Zobacz pełną wersję : D90 w niskich temperaturach a ostrość
Mam pytanie: czy ktoś spotkal się z takim zjawisjiem ze przy niskich temperaturach (0-3 stopnie) aparat przestrzeliwał punkt ostrości? Z kolegą przedwczoraj robiliśmy zdjecia dwoma D90 na świeżym powietrzu przy temperaturze właśnie gdzies 0-3 stopnie i 80% zdjeć jest przestrzelkonych z ostrością czego wczesniej nie było (czyli przy wyższych temperaturach - to był pierwszy raz kiedy robiliśmy sesje w "śnieżnych warunkach). Obiektywy których używaliśmy to 80-200 f2,8 i 50 1,4 D. Dzisiaj próbowałem też robic w terenie 17-55 f2,8 i podobny rezultat.
Czy cos sie mogło zchrzanic w puszkach (choć w warunkach mieszkalnych jest OK) czy ta puszka tak ma?
Art Erie
31-12-2009, 19:48
Trochę to dziwne, bo zrobiłem wczoraj kilka fotek T17-55 podpiętym do D70 i też miałe 40% totalnie nieostrych zdjęć :(
Zaryzykowałbym tezę, że coś przymarza w obiektywie ale jak u Ciebie zaledwie 0/-3, a fociłem tym zestawem przy -13 i było OK.
Wcześniej przy -24 i nic się nie działo ( ale to przy -24 było hybrydą ).
NO własnie zgłupielismy z kumplem bo rozumiem że mozna coś przestrzelić ale 80% i to na dwóch puszkach i różnych obiektywach to juz dziwne :(
Art Erie
31-12-2009, 19:59
Wczoraj machnąłem na to ręką i zrzuciłem winę na Tamiego :mrgreen:, ale Twój przypadek dał mi do myślenia, zwłaszcza że jak już pisałem robiłem zdjęcia przy niższych temperaturach i żadne "smary" nie gęstniały tak by powodować błędy AF.
Z ciekawości jutro przestrzelę kilka fotek z Tamrona i N70-200VR, o ile dam radę go dzwignąć bo moja łapka trochę się uszkodziła :(
Może to wilgoć? Przy tej temperaturze coś przymarza w obiektywie? Taka gołoledż :)
pioter m
31-12-2009, 20:06
Mozliwe, ze cos jest z obiektywem. Ja strzelalem przed swietami w czasie tych ciezkich mrozow (-10) i nic sie nie dzialo. Uzywalem nikkora 35/1.8 i sigmy 105/2.8.
Nikony raczej nie swiruja na mrozie, a ludzie zabierali je na biegun i nic sie nie dzialo z aparatem. Winowajca bedzie raczej obiektyw.
no to musiały być 3 obiektywy winowajcami
Art Erie
31-12-2009, 20:20
Co do tego, że jest to niedyspozycja obiektywu, to nie mam żadnych wątpliwości. Zastanawiam się tylko dlaczego? Skoro ten sam sprzęt pracował wcześniej w niższych temperaturach i było OK. Wczoraj gdy fociłem zaczął padać marznący deszcz, myślę że to jednak duża wilgotność powietrza powodująca oblodzenie wewnątrz obiektywu.
_sam_ a czy 80-200 f2,8 jest uszczelniony?
pioter m
31-12-2009, 20:25
Raczej, ale nie na 100%. Wczesniej mialem d70s i tez nie robil problemow. Optyki nie zmienialem, jedynie tego nikkorka 35/1.8 do kompletu dolozylem. Nikosie sa odporne na kiepskie warunki pogodowe, ale juz baterie nie. Sa one wrazliwe na niskie temperatury i jesli bateryjka byla slaba z jakiegos powodu lub sporo rozladowana, to niska temperatura mogla ja dodatkowo oslabic. Wtedy, jak wiadomo, AF bedzie kulal. Po przyniesieniu sprzetu do domu problemy znikna.
Art Erie
31-12-2009, 20:30
W moim przypadku problem zasilania zdecydowanie odpada. Dwa tygodnie temu przy -10/-13; 6 godzin na mrozie i OK, wczoraj 0/-3 i 40minut.... Aku zawsze naładowane przed wyjściem;)
80-200 - hym.. nie wiem czy jest uszczelniony :( musiałbym poszukac w opisach :)
Co do baterii to hym.. były w połowie naładowane wiec kurde sam juz nie wiem. Zdziwiło mnie to ze na obu puszkach taka sama sytuacja. No nic - widocznie ten typ tak ma.
jackrabbit
31-12-2009, 21:12
jak dla mnie wilgoc jest powodem
ostatnio zamarzla mi pila lancuchowa a tam silnik troche mocniejszy jest niz w obiektywie :)
brunnerius
01-01-2010, 04:08
Wilgoć i niska temperatura, miałem wystraszyłem się wróciłem do domu odtajało i już mi lepiej ;)
miałem olympusa E-510 ale takich cudów nie było - ech... trochę kiszka. Ciekawy jestem czy inne modele (jak np. D700 który zamierzam kupić) mają też takie hocki klocki
brunnerius
01-01-2010, 15:18
miałem olympusa E-510 ale takich cudów nie było - ech... trochę kiszka. Ciekawy jestem czy inne modele (jak np. D700 który zamierzam kupić) mają też takie hocki klocki
Tyle, że ja zwaliłbym na szkło nie na puszkę, 18-105 się trochę motał za to helios odspawany od zenita i podpięty do N90 nie miał problemów.
To helios ma AF? Ja bym obstawiał ten padający deszcz, śnieg. To mogło być powodem, nie tyle sama temperatura.
wasilewk
01-01-2010, 15:46
miałem olympusa E-510 ale takich cudów nie było - ech... trochę kiszka. Ciekawy jestem czy inne modele (jak np. D700 który zamierzam kupić) mają też takie hocki klocki
Ja mam takie przykłady:
- dwa lata temu - D80 + S10-20 (Zakopane lato) - wszystkie zdjęcia ostre
- dwa lata temu - D80 + S10-20 (Zakopane zima -2 do -10 stopni) - wszystkie zdjęcia ostre
- rok temu - D700 + N24-70 (Zakopane piękna zima -4 do -10 stopni) - wszystkie zdjęcia ostre
Teraz też jadę (znowu Kasprowy), zabieram D700 + N24-70 i nie przewiduję niespodzianek.
Moja osobista opinia: "Jeśli sprzęt jest sprawny i dba się o niego podczas użytkowania, to nie ma prawa być niespodzianek".
Pzdr.
Fortaigne
01-01-2010, 15:55
hmmm wczoraj fociłem godzinke przy temperaturze -7, wszystkie ostre, nie zauważyłem żadnych przestrzeleń u mnie. nikon D90 i N35 1.8
Art Erie
01-01-2010, 16:18
Ja mam takie przykłady:
- dwa lata temu - D80 + S10-20 (Zakopane lato) - wszystkie zdjęcia ostre
- dwa lata temu - D80 + S10-20 (Zakopane zima -2 do -10 stopni) - wszystkie zdjęcia ostre
- rok temu - D700 + N24-70 (Zakopane piękna zima -4 do -10 stopni) - wszystkie zdjęcia ostre
Teraz też jadę (znowu Kasprowy), zabieram D700 + N24-70 i nie przewiduję niespodzianek.
Moja osobista opinia: "Jeśli sprzęt jest sprawny i dba się o niego podczas użytkowania, to nie ma prawa być niespodzianek".
Pzdr.
Temperatury mocno poniżej 0 usuwaja wilgoć z powietrza i nic nie może ulec oblodzeniu (oczywiście o ile jest suche); w takich warunkach pary wodnej jest bardzo mało w powietrzu, więc nie ma co się kondensować na ruchomych elementach mechanizmu AF. Jak pisałem wcześniej fociłem tym Tamronem przy -10/-13 stopni i było OK; może zoom pracował nieco wolniej, ale to zapewne wina lepkości smarów i wydajności zasilania w tak niskiej temperaturze. Co do dbałości o sprzęt, to Tami jest praktycznie nowy, ma kilka miesięcy i nie odbiega od stanu fabrycznego.
Dziś sprawdzałem i AF działa bez zarzutu, z tym że jest w miarę sucho (temperatura powietrza -3/-5 stopni).
Poczekam na "odpowiednią" pogodę i jesli problem z Tamronem się powtórzy, sprawdzę przy okazji N70-200VR; wprawdzie jest metalowy i powinien się jeszcze szybciej wychłodzić i ulegać oblodzeniu, ale za to jest uszczelniony...
Moja osobista opinia: "Jeśli sprzęt jest sprawny i dba się o niego podczas użytkowania, to nie ma prawa być niespodzianek".
Hym... nie bardzo rozumiem do czego ten fragment. To ze wziąłem aparat na nieco inną pogodę niz słońce chyba nie oznacza ze o niego nie dbam. Zakładajac wątek chciałem się dowiedzieć czy to może wina samego body czy po prostu "ten typ tak ma" bo jak pisałem wcześniej w Olympusie z czyms takim sie nie spotkałem (Nikona mam od czerwca).
Art Erie
01-01-2010, 17:58
[...] Zakładajac wątek chciałem się dowiedzieć czy to może wina samego body czy po prostu "ten typ tak ma" bo jak pisałem wcześniej w Olympusie z czyms takim sie nie spotkałem (Nikona mam od czerwca).
Body nie ma tutaj nic do rzeczy, to co sie przydarzyło mi i Tobie dotyczy mechanizmu AF w obiektywie, przy bardzo specyficznej pogodzie. Na niedzielę zapowiadają w nocy do -20, a ja mam w planie poszwędac się z aparatem pomiędzy godziną 8 a 13-tą
i jestem zupełnie pewny, że wszystko będzie OK.
Kwestia dbałości o sprzęt, o której wspomniał kolega także nie ma tutaj uzasadnienia.
tbogdanowicz
01-01-2010, 18:48
Ja kiedyś miałem trochę inną sytuację jeszcze z F65.
Wczesną wiosną robiłem zdjęcia nad częściowo rozmarzniętym jeziorem, przy silnym wietrze który porywał drobiny śniegu/lodu, przy temperaturze około 0 - +1 (za to słońce było piękne). Kilkakrotnie zmieniałem obiektywy i pomimo starannego osłaniania sprzętu nagle przestała przymykać się przysłona. Jednak mi AF działał bezproblemowo. Wróciłem do ciepłego pomieszczenia a przysłona nadal nie działała i to bez względu na założony obiektyw. Zostawiłem cały sprzęt na około 2 godziny i wszystko wróciło do normy. Prawdopodobnie gdzieś do korpusu dostała się odrobina śniegu/ludu, która najpierw roztopiła się np. od ręki a później zamarzła i zablokowała aparat.
W twoim przypadku mogło być podobnie. Z własnego doświadczenia wiem że elektroniczne urządzenia (nie tylko aparaty) czasem "głupieją" w temperaturze około 0, a przy większym mrozie działają bezproblemowo.
Pozdrawiam Noworocznie.
A czy nie jest tak ze czujnik AF tak naprawde bada troszke inna dlugosc fali niz widzialna (albo szerszy/wezszy zakres) i przy odpowiedniej pogodzie rozny wspodczynnik zalamania swiatla powoduje takie przygody?
wasilewk
01-01-2010, 21:12
Hym... nie bardzo rozumiem do czego ten fragment. To ze wziąłem aparat na nieco inną pogodę niz słońce chyba nie oznacza ze o niego nie dbam. Zakładajac wątek chciałem się dowiedzieć czy to może wina samego body czy po prostu "ten typ tak ma" bo jak pisałem wcześniej w Olympusie z czyms takim sie nie spotkałem (Nikona mam od czerwca).
Ten fragment nie miał na celu nikogo krytykować. Nawet nie chciałbym dochodzić 'co było nie tak'. Jestem pewien, że gdybym ja miał robić w takich samych warunkach zdjęcia swoim sprzętem, to nie byłoby o czym pisać. No, ale ja focę lustrzanką dopiero od 1970r. I nawet przy przechodzeniu na cyfrówkę, spotkałem takie problemy, o których nawet nie pomyślałem, wierząc zadufanie w swoje wieloletnie doświadczenie... No coż... ..."pokora dwie matki ssie".
Wierzę, że w końcu nabierzesz własnego doświadczenia na tyle, że z góry będziesz umiał przewidywać możliwe problemy.
A to, że w Olympusie nie spotkałeś się z tego typu problemami: w prostej linii świadczy o tym, że Nikon produkuje do kitu sprzęt. No cóż... ...niech i tak będzie. Mój D700 i tak przez to nie przestanie robić dobrych zdjęć.
Pzdr.
Myślę ze nie ma sensu ciągnąć temat bo widać ze schodzi na kiepski tor a ja nie mam 10 lat żeby bawic sie w przepychanki słowne których nie lubię.
Dzięki wszystkim za zabranie głosu i sugestie.
Teza o kondensującej się parze wodnej w temperaturze nieco powyżej 0'C jest ciekawa i prawdopodobna.
Akurat dziś jestem po pierwszym większym spacerze z N35 1.8 i problemów nie było (temp. -3, D90), ale zwrócę uwagę jak tylko będą odpowiednie warunki. Podepnę też 18-105 (chociaż z niechęcią ;) ) i może wtedy cyrki się zaczną.
A jakich to "cyrków" z tym obiektywem się spodziewasz?
Arthuros
02-01-2010, 12:40
To ja mam inną historię,
nie dalej jak tydzień temu wybrałem się na nocne Warszawy fotografowanie z moim nowym nabytkiem S10-20 ... 2 godziny tułaczki w rożnych miejscach, może jakieś 50 zdjęć z czego 35 jakoś dziwnie nie ostra, przeglądając w domu na komputerze nie mogłem wyjść ze zdumienia. Następnego dnia wybralem się raz jeszcze z T17-50 i historia podobna, dziwnie nie ostro. Troszke zdębiałem, wpadł mi do glowy jeszcze pomysł żeby zmienić statyw (bo wszystkie kadry trzaskałem z mojej Sherpy), ale nie zdążylem ... minusowe temperatury na dworze przełożyły się na plusową temperature mojego ciała i od 4 dni walczę z 38-39 stopniową gorączką.
photomaniac
02-01-2010, 19:14
U mnie przy 0 stopniach C wystąpił ten sam problem w D90 (N 18-55 VR), ale na około 10% zdjęć. Lepiej mi wychodziły na MF.
to moze fotograf chucha przed obiektyw w czasie ustawiania ostrosci i AF sie myli? Szczegolnie na statywie.
PhotoIan
03-01-2010, 13:30
WILGOĆ panowie wilgoć w powietrzu. Na biegunie jej nie ma (bo niby skąd jak wiecznie wieje :) ) mróz moze trzaskać, to nie szkiełko i nie body podobnie będzie w tropikach u mnie wilgotnośc powietrza 81% przy temp 0% warunki spoko. Co do AF pytanie Na jakiej zasadzie działa? Weźmy fotoradar i pojazd poruszający się z nadmierną prędkościa w ulewie? Na ile wynik urządzenia pokryje się z wskazaniem licznika?
jopektomasz
03-01-2010, 14:01
ostatnio tez robilem tamim 17-50 ale zadnego problemu nie mialem. Tem okolo -7
Art Erie
03-01-2010, 15:17
Jak wcześniej pisałem, dziś fociłem od samego rana jak poprzednio tym samym Tamronem i wszystko OK. Temperatura -5/-13 stopnie, z tym że od kilku dni utrzymuje się stale poniżej zera, powietrze jest suche. Daje mi to nieomal100% pewność, że winą poprzednich kłopotów należy obarczyć dużą wilgotność powietrza i temperatury oscylujące wokół 0 stopni. Przy następnej "gołoledzi" będę miał to na uwadze :)
Wyskoczyłem dziś na małą godzinkę w teren, temperatura -9. Po wyjęciu sprzętu z torby D90 z ob. 70-300VR był cały czas na wierzchu. Nie stwierdziłem problemów z ostrością, próbka poniżej:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i895.photobucket.com/albums/ac155/burz_pl/styczen%202010/DSC_1355.jpg)
Art Erie
03-01-2010, 21:28
W ujemnych temperaturach nic złego ze sprzętem się nie dzieje, sprawdzałem dziś by wyeliminować ewentualną możliwość uszkodzenia obiektywu. Problem dotyczy jedynie temperatury około 0 stopni w warunkach dużej wilgotności powietrza; ujemna temperatura utrzymująca się przez dłuższy niweluje stężenie pary wodnej w powietrzu.
Ja dzisiaj byłem z D40+18-55, również po wyjęciu z plecaka spędził cały czas na mrozie. Było ok. -5 stopni i trwało to około godziny. Żadnych problemów ze zdjęciami. Również posłużę się przykładem:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.oskarziomek.xaa.pl/images/20100103165511_bmwinter.jpg)
Edit: Wiem, że wątek dotyczy D90, ale chciałem zarzucić przykładem, że z innymi puszkami jest w porządku. Przynajmniej z moją.
Cześć, jestem nowy na forum...witam więc wszystkich...czytam i czytam na temat owego problemu i chciałbym tylko powiedzieć, że mi też to się zdarzało...a kwestia wynikała, tak jak zaobserwowałem w moim przypadku, z wilgotności powietrza...nieszczelność lustrzanki i obiektywu podczas pracy w ujemnych temperaturach i podwyższonej wilgotności powietrza robiła swoje...w dodatku, gdy wachluje się obiektywami...teraz z problemem radzę sobie w następujący sposób...mam specjalną zrobioną przez siebie gumową uszczelkę zakładaną na obiektyw, która chroni bagnet przed kontaktem z zimnym powietrzem...znajduje się na styku obiektywu i korpusu ...podpowiedział mi to mój kolega, pewien chemik...najpierw go wyśmiałem, ale nie zaszkodziło spróbować...na razie działa...myślę, że to jest po prostu cena, którą płacimy z racji tego, iż posiadamy lustrzanki amatorskie, które jak wiadomo nie są w 100% uszczelnione...trzeba sobie jakoś radzić....
A lustrzanki nieamatorskie są przy "wachlowaniu obiektywami" uszczelnione?Chyba nie w tym rzecz.Trudno sobie wyobrazić,żeby w temperaturze ok. 0 st. para wodna tak szybko zamarzała w dodatku wewnątrz jednak dość szczelnych urządzeń(mam na myśli obiektywy).Czy gdybyśmy nie włączyli ogrzewania to w samochodach by nam coś zamarzało?A przecież wydychamy tyle pary,że hej i nie są to superszczelne puszki.Raczej stawiałbym na nie najlepszy kontakt styków między body i obiektywem.Mam też własne obserwacje,że często nawet bardzo drobny padający śnieg utrudnia ustawianie ostrości-AF łapie ostrość na lecące płatki(są bardzo kontrastowe zwłaszcza na ciemniejszym tle).
Wojtek Mąka
04-01-2010, 10:18
jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, że z nizszych temperaturach szkło, metal i inne ciała stałe nieco sie kurczą co może doprowadzic do np. zaklinowania się zooma, układu soczewek, lustro nie będzie klapać... :D
cos mi się zdaje że zaczynacie bic pianę tym wątku :P
cheyenne
04-01-2010, 10:30
robiłem sporo zdjęć Tokiną 50-135/2.8 na dziesieciostopniowym mrozie i nie zauważyłem żadnych mankamentów, z tamronem 17-50 faktycznie w kilku kadrach chybiła ostrość, ale nie w jakiejś zastraszajacej ilości, lecz w granicach tolerowanego błędu 2-3 %
aparat przebywał na dworze około 2 godzin
A lustrzanki nieamatorskie są przy "wachlowaniu obiektywami" uszczelnione?
Dlatego napisałem "w dodatku"....
jeszcze trzeba wziąć pod uwagę, że z nizszych temperaturach szkło, metal i inne ciała stałe nieco sie kurczą co może doprowadzic do np. zaklinowania się zooma, układu soczewek, lustro nie będzie klapać... :D
cos mi się zdaje że zaczynacie bic pianę tym wątku :P
No ja w 18-55 własnie miałem wrażenie, że pierścień zoomu chodzi z nieco większym oporem, czyli wygodniej:D
Przy temperaturze zewnętrznej -16 (bez opadów oraz mgły) żadnych problemów z ostrością nie stwierdziłem - D90 wraz z N18-105VR i N70-300VR (w N70-300 pierścień zoomu "chodzi" z większym oporem).:)
Antonioo
26-01-2010, 01:35
też ostatnio ganiałem po polach przy -15..... :D....sićko ok
BSKraków
26-01-2010, 03:05
-20 i śmiga aż miło :)
gdynianin
26-01-2010, 04:42
ja mam inny problem z d90, gdy jest kolo -15 on na dworze, co jakis czas zawiesza sie lustro ( slychac pstryk w 1 stronę i ... musze go wylaczyc by odskoczylo..)..
w temperaturze domowej na tym samym obiektywie wszystko spoko... wyknalem tak by sprawdzic kolo 100 zdjec zadnej zawieszki a na dworze co ~15zdjec, chociaz moze chodzic nie o liczbe a oczas
cervandes
26-01-2010, 09:52
ja się przedwczoraj wybrałem z D80 i S10-20 a było około -18, aparat 2h na szyi i wszystko celne 100%. Co ciekawe bateria mimo że naładowana kilka dni wcześniej - straciła dwie kreski po wyjściu na dwór.
ja tydzien temu szwedalem sie ponad 2h na mrozie (ok -13) z d90 +35mm i nie zauwazylem zadnych problemow,
owszem bylo troche nieostrych, ale to dlatego ze pies byl szybszy od AFa :mrgreen:
Flashback
26-01-2010, 21:22
Coś dodam od siebie - robiłem aparatami D70s oraz D80 i różnymi obiektywami zdjęcia podczas ciężkiej zimy w Bieszczadach w 2005 roku, robiłem w zeszłym roku w lutym w Tatrach przy -19, robiłem w lecie, w deszczu, w piachu i błocie. temperatura gra tutaj pośrednią rolę. Drobny pył śniegowy może wprowadzić AF w błąd, ale raczej sporadycznie, nie chodzi o jakieś inne długości fali, zamarzające smary i inne zabobony. Ja spotkałem się z nieostrymi zdjęciami zimowymi w dwóch przypadkach: - oblodzenie przedniej soczewki lub filtra (niektórzy nie zwracają na to uwagi, a potem jest rozpacz), para pojawiająca się na wewnętrznej stronie soczewki szczególnie podczas nagłej zmiany temperatury otoczenia aparatu (trudno ją zauważyć, ale ona potrafi dokuczyć).
AF zdaje się działa na zasadzie kontrastu więc jak wszystko jest białe :P to będzie dłużej łapał ostrość IMHO, oczywiście jeśli się ma ustawiony AF-C (ciągły),
Kundzior
27-01-2010, 18:50
3 dni robienia zdjęc z wiecznie wywieszonym aparatem temp. od -12 do -15, jeden w pełni naładowany aku się nawet nie rozładował do pełna w gripie. Nie ostrych zdjęć z winy AFu nie widzę.
dziwny przypadek, w ostatnie mrozy dosyc duzo fociłem i nie widzialem jakichkolwiek odchylek w ostrzeniu
..... ja ostatnio fotografowałem (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=130738) przez 8 godzin przy - 25 i wszystko OK. Baterie szybko pokazywały mniej kresek, ale dwie w gripie starczyły na 500 zdjęć i trochę jeszcze zostało, ..... a pózniej w ciepełku zaczęły oddawać kreski :-D
Annihitek
31-01-2010, 21:46
U mnie także wszystko ok, poza tym, że parę razy ręka mi do statywu przymarzła.
Ja ostatnio trzaskałem z 2h przy -15 no i zaobserwowałem tylko że raz na kilkadziesiąt zdjęć AF nie chciał mi po prostu zadziałać - pomagała wówczas zmiana ogniskowej i było ok...tylko sam nie wiem czy to było od mrozu czy AF sobie najzupełniej nie radził z pewnymi punktami - żadnych innych niepokojących objawów nie zauważyłem
Polsar74
04-02-2010, 10:48
a ja wczoraj w nocy z kolegą działaliśmy na dwie D90-tki i ... obu nam wiecej niż połowa zdjeć się rozmyła :-(
Fociłem D90'tką przez około 3h kiedy na termometrze było około -30, oprócz szybkiego rozładowania aku i przymarzających palcy nic nie zauważyłem żeby się działo :)
a ja wczoraj w nocy z kolegą działaliśmy na dwie D90-tki i ... obu nam wiecej niż połowa zdjeć się rozmyła :-(
oglądaliście przednią soczewkę obiektywu? :D
Polsar74
05-02-2010, 21:10
oglądaliście przednią soczewkę obiektywu? :D
żartowałeś oczywiście z tym pytaniem ?
pawulonxxx
17-02-2010, 22:19
W moim d70s + N18-70 w zakresie temp. od 25 do -18'C nie ma problemu z ostrzeniem ale zauważyłem ze mimo naładowanej baterii po ok godzinie na mrozie wyświetlacz lcd odmawia czasami posłuszeństwa i nie wyzwala migawki. kilkukrotne włączenie i wyłączenie przywraca sprawność. w temp. powyżej zera nigdy się tak nie działo. Pytanie.. aparat sie psuje czy "ten typ tak ma" na mrozie??
żartowałeś oczywiście z tym pytaniem ?
Czy to był żart to nie wiem, wiem natomiast ze temperatura otoczenia będąca w pobliżu punktu rosy może naprawdę utrudnić życie. A mono warstwa wody jest prawie niezauważalna gołym okiem a aparat wychwyci
A co do D90 i niskich temperatur, to i w bardzo niskich nie miałem problemów i w bliskich zera też nie. Ostatnio miałem sposobność być na kuligu, temperatura około -2 i aparat zarobił śnieżką. Nawet to nie przeszkodziło mu robić ostrych fotek
hehe z ta soczewka to niby zartobliwie, ale ja na poczatku tez sie na to zlapałem. :).
Ale ogolnie nie mialem problemu z ostrzeniem, dokladnie tylko aku i palce byly zmrozone, ale poza tym bylo OK.
Wiesz co a mozesz zapodac jakies przykladowe zdjecia, moze wtedy zagadka sie rozwiaze i okaże sie ze problem jest gdzie indziej.
Inna sprawa ze po takim foceniu w mrozie body ma tendencje do bycia zaszronionym. Ale to juz inna historia, choc tego tropu bym nie pomijal.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.