Zobacz pełną wersję : lustrzanki cyfrowe vs cyfrowe kompakty
Witam wszystkich:) Chcialem zapytac was o zdanie czy dobre aparaty kompaktowe np z 7 i 10 mega pixelowa matryca robia lepsze zdjecia niz lustrzanki cyfrowe np takie jak d70s , d50 , d80? Ciagle niektorzy posiadacze kompaktow staraja mi sie wmowic ze ich aparaty za 500, 1000 i wiecej złotych robia lepsze zdjecia (ewentualnie takie sam) niz drogie lustrzanki. Ale chodzi mie o zdjecia bez obrobek graficznych. Ile da sie wyciagnac najwiecej z kompaktu w formacie jpeg i ile z lustrzanki np. d70s bo taka mam. Potem takie zdjecia do kompa i porownanie. Kolega powiedzial ze jakby dal do reki takiego kompakta za 500 zl do ręki profesjonaliscie to on by zrobil lepsze zdjecia niz jakis amator taka lustrzanka. Ale taki amator ktory juz umie robic zdjecia lustrzanka. Ciekawy jestem czy macie jakies zdanie na ten temat i czy spotkaliscie sie juz z takimi wypowiedziami. A moze juz byl taki wontek na forum ja tylko przeoczylem. Tak czy siak pozdrawiam i czekam na wasze odpowiedzi
- Przy ISO100/200 i niewielkich odbitkach (np 10x 15 czy 13x18 ) nie ma dostrzegalnej różnicy w jakości.
- Przy ISO400+ różnice potrafią być bardzo duże
- Przy odbitkach np. 20 x 30 lustrzanka sprawuje się lepiej
- Za lustrzanką przemawia zdecydowanie lepsza kontrola nad głębią ostrości (wymienne szkła, przesłony np. f1,4 itd)
- i jeszcze parę różnic - potem dopiszę (albo koś inny) bo ja uciekam na zakupki :)
Jakby artyście profesjonaliście dac do ręki aparat w komórce to też zrobi super zdjęcia, ale nie będzie zachwycony samym użytkownaniem tego cuda - będzie mu brakowało mnóstwa możliwości jakie daje mu lustrzanka
pozdrawiam
Erie
Robert S.
28-10-2006, 11:57
jeżeli chodzi o jakość przy wysokich ISO, to polecam spojrzeć na Fuji F30, który ma czułość do ISO 3200 i na prawdę małe szumy. Na http://www.dpreview.com/reviews/fujifilmf30/ ta małpka jest porównywana do Nikona D50 z obiektywem 50mm f/1.8. Polecam sprzęt, mój tata właśnie kupił tę małpkę i muszę przyznać, że jeszcze nigdy (a miałem wiele cyfrówek) nie widziałem takiej jakości przy wysokich ISO w kompakcie.
Lancuch jest tak wytrzymaly, jak jego najslabsze ogniwo, czyli w tym przypadku standardowa odbitka.
Niby roznic nie widac (jpg, mala odbitka, ilosc niezbednej obrobki...).
Jezeli natomiast z kazdej odmiany aparatu sprobujemy wyciagnac max mozliwosci, to roznica bedzie, jak n.p. miedzy Kossakiem, a dzieciecym rysunkiem konia.
To taka wersja obrazowa ;).
Kiedy dawno temu dorwalem w lapy Zenita, stwierdzilem juz w pierwszym momencie, ze tylko lustro wzbudza moje zainteresowanie, chociaz malpiszona tez mam i przyjemnie sie nim czasem pobawic, ale tylko pobawic.
Zaleta malpiszona jest taka, ze dobrze sie nosi w kieszeni ;).
Ciagle niektorzy posiadacze kompaktow staraja mi sie wmowic ze ich aparaty za 500, 1000 i wiecej złotych robia lepsze zdjecia
wyzwij ich na pojedyek więc ;]
Jak dla mnie to różnica między jakością zdjęć pomiedzy lustrzanką cyfrową, a kompaktem jest zancząca (wygrywa zdecydowanie lustrzanka). Dlatego sprzedałem właśnie Camedię 8080 WZ i przesiadam się na d70s. Co z tego, że aparat ma 8 mln pikseli, jak ma małą matrycę co przekłada się na gorszą jakośc, zwłaszcza, jak robimy na większych iso. Nie wiem, jak radzą sobie z wysokim iso obecne, najnowsze kompakty, ale wiem napewno, że żadnym kompaktem nie zrobię takiego zdjęcia jak nikonem d70 z porządnym szkłem. No i matryca w lustrzankach jest o wiele większa (stąd lepsza jakość). Moim zdaniem o jakości zdjęcia decyduje (jeśli chodzi o sprzęt sam) obiektyw i wielkośc matrycy, a większa ilość pikseli może tylko pogorszyć jakość (zwłaszcza na takich małych matrycach jak są w kompaktach) - jeśli nie robimy w wielkich formatach (tam im więcej pikseli tym lepiej, ale kto robi wielkoformatowe wydruki i jak często....poza tym to cholernie drogie)
Ja osobiście w ogóle nie robię wydruków. Tak więc dla mnie liczy się to, co widzę na monitorze.. Wiele razy widziałem zdjęcia zrobione nikonem d70, w porównaniu z C-8080WZ : niebo a ziemia (na korzyśc d70) (a były to zdjęcia tylko z kitu)
A jeszcze: o jakości zdjęcia przecież decyduje również to, czy odpowienioałpiemy ostrość, a autofokus w kompaktach w porównaiu z lustrzankami wypada beznadziejnie (zwłaszcza w słabszym oświetleniu) Ja miałem doświaczenia takie z kompaktem, że albo w ogóle nie może złapać ostrości (bardzo często), albo robi to bardzo wolno, albo..często ustawia na nieskonczonośc, gdy powinien np. ustawic na obiekt znajdujący się kilka metrów ode mnie..
Robert S.
28-10-2006, 12:53
Kompakt nigdy nie dorówna lustrzance, ale nie wszyscy potrzebują zabójczej jakości za nie wiadomo jakie pieniądze. Wg mnie warto mieć oba pstrykadła. Lustro do focenia i satysfakcji z wykonywania zdjęć a małpkę do zabawy (na imprezę w pubie nie wezmę lustra ;))
Jeżeli chodzi o jakość obrazu, to nie ma dyskusji, wszyscy wiedzą jak jest. Ale małpki są teraz na prawdę dobre i dla wielu wystarczające (nie trzeba dymać kilka kliogramów sprzętu a zdjęcia i tak są).
Co do jakości obrazu z małpek: wspominany test małpka Fuji F30 vs Nikon D50 z 50mm f/1.8 oba przy ISO 800!!!
Nie mówię tu o aberracji chromatycznej, winiecie, rozpiętości tonalnej, jedynie szumy:
http://www.dpreview.com/reviews/fujifilmf30/page14.asp
zaskoczeni??
To ja jeszcze namieszam ;) Jak wiadomo, pomijając umiejętności fotografa, jakość zdjęcia zależy przede wszystkim od szkła. I jeśli porównać nawet najlepszą lustrzankę, do której zapnie się tzw. "kita" z najlepszym kompaktem (np. Lumix FZ30 z obiektywem Leica), to jakość zdjęć przy niskim ISO będzie o wiele lepsza z Lumisia. Z resztą moim zdaniem ten Lumiś bije na głowę jakością zdjęć nawet szkła średniej klasy. Ale niestety ma wszystkie inne ograniczenia kompakta.
Robert S.
28-10-2006, 13:03
Gdyby lumix FZ30 lub FZ50 miał taką kontrolę nad szumami jak Fuji FZ30, to byłby wymiataczem wsród hybrydek ;)
Ale i tak lustro nikona rulez :D
"zaskoczeni??"
Nie. Tym bardziej, ze nie jest to jedyny model Fuji o relatywnie niskich szumach, ale z drugiej strony, nie tylko szumy naleza do parametrow zdjecia.
BTW: moim zdaniem brakuje jeszcze kilku niszowych produktow na rynku.
ihmo prawie wszystko ( jesli rozmawiamy o jakosci ) rozchodzi sie o optyke.
andrzej500
28-10-2006, 13:24
Czy ten kadr jest z kompakta czy z lustra.
(dane exif specjalnie mylące.)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/4205/nik65589a5km0.jpg)
Miałem Olympusa 5060, super kompakcik, teraz mam D70s i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał powrócic do kompaktów.
Było juz parę wątków na ten temat, poszukaj dlaczego.
Robert S.
28-10-2006, 13:52
Seeker, wiem, dlatego też napisałem, że szumy są ok i tylko one mnie zadziwiają, ale nie wspominam o aberracji, oddaniu kolorów itd......
abc55555
28-10-2006, 13:59
Co do Fuji: ciekawe tylko dlaczego tutaj:
http://www.dpreview.com/reviews/fujifilmf30/page13.asp
czas naświetlania na ISO 1600 jest krótszy niż na 3200.
IMHO: albo Fuji oszukuje co do ISO albo takie testy nie są za bardzo miarodajne z naciskiem na to drugie.
OK Sory za pomyłke. Nie doczytałem tego zielonym że przy ISO 3200 założyli ND4.
To ja jeszcze namieszam ;) Jak wiadomo, pomijając umiejętności fotografa, jakość zdjęcia zależy przede wszystkim od szkła. I jeśli porównać nawet najlepszą lustrzankę, do której zapnie się tzw. "kita" z najlepszym kompaktem (np. Lumix FZ30 z obiektywem Leica), to jakość zdjęć przy niskim ISO będzie o wiele lepsza z Lumisia. Z resztą moim zdaniem ten Lumiś bije na głowę jakością zdjęć nawet szkła średniej klasy. Ale niestety ma wszystkie inne ograniczenia kompakta.
Zmartwię cię, ale nie masz racji. nawet jeżeli kompakt ma megahiperturbo wypasiony obiektyw, to obiektyw ten musi pracować na upiornie wysokiej rozdzielczości. Wraz ze wzrostem rozdzielczości maleją wartości MTF, czyli spada kontrast. Na pierwszy rzut oka tego oczywiście nie widać, ponieważ jest to kompensowane przez filtr USM, ale nie łudźmy się - spadek jakości następuje.
Druga sprawa której na pierwszy rzut oka nie widać to zdjęcia o cholernie małej ciągłości tonalnej. Oglądnij sobie zdjęcie z lustrzanki i kompakta w poszczególnych kanałach (R,G,B) to zobaczysz co mam na myśli. Efekt tego jest taki, że nie mamy wielkich możliwości forsowania zdjęcia, lokalnych rozjaśnień czy przyciemnień itp, bo od razu wyłazi syf.
Po pierwsze to co uznamuy za dobre zdjecie - jak małpke damy profesjonaliście to zgadzam się że zdjęcia mogą być bdb ale w takich zdjęciach bardziej będzie sie liczył dobry kadr i klimacik a strona techniczna może być zepchnieta na dalszy plan a z lepszym sprzetam ten profesjonalista zrobi jeszce więcej, ale ihmo pod tym katem to nie mozna patrzec który aparet jest lepszy tylko który fotograf.
Zapewne jednak twoim kolega bardziej chodzi o strone techniczną/jakosciową fotki i tu czy kompakt za 500,- by duzo zwojował to mam poważne wątpliwości ale przyjmijmy że kompatk będzie jakiś lepszy/nowszy za ok 2000,- to jeżeli fotki były robione w bdb warunkach oświetleniowych to róznicy nie będzie, ba powiedziłąbym nawet że fotki z kompakta będą uznane za lepsze przez większosć zwykłych ogądaczy bo obróbka w małpkach jest tak zaprogramowana że fotki od razu wychodzą z bardziej nasyconymi kolorami większym kontrastem i podbita ostroscia natomiast w lustrzankach ingerencja programowa w aparacie jest mniejsza tak aby potek każdy sam sobie te parametry mógł ustawić wedle własnego uznania, zresztą wystarczy w PSie zrobić jedną jedyna rzecz raz kliknąć auto-color i juz masz wszystko popodbijane w małpkach taki auto-color jest już w aparacie.
Ja osobiście też po przesiadce z kompaktu na D70 miałem pod tym katem mieszane uczucia - zostały one rozwiane kiedy była impreza w starym/ciemnym kościele + 10 rodziców z aparatami - były to kompakty od najprostszych po najbardziej wypasione hybrydy i ja z D70 z kitowym 18-70 + sabinka. po imprezie mieliśmy zdjęcia zgrać i się nimi powymieniać. Róznica pomiędzy moimi fotkami a innymi była ogromna wprost porażająca.
Inna sprawa i dla mnie najważniejsza to że świadomie przechodząc na lustro - świadomie a nie dla szpanu - dostrzega się inne aspekty fotografi i zmienia sie podejscie do niej, inaczej się postrzega obraz i próbuje się z niego wydobyc inne elementy - ale to będzie często nierozumiane przez osoby dla ktróch cała fotografia sprowadza się do zrobienia auto/cyk i odbitka max10/15 najlepiej prosto z aparatu na domowej drukarce tyle że z tuszem foto.
Ile da sie wyciagnac najwiecej z kompaktu w formacie jpeg i ile z lustrzanki np. d70s bo taka mam.
No i co teraz mamy zrobic? Jak mamy Ci to opisac? Idz z kolega, ktory ma kompakta za 1000 zl i zrobcie zdjecia temu samemu motywowi i wrzuccie do kompa. Wtedy zobaczysz. Czego oczekujesz od nas w tym pytaniu? Jak mamy Ci okreslic "ILE" da sie wyciagnac z kompaktu, a ile z lustrzanki? Czy odpowiedzi "duzo" beda mialy dla Ciebie jakies znaczenie? Jesli tak, to jakie?
Ehhh... Rob zdjecia zamiast analizowac takie bzdury...
Czy ten kadr jest z kompakta czy z lustra.
(dane exif specjalnie mylące.)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img149.imageshack.us/img149/4205/nik65589a5km0.jpg)
To jest z małpy.
Co za problem porównać..........
Nikon D80 z ciemnym obiektywem KITowym 18-70:
ISO100:
http://212.51.209.43/~fatman/d80/testowe/Nell3.jpg
ISO 1600:
http://212.51.209.43/~fatman/d80/iso/iso1600-1.jpg
Nikon D70 z ciemnym KITowym obiektywem 18-70:
Iso 200 (crop 1:1):
http://212.51.209.43/~fatman/cyber/bayer2.jpg
Panasonic FZ-50 -wypasiona hybryda:
Iso 100:
http://img2.dpreview.com/gallery/panasonicfz50_samples2/originals/p1020412.jpg
Panasonic FZ-30:
Iso 80:
http://img2.dpreview.com/gallery/panasonicfz30_samples/originals/p1010427.jpg
Czy ktoś jeszcze ma jakieś wątpliwości ?
Ja mam watpliwosci.
Czy to mozliwe, aby Panasonic FZ-30 az tak postarzal fotografowane osoby?
może dlatego, że fotografujący nie wyłączył w aparacie funkcji postarzania? :D
Archangel
28-10-2006, 16:16
co do tamtej fotki to lustro bylo moim zdaniem ;)
tylko co to ma do rzeczy ?
ja nie mam lustra, babram sie małpka Nikona, nie narzekam zbytnio ale
1) nie mam ustawien manulanych! zadnych
2) brakuje kilku rzeczy z lustra
3) o biektywie ni wspominam
hmmmmm
a mnie się wydaje, że to prowokacja nizezadowlonych użytkowników D80, w szczególności tych którzy uważają, że im prześwietla...
zresztą pytanie podobne mógłby zadać ktoś kto ma zamiar kupić auto:
mój kolego mowił mi, że nie warto kupować Subaru, bo jesli posadzić za kierownicą Trabanta Hołowczyca to i tak pokona trasę Kraków-Łapanów szybciej niż kiewrowca tzw zielony listek. No i z poślizgu też wyprowdazi, a żółtodzibowi nie pomoże nawet ABS. Zresztą i tak wszędzie korki, to po co komu auto, które może sie rozpędzić do 250 km/h?
I tak można ciągnąć w kółko bez końca podobą dyskusję.
Zbigniew
28-10-2006, 17:19
hmmmmm
a mnie się wydaje, że to prowokacja nizezadowlonych użytkowników D80, w szczególności tych którzy uważają, że im prześwietla...
Eeeee tam prowokacja. Już wcześniej andrzej500 wyzywał mnie od sprzedawców konkurencyjnych firm - wtedy to może wyglądało na prowokację. A odpowiadając na pytanie - bedzie to głos amatora - jeszcze kilka lat temu myślałem, że kompakt jest lepszy i wygodniejszy. Łatwiej się nosi, szybciej robi się zdjęcia, nie trzeba bawić się z obiektywami. Druga sprawa, to fakt, że nie szukałem wtedy lustrzanki, bo jej nie potrzebowałem, poza tym była poza moim zasięgiem finansowym. Czasy się jednak zmieniły i nie wyobrażam sobie obecnie robienia zdjęć kompaktem, choćby najbardziej wypasionym, nie tylko ze względu na brak możliwości zmian obiektywów, funkcjonalności i jakości zdjęć, ale też z powodów czysto estetycznych. Nabawiłem się jakiegoś wstrętu do sprzętu, który nie wymaga od fotografującego ponoszenia większego wysiłku podczas robienia zdjęć, jak też nie wynagradza, gdy się ten wysiłek podejmie.
Pozdrowienia.
Miałem Fuji , Miałem i panasa FZ-30... potem był D50. Jeszcze Fuji przy swoich 4mpix był świetnym aparatem ( ogólnie na fuji nie narzekałem nigdy ( Panasa kupiłem za 2500zł ) na tamte czasy była to normalna cena :P ) I to co produkowała ta matryca ...eh zawsze to powtarzam. Kasza nie do zniesienia ! Mizerne szczegóły ! :evil: Po 2 tyg pozbyłem się go i dołozyłem do D50 ... o słodka rozkoszy !! :twisted: ideał :D
Jestem takiego samego zdania jak ktos juz to pisał.
Wszystko jest dla ludzi, kompakt warto posiadac ze względu na jego zalety jak mała waga i rozmiar. Ale wybaczcie, lustro spaczyło mnie do tego stopnia że nie mam ochoty wracać do jakich kolwiek Małpek czy Hybryd. Jedyna opcja to posiadanie tego i tego, no... no nie da sie inaczej po prostu :)
Osobiście nie znam osoby, która przesiadła się z SLR (cyfra) na kompakt, znam natomiast kilku, którzy zrobili odwrotny ruch, to chyba wiele wyjaśnia.
andrzej500
28-10-2006, 18:28
Kobelco
Jeśli ktoś mówi, że robi lepsze, takie same to najlepiej się zgodzić, (bo nigdy nic nie jest pewne) a następnie poprosić o zdefiniowanie pojęcia „lepsze”.
Zapytaj, jaki jest schemat postępowania, myślenia, obserwowania czy dowolnie, (co Tobie wpadnie do głowy) aby na końcu można nazwać „jest lepsze”
Teraz w drugą stronę. Jeśli ktoś ma więcej mega tam czegoś, szkiełek, pamięci i całego tego technicznego bełkotu to nie oznacza to, że ma lepsze zdjęcia. Trzeba tutaj wyłączyć kwestie zawodowców, profesjonalistów ich potrzeby sprzętowe.
Wydaje się, że „lepsze” zrobi ten, kto znajdzie lepsze światło lub lepiej je ustawi.
Lustrzanką idzie to światło lepiej uchwycić.
A kompakt jak kompakt. Niezastąpiony przy wywrotce na kajaku.
Czornyj
Jak Cię lubię to znielubię.
Przez myśl mi nie przeszło abym mógł Tobie takie pytanie zadać. „czym to jest zrobione….”
Ale mnie spacyfikowałeś. Hi hi.
Czytam te wypowiedzi i jestem szoku, nigdy nie przypuszczałem, że ktoś powie iż kompakt robi lepsze zdjęcia niż lustro lub na tym poziomie.
Ja pstrykałem raz kompaktem canona i zrobiłem odbitki-koszmar , jeśli tego samego mam sie spodziewać po D 50 w co nie chce mi sie wierzyć ,bo mam zamiar kupić to dziękuję.
Władca Pixeli
28-10-2006, 21:20
Mały konkurs: z jakich aparatów pochodzą zdjęcia?
1
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://users.ameritech.net/ireneusz/j_1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://users.ameritech.net/ireneusz/j_1c.jpg)
2
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://users.ameritech.net/ireneusz/j_2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://users.ameritech.net/ireneusz/j_2c.jpg)
i zdjęcie bonus, które zdobyło 1 miejsce i kilka wyróżnień w konkursach w USA w wersji kolor i czarno białej (w wielkośćci zdjęć 8in x 11in czyli 20cm x 28cm )
3
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://users.ameritech.net/ireneusz/bw.jpg)
1. kompakt
2. lustro (tylko czemu takie beee?)
a na nagradzanych znaczkach pocztowych sie nie znam ;)
spiritchaser
29-10-2006, 00:30
Zdjęcia robią ludzie a nie aparaty. Z lustrzanki da się "wycisnąć" więcej, ale wszystko wymaga wiedzy. Jeśli ktoś używa "full auto" i robi odbitki formatu max. 10x15 albo wysyła fotki mailem, nie ma większego znaczenia czym je zrobi, pod warunkiem, że umie używać sprzętu. Zależy też o jakim kompakcie mówimy, bo co innego np. Canon PowerShot A520 a co innego PowerShot G7.
Nie obraź się, ale jest to pytanie typu czy BMW serii 5 jest lepsze od Fiata Pandy. Zależy do czego.
Co do jakości obrazu z małpek: wspominany test małpka Fuji F30 vs Nikon D50 z 50mm f/1.8 oba przy ISO 800!!!
Nie mówię tu o aberracji chromatycznej, winiecie, rozpiętości tonalnej, jedynie szumy:
http://www.dpreview.com/reviews/fujifilmf30/page14.asp
zaskoczeni??
Tak tylko, ze fuji slynie z agresywnego odszumiania - zreszta widac to na tym przykladzie
1. wyprane kolory
2. znikajace elementy zdjecia - zobaczcie na ten fragment gdzie jest ten zegarek z niebieska tarcza - gdzie znikla nazwa zegarka i gdzie podzialka godzin jest ledwo widoczna?
Ot cala prawda o niskich szumach w kompaktach. Ludziom sie wydaje, ze jak nie widza szumu to go nie ma :)
Archangel
29-10-2006, 00:52
popieram
1 małpka
2 lustro [ta fotka jakaś soft\]
teh_14m3
29-10-2006, 01:05
popieram
1 małpka
2 lustro [ta fotka jakaś soft\]
imo odwrotnie
Zaczynają mnie denerwowac wypowiedźi typu "to ludzie robią zdjęcia a nie aparat" ok zgadzam się poniekąd, ale czemu Ci co używają analogów i kupują drogie szkła nie używają np. Zenita i tanich szkieł lub kompaktu, to samo dotyczy tych co używają lustrzanki cyfrowe kupują drogie obiektywy a nie uzywają np. kita, przecież "to ludzie robią zdjęcia". Na czym polego róznica między tym drogim a tanim obiektywem oczywiście poza ceną? To może lepiej kupić kompakt zamiast wydawać kupe kasy na puszkę i szkła przecież to też aparat i ten kto potrafi też zrobi nim super zdjęcia.
Oczywiście to tylko moje własne zdanie, może się myle.
Tiaaaa, a u mnie w pracy kolega, który jest szczęśliwym posiadaczem jakiegoś tam wypasionageo Sony Ericssona, z bodajze 6mln matrycą, jak zobaczył mojego D80 i wszystkie "zabawki" jakie razem z nim przyjechały kurierem, za głowę się tylko złapał, zaśmiał i stwierdził, że do du... z takim aparatem, którego nawet do kieszeni nie można schować. Po czym przekonywał mnie usilnie, że z jego "aparatu" przecież super foty wychodzą, znalazł gdzieś nawet w necie test, w którym porównywano ten jego sprzęt z lustrzanką i kompaktem.
A mój dziadek ma czarno-biały telewizor i mówi, ze to super sprzet jest...
Władca Pixeli
29-10-2006, 02:04
Dodałem nr. 3 do zdjęcia czarno-białego aby też obstawiać :)
Zaczynają mnie denerwowac wypowiedźi typu "to ludzie robią zdjęcia a nie aparat" ok zgadzam się poniekąd, ale czemu Ci co używają analogów i kupują drogie szkła nie używają np. Zenita i tanich szkieł lub kompaktu, to samo dotyczy tych co używają lustrzanki cyfrowe kupują drogie obiektywy a nie uzywają np. kita, przecież "to ludzie robią zdjęcia". Na czym polego róznica między tym drogim a tanim obiektywem oczywiście poza ceną? To może lepiej kupić kompakt zamiast wydawać kupe kasy na puszkę i szkła przecież to też aparat i ten kto potrafi też zrobi nim super zdjęcia.
Oczywiście to tylko moje własne zdanie, może się myle.
Niestety, to ludzie robią zdjęcia. To ludzie i ich zdjęcia mają swoje miejsce w historii fotografii, a nie ich aparaty (aparaty znajdują swoje miejsce na ogół w muzeum techniki).
IMO nie ma sensu ciagnac tej dyskusji. na swoim przykladzie wiem, po co mam lustrzanke. wiem jak mierzy światlo w porownaniu z kompaktem, wiem jak pozwala operowac GO, wiem jaka ma plastyke przy danym szkle. kto chce kupic lustrzanke to wie po co to robi, bo juz wczesniej czegos uzywal i chce pewnych zmian. jesli to pierwszy aparat to raczej bedzie proba onanizacji sprzetowej choc sa i wyjatki od reguly.
IMO nie ma sensu ciagnac tej dyskusji. na swoim przykladzie wiem, po co mam lustrzanke. wiem jak mierzy światlo w porownaniu z kompaktem, wiem jak pozwala operowac GO, wiem jaka ma plastyke przy danym szkle. kto chce kupic lustrzanke to wie po co to robi, bo juz wczesniej czegos uzywal i chce pewnych zmian. jesli to pierwszy aparat to raczej bedzie proba onanizacji sprzetowej choc sa i wyjatki od reguly.
Dyskusja ma sens, pod warunkiem że każdy się określi, co dla niego oznacza lepsze zdjęcie.
Kolekcjoner
29-10-2006, 05:31
(...)ale też z powodów czysto estetycznych. Nabawiłem się jakiegoś wstrętu do sprzętu, który nie wymaga od fotografującego ponoszenia większego wysiłku podczas robienia zdjęć, jak też nie wynagradza, gdy się ten wysiłek podejmie.
A mnie się wydaję, że to jest takie zawracanie głowy. Podobne artykuły czytałem w FOTO jeszcze w czasach komuny :evil:. Jak to rzekomo amatorzy w demoludach podejmując większy wysiłek :lol: w celu zdobycia np.: wywoływacza, robią lepsze zdjęcia niż klient mający małpkę na zachodzie i wysyłający film do wywołania pocztą :lol:.
Osobiście nie znam osoby, która przesiadła się z SLR (cyfra) na kompakt, znam natomiast kilku, którzy zrobili odwrotny ruch, to chyba wiele wyjaśnia.
A ja znam:). Po za tym to, że większość coś robi to wcale nie oznacza że to wyznacza właściwy kierunek:).
(...)A kompakt jak kompakt. Niezastąpiony przy wywrotce na kajaku.
(...)
Otóż to. W górach jest tak samo:).
(...)Ja pstrykałem raz kompaktem canona i zrobiłem odbitki-koszmar (...)
Wiesz ale przyczyn takiego stanu rzeczy może być sporo - szczególnie "czynnik ludzki":D.
"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". :D
Dla mnie wybór jest oczywisty ze względu na możliwości jakie daje lustro ale dla wielu osób jest to tylko zbędny koszt i tachanie niepotrzebnych gratów. I później zabawa w PS-ie, na którą nie mają ani czasu ani ochoty.
To tak samo jakby się zastanawiać czy lepiej kupić ciężarówkę czy limuzynę:).
Robert S.
29-10-2006, 10:31
Hicks doskonale wiem, jak odszumia Fuji F30 i wiem, jak odszumiaja inne małpki. Porównane zdjęcia są na ISO 800, uważasz, że to kiepski, standardowy dla małpek wynik???? Po raz kolejny podkreślam, że nie piszę tutaj o innych parametrach obrazu jak aberracje, kolory itd., ale szczegóły na wysokim ISO są bardzo dobre.
Jeżeli masz zamiar polemizować w tej kwestii, to pooglądaj inne małpki przy tej czułości (o ile w ogóle mają ISO 800-3200) i dopiero później sie wypowiadaj.
Te zdjęcia miały dowieść tylko tyle, że z kontrolą szumów przy tak małych matrycach jest coraz lepiej, ot co.
teh_14m3
29-10-2006, 12:24
Zaczynają mnie denerwowac wypowiedźi typu "to ludzie robią zdjęcia a nie aparat" ok zgadzam się poniekąd, ale czemu Ci co używają analogów i kupują drogie szkła nie używają np. Zenita i tanich szkieł lub kompaktu, to samo dotyczy tych co używają lustrzanki cyfrowe kupują drogie obiektywy a nie uzywają np. kita, przecież "to ludzie robią zdjęcia". Na czym polego róznica między tym drogim a tanim obiektywem oczywiście poza ceną? To może lepiej kupić kompakt zamiast wydawać kupe kasy na puszkę i szkła przecież to też aparat i ten kto potrafi też zrobi nim super zdjęcia.
Oczywiście to tylko moje własne zdanie, może się myle.
jak miales kiedys w reku Zenita to wiesz ze jest ciezki, toporny, wizjer ma ciemny i pokrywajacy ponizej 75% kadru, seryjne modele nie trzymaja czasow, których i tak jest znikoma ilość... Natomiast się nim da zrobić dobre zdjęcie, optyka pod m42 też jest bardzo dobra (o czym świadczy aktualne zainteresowanie wśród syfrówkarzy), ale po co się meczyć skoro wymyślono bardziej ergonomiczne konstrukcje?? Co do aktualnych puszek cufrowych sprawa ma się troche inaczej, co nie zmienia faktu, iż to człowiek jest głównym czynnikiem decyzyjnym co do produkcji zdjęcia...
Michal Puchacz
29-10-2006, 13:17
Dla mnie kompakt cyfrowy i cyfrowa lustrzanka to dwa inne światy. Podstawowe moim zdaniem różnice :
- Kadrowanie. W cyfrowych kompaktach praktycznie nie ma wizjera. Osobiście nie potrafię robić zdjęć kadrując przez wyświetlacz LCD. Tylko wizjer, który pokazuje obraz aktualnie widziany przez obiektyw, pozwala w moim odczuciu cieszyć się momentem wykonywania zdjęcia.
- Ostrzenie. Precyzyjne nastawianie ostrości na wybrany obiekt jest w kompaktach znacznie utrudnione i słabo wyczuwalne.
- Obiektywy. Możliwość korzystania z wymiennej optyki w lustrznkach otwiera zupełnie inne sfery możliwości fotograficznych.
Powyższe powoduje, że dla mnie to dwa zupełnie inne światy, nawet gdyby jakość zdjęcia w jpegach miała być zbliżona. O ile kompaktem analogowym moich rodziców (stara Konica, działa bez zarzutu 14 lat) potrafię od biedy wykonać parę ujęć, o tyle kompaktem cyfrowym niestety nie jestem w stanie fotografować - głównie z powodu kadrowania przez wyświetlacz.
Pozdrawiam.
michaljonca
29-10-2006, 16:20
wiekszosc amatorow interesuje strona dokumentacyjna/historyczna zdjec, a nie walory artystyczne. robia zdjecia po to, zeby pamietac wydarzenia i miejsca, nie potrzebuja lustrzanki.
jesli ktos natomiast czuje ze chce czegos wiecej lub interesuje sie fotografia to zaczyna wnikac glebiej.
tez mi sie wydaje, ze fotografowanie kompaktem moze przyniesc doskonale efekty, tak jak zreszta uzywajanie smieny wartej 10 zeta, ale dosc szybko mozna dojsc do granic mozliwosci takiego aparatu, a z lustrzanka jest juz znacznie "gorzej".
ja w swoim kompakcie, pomimo, ze to pelny manual, nie lubie opoznienia z jakim robi zdjecie, zbyt duzej glebi ostrosci i ciemnego obiektywu. natomiast super jest to, ze mozna go miec przy sobie caly czas.
a jak czuje wene, to laduje slajd do starej lutrzanki i jade...
Kolekcjoner
pisząc o zmianie z kompaktu na slr miałem na myśli pewien rozwój (postęp), a nie "owcze" zachowanie, chociaż takich jest niemało. Wydaje mi się, że większość użytkowników slr kupuje je, bo kompakt już im nie wystarcza, jeżeli ktoś zmienia lustrzanką na kompakt, to po prostu jej nie wykorzystuje.
Jacek Wrzesińsk
29-10-2006, 23:01
niewątpliwie lustrzanka daje większe możliwości niż kompakt (szybszy AF,obraz w wizjerze,zakres czasów,możliwość wymiany obiektywów,etc.,etc...) i jest to wydaje się naturalna droga do doskonalenia warsztatu fotograficznego(nie twierdzę że "jedynie słuszna" ale racjonalna),ale jeżeli komuś podobają się zdjęcia z kompaktu to jego prawo,ja miałem dobry kompakt colpixa8700(nietani 2700 zł,zdjęcia świetne)i nikt mnie nie przekona że lustrzanką robi się gorzej zdjęcia,ale IMHO to trzeba się samemu przekonać co komu potrzebne,dla kogo lepsze i wygodniejsze
Hicks doskonale wiem, jak odszumia Fuji F30 i wiem, jak odszumiaja inne małpki. Porównane zdjęcia są na ISO 800, uważasz, że to kiepski, standardowy dla małpek wynik???? Po raz kolejny podkreślam, że nie piszę tutaj o innych parametrach obrazu jak aberracje, kolory itd., ale szczegóły na wysokim ISO są bardzo dobre.
Jeżeli masz zamiar polemizować w tej kwestii, to pooglądaj inne małpki przy tej czułości (o ile w ogóle mają ISO 800-3200) i dopiero później sie wypowiadaj.
Te zdjęcia miały dowieść tylko tyle, że z kontrolą szumów przy tak małych matrycach jest coraz lepiej, ot co.
2 lata pstrykalem Fuji S7000 i wiem bardzo dobrze co fuji robi ze zdjeciami i w jpg i w raw na ekranie zdjecia z jpga wygladaja ok na odbitkach juz duzo gorzej. W raw szum jest wyraznie wiekszy (wywolywane s7raw) choc bardziej przypomina ziarno i po odszumieniu np. noisewarre wyglada calkiem ok. Ostatnio mialem okazje ogladac odbitki z fujika 20x30 200iso kontra D50 30x45 400iso i nie ma co porownywac i nie chodzi tylko o szumy tylko o ilsoc szczegolow - a niby obie matryce 6MPx a fuji jest chwalony za niby dobra rozdzielczosc. Postep jest ale przede wszystkim w jakosci algorytmow odszumiajacych. Jak ktos chce kompakt z akceptowalnym wysokim iso to ten fuji jest niezlym wyborem - ma dobry odszumiacz w sofcie aparatu (taki noise ninja).
Tu mozesz poczytac o technolgii CCD:
http://groups.google.com/group/pl.rec.foto.cyfrowa/msg/47b8e4e5ebfc68b0
jak w wyszukiwarce wpiszesz f10 + marek lewandowski to otrzymasz troche dyskusji na temat poprzednika.
kiedys w sieci znalazlem porownanie iso 400 canoa a610 i fuji f10 (dokladnie modelu nie pamietam) i nie prezentowalo sie to dobrze w wykonaniu fuji. Jak uda mi sie znalezc linka to go wrzuce na forum
Jako drugi aparat to chetnie takiego Fuji f30 bym posiadal do krecenia filmow dziecka i od czasu do czasu zrobienia pamiatkowej fotki - nie zawsze mozna ze soba nosic lustro.
Urzekła mnie tendencyjność pytania kobelco inicjującego wątek, szczególnie, że jestem jedną z osób, które ‘starają mi się wmówić’ :). Zauważcie, że kobelco nie chce się czegoś dowiedzieć, tylko utwierdzić w tym, że dokonał dobrego wyboru kupując lustrzankę zamiast kompaktowego aparatu (drogiego kompaktu, za porównywalnie pieniądze do lustrzanki, nie za 500 zł). Ciekawe jest również ukryte założenie - stwierdzenie, że ‘aparat robi lepsze zdjęcia’ jest równoważne temu, że ja będę robił moim aparatem lepsze zdjęcia.
Jak sądzicie, jaki aparat polecilibyście osobie, która nigdy wcześniej specjalnie nie miała do czynienia z fotografiką, która kupuje swój pierwszy aparat cyfrowy, która najprawdopodobniej będzie robiła zdjęcia głownie na wyjazdach urlopowych i dla której kwestia ceny sprzętu nie jest krytyczna?
Urzekła mnie tendencyjność pytania kobelco inicjującego wątek, szczególnie, że jestem jedną z osób, które ‘starają mi się wmówić’ :). Zauważcie, że kobelco nie chce się czegoś dowiedzieć, tylko utwierdzić w tym, że dokonał dobrego wyboru kupując lustrzankę zamiast kompaktowego aparatu (drogiego kompaktu, za porównywalnie pieniądze do lustrzanki, nie za 500 zł). Ciekawe jest również ukryte założenie - stwierdzenie, że ‘aparat robi lepsze zdjęcia’ jest równoważne temu, że ja będę robił moim aparatem lepsze zdjęcia.
Jak sądzicie, jaki aparat polecilibyście osobie, która nigdy wcześniej specjalnie nie miała do czynienia z fotografiką, która kupuje swój pierwszy aparat cyfrowy, która najprawdopodobniej będzie robiła zdjęcia głownie na wyjazdach urlopowych i dla której kwestia ceny sprzętu nie jest krytyczna?
Świetnie zadebiutowaleś abda tym postem.
Jeśli byłbym sprzedawcą, to pewnie ten na którym mam najwiekszą marżę. :grin:
Świetnie zadebiutowaleś abda tym postem.
No tak, to jak wepchać się do czyjegoś domu i nawet butów nie wytrzeć, poprawiam sie :)
Witam i pozdrawiam grupowiczów! Osobiście fotografia interesuje się o tyle o ile interesuje się fizyka, elektronika i informatyka. Moje małpkę olympusa c70 powierzyłem z ulgą kobiecie, dzięki czemu jestem zwolniony z obowiązku klikania dziesiątek zdjęć, a ona jest uszczęśliwiona i fotografuje wszystko, co nie zdąży uciec.
Jeśli byłbym sprzedawcą, to pewnie ten na którym mam najwiekszą marżę.
a jestes? :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.