PDA

Zobacz pełną wersję : Super klej



Maciej-D
28-10-2006, 17:42
Witam,

na obudowę od D50 nieco poniżej przycisku AE-L spadła mi kropla super glue. Trochę to widać, co przeszkadza nieco mojej estetyce :( . Czy jest jakiś bezpieczny sposób aby to usunąć nie powodując przebarwień lub zarysowań na korpusie aparatu?

Valdek_Tychy
28-10-2006, 18:46
Ja bym raczej nie kombinował,przyzwyczaisz się do tego a jak zaczniesz usuwać jakimiś nie daj boże rozpuszczalnikami to tylko pogorszysz.

Archangel
28-10-2006, 19:07
heblem ?
mozesz caly aparat pociapac, bedzie ładnie
mozesz palnik przylozyc moze sie roztopi i splynie

stig
28-10-2006, 19:17
Co ten "wypadek" ma wspolnego z tym dzialem? Bo klej spadl wlasnie na D50? Kryste!
moderator proszony o usuniecie tego watku -- bo "ni przypial ni przylatal".

sprocket
28-10-2006, 19:19
Patyczek bawelniany z trzema kroplami plynu WD40 i jesli nie ma wzerow powinno zejsc a........:)
jesli nie posiadasz plynu WD40 to moze byc coca cola - tez skuteczna , dwie plomby w zebie juz mi rozpuscila ;)

Bejo
28-10-2006, 19:28
Patyczek bawelniany z trzema kroplami


Patyczek bawelniany?? (dobra wiem czepiam sie) "z trzema kroplami" to jakies wymierzone i sprawdzone proporcje??? i do jakiej to powierzchni tego kleju?? w cm\2 czy mm\2 WD40??? to jest chyba rodzaj smaru a nie czegos co rozpuszcza klej! a Coca cola to rzeczywiscie mozna porozpuszczac sobie zeby a nie klej!

proponowalbym raczej zostawic ta kropelke!!!

z tego co mi wiadomo jest to klej ktory laczy powierznie poprzez wzeranie sie do obywu laczonych powierzni wiec co bys nie zrobil to sal bedzie!

jedyny sposob to chyba cos na to nakleic! jakies ladne logo "nikon" ;-) innej opcji nie widze!!!

tomassi
28-10-2006, 20:32
jeśli się dobrze orientuję to kleje typu cyjanopan nie są odporne na działanie ciepłej wody. Więc może weź wacik i spróbuj to odmoczyć, powinno zleźć. Warto użyć wody zanim użyjesz cięższych armat typu WD40.

tomassi
28-10-2006, 20:33
ciepła to nie znaczy letnia, bardziej gorąca ale znowu nie wrzątek.

Cichy
28-10-2006, 22:02
Tylko zmywacz do paznokci :) Najlepiej bez amoniaku.

Miden
28-10-2006, 22:48
a ja ci mowie - niezdrapuj śrubokrętem :P ja kleiłem moj telefon (bo sie rozpadł) i kropelka spadła mi na wyświelacz... szybko zaschła, wiec stwierdzilem ze bedzie ja łatwo zeskrobac.. cuż łatwo było... ale mam teraz ryski na ekranie <lol> ale tam, juz dawno sie do nich przyzwyczailem... i nawet je polubilem ;)

a co do metot, uwazaj, zebys nie popsuł, podobnie jak ja,
ale jesli wiezysz ze nie popsujesz, pare ciekawych metod ci juz podsuneli ;)

najlepiej wyleil ta kropelke na inny plastik, i tam trenuj "usuwanie plamy"

:)

freefly
29-10-2006, 00:15
Patyczek bawelniany z trzema kroplami plynu WD40 i jesli nie ma wzerow powinno zejsc a........:)
jesli nie posiadasz plynu WD40 to moze byc coca cola - tez skuteczna , dwie plomby w zebie juz mi rozpuscila ;)
Od 12 lat zajmuję się protetyką stomatologiczną i chiałbym zapewnić że mitem jest wpływ coca-coli na plomby.
A WD40 nie rozpuszcza cyjanoakrylanu (klej kropelka).

irekka
29-10-2006, 09:05
WD-40 to ordzewiacz - dokładnie to samo mozna zrobić coca-colą. Ma jakieś delikatne zdolności smarujące. A z kropelką jest ten problem, że od wielu lat obiecuję sobie używać rękawiczek gumowych przy klejeniu i pozostaje to tylko obietnica, a klej zmywam wodą. Nie używałem do tej pory ani coli ani wd40 - przy najbliżesz okazji sprobuję. Kropelka nie wżera się - tworzy warstwę na powierzchniach klejonych - zjawisko adhezji, ale kropelka ma dosyć słabą kohezję, dlatego zaleca sie jak nacieńszą warstwę.

Bejo
29-10-2006, 10:13
Od 12 lat zajmuję się protetyką stomatologiczną i chiałbym zapewnić że mitem jest wpływ coca-coli na plomby.
A WD40 nie rozpuszcza cyjanoakrylanu (klej kropelka).

na plomby moze i nie dziala! ale na zeby mleczne tak! sprawdzalem zaraz po tym jak mi wypadaly!!


WD-40 to ordzewiacz - dokładnie to samo mozna zrobić coca-colą. Ma jakieś delikatne zdolności smarujące. A z kropelką jest ten problem, że od wielu lat obiecuję sobie używać rękawiczek gumowych przy klejeniu i pozostaje to tylko obietnica, a klej zmywam wodą. Nie używałem do tej pory ani coli ani wd40 - przy najbliżesz okazji sprobuję. Kropelka nie wżera się - tworzy warstwę na powierzchniach klejonych - zjawisko adhezji, ale kropelka ma dosyć słabą kohezję, dlatego zaleca sie jak nacieńszą warstwę.

WD-40 moze i ma jakies wlasciwoasci odrdzewiajace ale napewno nie jest nim! ludzie czy wy czytacie czasem to co jest na opakowaniach napisane??

CZEMU NAROD POLAKOW JEST ANALFABETAMI WTORNYMI???

Woda mozna zmywac zaraz po tym jak nam kapnie a nie kilka godzin czy nawet dni po!!

Moze i sie nie wzera kropelka* ( nie wiem czy ma to znaczenie ale "Maciej-D" pisal o super glue a nie o kropelce)

kropelke mial na mysli mowiac o objetosci wylanego kleju!!!

* sprobojcie wylac krople jakiegos kleju ( super glue czy kropelka) na plastykowa powierzchnie poczekajcie az zaschnie! i zdejmijcie ja Wd-40 cola czy czym tam jeszcze proponowaliscie tak zeby nie bylo sladu!! Stawiam 2 L flaszke z pompka!!!

pozdro!!

irekka
29-10-2006, 15:49
Cieszę się, w końcu znalazł się użytkownik Bejo, który lekko ocenił wszystkich jako analfabetów wtórnych. WD40 ma za zadanie wypieranie wody - ma silne działanie penetrujące. Producent uważa tez, że ma zdolności smarujace - ale można poczytać np na forum rowerowym jak można doprowadzic do szybszego zużycia łańcucha używając tego preparatu. Ja używam go prawie wyłączenie jako odrdzewiacz do trudno odkręcających się śrub - i sprawdza się w tym doskonale. Generalny świetny preparat - jak ktoś używa go do usuwania mchu przed domem lub zwalczania kretów to pewnie napisze, ze jest to świetny deratyzator. I pewnie będzie też analfabetą wtórnym. Poszedłem do garażu, ale wd40 akurat nie miałem pod ręka, ale znalazłem cx-80. Preparat o bardzo podobnym działaniu - tzn ja używam go do tego samego co wd40. I ku mojemu zdziwieniu (starałem się czytać ze zrozumieniem, ale trudno mi bo jestem Polakiem, a Ci jak powszechnie wiadmo są analfabetami wtórnymi) znalazłem informację, że usuwa resztki kleju. W internecie w opisie wd40 jest napisane:"WD-40 rozpuszcza większość materiałów samoprzylepnych, ułatwiając usuwanie nalepek i innych klejących zabrudzeń". Zrobiłem naprędce test. Po zaschnieciu przemyłem wacikiem bawełnianym nasączony cx-80. Nie wiem czy 3 kropelkami (wiem jakie to dla Bejo ważne - następnym razem zwazę na laboratoryjnej wadze wacik przed i po nasączeniu). Niestety efekt był marny. Zmycie wodą dało podobny efekt na drugiej próbce. I dałem sobie spokój. Moze jest na forum jakiś chemik, który napisze, co mozna zrobić. Kropelka ani super glue nie sa wodoodporne. Nie wiem na ile można tę informację wykorzystać. Nie znosze wycieczek osobistych, i bardzo rzadko je robię, ale złośliwy styl wypowiedzi Bejo wymusił na mnie apel do Niego.
Bejo - nie pij wiecej coli - bo szkoda Twoich mlecznych zebów.

miron19j
29-10-2006, 17:47
...ale wd40 akurat nie miałem pod ręka...

cytat z opakowania WD40:
"smaruje -odblokowuje i smaruje zamki w drzwiach... usuwa drażniące dźwięki silnika
penetruje -doskonale penetruje i poluzowuje zardzewiałe, skorodowane i zapieczone nakrętki.....
czyści -rozpuszcza ślady ze smaru, smoły, gumy, klejów, kredek...
konserwuje -pozostawia warstwę ochronną przeciw rdzy i korozji....
usuwa wodę -wypiera wodę z powierzchni metalowych, kontaktów elektr..."

ale z tego co pamiętam, zacieków z super glue nie usuwa

jeżeli masz luzy zaworowe lub poluzowany pasek, użyj WD40. Drażniące dźwięki silnika znikną
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif)
zlikwidujesz równiesz rdzę i korozję
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif)

Bejo
29-10-2006, 18:00
"Cieszę się, w końcu znalazł się użytkownik Bejo, który lekko ocenił wszystkich jako analfabetów wtórnych."

Moze i napisalem zbyt ogolnie ale czy nie mialem racji?? a tak na marginesie udez w stol a nozyce sie odezwa!
no ale mniejsza z tym! jezeli ktos sie poczul urazony otwarcie mowie PRZEPRASZAM!

"WD40 ma za zadanie wypieranie wody - ma silne działanie penetrujące. Producent uważa tez, że ma zdolności smarujace" - zgadza sie! nawet tak jest napisane na odwrocie opakowania ( spray-u WD-40)

"można poczytać np na forum rowerowym jak można doprowadzic do szybszego zużycia łańcucha używając tego preparatu." - rowniez masz racje! ale to chyba nie czytajac mozna wiedziec! lancuch rowerowy jest narazony na silne tarcie o kola zebate wiec normalne ze musi byc to gestszy smar ( polecam oleje silnikowe ) a ten preparat jest zbyt rzadki i przy jezdzie zostaje poprostu "wyrzucony" z powierzchni lancucha! a stosowanie WD-40 do takich rzeczy jak smarowanie lancucha to tak jakby wlac olej kuchenny do silnika samochodowego zamiast oleju!

"Ja używam go prawie wyłączenie jako odrdzewiacz do trudno odkręcających się śrub - i sprawdza się w tym doskonale." a i owszem! a to dzieki jego wlasciwosciom penetrujacym i smarujacym a nie jak mozna wywnioskowac z twojej wypowiedzi odrdzewiajacym!

"Generalny świetny preparat - jak ktoś używa go do usuwania mchu przed domem lub zwalczania kretów to pewnie napisze, ze jest to świetny deratyzator." - tego to ja juz nie wiem bo nie probowalem takiego zastosowania!



"I pewnie będzie też analfabetą wtórnym." - zdecydowanie przesadzasz i popadasz w skrajnosci!

"Poszedłem do garażu, ale wd40 akurat nie miałem pod ręka, ale znalazłem cx-80. Preparat o bardzo podobnym działaniu - tzn ja używam go do tego samego co wd40. I ku mojemu zdziwieniu (starałem się czytać ze zrozumieniem, ale trudno mi bo jestem Polakiem, a Ci jak powszechnie wiadmo są analfabetami wtórnymi) znalazłem informację, że usuwa resztki kleju.W internecie w opisie wd40 jest napisane:"WD-40 rozpuszcza większość materiałów samoprzylepnych, ułatwiając usuwanie nalepek i innych klejących zabrudzeń"."- zgodze sie! ale zeby nie byc goloslownym przedstawie nizej krotki test!

Zrobiłem naprędce test. - ja rowniez!

"Po zaschnieciu przemyłem wacikiem bawełnianym nasączony cx-80. Nie wiem czy 3 kropelkami (wiem jakie to dla Bejo ważne - następnym razem zwazę na laboratoryjnej wadze wacik przed i po nasączeniu)." - kolejna przesada wraz ze skrajnoscia :???:


"Niestety efekt był marny. Zmycie wodą dało podobny efekt na drugiej próbce. I dałem sobie spokój. Moze jest na forum jakiś chemik, który napisze, co mozna zrobić." - mam rozumiec ze nie udalo sie zmyc kleju??? hmm czyz nie o to chodzilo w mojej wypowiedzi???


"Bejo - nie pij wiecej coli - bo szkoda Twoich mlecznych zebów." - nie musisz sie o to bac bo juz dawno ich nie mam! i to nie z winy coli!!!

==============================

a oto moj test! 3 krople ( mniej wiecej tej samej objetosci) na slimie (pudelku) na plyty CD


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img111.imageshack.us/img111/1662/dsc09889gz9.jpg)

3 krople kleju kropelka pozostawione na okolo 25-30 min!

=========


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img306.imageshack.us/img306/2360/dsc09893hf2.jpg)

1 plamka - potraktowana wacikiem namoczonym goraca woda!!!
2 plamka - potraktowana wacikiem namoczonym preparatem WD-40!!!
3 plamka - potraktowana wacikiem namoczonym zmywaczem do paznokci firmy "Delia cosmetics"


osadzenie pozostawiam osobom zainteresowanym!

Z powazaniem BEJO

irekka
29-10-2006, 19:03
Ja nie bede cytował. Trudno odkręcające się śruby w wiekszości są zardzewiałe - może tego nie napisałem wprost.
Test nie wyszedł może najlepiej, ale ludzie pisząc o swoich pomysłach chceli pomóc, Ty natomiast czepiałeś się proporcji preparatu na waciku. Stąd mój apel o dbanie o zeby mleczne bo nie sadziłem, ze ktos posiadajacy stałe moze pisac w ten sposób. Mogłes np zrobic test i opisac go, a nie najpierw czepiac się, a potem dopiero udowadniac, ze wd się nie sprawdzi. Może gdyby pozwolic mu penetrować miejsce gdzie zasechł klej - czyli w otoczeniu to efekt byłby lepszy? To co pisałem to oczywiście złośliwości a nie skrajności. Co do mlecznych zebów - kiedyś znalazłem przechowywane skrzętnie mleczaki mojego syna - ale szkoda mi ich było do takiego testu. I jest naprawde niewiele rzeczy o jakie się boję -do nich nie należą na pewno Twoje zęby - możesz co najwyżej nazwać to troską. Nożyce -naprawdę nie chce mi sie pisac - ale zawsze będę stał na stanowisku, że takie ogólne zdania gdy nie są prawdziwe nalezy piętnować. I dalej czekam na dobre pomysły jak się pozbyc kropelki.

Bejo
29-10-2006, 21:10
Hmmm ok moze przesadzilem z tymi proporcjami ale to w ramach zartu a nie czepiania sie!!!

to ze zapieczone sruby czesto sa zardzewiale to wiem! ale w takim razie jak odkrecasz tak sruby ( zreszta ja tez uzywam tego sposobu bo fakt jest dobry ) ale i wiem ze takie sruby po rozkreceniu nie sa oczyszczone z rdzy!

Co do testu! A nie wpadles na to ze skoro pisalem ze te pomysly sa nietrafione to chyba obalilem je z wlasnego doswiadczenia a nie wzialem swoich teori z kosmosu! a test zrobilem po to zeby pokazac ze sie nie myle!!

nie raz i nie dwa kleilem rozne rzeczy i takze nie raz zdarzylo mi sie kapnac w nieporzadane miejsce i probowalem najrozniejszymi metodami tego sie pozbyc! takze test byl dla niedowiarkow ktorzy musza wszystko zobaczyc i nie potrafia zaufac komus obcemu!! mam nadzieje ze sie przekonaliscie iz mialem racje i nie obrzucalem waszych pomyslow bezpodstawnie!

probowalem tez tego sposobu na penetracje tak jak napisales! ale na plaskiej powierzchni to sie nie sprawdza! klej przeciez ja dokladnie przykryl i nie ma jak sie pod niego dostac WD-40! Pozostawilem wylany preparat na plamce kleju na dluzszy czas no i niestety nic nie dalo!

dziekuje za troske o moje zeby ktorych juz dawno nie mam! (rodzice zachowali jedynie 2-3 sztuki :-) )

co do nozyc kolejny zart zle zinterpretowany! ja podchodze do wszystkiego na luzie ale i z odpowiednim dystansem!

po raz kolejny raz przepraszam za moje glupie zarty! moze inaczej by byly odbierane gdybym zostawial tam buzki typu ;-) ale poprostu nie chcialo mi sie w to bawic!

kazda osobe ktora poczule sie urazona PRZEPRASZAM! i obiecuje poprawe!

ale i mam nadzieje ze moj test wiele wyjasnil! i ktos mi przyzna racje i powie ze sie nie mylilem komentujac sposoby pozbycia sie kleju!

jak narazie pozostaje tylko zamaskowanie plamki jakas naklejka!

Pozdrawiam BEJO

sprocket
29-10-2006, 21:50
Ja tylko z taka uwaga ze.....:) straszne brednie opowiadacie co do smarowania lancucha
WD 40 jest idealny do tego bo jest wlasnie rzadki, jesli naoliwisz lancuch ciezkim smarem po paru kilometrach zlapiesz tyle piachu ze nie ukrecisz pedalami, przez dwa lata nakrecilem swoja Merida 10tys km na jednym i tym samym zestawie lancuch wielobieg z znikomym zuzyciem smarujac co tydzien lancuch tym wlasnie preparatem

flanger66
29-10-2006, 21:59
Zwilżona ściereczka z wodą! napewno da rade!

Bejo
29-10-2006, 22:28
Ja tylko z taka uwaga ze.....:) straszne brednie opowiadacie co do smarowania lancucha
WD 40 jest idealny do tego bo jest wlasnie rzadki, jesli naoliwisz lancuch ciezkim smarem po paru kilometrach zlapiesz tyle piachu ze nie ukrecisz pedalami, przez dwa lata nakrecilem swoja Merida 10tys km na jednym i tym samym zestawie lancuch wielobieg z znikomym zuzyciem smarujac co tydzien lancuch tym wlasnie preparatem


a ja smaruje raz na 1-2 miesiace olejem samochodowym! wylewam troche na szmate lapie lancuch i krece pedalami! jest wtedy idealnie rozprowadzony! zostawiam na kilka godzin niech sie ostoi i dobrze rozejdzie po zakamarkach i jakos mi nie lapie piachu ani innych syfow! i nie musze tego robic co tydzien! WD-40 tylko oplukuje lancuch! a pojezdzij dluzej niz tydzien bez samrowania! bedzie piszczal jak zarzynana swiania!

DELIKATNY OFF TOP!!!

wrocmy jednak do usuwania kleju!!!

sprocket
30-10-2006, 00:15
Bejo a ile jezdzisz tym rowerem? Jesli masz szczelna oslone na lancuch mozesz sobie lac ten olej i babrac sie szmata ale kazdy kto duzo jezdzi to powie ci ze tak sie nie robi, drobinki piasku przyklejaja sie do ogniw lancucha i jeszcze szybciej sie on zuzywa niz bys nie smarowal wcale.
W instrukcji uzywania lancucha napisane bylo zawsze ze lancuch konserwuje sie kompiac go w rozgrzanej oliwie a pozniej dokladnie wysuszony zaklada sie zpowrotem ale jest to pracochlonne dlatego najlepszy jest wspomniany plyn bo wysycha a twoje wcieranie piachu nasaczonej oliwa tylko pogarsza sprawe