PDA

Zobacz pełną wersję : Gdzie na narty



gilvhs
18-12-2009, 22:39
Spadło już sporo śniegu, więc sezon narciarski można uznać za otwarty.
Ktoś się już wybiera na narty w ten weekend ? Jak tak to gdzie ?

Ja się zastanawiam nad Zieleńcem, albo Czechami (Harahov ew. Mala Upa).
Może macie jakieś dokładne info gdzie jest teraz najwięcej śniegu ?

wilk325
18-12-2009, 23:04
Spadło już sporo śniegu, więc sezon narciarski można uznać za otwarty.
Ktoś się już wybiera na narty w ten weekend ? Jak tak to gdzie ?

Ja się zastanawiam nad Zieleńcem, albo Czechami (Harahov ew. Mala Upa).
Może macie jakieś dokładne info gdzie jest teraz najwięcej śniegu ?

Ja już po pierwszych szusach. Na Hintertux'ie śniegu pełno i jeszcze dopadało, ale strasznie zimno.
Niestety, nie interesuję się nartami w Polsce - jak dla mnie za drogo.

ad2122
19-12-2009, 10:09
Jak powyżej - nie stać mnie na szusy na polskich stokach :( dlatego pierwszy week stycznia jadę (najprawdopodobniej) do Lungau :)

everyman
19-12-2009, 12:42
Już jeden wyjazd w tym sezonie zaliczyłem... palcem po mapie ze względu na warunki (a raczej ich brak). Takie moje szczęście początkującego, który dopiero chce zacząć i się wciągnąć. Wracając jednak do miejscówki to w drugim tygodniu stycznia (7-11.01) planuję odwiedzić Janské Lázně (Czechy). Dlatego tutaj mam przy okazji pytanie...

Niestety, nie interesuję się nartami w Polsce - jak dla mnie za drogo.

Jak powyżej - nie stać mnie na szusy na polskich stokach :( dlatego pierwszy week stycznia jadę (najprawdopodobniej) do Lungau :)
...bo oszacowałem koszt wypadu do Janské Lázně w tym okresie na 750zł (w tym: 300zł skipass, 220zł noclegi). Polska +/- podobnie. W Austrii wyszło mi blisko 2x tyle. Gdzie załatwiacie, że wychodzi wam ona taniej? Chyba, że różnice na jej korzyść pojawiają się dopiero w okresie powyżej tygodnia, na znacznie wyższym standardzie jak mały pensjonat?
Jeśli ktoś z was może polecić również jakąś miejscówkę np w takiej Austrii to byłbym wdzięczny. Na luksusach podczas noclegu mi nie zależy (dzień na stoku, obiad w barze, wieczór "na mieście"), więc ze znajomymi zadowalam się standardem: ciepło, sucho, łóżko (i byle pokój nie był zbiorowy z ludźmi z zewnątrz).

Może macie jakieś dokładne info gdzie jest teraz najwięcej śniegu ?
Względnie aktualne informacje pojawiają się na przykład na skionline.pl (http://www.skionline.pl/), skiinfo.pl (http://www.skiinfo.pl/) oraz narty.pl (http://www.narty.pl/). Potem warto je zweryfikować ze stroną konkretnego ośrodka.

wilk325
19-12-2009, 13:05
Krzyśku, jako "początkujący" masz trochę inne potrzeby - ilość przejechanych kilometrów. Kiedy już będziesz "normalnie" jeździł, to będziesz szukał kompleksów z ilością tras 100km i więcej, aby unikać kolejek do wyciągów i nie jeździć ciągle na jednym stoku.
Dodatkowo są promocje przedsezonowe i posezonowe często w cenie zakwaterowania jest skipas. Szukaj też nowych miejsc noclegowych, one chcą się wypromować więc na początek mają super ceny - czytaj okazje.
Jeżeli chodzi o przejazd - z Bydgoszczy to prawie taki sam czas (jak dla mnie), do Austrii potrzebuję 11-12h do Czech czy na Słowację 10h.
Resztę Ci podpowiem na naszym spotkaniu grupowym.
Jeszcze jedno - ja w styczniu jeżeli jadę na narty to zdecydowanie Włochy, w Austrii czy Czechach lub Słowacji w styczniu mogą być nieprzewidywalne warunki pogodowe - bardzo duże opady śniegu, mgła i mróz.

ad2122
19-12-2009, 14:31
Austria, Włochy, Francja, Szwajcaria - tydzień od 1.5 tyś. w górę (w zależności od terminu i standardu kwatery). Przelicz to sobie na ilość km tras, to będziesz miał porównanie. Największy ośrodek w Polsce ma 20 km (coś ok 400 łącznie Szczyrk i Korbielów), a np. w Dolomitach masz na jednym skipassie do dyspozycji ponad 1200 km (Dolomity)!!! Nie wspominam już o jakości, przygotowaniu, infrastrukturze itd. itd. Polskie zaplecze narciarskie jest 100 lat za .... :) - tego nie da się porównać. Szukałem takiej fotki w necie, na której jest kolejka do wyciągu na Salmopolu w Szczyrku stało z 500 osób! Sam również tego doświadczyłem plus np. złamanie podpory orczyka :) Jak znajdę, to podepnę ilustrację.

gilvhs
19-12-2009, 15:48
Cóż może jestem inny, bo mnie nie stać na wyjazdy do Austrii, Włoch, Francji, Szwajcarii itp, a w sezonie jeżdżę w naszej Polsce 4-5 dni w tygodniu przez cały sezon.
Aby móc sobie pozwolić na wyjazd tak daleko musiał bym zrezygnować z jazdy w tygodniu, przyoszczędzić trochę.
Ale faktem jest, że chciałbym bardzo pojeździć gdzieś tam, zobaczyć czy jest tam tak naprawdę fajnie jak wszyscy to opisują.
Mieszkam pod górami, pierwszy wyciągi mam 20-30 minut spod domu więc, koszty dojazdów mnie się nie liczą ;)

Ile trzeba pieniędzy odłożyć aby pojeździć przez tydzień-dwa w Dolomitach w przyzwoitych warunkach zakwaterowania i jak długo trzeba by jechać tam np. z Wrocławia ?

wilk325
19-12-2009, 15:58
Ile trzeba pieniędzy odłożyć aby pojeździć przez tydzień-dwa w Dolomitach w przyzwoitych warunkach zakwaterowania i jak długo trzeba by jechać tam np. z Wrocławia ?

Wszystko zależy od zakwaterowania: hotel czy apartament-nie mylić z apartamentem hotelowym, czy kwatera prywatna.
Najtaniej jest apartament na 6-8 osób. sami sobie wtedy robicie jedzenie, koszt takiego apartamentu w całości to od 2.000 do 3.000PLN w zależności od miejsca i terminu ( w Alpach obowiązują sezony: niski-najtańszy, średni i wysoki-najdroższy, ceny potrafią się zmienić o 50-100% ). Następnym kosztem to przejazd - zależy od środka transportu. No i chyba największy koszt to skipas, też zależny od regionu i ilości dni-im więcej tym taniej, absolutnie nie kupuje się skipasów jednodniowych, ja stosuję metodę 5 z 6, czyli 5 dni jazdy z konkretnych 6 dni pobytu, Koszt takiego skipasu to od 160E nawet do 225E.
Są również biura podróży wyspecjalizowane w tanich i dobrych wyjazdach narciarskich szczególnie do Włoch w Dolomity-warto.

cube
19-12-2009, 21:39
za miesiac jade do francji - 3 doliny/val thorens - chatka na tydzien bez limitu ludzi w srodku 700 euro + parking 60eu. skipass na tydzien okolo 220eu, do francji jade pierwszy raz ale zaliczylem juz wlochy i austrie i ceny ksztaltuja sie bardzo podobnie.

ad2122
19-12-2009, 22:25
Zgodnie z obietnicą, polskie realia :)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img10.imageshack.us/img10/1711/dsc08243e.jpg)
Chodziło mi poprzednio o Szczyrk, ale znalazłem fotkę z pobytu w Korbielowie (Hala Miziowa). Nie wspomnę już o wjeździe orczykiem po lodzie z Hali Szczawiny na Miziową - Sajgon.

wilk325
20-12-2009, 00:10
no można pojeżdzić trochę inaczej;)
Na szybko - Hintertux 3260mnpm.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img707.imageshack.us/img707/2843/d3s7020ii.jpg)

everyman
20-12-2009, 00:16
Ano, w moim tempie zanim dojadę na sam dół zapominam już co było na początku, więc nie mam takich wymagań odnośnie ilości tras, a 5min w kolejce do wyciągu to idealny odpoczynek. Liczę, że z czasem się to zmieni... chociaż... kurrr, nie chcę kolejnego hobby zatytułowanego studnia bez dna. ;) Mam nadzieję, że mi się odwidzi deska po najbliższym wypadzie. :p

ad2122: Właśnie w Korbielowie w zeszłym roku zaczynałem. Do tego czasu byłem wrogiem zimy i jak robiło się biało zaszywałem się w swojej norze... znajomi mnie zgwałcili werbalnie i teraz tylko czekam na śnieg.
wilk325: Proszę nie rób mi smaku. Właśnie w takiej nieskrępowanej przestrzeni bym chciał spróbować się pobawić... ale najpierw się nauczę bliżej domu. ;)

Dzięki za info.

jarek76
20-12-2009, 00:22
W linku poniżej widać warunki panujące u naszych sąsiadów :)
http://www.holidayinfo.cz/zima/isnih...0&loc=0&cat=45

Z Czeskich stoków polecam: Spindlerowy, Pec, Ramzova, Janskjie Laznie, Rokitnice, Ricky
Jeśli wybieram się na jedno lub dwu dniowe narty to zwykle omijam nasze stoki szerokim łukiem i wybieram Czechy. Są tam zdecydowanie lepiej przygotowane stoki i mniej ludzi

ad2122
20-12-2009, 00:30
mniam mniam : 9 i 9a na Olperer - coś pięknego :) choć bardziej mi pasi 5-teczka z Ahorn do centra Mayrhofen. Ostatnio, pod koniec kwietnia, bujałem się na Kaltenbach'u - również supcio, polecam :) ech, mam nadzieję, że Lungau sprosta zadaniu :)
Ps. właśnie potwierdziłem rezerwację :)

jarek76
20-12-2009, 10:48
ech, mam nadzieję, że Lungau sprosta zadaniu :)


Sprosta, byłem tam i miejsce jest bardzo fajne :)
Spróbuj jeszcze pojechać na jeden dzień do Obertauern, to bardzo blisko. W dolinie leży małe miasteczko a dookoła góry i stoki, najfajniejsze jest to że bez chodzenie można objechać na nartach całą dolinkę, wystarczy tylko zmieniać odpowiednio wyciągi :)
http://www.bergfex.com/obertauern/panorama/

ad2122
20-12-2009, 12:03
Dzięki jarek76 za utwierdzenie mnie co do słuszności wyboru tegorocznego ośrodka. Obertauern jest jest w planach odwiedzin :) Wybierając ośrodki zawsze kierujemy się ilością i różnorodnością tras - lubię mieć perspektywy hehehehe
Niestety, ten sezon skończy się najprawdopodobniej jednym wypadem. No, ale zobaczymy ...

Tommy
20-12-2009, 13:51
a ja na przekór jak zwykle polecam Kasprowy :) ....tyle że ja trochę inne narciarstwo preferuję więc dla mnie im mniej tras i gorzej przygotowane tym fajniej ;)
Ale tak czy inaczej nie lubię planować wyjazdów z dużym wyprzedzeniem, a na taki Kasprowy to zazwyczaj dzień wcześniej się umawiamy a następnego dnia wyjeżdżam o 6 a z powrotem jestem ok 18 i to jest jednak super zaleta lokalnych górek
a tu żeby nie było że u nas nie ma śniegu (to z wypadu w listopadzie, choć bardziej sobie chwaliłem warunki w październiku :) )

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tommysuperstar.com/taterki/a.jpg)
http://www.tommysuperstar.com/taterki/goryczkowa.mov

jarek76
20-12-2009, 14:35
Dzięki jarek76 za utwierdzenie mnie co do słuszności wyboru tegorocznego ośrodka. Obertauern jest jest w planach odwiedzin :) Wybierając ośrodki zawsze kierujemy się ilością i różnorodnością tras - lubię mieć perspektywy hehehehe
Niestety, ten sezon skończy się najprawdopodobniej jednym wypadem. No, ale zobaczymy ...

Właściwie wszystkie trzy ośrodki na których można jeździć są bardzo fajne.
Nam najlepiej jeździło się tutaj
http://www.bergfex.com/grosseck-speiereck/

wasilewk
20-12-2009, 17:18
no można pojeżdzić trochę inaczej;)
Na szybko - Hintertux 3260mnpm.
...

Znakomite ! Nikt by nie zgadł, że po środku jest przepeść...

Pzdr.

P.S.
Moje dzieci jeżdżą tam w maju.

gilvhs
20-12-2009, 17:43
To smaka narobili tymi zdjęciami. Kurczę kasę trzeba odłożyć i wyruszyć za granicę.

A dla początkujących polecam Małą Upe w czechach. Fajnie przygotowane stok i mało ludzi.

U-CUT
20-12-2009, 23:31
Dawaj do Manchester nagibalao sporo sniegu ;)

everyman
11-10-2010, 19:49
Odkopię wątek, bo przyszły przymrozki i zapach zimnego powietrza spowodował u mnie nawrót choroby...
W zeszłym sezonie (tak jak planowałem na początku tematu) udało mi się zaliczyć Janské Lázně, w sumie nawet dwa razy. ;) Całkiem przyjemna miejscówka jak na pierwsze kroki. Ostatecznie z instruktora zrezygnowałem, bo jakoś pepiczkowego nie łapię i uczyłem się na własnych błędach. :p OK, ale nie o tym chciałem, więc do rzeczy: Ma ktoś jakiś dobry patent na parujące gogle? Na mojej głowie wszystko wybitnie szybko zachodzi mgiełką i o ile tamte warunki pozwalały na swobodną jazdę bez nich, o tyle w tym roku ochrona na oczy raczej będzie już potrzebna. Cały problem w tym, że dość szybko nabieram temperatury i pod kaskiem lubię mieć dodatkowo kominiarkę na głowie. Swoje uvex'y kupowałem zeszłej zimy, dlatego nie uśmiecha mi się ich zmieniać po kilku dniach używania - a raczej obijania w kieszeni. Inny problem w tym, że mało co dobrze leży na mojej głowie. Stosował ktoś może jakieś płyny - zdaje to egzamin?
Druga sprawa: Świat jest mały, więc wybiera się może ktoś z was w grudniu na deSkiDance?

Na koniec bonusik: http://www.vimeo.com/13585363 - znajomy jechał za mną z kompaktem w ręce, żebym mógł wieczorem na spokojnie popatrzeć co źle robię. ;)

Pozdrawiam

Czornyj
11-10-2010, 20:00
OK, ale nie o tym chciałem, więc do rzeczy: Ma ktoś jakiś dobry patent na parujące gogle?
Wystarczy się rozpędzić ;)

ropusz
11-10-2010, 20:19
A może tak, jak z goglami pływackimi - wystarczy poślinić w środku? Jak taka ślina zamarznie to już nic nie pomoże ;)

cube
11-10-2010, 20:34
to i ja sie podepne, szukamy jakiejs ciekawej lokalizacji - najwazniejszym warunkiem jest liczba tras, najlepiej taka, ktorej nie da sie objechac w ciagu tygodnia,
zwiedzilismy juz Austrie ( Schladming ), Włochy ( Madonna Di Campiglio-Folgarida-Marillev ) oraz Francjęa ( Val Thorens-3 doliny ) - gdzie jeszcze mozna wyskoczyc w miejsce obfite w malownicze dluuugie trasy ? nie chcemy powtarzac miejscowki

everyman
11-10-2010, 20:57
Wystarczy się rozpędzić ;)
Próbowałem... mam teraz dziecko na sumieniu... to znaczy mam alimenty... bo nic nie widziałem i wleciałem na jakąś dziewczynę. :p

A może tak, jak z goglami pływackimi - wystarczy poślinić w środku? Jak taka ślina zamarznie to już nic nie pomoże ;)
Późniejsze zdejmowanie ich z twarzy za pomocą suszarki średnio mnie kręci. ;)

cube: A może właśnie Alpe d’Huez we Francji (10-19.12). Wg opisu to jakieś 250km tras. Cena zorganizowanego wypadu chyba jest całkiem przystępna i z opowieści kumpla wynika, że dobre imprezy są na tych wyjazdach. Kilka osób i można strzelić jeszcze plener foto przy okazji. ;)

cube
11-10-2010, 21:13
A może właśnie Alpe d’Huez we Francji (10-19.12)

bardzo chetnie ale nie w tym terminie, chcemy pojechac raczej na przelomie lutego/marca

ad2122
11-10-2010, 21:35
to i ja sie podepne, szukamy jakiejs ciekawej lokalizacji - najwazniejszym warunkiem jest liczba tras, najlepiej taka, ktorej nie da sie objechac w ciagu tygodnia,
zwiedzilismy juz Austrie ( Schladming ), Włochy ( Madonna Di Campiglio-Folgarida-Marillev ) oraz Francjęa ( Val Thorens-3 doliny ) - gdzie jeszcze mozna wyskoczyc w miejsce obfite w malownicze dluuugie trasy ? nie chcemy powtarzac miejscowki
Ja ze swojej strony polecam Zillertal. W sumie coś ok. 600 km tras łącznie z Tuxem, choć lodowiec radzę potraktować jako ciekawostkę - od zbója ludzi. Penken, Ahorn, Kaltenbach, Arena itd. echhhh. Mile również wspominam ośrodki w Alta Valtellina, tzn. Livigno, Bormio, St. Caterina i no i kameralna Isolaccia. Warto wykupić karnet na całą dolinę.
Ciekawie wygląda też Val Gardena (kiedyś może się tam wybiorę), Ischgl, Serfaus-Fiss-Ladis itd... trudno coś doradzić, tyle tego jest :)

A patent na parujące gogle:
1. po zdjęciu zazwyczaj zakłada się na kask - trzeba uważać, aby nie założyć ich na otwory wentylacyjne kasku, bo bankowo zaparują,
2. gogle mają otwory wentylacyjne na dole i na górze ramki trzymającej szkła, więc zakładając pod kask należy zostawić niewielką szczelinę wentylacyjną pomiędzy goglami, a kaskiem, jaki i z dołu - musi być przewiew/wentylacja,
3. kominiarka i gogle IMO jakoś nie pasują do siebie, trzeba uważać, aby gogle nie nachodziły na kominiarkę. Ja osobiście nie używam kominiarki, a "mordownik" lub jak kto woli "lecter'a" i szkła mi nie parują,
4. gogle powinny mieć dwie szybki i wydajny system wentylacji - to chyba najważniejsza sprawa.

velaskez
11-10-2010, 21:51
Do dolomitów jest ok. 16-18h jazdy. Mnie się tam strasznie podobało, bo byłem pod koniec marca. Przez to w dolinie, gdzie mieszkaliśmy było 15 stopni, pełne słońce i można było biegać w koszulkach i krótkich spodenkach. A na górze było tak:D :


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/10/DSC_4213JPG-1.jpg
źródło (http://lh3.ggpht.com/_RY8i_oTrIsQ/R9N4h7kwdPI/AAAAAAAAFs8/Vq9yOGiLW88/s912/DSC_4213.JPG)

A na dole - wiosna;).

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/10/DSC_4243JPG-1.jpg
źródło (http://lh4.ggpht.com/_RY8i_oTrIsQ/R9N5TLkwdkI/AAAAAAAAFvo/XXPId7mI7_Q/s912/DSC_4243.JPG)

Byłem w Val di Sole.


Mnie gogle nigdy nie parowały...
Może warto spróbować tego środka co dają do okularów pływackich?

Dawidek
11-10-2010, 22:14
Sposób na parujące gogle to przede wszystkim.. dobre gogle
Przerabiałem ten problem i jak kupiłem porządne gogle w moim przypadku akurat firmy SPY to problem zniknął.

Czornyj
11-10-2010, 22:22
Próbowałem... mam teraz dziecko na sumieniu... to znaczy mam alimenty... bo nic nie widziałem i wleciałem na jakąś dziewczynę. :p
To jednak chyba dobre gogle taniej wyjdą - polecam Oakleye ;)

Zuzus
11-10-2010, 22:42
Za kolegami. Dobre gogle sie przydadza :). Z wlasnego doswiadczenia moge polecic: Dragony i Oakleye. W Quiksilverach szybka lustrzanka zdarla sie bardzo szybko, z Anonami trzeba uwazac, bo nie zawsze sa kompatybilne ze wszystkimi kaskami (to zreszta zawsze z kazdymi googlami trzeba sprawdzic jezeli planujem jezdzic w kasku). Google + dobra szyba to bez dwoch zdan lepszy komfort jazdy!

ad2122
11-10-2010, 22:57
Ja tam pomykam w Uvex'ach Paragon'ach, kobita w Snowfire II i jest git :)

Azazel85
12-10-2010, 02:34
Okropni jesteście :!: :( :p
Takiego smaka na narty mi zrobiliście... :???: A tu spać trzeba iść i do pracy jutro :???:

Tommy
12-10-2010, 10:06
jeszcze nie widziałem gogli które w końcu by nie poddały się parze - ale można to zawsze odkładać w czasie - tzn tak jak kolega wcześniej pisał m in z niezakładaniem ich na otwory wentylacyjne - a najlepiej w ogóle nie zdejmować - a gdy już musimy to niech luźno gdzieś sobie latają - np w plecaku lub w ręce (nigdy pod kurtką - chyba że na dłużej bo tam bankowo zaparuję )
Choć 99% dobrych gogli (polecam wypróbować właśnie takie 'egzotyczne' firmy jakie podała Zuzus) przy zwykłej jeździe gdy jest przewiew i nie musimy podchodzić kilka godzin to dadzą radę. Z ciekawostek powiem jeszcze że w tej samej fabryce co Dragony robią też o połowę tańsze blizzardy :)

siona
12-10-2010, 13:53
Krzyśku, jako "początkujący" masz trochę inne potrzeby - ilość przejechanych kilometrów. Kiedy już będziesz "normalnie" jeździł, to będziesz szukał kompleksów z ilością tras 100km i więcej, aby unikać kolejek do wyciągów i nie jeździć ciągle na jednym stoku.


aaaaaa

śmiem się nie zgodzić :)

to kwestia potrzeb - jako, ze jestem raczej z tych mocno krawędziowych zdecydowanie wolę mniejsze ośrodki, w których nie ma ludzi, śniegu nie spychają parapety, trasy są zratrakowane jak należy -czyli nie tylko na dziś a utrzymywane od początku opadów co za tym idzie ubity jest cały śnieg a nie tylko wierzchnie 10 cm i mogę sobie tam pozwolić na cięcie gigantowe od lasu do lasu - na co nie dzecydowałbym się wśród ludzi

przerobiłem kilka wielkich kompleksów (fiss-ladis, st. anton, cała dolina mayerhofen, val di sole, ischgl) i raczej mnie to nie pociąga na dłuższą metę, choć muszę powiedzieć, że val di sole ma swój urok :D

siona
12-10-2010, 14:22
i coby was podrażnić :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img810.imageshack.us/img810/9440/120020050921nalodowcuty.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img714.imageshack.us/img714/5059/120020050921nalodowcuna.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img440.imageshack.us/img440/5981/120020050921nalodowcugo.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img63.imageshack.us/img63/6559/1200img9583.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img844.imageshack.us/img844/9816/1200img9573.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img580.imageshack.us/img580/3945/1200img9552.jpg)

everyman
12-10-2010, 22:51
bardzo chetnie ale nie w tym terminie, chcemy pojechac raczej na przelomie lutego/marca
Może innym razem. Fajny byłby taki wypad połączony z plenerem Nikoniarzy, tym bardziej że narciarki/snowboardzistki to naprawdę malowniczy temat. Hmm ciekawe, czy któreś Jackowe modelki jeżdżą. ;)


To jednak chyba dobre gogle taniej wyjdą - polecam Oakleye ;)
Przymierzałem wiele modeli i jak optycznie głowę mam wymiarową, tak większość źle na mnie leżała. Starałem się dodatkowo wybrać coś co by względnie wizualnie na mnie wyglądało, pasowało do kasku i nie kosztowało więcej jak średnia krajowa. Dlatego ostatecznie stanęło na UVEX Pocket (http://www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=364452) - niby już jakaś marka, podwójna szybka z systemami wentylacji (blablabla), a przez system składania dobrze dopasowują się do twarzy. Niestety zonk... Podmienię chyba najpierw kominiarkę na maskę, kupię u optyka jakiś magiczny płyn i w najgorszym wypadku zaopatrzę się w coś nowego na samym wyjeździe.

I jeszcze tak przy okazji: po ostatnim wypadzie praktycznie bez ani jednej fotki stwierdziłem, że mogę poświęcić sfatygowane D80 i ewentualnie T17-50... zapakuję się w slingshot'a 300aw, więc będzie jeszcze miejsce na termos i batoniki. Ale pytanie: Jakoś dodatkowo zabezpieczacie sprzęt, czy po prostu się nie wywracacie? ;) Coś w stylu Canona G11 dopiero w przyszłym roku sobie sprawię, wiec kompaktów nie polecajcie. :p

Tommy
12-10-2010, 23:47
na wyjeździe to za badziew zapłacisz tyle co za topowe gogle w jakimś 'miejskim' sklepie sportowym.

co do zabezpieczeń to zazwyczaj wrzucam wszystko do zwykłego plecaka (bo tamrac 8x to o kilka kg za ciężki ;) ) a w plecaku rzeczy są w osobnych kaburach co pozwala fajnie zaaranżować całe wnętrze.
Kiedyś jak nie jeździłem jeszcze w żółwiu to odpadłem od ścianki w żlebie, a że był to październik to śniegu nie za wiele i niesympatycznie z kilku metrów spadłem plecami na kamień...dopiero po rtg, usg itp badaniach odważyłem się zerknąć do plecaka ;) - wszystko działało - co prawda plecak się lekko przesunął i to ja przyjąłem całe uderzenie, ale mimo wszystko na pewno sprzęt swoje też dostał.

aha i na plecaku teraz mam przypiętą łopatę więc jest już pełen pancerz :)

ale tak jak pisałem fajne kabury (ja używam mekko) załatwią sprawę

Azazel85
13-10-2010, 01:51
Fajny byłby taki wypad połączony z plenerem Nikoniarzy, tym bardziej że narciarki/snowboardzistki to naprawdę malowniczy temat. Hmm ciekawe, czy któreś Jackowe modelki jeżdżą. ;)

Oj tak - tylko kto by się poświęcił i zamiast jeździć zdjęcia robił? :)
No chyba że uskutecznialibyśmy "rig shot" na nartach... :lol:

gilvhs
13-10-2010, 17:19
Ja bym się nie poświęcił ;p
Prędkość i dźwięk lodu/ śniegu spod nart jest dla mnie jak narkotyk :D
Poza tym na nartach cenię sobie swobodę i nie ma miejsca na lustro z obiektywami.

A propos parowania gogli. Moje Kimeriki jeszcze nigdy nie zaparowały, a mam je jakieś 3 lata. Trochę gąbki się wytarły ale jeszcze z jeden sezon przehulają. :D

Seconver
05-02-2019, 10:28
Wybieram się pierwszy raz do Szczyrku. Jestem dość początkujacy, możecie polecić? Jak tam jest?

lortek
05-02-2019, 18:27
w Szczyrku jeżeli jesteś początkujący to najlepiej wybrać się na gondole, tam się zdejmuje narty i wychodzi z gondoli u góry w butach. Potem trasa jest umiarkowana i szeroka, wieczorem oświetlona.... Dla początkującego wyjście z kanapy może być stresujacym przeżyciem :) a na dole przy gondoli duży darmowy parking, a gdy jest zajęty to 50 metrów dalej jest drugi darmowy :)

AceMunde
11-02-2019, 10:53
Szczyrk jest naprawdę godny polecenia, jeden z najlepszych stoków w Polsce. Niestety straszne korki, żeby tam dojechać. Obok jest Bielsko (https://net-studio.pl/bielsko2.php) i tam jest straszny smog, nie wiem czy nie będzie to docierać też na Szczyrk.