Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Brud między matrycą a filtrem - co dalej?



blazko
14-01-2010, 14:05
Serwus wszystkim,
dzięki podpowiedzi mpwt (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=127981) oddałem do czyszczenia moje d700 Panu Adamowi. Dosłownie przed momentem dowiedziałem się, że część zabrudzeń znajduje się między matrycą a filtrem (jak się domyślam dolnoprzepustowym) i wyczyszczenie tego wymaga super sterylnych warunków, których niestety Pan Adam nie ma. Zasugerował mi, bym się udał jednak na Postępu - i powiedzmy, że jest to do przełknięcia, zwłaszcza w sytuacji kryzysowej - ale napomknął również, że czasami nasi nikonowi spece sugerują w takiej sytuacji wymianę matrycy!

Trochę mnie to przeraziło!

Czy ktoś usuwał już podobne zabrudzenia? Jak do cholery się one tam dostały? Czy sytuacja jest tak tragiczna jak w tej chwili mi się wydaje?

pozdr

karolt
14-01-2010, 17:55
Z tego co ja wiem, to nie jest to jakiś wieeeeelki problem, po prostu się zdejmuje ten filtr (wskazane warunki sterylne, to fakt), najlepiej spytaj właśnie na Postępu... chyba że ktoś wcześniej Ci tu odpowie, ale tak czy siak udać się pewnie będziesz musiał.

blazko
14-01-2010, 18:02
trochę się boję usłyszeć, że cała matryca jest do wymiany, bo albo komuś tak wygodniej, albo komuś się nie chce tego czyścić (ergo wygodniej), albo więcej kasy na tym jest...

odbieram jutro puszkę od Pana Adama i wiozę na Postępu... To tyle jak chodzi o zdjęcia przez kolejne 2 tygodnie pewnie :)

pmpmwd
14-01-2010, 18:05
Z tego co ja wiem, to nie jest to jakiś wieeeeelki problem, po prostu się zdejmuje ten filtr (wskazane warunki sterylne, to fakt), najlepiej spytaj właśnie na Postępu... chyba że ktoś wcześniej Ci tu odpowie, ale tak czy siak udać się pewnie będziesz musiał.

Obawiam się, że nie masz racji, wątpię czy to w ogóle jest do wyczyszczenia, chyba, że w warunkach fabrycznych, chyba nawet serwis na Podstępu nie podejmie się tego. Obym się mylił, ale filtr w D700 jest chyba zespolony z matrycą i niedemontowalny.

Michal_C
14-01-2010, 18:06
A aparat masz na gwarancji? Jeśli tak to trzeba z nimi rozmawiać, że to nie powstało w skutek użytkowania aparatu. Pisałeś w wątku, że mimo czyszczenia miałeś plamy. Pewnie to były te pod firltem dolnoprzepustowym. Jeśli masz ciągle zdjęcia to koniecznie zabierz je ze sobą.

Powodzenia

blazko
14-01-2010, 18:28
Obawiam się, że nie masz racji, wątpię czy to w ogóle jest do wyczyszczenia, chyba, że w warunkach fabrycznych, chyba nawet serwis na Podstępu nie podejmie się tego. Obym się mylił, ale filtr w D700 jest chyba zespolony z matrycą i niedemontowalny.

To nie jest stwierdzenie, które napawa mnie optymizmem...
Swoją drogą słabe to zespolenie musiałoby być, jeżeli brud pod nie wchodzi...


Michal_C
A aparat masz na gwarancji? Jeśli tak to trzeba z nimi rozmawiać, że to nie powstało w skutek użytkowania aparatu. Pisałeś w wątku, że mimo czyszczenia miałeś plamy. Pewnie to były te pod firltem dolnoprzepustowym. Jeśli masz ciągle zdjęcia to koniecznie zabierz je ze sobą.

Powodzenia

Niestety, gwarancja już dawno się skończyła. Mam natomiast zdjęcia z dzisiejszego poranka - tj przed tym co robił Pan Adam w serwisie (choć jeżeli dobrze zrozumiałem, on zlokalizował plamy pod filtrem i w ogóle nie czyścił "matrycy", wiedząc, że plamy zostaną - ale mogę się mylić - dopiero rano będę mógł odebrać sprzęt i osobiście usłyszeć diagnozę Pana Adama.

raider
14-01-2010, 18:31
Pierwszy raz słyszę o takim przypadku, nie chce mi się w to uwierzyć, ale nie wykluczam że się zdarzył.. Może jakieś przykładowe zdjęcie jasnej powierzchni z domkniętym obiektywem? - hmm jeśli brud jest bezpośrednio na matrycy to powinien być zobrazowany ostrzej niż taki typowy na zewnętrznej powierzchni filtra.

Skibek
15-01-2010, 00:44
Hm... Filtr zintegrowany z matrycą? Jakby był to pewnie zabrudzenia by się tam nie dostały ;) Z resztą czemu mieliby integrować coś, co może się przypadkowo zniszczyć, z czymś co jest dość drogie i problematyczne przy wymianie?
Myślę, że trzeba rozebrać gada, zdjąć filterek i... no właśnie... Zależy co to za plama, czy tłusta, czy kolorowa, czy gęsta (zaschnięta), czy jeszcze inna. Z każda trzeba inaczej postąpić. Jedną wystarczy "wessać" w gąbkę, inną treba rozpuszczalnikiem potraktować.
Jedno jest pewne: sterylnie musi być. Ja zdejmowałem filterek w D80 i musiałem mieć dwie lupy, żeby dostrzeć włosek z kurzu...

Pozwodzenia życzę i niewielkich kosztów "naprawy".

kcz11
08-02-2010, 02:30
Udało się coś zdziałać? Mam ten sam problem :/ Serwis powiedział "nie da się". Nie chce mi się jednak wierzyć, że nie da się tego jakoś rozwiązać... Bo szlag trafia, nie powiem, widząc na każdym zdjęciu tego syfa :x

jaber
08-02-2010, 19:48
Udało się coś zdziałać? Mam ten sam problem :/ Serwis powiedział "nie da się". Nie chce mi się jednak wierzyć, że nie da się tego jakoś rozwiązać... Bo szlag trafia, nie powiem, widząc na każdym zdjęciu tego syfa :x


Masakra - znowu ten sam patent może trzeba się zacząć bać o d700'tki bo to nie wygląda na odosobniony problem.

Koxu
15-02-2010, 13:14
Miałem problem z "wielkimi" syfkami pomiędzy filtrem, a matrycą w d700. Pojechałem na postępu oddałem puszkę do czyszczenia (rano), po południu już była do odebrania. Wyczyścili bez problemu i byłem bardzo zaskoczony, że tak szybko.

kcz11
27-02-2010, 11:55
W moim przypadku chodzi o Canona (450D), dodam dla wyjaśnienia, bo chyba nie napisałem wcześniej.

Canon Support Board odpisał mi kilka dni temu, że jedynym rozwiązaniem jest wymiana matrycy... :o Czyżby różnice konstrukcyjne były tak duże, że w Nikonach tego typu naprawy są możliwe, w Canonie już nie? :x

Kardynał
27-02-2010, 12:17
Co do filtra i matrycy to nie powinny one być razem połączone, a jeśli są to nie powinien się tam dostać brud. Co do serwisu, który się nie chce podjąć zadania, to sprawa wygląda tak, że im się po prostu nie chce. Rozbierałem ostatnio swoją D50, fakt, że klasa sprzętu zupełnie inna i mniejsze przywiązanie, bo to druga puszka, ale nawet w domowych warunkach udało mi się usunąć paprochy, które pojawiły się po zdjęciu filtra. Zacinała mi się również migawka, ściągnąłem instrukcję serwisową i nawet tam nie było jak ją rozebrać na części, mimo tego, że można. Serwis wychodzi z założenia, że woli zmienić cały komponent niż go rozbierać i albo się uda, albo nie, a klient ze sprzętem takiej klasy na pewno zapłaci.