Zobacz pełną wersję : Luz na pompce, jak to jest?
Pompka N70-210 bez D. Niewielki luz, sam się wysuwa jak jest nosem w dół, ujawnia się na dłuższym końcu. Na krótkim jest OK.
Czy to na te roczniki bywa normalne i czy to się ew. serwisuje, czy też trzeba się przyzwyczaić.?
Dla ciekawości powiem, ze na N28-105 chociaż to kręcony zoom, czuje się ciężar, zupełnie inne odczucie zoomowania w buty a w niebo. Nachylenie napędu (gwintu czy czego tam) jest dość ostre i to tak jakoś jest.
krolewicz
15-12-2009, 21:57
ja mam dwie pompki, 70-210 i 80-200 i na obu są luzy, ale mi to jakoś wybitnie nie przeszkadza i wszystko działa :D ale jeśli da się coś z tym zrobić, to byłbym zainteresowany :D
stecarlos
15-12-2009, 22:16
Moje 70-210 opada z 210 na około 180. W temperaturach około 0*C problem nie występuje. Myślę, że ten typ tak ma.
Kurde, świetny tytuł tematu :mrgreen: hahahaha...
sorki, nie mogłem się powstrzymać :mrgreen:
Hamarama
15-12-2009, 23:04
Hahahahaha, tez się uśmiałem.
Z tym luzem to zależnie od przebiegu. Moja pompka ma 27 lat i nie narzekam. Co prawda nie testowałem jej na mrozie tak jak koledzy ale w warunkach "studyjnych" jest rewelacyjnie. A z ta ostrością to zależy kto co lubi :D
Niewielki luz, sam się wysuwa jak jest nosem w dół hm... no to jest niewątpliwie problem :D:D:D
Kurde, świetny tytuł tematu :mrgreen: hahahaha...
sorki, nie mogłem się powstrzymać :mrgreen:
Widzisz, dobry temat zwiększa szanse na odpowiedź ;)
Miałem, a też przecież nie nową Tokinę pompkę 60-300, żadnych problemów. Ale to chyba pancerna firma.
krolewicz
15-12-2009, 23:08
z mrozem racja, ostatnio byłem z 80-200 na drifcie, temp około lub poniżej zera i rzeczywiście, "ciężej" chodziła
W moim 80-200 luzów nie ma ale przy 200mm pierścień sunie w dól. To normalne, przecież soczewki ruchome i bebechy trochę waża i ciągną w dol, grawitacji nie oszukasz :)
Jacenty Z.
20-12-2009, 11:48
Nie wiem czy coś pobije w tej konkurencji starą Sigmę 170-500. Przy mroźnej pogodzie jeszcze nie próbowałem, ale przy temperaturach powyżej zera wystarczy obrócić obiektyw w dół i mam 500 mm - bez kręcenia ;) Może to trochę wyglądać jak magiczne sztuczki, gdy z pokrowca wyłania się najpierw aparat (D60 jest na tyle mały, że wchodzi mi do pokrowca obiektywu), a potem taka tuba - sporo dłuższa niż pokrowiec. Z poprawką na to, że w paru Sigmach jakich używałem: 170-500, 135-400, 70-300 (w tej nic się samo nie wysuwa) pierścień zmiany ogniskowej chodzi zawsze trochę ciężej pomiędzy przedostatnim a ostatnim znacznikiem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.