PDA

Zobacz pełną wersję : Czy to już kradzież zdjęć przez gazeta.pl?



MikeP
06-12-2009, 12:59
Witam,

przez przypadek znalazłem swoje zdjęcia na jednej ze stron gazeta.pl. Są one ilustracja do artykulu na podobny temat jednak opisujacy inne osoby (z reszta po przeczytaniu zrozumiecie o co chodzi).

Moje pytanie brzmi: Czy to jest juz kradziez zdjec? Oczywiscie nikt nie spytal mnie ani mojej Kliniki dla ktorej wykonywalem zdjecia o zgode. Na dodatek gazeta wsadzila sobie ladne logo z magiczna literka C uzurpujac sobie prawo do zdjecia (ktorych przeciez nie ma). To mnie rozwscieczylo najbardziej.

Prosze pomozcie w tej kwestii.

Ponizej podaje link do artykulu

http://radom.gazeta.pl/radom/1,90108,7272675,Jedna_mala_dziurka_i_pacjent_zdrow y.html

A tutaj jest dla odmiany link do oryginalu

http://www.czerwonachirurgia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=173&Itemid=2

Dzieki za pomoc z gory

Michał*

BlackRoger
06-12-2009, 13:09
Tu masz podobny przypadek:
http://fotoedytorzy.pl/viewtopic.php?p=1904&sid=734e55b33e30df61f864b6e27277a2f1#1904
i brak finału. Sprawa podobno skierowana do prokuratury.

fIlek
06-12-2009, 13:26
No tak podpisali zdjęcie, ale z drugiej strony wzięli je bez zgody. Ja bym się próbował dogadać, bo może więcej dzięki temu skorzystać. W prokuraturę za bardzo bym nie wierzył.

marszull
06-12-2009, 20:17
wezwanie do zaplaty do naczelnego i do szefa dzialu foto (Piotr Wojcik)

pawel
06-12-2009, 20:39
Ja nie wiem dlaczego to musi od razu oznaczać kradzież. Jeśli autorka artykułu otrzymała zgodę na użycie zdjęć od właściciela portalu na którym znajduje się oryginał, to przecież nie kradzież.

marius_m
06-12-2009, 20:41
Przy określaniu wysokości zapłaty może się przydać info, że oni liczą sobie za zdjęcie 250zł +vat z licencją roczną na prywatną stronę internetową.( Ostatnio się orientowałem z ciekawości bo menadżerowie od stron internetowych artystów i zespołów żebrzą ode mnie zdjęcia po koncertach i chciałem wiedzieć ile powinno to kosztować...i tak wszyscy fotografowie dają im za darmo, więc nie ma się co dziwić że propozycja typu fajnie by było jakby im przesłać zdjęcia jest na porządku dziennym) ale to inna bajka na inny wątek

MikeP
06-12-2009, 22:04
Ja nie wiem dlaczego to musi od razu oznaczać kradzież. Jeśli autorka artykułu otrzymała zgodę na użycie zdjęć od właściciela portalu na którym znajduje się oryginał, to przecież nie kradzież.

zanim wezmiesz udzial w dyskusji badz prosze laskaw przeczytac dokladnie to co napisalem.

dzieki pozdrawiam

freefly
06-12-2009, 23:17
Jeśli nie było zgody, to jest taka sama kradzież jak ta:

http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=124003

marszull
06-12-2009, 23:19
no nie bo zdjecia nie sa zlinkowane tylko na serwerze gazety, plus opisane sa jak wlasnosc agencja gazeta.

pawel
06-12-2009, 23:47
zanim wezmiesz udzial w dyskusji badz prosze laskaw przeczytac dokladnie to co napisalem.
dzieki pozdrawiam
Taak, nie przeczytałem kluczowego fragmentu w tej kwestii. W takim razie ta możliwość oczywiście odpada.
Tylko jeszcze jedna uwaga - watermark z (c) zapewne jest dodawany automatycznie podczas wrzucania zdjęcia na serwer gazety, nie sądzę żeby ktoś chciał celowo przypisać sobie własność cudzych zdjęć. Nie podawał by wtedy autora i źródła.

fjerzy
06-12-2009, 23:50
Nie jestem prawnikiem, ale nie mam wątpliwości. Została wykorzystana Twoja praca bez Twojej zgody. Sugeruję stosowne pismo do gazety. Dla wzmocnienia efektu, radzę nie pisz we własnym imieniu, tylko niech napisze je prawnik podając się za pełnomocnika autora. Jak sprawa trafia do prawnika, to sugeruje, że nie przelewki, autor (prawnik) nie popuści i sianem się nie da wykręcić. Czego żądać? zapłaty; przeprosin w gazecie na tej stronie, na której był artykuł, poinformowania na piśmie o konsekwencjach wobec winnego.

marius_m
07-12-2009, 09:49
Według mnie to czy to jest kradzież czy nie, zależy od tego czy wyzbyłeś się wszystkich praw majątkowych na rzecz podmiotu dla którego robiłeś zdjęcia. Znaczy na jakich polach eksploatacji mają prawo zdjęcia wykorzystywać. Jak na każdym ( co czasem w umowach piszą automatycznie) to jeżeli Gazeta skontaktowała się Twoim zleceniodawcą i otrzymała albo kupiła od nich zdjęcia to chyba prawa nie złamała. Jednakże jeżeli Gazeta się z nikim nie kontaktowała to prawo na pewno zostało złamane. Również jeżeli były określone pola ograniczone eksploatacji, to chyba sprawa jasna. To że jest podpis, to do niczego nie uprawnia ( kupując od nich zdjęcie również trzeba zamieścić ich podpis przy publikacji)

marius_m
07-12-2009, 10:01
Teraz doczytałem, że napisałeś, że nikt się też Twojej kliniki o zgodę nie pytał, więc sprawa nawet uproszczona.

ryszkut
07-12-2009, 21:04
a ja powiem że to zwykłe skur*** kraść zdjęcia. inaczej nazwać tego nie można, a jeśli takie praktyki stosuje nawet wyborcza to dobrze nie jest.
można z tego zrobić dość dużą drakę, podobnie jak z http://fotoreporterzy.net/fotoblog/2009/11/19/kto-jest-ojcem/
powodzenia :)

FANBUTELKI
07-12-2009, 23:29
http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1077624&postcount=41

Może powinieneś zrobić to co sam doradzałeś innym w podobnej kwestii :P

Grzesiek_G
07-12-2009, 23:54
Głupie i bezrozumne automatyczne działanie nie usprawiedliwia przywłaszczenia cudzych praw. Sprawa dziwna, nim wytoczysz działa - poszukaj rady u prawników fotografów, będą wiedzieli czy i jaki etwoje materialne prawa autorskie zostały naruszone. Miło, że chociaż podali Cię jako autora.

NBA
08-12-2009, 20:24
A moim skromnym zdaniem to nie kradzież - gazeta podaje dokładnie źródło i autora zdjęć... Ponieważ już zostały opublikowane (są na portalu tej kliniki), trafiły do przestrzeni publicznej, to prawa autorskie twórcy, jak i prawo do dzieła zamawiającego, musiały zostać wcześniej uregulowane. Żeby uprościć - to trochę jak korzystanie z encyklopedii - prawa do niej ma PWN (na przykład), ale z zawartej tam wiedzy można korzystać z podaniem źródła rzecz jasna...

jaś
08-12-2009, 20:36
A moim skromnym zdaniem to nie kradzież - gazeta podaje dokładnie źródło i autora zdjęć... Ponieważ już zostały opublikowane (są na portalu tej kliniki), trafiły do przestrzeni publicznej, to prawa autorskie twórcy, jak i prawo do dzieła zamawiającego, musiały zostać wcześniej uregulowane. Żeby uprościć - to trochę jak korzystanie z encyklopedii - prawa do niej ma PWN (na przykład), ale z zawartej tam wiedzy można korzystać z podaniem źródła rzecz jasna...

proponuję abyś dzisiaj opublikował parę zdjęć z portalu gazety na swojej stronie www, podpisz je odpowiednio podając źródło i autora - dział prawny gazety szybko ci wytłumaczy jak nazywa się taka działalność.

NBA
08-12-2009, 20:48
proponuję abyś dzisiaj opublikował parę zdjęć z portalu gazety na swojej stronie www, podpisz je odpowiednio podając źródło i autora - dział prawny gazety szybko ci wytłumaczy jak nazywa się taka działalność.


Masz takie doświadczenie? Podaj numer do prawnika, zadzwonię a treść rozmowy opublikuję, pomożemy koledze...

A swoją drogą z lekka dziwię się autorowi... Środowisko akademickie nie wie jak sobie z takim czymś poradzić??? No nie wierzę...:):) Chyba macie kolegów na wydziale prawa...:)

MikeP
08-12-2009, 22:12
Masz takie doświadczenie? Podaj numer do prawnika, zadzwonię a treść rozmowy opublikuję, pomożemy koledze...

A swoją drogą z lekka dziwię się autorowi... Środowisko akademickie nie wie jak sobie z takim czymś poradzić??? No nie wierzę...:):) Chyba macie kolegów na wydziale prawa...:)

Mowiac szczerze mamy inne sprawy na glowie niz skupianie calych swoich sil na tym ze ktos opublikowal kogos pepek. Niemniej jednak dlatego ze to moje zdjecia pomyslalem, ze to troche przegiecie i uznalem, ze chyba prosciej spytac kogos kto zajmuje sie tym nie tylko teoretycznie.

Masz racje, ze publikacja i podanie zrodla to nie kradziez. Mnie glownie chodzi o ten perfidny cnak wodny copyright...

Michał

marszull
09-12-2009, 00:25
copyright jest z automatu pewnie nadawany zdjeciom publkowanym na portalu gazety
co do publikacji i podania zrodla to nie ma to zadnego znaczenia - publikacja bez zgody autora będzie zawsze naruszeniem prawa
troche inaczej jest z newsami, ale to nie jest zaden news
Ochronie tez nie podlegaja: akty normatywne lub ich urzędowe projekty, urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole, opublikowane opisy patentowe lub ochronne, proste informacje prasowe i tu mozna by sie zastanowic ale moim zdaniem zdjecia sie raczej nie lapia do zadnej z tych grup.
Jest jeszcze instytucja dozwolonego uzytku, tu odsylam do ciekawego artykulu na serwisie vagla http://prawo.vagla.pl/node/5872
Oczywiscie to co napisalem trzeba by skonsultowac z prawnikiem, bo ja nim nie jestem.

NBA
09-12-2009, 14:13
To tak jeszcze w nawiązaniu, zajrzyjcie tutaj...

http://wyborcza.pl/51,75478,7345086.html?i=0

Tego zdjęcia, to już na pewno nie zrobił reporter gazety... No chyba, że przeżył reinkarnację...

I jeszcze tutaj...

http://wyborcza.pl/3292000,75248,7345452.html?back=/gazetawyborcza/1,75248,7345599,film_od_szesciu_lat__maluchy_z_kin a_wychodza_z_placzem.html

Pozdrawiam

BlackRoger
09-12-2009, 14:21
To taj jeszcze w nawiązaniu, zajrzyjcie tutaj...

http://wyborcza.pl/51,75478,7345086.html?i=0

Tego zdjęcia, to już na pewno nie zrobił reporter gazety... No chyba, że przeżył reinkarnację...
No przecież to fotografia fotografii fotografii fotografii ;) Jak idziesz do salonu kupować BMW to przecież nie mówią Ci że model Bosch/Hella/Recaro/Michelin/BMW tylko podają nazwę firmy która sprzedaje efekt końcowy :)

BorysR
09-12-2009, 15:31
Chwila moment. Jezeli klinika wyrazila zgode jako wlasciciel zdjec to nie jest to wina gazety tylko kliniki ze nie spytala autora. Dosc czesty przypadek. Fotograf gazety ile moze dostac za zdjecie? 30 zl? To kara ewentualna ile wynosi? 3 krotnosc ceny zdjecia? 90 zl? :>

MikeP
09-12-2009, 16:02
Chwila moment. Jezeli klinika wyrazila zgode jako wlasciciel zdjec to nie jest to wina gazety tylko kliniki ze nie spytala autora. Dosc czesty przypadek. Fotograf gazety ile moze dostac za zdjecie? 30 zl? To kara ewentualna ile wynosi? 3 krotnosc ceny zdjecia? 90 zl? :>

przeczytaj co pisze, zanim odpowiesz.

prosze, dziekuje

Michał

b707
09-12-2009, 16:16
Watermarki daje sie zawsze. Ja bym to bardziej traktował jako ochrone naszych praw niz przywłaszczanie sobie zdjęć przez gazete. Gazete to dość popularny serwis i gdyby nie watermarki to zdjęcia najprawdopodobnije by pojawiay się na innych stronach ale juz bez autora czy źródła. Watermark jakoś jednak wskazuje skąd zostało zdjecie zassane. A przy takiej ilości artykułów cięzko się dziwić że każde zdjęcie nie jest podpisywane znaczkiem gazey z autore źródłem etc.
pzdr

jackrabbit
09-12-2009, 16:21
co za roznica? przywlaszczyli sobie zdjecie bez pytania o zgode, dla autora zdjecie moze i miec wartosc 1000zl, stawki jakie gazeta placi swoim matysiakom nie maja tu nic do rzeczy :)

b707
09-12-2009, 16:27
Nie przywłaszczyli tylko wykorzystali bez zgody autora. Przywłaszczenie to by było gdyby napisali że to ich fotka.
pzdr

EDIT:
Można by się ich przyczepić że nie zapytali i do nich napisać... Ale nie oszukujmy sie to nie jest jakaś znacząc fotografia tylko taki zapychacz by cos kolorowego było. Jak zarząda się pewnie od nich kasy to albo zapłacą w co wątpie albo wywalą i wstawią coś innego. A konsekwencja prawne hmm... przy tak niskiej szkodliwości czynu oraz fakcie iż autor i źródło zostało podane to raczej sąd by to umorzył.
pzdr

jackrabbit
09-12-2009, 16:31
masz oczywiscie racje, moj blad :)

freefly
09-12-2009, 16:36
co za roznica? przywlaszczyli sobie zdjecie bez pytania o zgode, dla autora zdjecie moze i miec wartosc 1000zl, stawki jakie gazeta placi swoim matysiakom nie maja tu nic do rzeczy :)


Dla autora może mieć wartość nawet i milion dolarów. Ale jak w sądzie autor zażąda taka kwotę to sąd powie, że i owszem, ale pod warunkiem, że sprzedawał pan już fotki za taka kasę.
Jeśli nigdy nie sprzedał żadnego zdjęcia, to sąd przyzna kwotę wg. stawek jakie gazety płacą za tego rodzaju zdjęcia amatorom.
Takie są polskie realia w dochodzeniu swoich praw przed sądami. Żebyś się przypadkiem nie wzbogacił za bardzo.

jomawitu
09-12-2009, 19:43
Mowiac szczerze mamy inne sprawy na glowie niz skupianie calych swoich sil na tym ze ktos opublikowal kogos pepek. Niemniej jednak dlatego ze to moje zdjecia pomyslalem, ze to troche przegiecie i uznalem, ze chyba prosciej spytac kogos kto zajmuje sie tym nie tylko teoretycznie.

Masz racje, ze publikacja i podanie zrodla to nie kradziez. Mnie glownie chodzi o ten perfidny cnak wodny copyright...

Michał

Nie byłaby to kradzież jeżeli rozpowrzechnianie mieściłoby się w ramch tzw. dozwolonego użytku. Jednak dozwolony użytek wyklucza taką publikację. Co prawda art. 29 ustawy o PAiPP mówi o cytowaniu, lecz Art. 35 już o tym, że nie może godzić w słuszne interesy twórcy. Idąc dalej:
"ART 25. ust. o PAiPP
1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:
1) już rozpowszechnione:
a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
b) aktualne artykuły na tematy polityczne, gospodarcze lub religijne, chy-
ba że zostało wyraźnie zastrzeżone, że ich dalsze rozpowszechnianie
jest zabronione,
c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie;"

lecz nie załamuj się od razu i nie odpuszczaj bo:

"2. Za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b i c, twórcy przy-
sługuje prawo do wynagrodzenia. "

Dalej mają już tylko gorzej. Mianowicie co do ich podpisu to jest to przestępstwo wypełniające znamniona Art. 115 jego naruszenia są ścigane z urzędu, więc należy tylko zgłosić to do prokuratury (jeżeli nie będziesz widział możliwości porozumienia):

"1. [Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa cało-
ści lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 3."

A ponieważ nie otrzymałeś wynagrodzenia i nic o tym nie wiedziałeś:

"ART. 116 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w
wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram,
wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolno-
ści do lat 2.
2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia ko-
rzyści majątkowej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
A ponieważ umieściła to gazeta, której z definicji źródłem dochodu są informacje zrobiła to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - w przeciwnym razie to ona musi udowodnić w sądzie, że nie osiągała z tego korzyści, co jest praktycznie nierealne.

Jeżeli to wszystko było faktycznie bez Twojej wiedzy - bo może o czymś nie wiem, o czym wiesz Ty - to możesz się domagać tego wszystkiego co jest opisane w Art. 78 i 79 ustawy o PAiPP. Dla łatwości powiem, że jeżeli chodzi o prawa majątkowe i uważasz, że dostałbyś mało pieniędzy za te zdjęcia, to możesz skorzystać też z praw osobistych - w skrócie określam to jako wartość nazwiska...

Ale jak wycenić nazwisko...

A no tak samo jak obraz :)

Ja robię tak, że sumuję kwoty jakie zarobiłem na swoim nazwisku w czasie, w ktorym trwało naruszenie - czyli wykonałem określoną ilość zleceń - utworów - i właśnie ktoś zapłacił mi,*żebym to ja je zrobił - więc jest to bezpośrednie przełożenie na wartość mojego nazwiska. W zależności od czasu w jakim to naruszenie trwa wtedy ta wartość jest większa lub mniejsza, ale przeważnie przekracza wielokrotnie to co jakiś "cwaniak" mógł zapłacić a tego nie zrobił, bo myślał, że fotografie są za darmo.

I jeszcze jedno - takie sprawy są z góry rozpatrywane jako zawinione - ten kto wziął Twoje zdjęcie wiedział przecież, że nie jest jego własnością.

Służę pomocą :)

jomawitu
09-12-2009, 19:49
I jeszcze jedno. Jeżeli chcesz sobie odpuścić lub też nie wiesz co zrobić to idź najlepiej do notatriusza i zabezpiecz sobie dowody - bo później to zniknie i będziesz sobie pluł w brodę jak będziesz już świadomy swoich praw. Chociaż nie wiem czy już coś się uda - czy podpis pod zdjęciem był wcześniej czy dopiero po Twojej interwencji?

MikeP
09-12-2009, 20:50
Joamwitu dzieki za rzeczowa pomoc.

Co do zabezpieczenia to porobilem print-screeny - to wystarczy?. A co do interwencji to jeszcze nie podjalem zadnej.

arturs
10-12-2009, 00:15
Joamwitu dzieki za rzeczowa pomoc.

Co do zabezpieczenia to porobilem print-screeny - to wystarczy?. A co do interwencji to jeszcze nie podjalem zadnej.

printscreeny nie wystarczą.. najlepiej wydruk poświadczony notarialnie..

marszull
10-12-2009, 12:44
Chwila moment. Jezeli klinika wyrazila zgode jako wlasciciel zdjec to nie jest to wina gazety tylko kliniki ze nie spytala autora. Dosc czesty przypadek. Fotograf gazety ile moze dostac za zdjecie? 30 zl? To kara ewentualna ile wynosi? 3 krotnosc ceny zdjecia? 90 zl? :>

Proponuje przejrzec sobie cenniki agencji gazeta :-)
i moim zdaniem na podstawie takich cen powinno sie wyznaczyc wartosc fotografii.
Chyba ze autor sie utrzymuje ze zdjec i wtedy przedstawia faktury, rachunki i tym udowadnia cene zdjecia.

MikeP
10-12-2009, 20:25
Proponuje przejrzec sobie cenniki agencji gazeta :-)
i moim zdaniem na podstawie takich cen powinno sie wyznaczyc wartosc fotografii.
Chyba ze autor sie utrzymuje ze zdjec i wtedy przedstawia faktury, rachunki i tym udowadnia cene zdjecia.

No to ile gazeta placi za zdjecia? Jestem bardzo ciekawy :)

jackrabbit
10-12-2009, 20:29
No to ile gazeta placi za zdjecia? Jestem bardzo ciekawy :)

http://agencja.gazeta.pl/agencjagw/1,57680,2915934.html

nie pamietam jak to sie przeliczalo dla serwisow internetowych ale pewnie zaraz ktos podpowie :)

marszull
10-12-2009, 21:21
No to ile gazeta placi za zdjecia? Jestem bardzo ciekawy :)

ile za zdjecia AG to mas zcennik ale nie wiem czy jest aktualny
mi za najmniejsze zdjecia 1/4 strony nie mniej niz 300zl netto
tylko oni bardzo rzadko zdjecia krajowe kupuja, bo maj aprzeciez swoich fotografow i jedna z najwiekszych agencji w kraju
co do internetu to jako dodatek do papieru plus 30%

ps kiedys tez dalem im fotke za darmo ale byla jako ilustracja wystawy :-) i podpisali, i nie byla z kopirajtem agencji gazety ;-)

jomawitu
11-12-2009, 02:33
http://agencja.gazeta.pl/agencjagw/1,57680,2915934.html

nie pamietam jak to sie przeliczalo dla serwisow internetowych ale pewnie zaraz ktos podpowie :)

To jest cennik za zdjęcia reportażowe itp. to o którym jest mowa ma charakter reklamowy więc ma stawkę inną - nawet w ZPAFie te minimalne są wyższe:

http://www.zpaf.pl/pl/content/prawa_aut/tabele.php

A przecież napisałem, że oprócz praw majątkowych - czyli w tej chwili trzykrotnej wysokości wynagrodzenia za zdjęcia należy się zadośćuczynienie za prawa osobiste, ktore już nie mają związku z samą ceną zdjęcia.

jomawitu
11-12-2009, 02:39
Joamwitu dzieki za rzeczowa pomoc.

Co do zabezpieczenia to porobilem print-screeny - to wystarczy?. A co do interwencji to jeszcze nie podjalem zadnej.

Generalnie to za mało - albo piszesz do sądu wniosek o zabezpieczenie dowodów (i sąd generalnie musi gvo rozpatrzeć w terminie 3 dni) albo idziesz do notariusza i przedstawiasz mu stronę - nie wystarczy zabrać sam wydruk, chyba że zrobisz go w jego obecności. Wtedy to ma znaczenie. Fakt tylko, że w tej chwili widnieje Twoje nazwisko pod zdjęciem - ale sądzę, że dobry prawnik wiedziałby jak się za to zabrać, bo np. jak ktoś otworzy samo zdjęcie w oddzielnym oknie, bo tylko ono mu się spodobało i nie czytał artykułu to ewidentnie widzi opis wskazujący na posiadanie praw przez kogoś innego niż autor... A szczerze mówiąc, to ja dopiero po trzecim otwarciu tej strony zobaczyłem podpis pod zdjęciem...

jomawitu
11-12-2009, 02:48
Proponuje przejrzec sobie cenniki agencji gazeta :-)
i moim zdaniem na podstawie takich cen powinno sie wyznaczyc wartosc fotografii.
Chyba ze autor sie utrzymuje ze zdjec i wtedy przedstawia faktury, rachunki i tym udowadnia cene zdjecia.

Generalnie cennik ten nie ma żadnego związku z tym co otrzymuje fotograf, bo to jest cennik zdjęć, które gazeta sprzedaje innym gazetom, a ponadto:

"6. Fotoreportaże, numery zerowe, próbne oraz inne wykorzystania nieuwzględnione w cenniku - ceny uzgadniane indywidualnie.
8. Nabywca licencji zobowiązany jest powiadomić Agencję Gazeta o zamiarze wykorzystania zdjęć do celów promocyjnych w celu uzgodnienia opłaty."

Cytat pochodzi z Agencji Gazeta :)

W takim wypadku fotograf mógłby otrzymać za zdjęcie np. 1000zł a gazeta sprzedając je 20 razy po 100zł jest i tak 100% do przodu.

Semati
16-11-2010, 15:54
No to pozostaje na zdjęciach dawać znaki wodne...