Zobacz pełną wersję : Helios 44m-4 2/58
Witam
Kieruje prosbe do forumowiczow i posiadaczy tego obiektywu, mianowicie - znalazlem starego zenita z tym oto obiektywem i mam takie pytanie co musze dokladnie kupic ( jaka przejsciowke) zebym mogl robic tym obiektywem zdjecia na moim N D60?Jestem w tym ciemny i nie znam sie zabardzo na tym dlatego prosze o pomoc, aha i jeszcze jedno czy to jest bezpieczne jezeli chodzi o prace tych starych obiektywow z lustrzankami?
Pozdrawiam.
Wszystko zostało napisane. Są zdjęcia, opisy, komentarze oraz FUNKCJA SZUKAJ ktora proponuje uzyc.
Potrzebujesz adaptera do do obiektywów M42 (dostępne na allegro jako adapter nikon/M42). Musisz wiedzieć (a może już wiesz), że ostrzenie odbywa się jedynie ręcznie, a body nie potwierdza ostrości. Body nie otrzymuje też informacji o wartości przesłony. Fotografuje się w trybie preselekcji przesłony, wtedy aparat dobiera sobie czas do ręcznie ustawionej przez Ciebie przesłony. Ja osobiście nigdy nie podpinałem heliosa do nikona ale do olympusa. Mogę więc podzielić się ze swoimi doświadczeniami z olkiem. Ostrzenie przez wizjer wymaga sokolego oka (ja takiego nie mam, jestem krótkowzroczny) i w większości przypadków nie udawało mi się wyostrzyć tam gdzie trzeba. Fakt -wizjer olka jest mniejszy niż nikona ale niewiele. Z pomocą w olku przychodził mi tryb podglądu na żywo (tego nie ma w D60). Niestety w ten sposób dało się focić jedynie sceny niedynamiczne (zwłoka przy ręcznym ostrzeniu plus zwłoka przy wywoleniu migawki w trybie LV). Być może, w nikonie można wymienić matówkę na taką z klinem (jak w zenicie) co ułatwia ostrzenie ale czy warto? Podsumowując: moim zdaniem będzie Ci ciężko pracować z tym obiektywem.
Co do adapterów to są dwie wersje - z soczewką i bez. Te bez soczewki są dużo tańsze (ok 30 zł) ale nie będzie ostrzenia na nieskończoność, więc zastosowanie głownie w makro. Adaptery z soczewką, pozwalające ostrzyć na nieskończoność kosztują ok 120 zł (więc zakup do obiektywu wartego max. połowę z tego jest chyba mało opłacalny). Nie jestem pewien co do potwierdzenia ostrości. W Nikonie D40 z manualnym Heliosem (fakt, że obiektyw miał oryginalnie bagnet) potwierdzenie ostrości działało, więc w D60 powinno być chyba podobnie.
Tu jest zasadniczo odpowiedź na to pytanie:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=126892
Jeszcze setki innych wątków na to pytanie odpowiada.
Potrzebujesz adaptera do do obiektywów M42 (dostępne na allegro jako adapter nikon/M42). Musisz wiedzieć (a może już wiesz), że ostrzenie odbywa się jedynie ręcznie, a body nie potwierdza ostrości. Body nie otrzymuje też informacji o wartości przesłony. Fotografuje się w trybie preselekcji przesłony, wtedy aparat dobiera sobie czas do ręcznie ustawionej przez Ciebie przesłony. Ja osobiście nigdy nie podpinałem heliosa do nikona ale do olympusa. Mogę więc podzielić się ze swoimi doświadczeniami z olkiem. Ostrzenie przez wizjer wymaga sokolego oka (ja takiego nie mam, jestem krótkowzroczny) i w większości przypadków nie udawało mi się wyostrzyć tam gdzie trzeba. Fakt -wizjer olka jest mniejszy niż nikona ale niewiele. Z pomocą w olku przychodził mi tryb podglądu na żywo (tego nie ma w D60). Niestety w ten sposób dało się focić jedynie sceny niedynamiczne (zwłoka przy ręcznym ostrzeniu plus zwłoka przy wywoleniu migawki w trybie LV). Być może, w nikonie można wymienić matówkę na taką z klinem (jak w zenicie) co ułatwia ostrzenie ale czy warto? Podsumowując: moim zdaniem będzie Ci ciężko pracować z tym obiektywem.
jak nie wiesz to nie pisz.
1. Mozna focić tylko na manualu - żadne preselekcje nie wchodza w grę.
2. Da się wyostrzyć tam gdzie się chce, i wcale nie potrzeba do tego 10 minut
3. Ostrzyć można "na kropkę" - to ułatwia
jak nie wiesz to nie pisz.
1. Mozna focić tylko na manualu - żadne preselekcje nie wchodza w grę.
2. Da się wyostrzyć tam gdzie się chce, i wcale nie potrzeba do tego 10 minut
3. Ostrzyć można "na kropkę" - to ułatwia
No fakt -popisałem głupoty. Podzieliłem się wiedzą o podłączanie M42 do olypusa a tam pomiar światła jest -czy na trybie M czy na A. Natomiast potwierdzenia ostrości jako takiego niema. Czyli co? Trzeba dobierać ekspozycję na czuja czy zaopatrzyć się w światłomierz?
kielbach
03-01-2010, 23:12
Akurat w D60 zewnętrznego światłomierza nie potrzeba temat opisywany już parę razy na forum.
Witam
Wiec tak , kupilem przejsciowke M42 , wszystko fajnie hula , tylko mam maly problem z obiektywem , ostrzy mi tylko max na 1.5 metra :( do 1.5m fajnie mozna sobie fotki porobic ale niestety powyzej 1.5m jest masakra, nie ma wogole ostrosci , czym to jest spowodowane?Moze kupilem zla przejsciowke ?
Potrzebujesz przeszukac forum i poczytac bylo bardzo wiele razy o tym.
bylo bardzo wiele razy o tym.
Uściślając: milion razy :D
Witam
Wiec tak , kupilem przejsciowke M42 , wszystko fajnie hula , tylko mam maly problem z obiektywem , ostrzy mi tylko max na 1.5 metra
Mogłeś kupic jakąs grubszą przejściówkę (jak do makro). Powinno być troszkę dalej, ale o nieskończoności zapomnij.
Jakbyś uzył "szukał" przez zakupem, bys się dowiedział że nie zawsze warto się o to bić. Jakby cie ktos namawiał na przejściówkę z soczewką, wyrzuc jego, starą przejściówkę też możesz i kup za podobne pieniądze starego manuala dowolnej firmy (Vivitar itd) pod bagnet N, będzie 20x lepiej.
maciek_apocaliptic
26-01-2010, 01:40
Jak ja uwielbiam takie mądrzenie.... Kolega założył konkretny watek z konkretnym pytaniem. Odpowiedzi w rodzaju "poszukaj w szukajce" albo "miliony razy było poruszane" to nic innego jak objaw arogancji.
Poza tym, opinie że się nie opłaca kupować adaptera z soczewką jeśli sam obiektyw kosztował kilkadziesiąt złotych też są z kosmosu.
Mnie też odradzano taki zakup i co... okazało się, że efekty są fantastyczne. Nawet jak się ma jedną sensowną stałke i adapter z soczewką, to mamy w reku narzędzie, które często jest w stanie zawstydzić szkło za 1000 i więcej złotych.
Z ostrzeniem i sokolim wzrokiem to prawda, dlatego najlepiej jest dokupić sobie muszle z powiekszeniem wizjera.
Cała reszta to kwestia doświadczenia i poznania swojego sprzętu.
Dodam, że kupiłem własnie carl zeiss-a tessar 50/2.8 + adapter M42/Nikon z soczewką i pierwsze testy bardzo pozytywne nawet na D40. Aż sie boje co będzie jak podepne szkiełko do D200 :)
peace
Jak ja uwielbiam takie mądrzenie.... Kolega założył konkretny watek z konkretnym pytaniem. Odpowiedzi w rodzaju "poszukaj w szukajce" albo "miliony razy było poruszane" to nic innego jak objaw arogancji.
A czy objawem arogancji nie jest zakladanie watkow bez przeczytania co bylo juz poruszone?
Chetnie zobaczymy efekty jak to wyglada z soczewka. Najlepiej jakies jasne szklo f/1.4-1.8 i pelna dziurka.
Chyba nie warto się kłócić o takie sprawy. Dla jednych z soczewką jest tragicznie, dla drugich bardzo dobrze. Ci pierwsi oglądają cropy, a Ci drudzy zdjęcia:P
Z pełnej dziury szkieł m42 będzie taka sama lipa jak z pełnej dziury szkieł F.
Ja się przyznaję bez bicia - posiadam przejściówkę z soczewką i odpowiadają mi zrobione zdjęcia. Na pewno są dużo lepsze niż z kita 18-55 DG, albo z 300mm w Sigmie 70-300.
I na koniec - w D60 da się wymienić matówkę tak samo jak w D40. A jak to zrobić w D40, to można na YouTube łatwo wynaleźć.
--
EDIT:
W sytuacji "znalazłem zenita z obiektywem" proponuję kupić kilka filmów i na zenicie je wypstrykać. Będzie o niebo lepiej:D
Tu nie chodzi o kłótnie. Tylko po zdjęciach zamieszczonych na forum kiedyś spadek jakości był bardzo duży. I tu nie chodzi o ogladanie cropow. Pamietam ze z roznymi obiektywami strata byla rozna i nie byla pomijalna. Pomijalne to moze byc(choc niekoniecznie) zalozenie filtru uv.
Równie stratne jest założenie taniego filtra polaryzacyjnego. Mam taki 77mm na sigmie 50/1.4. Kosztował w promocji 59zł. Jak wycropuję, to widzę, że traci jakość. Ale nie cropuję, bo to wpędza w obłęd.
Wszystko zależy od tego co użytkownik chce zrobić z aparatem. Jeśli nie stać go na szkła, a robi "wakacyjne pstryki", to m42 i przejściówka z soczewką są dobrym rozwiązaniem. Własny światłomierz w oku można bardzo szybko sobie wypracować na zasadzie "pstrykam, patrzę, poprawiam ekspozycję".
Nie mogę już edytować powyższego.
Do dyskusji nt wyższości marchewki nad pasternakiem zapraszam tutaj:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=130325
maciek_apocaliptic
26-01-2010, 10:16
A czy objawem arogancji nie jest zakladanie watkow bez przeczytania co bylo juz poruszone?
Chetnie zobaczymy efekty jak to wyglada z soczewka. Najlepiej jakies jasne szklo f/1.4-1.8 i pelna dziurka.
Ja wychodzę z założenia, że jak chce komuś pomóc to należy wykazać się cierpliwością, no chyba że nie chcemy pomóc. Ale wtedy po co w ogóle się odzywać?
Sprawa druga, mówimy o manualnych obiektywach z gwintem M42 które w większości mieszczą się w budżecie 40 - 350 zł. Jak bym miał do wydania wielokrotność tej sumy, to pewnie padłoby na stałkę 1.4 z AF-S, HSM, VR turbo i co tam jeszcze. Nie mieszajmy dwóch różnych spraw.
Ja wychodzę z założenia, że jak chce komuś pomóc to należy wykazać się cierpliwością. .
Jasne, tylko czy ten co chce zeby mu pomoc sam sie wykazal cierpliwoscia ? Forum to w tej chwili wielka baza danych i moze to kogos skloni do przeszukiwania jej bezkresnych materialow i wyciagniecia oczywiscie wielu celnych wnioskow;)
Sprawa druga, mówimy o manualnych obiektywach z gwintem M42 które w większości mieszczą się w budżecie 40 - 350 zł. J
Dokladnie. I te manualne szkła z gwinetem m42 wyjustowane w roznoraki sposob potrafia byc rownie dobre jak wspolczesne szkla. Oczywiscie tylko niektore z nich sa godne uwagi. I nie chodzi mi o porownywanie cropow linia w linie, tylko jestem ciekaw jak rzeczywiscie radzi sobie przejsciowka z soczewka w jasnych stalkach na pelnych otworach.
przejściówka z soczewką w jasnych stałkach na dużej dziurze radzi sobie tak samo jak Sigma 50/1.4 na 1.4:twisted:
Ja wychodzę z założenia, że jak chce komuś pomóc to należy wykazać się cierpliwością, no chyba że nie chcemy pomóc. Ale wtedy po co w ogóle się odzywać?.
Informacja o tym, że wątki poruszające podobne tematy już były, również jest pomocna. EOT.
Dzis probowalem wyjustowac heliosa 44m do nieskonczonosci. Niestety okazuje sie, ze gwint tylnej soczewki jest za krotki i nie daje rady. Pozatym inne tylne grupy z innych heliosow nie pasuja. Takze z 8 listkowch zostaja 44-3mc i 44-2.
Słuchajcie, testowałam swojego Heliosa 44m-4 58mm z Nikonem d5500 i pewna kwestia nie daje mi spokoju. Czy to normalne, aby po skierowaniu obiektywu na obiekt z odległości około 50-55 cm, podczas obracania pierścienia ostrości, ostrość w żadnym zakresie i na żadnej przysłonie nie zbliżyła się do akceptowalnej (o żylecie nie wspominając) ? Wgłębiłam się troszeczkę w temat i wiem, że ten obiektyw bez stosownych przeróbek nie będzie ostrzył na nieskończoność, ale on w zasadzie w ogóle nie ostrzy w zestawie z Nikonem. Co jeszcze ciekawsze, zupełnie inaczej zachowuje się podpięty do Sony a6000. Tu ostrość pojawia się w pełnym zakresie, przy różnego rodzaju kadrach - i zbliżeniach roślinek a'la makro i portret i krajobraz... Obawiam się, że wina leży po stronie body. Co prawda Helios, jako pierwszy pozasystemowy obiektyw, nie jest może najbardziej wiarygodnym narzędziem do testów i wyciągania wniosków ;-) jednak nawet w połączeniu z Nikkorem 18-105mm zauważam delikatną tendencję do BF. Załóżmy, że body ma back focus - czy wówczas możliwe jest żeby taka wada przekładała się na wyżej opisane problemy z ostrością Heliosa? Wiem, że zagadnienie może wydawać się śmieszne, ale martwi mnie to zjawisko pod kątem zakupu obiektywów niesystemowych w przyszłości.
Poniżej dwa "najlepsze" zdjęcia, przysłona f8 lub f16. Zdjęcia robione ze statywu.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/mkk5f4-2.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/mkk5f4.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/2d8rps2-2.jpg
źródło (http://i63.tinypic.com/2d8rps2.jpg)
HELIOS nie będzie ostrzyc z nikonem na nieskończoność, chyba ze masz adapter z soczewka która potrafi mega obrazek zniszczyć jeśli chodzi o ostrość, jedynie helios 81h jest z bagnetem nikona i on ostrzy normalnie ale to jest 50mm
Można kupić przerobionego do nikona helios, zakup adaptera z soczewką psuje całkowicie jakość.
Tu masz co robiłem takim obiektywem i nikonem D80
http://i.imgur.com/wuRGjJq.jpg
http://i.imgur.com/EuHfcvG.jpg
Zacznijmy od tego, że te zdjęcia nie są ani na f/8, ani na f/16. Mnie to wygląda na f/2-f/2.8.
Proste pytanie - przymknąłeś przesłonę w obiektywie ?? czy tylko pokręciłeś sobie pierścieniem ??
Jak nie masz zablokowanego bolca to można kręcić ile się chce i przysłona w heliosie się nie zmieni.
witboy, koesh - moim problemem nie jest ostrzenie na nieskończoność, przeczytajcie raz jeszcze proszę mojego posta, wydaje mi się że w zrozumiały sposób nakreśliłam sprawę.
GonzoG - Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo zdjęcia wyglądają na f/2 lub f/2.8? No i w tym właśnie tkwi problem - one były robione na dużo wyższej wartości przysłony, niż mógłby wskazywać na to efekt. I oczywiście, że zmieniłam przysłonę na obiektywie.
Jak nie masz zablokowanego bolca to można kręcić ile się chce i przysłona w heliosie się nie zmieni.
Mam adapter z blokadą bolca, dokładnie taki:
http://allegro.pl/adapter-m42-nikon-seria-d-blokada-przyslony-i5045879060.html
Powtórzę tylko, że obiektywu używałam również z Sony A6000 i działa on poprawnie w pełnym zakresie od f/2 do f/16 tj. głębia ostrości wyraźnie wzrasta wraz z przymykaniem przysłony. Stąd też mój niepokój odnośnie body N d5500.
Poniższe zdjęcie zrobiłam na przysłonie f/2 lub f 2/8. To jak i poprzednie zdjęcia były robione ze statywu, migawka wyzwolona za pomocą pilota, ostrość została potwierdzona za pomocą kropki w wizjerze. Jak widać jest gorzej niż źle.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/28qublw-1.jpg
źródło (http://i66.tinypic.com/28qublw.jpg)
jak odkręcisz obiektyw i naciśniesz bolec przysłony to widzisz jak się zamyka? ja bolec kiedyś zablokowałem kropelka bo nic innego nie działało
Jeśli przymyka się na sony to musi też na nikonie, nakręć adapter na obiektyw i bez aparatu zaobserwuj czy przysłona działa, może ten adapter jakiś zły ?
Ok, już chyba znalazłam przyczyny problemu.
witboy, koesh - podrzuciliście mi dobry trop z tym bolcem. Sprzedawca sprzedał mi adapter do Nikona bez blokady bolca, mimo że zamówiłam z blokadą, aż sprawdziłam sobie w historii zamówień czy nie pomyliłam się w zamówieniu, ale nie :( Nie zwróciłam na to uwagi, tylko raz dwa po rozpakowaniu przesyłki przykręciłam adapter i obiektyw do aparatu... Z kolei adapter Sony ma już ten "kołnierz" blokujący bolec.
Druga sprawa to listki przysłony. Rozmawiałam w międzyczasie z kolegą, u którego identyczny Helios śmiga jak ta lala, i doszliśmy do tego, że najprawdopodobniej są one zaoliwione. Zgadzało by się to po wstępnych oględzinach obiektywu i właśnie reakcji bolca na przyciskanie. Po ręcznym "rozruszaniu" listków przysłona zaczęła reagować w miarę poprawnie, ale jeszcze zdarza się jej przycinać, zwłaszcza kiedy zmieniam ją o jedną działkę. Także poniekąd każdy z piszących miał rację, tyle że nie było tu winy operatora :twisted: :wink:
Wydaje mi się, że czyszczenie takiego obiektywu byłoby zbyt kosztowne, a sama raczej nie podejmę się tematu. Trochę szkoda, bo szkiełko jest bardzo zadbane i praktycznie nieużywane.
Poniżej jeszcze dwa zdjęcia z Sony. Portret na f/8, skałki na f/16. Sonym bawiłam się w plenerze przez około godzinę, może po prostu chwilowo listki przysłony "rozruszały się" i mechanizm jakoś działał... Nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć.
W każdym razie dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/2aiesk3-1.jpg
źródło (http://i64.tinypic.com/2aiesk3.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/2j2vjsy-2.jpg
źródło (http://i67.tinypic.com/2j2vjsy.jpg)
Zaoliwiona przesłona w tych Heliosach to norma. Jest ona z dość grubego metalu, niczym nie powlekanego i oliwa, to jedyny sposób, aby się nie zacinała.
Poza tym przycinanie przesłony w Heliosie nie będzie wpływało na jej niedomykanie, co najwyżej przeciwnie. Sprężyna jest od jej otwierania, a zamykana jest bezpośrednio przez wciśnięcie bolca.
Gdyby miała się nie przymykać, to wciskając bolec musiałoby się coś pokrzywić i już więcej by się nie przymykało - tak się stało u mnie.
Wymień adapter na taki, który ma dobrze zrobiony pierścień do wciskania bolca albo zablokuj go wciśniętego samodzielnie.
Zaoliwione listki przysłony świadczą o tym, że obiektyw był kiedyś mocno nagrzany np. poprzez wystawienie go na działanie promieni słonecznych. W tym obiektywie smarem pokryta jest
ślimacznica i nic więcej, listki przysłony są oksydowane i nie potrzebują oliwienia. Każda ciecz, a tym bardziej olej będzie powodował sklejanie się listków i taka przysłona nie będzie działać
prawidłowo. Mam takiego ponad trzydziestoletniego Heliosa i na przysłonie nie widać ani śladu zaoliwienia.
Problem że często jak ciężko chodzi pierścień ostrzenia to ludzie wlewają oleje, jakieś wd40 itp co powoduje że rozpuszcza się smar i zalewa przysłonę, która nie jest szczelnie zamknięta, te obiektyw często mają ponad 40 lat.
Wyczyszczenie nie jest problemem bo konstrukcja bardzo prosta, ja heliosy już znam na pamięć :)
Wiecie co, będzie łatwiej jak pokażę to za pomocą filmików ;)
Do obiektywu przykręcona była cały czas przejściówka Sony, ta z blokadą bolca.
1. W pierwszej części filmiku widać oleistą ciecz (?) na listkach przysłony, w drugiej pokazuję, że listki przymykają się wraz z obrotem pierścienia.
https://vimeo.com/209953829
2. Tu widać że listki przysłony zaczęły początkowo reagować za obrót pierścienia, później niestety brak reakcji. I tak jest cały czas, raz przysłona ładnie przymyka i otwiera się w pełnym zakresie, raz zacina...
https://vimeo.com/209953737
Może być jeszcze jedna kwestia - to co masz to podróbka. Nawet japońskie podróbki nie działają dokładnie. Ideał ;) daje jedynie radziecki oryginał, ale trudno dostępny.
Chodzi oczywiście o przejściówkę, a nie o Heliosa.
Przejściówka może być licha swoją drogą, ale obawiam się, że ten obiektyw jest po prostu uszkodzony. Przysłona całkowicie przestała reagować, a powinna dawać jakieś oznaki życia choćby podczas samego wciskania i odblokowywania bolca palcem. Może jest to inny problem niż zaoliwienie listków, tego już nie jestem w stanie ocenić. Zastanawiam się tylko czy jest sens oddawać go do naprawy, czy po prostu kupić nowy... Szkoda mi tego obiektywu, bo wizualnie jest jak nowy. Narzeczony dostał go z aparatem na komunię ;) i od dobrych 25 lat leżał nieużywany w szafie. Jeśli znacie kogoś w Krakowie kto zajmuję się tego rodzaju naprawami, to byłabym bardzo wdzięczna za namiary, może jednak warto próbować go "wskrzesić".
dannywrocek
28-03-2017, 10:53
Przejściówka może być licha swoją drogą, ale obawiam się, że ten obiektyw jest po prostu uszkodzony. Przysłona całkowicie przestała reagować, a powinna dawać jakieś oznaki życia choćby podczas samego wciskania i odblokowywania bolca palcem. Może jest to inny problem niż zaoliwienie listków, tego już nie jestem w stanie ocenić. Zastanawiam się tylko czy jest sens oddawać go do naprawy, czy po prostu kupić nowy... Szkoda mi tego obiektywu, bo wizualnie jest jak nowy. Narzeczony dostał go z aparatem na komunię ;) i od dobrych 25 lat leżał nieużywany w szafie. Jeśli znacie kogoś w Krakowie kto zajmuję się tego rodzaju naprawami, to byłabym bardzo wdzięczna za namiary, może jednak warto próbować go "wskrzesić".
OlgaZ: ja mam podobny przypadek z kupionym niedawno za grosze Revuenonem: przysłona na początku bardzo powoli się domykała po wciśnięciu popychacza, choć listki nie są zaolejone. Ja swój oddam do przeczyszczenia, ale zauważyłem, że po kilku dniach używania jest już zdecydowanie lepiej. Więc to zapewne od długiego leżenia :) W Krakowie na pewno jest ktoś, kto rozbierze i sprawdzi Twojego Heliosa za nieduże pieniądze :) Na szczęście jeszcze istnieja takie miejsca, gdzie ktoś potrafi tchnąć drugie życie w zapomniany sprzęt :)
Mi też się wydawało, że przysłonę uda się rozruszać, ale z czasem było już tylko gorzej :( Poszukam kogoś w Krakowie, mam nadzieję, że uda mi się znaleźć miejsce o jakim piszesz ;-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.