Zobacz pełną wersję : Sesja dla klienta a ilosc zdjec i oryginaly
Tytul watku moze nieco pokretny i niezbyt jasny ale juz tlumacze o co mi chodzi.
Przychodzi do Was kilet/klientka z zapytaniem o zdjecia do portfolio, o zdjecia dla niego/niej samej do albumu, o zdjecia rodzinne, o zdjecia pociechy itp itd. Umawiacie sie zapewne ze za tyle i tyle pieniazkow otrzyma Pani/Pan np 30 zdjec. Zeby dac klientowi te 30 zdjec w trakcie sesji powstaje tych zdjec duzo wiecej. Czesto sa to rownie dobre zdjecie jak te "zakontraktowane" 30. I tu pojawia sie moije pytanie - Co robicie jesli klient chcialby otrzymac oryginaly wszystkich zdjec jakie w czasie sesji powstaly? Dajecie CD/DVD nieodplatnie czy moze oferujecie taka opcje za dodatkowa oplata (tak zdaje sie robi jakas czesc fotografow slubnych). A moze w ogole nie przewidujecie takiej mozliwosci?
jacek.gold
20-12-2009, 08:41
takie sesyjne oddaje tylko te które uznam za stosowne a na pewno nie wszystkie
była umówiona taka ilość zdjęć więc tyle oddaję a reszta była potrzebna by umówioną ilość wyłuskać jako najlepsze
RomanZWrocławia
20-12-2009, 13:32
Jeśli chcesz ZARABIAĆ pracując jako fotograf zapomnij o słowach, nieodpłatnie, gratis, za darmo itd.
Umówiona wcześniej ilość zdjęć za ustaloną kwotę.
Jeśli klient chce pozostały materiał to płaci pieniądze - za twoją pracę, którą musisz poświęcić na przygotowanie tych zdjęć na najbardziej nawet podstawowym poziomie. I nigdy nie rób tego na jutro. Niech ma choćby i często fałszywe przeświadczenie, że to NIEZWYKLE pracochłonne i wymagające czasu. Zacznie szanować twoją pracę.
Wcześniej oczywiście usuwam zdjęcia, których nigdy bym nikomu nie pokazał, choćby nawet technicznie poprawne.
I jeszcze jedno: zacznij oddawać ODBITKI a nie tylko materiał na płycie. Twoje zdjęcia będą dokładnie takie jak chcesz żeby wyglądały, a nie jak odbitki z punktu z matołem i biedakiem za labem. Przy okazji możesz jeszcze odrobinę zarobić na oprawie czy albumach, i na upuście w cenie odbitek jaki dostaniesz w zakładzie z którym będziesz współpracował.
Myśl o pieniądzach nie jak o ciężarze dla klienta, - tak myślą często ci,dla których pieniądze są towarem deficytowym Myśl o nich jak o społecznej formie wyrażania wdzięczności, radości, sympatii i podziękowania dla ciebie za dobrze wykonaną pracę.
Innervoice
20-12-2009, 13:48
Z doświadczenia (jak na razie małego, ale zawsze coś :) ) wiem, że jak będziesz za dobry dla klienta,
to Ci na "Głowę wskoczy".
Dzięki za wyrażanie opinii. Pytałem nie bez podstaw. W 2 miesiące drugi raz trafił mi się właśnie taki klient. Ustalamy koszt za konkretną liczbę zdjęć a po zdjęciach klient zaczyna mniej więcej tak : "A te oryginały to ja też od Pana dostanę? Wie Pan, tak dla siebie, nie będę nigdzie upubliczniane. Pan mi takie nieobrobione da..." I ręce mi opadają. Jak mogę dać komuś 150 zdjęć jesli ktoś zapłacił za 30 na przykład. Włąśnie się po prostu przekonuję że klient faktycznie by chciał najlepiej 1000 zajebistych zdjęć i nalepiej za symboliczną złotówkę
RomanZWrocławia
20-12-2009, 15:27
Mój tekst na takie okazje wygląda mniej więcej tak:
A jak bułki z piekarni smakowały to też Pan/Pani idzie do piekarza po mąkę, drożdże itd? Ładną sukienkę uszyła krawcowa to zabieramy jeszcze wszystkie ścinki materiału?
Tak jak napisał Jacek Gold cała reszta to tworzywo z którego wybrałeś to co najlepsze.
Ty i TYLKO ty dokonujesz pierwszej i kolejnych selekcji materiału. Reszty oczy klienta nie oglądają - masz spokój.
Radzę jednak nie kasować zbędnych zdjęć do czasu zamknięcia danego zlecenia. Potrafi zdarzyć się klient monstrum, klient terra upierdliwiec tyranozaur upierdliwości kwintesencja problemów. Takiemu przekonanemu o HGW jakiej atrakcyjności pozostałych ujęć prezentujesz wszystkie zonki, głupie grymasy, zamknięte oczy zwisający język itd.
Z praktyki: zamknięcie pracy nad danym zleceniem to nie jest moment w którym kasujesz pieniądze, a za klientem zamykają się drzwi. Warto przetrzymać zapasowy materiał jeszcze około miesiąca, dwóch dłużej.
Jeśli pozostały po selekcji "nadmiar" np. podobne duble są dla ciebie akceptowalne to nie grzech SPRZEDAĆ je klientowi. Ale nie za byle grosze surówkę z aparatu. Ustal zakres podstawowych poprawek, oszacuj czas jaki potrzebujesz na prace i wyceń ją tak, żebyś nie odpieprzał chałtury klnąc, ze robisz to za grosze.
Jeszcze rada za Katrin Eismann z "Restauracja i retusz w Photoshopie" : jak najmniej ujawniaj klientowi kulisy swojej pracy. Ma być zadowolony z efektów, nie powinien poznawać sposobu w jaki do tych efektów dochodzisz.
Masz być jak sztukmistrz - tylko wtedy atrakcyjny, gdy sztuczki pozostają niewyjaśnione.
Ludzie zachowują się często jak ten krasnoludek co na stacji spytał o cenę kropelki benzyny: Nic?! To proszę nakapać do pełna.
POZDRAWIAM
Myśl o pieniądzach nie jak o ciężarze dla klienta, - tak myślą często ci,dla których pieniądze są towarem deficytowym Myśl o nich jak o społecznej formie wyrażania wdzięczności, radości, sympatii i podziękowania dla ciebie za dobrze wykonaną pracę.
ha ha... g e n i a l n e!
dlugas1982
04-01-2010, 20:09
a jak poprosi o RAWy z tych 30, jako zabezpieczenie dla siebie bo to w końcu negatywy i za powiedzmy rok będzie on chciał siobie machnąć inny kontrast czy B&W dane ujęcie :)?
dajecie RAWy w takim przypadku?czy musi byc to zapisane w umowie na 30 fotek razem z RAWami? i czy wogule dajecie kiedykolwiek RAWy klientowi?
dawać rawy??? mi się to totalnie nie widzi.
jak chce inną obróbkę to płaci jak za nowe zdjęcie...
Michał Jędrak
04-01-2010, 21:04
Ja zawsze mam z góry ustaloną ilość zdjęć, gdyż to decyduje o ilości pracy, która mnie czeka. Często dorzucam kilka zdjęć, gdyż więcej czasu by mi zajęło zdecydowanie się na jakieś ujęcie niż po prostu dorzucenie kolejnego. Zdarza się więc, że klient chce 30 zdjęć a dostaje np. 35. Kiedyś parę razy mnie ludzie zaskoczyli pytaniem o danie czy sprzedanie pozostałych zdjęć, nawet nieobrobionych, więc wiem co im powiedzieć, zresztą zgodnie z moim sumieniem. Otóż jako fotografik odpowiadam za swój 'produkt' i nie istnieje coś takiego jak zdjęcia nieobrobione czy zgrane z aparatu. Wybiórczo, na podstawie subiektywnej oceny, mówię niektórym osobom , żeby nie podpisywały zdjęć moim nazwiskiem w momencie gdy je gdzieś publikują. Dziwne? Otóż nie, gdyż kiedyś mi się zdarzyło parę razy zobaczyć swoje zdjęcia wrzucone na jakiś społecznościowy syf/portal przerobione w denny sposób. Na przykład niebieskie źrenice i zielone usta, a skóra tandetnie pokryta jakimś filtrem z programy graficznego dla dzieci. Często też dziewczyny sobie rzucały takiego blura na twarz, że nawet nosa nie było widać i podpisywały to moim nazwiskiem. I nie wytłumaczysz takiej osobie, że istnieje coś takiego jak naruszenie praw autorskich, jak prawo do nienaruszania skończonego 'dzieła'. Aby wszystkie takie durne wybryki wyłapać to musiałbym mieć dwa życia i to drugie, równoległe, przeznaczyć na siedzenie na naszych klasach, fotkach, dupkach itd.
Jest też problem polegający na tym, że często dziewczyny wrzucają zdjęcia na płatne portale dla modelek, gdzie widać jej 3 zdjęcia, ale aby zobaczyć całe portfolio trzeba wysłać SMSa. Jest to ewidentne czerpanie korzyści z publikacji zdjęć, do których nie ma się praw. Dziewczyny nie czerpią z tego kasy tylko właściciele takich stron. Wystarczy wpisać w googlu 'fotomodelki' i się okaże że 90% stron czerpie kasę z naszych zdjęć, a przecież nie dostali licencji na ich komercyjne wykorzystanie, modelki też nie.
Kolejny problem, na który trafił mój znajomy to ładna dziewczyna robiąca sobie zdjęcia tzw. portfolio ale tylko w bieliźnie i to w kilkunastu rodzajach. Dostał on pieniądze za zdjęcia a potem znalazł je na stronie internetowej firmy produkującej/sprzedającej bieliznę. Oczywiście firma się bardzo zdziwiła bo twierdzi, że zapłaciła za zdjęcia, więc morze je wykorzystać. Finału dokładnie nie znam, ale albo firma świadomie wysłała modelkę na taką sesję, albo modelka była podstawiona przez jakąś 'agencję', która w ten sposób zarobiła kasę: znalazła dobrego fotografika, wzięła bieliznę od klienta i modelce zleciła zrobienie sobie 'portfolio' bo wiadomo, że wtedy najtaniej. Kolejny totalny brak znajomości prawa autorskiego.
Może popisałem trochę sporo i nie na temat, ale to po to abyśmy sobie uzmysłowili, że dając mało zdjęć nie jesteśmy aroganccy, tylko chronimy swoje nazwisko i swoją pracę. Smutne jest też to, że ludzie tego nie rozumieją i albo się burzą na kogoś kto nie chce za darmo dać fotki prosto z karty albo świadomi lub nie, wykorzystują nasze zdjęcia bez posiadania praw autorskich.
a jak poprosi o RAWy z tych 30, jako zabezpieczenie dla siebie bo to w końcu negatywy i za powiedzmy rok będzie on chciał siobie machnąć inny kontrast czy B&W dane ujęcie :)?
dajecie RAWy w takim przypadku?czy musi byc to zapisane w umowie na 30 fotek razem z RAWami? i czy wogule dajecie kiedykolwiek RAWy klientowi?
zadnych rawow.
30 zdjec przygotowanych do wydruku w okreslonym rozmiarze. w ramach wspanialomyslnosci te same zdjecia zmneijszone i podostrzone do netu. kropka. jak klient chce wiecej wystawiamy druga fakturke.
aha - warto zaznaczyc w umowie ilosc korekt robionych przez klienta (domyslnie max dwie), kazda nastepna platna, bo inaczej korekta moze trwac w nieskonczonosc.
oczywiscie od kazdej reguly sa wyjatki, w zaleznosci od klienta.
a co to znaczy ze dajesz Rawy. mozesz byc na tyle wprawnym fotografem ze nie potrzebujesz RAWow. jeżeli klient nie wie co to i nie prosi o nie na starcie to one nie istnieją. tak samo jak z klisza raczej nikt sie nie bedzie bawil wywolywanie ciemniowe wiec i tak nie będzie nic zmieniał. jak chce sie bawic to niech jpg meczy :)
Wyjątkami w moim przypadku były zdjęcia robione dla pism/gazet z konkretnych/ich wydarzeń. Grafik z redakcji dostawał wtedy RAWa, żeby mógł najlepiej dostosować jpg pod druk.
dlugas1982
04-01-2010, 23:45
ok rozumiem tylko dla jasności pytałem o Rawy :)
warto zaznaczyc w umowie ilosc korekt robionych przez klienta (domyslnie max dwie), kazda nastepna platna, bo inaczej korekta moze trwac w nieskonczonosc. dobra uwaga o której nawet niepomyślałem ale pewnie dlatego że nie siedzę w biznesie i nikt mi niepłaci za wypociny moje :(
jeszcze :D
Parę cennych uwag tu wyczytałem, dzięki bardzo
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.