Zobacz pełną wersję : Szkła do Nikona d60 (fotografia ślubna)
piter123789
27-12-2009, 19:51
Witam. Na początku z racji tego, że jestem tu nowy chciałbym się z WAMI przywitać. Jest mi bardzo miło być pośród najlepszych. WITAM!:) Jednakże przejdę do konkretów. Jestem posiadaczem nikona D60. Aparat posiada matrycę DX. Poszukuję obiektywu który będzie się sprawdzał w fotografii ślubnej. Myślę tu o jakimś szerokim zoomie lub stałce. Przeglądałem już różne NIKKORY jednakże nic szczególnego nie wypatrzyłem. Aha. Odnośnie tej matrycy to obiektywów z jakim oznaczeniem muszę szukać? Mój budżet ogranicza się do 1700 zł. Dzięki wszystkim za propozycje i odpowiedzi na pytania.
Jest mi bardzo miło być pośród najlepszych. - wazelina....
Jako, że D60 nie posiada "śrubokręta" , potrzebujesz obiektywów które mają wbudowany silniczek AF. Zatem obiektywy AF-S.
Aparat posiada matrycę DX
Skąd wiesz?
Poszukuję obiektywu który będzie się sprawdzał w fotografii ślubnej. Myślę tu o jakimś szerokim zoomie lub stałce
No to obszar poszukiwań został zawężony do kilku modeli :(
Przeglądałem już różne NIKKORY jednakże nic szczególnego nie wypatrzyłem
No to chyba trzeba zmienić system :(
Dzięki wszystkim za propozycje i odpowiedzi na pytania.
U welcome :)
PS. Mówiąc serio, to T 17-50, AF może nie najlepszy, ale za to 2.8 masz w całym zakresie i jest ostry od pełnej dziury.
Długo się zajmujesz fotografią? Znasz się na tym, bo powątpiewam. :(
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=124198
-bylo ostatnio, ale pewnie jak poszukasz to znajdziesz wiecej na ten temat...
U welcome :)
Jak juz uzywasz, to uzywaj poprawnie (http://www.ang.pl/Dziwne_dla_mnie_quot_welcome_quot_64870.html) ;).
Jak juz uzywasz, to uzywaj poprawnie ;).
przepraszam :(
Przemyśl też 35/1.8 DX. Przy budżecie 1700 zł więcej nie zwojujesz chyba (ewentualnie 50/1.4G...)
Pindziol
28-12-2009, 10:08
No i dobrze byłoby również wiedzieć, co już posiadasz; )
Pindziol
28-12-2009, 10:20
Ale zakładając, że masz kita, do 1700zł mógłbyś akurat wyrwać jakiegoś używanego Tamrona 17-50 albo Sigmę 18-50 2.8, a do tego stałeczkę 35/50 1.8. Jeśli oczywiście bierzesz pod uwagę używki.
Tak nieśmiało zapytam - lampę masz?
Jeszcze nieśmiałozapytam komercyjnieczy amatorsko te śluby chcesz robić?
Jak do ślubów,to za 1700 zł nic dobrego nie kupisz.
Kup najpierw lampę, jeśli takowej nie posiadasz. Jeśli posiadasz, to wybór masz następujący (i tak niewielki)
- zoomik 18-50/2.8 Sigma
- zoomik 17-50/2.8 Tamron
- zoomik 17-70/2.8-4.5 Sigma (ew. nowy 17-70/2.8-4 ze stabilizacją)
- zoomik 18-70/3.5-4.5 Nikkor
- stałeczka 50/1.4 Sigmy lub Nikkora
- stałeczka 35/1.8 Nikkora
- stałeczka 30/1.4 Sigmy
Nic więcej nie zawojujesz, przynajmniej tyle pamiętam na chwilę obecną szkiełek w tym budżecie
piter123789
29-12-2009, 19:32
Lampę posiadam- Sunpak PZ42X! Tak się zastanawiałem i wchodzą w grę jeszcze takie obiektywy jak N35, 1.8 i N50,1.4. Wydaje mi się że 35-tka w moim przypadku będzie odpowiedniejsza. Jakbym ją kupił za 700 to można by myśleć o jakimś zoomie. Fotografią ślubną planuję się zająć na poważnie, ale zobaczymy co z tego wyniknie. Dzięki wszystkim za propozycje.
A może jeszcze coś???
Jak na poważnie chcesz focić śluby, czytaj zawodowo, to będziesz się musiał napiąć się z budżetem, bo potrzebujesz zapasowego BODY - co powiesz ślubniakom jak Ci d60 padnie w połowie ślubu ?
piter123789
30-12-2009, 17:22
Zapasowy BODY będzie ale wszystko w swoim czasie!:)
Morświnek
31-12-2009, 01:26
Powiem szczerze, ja bym umarł ze strachu z takim sprzętem jeśli chodzi o fotografię ślubną. No cóż ale ja należe do tych zalęknionych bardziej i wolałbym najpierw poczytać jakieś podreczniki o fotografii (tyle tego teraz jest na rynku) takie kolorowe są...
No i potem mamy takie ogloszenia: wykonam sesję ślubną - 600zł (1200zdjęć)
Sorry za OT ...no nie wytrzymalem!
Masaccio
31-12-2009, 02:25
Myślę, że nie ma co bać się konkurencji, każdy normalny klient będzie chciał zobaczyć portfolio. Jeśli fotki uzna za kiepskie, wybierze inną ofertę. Osobiście wolał bym dać 2x więcej za dobrego fotografa, ale wiadomo że ludzie różnie myślą.
Morświnek
31-12-2009, 09:26
Masz rację, ale moim zdaniem to nie z tej strony się zaczyna...jaki obiektyw? To pytanie podobne jak: jaki plecak w Himalaje powyżej 6 tys.
No coż może ja się mylę...ludzie teraz nawet instrukcji obsługi nie czytają.
bez lampy ani rusz.
Mój zestaw dla ciebie : używany nikon 18-70 (450 zł ok ) który będzie używany z lampą (najlepiej jakby była SB600 ale że budżet określony to ta nissin Di622 cena ok 450 zł. ) , no i nikon 35/1.8 do światła zastanego jeśli będzie taka możliwość - cena ok. 750 zł . Czyli wychodzisz akurat na swoje 1700 zł
dareknik
31-12-2009, 10:42
Do D60 brałbym tylko: AF-S N35/1.8 i 50/1.4G. Lekko nagięty budżet, ale warto.
piter123789
31-12-2009, 12:48
Dzięki wszystkim za podpowiedzi. Pozdrawiam
Michał1972
02-01-2010, 03:54
Sprzęt sprzętem a "papier" z Kurii masz, czyli pozwolenie na fotografowanie podczas liturgii ? To raczej podstawa żeby ślubami sie zając. No chyba, że tylko USC albo jedynie zabawa i plenery.
Jak dla mnie to ten sprzęt i fotografia ślubna to rzucanie się na słońce z motyką. D60 to amatorskie body, które nie zapewni odpowiedniego komfortu fotografowi. Do ślubu potrzebne są 2 body, 2 lampy i najmniej dwa obiektywy. D60, jedna lampa i dwa obiektywy to zestaw, żeby robić rodzinną uroczystość, a nie łapać komercyjne zlecenia. Dwa body, bo trzeba z dwóch korzystać. Jedno z jasnym obiektywem, drugie z dłuższym zoomem. W czasie ślubu nie ma czasu na zmianę obiektywów. W razie awarii zupełna klapa. D60 to może być zapas dla D90, przy najbardziej niskobudżetowej wersji sprzętu.
Obiektywy to powinny być jasna stałka 35 lub 50mm. Jasny zoom uniwersalny (18-55, 18-70), i dość jasny zoom tele. Do tego dwie mocne lampy błyskowe. Oczywiście zapasowe akumulatory do wszystkiego, zapasowe karty. Za tym powinna iść też wiedza i doświadczenie, których nie masz, bo pytasz się o podstawowe sprawy. Sorry, za brutalne postawienie sprawy, ale taka jest prawda. Z jednym D60 to możesz robić jako backup grzecznościowo dla znajomych zdjęcia na ślubie, gdzie obok pracuje drugi fotograf.
bez lampy ani rusz.
Mój zestaw dla ciebie : używany nikon 18-70 (450 zł ok ) który będzie używany z lampą (najlepiej jakby była SB600 ale że budżet określony to ta nissin Di622 cena ok 450 zł. ) , no i nikon 35/1.8 do światła zastanego jeśli będzie taka możliwość - cena ok. 750 zł . Czyli wychodzisz akurat na swoje 1700 zł
Raczej postawiłbym na jedno, a jaśniejsze szkło. Poza tym kolega już lampę ma, i to nieco lepszą niż Nissin. W podanej kwocie może kupić Tamrona 17-50/2.8 VC ze stabilizacją. Ewentualnie tańszy, bez VC.
Raczej postawiłbym na jedno, a jaśniejsze szkło. Poza tym kolega już lampę ma, i to nieco lepszą niż Nissin. W podanej kwocie może kupić Tamrona 17-50/2.8 VC ze stabilizacją. Ewentualnie tańszy, bez VC.
T 17-50/2.8 jakoś mi nie leżał. Owszem ostry ale dla mnie ważniejsza jest plastyka i bokeh. AF wydaje się całkiem szybki. Problem polega na tym, że po ustawieniu zaczyna doostrzać kilkoma małymi kroczkami. Obiekt zdąży się przesunąć więc T znowu doostrza. Wybierałbym między N 35/1.8 a Sigma 18-50 HSM.
piter123789
02-01-2010, 14:18
Jak dla mnie to ten sprzęt i fotografia ślubna to rzucanie się na słońce z motyką. D60 to amatorskie body, które nie zapewni odpowiedniego komfortu fotografowi. Do ślubu potrzebne są 2 body, 2 lampy i najmniej dwa obiektywy. D60, jedna lampa i dwa obiektywy to zestaw, żeby robić rodzinną uroczystość, a nie łapać komercyjne zlecenia. Dwa body, bo trzeba z dwóch korzystać. Jedno z jasnym obiektywem, drugie z dłuższym zoomem. W czasie ślubu nie ma czasu na zmianę obiektywów. W razie awarii zupełna klapa. D60 to może być zapas dla D90, przy najbardziej niskobudżetowej wersji sprzętu.
Obiektywy to powinny być jasna stałka 35 lub 50mm. Jasny zoom uniwersalny (18-55, 18-70), i dość jasny zoom tele. Do tego dwie mocne lampy błyskowe. Oczywiście zapasowe akumulatory do wszystkiego, zapasowe karty. Za tym powinna iść też wiedza i doświadczenie, których nie masz, bo pytasz się o podstawowe sprawy. Sorry, za brutalne postawienie sprawy, ale taka jest prawda. Z jednym D60 to możesz robić jako backup grzecznościowo dla znajomych zdjęcia na ślubie, gdzie obok pracuje drugi fotograf.
Pozwól, że o tym, czym chcę się zająć zadecyduję sam. Nie prosiłem o wykaz sprzętu, który jest potrzebny, aby zrobić wesele. Pytałem tylko jakie szkła byście mi doradzili. Sory ale nie lubię chamstwa, które z twojej wypowiedzi wynika.:(
piter123789
02-01-2010, 14:20
Raczej postawiłbym na jedno, a jaśniejsze szkło. Poza tym kolega już lampę ma, i to nieco lepszą niż Nissin. W podanej kwocie może kupić Tamrona 17-50/2.8 VC ze stabilizacją. Ewentualnie tańszy, bez VC.
Dzięki wielkie.:) Twoje odpowiedzi na prawdę mi dają dużo do myślenia. Dzięki za pomoc jeszcze raz!
Swoją drogą, zainwestuj w gripa. Przy małym body bieganie cały dzień z zapiętą lampą i szkłem większym niż krótka stałka czy kitowy 18-55 to masakra. Nawet, gdybyś miał nie korzystać ze spustu na gripie. No i koniecznie papiery z kurii. Inaczej nie masz startu w zawodzie.
Co do puszki, niestety, ale koledzy mają rację. Przez wzgląd na nie za wysoką szybkość obsługi (po wszystko trzeba wchodzić do menu), spore szumy powyżej ISO400 (w kościołach 800 to raczej minimum), brak niektórych opcji (Tryb AutoFP, tylko 3 pola AF, zmiana ISO co 1 a nie co 1/3 EV), brak silnika - czyli droższe szkła (50/1.4 zamiast kupić za 800zł musisz kupować AF-S za 1200) Ten aparat to co najwyżej półśrodek.
Wiem co mówię, jeszcze niedawno biegałem z D40, będąc "drugim fotografem" na weselu siostry jakoś dałem sobie radę, ale to obok drugiego, wynajętego foto (który miał Canona 40D z gripem, jakieś szkło 28-85 i lampę bodajże 580EX)
Jeśli chcesz się za to wziąc na poważnie i robić na tym jakieś, choćby niewielkie, pieniądze - D80 to absolutne minimum. A jeszcze lepiej, skoro ma to być zarobek, to zakup potraktować jako inwestycję i kupić D90 - ceny spadają. Ta puszka to moim zdaniem rozsądne minimum do fotografii ślubnej.
piter123789
02-01-2010, 18:59
Z D60 "pobawię się" jakiś czas. Niedługo kupię body z wyższej półki. Mając d60 nawet na zapasie muszę mieć do niego jakieś przyzwoite szkiełka!:)
Pozwól, że o tym, czym chcę się zająć zadecyduję sam. Nie prosiłem o wykaz sprzętu, który jest potrzebny, aby zrobić wesele. Pytałem tylko jakie szkła byście mi doradzili. Sory ale nie lubię chamstwa, które z twojej wypowiedzi wynika.:(
A gdzie tu w tej wypowiedzi jest "chamstwo" ? Pytasz po zakupie tzw "lustrzanki" jakie szkło kupić do robienia ślubów, bo sam zakup D60 jest predyspozycją do fotografii komercyjnej. To jest dramat, fotografia parszywieje, zdjęcia ślubne są dosyć poważną sprawą i nigdy bym się nie odważył ich robić bez kilkunastu treningów jako "drugi" zapasowy fotograf. Nikt nie twierdzi że D60 nie robi dobrych zdjęć, ale kwota którą autorze przeznaczyłeś ledwo wystarczy na lampę (obowiązkową), chyba że operujesz stałkami ze światłem 1,2 z dużą wprawą.
piter123789
02-01-2010, 19:20
A ja nigdzie nie napisałem że do fotografii komercyjnej przystąpię bez długich przygotowań. Na początek muszę robić zdjęcia jako drugi fotograf aż do momentu kiedy nabiorę większej wprawy i trochę doświadczenie.
Michał1972
03-01-2010, 00:46
Puter.... Przeoczyłeś ważny wątek. Papier z Kurii masz ?? !! Żeby fotografowac w kościele trzeba miec stosowne pozwolenie. Przed ślubem idziesz do księdza, przedstawiasz się żeby wiedział że Ty to fotograf i pokazujesz papier.
Z reguły księża tego nie wymagają ale bez tego NIE MOŻESZ fotografowac w kościele. Więc albo papier masz, albo sprawę bagatelizujesz. Głupio by było jaby Cię kiedyś z kościoła wyproszono....
kolega może wie ale liczy na łut szczęścia :) tak też można... ja bym radził na początek poćwiczyć na ślubach w USC potem przejść dalej bo rzucać się od razu na głęboką wode to za duże ryzyko.Chyba nikt nie chce mieć opinii "partacza roboty" .
Przed ślubem idziesz do księdza, przedstawiasz się żeby wiedział że Ty to fotograf i pokazujesz papier.
Z reguły księża tego nie wymagają ale bez tego NIE MOŻESZ fotografowac w kościele. Więc albo papier masz, albo sprawę bagatelizujesz. Głupio by było jaby Cię kiedyś z kościoła wyproszono....
Niestety, jak pokazuje zycie taki papier tez nie daje pelnego wstepu do niektorych parafii. A z drugiej strony, jego brak nie zamyka drzwi do innych (mam na mysli sluby) - wiec nie demonizowalbym, a juz tym bardziej kategorycznie krzyczal, ze "NIE MOZESZ" !
Wyluzuj.
Sprawa wygląda tak, faktycznie jest potrzebny "papier" . Nalezy pójść do "właściwej" kurii, odbyć rozmowę, tzw "kurs" zakupić tzw "kamizelkę" fotografa i złozyć daninę na tacę ;)
Praktycznie, róznie bywa, co proboszcz, to inne zwyczaje ;)
piter123789
03-01-2010, 14:42
kolega może wie ale liczy na łud szczęścia :) tak też można... ja bym radził na początek poćwiczyć na ślubach w USC potem przejść dalej bo rzucać się od razu na głęboką wode to za duże ryzyko.Chyba nikt nie chce mieć opinii "partacza roboty" .
Ja bym Ci radził abyś nie tylko pisał ale też przeczytał dokładnie od początku ten temat i nie będziesz gadał głupot o rzucaniu od razu się na głęboką wodę. Było napisane:
Na początek muszę robić zdjęcia jako drugi fotograf aż do momentu kiedy nabiorę większej wprawy i trochę doświadczenie.
Może i umiesz robić zdjęcia ale z czytaniem nie za bardzo:( No cóż...
mateo912
03-01-2010, 14:46
Dobra ale nadal nie mówisz czy masz papier czy nie.
Jesli odpowiadasz na zadane pytania w poście to całość nie wybiórczo.
piter123789
03-01-2010, 14:50
Dobra ale nadal nie mówisz czy masz papier czy nie.
Dobrze. Nie mam papierów.
mateo912
03-01-2010, 15:13
no i właśnie. Więc o czym my tu rozmawiamy?
W zależności od regionu kursy są robione nawet raz na kilka lat i co teraz?
liczysz na szczęście? Że ksiądz Cie nie wyrzuci?
Nawet jako 2 musisz mieć pozwolenie.
piter123789
03-01-2010, 15:19
no i właśnie. Więc o czym my tu rozmawiamy?
W zależności od regionu kursy są robione nawet raz na kilka lat i co teraz?
liczysz na szczęście? Że ksiądz Cie nie wyrzuci?
Nawet jako 2 musisz mieć pozwolenie.
Zacznę fotografować jak będę miał takie pozwolenie to chyba jasne:)
To jest dramat, fotografia parszywieje, zdjęcia ślubne są dosyć poważną sprawą i nigdy bym się nie odważył ich robić bez kilkunastu treningów jako "drugi" zapasowy fotograf.
Niekoniecznie. Ja już na drugim swoim ślubie fotografowałem jako jedyny (główny) fotograf i się wybroniłem. Jednak ogólne pojęcie o fotografii oraz odpowiedni sprzęt są nieodzwone.
W najniższej wersji budżetowej D80 + 18-70 + jasna stałka (zależnie od preferencji 28, 35, 50mm) + porządna lampa typu SB-600/Metz 48 AF-1. Potem ewentualnie rozbudować o szeroki kąt, tele na plener itd. A i tak taki tandem D80 + 18-70 będzie miał ciężko w starych, gotyckich kościołach (ciemne i wysokie)
Michał1972
03-01-2010, 23:41
Niestety, jak pokazuje zycie taki papier tez nie daje pelnego wstepu do niektorych parafii. A z drugiej strony, jego brak nie zamyka drzwi do innych (mam na mysli sluby) - wiec nie demonizowalbym, a juz tym bardziej kategorycznie krzyczal, ze "NIE MOZESZ" !
Wyluzuj.
Zależy jak podchodzisz do sprawy. Jeżeli poważnie, jest dokładnie tak jak mówię. Są jasne przepisy kościelne, które nakładają na księży obowiązek weryfikacji fotografa czy ma stosowne upoważnienie. Oczywiście w większości przypadków księża o to się nie upominają, niemniej jednak może się zdarzyc jakiś ksiądz który tego zażąda. I co wtedy ? Powiesz Młodym - sorrym nie mogę Wam zrobic zdjęc w kościele bo nie mam stosownego papieru ?! Liczenie na takowt łut szczeście to wg. mnie bardzo niepoważne podchodzenie do sprawy. Zdjęcia ślubne to za poważna sprawa, żeby ryzykowac. I to w taki idiotyczny sposób. Tym bardziej, że zdobycie takowego papieru nic nie kosztuje, poza ukończeniem krótkiego kursu i zapłaceniem kilkudziesięciu złotych za wydanie pozwolenia.
Nie słyszałem o przypadku, w którym ksiądz zabroniłby fotografowi (takiemu z papierem) robienia zdjęc. Jest jeszcze jeden aspekt posiadania takowego papieru. Przed ślubem możesz spokojnie podejsc do księdza w zakrystii, przedstawic się (pokazac papier) i zapytac, czy ma jakieś uwagi dla fotografa (np. czy przeszkadza mu robienie zdjęc podczas kazania ?). Z reguły wtedy księża mówią Ci, że nie mają uwag, inni wręcz nawet pozwalają Ci na wchodzenie do prezbiterium (co jest rzeczą ogólnie zabronioną). Innymi słowy dla zapewnienia sobie większego komfortu pracy papier takowy należy miec. Samo szkolenie mimo, że przydługawe też mówi o kilku ważnych elementach podczas fotografowanie w czaszie mszy, które warto znac. Jeżeli kroś jest zielony i zacznie "skakac" np. po prezbiterium nerwowy ksiądz wyprosi go z kościoło.
Jak ktoś myśli na poważnie o tym businessie i równie poważnie traktuje swoich klientó ta taki papier MIEC MUSI. Ja niczego nie demonizuję i wydaje mi się, że większośc kolegów którzy śluby fotografują zgodzi się z moim zdaniem.
Nieposiadanie tego papieru jest po prostu niepoważnym podejściem. 100 razy się uda bez a za tym jednym nie. I co wtedy ??
fistaszek20
04-01-2010, 01:04
Niekoniecznie. Ja już na drugim swoim ślubie fotografowałem jako jedyny (główny) fotograf i się wybroniłem. Jednak ogólne pojęcie o fotografii oraz odpowiedni sprzęt są nieodzwone.
ano są. Ostatnio oglądałam zdjęcia znajomej ze ślubu. Pech chciał, że krótko po tym czasie obejrzałam fotki drugiej koleżanki z tego samego miejsca. Różnica kolosalna. Pierwsze zdjęcia : bez wyrazu, kadry do bani, prześwietlone itp. Drugie cud miód - pomysł, kadr, światło - wszystko grało. Sprzęt? Nie... raczej brak umiejętności. Przerażają mnie tacy "fotografowie" :(
Też mi się ten post wydał dziwny, ale może kolega faktycznie chce focić za parę dobrych latek, a teraz po prostu zbiera szklarnie :). A czemu mnie to obchodzi? Bo szkoda mi potem ludzi, którzy płacą kasę a dostają jakiś szajs :(
piter123789
04-01-2010, 18:16
Też mi się ten post wydał dziwny, ale może kolega faktycznie chce focić za parę dobrych latek, a teraz po prostu zbiera szklarnie :).
O widzisz. TY przynajmniej mnie dobrze zrozumiałeś.:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.