Jacenty Z.
07-01-2010, 00:23
Witam,
Czy ktoś z Was miał może podobny problem z ładowarką baterii do Nikona D60? Wg instrukcji bateria powinna się ładować ok. 90 minut, zakończenie ładowania powinno być zasygnalizowane zgaśnięciem migającej żółtej diodki.
Natomiast u mnie wygląda to od kilku tygodni tak: Niespełna 40 minut ładowania, diodka gaśnie. Odłączyłem kabel, wyjąłem baterię, podłączyłem ją ponownie. Znowu 30-40 minut ładowania i diodka zgasła. Rozłączyłem. Podłączyłem po raz trzeci. Około 10-15 min. ładowania i diodka zgasła - tym razem chyba rzeczywiście jako wynik zakończenia ładowania.
Podejrzewałem najbardziej prozaiczne przyczyny: przełamany kabel zasilający, brudne styki baterii, zaśniedziałe styki na linii kabel-ładowarka, zaśniedziałe styki ładowarka-bateria. Dwie pierwsze wykluczyłem całkowicie. Dwie kolejne raczej też - tzn. przeczyściłem na ile mogłem. Wyjściowe styki ładowarki wyglądają na niezbyt solidne, więc starałem się z nimi obchodzić ostrożnie (mam wrażenie, jakby dociskały baterię zbyt słabo).
Oba aku których używam są oryginalne, mają po około roku, nie ładuję ich wcześniej niż po pełnym rozładowaniu, długość pracy aparatu na pełnej baterii także wciąż wygląda OK. Nie chciałbym ich uszkodzić przez nadmierne naładowanie, ale wydaje mi się niemożliwe, by bateria była naładowana po upływie ledwie połowy normalnego czasu.
Czy to znaczy, że moja ładowarka nadaje się już na szmelc i czeka mnie wydatek?
Czy ktoś z Was miał może podobny problem z ładowarką baterii do Nikona D60? Wg instrukcji bateria powinna się ładować ok. 90 minut, zakończenie ładowania powinno być zasygnalizowane zgaśnięciem migającej żółtej diodki.
Natomiast u mnie wygląda to od kilku tygodni tak: Niespełna 40 minut ładowania, diodka gaśnie. Odłączyłem kabel, wyjąłem baterię, podłączyłem ją ponownie. Znowu 30-40 minut ładowania i diodka zgasła. Rozłączyłem. Podłączyłem po raz trzeci. Około 10-15 min. ładowania i diodka zgasła - tym razem chyba rzeczywiście jako wynik zakończenia ładowania.
Podejrzewałem najbardziej prozaiczne przyczyny: przełamany kabel zasilający, brudne styki baterii, zaśniedziałe styki na linii kabel-ładowarka, zaśniedziałe styki ładowarka-bateria. Dwie pierwsze wykluczyłem całkowicie. Dwie kolejne raczej też - tzn. przeczyściłem na ile mogłem. Wyjściowe styki ładowarki wyglądają na niezbyt solidne, więc starałem się z nimi obchodzić ostrożnie (mam wrażenie, jakby dociskały baterię zbyt słabo).
Oba aku których używam są oryginalne, mają po około roku, nie ładuję ich wcześniej niż po pełnym rozładowaniu, długość pracy aparatu na pełnej baterii także wciąż wygląda OK. Nie chciałbym ich uszkodzić przez nadmierne naładowanie, ale wydaje mi się niemożliwe, by bateria była naładowana po upływie ledwie połowy normalnego czasu.
Czy to znaczy, że moja ładowarka nadaje się już na szmelc i czeka mnie wydatek?