony. Jednak sprawa wyglada tak. Masz swiatlo zastane, wszystko ok, zdjecia ladne i naturalniejsze. Jednak gdy nie bedzie lampy przy Tobie i braknie tego swiatla... to co wtedy?! Lampa nieraz potrafi uratowac. U ktoregos fotografa spotkalem sie z takim czyms (napewno nie jeden fotograf tak robi). Ma swoja lampe na body i druga, ktora trzyma "pomocnik". Glowny fotograf mowi tylko "i za nia" i robi zdjecie - to uwazam jest bardzo fajny sposob, ale chyba nie latwo znalezc kogos kto latałby z lampa. Ja kupilem lampe bo mi czesto brakowalo swiatla i zaczalem jej uzywac, w pomieszczeniach, w kosciolach, w nocy i w dzien. Jestem zadwolony z tego wynalazku i (w kazdym razie, narazie:D) balbym sie isc np.na wesele bez lampy....

fushiro
16-01-2010, 02:26
Jedna lampa też daje radę, tylko nie w pozycji "na sankach" aparatu. Joe McNally podaje wiele przykładów genialnych fotografii gdzie dodatkowym źródłem światła była tylko jedna lampa. Sekretem do dobrych fotografii nie jest przede wszystkim ilość źródeł światła, ale jego prezentacja. Jednym z najfajniejszych efektów jest różnicowanie (sic!) temperatury barwowej światła. Wszyscy piszą, że ma być idealny WB, jednak wiele świetnych fotografii ma go strasznie wyciągniętego w obróbce. Ocieplanie pierwszego planu i oziębianie drugiego, połączone z bocznym światłem daje rewelacyjne efekty.

mpwt
16-01-2010, 19:52
Nie sztuką jest kupić D3s ;)

A na poważnie. Trzeba nauczyć się pracować i z lampą i bez lampy.

Pebal
16-01-2010, 22:11
Polecam do przeczytania (http://foto.jasiu.pl/index.html).

tymancjo
16-01-2010, 23:36
A mi się wydaje, że cudów nie ma i czasami błysnąć jest dobrze.

Ja tam chwilę fotografuję imprezy pod tytułem śluby i od dłuższego czasu (od momentu przejścia na d300) nie błyskam np w kościołach, mało błyskam przy reportażu (przygotowania itd) i praktycznie zawsze błyskam na salach.

Pokusiłbym się o taki wniosek, że światło błyskowe jest bardzo fajne i potrafi dawać świetne efekty, jednak musimy mieć możliwość i przede wszystkim czas aby to światło kontrolować.
Nie ma takich cudownych "superustawień" że odbijamy światło tu czy tam, czy zakładamy jakiś super jogurt albo inną "świetlną sferę" i mamy pięknie zrobione światło do zdjęć na każde warunki. Dlatego w takim czystym reportażu czasami, a może powinienem powiedzieć zazwyczaj, łatwiej operować zastanym. Szczególnie jeżeli parametry dzisiejszych aparatów na to pozwalają.

Na takiej przywoływanej już sali weselnej, mam czas na rozstawienie lamp (w moim przypadku 3xSB) ustawienie sobie ich mocy (robię to w manualu) i tego od czego mają odbijać. Wtedy, w mojej skromnej opinii, daje to fajne efekty.

na przykład takie ustawienie:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://phts.pl/klient/sety_100/Basia_Arek/2009-10-24-154621-0140_T.jpg)
albo


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://phts.pl/klient/sety_100/sabina_andrzej/2009-10-10-191126-217_T.jpg)
tudzież


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://phts.pl/klient/sety_100/kasia_maciek/2009-10-03-183927-0201_T.jpg)

a jak dodać trochę filtrów, zmienić ustawienie, można nieco modyfikować klimat na sali:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://phts.pl/klient/sety_100/Basia_Arek/2009-10-24-191852-0286_T.jpg)
czy tak


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://phts.pl/klient/sety_100/kasia_maciek/2009-10-03-184427-0208_T.jpg)
bądź też


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://phts.pl/klient/sety_100/kasia_maciek/2009-10-21-170808-0410_T.jpg)

Ale te wszystkie powyższe przykłady mają race bytu, gdy możemy sobie pozwolić na poświęcenie czasu na rozplanowanie i ustawienie sobie światła.
A gdy nie ma na to szans, wtedy łatwiej i sensowniej (w mojej opinii) polegać na zastanym.

To takie moje widzimisię.
Pozdrawiam,
Tomek

gary
16-01-2010, 23:58
wszystko jest dla ludzi. lampe trzeba wiedziec kiedy uzyc i jak uzyc, czasem na body, czesto poza nim :)
na pewno pojscie tylko w jednym kierunku mocno nas ogranicza

Rycerz
17-01-2010, 00:02
dzięki tymancjo :)
fajne przykłądy, ale one potwierdzaja to co napisałem w pierwszym poscie ;) z jedną lampą to byłoby ci trudno osiągnąć taki efekt...choć jej używanie jest jednak często konieczne...
moze zrobimy taki wątek poglądowy? troche błyskowego, troche zastanego ;) ;)

edit: a tak wogóle to zastanawiam sie czy nie zlożyć troche gotówki i wybrać sie na kurs błyskania ;) :mrgreen:

tymancjo
17-01-2010, 21:20
dzięki tymancjo :)
fajne przykłądy, ale one potwierdzaja to co napisałem w pierwszym poscie ;) z jedną lampą to byłoby ci trudno osiągnąć taki efekt...choć jej używanie jest jednak często konieczne...
moze zrobimy taki wątek poglądowy? troche błyskowego, troche zastanego ;) ;)

edit: a tak wogóle to zastanawiam sie czy nie zlożyć troche gotówki i wybrać sie na kurs błyskania ;) :mrgreen:

"Nie za ma co"

A co do kursu, to imho, lepiej kasę na lampy wydać i poćwiczyć, to jest tak mała liczba zmiennych do kontrolowania, że łatwo się tego nauczyć.

Pozdrawiam,
TT

Kensei
19-01-2010, 01:45
tymancjo powiem tak. W tych kilku zdaniach ująłeś więcej niż te wszystkie meeega długie poradniki w internecie heh:PP Podziękował ładnie;)

Nikuś
19-01-2010, 14:27
Tymancjo, na pierwszym zdjęciu lampa(palnikiem w sufit?) była jakoś podwieszona na tańczącą parą?
Jeśli, to czy nie było problemów(obaw) z podwieszeniem?

.

photofun
19-01-2010, 16:14
jak na moje to od sufitu na pewno nie bo przecież jest drewniany...

Dobrze myślę że lampa za parą na statywie?

tymancjo
19-01-2010, 16:57
Tymancjo, na pierwszym zdjęciu lampa(palnikiem w sufit?) była jakoś podwieszona na tańczącą parą?
Jeśli, to czy nie było problemów(obaw) z podwieszeniem?

.


jak na moje to od sufitu na pewno nie bo przecież jest drewniany...

Dobrze myślę że lampa za parą na statywie?

Jeżeli chodzi o to zdjęcie


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://phts.pl/klient/sety_100/Basia_Arek/2009-10-24-154621-0140_T.jpg)

to układ był 3 lampowy gdzie 2 lampy walą w sufit (w drewniany sufit - nie mam z tym problemu, jestem tolerancyjny ;) ) a trzecia robi za kontrę i wali (odpowiednio słabiej) praktycznie w obiektyw.
Orientacyjny szkic sytuacyjny


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/01/4288156102_c779feb85a_o-1.jpg
źródło (http://www.flickr.com/photos/11328243@N02/4288156102/sizes/o/)

sala na zastanym wygląda circa tak:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://phts.pl/klient/sety_100/Basia_Arek/2009-10-25-010752-0432_T.jpg)

jak widać tutaj nie było issue z mocowaniem lamp.

Pozdrawiam,
Tomek

novell
19-01-2010, 17:20
mysle ze trzeba by podzielic fotografie na reportazowa i tradycyjna. kobieta u ktorej pracuje od czasu do czasu wali 90% z lampa na wprost. dlaczego? bo w jej 30 letnim doswiadczeniu w tradycyjnej technice fotografowania slubow jest rozjasnianie cienii podswietlania oczu. dlaczego? ano zeby nie powstawal efekt "panda eyes".

pawelpiotrm
19-01-2010, 17:38
Jak przeczytałem książki Joe McNall'iego to chciałem ze trzy SB kupić ale zakupiłem jedną i jeszcze jej nie rozgryzłem ;-) Zdjęcia zamieszczone się bardzo podobają idę dalej poznawać tajniki lamp ;-)

markB
19-01-2010, 17:43
Jedna lampa też daje radę, tylko nie w pozycji "na sankach" aparatu.

Nawet w sankach da radę, tylko umiejętnie użyta. Nawet książka o tym powstała: http://www.amherstmedia.com/miva/merchant.mvc?Screen=PROD&Product_Code=1888&Category_Code=L

photofun
19-01-2010, 18:03
dzięki tymancjo za rozrysowanie tego :)
więc takie pytanie się rodzi... jeśli odbijamy światło od sufitu takiego jak w tym przypadku-drewniany-to nie ma problemu z temperaturą i kolorami? czy wszystko z rawa wyciągane?

Hosaka
19-01-2010, 18:31
Zawsze jest przecież możliwość skorygowania balansu bieli w aparacie (polecam szarą kartkę do ustawienia WB- może być zwykła biała kartka z drukarki), założenia odpowiedniego filtru na lampę, w ostateczności zabawa z RAWami, ale moim zdaniem lepiej jest poustawiać WB podczas focenia tak aby potem nie trzeba było zbyt dużo czasu poświęcać na Photoshopa.

Robiłem ostatnio fotki na weselu gdzie był pomarańczowy sufit, dosyć nisko podwieszony, "bawiłem" się WB tak że po 5 minutach miałem zapisanych kilka ustawień WB na tą konkretną salę, zdjęcia robiłem kiedy trzeba było: ciepłe, zimne i wg mojego optimum.

A co do używania lampy czy nie to uważam że każdy powinien wyrobić swoje techniki, swój styl. Nie sugerować się innymi ponieważ jest chyba tyle teorii co fotografów pomnożonych przez sprzęt jaki posiadają.

Ja np nie spaliłbym ani nie wyrzucił swojej lampy. :) Uważam że jeśli lampa to (w większości przypadków) najlepiej tak żeby jej nie było widać.
Chociaż bardzo podobają mi się niektóre zdjęcia z wyraźnym użyciem lampy, gdzie była użyta świadomie dla konkretnego efektu.
Nadal uczę się używać SB900 na manualu i sprawia mi to ogromną frajdę.

Zapomina się że dawniej nie było w tyle sprzętu a powstawały arcydzieła, dzisiaj sporo osób próbuje nawiązać do stylu vintage i kombinuje jak za pomocą tego wszystkiego zrobić coś takiego.

Polecam jeszcze jedną lekturkę ale to jest angielskie żródło tego poradnika co już ktoś tu wcześniej umieścił:
www.planetneil.com

tymancjo
19-01-2010, 21:12
Ja robię wsio w rawach, nawet jak foce "imieniny cioci". WB na miejscu ustawiam zazwyczaj z łapy w K na podstawie tego co mi pokazuje wyświetlacz, a kolor powstaje przy wywołaniu. Zaznaczę, że nie wołam rawów kilka razy dla różnych świateł i łącze, zawsze jest to "jedno wołanie". Tak się już przyzwyczaiłem pracować i dobrze mi z tym.

Pozdrawiam,
Tomek

Zbigniew
22-01-2010, 00:59
A mi się wydaje, że cudów nie ma i czasami błysnąć jest dobrze. (...)

Te przykłady są dowodem na to, że błyskanie jest totalnie zaj***ste :D

Wg mnie jest miejsce i czas zarówno na zastane, jak też na błyskane, jednak w wielu sytuacjach właśnie lokalizacja i moment wymuszają wybór. A no i jeszcze może możliwości sprzętowe (nie każdy aparat ma ISO podbijane do 25600). Osobiście jednak jestem zwolennikiem błyskania od kiedy obczaiłem jakie jest fajne :) Tanim kosztem (ok, trzeba mieć lampę, ale główny trick polega na jej umiejętnym ustawieniu) uzyskać można profi-efekty, a zdjęcia uzyskują tzw. wow-factor. Bez błyskania nie ma fotografowania :D

Rycerz
29-04-2010, 23:02
zaczynam żałować ze sprzedałem moje dwie lampy :(

Zbigniew
29-04-2010, 23:19
Ojej. Jaki stary wątek :)

Przykro mi że żałujesz, ale w sumie ja się cieszę, bo brakowało mi bardzo Twojej SB600 :D Jak znalazła się ona w mojej torbie, to dopiero wtedy zrozumiałem jak niezbędna była ona dla moich poczynań :D :D :)

Rycerz
29-04-2010, 23:34
Ojej. Jaki stary wątek :)

Przykro mi że żałujesz, ale w sumie ja się cieszę, bo brakowało mi bardzo Twojej SB600 :D Jak znalazła się ona w mojej torbie, to dopiero wtedy zrozumiałem jak niezbędna była ona dla moich poczynań :D :D :)

no to wklej coś fajnego w ten ciekawy wątek ;) :)
zachęc nas do błyskania ;)

Rycerz
27-10-2010, 11:14
może odgrzebiemy wątek? ;) potrzebuje motywacji do zakupu lampy ;) ;)

manfred
27-10-2010, 11:26
Błyskanie oprócz kościoła i tortu. Motywacja brak ciemnych oczodołów ;-)

wilus
28-10-2010, 16:43
błyskanie w plenerze to jest to :-)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img215.imageshack.us/i/weselefigaraa1ssa.jpg/)

Rycerz
28-10-2010, 17:12
prawie mnie przekonałeś ;) ;)

manfred
28-10-2010, 17:25
Parasolka czy jakiś stofen zastosowałeś?

wilus
28-10-2010, 17:53
Parasolka, ale z parasolką jest troszkę za mało możliwości modyfikacji światła, brak mi półcieni, jest płasko,
ale za to pięknie można wyciągnąć kolor.

manfred
28-10-2010, 18:17
Podziwiam Cię że Ci się chce bawić z parasolką jak już działam to się zmuszam do blendy ale wiem ze nie to samo.

MatusP
28-10-2010, 18:47
Stosowanie parasolki jest powodem do podziwu? Tysiące strobistów (w tym i ja) używają ich non-stop i wielu nie wyobraża sobie portretów bez miękkiego światła. Wiele roboty też z nią nie ma, więc o "chceniu się" też raczej nie ma mowy.


Parasolka, ale z parasolką jest troszkę za mało możliwości modyfikacji światła, brak mi półcieni, jest płasko,
ale za to pięknie można wyciągnąć kolor.

Na zdjęciu widzę, że światło padało raczej równolegle do ziemi - nic więc dziwnego, że nie ma półcieni. Błyśnij pod kątem 45 lub więcej stopni, w dodatku z boku i zobaczysz piękne światłocienie.

manfred
28-10-2010, 18:53
Stosowanie parasolki jest powodem do podziwu? Tysiące strobistów (w tym i ja) używają ich non-stop i wielu nie wyobraża sobie portretów bez miękkiego światła. Wiele roboty też z nią nie ma, więc o "chceniu się" też raczej nie ma mowy.

Nie unoś się tak bo się zamknę w sobie i już tutaj nic nie napiszę. Pozdrawiam nie parasolkowo

Rycerz
13-01-2011, 18:05
to może ktoś sie jeszcze pochwali jakimś pięknym zdjęciem z błyskiem ?
przegońmy "analogowych ortodoksów" z liczbą postów i odwiedzin ;-)

!AGresT
13-01-2011, 22:16
przegońmy "analogowych ortodoksów" z liczbą postów i odwiedzin ;-)

Oj, naiwny rycerzu z Manczy :)