Zobacz pełną wersję : MB-D200 - pytanie do użytkowników
eldritch
09-12-2009, 21:44
Nabyłem ostatnio grip do mojej D2setki (oryginał). Grip jest używany, ma 3 lata - na pierwszy rzut oka stan techniczny jest ok, ale w trakcie użytkowania mam wrażenie jakby się zgniatał pod moją ręką. (Żaden ze mnie Hulk Hogan)
Szczególne słabo wykonana jest klapka na baterie, która trzeszczy i ugina się na całego.
Ogólnie wrażenia raczej niespecjalne.
Czy każdy MB-D200 tak się zachowuje? Czy to zmęczenie materiału mojego egzemplarza?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
stachmuszel
10-12-2009, 12:01
Sorry, że troszkę nie na temat.
Macałem przed zakupem gripa do D200 oryginał i też miałem podobne odczucia, szczególnie ta klapka i zatrzaski akumulatorów wydały mi się strasznie delikatne, żeby nie powiedzieć tandetne. Wbrew temu co tu pisano na forum, zakupiłem wytykany zamiennik Delt-y i jestem zadowolony. Szczególnie spodobał mi się sposób wkładania akumulatorów, do sanek i wkładany z boku gripa. Tu nic nie ma prawa się ułamać, urwać itp. To tego uchwyt nie jest tak głęboki jak w oryginale, ponieważ akumulatory w oryginale są umieszczone poprzecznie, w Del-cie wzdłużnie. No i Delta ma wyłącznik zasilania. Bardzo mi on odpowiada.
Używam swojego już tyle czasu i jest ok.
Pozdr.
miron19j
10-12-2009, 16:22
Nabyłem ostatnio grip do mojej D2setki (oryginał). Grip jest używany, ma 3 lata - na pierwszy rzut oka stan techniczny jest ok, ale w trakcie użytkowania mam wrażenie jakby się zgniatał pod moją ręką. (Żaden ze mnie Hulk Hogan)
Szczególne słabo wykonana jest klapka na baterie, która trzeszczy i ugina się na całego.
Ogólnie wrażenia raczej niespecjalne.
Czy każdy MB-D200 tak się zachowuje? Czy to zmęczenie materiału mojego egzemplarza?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
miałem MBD-200 półtora roku. Faktycznie jest taki "miękkawy". Ale zwróć uwagę, że praktycznie nie ma jednej ścianki, a klapka nie zapewnia sztywności. Jednak przez cały czas nie stwierdziłem jakiejkolwiek niedogodności z tego powodu.
u mnie nic się nie zgniata. może jestem delikatny ;)
ta klapka/zamek z czasem się niestety wyrabia (tak jakby się nie domykała i jak przyciśniesz palcem masz wrażenie jakby się właśnie "uginała"),
przed zakupem macałem kiedyś używany grip i zaniepokoiło mnie to trochę, więc kupiłem nowy, po roku użytkowania taki sam efekt, przestałem na to zwracać uwagę, bo nie ma to żadnego wpływu na pracę gripa:-), olej i rób zdjęcia
eldritch
10-12-2009, 17:20
miałem MBD-200 półtora roku. Faktycznie jest taki "miękkawy". Ale zwróć uwagę, że praktycznie nie ma jednej ścianki, a klapka nie zapewnia sztywności. Jednak przez cały czas nie stwierdziłem jakiejkolwiek niedogodności z tego powodu.
no zasadnicza niedogodność to nieustające wrażenie, że trzymam w ręku wyrób nikon-podobny... ;)
ta klapka/zamek z czasem się niestety wyrabia (tak jakby się nie domykała i jak przyciśniesz palcem masz wrażenie jakby się właśnie "uginała"),
przed zakupem macałem kiedyś używany grip i zaniepokoiło mnie to trochę, więc kupiłem nowy, po roku użytkowania taki sam efekt, przestałem na to zwracać uwagę, bo nie ma to żadnego wpływu na pracę gripa:-), olej i rób zdjęcia
chyba jednak oleje cały grip... i będę dalej robił zdjęcia bez niego
Sorry, że troszkę nie na temat.
Macałem przed zakupem gripa do D200 oryginał i też miałem podobne odczucia, szczególnie ta klapka i zatrzaski akumulatorów wydały mi się strasznie delikatne, żeby nie powiedzieć tandetne. Wbrew temu co tu pisano na forum, zakupiłem wytykany zamiennik Delt-y i jestem zadowolony. Szczególnie spodobał mi się sposób wkładania akumulatorów, do sanek i wkładany z boku gripa. Tu nic nie ma prawa się ułamać, urwać itp. To tego uchwyt nie jest tak głęboki jak w oryginale, ponieważ akumulatory w oryginale są umieszczone poprzecznie, w Del-cie wzdłużnie. No i Delta ma wyłącznik zasilania. Bardzo mi on odpowiada.
Używam swojego już tyle czasu i jest ok.
Pozdr.
no jak najbardziej na temat, i wiesz co, też sobie chyba kupię nową Deltę...
Dzięki wielkie za pomoc!
eldritch- nie ma się czym przejmować. Ważne by spust chodził płynnie. Za jakiś czas gumy zaczną odchodzić, ale to norma....
Pisałem kiedyś, że oryginalny MB D200 jest, delikatnie mówiąc, kiepski. Wszyscy posiadacze takowych, którzy zabrali wówczas głos w dyskusji twierdzili wręcz coś przeciwnego. Niestety to prawda, jego główną wadą jest brak sztywności, głównie za sprawą otwartej konstrukcji korpusu, podatnego na odkształcenia (brak tylnej ścianki). Odkształca się też płytka pod którą ukryta jest śruba mocująca. Te oczywiste wady wykluczają stabilne mocowanie aparatu z gripem na statywie. Przy pracy "ręcznej" ta elastyczność już nie przeszkadza. W moich szczupłych lecz sporych dłoniach aparat z gripem trzyma się znakomicie. Utrudniony jest jedynie dostęp do wybieraka. Guma w przeciwieństwie do aparatu po paru latach jeszcze się nie odkleja.
enthropia
21-12-2009, 00:05
Jou.
Macam właśnie swój grip, jakoś nie mam wrażenie żeby był specjalnie wątły. Fakt, przy przyciskaniu tylnych drzwiczek lekko skrzypi, ale zwróciłem na to uwagę dopiero teraz, po przeczytaniu Twojego wpisu. Wcześniej mi to w ogóle nie przeszkadzało.
Dla mnie grip to wygoda, choć fakt, aparat robi się duży, żadna guma mi nie odłazi, także jest dobrze.
Przy pracy "ręcznej" jest dobry, lecz czy mocowałeś za jego pośrednictwem aparat z cięższym obiektywem, do solidnego statywu?
enthropia
21-12-2009, 00:57
Jeśli chodzi o mnie, mocowałem wielokrotnie do Velbona DF-50 z obiektywem 18-70 i 28-105.
Nie mam zastrzeżeń, choć nie wiem czy to solidny statyw i cięższe obiektywy. ;)
kruszyna
21-12-2009, 13:30
U mnie z S5 pracuje bez zarzutów, raczej nie czuję kiepskiej jakości w porównaniu do zamienników. I raczej nie trzeszczy. Ale guma pomarszczyła się równiutko po roku:D Nie był używany jakoś bardzo mocno więc traktuję to jako wada fabryczna. Ale wiadomo jaki stosunek Nikona jest do tej gumowej przypadłości.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.