Zobacz pełną wersję : "Szkiełko weselne" do D60
Witam serdecznie. Znajoma poprosiła mnie o zrobienie jej ślubniaków - dokładnie będzie to 10 lipca przyszłego roku. Niestety posiadam tylko taki zestaw, jaki widoczny jest w podpisie. Chciałbym Was prosić o radę, jaki obiektyw mógłbym kupić, aby nie zepsuć tych zdjęć i żeby wszystko ładnie wyszło? Mogę wydać jakieś 1500 zł. Z góry dziękuję za pomoc...
misiobudrysio
06-12-2009, 12:49
za 1500 zl nie zaszalejesz jasne szkla niestety sporo kosztuja
jak nie chcesz zepsuc zdjec to lepiej zrob znajomym prezent i za ta kase fundnij im fotografa
Pytam poważnie. Nie stać mnie na droższy obiektyw - a widzę, że jak kogoś na coś nie stać, to zaraz jest na straconej pozycji...dzięki.
kupiłbym na Twoim miejscu 50 1,8 i zewnętrzną lampę
ps typowym "weselnym szkiełkiem" jest kieliszek :)
kupiłbym na Twoim miejscu 50 1,8 i zewnętrzną lampę
ps typowym "weselnym szkiełkiem" jest kieliszek :)
Hehe...co do kieliszka, to się zgodzę. Ale wiadomo o co chodzi ;) Co do szkiełka, to zaraz przejrzę - a lampę jaką SB-600 wystarczy ?
tak wystarczy , sprzęt nie musi być nowy to i jeszcze trochę grosza wystarczy ale doradzanie Ci nie jest dobrym rozwiązaniem , niewiadomo jaki się kosciół trafi - ciemny , jasny , duży, mały ? , odpowiedzi na Twoje pytanie jest dużo
Kościół będzie mały, drewniany...zapewne za jasno tam nie będzie. Jeśli chodzi o obiektyw do pleneru to jaki byście polecali?
Lampa rozumiem, że SB-400 też będzie ok...
a może tamrona 17-50 ?? do 1500 znajdzie używany...do tego przydałaby się lampa - nawet jakiś nissin di622 a najlepiej sb-600 (może ktoś ze znajomych Ci użyczy ??)
pozdr
pomysł o lampie będzie Ci potrzebna .
pomysł o lampie będzie Ci potrzebna .
Jaką lampkę proponujesz ?
imho do D60 to najlepsza będzie zew. lampa np. używka SB-600 + N35 1.8
50/1.8 i Metz 48 AF no i modlitwa;]
sb400 sie nie oplaca, to sie niewiele od popupa rozni.
martin204
06-12-2009, 13:45
Jaką lampkę proponujesz ?
Proponuję Ci Sb 600 i powiedzmy 50 1.8 (używana około 350zł) + 35 1.8 około 750zł + troszkę umiejętności ... popróbuj zrobić kilka foto może u jakiegoś innego znajomego na ślubie tak na doczepkę za free... sprawdź swoje możliwości ... zepsuć komuś jeden z najważniejszych dni w życiu... oj boli bardzo...
pozdrawiam
Ok. Skupię się nad Sabinką, ale mam pytanie teraz odnośnie tych dwóch obiektywów: mianowicie 50 1.8 i 35 1.8 - czy będą współpracować z D60 tak jak powinny, bo zdaję sobie sprawę, że nie jest to najnowszy model lustra?
krolewicz
06-12-2009, 13:53
50 bez af na ślub to kiepski pomysł moim zdaniem :) 35 będzie okej, ale cudów się nie spodziewaj :)
35 1.8 to dobre szkiełko do kościoła moim zdanie nadaje się bardziej niż 50 1.8 zwłaszcza jeśli to ma być mały kościół
A jaki obiektyw jeśli chodzi o plener ?
sądzę, że jednak powinieneś wziąć pod uwagę t 17-50 2.8
sądzę, że jednak powinieneś wziąć pod uwagę t 17-50 2.8
Wiem, że to może nie dużo biorąc pod uwagę koszty obiektywów, ale wolałbym coś tańszego jak na razie... ;)
pawelpiotrm
06-12-2009, 16:24
Ja posługiwałem się 35 1,8. Kup ją jak najszybciej i koniecznie z lampą SB 600. Ja pierwsze zdjęcia ze slubów spaliłem ( ale byłem jedynie gościem a nie fotografem). Teraz z samą 35 już bym sobie poradził. Może ktoś Ci pożyczy do tego coś dłuższego ;-). Jak będziesz kreatywny to zdjęcia będą super.
Pozdr
Ja posługiwałem się 35 1,8. Kup ją jak najszybciej i koniecznie z lampą SB 600. Ja pierwsze zdjęcia ze slubów spaliłem ( ale byłem jedynie gościem a nie fotografem). Teraz z samą 35 już bym sobie poradził. Może ktoś Ci pożyczy do tego coś dłuższego ;-). Jak będziesz kreatywny to zdjęcia będą super.
Pozdr
Teraz to już nie wiem, co bardziej opłaca mi się kupić czy 35 1.8 czy 50 1.8...no i wiadomo SB-600 ;]
Dramatycznie mały budżet. Za tyle to MZ tylko N35/1.8 i SB600
W ciemnym kościółku z samym Tamim sobie nie zaszalejesz, wiem, bo mam. Pozatym bawiłem się ojca Alfą350 z podpiętą Minoltą 50/1.7 i przy ISO800 już przy f2.0 bez lampy też momentami bywało ciężko, i fakt że AF Sonego to jakiś głupi żart nie miał wielkiego wpływu.
Po pytaniach jakie zadajesz, widać że nie masz zbyt dużego doświadczenia i zabieranie się od razu za ślub to IMO średni pomysł. Tak że przemyśl to jeszcze, tym bardziej że to jest znajoma ;)
No niestety na większe wydatki mnie w tej chwili nie stać (kryzys niby jest ;)) A tak poważnie, to na razie taki zestaw jaki zaproponowałeś będzie musiał mi wystarczyć...
Czy ja wiem, czy 35 ??
Jak na amatora to raczej z jedną stałką nie zaszaleje.
Sprzedaj 18-55, kup jakiegoś standardowego zooma 2.8 - sigme albo tamrona (koniecznie z silnikiem, za 1200 można znaleźć używki). Zostaje Ci ~300 zł.. Dokładasz 100-150 i kupujesz Nissina Di622.
Sorry, ale z D60 inaczej tego nie widzę.
PS, ja robię śluby Sigmą 17-70, obecnie można kupić za 800-900 zł, do małego ciemnawego drewnianego kościoła mi wystarczyła.
Raczej nie chciałbym sprzedawać kita, bo jest w miarę dobry do krajobrazu...Skuszę się chyba mimo wszystko na 35 1.8 i Sabinkę...
Raczej nie chciałbym sprzedawać kita, bo jest w miarę dobry do krajobrazu...Skuszę się chyba mimo wszystko na 35 1.8 i Sabinkę...
Tylko po co Ci kit, skoro w tamronie / sigmie będziesz miał ten sam zakres ?? A optycznie są dużo lepsze.
Z drugiej strony masz rację. Tylko kupując Tamrona lub ową Sigmę, to nie starczy mi już środków na SB.
jackrabbit
06-12-2009, 17:52
nie widze problemu, pozycz od kogos i tyle :)
Problem w tym, że w mojej małej miejscowości nie ma takiej możliwości. A nie znam nikogo kto dysponuje takimi sprzętami. Z resztą wolałbym mieć coś takiego na własność i na przyszłość ;)
Nissin Di622 spokojnie Ci wystarczy.
Tylko ma mniej opcji od SB...ale skoro mówisz, że wystarczy to się zdam na Ciebie...
A ile opcji tak na prawde potrzebujesz na weselu ?? TTL, ewentualnie M, ewentualnie synchro z krótkimi czasami. Z dobrodziejstw CLS w SB-600 i tak nie skorzystasz z D60..
Allle... Przy założeniu sprzedaży kita za ~300-350 i kupnie Simgy 17-70 zmieścisz się w budżecie z SB-600 (mowa rzecz jasna o używkach)
jak będzie miał błyskotkę to po co ma sprzedawać kita, do szerszych ujęć będzie jak znalazł, 35/1.8 do węższych i lux torpeda.
A nie brałeś pod uwagę wymiany body np choćby na d80 ( nie mówię tu już o d90 i innych wyższych modelach)to już diametralnie zmienia postać rzeczy , do d 80 już bez problemów z autofocusem podepniesz 50 1.8 , tak że zastanów się i nad taką propzycją
A nie brałeś pod uwagę wymiany body np choćby na d80 ( nie mówię tu już o d90 i innych wyższych modelach)to już diametralnie zmienia postać rzeczy , do d 80 już bez problemów z autofocusem podepniesz 50 1.8 , tak że zastanów się i nad taką propzycją
Przy tym budżecie da mu to tyle, że będzie mógł kupić 50 i mieć w niej AF. Tyle.
jak będzie miał błyskotkę to po co ma sprzedawać kita, do szerszych ujęć będzie jak znalazł, 35/1.8 do węższych i lux torpeda.
A co z proporcjami pomiędzy światłem zastanym a fleszem ?? Lipa z tego wyjdzie. Wierz mi.
Rozumiem , że ten budżet na wiele nie pozwala , ale najlepiej gdyby wypowiedział się sam zainteresowany , być może da się jeszcze go nadciągnąć choćby trochę , a może nie brał takiego pomysłu pod uwagę jak zmiana body .
Jak na razie nie mam zamiaru zmieniać body. Nie jestem aż takim zaawansowanym fotografem. Może za rok lub dwa zmienię na coś innego...bynajmniej nie teraz. Aktualnie interesuje mnie obiektyw który poradzi sobie na ślubie z D60 i w plenerze...dziękuję w ogóle za zainteresowanie moim problemem i będę wdzięczny za inne odpowiedzi.
Moje zdanie jest takie, że jeżeli masz mało pieniędzy a tak to wychodzi, to lepiej kup sobie tylko lampę SB600 to co ci zostanie odłóż i dozbieraj sprzedaj kita a potem kup sobie coś lepszego w zakresie jaki masz tylko ze światłem 2.8. Będziesz miał lampę i przyzwoite szkiełko a czas pokaże co z tym zrobisz i może znowu dozbierasz na koleją zabawkę. Z kitem i z tą lampą napewno coś wyjdzie tym bardziej że masz małe doświadczenie w tej dziedzinie więc pewnie zaczniesz się uczyć na znajomych.
Problem w tym, że w mojej małej miejscowości
Eee - Wielkopolska to dosyć duża miejscowość...
Mieszkam w małej miejscowości więc nie musicie być złośliwi...
Pimps dzięki za odpowiedź.
Mieszkam w małej miejscowości więc nie musicie być złośliwi...
W ten subtelny sposób chciałem zwrócić Twoją uwagę, że potencjalni "pożyczyciele" sprzętu nie mogą Ci się zaoferować, bo się nie przyznajesz do swojego miasta/miejscowości. A złośliwości w tym nie ma, uwierz mi.
Ad rem.
Zanim zabierzesz się za realizację tego zlecenia, spróbuj zakręcić się parę razy jako drugi/satelitarny fotograf, najlepiej w tym kościele, w którym masz robić. Poza tym na forum znajdziesz bardzo dużo wątków wyczerpująco opisujących interesujące Cię zagadnienie. Wałkowaliśmy to do bólu.
xMPx - tak jak napisałem kup lampę i trenuj z nią troszeczkę do czasu ślubu jest parę miesięcy więc myślę że napewno formę i umiejętności podniesiesz a co do kita który posiadasz nie jest taki zły a na siłę kupić coś to bez sansu po potem może się okazać że zamienił stryjek...
Przyznaję, że nie chciało mi się przebrnąć przez ten wątek, ale z tego co widzę to nie najlepsze sugestie tutaj koledze przekazujecie.
Jeżeli jesteś niedoświadczony i do tego nigdy nie robiłeś ślubu jak sobie zafundujesz stałkę czy to 50tę czy 35tkę - polegniesz. Sprzedaj w cholerę to 18-55, kup Tamrona 17-50 2.8 i lampę (sb600 w zupełności wystarczy).
Moja rada - tamrona kup nowego i zadbaj o to, żebyś w sklepie miał wybór pomiędzy kilkoma sztukami, ja swojego wybrałem spośród 4 sztuk i jest genialny - mega ostry, mega szybki, mega celny, nie mam kompletnie żadnej potrzeby żeby myśleć o czym wyżej (w domyśle o nikonowskim 17-55).
To tyle w kwestii sprzętu, jednak prawda jest taka, że jak nie będziesz wiedział, jak się do tego zabrać, to choćby Ci Adam Trzcionka swój plecak na ten ślub pożyczył, to i tak niewiele ugrasz.
Musisz zdać sobie sprawę, że jeżeli to będzie pierwsze tak poważne wyzwanie to pewne jest, że nie wyjdzie do końca tak, jakbyś sobie zamarzył, kwestia jest taka, żeby nic nie spieprzyć, albo spieprzyć jak najmniej. Co mam na myśli - nie przekombinować, chociażby z obróbką. Zanim zaczniesz robić crossy, nakładać faktury i inne cuda postaraj się obrobić zdjęcia tak, żeby osiągnąć ładne naturalne kolory z poprawnym WB, jasne, kontrastowe zdjęcia - "ładne kolorowe zdjęcia".
Jak patrzę na jakieś tam zdjęcia z pierwszych naszych ślubów, to właśnie takie zdjęcia - obrobione naturalnie są zjadliwe i nadają się do pokazania nawet teraz, tam gdzie coś było kombinowane na siłę, jest masakra, jednym słowem.
ekonet w porządku - rozumiem. Zaraz specjalnie dla Ciebie zmienię tą WIELKOPOLSKĘ na swoje miasteczko.
Każdy radzi mi coś innego więc w sumie teraz już nie wiem, co będzie najlepsze.
O widzisz - i teraz wiem, przez Bojanowo się nieraz jeździ. :)
Masz sporo czasu, więc dobrze się przygotuj.
O widzisz - i teraz wiem, przez Bojanowo się nieraz jeździ. :)
Masz sporo czasu, więc dobrze się przygotuj.
No to zapraszam kiedyś na kawkę jak będziesz przejazdem ;) To powiedz mi, co mam wybrać w końcu z tych wszystkich w/w pomocy...
Kup sobie sigme 17-70 z hsm.
Koledzy, mam podobny problem jak xMPx. Obecnie posiadam D90+ 18-105 VR. Jakie szkielki byscie polecili, aby moc wykorzytac w fotografii slubnej (kosciol+plener)
budzet powiedzmy 2000pln
Koledzy, mam podobny problem jak xMPx. Obecnie posiadam D90+ 18-105 VR. Jakie szkielki byscie polecili, aby moc wykorzytac w fotografii slubnej (kosciol+plener)
budzet powiedzmy 2000pln
Chcialoby się powiedzieć: porobisz trochę zdjęć, trudnych zdjęć, to sam będziesz wiedział co potrzebujesz. Widzę coraz więcej fotografów ślubnych ze sprzętem prosto z marketu (allegro).
Koledzy, mam podobny problem jak xMPx. Obecnie posiadam D90+ 18-105 VR. Jakie szkielki byscie polecili, aby moc wykorzytac w fotografii slubnej (kosciol+plener)
budzet powiedzmy 2000pln
Może na początek poczytaj to, potem potrenuj trochę z tym co masz a potem jak już będziesz znał odpowiedzi z własnego doświadczenia to bierz się za śluby.
Sorry nie podałem linka - http://www.nikon.org.pl/showthread.php?t=66949
Chcialoby się powiedzieć: porobisz trochę zdjęć, trudnych zdjęć, to sam będziesz wiedział co potrzebujesz. Widzę coraz więcej fotografów ślubnych ze sprzętem prosto z marketu (allegro).
Jakoś nie sądzę, żeby to stwierdzenie pomogło zarówno koledze artik99 jak i mnie ;)
Moje zdanie jest takie — obrazajcie sie jak chcecie — ze sprzet i tak nic nie da (albo da bardzo malo), jesli kolega nie ma zadnego doswiadczenia z tego typu fotografia. No... jesli posiadalbys wiedze fotograficzna, nazwijmy to ogolna, robil duzo zdjec (eleganckich fotografii — przemyslanych — nie pstrykow), mial doswiadczenie chocby z innych tematow — byloby na pewno duuuzo latwiej. A tak? Smiem twierdzic, ze jestes w... pupie. Ja bym sie na Twoim miejscu nie podjal tego wyzwania.
Ale zeby nie bylo, ze tylko marudze i dobijam autora watku to moja propozycja jest taka jak kobylla — Tami 17-50 + blyskograt (KIT'a sprzedac w czorty). Jest uniwersalnie, w miare jasno i jest czym dopalic. Stalka moglaby byc strzalem w kolano, trzeba jednak wiekszego doswiaczenia w poslugiwaniu sie nia.
everyman
06-12-2009, 22:57
Tamron 17-50mm 2.8 + lampa błyskowa + 7 miesięcy ćwiczeń, nauki i podpatrywania lepszych.
W międzyczasie może uda się Tobie znaleźć kasę i dokupić jakąś stałkę.
Jakoś nie sądzę, żeby to stwierdzenie pomogło zarówno koledze artik99 jak i mnie ;)
Zrób kurna imprezę szkolną-przedszkolną (nie wiem czy i w jakim wieku masz dzieci), klubową... dołóż dobrego portretu, coś w starym budownictwie, jakiekolwiek zdjęcie inne niz spokój ciocia Józia w Zakopanem i słoneczko.
Sam zobaczysz jakie będziesz miał pytania. To dopiero przedszkole fotografii.
Odpowiedzialność "nieco" większa.
Śluby robiłem w czasach jak rówieśnicy się żenili. Nie wiem czy dla mnie ten stress.
PS. Jakbyś otworzył na Helionie spis treści pierwszej z brzegu książki np. Scotta Kelbiego (co nie podejrzewam) , to tam już lista wyposażenia na ślub jest.
Tutaj akurat kolega, który założył wątek jest w innej sytuacji, bo został poproszony o zrobienie tych zdjęć ślubnych jednak zauważyłem ostatnio, że wszyscy, by nagle chcieli śluby robić i to na zasadzie - dajcie mi listę co kupić, żeby zrobić dobre ślubniaki, ja to kupie, potem powiedzcie jak obrobić (przecież każdy wie że wystarczy paczka pluginow z filtrami i kilka presetów najlepiej od Adama i Kaliny) i jazda. To do czego niektórzy dochodzą latami i wkładają w posiadaną wiedzę i umiejętności ogromny nakład pracy wygodniccy chcieliby mieć podane na tacy, bo jak już wspomniałem, ta cała obróbka to jakiś jeden prosty trick, a to, że zdjęcia tak wyglądają jak wyglądają to dzięki FX i jasnym słoikom - proste...
ekonet w porządku - rozumiem. Zaraz specjalnie dla Ciebie zmienię tą WIELKOPOLSKĘ na swoje miasteczko.
Każdy radzi mi coś innego więc w sumie teraz już nie wiem, co będzie najlepsze.
O jak bliziutko.. Ślub też w Bojanowie ? Byłem w tym kościele - tragedii nie ma....
Nie miałem w rękach SB600 ale zastanowiłbym się nad Metzem 48 AF-1 Digital... Chyba nie ustępuje w niczym sabince. Co do szkiełek to chyba dobrze wyselekcjonowany Tamron 17-50/2.8. Jak nie masz "obycia" w stałkach to sobie odpuść... Znajomi mają chyba świadomość, że cudów się spodziewać nie mogą, a z takim zoomem mniej zepsujesz bo będzie dla Ciebie bardziej uniwersalnym narzędziem.
Ja bym za tą kwotę wybrał lampę sb800 i nikkora 50 1.8, ale dla autora wątku odpada w zupełności. Ma on D60 który nie ma śrubokręta, manualne ostrzenie 50tką podczas ślubów to tragedia. Więc nie wiem co ci polecić ze szkła, może rzeczywiście tego tamrona co poprzednicy piszą, na pewno mogę ci polecić zewnętrzną lampę, a nawet to konieczność.
Tutaj akurat kolega, który założył wątek jest w innej sytuacji, bo został poproszony o zrobienie tych zdjęć ślubnych jednak zauważyłem ostatnio, że wszyscy, by nagle chcieli śluby robić i to na zasadzie - dajcie mi listę co kupić, żeby zrobić dobre ślubniaki, ja to kupie, potem powiedzcie jak obrobić (przecież każdy wie że wystarczy paczka pluginow z filtrami i kilka presetów najlepiej od Adama i Kaliny) i jazda. To do czego niektórzy dochodzą latami i wkładają w posiadaną wiedzę i umiejętności ogromny nakład pracy wygodniccy chcieliby mieć podane na tacy, bo jak już wspomniałem, ta cała obróbka to jakiś jeden prosty trick, a to, że zdjęcia tak wyglądają jak wyglądają to dzięki FX i jasnym słoikom - proste...
Każdy kiedyś od czego musi zacząć.. Nikt nie był od razu Adamem czy Kaliną. Czasem trzeba "nakierować" na dobrą drogę... To, jak kto to wykorzysta to już od niego zależy... Na śluby "gotowców" nie ma i nie będzie... Widać to po blogach uczestników warsztatów repoglamour - u jednych zajefajne fotki/obróbka u innych hmmm.... ciut gorzej... Nie ma reguły... Sam też staram się coś "dorobić" w weekendy jednak wiem, że jeszcze duużo przede mną..
Nie miałem w rękach SB600 ale zastanowiłbym się nad Metzem 48 AF-1 Digital... Chyba nie ustępuje w niczym sabince. Co do szkiełek to chyba dobrze wyselekcjonowany Tamron 17-50/2.8.
Powiem że mnie takie porady by nie przekonały ;)
Panowie, kolega ma zerowe doświadczenie w pracy z poważniejszymi tematami a Wy mu proponujecie jasne stałki, w dodatku ciasną na DX 50-kę Przy braku doświadczenia stałki go rozłożą - ma jeden korpus, przy którym musiałby żonglować obiektywami podczas ślubu.
Poza tym praca na niskich przesłonach wymaga doświadczenia i pełnej świadomości tego, jak rozkłada się głębia ostrości, inaczej wszystkie zdjęcia będzie miał nieostre.
Przy Twoim braku doświadczenia proponuję - zostaw swój obiektyw i dokup tylko lampę, może być SB-600, ew. SB-800. Bez lampy nawet z całym plecakiem stałek, na ślubie niewiele zdziałasz. Jeżeli opanujesz dobrze korzystanie z lampy, czyli nauczysz się świadomie korzystać z większych czułości ISO i korzystania z odbitego światła lampy, to z tym obiektywem zrobisz wystarczająco dobre zdjęcia.
Do wakacji ucz się na tym sprzęcie, możesz zacząć od obfotografowania domowników w formie reportażu. Teraz masz idealne warunki bojowe - krótkie dni, szaro-buro, mało światła. Musisz nauczyć się, jak pracować z lampą, jak dobierać czułość ISO, czas, przesłonę, korygować moc lampy, nauczyć się odbijać światło lampy od ścian, sufitów.
Na stałki i droższe obiektywy masz jeszcze czas - przy Twoich obecnych umiejętnościach i tak nie wykorzystasz ich możliwości.
Przy Twoim braku doświadczenia proponuję - zostaw swój obiektyw i dokup tylko lampę,
...
Do wakacji ucz się na tym sprzęcie, możesz zacząć od obfotografowania domowników w formie reportażu. Teraz masz idealne warunki bojowe - krótkie dni, szaro-buro, mało światła. Musisz nauczyć się, jak pracować z lampą, jak dobierać czułość ISO, czas, przesłonę, korygować moc lampy, nauczyć się odbijać światło lampy od ścian, sufitów.
Podoboa mi sie ta wypowiedź. Uzupełnię o tyle, że odbijanie flesza w domu udaje się w zasadzie zawsze (prócz zafarbów), w kościołach nie jest to takie oczywiste. Polecam potem większą salę (np. głupia lokalna impreza)
Ale bardzo dobry pomysł na trening.
Dodam, że panna młoda i jej rodzice (płatnik tego interesu) by oczekiwali hmmmm ... glamour ? To też ćwiczenie choć co do innych talentów, bardziej estetycznych niż technicznych.
Tutaj masz wielokrotnie polecaną na tym forum stronę - kopalnię wiedzy odnośnie pracy z lampą: http://foto.jasiu.pl/. Kup lampę, przeczytaj i staraj się zrozumieć informacje zawarte na tej stronie, spróbuj porobić zdjęcia korzystając z przykładów z tej strony - jest tam sporo zdjęć pokazujących, jak wygląda ta sama scena sfotografowana z różnymi parametrami ekspozycji i z różnym sposobem użycia lampy.
Uzupełnię o tyle, że odbijanie flesza w domu udaje się w zasadzie zawsze (prócz zafarbów), w kościołach nie jest to takie oczywiste. Polecam potem większą salę (np. głupia lokalna impreza)
Ale bardzo dobry pomysł na trening.
Dokładnie tak, opanuj pracę z aparatem i z lampą w domu, tu pójdzie Ci w miarę szybko. Potem idź testować w plener - zrób jakieś zdjecia w większej sali, najlepiej, jako dodatkowy fotograf na jakimś ślubie, chrzcie znajomych, urodzinach, koncercie, itp. Zobaczysz, że za pierwszym razem będzie bardzo trudno wykorzystać to, czego nauczyłeś się w domu, stres i trudniejsze warunki w pomieszczeniu zrobią swoje.
A to tylko przedsmak tego, co czeka Cię na ślubie, gdzie ze zdenerwowania (będziesz pod presją, że nie ma możliwości powtórki i wszyscy liczą na Twoje dobre zdjęcia) możesz zapomnieć, gdzie jest spust migawki w aparacie :)
lepiej kup 35/1.8 a kita sobie zostaw dla ogniskowej 18mm. Takim zestawem z zewnętrzną lampa spokojnie pogonisz cały slub. Ino się trochę nachodzisz :)
Stock, ale co koledze da 35/1.8 przy braku umiejętności korzystania z przesłony 1.8, przy 1 body i zerowym doświadczeniu w reportażu? Jakie zdjęcie miałby tym zrobić i w którym momencie ślubu/wesela?
Weź pod uwagę, że tą 35-tką nie zrobi całego ślubu, a żeby zmieniać szkła w trakcie musi wiedzieć, kiedy i po co zmieniać.
Nie zapominajcie, ze kolega potrzebuje rad do jednorazowego zlecenia ślubnego wykonanego amatorsko "po znajomości" - tutaj kluczowa jest lampa, jak się nauczy świadomie z niej korzystać, porobi trochę zdjęć, to sam w odpowiednim czasie będzie wiedział, czy potrzebne mu jasne stałki, czy nie.
marcin_K
07-12-2009, 11:40
tamron 17-50, jakis palnik z odchylana glowica i karteczka (odblysnik, bo kościół drewniany wiec za bardzo nie bedzie jak swiatła odbijać)
Przeczytałem jeszcze raz post zaczynający dyskuję, koleha tam pisze tak:
Niestety posiadam tylko taki zestaw, jaki widoczny jest w podpisie. Chciałbym Was prosić o radę, jaki obiektyw mógłbym kupić, aby nie zepsuć tych zdjęć i żeby wszystko ładnie wyszło?
JAko komentarz przychodzi mi na myśl ten cytat: "Amatorzy martwią się o sprzęt, profesjonaliści martwią się o pieniądze, Mistrzowie martwią się o światło" :-)
Nie utwierdzajcie kolegi w przeświadczeniu, że do zrobienia ładnych, poprawnych zdjęć potrzeba jakichś cudownych obiektywów, a bezwzględnie konieczne są do tego mityczne stałki. Sprzęt, jaki ma, jest wystarczający, brak tylko lampy, trochę więcej wiedzy, jak to wszystko razem dobrze wykorzystać i doświadczenia w boju.
Kolego xMPx, zobacz, jakie zdjęcia można zrobić zestawem prawie taki, jak Twój (D40x + 18-55): http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=118134
tak naprawdę na slubie szerokośc się przyda przy kilku strzałach ogólnych kościoła. Reszte mozna spokojnie obstrzelic 35mm podchodząc w razie potrzeby bliżej lub dalej. Przysłona 1.8 da mu pewnośc że w razie mega ciemnego kościoła jakos wybrnie z opresji. Wiadomo, ze cięzko jednym czy bdwioma szkłami pogonić cały slub ale jak nie ma co sie lubi to się lubi co się ma :)
---------
a jak się ma do fotografii slubnej ten link? Jak piernik do wiatraka zasadniczo :D :D
Sa filmiki gdzie koles trzaska sesje glamour ajfonem. Oznacza to, ze z ajfonem można uprawiać fotografię slubna ?
a jak się ma do fotografii slubnej ten link? Jak piernik do wiatraka zasadniczo :D :D
Sa filmiki gdzie koles trzaska sesje glamour ajfonem. Oznacza to, ze z ajfonem można uprawiać fotografię slubna ?
Stock, przeczytaj proszę na spokojnie moją odpowiedź w tym wątku:
http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1621628&postcount=68
Oczywiście, ze czytałem. Uważasz, ze odniósłbym się do Twoich słów nie przeczytawszy ich uprzednio? próbuje jedynie uświadomoc jedna rzecz. Zdecydowanie lepiej i prościej jest błysnąc do jasnego szkła gdy brakuje Ci naprawde subtelnego błysku, niz łaczyć pracę lampy z ciemnym obiektywem gdzie to trzeba bedzie naprawdę umiejętnie błysnąc by wyglądało to dobrze i sensownie. Bo o ciagnięciu ISO w nieskończonośc nie ma mowy z ta matryca. Dlatego trzeba tak kombinowac by wyszarpac max zastanego (jasne szkło) i ewentualne braki uzupełnić błyskiem z lampy :)
STock, przypomnę tutaj jeszcze raz słowa kolegi, który rozpoczął ten wątek:
Niestety posiadam tylko taki zestaw, jaki widoczny jest w podpisie. Chciałbym Was prosić o radę, jaki obiektyw mógłbym kupić, aby nie zepsuć tych zdjęć i żeby wszystko ładnie wyszło?
Spójrz jeszcze na tytuł wątku: "Szkiełko weselne" do D60
I uważasz, ze kolega zadający takie pytania i szukający "szkiełka weselnego, żeby wszystko ładnie wyszło" będzie umiał wykorzystać na ślubie stałoogniskowy obiektyw ze światłem 1.8, natomiast zupełnie nie przyda mu się N18-55 i dodatkowa lampa?
arturkrz
07-12-2009, 12:20
N18-55 można zmienić jedynie na N18-70, który jest świetny i tani. Przy braku doświadczenia nie polecam "stałek" i jasnych zoomów. Wiem, że jest trochę czasu na nauczenie się kontrolowania głębi ostrości ale lepiej w tym czasie uczyć się obsługi lampy, która jest niezbędna.
Ujęć nie da się powtórzyć, więc polecam pójść na kilka ślubów w tym kościele i "podejrzeć" jak ustawia się "doświadczony" fotograf.
Kolega kupi 35/1.8 i będzie oczekiwał, że z tym obiektywem zrobi cudne zdjecia. Ustawi przesłonę na 1.8 (jesli ustawi, być może korzysta z trybu zielonego), niedokładnie skadruje i będzie miał cudnie nieostre zdjęcia.
Przypominam - kolega nie ma doświadczenia, i pyta o możliwość amatorskiego strzelenia fotek na ślubie znajomym.
Nie utwierdzajcie kolegi w przekonaniu, że istnieją jakieś specjalne, profesjonalne "szkiełka weselne", bez których nie zrobi dobrych zdjęć. Przy jego umiejętnościach 18-55 z lampą jest wystarczająco dobry do TEGO KONKRETNEGO ZADANIA
N18-55 można zmienić jedynie na N18-70, który jest świetny i tani. Przy braku doświadczenia nie polecam "stałek" i jasnych zoomów. Wiem, że jest trochę czasu na nauczenie się kontrolowania głębi ostrości ale lepiej w tym czasie uczyć się obsługi lampy, która jest niezbędna.
Ujęć nie da się powtórzyć, więc polecam pójść na kilka ślubów w tym kościele i "podejrzeć" jak ustawia się "doświadczony" fotograf.
Jeszcze nie słyszałem,aby do ślubu polecać ciemne,zamiast jasne szkła :)
robsonzbydzi
07-12-2009, 12:39
Jeszcze nie słyszałem,aby do ślubu polecać ciemne,zamiast jasne szkła :)
ale w kościele wystarczy mu zazwyczaj f 4 - f 4,5 i czas 1/30 - 1/60 przy iso 640-800 więc szkło 3,4-4,5 nie jest takim głupim pomysłem
Jeszcze nie słyszałem,aby do ślubu polecać ciemne,zamiast jasne szkła :)
Następny o jasnych obiektywach....
Pytanie zadał amator i potrzebuje rad do wykorzystania na 1 ślub, ma ograniczony budżet na dodatkowe zakupy i raczej małe doświadczenie. Kogoś świeżo po kursie prawa jazdy posadzicie od razu w Porsche? Wiecie, co się zdarzy na najbliższym zakręcie?
-----------
Jeszcze dopiszę - kolego J51 przeczytałeś uważnie ten fragment wypowiedzi, który komentujesz i się z niego śmiejesz (i który zacytowałeś), czy tak piszesz aby pisać? Kolega arturkrz dwa słowa dalej wyjaśnił: "Przy braku doświadczenia nie polecam "stałek" i jasnych zoomów". Więc po co te uśmieszki, że polecamy ciemne szkła.
ale w kościele wystarczy mu zazwyczaj f 4 - f 4,5 i czas 1/30 - 1/60 przy iso 640-800 więc szkło 3,4-4,5 nie jest takim głupim pomysłem
Taak,tylko że pierwszy plan będzie widoczny,zaś drugi to już ciemno jak w studni.
no bo polecacie ciemne szkła. Zdecydowanie lepiej miec 35mm i lampę. Wyjdzie to o niebo lepiej niż z kitem. O plastyce o GO już nawet nie wspominam :)
Taak,tylko że pierwszy plan będzie widoczny,zaś drugi to już ciemno jak w studni.
J51, co do zasady oczywiście masz rację, ale tutaj staramy się doradzić koledze, który nie ma doświadczenia i chce zrobić 1! ślub znajomym. I ma mało pieniędzy na dodatkowy sprzęt. Stąd rada - niech kupi lampę i nauczy się z nią pracować, resztę sprzętu niech zostawi (bo ma ograniczony budżet na zakupy!).
arturkrz
07-12-2009, 13:04
Mając 1500PLN na zmiany sprzętu trudno kupiś lampę (niezbędną) i jasny obiektyw.
Ze sprzedaży N18-55 dostanie max. 150PLN.
Lampa ok. 950PLN (SB600+dyfuzor+ładowarka_akumulatory),
zostaje ok. 500PLN,
jeśli kolega sprzeda N18-55 to i tak nie kupi zooma o świetla 2.8
Najlepszy w tym zakresie (cena i ogniskowa) Tamron 17-50 z silnikiem kosztuje ok. 1600PLN
Po zakupie lampy można myśleć czy wydać pozostałą kasę na obiektyw np. N35 1.8 czy zbierać na w/w Tamrona :-)
N18-70 jest ostrzejszy niż N18-55 i w kościele pozwoli na lepsze kadrowanie bez konieczności wchodzenia między księdza i młodych ;-)
no bo polecacie ciemne szkła. Zdecydowanie lepiej miec 35mm i lampę. Wyjdzie to o niebo lepiej niż z kitem. O plastyce o GO już nawet nie wspominam :)
Stock, proszę Cię, doradzamy amatorowi temat obfocenia 1 ślubu... Wiesz, jak mała jest GO przy przesłonie 1.8. Amator może sobie tym zrobić, ale krzywdę, a nie pierwszy w swoim życiu ślub.
--------------------
Że nie wspomnę o doradzanum tu przez niektórych 50/1.8 bez silnika, czyli ciasno i z D60 bez napędu AF. Tak, prawdziwy zestaw ślubny dla amatora.
Photoartbox
07-12-2009, 13:07
Stock, proszę Cię, doradzamy amatorowi temat obfocenia 1 ślubu... Wiesz, jak mała jest GO przy przesłonie 1.8. Amator może sobie tym zrobić, ale krzywdę, a nie pierwszy w swoim życiu ślub.
Zaczynam sie bac moich szkiel;) Dobrze, ze slubow nie robie...
Następny o jasnych obiektywach....
Pytanie zadał amator i potrzebuje rad do wykorzystania na 1 ślub, ma ograniczony budżet na dodatkowe zakupy i raczej małe doświadczenie. Kogoś świeżo po kursie prawa jazdy posadzicie od razu w Porsche? Wiecie, co się zdarzy na najbliższym zakręcie?
-----------
Jeszcze dopiszę - kolego J51 przeczytałeś uważnie ten fragment wypowiedzi, który komentujesz i się z niego śmiejesz (i który zacytowałeś), czy tak piszesz aby pisać? Kolega arturkrz dwa słowa dalej wyjaśnił: "Przy braku doświadczenia nie polecam "stałek" i jasnych zoomów". Więc po co te uśmieszki, że polecamy ciemne szkła.
Kolego,nie przeżywaj tego tak bardzo,a jaka jest różnica czy ma doświadczenie czy nie,do ślubu jest potrzebne zawsze jasne szkło, a jeśli się nie ma doświadczenia to lepiej się za to nie zabierać,bo można uroczystość zepsuć.Robiłeś kiedyś ślub ciemnym szkłem ?
Jasne szkło ok, ale nie stałka... zwłaszcza, jak ktoś nie ma doświadczenia. Sigma 17-70 / Nikkor 18-70 + Nissin Di622 / SB-600 zależnie od budżetu. Nic lepszego przy tym doświadczeniu (a raczej jego braku) i w tych pieniądzach nie wymyśli...
Aha - kita ma VR, więc spokojnie weźmie za niego ~300
Wiesz, jak mała jest GO przy przesłonie 1.8. Amator może sobie tym zrobić, ale krzywdę, a nie pierwszy w swoim życiu ślub.
Teraz to demonizujesz. GO zalezy przeciez tez od odleglosci przedmiotowej wiec nie da sie odpowiedziec na Twoje pytanie :) A nie sadze zeby xMPx podchodzil na pol metra do pary mlodej w kosciele, zeby stworzyc potencjalne zagrozenie papierowa GO.
Problem uzywania stalek tkwi glownie w umiejetnosci kadrowania przy uzyciu jednej ogniskowej i w ew. zonglowaniu szklami w zaleznosci od sytuacji. Tu trzeba doswiadczenia.
arturkrz
07-12-2009, 13:23
Autor wątku ma czas na naukę i może nauczy się obsługi N35 1.8, ale czy przy ograniczeniach finansowych uda mu się skompletować sprzęt na jeden (1!) ślub?
Tak jak pisałem wczesniej: za 1500PLN trudno kupić lampę i jasnego zooma. Może uda się kupić Metza i N35 1.8 i to będzie idealny zestaw. Za te pieniądze nic lepszego (moim zdaniem) nie kupi (do D60).
Czy uda mu się sprawnie zmienić zooma na stałkę? Musi wiedzieć kiedy może to zrobić nie tracić ważnych ujęć (przysięga, obrączki itd.)
To jest właśnie doświadczenie, którego (jak sam napisał) brakuje mu. Dlatego sugerowałem N18-70 3.5-4.5 (używany) i SB600.
jaka jest różnica czy ma doświadczenie czy nie,do ślubu jest potrzebne zawsze jasne szkło, a jeśli się nie ma doświadczenia to lepiej się za to nie zabierać,bo można uroczystość zepsuć
W tym wątku nie dyskutujemy nad tym, jakimi obiektywami zrobić najlepsze fotki ślubne i czy powinno się robić zdjecia ślubne nie mając doświadczenia.
Założyciel wątku jasno przedstawił problem w pierwszym poście,a Wy mu radzicie, że tylko jasne obiektywy są odpowiedzią, a jak nie umie robić jasnymi, to lepiej niech się do tego nie zabiera.
Bardzo pomocna rada w jego sytuacji.
Witam,
osobiście poleciłbym Ci inne rozwiązanie, za 1500zł super obiektywu raczej nie kupisz, dlatego polecam Ci zakup dobrej lampy błyskowej - SB-900, która zostanie Ci na lata i w momencie poznania jej możliwości zapomnisz o lampie wbudowanej.
Jak koledzy już pisali naucz się ją dobrze wykorzystywać i jeżeli opanujesz robienie zdjęć przy urzyciu lampy to i na 18-55 z vr dasz radę na ślubie.
Mogę Ci jeszcze doradzić 3 rzeczy:
1. Zanim polecisz na ślub z aparatem, idź dzień wcześniej do kościoła mniej więcej o tej porze co ma być ślub i zrób kilka fotek. W domu zobaczysz efekt swojej pracy i będziesz wiedział co poprawić w ustawieniach... pozwoli Ci to uniknąć rozczarowania na uroczystości lub też nie będziesz tracił czasu na szukanie dobrych ustawień aparatu/lampy.
2. Na uroczystości rób zdjęcia w RAWach, ewentualny zły dobór WB będziesz mógł skorygować na komputerze, co może uratować Ci nie jedno ujęcie.
3. Staraj się nie używać większej czułości jak 400 ISO ze względu na szumy. Pamiętaj, że ziarno wychodzi szczególnie w ciemnych miejscach.
Mniej więcej to tyle co przychodzi mi do głowy, osobiście nie jestem zwolennikiem kupowania używanego sprzętu, a poza tym uważam, że tanie mięso psy jedzą, dlatego też lepiej kupić coś raz a pożądnie i nie iść na kompromis... Jeżeli kupisz coś badziewnego to pamiętaj że będziesz się musiał z tym męczyć. Paradoksalnie jest tak, że ludzi z mniejszym portwelem nie stać na tanie rzeczy. Jak kupisz np. słabą lampę błyskową, a rozwijasz się fotograficznie i powiększasz zaplecze sprzętowe, to za jakiś czas przestanie Ci ta lampa wystarczać i będziesz musiał kupić drugą lampę wydając ponownie kasę. Wniosek: Kupić coś raz, a dobrze.
Czy tu chodzi o Bojanowo k. Leszna/Gostynia? Ja nie mam tak daleko, jestem do wynajęcia, cyknę za Ciebie tą ceremonie, a kasę którą masz na zakupy się podzielimy... przy okazji zrobi się jakieś 0,5 weselnej...:)
robsonzbydzi
07-12-2009, 13:34
dyskusja robi się jałowa,
po pierwsze oczywiście jasne szkła są lepsze do ślubu, ale nie demonizujmy, napisałem wcześniej że f4 wystarczy i wystarczy, tło wcale nie będzie czarne, mam wrażenie że większość osób tu piszących niegdy w życiu nie fotografowało w kościele. po drugie facet napisał o ograniczonych środkach i o tym że robi to tylko jako przysługę. Skoro Para młoda przyoszczędziła na fotografie to nie będą mieli też myślę pretensji jak otrzymają zdjęcie DOLUMENTALNE a nie artystyczne. Przecież on nawet najlepszym sprzętem nie zrobi zdjęć pokroju A. Trzionki czy K. Ciesielskiej. Do tego potrzebowałby doświadczenia.
Powtórzę szkiełko 18-70 3,5- 4,5 wystarczy mu do zrobienia ślubu, do tego średnia lampka typu sb600 i wystarczy.
Teraz to demonizujesz. GO zalezy przeciez tez od odleglosci przedmiotowej wiec nie da sie odpowiedziec na Twoje pytanie :)
Oczywiście uprościłem problem do GO, nie chce mi się przytaczać w każdym poście po raz kolejny tych samych argumentów (m.in. problemu żonglowania obiektywami), które już zamieściłem w tym wątku, a których koledzy komentujący chyba nie czytają, tylko od razu, widząc temat "ślub", piszą jak mantrę - jasne szkła, jasne szkła, jasne szkła...
arturkrz
07-12-2009, 13:37
A co na to autor wątku?
Może poszedł grać w totka? I w ten sposób rozwiąże wszystkie swoje problemy ;-)
Witam,
osobiście poleciłbym Ci inne rozwiązanie, za 1500zł super obiektywu raczej nie kupisz, dlatego polecam Ci zakup dobrej lampy błyskowej - SB-900, która zostanie Ci na lata i w momencie poznania jej możliwości zapomnisz o lampie wbudowanej.
Jak koledzy już pisali naucz się ją dobrze wykorzystywać i jeżeli opanujesz robienie zdjęć przy urzyciu lampy to i na 18-55 z vr dasz radę na ślubie.
Jak nie bedzie miał nic jaśniejszego od KITa to go nawet lampa o liczbie przewodniej 100 nie uratuje.
Założyciel wątku jasno przedstawił problem w pierwszym poście,a Wy mu radzicie, że tylko jasne obiektywy są odpowiedzią, a jak nie umie robić jasnymi, to lepiej niech się do tego nie zabiera.
Bardzo pomocna rada w jego sytuacji.
Jasnymi nie bedzie umial, a ciemnymi juz tak? Coz to za niedorzecznosc. Co za roznica dla niego czy bedzie robil swoim KITem na f4 czy Tamronem na f2.8? Zaraz krzykniesz GO, no dobra moze i ciocia Zosia w drugiej lawce bedzie poza GO, ale przynajmniej nie bedzie musial walic lampa na maxa i nie powstana ostre cienie, przyjarani PM z czarna dziura w tle, a w efekcie totalnie splaszczony obrazek. Kosciolow z bialym niskim sufitem/scianami jest jak na lekarstwo, do tego autor sam napisal, ze kosciol jest stary... wiec zakladam, ze odbijac raczej nie bedzie od czego.
Jak nie bedzie miał nic jaśniejszego od KITa to go nawet lampa o liczbie przewodniej 100 nie uratuje.
ten kit zaczyna się od f3,5 i ma vr więc jeżeli nie ma zaawansowanej delirki to przy czasie 1/30 jest w stanie zrobić ostre zdjęcie z ręki... ewentualnie może kupić monopod i/lub robić zdjęcia seriami wtedy napewno któreś wyjdzie ostre...
Jasnymi nie bedzie umial, a ciemnymi juz tak? Coz to za niedorzecznosc. Co za roznica dla niego czy bedzie robil swoim KITem na f4 czy Tamronem na f2.8?
Jako problematyczne w tym przypadku uznałem polecanie amatorowi stałki i światła 1.8, a nie Tamrona 17-50/2.8, który jest b. dobry, ale może się nie łapać ze względu na budżet (1500 na całość).
Jako nadrzędne dla amatora do zrobienia 1 ślubu znajomym uznałem zakup lampy i nabycie doświadczenia w pracy z nią a nie szukanie "szkiełka ślubnego, którym zrobi ładne zdjecia", bo to mu w niczym nie pomoże.
Dodatkowo ta wiedza i lampa przyda mu się w nie tylko na tym ślubie.
Reszta dyskusji to niepotrzebne bicie piany odnośnie jasnych/ciemnych szkieł na ślubach.
Tomek Konopka
07-12-2009, 14:25
ten kit zaczyna się od f3,5 i ma vr więc jeżeli nie ma zaawansowanej delirki to przy czasie 1/30 jest w stanie zrobić ostre zdjęcie z ręki... ewentualnie może kupić monopod i/lub robić zdjęcia seriami wtedy napewno któreś wyjdzie ostre...
widzę to 1/30 w czasie np wymiany obrączek i w dodatku latania z monopodem :mrgreen:
Jako problematyczne w tym przypadku uznałem polecanie amatorowi stałki i światła 1.8, a nie Tamrona 17-50/2.8, który jest b. dobry, ale może się nie łapać ze względu na budżet (1500 na całość).
To trzeba bylo sprecyzowac, ze chodzi o szkla staloogniskowe, a nie jak napisales "jasne obiektywy" :) Co do swiatla to dalej sie nie zgadzam bo zachowanie stosownej odleglosci od fotografowanej PM spowoduje, ze problem kilkucentymetrowej GO zniknie.
Co do stalek zgoda, tez uwazam, ze nie sa najlepszym wyborem dla osoby poczatkujacej, ale ze wzgledu na trudnosc kadrowania i zonglowania obiektywami. Swiatlo nie ma nic do tego. Zreszta jak bedzie chcial wieksza GO to sobie przymknie. Przecez nikt nie bedzie go zmuszal do stosowania tylko i wylacznie najwiekszej dziury.
A Tamiego i blyskograta mozna kupic przeciez uzywanego, nie trzeba wydawac calej kasy na sam obiektyw.
Jako nadrzędne dla amatora do zrobienia 1 ślubu znajomym uznałem zakup lampy i nabycie doświadczenia w pracy z nią a nie szukanie "szkiełka ślubnego, którym zrobi ładne zdjecia", bo to mu w niczym nie pomoże.
Dodatkowo ta wiedza i lampa przyda mu się w nie tylko na tym ślubie.
Co do cwieczenia i przydatnosci lampy w przyczlosci — zgoda, ale... jasny, standardowy zoomik nie przyda sie pozniej, na przyszlosc? Pewnie, ze sie przyda :)
Sama lampka moze (nie chce pisac na pewno...) nie wystarczyc. Tu trzeba lapac jak najwiecej zastanego, albo byc mistrzem strobbingu. A latwiejsze jest chyba to pierwsze, nie? Dlatego im jasniej tym lepiej.
Stock, proszę Cię, doradzamy amatorowi temat obfocenia 1 ślubu... Wiesz, jak mała jest GO przy przesłonie 1.8. Amator może sobie tym zrobić, ale krzywdę, a nie pierwszy w swoim życiu ślub.
--------------------
Że nie wspomnę o doradzanum tu przez niektórych 50/1.8 bez silnika, czyli ciasno i z D60 bez napędu AF. Tak, prawdziwy zestaw ślubny dla amatora.
wiem jaka jest mała bo robie sluby na 1.4 :) Niemniej, ja nie o tym. Na DX przy 35/1.8 na maxymalnej dziurze da się spokojnie pracowac. To nie 85/1.4 bys miał papierowa głębię ostrości. Przymukasz taką 35mm do f2.2 i lecisz z koksem. Wszystko idzie łądnie i pieknie, ostro jest, zastane złapane - martwić sie jedynie o kadry i emocje :)
Panowie, osobiście zgadzam się z każdym Waszym słowem :D
Ale może niech w końcu autor wątku się wypowie, czy pomogły mu nasze rady, bo w końcu temu miała słuzyć ta dyskusja :D
Ale może niech w końcu autor wątku się wypowie, czy pomogły mu nasze rady, bo w końcu temu miała słuzyć ta dyskusja :D
I moja propozycja...:P
Mysle, ze autor watku jeszcze nie przebrnal przez ta cala pisanine.
A ja rowniez polece SB-600, nie potrzeba nic wiecej ponad to, co oferuje ta lampa. A do tego 35/1.8, skoro kosciol ma byc ciemny, moze nawet uda sie bez lampy w takiej sytuacji. Na weselu 18-55 i lampa, a w plenerze duzo, duzo inwencji :D I bedzie dobrze, pod warunkiem, ze nie przespisz czasu na nauke.
I na koniec chcialem jeszcze wytrzec podloge argumentami a'la "amator stalki nie uciagnie" albo "kolega nie poradzi sobie z f/1.8". Co to sa za bzdury? A ile osb uczylo sie na Zenitach czy Practikach z zapietym Heliosem/Pentaconem? Myslicie, ze teraz nie da rady, ze teraz juz tylko zoom?
Powiem Wam, Panowie, ze madre uzywanie zooma i swiadome blyskanie lampa, to znacznie trudniejsza sprawa niz obczajenie stalki i trybu A w aparacie. Wiec nie robcie z kolegi idioty, bo faktycznie bedac amatorem, jeszcze nie daj Bog uwierzy w te dyrdymały, które tu wypisujecie... Poza tym nie zapominajmy, ze kolega ma ponad pol roku na nauke.
jackrabbit
07-12-2009, 15:25
a mam takie durne byc moze pytanie
czy w kazdym kosciele mozna blyskac?
Tomek Konopka
07-12-2009, 15:32
a mam takie durne byc moze pytanie
czy w kazdym kosciele mozna blyskac?
nie
arturkrz
07-12-2009, 15:38
Z tego co pamiętam to w Katedrze w Płocku nie mozna błyskać.
W wielu zabytowach kościołach tylko zastane...
t.kasyna
07-12-2009, 16:01
W styczniu tego roku wybrałem się na pierwszy ślub (kolegi) mając d40 + kit 18-55 + sigmę 30 1.4 zdjęcia tutaj: http://nikon.org.pl/showthread.php?t=83848
arturkrz
07-12-2009, 16:13
W styczniu tego roku wybrałem się na pierwszy ślub (kolegi) mając d40 + kit 18-55 + sigmę 30 1.4 zdjęcia tutaj: http://nikon.org.pl/showthread.php?t=83848
i SB-900
:-)
t.kasyna
07-12-2009, 16:42
Sabinka w kościele nie była używana ze względu na to, że nie potrafiłem jej ustawić odpowiednio. Ustawiłem więc body w manualu F/1.4-2.0 i migawkę na 1/30.
To był styczeń, a w lipcu ma chłopak więcej zastanego.
I na koniec chcialem jeszcze wytrzec podloge argumentami a'la "amator stalki nie uciagnie" [...] Co to sa za bzdury? [...] Myslicie, ze teraz nie da rady, ze teraz juz tylko zoom?
To nie sa zadne bzdury. Nie wmowisz mi, ze kadrowanie zoomem nie jest latwiejsze ani, ze osoba poczatkujaca poradzi sobie jedna stalka z tak trudnym i stresujacym tematem jakim jest fotografia slubna. Tu trzeba doswiadczenia. Wiedziec w ktorym momencie gdzie sie ustawic, jak sie ustawic. Juz sobie wyobrazam jak kolega xMPx biega po kosciele bo chcial akurat zrobic szersze ujecie, a tu nagle trzeba jakies zblizenie trzasnac. Zoom nozny niesie za soba takze inne minusy, np. wnerwianie ksiedza (modlic sie zeby tylko byl cierpliwy) bo takie lazenie po kosciele nie jest mile widziane... a wyjscia nie ma bo mamy do dyspozycji tylko jedna ogniskowa. No chyba, ze wszystkie zdjecia maja byc takie same.
Co innego isc jako drugi fotograf i bez wiekszego stresu skupic sie na kadrach, eksperymentowaniu itd., bez stresu, ze przegapimy jakis wazny moment.
A ile osb uczylo sie na Zenitach czy Practikach z zapietym Heliosem/Pentaconem?
Argument kompletnie nie trafiony. Po pierwsze sam piszesz — uczylo sie — nie robilo slubniakow, a po drugie w czasach analoga, nikt bez wiekszego pojecia o fotografii i doswiadczenia nie bral sie za temat slubow. Tak na marginesie... przez to fotografia slubna miala sie bardzo dobrze, nie tak jak obecnie.
Powiem że mnie takie porady by nie przekonały ;)
Nie mogę napisać, że na bank taki Tamron i Metz rozwiąże sprawę bo nie znam człowieka i nie wiem co potrafi.. Moim zdaniem to chyba najlepszy zestaw, który i tak już nie mieści się w "ramach" finansowych podanych przez autora.
mariush777
07-12-2009, 20:01
JAko komentarz przychodzi mi na myśl ten cytat: "Amatorzy martwią się o sprzęt, profesjonaliści martwią się o pieniądze, Mistrzowie martwią się o światło" :-)
Nie utwierdzajcie kolegi w przeświadczeniu, że do zrobienia ładnych, poprawnych zdjęć potrzeba jakichś cudownych obiektywów, a bezwzględnie konieczne są do tego mityczne stałki. Sprzęt, jaki ma, jest wystarczający, brak tylko lampy, trochę więcej wiedzy, jak to wszystko razem dobrze wykorzystać i doświadczenia w boju.
Wiem, że jest trochę czasu na nauczenie się kontrolowania głębi ostrości ale lepiej w tym czasie uczyć się obsługi lampy, która jest niezbędna.
Ujęć nie da się powtórzyć, więc polecam pójść na kilka ślubów w tym kościele i "podejrzeć" jak ustawia się "doświadczony" fotograf.
Ja myślę podobnie jak koledzy których pozwoliłem sobie zacytować .
Gdybym to ja stanął przed takim zagadnieniem to zainwestowałbym najpierw w lampę,resztę chyba jednak ulokowałbym w 35mm moze nie z myślą o tym slubie ale zawsze moze przyjśc ochota kogoś z portretować .
A i o dodatkowej baterii bym pomyślał bo kto wie kiedy ta padnie w aparacie :)
A tak serio to przeprosił bym znajomą że chyba odpuszczę sobie główne fotografowanie jej ślubu,jak dla mnie to zbyt duża odpowiedzialność nawet jak teraz mówi że spoko,to tych chwil nie da już sie cofnać.Kolego zaproponuj jej ze będziesz na jej ślubie drugim fotografem,efekt twojej walki to będzie dla niej Twój prezent.Masz kawał czasu zeby sie przygotować,jest tu na naszym forum masa cudownych ślubniaków z których mozesz czerpać inspiracje,masa pomysłów .Mozesz jej i jej przyszłemu żonkosiowi zaproponować wspólny plener( a tu i kitem obskoczysz)nawet na spokojnie po weselichu.Nawet mozecie go przetrenować po cywilu przed ślubem tak dla wprawy.Mozesz w końcu obskoczyć przygotowania,drogę do i z kościoła to masa okazji do zrobienia zdjęć.
Dowiedz sie ,jak ksiadz zapatruje sie na fotografowanie w jego kościele,czy mozna ,czy nie trzeba zezwolenia (gdzieś czytałem o tym ,ze w niektórych kościołach jest wymagane).Pewnie bedzie tam nie jeden ślub ,więc moze spróbuj sie dogadać z młodymi ,ze w zamian za zdjecia będziesz mógł potrenować podczas ich ceremonii a i popodglądasz moze jakiegos fachowca w akcji:)
Czytaj dużo (na tym forum) i rób zdjęcia.
Od #52 postu kolegi nie widać ,moze sie wystraszył tych wszystkich podpowiedzi :)
Spokojnie. Musiałem wszystko przetrawić, co napisaliście ;) Tak więc rozmawiałem z koleżanką i zaproponowałem jej, że mogę być jako drugi fotograf, gdyż to zbyt duża odpowiedzialność jak na moje umiejętności i dostępny sprzęt. Zgodziła się, więc nie ma chyba problemu ;) Co do Waszych porad, to jak na razie chyba zaopatrzę się w Nikkor'a 50 1.8 lub 35 1.8 oraz NISSIN'a Di622 ;) Przyda się także w przyszłości...
Tak więc rozmawiałem z koleżanką i zaproponowałem jej, że mogę być jako drugi fotograf, gdyż to zbyt duża odpowiedzialność jak na moje umiejętności i dostępny sprzęt.
I super! Teraz bedziesz sobie mogl na luzie, bez zadnego stresu cykac zdjecia.
Dziękuję wszystkim za pomocne wypowiedzi ;) Rozumiem, że jeśli chodzi o szkiełka i lampę - to dobrze wybrałem ?
jackrabbit
08-12-2009, 00:12
Dziękuję wszystkim za pomocne wypowiedzi ;) Rozumiem, że jeśli chodzi o szkiełka i lampę - to dobrze wybrałem ?
z 50 nie bedziesz mial AF
a z 35 ?
Będziesz miał, i to dobry. :)
:) w takim razie wydam te moje nieszczęsne 1500 zł na 35-tkę i Nissinka ;)
A co do tej obiecanej kawy to ekonet zapraszam :)
będzie troszkę Ci brakować zooma ale 35ka to świetne szkło za dobrą kasę - co do nissina, bardzo dobry stosunek cena/jakość. Jak dobrze poszukasz to parę złotych Ci zostanie.
powodzenia!!
A co do tej obiecanej kawy to ekonet zapraszam :)
Dziękuję, przypomnę się przy okazji; przyślij mi kanałem prywatnym Twój nr telefonu.
:)
To nie sa zadne bzdury. Nie wmowisz mi, ze kadrowanie zoomem nie jest latwiejsze ani, ze osoba poczatkujaca poradzi sobie jedna stalka z tak trudnym i stresujacym tematem jakim jest fotografia slubna. Tu trzeba doswiadczenia. Wiedziec w ktorym momencie gdzie sie ustawic, jak sie ustawic. Juz sobie wyobrazam jak kolega xMPx biega po kosciele bo chcial akurat zrobic szersze ujecie, a tu nagle trzeba jakies zblizenie trzasnac.
Ja uwazam, ze stalka na pewien sposob jest latwiejsza - masz tylko 1 ogniskowa, a zoom to w zasadzie kilka stalek w jednym obiektywie z pierscieniem. Zwlaszcza zoom standardowy, gdzie roznica obrazowania pomiedzy szerokim katem a krotkim tele jest znaczna, w przeciwienstwie do np. telezoomow. Moim zdaniem ciezej sie nauczyc poprawnego uzywania zooma, czyli ustawiania na nim odpowiedniej ogniskowej dla odpowiedniego kadru. A pol roku na "obcykanie" stalki(czyli np. jak daleko stanac, zeby objac cala postac) to wystarczajaco duzo czasu zwlaszcza, ze mowimy o standardzie, a nie jakims egzotyku.
Argument kompletnie nie trafiony. Po pierwsze sam piszesz — uczylo sie — nie robilo slubniakow, a po drugie w czasach analoga, nikt bez wiekszego pojecia o fotografii i doswiadczenia nie bral sie za temat slubow. Tak na marginesie... przez to fotografia slubna miala sie bardzo dobrze, nie tak jak obecnie.
Tak, tylko kolega odpowiedzialnie zadal pytanie na pol roku przed impreza. A "zdolnosci dydaktyczne" stalki sa na tyle duze, ze moim zdaniem ciagle jest ona dobrym wyborem. Pomijajac to, ze mala GO wyglada na tyle ladnie, ze czesto skutecznie maskuje warsztatowe braki. Z doswiadczenia wiem, ze stalka bardzo szybko uczy myslenia nad kadrami, przez co zdjec bedzie zapewne mniej, za to beda lepsze, a to chyba dobry kierunek...
Inna sprawa jest to, co napisales w ostatnim zdaniu... Sama prawda.
Na koniec powiem tylko, ze naprawde cieszy mnie podejscie kolegi - nie kazdy zdobylby sie na taka szczerosc przed zleceniodawca i przed samym soba.
Pozdrawiam
PS. Ciagle polecam 35 - reczne ostrzenie 50/1.8 na D60 nie jest najlepszym pomyslem, a i ogniskowa bardziej uniwersalna.
Ja uwazam, ze stalka na pewien sposob jest latwiejsza - masz tylko 1 ogniskowa, a zoom to w zasadzie kilka stalek w jednym obiektywie z pierscieniem. Zwlaszcza zoom standardowy, gdzie roznica obrazowania pomiedzy szerokim katem a krotkim tele jest znaczna, w przeciwienstwie do np. telezoomow.
A moim zdaniem przez to wlasnie, ze zoom to jakby zbior stalek jest jednak latwiej, wygodniej. Bo zawsze w razie gdyby jakas akcja wymagala wiekszej ogniskowej (a takich w kosciele jest sporo) mozna sobie "zzomowac", w przypadku stalki zostaje tylko podejscie/podbiegniecie co na poczatku moze byc trudne (nie wiem czy to slowo tu pasuje :)). Do tego z 35mm nijak portertu (w sensie glowa, ew. kadr od polowy tulowia) i sensownego zblizenia sie nie zrobi — pojawiaja sie przerysowania perspektywy przy malej odleglosci przedmiotowej.
Tak, tylko kolega odpowiedzialnie zadal pytanie na pol roku przed impreza. [...] Pomijajac to, ze mala GO wyglada na tyle ladnie, ze czesto skutecznie maskuje warsztatowe braki. Z doswiadczenia wiem, ze stalka bardzo szybko uczy myslenia nad kadrami, przez co zdjec bedzie zapewne mniej, za to beda lepsze, a to chyba dobry kierunek...
Racja. Podpisuje sie pod tym :)
PS. Ciagle polecam 35 - reczne ostrzenie 50/1.8 na D60 nie jest najlepszym pomyslem, a i ogniskowa bardziej uniwersalna.
W obecnej sytuacji... czyli praca kolegi xMPx jako drugiego fotografa powoduje, ze rowniez polecam 35/1.8. Zakup 50/1.8 do body bez AF mija sie z celem.
Jeżeli autor ma ochotę na stałkę 50mm z autofokusem, może śmiało kupić ponieważ nikon oferuje wersje z AF-S i światłem 1,4 choć wtedy na lampę już nie wystarczy:(
Co do szkiełka - to już jestem zdecydowany na 35 1.8. Zastanawiam się jeszcze nad dwoma rzeczami, a mianowicie: Czy SB-600 czy NISSIN Di622 oraz myślę o zakupie Sigmy 70-300. Co sądzicie o tym szkle do D60?
Zastanawiam się jeszcze nad dwoma rzeczami, a mianowicie: Czy SB-600 czy NISSIN Di622
Jak masz mozliwosc zakupu Sabiny to nawet sie nie zastanawiaj.
[...] myślę o zakupie Sigmy 70-300. Co sądzicie o tym szkle do D60?
Powiem Ci, ze jak zobaczysz obrazki z 35/1.8 (glownie plastyka i ostrosc) to obawiam sie, ze to co wyprodukuje Sigma moze Cie lekko zalamac :) Jest to budzetowe tele dla ludzi ktorzy konieczne potrzebuja 300mm.
Lepiej mieć lampę systemową,Sigmy 70-300 nie znam,więc się nie wypowiem.
nonameuser1
08-12-2009, 12:57
Jesli kupisz 35 i bedziesz w stanie docenic jakosc zdjec z niego to tą sigme omijaj z daleka ;) Jest przyzwoita ale w zestawieniu z 35 nie pokochasz jej ;) Lepiej zaopatrz sie w jakis zoom o nieco mniejszym zakresie ogniskowych (lub jeszcze lepiej stalke) ale o podobnej jakosci optycznej co 35.
Za bardzo się nie znam, na lampach i zasadach ich działania ;/
To zależy, do czego taki obiektyw (70-300) ma być wykorzystywany i czego się po nim spodziewasz. W kontekście ślubu i wesela to może być mało przydatny.
Jeśli pożądasz wiedzy i praktyki, to zapisz się do grupy GKJ, śledź wydarzenia i przyjeżdżaj, daleko nie masz. Oświecimy Cię. :)
Jak masz mozliwosc zakupu Sabiny to nawet sie nie zastanawiaj.
A właśnie, że się zastanów... Nad Metz'em 48 AF-1. Co do 35 dobry wybór, zawsze co najmniej jedno jasne szkiełko trzeba w torbie mieć. Co do Sigmy, jeśli nie jest Ci ona konieczna, to odpuść sobie, bo jak już napisano, jakość jej obrazka w porównaniu z N 35 Cię załamie.
nonameuser1
08-12-2009, 13:29
Jak kolega pisze - jesli masz kase na sabine 600 lub metza 48 to nic ponizej tego nie kupuj. Kto kupuje tanio, kupuje dwa razy ;)
A właśnie, że się zastanów... Nad Metz'em 48 AF-1.
Moja wypowiedz byla w kontekscie wyboru SB vs Nissin. O Metzu mowy nie bylo, ale jak zauwazyles — godny przemyslenia przeciwnik SB. Moim zdaniem to nawet lepsza lampa.
PS.
Tylko, ze teraz Metz jest drozszy od Sabiny :? A co za tym idzie odpada dosc powazny argument cenowy, ktory pare miesiecy temu (jak SB-600 kosztowala ~1k zl) spychal lampe Nikona w niebyt.
O Metzu mowy nie bylo, ale jak zauwazyles — godny przemyslenia przeciwnik SB. Moim zdaniem to nawet lepsza lampa.
Szkoda, że obecne Metze są takie brzydkie. Dawniej jakoś godnie wyglądały, nawet te największe młotki, a te obecne kompaktowe wyglądają tak smętnie, jak łono zapomnianej dziewicy z czasów carskich... :)
te obecne kompaktowe wyglądają tak smętnie, jak łono zapomnianej dziewicy z czasów carskich... :)
:lol:
Stare mlotki zawsze przywodza mi na mysl stare dobre czasy fotografii... takiej z dusza :)
Moja wypowiedz byla w kontekscie wyboru SB vs Nissin. O Metzu mowy nie bylo, ale jak zauwazyles — godny przemyslenia przeciwnik SB. Moim zdaniem to nawet lepsza lampa.
PS.
Tylko, ze teraz Metz jest drozszy od Sabiny :? A co za tym idzie odpada dosc powazny argument cenowy, ktory pare miesiecy temu (jak SB-600 kosztowala ~1k zl) spychal lampe Nikona w niebyt.
Aktualnie ceny są na tym samym poziomie, zależnie od sklepu raz droższy jest Metz, raz SB. Ceneo pokazuje takie same minimalne kwoty dla obu lamp (828zł). W moim odczuciu Metz też jest lepszą lampą, ale to nie temat odpowiedni do dywagacji na temat wyższości jednej nad drugą, o obu sprzętach napisano już na forum tyle, że można magisterke z nich machnąć :) Swojego kupowałem gdy cena SB nie schodziła poniżej 1100, a dzisiaj powtórzyłbym wybór.
Szkoda, że obecne Metze są takie brzydkie. Dawniej jakoś godnie wyglądały, nawet te największe młotki, a te obecne kompaktowe wyglądają tak smętnie, jak łono zapomnianej dziewicy z czasów carskich... :)
To fakt, design Metz'a jest taki jakby... smutny.. ale na pewno nie umniejsza on funkcjonalności lampy :)
Jak na razie zabiorę się za zakup Nikkora 35 1.8 - później pomyślę nad lampą (na dzień dzisiejszy chyba jestem za SB-600 ;))
Znalazłem jeszcze coś takiego jak NIKKOR AF 28-80 1:3,5-5,6 G - co powiecie o tym szkiełku i za ile można je dostać ?
nonameuser1
08-12-2009, 17:26
Znalazłem jeszcze coś takiego jak NIKKOR AF 28-80 1:3,5-5,6 G - co powiecie o tym szkiełku i za ile można je dostać ?
Jak poszukasz, kupisz go nawet za 100-150 zl ;) Oczywiscie cena mowi sama za siebie ;)
Rozumiem, że nie ma sensu wydawać na taki "sprzęt" pieniędzy...
nonameuser1
08-12-2009, 17:44
Dalbym sobie spokoj, kup cos raz a dobrze, pozornie wydasz wiecej ale nie stracisz.
Tak jak już pisałem wyżej kupię Nikkora 35mm 1.8 lub ewentualnie 50mm 1.8 (wiem, że wtedy będę musiał ostrzyć ręcznie z moim D60 - ale jak na moją amatorszczyznę, wydaje mi się, że jak na razie w zupełności wystarczy).
Tak jak już pisałem wyżej kupię Nikkora 35mm 1.8 lub ewentualnie 50mm 1.8 (wiem, że wtedy będę musiał ostrzyć ręcznie z moim D60 - ale jak na moją amatorszczyznę, wydaje mi się, że jak na razie w zupełności wystarczy).
Właśnie w tym 'amatorstwie' dowcip. "Kilka" lat obycia z manualami, ostrzę w D80 (choć tu bywa opinia że nie jest do tego dobry) bez większych problemów, mimo wiek już do lekkich okularów.
I uwierz radom, D60 ze wzgl na jakość wizjera gorzej nadaje się do manualnego ostrzenia (mam ciągłe porównaie do D40 więc podobny) . Zawłaszcza w stressie, w ciemnym ...
Gdyby świadomie iść w manuale, przydała by się jakaś akcesoryjna matówka, pytanie ile warto dokładać w 'niższe' body.
Szczerze mówiąc... miałem D60 + 18-55(kit) + SB-900 i to dało radę imprezkę obfocić całkiem przyzwoicie. Ok niektórzy będą zdegustowani takim stwierdzeniem, ale można z kita i D60 całkiem sporo wyciągnąć.
Jeżeli jakiś zakup to kup coś co będzie służyło dłużej i nie będzie "substytutem" czegoś co jak wielu mówi "w przyszłości, bo jestem amatorem".
Za 1500 kupiłbym SB-900 , jeżeli będziesz mógł się posłużyć w kościele lampą, jeśli nie to nie ma wyjścia - musi być coś jasnego, chociaż bywa i tak, że i to nie da rady bez wysokiego ISO, co w przypadku D60 nie da dobrych rezultatów.
Stałki owszem fajne są, ale tu trzeba troszkę doświadczenia i mieć "wyczucie zooma w nogach", nie mówiąc o przysłonach i co się z tym wiąże.
Ale ja twierdzę, że do odważnych świat należy... chociaż ja na "pierwszego" nie poszedłbym na ślub i wesele z małym doświadczeniem i niedostatkami sprzętowymi.
To ich najważniejsze chwile i MUSZĄ być zrobione fotki "na pewniaka".
sensibilite
23-11-2011, 00:08
Ja także mam problem z moją D60.
Otrzymałam propozycję obfotografowania wesela kuzynki - wrzesień 2012
Mam Nikona D60, lecz mój aparat jest uszkodzony - nie działa lampa wewnętrzna po upadku z biurka...
Był u naprawy - aparat trzymali 2 miesiące i gdy stwierdzili, że naprawa wynosi ok.600zł zrezygnowałam...
Tak więc jest to D60, na której działam bez wbudowanej lampy ( i nie mam pewności, czy zewnętrzna by działała) oraz podstawowy obiektyw 18-55.
Co mogę zrobić, aby aparat ten nadawał się na obfotografowanie tej uroczystości?
Bardzo mi na tym zależy, aby to dobrze wyszło, gdyż ze względu na mały budżet będę jednym z dwóch fotografów - oboje z rodziny. Nie chcę ich zawieść...
Ja także mam problem z moją D60.
Otrzymałam propozycję obfotografowania wesela kuzynki - wrzesień 2012
Mam Nikona D60, lecz mój aparat jest uszkodzony
Wybacz, ale chyba jest oczywiste, jaka jest rozsądna decyzja. Ani sprzętu, ani obawiam się doświadczenia ...
Co mogę zrobić, aby aparat ten nadawał się na obfotografowanie tej uroczystości?
- pożycz coś innego
- pożycz/kup lampę zewnętrzną
- daj się ponieść fali i zrób fajne zdjęcia tym co masz, musisz mi uwierzyć na słowo, że się da :-)
krolewicz
23-11-2011, 18:37
dokupienie 35/1.8 stanowczo zwiększa Twoje szanse, ale i tak nie wróżę rewelacji
dokupienie 35/1.8 stanowczo zwiększa Twoje szanse, ale i tak nie wróżę rewelacji
Jeśli ma talent, to nawet to co ma, mu nie przeszkodzi. Naprzód!
Jeśli ma talent, to nawet to co ma, mu nie przeszkodzi. Naprzód!
Zwłaszcza jak publiczność gustuje w "ahtystycznych" ziarnie i poruszeniach jak D-Day Roberta Capy. "Ahtystycznie" to sobie można inne sytuacje fotografować. Brak lampy, ciemne szkło, kiepskie ISO, są jeszcze pytania?
Masz rację. Niech nie próbuje nawet :-)
cheyenne
24-11-2011, 00:38
Nie masz ani właściwego sprzętu który pozwoliłby uzyskać dobry jakościowo materiał ani doświadczenia
Jesteś na straconej pozycji
No przecież wystarczy mieć lustrzankę, żeby robić dobre zdjęcia. Niestety coraz więcej osób tak uważa. A iść z walniętym lekko aparatem i robić ślub to jak dla mnie hardcore. Lampa walnięta, ale nie wiadomo co jeszcze odmówi posłuszeństwa i kiedy. Zgodnie z prawami Murphego odmówi w najgorszym momencie.
sensibilite
24-11-2011, 01:37
I macie problem. Pytam się to oczekuję rzeczowej odpowiedzi.
TAK. Poprosili mnie o to. Nie jestem w tym świetna. Kompletny ze mnie samouk. I DOBRZE MI Z TYM!
KOCHAM TO. I jeśli ktoś mnie prosi o zrobienie mu zdjęć, nigdy nie odmawiam.
Lampa zewnętrzna może dać już przyzwoity efekt?
Wcześniej wspominana SB - 600 jest najbardziej odpowiednia? Czy też dałoby radę coś tańszego wykrzesać?
Nie mam zbyt wiele kasy i też na sam początek nie rwałam się z D80, D90 tylko dwa lata temu jako swój pierwszy aparat kupiłam D60 i przy niej trwam. Jak dla mnie jest znakomitym aparatem, który zupełnie mi wystarcza (uwielbiam fotografować krajobrazy, a do tego w zupełności mi się nadaje - nawet bez lampy), dobrze mi leży w ręce, wiele przetrzymał i chciałabym sprawić, że uchwycę piękne momenty tej uroczystości. Bo chcieć to móc. Niezależnie jaki sprzęt się ma. Jednak bez lampy wewnętrznej niewiele dam radę zrobić. Tak więc potrzebuję Waszych rad - osób bardziej doświadczonych w fotografii aby zrobić poprawne zdjęcia.
Z D60 ja takie rzeczy potrafię zrobić. Nie mi oceniać, jednak sądzę, że są to przyzwoite zdjęcia.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img502.imageshack.us/img502/8523/page1qu.jpg)
Nie wystarczy mieć lustrzankę aby robić dobre zdjęcia, a trzeba kochać to, co się robi i podchodzić do tego z rozmysłem. Każda fotografia jest częścią duszy fotografa. Tak samo jak charakter. Każdy ma inny. Dlatego każdy fotograf inaczej fotografuje. Pod innym kątem, przedstawia obraz w innym kadrze. I chyba o to chodzi, no nie? Każdy fotograf ma swoją indywidualność i z tego powstają piękne zdjęcia. Mi zależy na tym aby i w kościele i na sali moje zdjęcia były przyzwoite. Przede wszystkim odpowiednio doświetlone.
Niestety fotografia ślubna jest wymagająca sprzętowo, wymaga też doświadczenia od fotografa. Poczytaj sobie na forum, temat sprzętu i focenia ślubów jest popularny. D60 to fajny aparat, ale to stara matryca mocno szumiąca przy wyższej czułości, dodatkowo najwyższa czułość nie jest specjalnie wysoka. D60 to jest entry level, co powoduje, że ciężko szybko zmienić parametry, wiele rzeczy musisz robić przez menu, co zajmuje czas. Obiektyw, który masz to ciemny, podstawowy kit. Nawet nie wiadomo czy masz wersję VR. Lampa SB-600 jest fajna, ale nie do dużych pomieszczeń. Nie masz doświadczenia w reportażu ślubnym, nie masz doświadczenia w robieniu zdjęć z lampą, nie masz też papierka z kurii, a czasami księża są rygorystyczni. Korzystałem z D60 i z obiektywu 18-55. Po zakupie 18-105 (który też nie nadaje się do ślubów) 18-55 nie zagościł więcej w aparacie. Po zakupieniu D90 z D60 skorzystałem 3 razy jako z zapasowego body. Więc naprawdę wiem o czym piszę.
Na ślub trzeba iść z backupem, zapasowe body, zapasowy obiektyw, zapasowa lampa, zapasowe karty, akumulatory. Nie masz tego i raczej mieć nie będziesz. Co zrobisz jak Ci padnie aparat? Co zrobisz jak nawet na chwilę odmówi posłuszeństwa w ważnym momencie? Chcieć to móc to za mało. Tym bardziej, że nie mając odpowiedniego sprzętu będziesz uczyć się na żywym organizmie. Chcesz, żeby dobrze wyszło, tylko, że reportaż ślubny jest o tyle specyficzny, że nie wybierasz 10 zdjęć, które najlepiej wyszły, tam udanych zdjęć musi być znacznie więcej. D60 ma też bardzo prosty AF, który w ciemniejszym pomieszczeniu nie musi dobrze się sprawdzać. Można wypożyczyć lepsze body, ale tu jest problem, że musisz nauczyć się obsługi innego aparatu. Wyższe modele to trochę inna filozofia obsługi, inna klawiszologia, a tu musisz robić bez zastanowienia się.
No przecież wystarczy mieć lustrzankę, żeby robić dobre zdjęcia.
Wystarczy mieć JAKIKOLWIEK aparat, żeby robić dobre zdjęcia.
Ludzie, ochłońcie trochę. Koleżanka nie idzie robić zlecenia za 5000 zł, przecież napisała, jaka jest sytuacja.
Niech po prostu powie otwarcie młodym, że jest amatorem ze "słabym" sprzętem i że jeśli oczekują wypasionych zdjęć, to ich oczekiwania mogą się rozjechać z rzeczywistością przy takim budżecie. Proste.
I niech idzie robić zdjęcia, choćby dla swojej frajdy.
A jak młodym zależy na super fotach, to co za problem zrobić zrzutkę w rodzinie/znajomych na zawodowca?
Nie takie rzeczy widziałem.
Wiele lat temu nikomu się nie śniło o ISO 3200 i zoomach 2.8, a jednak ludzie robili super (także ślubne) zdjęcia. Tymczasem mam wrażenie, że zamiast pomóc człowiekowi, prościej go zasypać wyliczanką wad jego sprzętu. To jest ten sukces marketingowy firm fotograficznych: nie masz ISO 3200 bez szumu i zooma 2.8 - nie rób zdjęć, bo i tak nic z tego nie będzie.
Sapphiron
24-11-2011, 09:07
Wiele lat temu nikomu się nie śniło o ISO 3200 i zoomach 2.8,
No chyba nie wiesz o czym mówisz... a stare 35-70/2.8 to co, pies?
Poczytaj najpierw, poducz się a dopiero potem szastaj opiniami...
Wystarczy mieć JAKIKOLWIEK aparat, żeby robić dobre zdjęcia.
Ludzie, ochłońcie trochę. Koleżanka nie idzie robić zlecenia za 5000 zł, przecież napisała, jaka jest sytuacja.
Niech po prostu powie otwarcie młodym, że jest amatorem ze "słabym" sprzętem i że jeśli oczekują wypasionych zdjęć, to ich oczekiwania mogą się rozjechać z rzeczywistością przy takim budżecie. Proste.
Fakt ludzie na forum czasem ciut przesadzają.
Wg tych opinii bez zestawu za kilkadziesiąt tysięcy nic nie da się zrobić.
I to najlepiej podwojonego, żeby wszystko było na zapas.
A ludzie często mają bardzo małe wymagania.
Niedawno widziałem chrzciny w kościele, jedynym fotografem była jakaś małolata na oko z 10 lat z Panasonikiem wielkości paczki papierosów.
Dla takich ludzi gdy ktoś z rodziny/ znajomych zrobi zdjęcia nawet prostą lustrzanką to i tak będą one nieporównywanie lepsze.
Co innego gdy ktoś wynajmuje za dużą kasę zawodowca, wtedy ma prawo oczekiwać i wysokiej jakości zdjęć i wysokiej "niezawodności".
Pytanie było co można zrobić, żeby uszkodzony D60 nadawał się do fotografowania takiej uroczystości i ma to dobrze wyjść. Więc odpowiedź brzmi NIC się nie da zrobić, tylko, że trzeba ją rozwinąć. Wiele osób czuje się dumnych otrzymując takie zlecenie od rodziny, ale niestety duma i dobre chęci to trochę mało. Można spróbować, z naciskiem spróbować, ale oczekiwać super efektów nikt nie powinien.
Niestety pokutuje przeświadczenie, że wystarczy mieć JAKĄKOLWIEK lustrzankę i będą wspaniałe zdjęcia. A tak po prostu nie jest, bo w trudnych warunkach nie każdy sprzęt się sprawdzi i trzeba mieć jeszcze trochę DOŚWIADCZENIA.
I macie problem. Pytam się to oczekuję rzeczowej odpowiedzi.
TAK. Poprosili mnie o to. Nie jestem w tym świetna. Kompletny ze mnie samouk. I DOBRZE MI Z TYM!
KOCHAM TO. I jeśli ktoś mnie prosi o zrobienie mu zdjęć, nigdy nie odmawiam.
...
Z D60 ja takie rzeczy potrafię zrobić. Nie mi oceniać, jednak sądzę, że są to przyzwoite zdjęcia.
[
Nie weź zbyt osobiście, zdjęcia są banalnie jednostajnie kadrowane w środeczek, jak kółeczko w celowniku pokazuje. Gry światłem (istota fotografii) nie ma wcale.
Proponowałbym oprócz samouctwa poczytać fajną książkę. Za analoga, choćby przez koszt materiału, ludzie coś czytali, cyfra POZORNIE daje możliwość Fotografowania przez duże F nie czytając nic, ale tylko pozornie.
Dobre chęci to jednak nie wszystko.
Mi w takiej sytuacji było po prostu SZKODA spieprzyć taki dzień Młodym. Krajobraz ma światła do syta i nie ucieka, to nie to samo.
Niedawno widziałem chrzciny w kościele, jedynym fotografem była jakaś małolata na oko z 10 lat z Panasonikiem wielkości paczki papierosów.
Dla takich ludzi gdy ktoś z rodziny/ znajomych zrobi zdjęcia nawet prostą lustrzanką
Banał, ale ten Panasonic miał chyba wbudowaną lampę błyskową.
Nie decyduj sie jako jedyny fotograf. Niech młodzi wynajmą fotografa chociaż do kościoła, a Ty rób dodatkowo.
Kochanie to jedno, zrobienie zdjęć w kościele to drugie. Uwierz, że zdjęcia krajobrazów bardo, bardzo mocno różnią się od ślubnych i to nie takie proste.
Jasne szkło trochę pomoże, ale przy f/1,8 i czasie 1/80s (żeby nie poruszyć) wyjdzie ISO w zależności od kościoła 1200 w górę a tu D60 niestety nie rozpieszcza. Lampą jak nie masz doświadczenia popalisz pierwszy plan i zrobisz ciemnicę na tyłach. Ja używając lampy jadę i tak na ISO ok 1000, żeby tył nie był za ciemny.
Może sprawdź czy będzie działać lampa zewnęczna, jeśli tak to dokup taką.
zewnęczna
...powiadasz...
Dziewczyna nie ma kasy poza tym na dodatkowe zakupy.
przem426
24-11-2011, 11:17
jedyne co możesz zrobić - pożycz lepszą (a przynajmniej sprawną) puszkę.. idź do kościoła i potrenuj.
żeby cokolwiek wyciągnąć z d60 na wyższych (najwyższych) czułościach - nastaw się na zdjęcia cz-b.
pomoże jasne szkło i lampa zewnętrzna. jedno i drugie pożycz jak nie masz kasy. przed ślubem potestuj, poucz sie w kościele jak tego używać.
nie kadruj centralnie.
idź na jakiś ślub w twoim kościele, zobacz jak pracują inni.
zbieraj kase na lepszy sprzęt.
przed ślubem idź do księdza, przedstaw się.
nie przeszkadzaj pierwszemu fotografowi - jeśli to zawodowiec - jego zdjęcia będą lepsze, rób swoje, nie utrudniaj mu roboty.
popsuta puszka to nieporozumienie. móc to chcieć. ale aparatu siłą woli nie naprawisz.
i najważniejsza rada na koniec.
więcej pokory.
Motorniczy
24-11-2011, 11:22
Z tym body nie pchal bym sie na slub i wesele. Daj zarobic tym, ktorzy z tego zyja. Pozdraawiam
Sapphiron
24-11-2011, 11:23
bez przesady panowie... na zdjęciach 10x15 szum nie jest tak bardzo widoczny, nawet ten duży :) drukując zdjęcia z iso8000-10000 z d700 zdjęcie było akceptowalne mimo że na monitorze była lekka kiszka. Iso 1600 z s5 dawało radę na spokojnie więc nawet te iso 1000-1600 z d60 da radę :)
iso 1000-1600 z d60 da radę :)
Myślę, że to jazda po bandzie. właściciel D80 to mówi.
Pytającą nie podejrzewam o ambitniejszą obróbkę.
Sapphiron
24-11-2011, 11:52
nie uważam tego za jazde po bandzie :)
Lepsze to niż zjarany pierwszy plan ci ciemnica z tyłu :)
To jest jazda po bandzie, bo trzeba mieć albo dobre body, albo dobry obiektyw, albo lampę i doświadczenie. Tutaj nie ma nic poza chęciami.
ISO 1600 to może być za mało. I jeszcze nie wiemy czy jakakolwiek lampa zadziała. 600 zł za naprawę oznacza raczej, że nie tylko sama lampa jest uszkodzona. Ja robiłem D90 zdjęcia w kościele, z obiektywami 50/1.8D i 85/1.8D i nawet na ISO 3200 nie było szału z czasami. Nie chciałem błyskać, bo byłem jako gość na ślubie. Czasy były długie, w granicach 1/30 - 1/40 sekundy. D60 ma maksymalne ISO 3200. Z tym, że to jest Hi1, czyli niekalibrowane. Dodając do tego ciemny obiektyw mamy czasy rzędu 1/30 sekundy albo dłuższe. A co jeśli ksiądz nie pozwoli na lampę błyskową?
D60 uszkodzony i ten obiektyw nadają się, żeby spróbować i zobaczyć czy coś z tego wyjdzie, bez żadnych obietnic, że coś wyjdzie przyzwoicie. Można ew. kombinować z wypożyczeniem Sigmy 30/1.4 i Sigmy 17-70/2.8-4.0. Do tego wypożyczenie jakiejś lampy, o ile będzie działać. Ew. wypożyczyć od kogoś Nikona D3100 lub D5100. Będzie podobna obsługa jak w D60, a lepsza jakość obrazu, lepszy AF.
Sapphiron
24-11-2011, 12:44
dobra wyłączam się z dyskusji bo widzę że szumofobia jest w modzie...
Szumofobia jak szumofobia, ale patrzę na sprawę jako amator z kilkoma ślubami na koncie i mimo jednak większego w tej materii doświadczenia, sprzętu w postaci D300 z sigmą 18-50 f/2,8 i lampą SB600 wiem jak potrafi być ciężko uzyskać dobre zdjęcie. Jeśli chodzi o focenie autorki na ślubie, to jak najbardziej niech to robi i zdobywa doświadczenie, ale niech chociaż w kościele będzie zawodowy foter.
Szum szumem- nie przeszkadza mi, ale przy większej czułości masakrycznie traci się wszelkie detale i to główna bolączka.
dobra wyłączam się z dyskusji bo widzę że szumofobia jest w modzie...
Tu nie chodzi o szumofobię tylko najzwyklejsze poruszenie zdjęcia. ISO nawet Hi1 może nie wystarczyć, żeby otrzymać czas 1/50 czyli w miarę dobry do zdjęć z jakimś ruchem, szczególnie przy tym obiektywie.
Sapphiron
24-11-2011, 13:28
w postaci D300 z sigmą 18-50 f/2,8 i lampą SB600 wiem jak potrafi być ciężko uzyskać dobre zdjęcie..
Przykro mi to stwierdzić ale skoro na takim zestawie ciężko Ci uzyskać dobre zdjęcie to coś jest nie tak i czeka cie jeszcze baaaardzo dużo nauki...
Taki zestaw jest bardzo przyzwoitym już sprzętem którym można spokojnie obstawić całą uroczystość...
No ale cóż, dochodzą niestety jeszcze do tego umiejętności i wiedza, czego wielu osobom niestety brakuje i narzekają potem na sprzęt...
Człowiek uczy się cały czas ;)
Sprzęt jest przyzwoity i mi się nim udaje zrobić zdjęcia, ale wiem ile się czasem trzeba przy tym napocić. Raz trafiłem na kościół w Młyńcu, to był po prostu straszny. Nie dość że ciemny, to jeszcze bardzo ciasny. Dookoła młodych miałem 1-1,5 metra miejsca. Ani to dopalić lampą żeby nie popalić, ani to robić ze światła zastanego, bo ISO powyżej 3200 wychodziło. Zrobiłem kompromis i błyskałem w górę z wysuniętym dyfuzorem na ISO 1600 ;)
Ślubów na razie zrobiłem 6-7 i wszyscy byli zadowoleni z rezultatów, ale do dobrego poziomu mi brakuje i zdaję sobie z tego sprawę ;)
Sprzęt mnie ratuje w wielu sytuacjach, dlatego się obawiam tego D60 bez działającej lampy, nawet z innym szkłem.
Panowie, a może nie ma się o co kłócić? Może przedmiotowy ślub jest u Kardashianiów, i za 72dni powtórka? Może się ktoś wkurzy wynikami, pobije fotografkę, dobry prawnik wyciągnie odszkodowanie które starczy na "jednocyfrowy" sprzęt? I można sie rozwijać.
Spójrzcie optymistycznie trochę.
No chyba nie wiesz o czym mówisz... a stare 35-70/2.8 to co, pies?
Poczytaj najpierw, poducz się a dopiero potem szastaj opiniami...
Jeżeli Twoja wiedza sięga jedynie tych czasów, to siedź w kąciku i wyglądaj na początkującego, zamiast się odzywać i rozwiewać wszelkie wątpliwości :)
A już na pewno nie musisz obrażać każdego, kto wie nieco więcej.
A.n.d.r.e.V
26-11-2011, 14:07
Przykro mi to stwierdzić ale skoro na takim zestawie ciężko Ci uzyskać dobre zdjęcie to coś jest nie tak i czeka cie jeszcze baaaardzo dużo nauki...
Taki zestaw jest bardzo przyzwoitym już sprzętem którym można spokojnie obstawić całą uroczystość...
No ale cóż, dochodzą niestety jeszcze do tego umiejętności i wiedza, czego wielu osobom niestety brakuje i narzekają potem na sprzęt...
Kolego a dlaczego ironizujesz(a nawet szydzisz) i osądzasz innych?
Sam jesteś taki wszechwiedzący i masz takie megaumiejętności i megadoświadczenie?
Żałosne....
Niestety fotografia ślubna jest wymagająca sprzętowo, wymaga też doświadczenia od fotografa. Poczytaj sobie na forum, temat sprzętu i focenia ślubów jest popularny. D60 to fajny aparat, ale to stara matryca mocno szumiąca przy wyższej czułości, dodatkowo najwyższa czułość nie jest specjalnie wysoka. D60 to jest entry level, co powoduje, że ciężko szybko zmienić parametry, wiele rzeczy musisz robić przez menu, co zajmuje czas. Obiektyw, który masz to ciemny, podstawowy kit. Nawet nie wiadomo czy masz wersję VR. Lampa SB-600 jest fajna, ale nie do dużych pomieszczeń. Nie masz doświadczenia w reportażu ślubnym, nie masz doświadczenia w robieniu zdjęć z lampą, nie masz też papierka z kurii, a czasami księża są rygorystyczni. Korzystałem z D60 i z obiektywu 18-55. Po zakupie 18-105 (który też nie nadaje się do ślubów) 18-55 nie zagościł więcej w aparacie. Po zakupieniu D90 z D60 skorzystałem 3 razy jako z zapasowego body. Więc naprawdę wiem o czym piszę.
Na ślub trzeba iść z backupem, zapasowe body, zapasowy obiektyw, zapasowa lampa, zapasowe karty, akumulatory. Nie masz tego i raczej mieć nie będziesz. Co zrobisz jak Ci padnie aparat? Co zrobisz jak nawet na chwilę odmówi posłuszeństwa w ważnym momencie? Chcieć to móc to za mało. Tym bardziej, że nie mając odpowiedniego sprzętu będziesz uczyć się na żywym organizmie. Chcesz, żeby dobrze wyszło, tylko, że reportaż ślubny jest o tyle specyficzny, że nie wybierasz 10 zdjęć, które najlepiej wyszły, tam udanych zdjęć musi być znacznie więcej. D60 ma też bardzo prosty AF, który w ciemniejszym pomieszczeniu nie musi dobrze się sprawdzać. Można wypożyczyć lepsze body, ale tu jest problem, że musisz nauczyć się obsługi innego aparatu. Wyższe modele to trochę inna filozofia obsługi, inna klawiszologia, a tu musisz robić bez zastanowienia się.
Nie robi tego za pieniądze, tylko za darmo, więc w razie czego para będzie mogła mieć pretensje wyłącznie do siebie. Za poważnie do tego podchodzicie. Ona na tym nie zarabia, więc możliwe, że D60 wystarczy.
Sapphiron
26-11-2011, 18:18
Kolego a dlaczego ironizujesz(a nawet szydzisz) i osądzasz innych?
Sam jesteś taki wszechwiedzący i masz takie megaumiejętności i megadoświadczenie?
Żałosne....
No właśnie nie mam aż takiego doświadczenia ani megaumiejętności ale sorry bardzo, zestaw który był podany przez użytkownika jest baaardzo dobrym zestawem. Jeśli ktoś twierdzi że takim zestawem nie da się zrobić dobrego repo to sorry ale coś jest nie tak i to na pewno nie ze sprzętem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.