Zobacz pełną wersję : Stałki - z DX na FX
Witam,
Śledzę forum od jakiegoś czasu i nadszedł czas, żeby coś napisać ;)
Zawsze fotografowałem Hasslebladem 6x6, też małym obrazkiem Leica M5 i dawno temu Nikonem FM2. Używałem zawsze i tylko stałek, tylko tak lubię i do żadnego zooma nigdy się nie przekonałem.
Teraz powstał następujący problem. Wpadł mi w ręce D300s tydzień temu i mam do niego 35mm 2.0, razy crop daje 50, mój ulubiony obiektyw, z którym mogę się nie rozstawać. Jednak jestem pewien, że przerzucę się na pełną klatkę, w ciągu roku ,dwóch więc szkła DX odpadają.
I tutaj powstaje problem. 50 mm 1.4 to wspaniały obiektyw, idealny do Fx. Tylko jak on pasuje na Dx'a ? 75 mm - to jest niby portretówka, ale trochę za krótka - zawsze robiłem 135, czyli około 85 na DX. A z kolei 85 na Fx też jest nie do końca. Nigdy wcześniej nie miałem problemu z cropem bo robiłem aparatami na film, i ogniskowe typu 75mm wydają się dość egzotyczne. :-?
Chcę rozsądnie wydawać pieniądze na najlepsze szkła, ale nie wiem jaki to ma sens. Stał ktoś kiedyś przed podobnym dylematem ??
woytec60
10-01-2010, 23:52
Do portretu na FX masz Nikkory 105 f/2 DC i 135 f/2 DC.
Trudno znaleźć lepsze a póki co, na DX mogą "robić" za krótkie tele.
Zresztą 105-ką i na DX da radę zrobić portret chociaż niektórzy (zwłaszcza starsi) mogą narzekać, że już trochę spłaszcza twarz.
Ale teraz modne jest robić portrety na długiej ogniskowej ;)
A możesz bardziej skonkretyzować swój problem, na jakie pytanie chcesz uzyskać odpowiedź? Bo jeżeli chodzi o to czy 50-tka nada się do portretu to jest cały wątek na forum, poszukaj.
A możesz bardziej skonkretyzować swój problem, na jakie pytanie chcesz uzyskać odpowiedź? Bo jeżeli chodzi o to czy 50-tka nada się do portretu to jest cały wątek na forum, poszukaj.
Faktycznie, nie doprecyzowałem. Chodzi mi o szerszy problem - kompletowanie obiektywów na lata. Robię głównie zdjęcia w podróży, na ulicy - 50 mm na normalnej klatce byłoby idealne, a 135 idealne na portret. Teoretycznie do tych dwóch obiektywów mógłbym się ograniczyć. Tylko jakie zastosowanie będzie miał 35 mm na pełnej klatce, albo 85 ? W moim przypadku niewielkie.
A 50 mm na DX ? Też niespecjalnie.
Więc z chwilowego braku dużej ilości gotówki mam następujący dylemat - lepiej poczekać i kupować szkła z ogniskowymi do DX'a i ewentualnie je sprzedać, czy próbować jakoś z Fx owymi i jednak dozbierać do pełnej klatki.
Mariusz888
11-01-2010, 00:31
Ja bym kupił FX'owe szkła i przebolał jakoś czas na DX - po za tym ja np jestem gorącym zwolennikiem 50mm na DX :)
Ja bym kupił FX'owe szkła i przebolał jakoś czas na DX - po za tym ja np jestem gorącym zwolennikiem 50mm na DX :)
Zgadzam się z poprzednikiem. I w ogóle poprzednikami.
Ja bym kupował po prostu to, co mi jest/będzie najpotrzebniejsze, może taki banał, ale. Moje trzy grosze:
35/1.8 DX jst świetnym szkłem, co ciekawe, także na FX się sprawuje (o ile go nie przymkniesz, bo wtedy zaczyna winietować ciut przymocno dla niektórych, a jakże).
50/1.4G jest świetny i do DX, i do FX, to dla mnie rzecz jasna. Co Ci przeszkadza w "75mm" na DX? Albo w 85mm na FX? Ja tam używam i nie grymaszę. Nikon zapowiada ponoć 85/1.4 AF-S w końcu. W ogóle trójca 50 + 85 + 135 do portretu jak dla mnie w sam raz (105 mi tu nie pasuje, nie wiem czemu, ale nie).
135/2 DC jest nie-do-pobicia (chyba że przez zapowiadaną wersję AF-S) z zastrzeżeniem, że przy DX może być za wąski, jeśli focisz w pomieszczeniu w rodzaju 5x5 metrów (przeciętny duży pokój w mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty). Jesteś skazany wtedy na "headshoty" z odległości około 4 metrów. Szczerze? Mam to gdzieś. Używam z powodzeniem na DX i FX.
W kwestii szerokiego kąta Nikon to niestety nędza jak dla mnie na dziś. 24/2.8 jest OK. Ale ja wolę na dziś Sigmę 20/1.8 i czekam, i czekam, i czekam... No chyba że ktoś lubi nosić w kieszeni 14-24/2.8, który wiadomo-jakim-genialnym-szkłem-jest, to ma wszelkie problemy z szerokim kątem z głowy (prócz niepowalającej jasności 2.8 i pieniędzy w portfelu).
Chyba że coś przeoczyłem, ale to koleżanki/koledzy na pewno dopiszą.
W kwestii zoomów - wiadomo, święta trójca: 14-24 + 24-70 + 70-200 VR II wszystkie 2.8 i nie ma zmiłuj, nie ma lepszych szkieł i pewnie długo nie będzie?
Pomijam bardziej lub mniej udane szkła "amatorskie" (mój faworyt to 70-300 VR) i "rybie oczy", tudzież kuszące
Samyangi 85/1.4 i 14/2.8 - to już inna opowieść :-) Tudzież perły z lamusa jak 35-70/2.8 itp.
Jakbyś potrzebował makro, no to 105/2.8 lub 200/4. Lub inne wynalazki, znacznie tańsze, choć mniej wygodne, ale też ciekawe, ale to też inna opowieść. Zresztą można je łączyć z tymi dwoma drogimi.
W kwestii szerokiego kąta Nikon to niestety nędza jak dla mnie na dziś. 24/2.8 jest OK. Ale ja wolę na dziś Sigmę 20/1.8 i czekam, i czekam, i czekam... No chyba że ktoś lubi nosić w kieszeni 14-24/2.8, który wiadomo-jakim-genialnym-szkłem-jest, to ma wszelkie problemy z szerokim kątem z głowy (prócz niepowalającej jasności 2.8 i pieniędzy w portfelu).
Chyba że coś przeoczyłem, ale to koleżanki/koledzy na pewno dopiszą.
..dopisuje AF 28mm f1.4, ...jednak dla żartu raczej ;) (z uwagi na cenę)
..dopisuje AF 28mm f1.4, ...jednak dla żartu raczej ;) (z uwagi na cenę)
I tragiczną jakość jak na dzisiejsze standardy, szkło jak dla mnie małoużywalne przy pełnej dziurze, czyli tam, gdzie każdy nabywca zamierza go pewnie używać. Nic dziwnego, że Nikon go wycofał z oferty. A cena, cóż. Zachowania uczestników rynku nie zawsze są racjonalne :-)
Do portretu na FX masz Nikkory 105 f/2 DC i 135 f/2 DC.
Trudno znaleźć lepsze a póki co
skąd takie pomysły? czy za czasów analoga 85'ki nie były szkłami portretowymi??
piszesz, że nie ma lepszych... rozumiem, że próbowałeś już wszystkich...
dla mnie śmieszne są takie stwierdzenia...
woytec60
11-01-2010, 19:27
skąd takie pomysły? czy za czasów analoga 85'ki nie były szkłami portretowymi??
piszesz, że nie ma lepszych... rozumiem, że próbowałeś już wszystkich...
dla mnie śmieszne są takie stwierdzenia...
Ironia jak najbardziej na miejscu chociaż wyciągasz trochę pochopne wnioski.
Ogniskowa 85mm jest dla mnie idealna do portretu, to autor tego wątku odrzucił ją na wstępie.
...A z kolei 85 na Fx też jest nie do końca...
Ani 105-ki ani 135-ki w wersjach DC nie próbowałem a moje stwierdzenie o ich jakości opiera się na obejrzanych fotografiach i usłyszanych opiniach.
Za to używałem do portretu 105-ki macro i ta ogniskowa na FX całkiem mi się podobała.
Chciałem podsunąć pytającemu możliwości a nie serwowac jakimiś kategorycznymi ocenami i tyle :roll:
I tragiczną jakość jak na dzisiejsze standardy, szkło jak dla mnie małoużywalne przy pełnej dziurze, czyli tam, gdzie każdy nabywca zamierza go pewnie używać. Nic dziwnego, że Nikon go wycofał z oferty. A cena, cóż. Zachowania uczestników rynku nie zawsze są racjonalne :-)
Ponieważ jak podejrzewam oboje nie mieliśmy go w ręce, nie ma co się śpieszyć z opinią.
Posiadacze mówią wręcz odwrotnie - na cyfrze lepiej się spisuje niż na analogu względem ostrości. Od pełnej dziury idealnie. Jest starszą konstrukcją, no ale np 85tka też potrafi zaabberować.
Wycofanie z oferty spowodowała ekonomia, a nie optyka, jako tak idealne dzieło w zakresie szerokiego kąta, było od początku nieziemsko drogie (a teraz jest kolekcjonerskie więc jak to bywa racjonalność cen na drugi plan zeszła). Spadek zainteresowania był do przywidzenia skoro szybkie filmy były dużo tańsze niż superdrogie jasne szkło.
Co do używalności, wiadomo co kto lubi ale fakt faktem przydałoby się coś szerokiego o takich parametrach i takim świetle.
Ponieważ jak podejrzewam oboje nie mieliśmy go w ręce, nie ma co się śpieszyć z opinią.
Posiadacze mówią wręcz odwrotnie
Nie mieliśmy, ale testy jakie widziałem nie powalają (chyba że się trafiły wadliwe egzemplarze).
Nie mówię, że się tym nie da robić zdjęć, nie każdy musi mieć żyletę na pełnej dziurze. Mówię tylko, że odstaje mocno od dzisiejszych standardów - a jego cena nie jest niczym usprawiedliwiona - jedynie mitem, magią "1.4" i niedostępnością (chociaż ogniskowa do moich ulubionych też nie należy, wołałbym 24 lub 35, ale to inna bajka).
A posiadacze zawsze znajdą sobie usprawiedliwienie przed współmałżonkiem i sumieniem ma dowolnie głupio i dowolnie wielką sumę wydanych pieniędzy :-)
28/1.4 na pewno nie jest dobrą inwestycją na dziś. Zwłaszcza że w lutym nowości mają być, obstawiam 35/1.4 (chyba że znów będzie jak zwykle i zobaczymy jakieś zabawki w stylu 85/3.5 DX).
No właśnie nie wiem jak z testami, bo gdzieś indziej na forum już wspominałem, że Ken Rockwell będąc szczęśliwym posiadaczem owego mówi coś całkiem innego niż ty.
Z resztą po co będę powtarzał siebie i wspomnianego Kena, proszę samemu przeczytać:
http://www.kenrockwell.com/nikon/2814af.htm
Tylko dlatego stwierdzam że "mit, magia, niedostępność" są tak samo słuszne jak w przypadku 85'tki i tak samo należy się nauczyć nim celować z powodu papierowej głębi.
No co do ceny cóż się dziwić - jeśli wyszło z produkcji coś tak doskonałego w budowie to niemal pewne, że cena poszybuje w gorę. Są przecież ludzie którzy kolekcjonują nikonowskie szpeje, a jak powiada ekonomia drugoplanowym staje się wtedy cena, często ludzie ci nie muszą się tłumaczyć swoim żonom z wydania takich groszy. Dzięki nim ceny są jakie są, a i tak były horrendalne.
Dla mnie niewytłumaczalne są ceny niektórych znaczków pocztowych, bądź węgla w krystalicznie czystej oszlifowanej postaci brylantu :) chyba że posłużyłby za soczewkę ;)
(pozwole sobie na taki żarcik, gdyż moja kobieta nie czyta tego forum :P)
Wracając do ogniskowej dla mnie byłaby bezpieczna, gdyż na 24 bywa już czasem za szeroko, na pewno jednak wyjście zapowiadanych będzie odzewem na braki.
Ale dopóki nie zobacze że już są nie zamierzam gdybać.
No właśnie nie wiem jak z testami, bo gdzieś indziej na forum już wspominałem, że Ken Rockwell będąc szczęśliwym posiadaczem owego mówi coś całkiem innego niż ty.
Z resztą po co będę powtarzał siebie i wspomnianego Kena, proszę samemu przeczytać:
http://www.kenrockwell.com/nikon/2814af.htm
Ta, czytam Kena regularnie, testy niestety mówią co innego (a Ken słynie z tego, że raz powie coś świetnego, a innym razem palnie bzdurę totalną, trzeba dzielić przez 8 to co on pisze czasem). Powtarzam: da się tym robić zdjęcia. Zwłaszcza jeśli ktoś nie potrzebuje żyletki (poczytaj, co Ken pisze o ostrości obiektywów, dla niego każde szkło jest "super ostre", włącznie z "kitami"...).
Da się.
Mi chodzi tylko o to, że dziś wydawać tyle kasy na takie szkło jest słabym pomysłem, skoro w lutym ma być 24/1.4 lub 35/1.4 (ma być... hehe, zobaczymy). A jak ktoś zamiast czekać woli robić zdjęcia, to robi tak jak ja i kupuje Sigmę 20/1.8, która jak dla mnie jest o niebo lepsza choćby ze względu na ogniskową (już nie mówiąc o cenie).
Tylko dlatego stwierdzam że "mit, magia, niedostępność" są tak samo słuszne jak w przypadku 85'tki i tak samo należy się nauczyć nim celować z powodu papierowej głębi.
No to nie to samo, bo papierowa głębia to nie jest "mydło".
Wracając do ogniskowej dla mnie byłaby bezpieczna, gdyż na 24 bywa już czasem za szeroko, na pewno jednak wyjście zapowiadanych będzie odzewem na braki.
No to już kwestia gustu, dla mnie 28 to jest właśnie ta "nijaka" ogniskowa (każdy z nas ma pewnie swoją). Ja używam 20mm i nie uważam, żeby to było za szeroko, myślę o 14mm nawet. 24 to dla mnie takie fajne optimum zwykłego szerokiego kąta, długi czas używałem. I długo wyczekiwałem 24/1.4. Teraz, gdy mam 20/1.8, to bardziej się ucieszę z 35/1.4 chyba.
Hm, w Twojej sytuacji, nawet najlepszy pomysl nalezy pomnozyc lub podzielic przez 1,5. To niestety jest nie do unikniecia.
35 vs 50 akurat sie nie przejmuj - to sa niemal rownowartosciowe obiektywy, wiec z ewentualna zamiana nie bedziesz mial problemu. Ja zamienialem sie na odwrot, 50 na 35, i byla to transakcja bezgotowkowa.
Co do portretowki - Albo wezmiesz 105/2, teraz bedziesz mial ekwiwalent 150mm, albo 135 i bedziesz trzaskal portrety ekwiwalentem 200. Za to po zmianie na FX pierwszy bedzie troche za krotki (chociaz ja wolalbym taka ogniskowa), a drugi w sam raz. To Twoja decyzja.
A w Leice 75mm to zaden egzotyk przeciez ;>
Mimo szczerych chęci nie znalazłem nigdzie testów o których piszesz, napotykam się raczej na potwierdzenia opinii Kena. Druga sprawa że na rynek amerykański trafiają szkła bardziej selekcjonowane więc może i tak jest z kitami. Nie wiem.
Co do papierowej głębi miałem na myśli że trudno czasem trafić w punkt, czasem bywa, że wymagają korekcji AF takie szkiełka, a w ogóle już nauczenia się ich.
Ktoś na forum napisał, że uczył się 85tki rok czasu, więc jak nawet autor testu dostał 28 na kilka dni i to może na puszkę bez korekcji - to testy można wsadzić miedzy zakurzone książki:)
Dlatego bardziej ufam posiadaczowi niż testerowi, testy właśnie dziele przez 8, czytam ich tyle ile znajdę i wyciągam średnią. Osobiście na opiniach Kena poparłem niektóre zakupy, po otrzymaniu owych egzemplarzy mógłbym potwierdzić jego zdanie słowo w słowo. BTW wiem że ma zwolenników i przeciwników.
Zgodzę się cena jest na polskie realia trochę szalona, dzięki kolekcjonerom, podobnie zresztą cena Nocta. Ale fakt faktem, że w tym przedziale ogniskowych nie ma nic tak jasnego jak na razie. I tak świetnego szkła które w niektórych parametrach jest LEPSZE na cyfrze niż na filmie.
Również oczekuje nowych szkiełek w stajni ale nie spodziewam się aby cena była niska, zastanawialiśmy się z kolegą czy nie będzie to w okolicach 6-7k, czas pokaże...
I czas pokaże jak im wyjdą...
Ciekawym w jakich to parametrach jest ono lepsze (i dlaczego) na filmie???
Chodzi o ostrość w rogach - ostatnie dwa milimetry rogów mają zmiękczony obraz na największych przysłonach.
Cyt: "On digital it's sharp all over."
...no chyba że chodziłoby mu o dx-a :)
Ja tego nie kumam.
W poprzednim poście oczywiście chodziło mi dlaczego lepszy na cyfrze. Pomyłka.
owa nieostrość w krańcach rogu nie wystąpiła po zapięciu szkła na cyfrę...
Tylko pytanie dlaczego? MOże przy 12Mpixelach tego nie widać, a na dobrym skanie widać.
...dobre to pytanie, chyba zadam je Kenowi...
Ów wypowiada sie w innym miejscu krótko: Nikon has never made anything so good before, or after, this lens. There is no substitute, at least in Nikon.
Skąd więc domniemania że się to szkło nie sprawdza na cyfrze nie wiem, toż i on na analogu go nie sprawdza po dziś dzień tylko po to aby uskutecznic sentymentalne wieczory :)
Z tego co pamietam, Ken robil test tego szkla przed premiera D3, zatem "cyfra" moze byc synonimem "DX". Ale najlepiej jeszcze sie upewnic...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.