Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : FX na DX a ogniskowa



Art Erie
28-12-2009, 21:01
Ostatnio zamieniłem swoją hybrydę na lustrzankę i chyba jak każdego dopadły mnie szklane dylematy...
Ale może konkretnie: obecnie posiadam D70, Fuji S5pro, oraz T17-50/2,8 i N70-200/2,8VR. D70 kupiłem w celach edukacyjnych, fufu zostanie z pewnością "na zawsze" ze względu na możliwości matrycy.
Co do "klasy" szkieł, to po zakupie N70-200 mam na ten temat wyrobione zdanie i będą to Nikkory ;)
W przyszłym roku mam nadzieje rozbudować nieco zakres ogniskowych poniżej 70mm i tu mam pewien kłopot :/
Oczywistym zakupem byłby N17-55, ale z drugiej strony kwestią czasu jest zakup body FX (ISO, szum) a w tym przypadku N17-55 staje się mało użyteczny :( A ja nie lubię częstych zmian, zwłaszcza gdy są one kosztowne...
Dlatego myślę o zakupie N14-24 i N27-70, tylko czy będzie wygodnie używać tych ogniskowych zamiennie na DX i FX ??

ozi1024
28-12-2009, 21:04
A co ma być ewentualną przeszkodą?:)

Art Erie
28-12-2009, 21:19
A co ma być ewentualną przeszkodą?:)

No właśnie nie wiem :)
Szkła zacne, na DX dadzą z siebie to co najlepsze ( środek soczewki ). Wiem, że szukam dziury w całym ale dla mnie to duża kasa i pewnie stąd takie głupie pytanie :P

J51
28-12-2009, 21:29
Jakość kosztuje,niestety.

martur
28-12-2009, 21:39
Kwestia jest tylko jedna - pieniążki :), jeżeli myślisz w przyszłości o FX to wybór jest tylko jeden - 14-24; 24-70; 70-200 wszystkie ze stałym światełkiem 2,8 do tego jeszcze jakaś stałeczka + body i mamy komplet na lata.

Mnie boli to, że są problemy z założeniem filtrów do 14-24, chociaż można też kombinować z Cokinem.

Tylko po jakimś czasie NIKON przekona nas, że posiadany sprzęt przestaje robić zdjęcia i ...:twisted: znów wyskakujemy z kasy.

Pozdrawiam

Art Erie
28-12-2009, 21:55
Kwestia jest tylko jedna - pieniążki :), jeżeli myślisz w przyszłości o FX to wybór jest tylko jeden - 14-24; 24-70; 70-200 wszystkie ze stałym światełkiem 2,8 do tego jeszcze jakaś stałeczka + body i mamy komplet na lata.[...]

Dokładnie tak właśnie sobie kombinuję :) A puszka FX jest myślę nieunikniona, bo wszystko zmierza w tym kierunku. Teraz jest wybór, za kilka lat wyboru już chyba nie będzie...
No i o te "pieniążki" też oczywiście chodzi, bo kupić N17-55 za 5k i sprzedać za 3k, by dołożyć i kupić N24-70 i ponownie ciułać na N14-24... Na taką voltę mnie niestety nie stać...

martur
28-12-2009, 22:23
... bo kupić N17-55 za 5k i sprzedać za 3k, by dołożyć i kupić N24-70 ...

Całkowicie się z Tobą zgadzam - jeżeli w przyszłości ma być FX to nie ma najmniejszego sensu w tym momencie kupować szkieł DX - tak jak napisałeś będzie to tylko strata pieniędzy.

Wracając do twojego podstawowego pytania czy będzie wygodnie używać ogniskowych FX na DX - moim zdaniem będą tylko przejściowe problemy z szerokim kątem przy obiektywie 14-24 (21 to też szeroko tylko niektórzy chcą mieć jeszcze szerzej). A przejściowe bo to tylko do czasu zakupu FX.

A skoro "fufu" zostaje to może zdecydujesz się na ultra-wide przeznaczony do DX?

pozdrawiam

ozi1024
28-12-2009, 22:39
O jakiej FX myślisz? Bo np. D700 kosztuje tyle, że może lepiej zbierać najpierw do niego, niż nowego szkła?:)

Art Erie
28-12-2009, 22:43
Do tej pory mogłem przetestować "tamronowe" 17mm na DX (25,5mm) i dla mnie jest to szeeroooko. Więc 14mm (21mm na cropie) jest zapewne mocno odczuwalną różnicą. Sądzę, że tak szeroki dół mi zupełnie wystarczy; zwłaszcza że są to moje "początki" i jestem zadowolony z tego co mam już w tej chwili.
Bardziej zaprzątam sobie głowę koniecznością i częstotliwością przepinania obiektywów w zależności od potrzeb.

Art Erie
28-12-2009, 22:54
O jakiej FX myślisz? Bo np. D700 kosztuje tyle, że może lepiej zbierać najpierw do niego, niż nowego szkła?:)

W tej chwili nie myślę o żadnej konkretnej puszce FX, bo nie jest ona mi do niczego niezbędna. Jak już napisałem w pierwszym poście niedawno przesiadłem się z kompaktu/hybrydy i dopiero uczę się lustra. Mam dwie puszki DX, jedną do "pstrykania", drugą do "zdjęć" ( oczywiście nic nie ujmując D70, ale to poprostu tania i dobra lustrzanka na początek).
Zakup D700, czy D3 ( o D3s nawet nie wspomnę ) w moim przypadku byłby "marnotrastwem" :)
O matrycy FX myślę bardzo przyszłościowo, gdyż gdy przyjdzie czas na zmianę body chyba nie będzie innej rozsądnej alternatywy...
Teraz potrzebne są szkła :)

ozi1024
28-12-2009, 22:58
Nie chciałbym Ci ujmować umiejętności, ale skoro niedawno przesiadłeś się na lustrzankę i dopiero się jej uczysz to może warto się dobrze nauczyć, a dopiero potem wymieniać szkła? Tym bardziej, że masz świetne 17-50-70-200/2,8:)

Ja mam 18-55-200 to rozumiem, że mogę wymieniać, ale w Twoim przypadku?:)

Art Erie
28-12-2009, 23:15
T17-50 był świetny, dopóki nie podpiąłem N70-200VR :) Dlatego myślę o kolejnych Nikkorach i raczej nie będzie kompromisu pomiędzy ilością a jakością. Wymianie więc będzie podlegać jedynie Tamron, choć nie znaczy to że już dziś go przekreślam :)
Pewnie jeszcze długo będzie sobie mieszkał w mojej torbie, a gdy już z torby wywędruje do szafy - będzie to znak, że został zastąpiony :)
Świadomie unikam zakupu "pośrednich" szkieł, które będę wymieniał na "lepsze", bo taka droga jest zbyt kosztowna. W tej chwili mam zakres ogniskowych, który mi w jakiś tam sposób wystarcza. Następnym zakupem będą prawdopodobnie dwa Nikkory o których już wspomniałem i pewnie jakaś stałka.... 85/1,4... ale to pieśń przyszłości :)
Lubię kupić "raz a dobrze" zwłaszcza jeśli chodzi o obiektywy, filtry etc.

ozi1024
28-12-2009, 23:17
Nie no jasne, raz a dobrze, to dobry pomysł. Pytanie tylko, czy nie lepiej trochę porobić zdjęć, skoro już jest bardzo dobrze, jesli chodzi o szkła... To Twoja decyzja:)

Art Erie
28-12-2009, 23:24
Robię zdjęcia cały czas :) mam zakres ogniskowych 17-50mm...pauza....70-200mm, po zakupie tych dwóch szkieł będzie 14-200mm, więc wypełni się luka w moich ogniskowych 50-70mm (na kropie 75-105), ale to jest akurat najmniej istotne :)

Yuras
29-12-2009, 03:57
Z doświadczenia na własnym podwórku powiem Ci.. nie rób analizy planowanej szklarni pod kątem "luk" w ogniskowych i pokrycia pełnego zakresu od.. do.. lecz pod kątem tego co lubisz fotografować. Być może część szklarni będziesz tylko wiecznie targał w torbie "bo może się przyda" a takie stałe f/2,8 swoje waży. Za czasów DX wiecznie miałem lukę pomiędzy 55-200 i jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało, bo 95% zdjeć robiłem do 55mm. Jeśli chodzi o kombinację 14-24 i 24-70 pod DX ...dla mnie byłoby to uciążliwe.. za czasów D200/D300 kupiłem 24-70, po czym mi go szczęśliwie skradziono, bym kupił 17-55, który okazał się strzałem w 10tkę. Po 8 m-cach zguba się odnalazła ale sprzedałem (teraz oczywiście 24-70 zastąpiło 17-55, ale przyszło razem z D700). Analizując pomyśl też o koncepcji N17-35/2,8 + N50/1,4 + 70-200VR.. masz super jasny zestaw pod DX/FX gdzie ultraszeroki kąt możesz zabezpieczyć filtrem.. i myślę, że w praktyce żadnych luk nie zauważysz.

Photoartbox
29-12-2009, 09:22
Czytajac poprzednie wypowiedzi, chcialem przedstawic Ci zestaw obiektywow, ktory pozwoli Ci bez "bolu" przejsc na FX. Przeczytalem jednak wypowiedz Yurasa i nie pozostaje mi nic innego jak sie pod nia podpisac :) Dokladnie taki zestaw chcialem Ci polecic. Nawet to samo mialem napisac o lukach...

Art Erie
29-12-2009, 11:12
[...] Analizując pomyśl też o koncepcji N17-35/2,8 + N50/1,4 + 70-200VR.. masz super jasny zestaw pod DX/FX gdzie ultraszeroki kąt możesz zabezpieczyć filtrem.. i myślę, że w praktyce żadnych luk nie zauważysz.

"Luk" w dostępnej ogniskowej się nie boję i zdaję sobie sprawę z faktu, że budowanie szklarni pod wzgledem pokrycia pełnego zakresu ogniskowych mija się z celem. O zakresie 50-70mm (którego nie posiadam) wspomniałem jedynie przy okazji dyskusji z ozi1024 w kontekście robienia zdjęć "w ogóle".
Jednocześnie trafiłeś w sedno tematu, który mnie interesuje; a mianowicie czy da się uniknąć zakupu N17-35 lub N17-55 na rzecz N14-24 i N24-70 w kontekście posiadania puszki DX i FX i na ile będzie to wygodne lub uciążliwe.
Chciałbym z wiadomych względów uniknąć "dublowania" podobnych zakresów pokrywających się ogniskowych w kontekście matrycy DX i FX, jednak w świetle tego co napisałeś na podstawie swoich doświadczeń obawiam się, że należałoby zdecydować się na jeden z formatów matrycy, lub kupić nie dwa; a trzy szkła...

Yuras
29-12-2009, 12:49
Nakładanie się ogniskowych też nieraz może mieć sens. Ja lubię szeroki kąt zdecydowanie bardziej od tele, zatem nakładanie się ogniskowych w zakresie 24-35mm dla mnie nie jest problemem (sam zresztą szukam na naszej giełdzie sigmy 17-35 lub 15-30 jako uzupełnienie dla N24-70).Jakkolwiek pod FX 24mm (czyli odpowiednik 16mm pod DX) w zdecydowanej większości przypadków mi wystarcza, tak pod DX granica na 24mm i konieczność zmiany szkła po prostu mnie irytowała (wtedy przez chwile N24-70 uzupełniałem Tokiną 12-24). Pamiętaj, że przy szerokim kącie każdy mm daje wiekszą różnicę w kącie widzenia niż przy tele, zatem zakres 17-24 to sporo, zapas pomiędzy 24-35 gdzie szkła się pokrywają ochroni choćby matrycę przed zbyt częstą zmianą szkła. Zaznaczam, że prezentuję tutaj mój osobisty pogląd, który jest efektem takich a nie innych doświadczeń, ktoś kto korzysta z nieco innych ogniskowych może zaprezentować inne rozwiązanie.

Art Erie
29-12-2009, 14:31
W przypadku posiadania DX i perspektywie FX, zakładając równoczesne używanie obu puszek chyba najlepszym rozwiązaniem będzie zakup N24-70, a następnie N17-35. Oba szkła będą doskonałe do FX, a jednocześnie używalne na DX. Z tym że przy cropie będzie to mniej wygodne niż posiadanie N17-55. Z drugiej strony mam T17-50, który może być pewna alternatywą dla przepinania szkieł...

dareknik
03-01-2010, 20:24
Też mam taki dylemat, rozwiązałem go tak: Do d300 (u Ciebie S5 Pro, którego nie chcesz się pozbyć) używam Tokiny 11-16/2.8 a do d700 planuję kupić Nikona 24-70/2.8. Tokina jest super szkłem i jest tańsza ponad 2 i pół raza od nikona 14-24/2.8.

Art Erie
03-01-2010, 21:20
Bardzo słuszna uwaga :)
Swoje "dylematy", czy też rozważania zapisuję sobie fizycznie na kartce papieru i istnieje tam adnotacja dotycząca zarówno Sigmy 10-20, jak i Tokiny 11-16. Co do pierwszego szkła "kręcę nieco nosem" na maksymalne światło, choć różnica pomiędzy 3,5 a 2,8 nie jest chyba aż tak istotna nawet w pomieszczeniach. W przypadku Tokiny bardzo krótki zakres ogniskowych 11-16mm i fakt, że szkło było projektowane dla DX. Z drugiej strony oba szkła są szersze o kilka milimetrów od N14-24, a to bardzo konkretnie przekłada się na kąt widzenia, który w tym wszystkim jest chyba najbardziej istotny.
Gdybyś mógł wkleić jakiegoś jpg'a z Tokiną na FX (chodzi mi o winetowanie), byłbym wdzięczny :)

kh29228
03-01-2010, 22:33
Gdybyś mógł wkleić jakiegoś jpg'a z Tokiną na FX (chodzi mi o winetowanie), byłbym wdzięczny :)

ktoś na forum wrzucał efekt tandemu T11-16 + FX i wyszło, że winieta znika na 16mm

Pietern
03-01-2010, 22:49
W tej chwili nie myślę o żadnej konkretnej puszce FX, bo nie jest ona mi do niczego niezbędna. Jak już napisałem w pierwszym poście niedawno przesiadłem się z kompaktu/hybrydy i dopiero uczę się lustra. Mam dwie puszki DX, jedną do "pstrykania", drugą do "zdjęć" ( oczywiście nic nie ujmując D70, ale to poprostu tania i dobra lustrzanka na początek).
Zakup D700, czy D3 ( o D3s nawet nie wspomnę ) w moim przypadku byłby "marnotrastwem" :)
O matrycy FX myślę bardzo przyszłościowo, gdyż gdy przyjdzie czas na zmianę body chyba nie będzie innej rozsądnej alternatywy...
Teraz potrzebne są szkła :)


Co będzie, gdy zamienię DX na FX... :-D Wielu ludzi stawia sobie, przed sobą ten problem, jakby na złość.
Masz DX, kupuj do deiksa. A, że oprócz niego masz jeszcze efiksowe chęci a nie masz takiej potrzeby by je realizować, to inna sprawa. Ja też mam chęć na pełną klatkę, ale tak naprawdę jej nie potrzebuję i nawet nie chcę, bo to trzeba dźwigać (średnio ok 30% więcej) a do moich potrzeb teraz i za kilka lat spoko wystarczy sprzęt amatorski.
Piotr

Art Erie
03-01-2010, 23:06
ktoś na forum wrzucał efekt tandemu T11-16 + FX i wyszło, że winieta znika na 16mm

Czyli na końcu ogniskowej :( marna to pociecha.


Co będzie, gdy zamienię DX na FX... Wielu ludzi stawia sobie, przed sobą ten problem, jakby na złość.
Masz DX, kupuj do deiksa. A, że oprócz niego masz jeszcze efiksowe chęci a nie masz takiej potrzeby by je realizować, to inna sprawa. Ja też mam chęć na pełną klatkę, ale tak naprawdę jej nie potrzebuję i nawet nie chcę, bo to trzeba dźwigać (średnio ok 30% więcej) a do moich potrzeb teraz i za kilka lat spoko wystarczy sprzęt amatorski.
Piotr
Do FX ciągnie wysokie, używalne ISO (wiem, D300) i GO. Na szczęście nic mnie do tego kroku nie zmusza, to jedynie chęć spróbowania czegoś co daje inne możliwości ;) Choć z czystym sumieniem muszę przyznać, że gdyby puszki FX były w cenie D3x to temat dla mnie by nie istniał.