PDA

Zobacz pełną wersję : D70 i wadliwy światłomierz...?



Daga
03-11-2006, 15:19
Witam

Dawno mnie tu nie było ;).
Słuchajcie, mam taki problem...
Zauważyłam dziś w swojej D70-tce wariacje światłomierza.
Jeśli ustawię priorytet przysłony, wariuje czas. Na wyświetlaczu zmienia się czas migawki... wariuje, w jednej sekundzie jest 5" w innej 100, 125.
Jeśli ustawię na tryb M, wariuje wykres światłomierza, raz max na +, raz max na -.
W aparacie miałam włożoną nieoryginalną baterię, której użyłam tylko raz awaryjnie przy cykaniu fotek ślubnych.
Wszystkie fotki wyszły OK, a dziś wyjmuję aparat, czyszczę szkiełko, wkładam nikonowską baterię i... takie cuda.
Miał ktoś taki problemik ? Walnięty światłomierz ? Jak myślicie ?

Oczywiście ten problem przekłada się na zdjęcia. Loteria.

Czy w serwisie Nikona coś się poprawiło, czy muszę pogodzić się z utratą aparatu na 2 miesiące ? :/

Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie cenne info ;).

Czornyj
03-11-2006, 15:33
Wadliwy układ pomiaru światła, pierwsze symptomy BGLOD. Serwis Nikona cię nie minie. Dobra wiadomość jest taka, że naprawią to za darmo. Ale na pośpiech ze strony serwisu bym nie liczył...

Daga
03-11-2006, 15:41
Dziękuję za odpowiedź.
A dlaczego mieliby mi to zrobić za darmo ? - chyba nie jestem w temacie ;).

Pozdrawiam

Czornyj
03-11-2006, 15:42
Wada fabryczna. Naprawiają to za darmo nawet po upływie gwarancji.

Archangel
03-11-2006, 16:22
chyba pierwsza dobra rzecz jaka slysze o serwisie Nikona

Andrzej1
03-11-2006, 18:24
Parę dni temu wrócił do mnie z serwisu mój d70. Miał podobne objawy plus przygasanie cyferek w wizjerze. Naprawa trwała półtora miesiąca ale na szczęście była bezpłatna. Radzę uzbroić się w cierpliwość i dzwonić, dzwonić, dzwonić.... Po wielokrotnych próbach zdaje się że najłatwiej się tam dodzwonić w okolicach 16.00 16.15.

Daga
04-11-2006, 01:40
Andrzeju, właśnie też zauważam to przygasanie cyferek...
No i problem występuje tylko przy ustawieniu pomiaru światła matrycowego lub skoncentrowanego.
Na punktowym wszystko jest OK.

No OK, pocieszające jest to, że naprawa nie będzie mnie nic kosztowała. No ale wysłać muszę chyba na swój koszt, prawda ?
Ale już zupełnie niepocieszające jest to, że mam małe dziecko, które codziennie zaskakuje mnie czymś nowym,
a ja oddam Nikonowi mój aparat na półtora miesiąca i będę fotografować dziecko zwykłym kompaktem oślepiając je błyskiem prosto w oczy.
No bo te telefony chyba niewiele dadzą oprócz wysokiego rachunku za telefon...
Chyba, że napiszę list błagalny, please, naprawcie mój aparat w jeden dzień ;) - bo żyć bez niego nie mogę ;) - no ale komu się zechce to przeczytać...
A może pomoże ksero wpisu do ewid. dz.g. ? - mam tam fotografię... Trzeba próbować.

Dziękuję Wam za odpowiedzi
Pozdrawiam