PDA

Zobacz pełną wersję : [ Architektura ] Drugi dzień Świąt nocą



barbi
27-12-2009, 06:03
Fotka wieczorową porą 26.12. 2009. Księżyc ładnie przyświecał, jeszcze nie jest w pełni. Sprawdziłam - w pełni będzie w moje urodziny, czyli w Sylwestra 31.12. No to myślę, że moje życzenie urodzinowe na pewno się spełni. To życzę sobie, abym mogła zawsze oglądać ciekawe prace z całej kuli ziemskiej. Będzie dla mnie zawsze frajdą zobaczenie miejsc, których nie widziałam, i których najprawdopodobniej nie zobaczę.
Wracając do zdjęcia, to jest cegiełka i innych kolorów nie zastosuje. :-D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img709.imageshack.us/img709/383/kociek.jpg)

zaza67
27-12-2009, 10:37
a poczemu to takie maciopkie hę....
Jedynie dalbym deczko szerzej u dolu ciasnawo
Barbi to też robilas z reki ?
Mi sie podoba takie niebo mi pasuje ale ja jestem odmieniec :mrgreen::mrgreen:

acha i beda pewnie pisali ze krzywawo :mrgreen:

romanescou
27-12-2009, 10:39
Ale ładne :)

barbi
27-12-2009, 22:06
...Jedynie dalbym deczko szerzej u dolu ciasnawo. Barbi to też robilas z reki ?...

Szerzej można było, ale z ulicą i samochodami, dlatego już wolałam ciaśniej, aby nie zaburzać koncepcji obrazu.
Muszę się przyznać, że to zdjęcie też robiłam z ręki. Wiem, wiem, że trudno robić nocne zdjęcia bez statywu, musi być dłuższe naświetlanie, aby obraz był widoczny...i jeszcze trzeba uważać na poruszenia. To było zrobione na 1/3 s, może nie jest przykładem najlepszej ostrości, ale myślę, że daje radę. :) Jakoś do tej pory nie potrafię się przekonać do statywu, ale pewnie będę musiała. Najlepiej mi się robi zdjęcia, gdy czuję aparat w ręce i mam go przy sobie. Na razie tylko raz wykorzystałam statyw, gdy robiłam zdjęcie mojego obrazu (zapraszam do Działu Ludzie-portret - wątek portret ), namordowałam się strasznie. No i na razie statyw poszedł w odstawkę. :)

andrzejp
28-12-2009, 13:10
Nie wiem dlaczego tak się mordowałaś, praca ze statywem jest bardzo prosta i wręcz przyjemna.
Pomaga i ułatwia życie fotografa.
Zdjęcie mi się podoba, kadr ciekawy, kolor także, niebo jak już kiedyś Ci pisałem również,
ale, no właśnie mocne zniekształcenie, nienaturalna forma tego kościółka.
objęłaś to pewnie szerokim i z bardzo bliska, co niestety widać.

barbi
28-12-2009, 22:31
Nie wiem dlaczego tak się mordowałaś, praca ze statywem jest bardzo prosta i wręcz przyjemna.
Pomaga i ułatwia życie fotografa.

Może dlatego, że nie jestem fotografem, tylko zaledwie amatorem ;) i to od bardzo niedawna (aparat pierwszy raz trzymałam w ręku w tamtym roku - i to kompakt, a od kilku miesięcy dopiero fotografuję lustrzanką Nikon D70s). Dla mnie to jest i tak ogromny przeskok, z takiego maleństwa bez specjalnej potrzeby znajomości obsługi aparatu na dużo większe monstrum, ze specyfiką, którego trzeba się dogłębnie zapoznać. A, że lubię manual, to tym bardziej. Powolutku, ;) na razie statyw jest dla mnie ograniczeniem, ale pewnie wcześniej, niż później się za niego zabiorę. :)


...ale, no właśnie mocne zniekształcenie, nienaturalna forma tego kościółka.
objęłaś to pewnie szerokim i z bardzo bliska, co niestety widać.
O to bym się jednak pokłóciła. Z efektu zdjęcia byłam zadowolona. Wprawdzie było robione na 18 mm (to aż taki szeroki kąt nie jest) i z niewielkiej odległości. Nawet z ciekawości wracając dzisiaj późno z pracy rzuciłam okiem z tej samej perspektywy, co robiłam zdjęcie, i powiem, że dalej byłam zadowolona. No, ale nie można być gołosłowną - pójdę jeszcze raz wieczorkiem w wolnej chwili i spróbuję jeszcze raz - może ze statywem. :)

P.S.
Dodam tylko, że jestem amatorkiem od niedawna, ale fotografia mnie wciągnęła od pierwszego pstryka.

lechupe
28-12-2009, 23:21
[''']Z efektu zdjęcia byłam zadowolona. Wprawdzie było robione na 18 mm (to aż taki szeroki kąt nie jest) i z niewielkiej odległości. Nawet z ciekawości wracając dzisiaj późno z pracy rzuciłam okiem z tej samej perspektywy, co robiłam zdjęcie, i powiem, że dalej byłam zadowolona.

To co powyzsze jest w zasadzie najwazniejsze. Robisz zdjecia dla siebie i czerpiesz z tego przyjemnosc.
I tak trzymać.
Jezeli jednak chciałabys windoac swoje umiejetnosci nieco powyzej amatorskiego pstrykania, to uznaj, ze ta fotka jest raczej nieudana.

Kosciół ma zupełnie zwichrowaną perspektywę, nieatrakcyjny kadr (mnóstwo elementów zbędnych), nudną i mdłą kolorystykę.
Architektura niestety to kategoria dość wymagająca. Nie wystarczy zeby na fotografii był jako tako widoczna bryła budynku...

barbi
29-12-2009, 00:18
...mnóstwo elementów zbędnych...
Jak wspomniałam wcześniej jeszcze raz zabiorę się do tego zdjęcia, dlatego proszę o rozwinięcie tego cytatu - uwagi, będzie mi pomocne przy następnym kadrowaniu. :)

lechupe
29-12-2009, 00:27
Elementami zbędnymi zarówno w sensie czystości formy jak i kompozycji sa te wszystkie latarnie, słupki, znaki, kosze, ba nawet ten koślawy księzyc ;-)

barbi
29-12-2009, 01:34
Elementami zbędnymi zarówno w sensie czystości formy jak i kompozycji sa te wszystkie latarnie, słupki, znaki, kosze, ba nawet ten koślawy księzyc ;-)

NO TO LECHUPE: to już nie będzie zdjęcie, to będzie PS, a nawet nie mam tego programu, dlatego nie mogę Cię zadowolić. :mrgreen: Ale poczekaj, może coś wymodzę. Dorzucę do tego wątku za kilka dni.

telly
29-12-2009, 15:39
to już nie będzie zdjęcie, to będzie PS

Nie w tym rzecz, żeby usunąć, tylko żeby tak skomponować zdjęcie, żeby to, czego nie da się pominąć nie przeszkadzało w odbiorze całość, albo nawet żeby się stało elementem architektonicznym.
Bryła faktycznie zniekształcona.
I mz księżyc (czyli de facto biała plama) nic do zdjęci tu nie wnosi.
Ale zdjęcie generalnie ma pozytywny wydźwięk.
:)

Inkognito
30-12-2009, 22:47
Koledzy radzą bardzo dobrze :)
Ja z kolei pominę kwestie kadrowe, mam ogromne zwichrowanie i taka perspektywa przy kadrze pionowym kompletnie mnie nie przekonuje.
Dlatego to nawet pominę, koledzy udzielili kilka cennych kadrowych wskazówek.

Ja natomiast będę kontynuował swoją małą krucjatę traktującą o bardziej poprawnym balansie bieli w zdjęciach "nocnych".
Kolor owszem, jest ciekawy - ale moim zdaniem przesadzony. Chętnie zobaczyłbym to zdjęcie w bardziej chłodnych odcieniach, bliższych naturalności (choć do niej jako takiej, nie namawiam).
Wydaje mi się, że zastosowanie księżyca jako elementu kadru/kompozycji w tego typu odsłonie jest dyskusyjne.
Lepiej już byłoby ustawić na niego ekspozycję i otrzymać bardziej realistycznie wyglądający jego obraz na innym zdjęciu i wpleść go tutaj.


Patrząc po raz kolejny na zdjęcie...
A gdyby tak... wziąć nieco więcej podłogi i nawet kosztem ucięcia kościoła w pewnym miejscu skupić się na pokazaniu jego fragmentu (jednak zostawiając w użyciu szeroki kąt).
To już zupełnie inne ideologicznie zdjęcie będzie, ale może warto spróbować?

barbi
31-12-2009, 21:47
Dzięki Inkognito, też już o tym pomyślałam, będę miała to na uwadze przy następnym podejściu. :)