blazko
07-01-2010, 13:44
Serwus wszystkim...
moja matryca w d700 tak jest już usyfiona ża patrzeć na nią nie mogę, a korygowanie radosnej twórczości kurzu czy innych plam zaczyna być męczące.
Czy ktoś z Was ma doświadczenie w zakresie samodzielnego czyszczenia matrycy specyfikami dostępnymi na rynku?
Jakoś w kwietniu czyszczono mi puchę na Postępu i przyznam, że wolałbym do nich nie wracać. Raz, że proces trwał tydzień, dwa, że po rzekomym wyczyszczeniu plamy były nadal obecne. Próba reklamacji następnego poranka, po odebraniu puchy wieczorem, zaowocowała długą dyskusją i próbą udowodnienia, że przez noc musiałem ją zabrudzić...
Szczęśliwie moje pliki testowe były strzelane przy przesłonie 22, a oni mieli jedynie 16, więc jakoś udało mi się wymusić darmową (sic!) korektę gównianej usługi.
Tak czy siak, nie mam ochoty płacić im kolejnych 80 złotych i cholera wie ile potem czekać.
W internecie jest sporo różnych preparatów, tańszych, droższych, ale zupełnie nie wiem które są warte swojej ceny.
Pytanie moje jest zatem następujące:
jak preparat najlepiej wybrać? (poproszę o opinie poparta doświadczeniem)
czy jest z tym dużo zabawy?
czy wymagane są ręce chirurga, czy na lekkim kacyku ostrożny człowiek sobie poradzi?
może jakiś materiał wideo ktoś ma?
dzięki za pomoc!
niecierpliwie czekam na wskazówki :)
pozdr!
moja matryca w d700 tak jest już usyfiona ża patrzeć na nią nie mogę, a korygowanie radosnej twórczości kurzu czy innych plam zaczyna być męczące.
Czy ktoś z Was ma doświadczenie w zakresie samodzielnego czyszczenia matrycy specyfikami dostępnymi na rynku?
Jakoś w kwietniu czyszczono mi puchę na Postępu i przyznam, że wolałbym do nich nie wracać. Raz, że proces trwał tydzień, dwa, że po rzekomym wyczyszczeniu plamy były nadal obecne. Próba reklamacji następnego poranka, po odebraniu puchy wieczorem, zaowocowała długą dyskusją i próbą udowodnienia, że przez noc musiałem ją zabrudzić...
Szczęśliwie moje pliki testowe były strzelane przy przesłonie 22, a oni mieli jedynie 16, więc jakoś udało mi się wymusić darmową (sic!) korektę gównianej usługi.
Tak czy siak, nie mam ochoty płacić im kolejnych 80 złotych i cholera wie ile potem czekać.
W internecie jest sporo różnych preparatów, tańszych, droższych, ale zupełnie nie wiem które są warte swojej ceny.
Pytanie moje jest zatem następujące:
jak preparat najlepiej wybrać? (poproszę o opinie poparta doświadczeniem)
czy jest z tym dużo zabawy?
czy wymagane są ręce chirurga, czy na lekkim kacyku ostrożny człowiek sobie poradzi?
może jakiś materiał wideo ktoś ma?
dzięki za pomoc!
niecierpliwie czekam na wskazówki :)
pozdr!