PDA

Zobacz pełną wersję : Zawod 'reporter' - pytanie o male 'know how':)



Prorok78
06-12-2009, 02:03
Ok - moze wsadze kij w mrowisko i moze rozsmiesze niektorych ale i tak spytam...
W zasadzie moje pytanie glownie kieruje do tych z Was, ktorzy pracuja jako reporterzy, ale nie sa na stale w jakiejs agencji... Generalnie chodzi mi o to skad bierzecie informacje ze cos sie bedzie dzialo (gdzie, kiedy, itd)...

Juz podaje przyklad... bylem dzis akurat w rynku we wroclawiu na spacerku (z zona i ze sprzetem), patrzymy - a tam zawody w snowboardzie... dobilem sie do barierek, a tam mnustwo (tak na oko z 15tu) fotografow, srednia wieku okolo 20tu lat wiec nie osoby ktore zyja wylacznie z tego, (prawie same canony ale z dobrymi szklami, nikonow naliczylem moze ze trzy), w dodatku wiekszosc to strobbisci (masa lampek na roznej masci statywach). Kazdy z pieknym identyfikatorem upowazniajacym do wejscia na teren zawodow, kazdy z powazna mina i wogole... niestety mi zostalo pstrykac z lampa na body i zza barierki, w dodatku zza plecow 'panow fotografow' ktorzy mieli kompletnie gdzies to ze stojac i palac fajke akurat zaslania mi caly kadr, tak wiec moje zdjecia raczej nie beda sie nadawac do pokazania...
No i teraz zonk - przychodze do domku, szukam i okazuje sie ze wystarczylo zglosic sie jako wolontariusz do 'obslugi' imprezy zeby wejsciowke dostac... Tyle ze informacji na ten temat nie znalazlem na czas...

Tak wiec... skad brac takie informacje w jakims konkretnym czasie (tak by bylo kiedy napisac, poprosci, dostac jakis glejt i wogole)?? Wiem ze Ci ktorzy pracuja dla gazet czy agencji dostaja takie info odpowiednio wczesniej... ale co z reszta?? Jak sobie radzicie?? Jak udaje sie wam wejsc na roznego rodzaju imprezy lub inne 'eventy' tak by zdobyc te upragnione ujecia ??

Inny przyklad - wypadek, manifestacja, konferencja prasowa... jesli nie masz leg prasowej (jaka by ona nie byla) to przepadles, za barierki a w wielu przypadkach tez zakaz fotografowania... no i co z tym robic ??

btw - byl ktos z nas na tych zawodach we wrocku ??

ok - teraz mozecie mnie bic za durne pytania...:)

BlackRoger
06-12-2009, 12:36
Co do pierwszego pytania to nie jest do końca tak że agencja ci cały czas podsyła namiary na imprezy do focenia. Sam musisz się zakręcić i znajdować tematy które mogą się sprzedać.

Internet jest przepastny i zdarza się przegapić ważne imprezy. Trzeba śledzić wszelakie strony urzędów, organizatorów, portali tematycznych itp. Do tego dochodzą cynki od dziennikarzy.

Co do akredytacji to zdarza się przegapić termin składania - w zależności od rangi imprezy wiem czy jest szansa mimo to na wejście i uderzam. W większości przypadków wchodzę. Legitymacja jest przydatna ale kiedy jej jeszcze nie miałem wystarczał zestaw starych akredytacji na smyczy - w 90% przypadków nikt tego dokładnie nie wertował. Ryzykujesz tylko tym że Cię grzecznie wyproszą.

Prorok78
06-12-2009, 15:06
ooo :) Dziekuje za odpowiedz :)
JA niestety nie mam ani jednej starej akredutacji zebym sobie mogl powiesic :)
Poki co niestety moge sobie tylko powiesic puszke ze szkielkiem... na cynki nie mam co liczyc - poki co nie znam nikogo a do tego dochodzi fakt ze we wroclawiu mieszkam od kilku miesiecy dopiero... ale za to jestem wytrwaly...:) i nie boje sie wciskac tam gdzie mnie moga nie chciec :) heh
dzieki za odpowiedz :)

Innervoice
06-12-2009, 16:05
ooo :) Dziekuje za odpowiedz :)
JA niestety nie mam ani jednej starej akredutacji zebym sobie mogl powiesic :)
Poki co niestety moge sobie tylko powiesic puszke ze szkielkiem... na cynki nie mam co liczyc - poki co nie znam nikogo a do tego dochodzi fakt ze we wroclawiu mieszkam od kilku miesiecy dopiero... ale za to jestem wytrwaly...:) i nie boje sie wciskac tam gdzie mnie moga nie chciec :) heh
dzieki za odpowiedz :)

Dogadaj się z jakąś lokalną gazetą, jak dasz im jakieś ciekawe zdjęcia za free, to istnieje szansa że Cię polubią :) i masz połowę sukcesu, od czegoś trzeba zacząć.

superkomornik
06-12-2009, 17:00
Proroku :) wybacz, jesli ja przesłoniłem Ci widok na zawody, nie chciałem. Ale wierz mi, ciężko ustawić się tak, żeby nikomu nie przeszkadzać i mieć dobre miejsce na zdjęcia.
A jak przesunę się obok to będę zasłaniał komuś innemu. Też mam duzo kadrów, gdzie wchodzą mi inni fotografowie, np:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img39.imageshack.us/my.php?image=dsc8907.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img35.imageshack.us/my.php?image=dsc8549hw.jpg)

W przypadku tej imprezy nie było problemu z akredytacją. Wystarczyło podejść do namiotu prasowego i powiedzieć nawet, że jesteś freelancerem. Ja robiłem dla gazety, więc problemu nie miałem. Nie wysyłałem jednak wcześniej zapytania o akredytacje.

A te przypadki o których piszesz, czyli wypadek, maniefestacja, itd... media są dopuszczane z wiadomego powodu. One informują społeczeństwo o ważnych sprawach. Więc muszą być w centrum wydarzeń. Osoby postronne nie muszą, a często nawet przeszkadzają. Jesli chcesz robić reporterkę to na początek zaczep się do któregoś z wrocławskich portali (dlastudena.pl g-punkt.pl e-lama.pl). Kasa żadna, ale zazwyczaj dostajesz legitymację prasową,redakcja załatwia akredytacje, itd.

Prorok78
06-12-2009, 19:11
hej :) Dzieki za zdjecia i info :)

ja swoje dwa wrzucilem tutaj: http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=1620526#post1620526

Ty mi nie zaslaniales - to byli koledzy z CB zapewne bo canonierzy :)
Wielkie dzieki za podpowiedzi (wlasnie o takie cos mi chodzilo - gdzie zaczac, z kim pogadac itd) :) dzieki wielkie :)

marius_m
06-12-2009, 19:34
Ja bym jednak nie polecał zaczepiania się do takich portali, bo Cię wykorzystają i porzucą. ;) Słyszałem że w dlastudenta.pl najpierw przez 3 miesiące chodzi się po knajpach gdzie się coś dzieje i fotografuje pijanych studentów, a potem ewentualnie można wejść na jakiś większy koncert. Oczywiście grosza za zdjęcia nie zobaczysz, a i tematy też ambitne nie są i niekoniecznie interesujące. Na początku może się wydawać fajnie, że coś robisz i może gdzieś to opublikują, ale jak sobie zdasz sprawę, że poświęcasz czas, umiejętności, gdzie inni za taką samą pracę i efekty dostają pieniądze, a Ty nie, to już nie kręci a frustruje.

superkomornik
06-12-2009, 20:52
O takich akcjach w dlastudena nie słyszałem :) A pracował tam mój znajomy, który raczej mnie nie ściemniał. Ja współpracowałem z g-punkt.pl. Kasa żadna (już wspomniałem o tym), ale nie musiałem się nikogo prosić o akredytacje.
Oczywiście, że nie ma samych ambitnych rzeczy i kasa zerowa. Ale czasami były fajne koncerty (głównie to). Ile razy byłem na jakimś ciekawym koncercie..robiłem zdjęcia, ale bardziej słuchałem :). No i jednak legitymacja prasowa przydaje się gdzieniegdzie. I to niekoniecznie na zleceniach z portalu (to o czym wspominałeś- manifestacje, itd).

Takie portale mają kilka wad. Jedną z nich jest to, że nie ma tam jakiegoś mentora, który pokaże ci co robisz źle, a co dobrze. Nie wskaże właściwej drogi. Co przyniesiesz to będzie dobre :)

Otiv
06-12-2009, 23:53
hehe, ja zacząłem z www.mmszczecin.pl rok robiłem za darmo (w sumie jak policzyłem przez rok zamiast na bilety koło 2 tys wydałem na jasne tele)
teraz płacą mi wierszówki za internet i gazete + te zlecenia które chce kupic właściciel lokalu na www. czy dla lokalnego klubu koszykówki.
trzeba wyrobic sobie markę i zostawić telefon w kilku miejscach i również lokalne gazety do mnie dzwonią gdy nie dotarł ich fotoreporter na mecz to ja im odpalam zdjęcia za wierszówki.

Paweł M
08-12-2009, 10:40
zawsze możesz też dogadać się na współpracę z http://www.wiadomosci24.pl/

dejnekas
08-12-2009, 19:50
zawsze możesz też dogadać się na współpracę z http://www.wiadomosci24.pl/

Najgorsza opcja niestety. Odbieranie zarobku prawdziwym reporterom co w sumie staje się odbieraniem zarobku samemu sobie tylko w przyszlości. Otóż coraz większa ilość portali, gazet etc stara się wprowadzić dziennikarstwo obywatelskie ponieważ jest darmowe lub prawie darmowe.

Powinnismy to raczej tępić niż propagować. A jakby to było w medycynie np. obywatelska pielęgniarka. Zamiast zapłacić pielegniarce na etacie to przyszłaby pani "obywatelska", która zrobi to za darmo. Za co wtedy ma żyć pani na etacie?

Trudna sprawa ale prawdziwa.

NBA
08-12-2009, 20:04
Pracuje dla wydawnictw od kilku lat i pierwsze co robię jak widzę taki las "reporterów" wychodzę... Pamiętaj też o łokciach... :):)

Prorok78
08-12-2009, 22:28
Najgorsza opcja niestety. Odbieranie zarobku prawdziwym reporterom co w sumie staje się odbieraniem zarobku samemu sobie tylko w przyszlości. Otóż coraz większa ilość portali, gazet etc stara się wprowadzić dziennikarstwo obywatelskie ponieważ jest darmowe lub prawie darmowe.

Powinnismy to raczej tępić niż propagować. A jakby to było w medycynie np. obywatelska pielęgniarka. Zamiast zapłacić pielegniarce na etacie to przyszłaby pani "obywatelska", która zrobi to za darmo. Za co wtedy ma żyć pani na etacie?

Trudna sprawa ale prawdziwa.

Wiesz.... chyba nie rozumiem....:( 'Odbieranie zarobku 'fotografom zawodowcom' - to jest np pojscie na slub przez studenta i zrobienie marnych zdjec za flaszke albo dwie stowki...

Ale nie wydaje mi sie zebym o cos takiego pytal... pytalem wyraznie - jak zaistniec w zawodzie?? Skad brac informacje, jak nawiazac wspolprace z mediami roznego rodzaju itd... to chyba oznacza ze nie mam zamiaru robic nic na czarno ani za poldarmo prawda ??? POdaba mi sei taka praca, dobrze sie czuje w centrum wydarzen i chcialbym sie tym zajac bardziej... gdzie tu cos zlego ??

Bo Twoja wypowiedz 'tepic a nei propagowac' sugeruje ze skoro ktos juz w zawodzie jest to ok, ale jak nowy chce sie tym zajac to trzeba tepic.... sorry ale nie kupuje tego... to samo jest z prawnikami wszelkiej masci... mozesz byc super dobry ale zrobic aplikacje bez znajomosci jest niesamowicie trudno...

I co oznacza bycie 'prawdziwym reporterem' wg Twojej definicji ??? Poza tym ze juz nim ktos jest oczywiscie ale to nie daje mu samo z siebie prawa do bycia 'prawdziwym' prawda ??:) Czym sie rozni prawdziwy reporter fotografujacy dla gazety, od innego czlowieczka ktory czuje ze to jest to, nawiazuje wspolprace z inna gazeta na przyklad i zarabia tyle samo ???

A poza tym... od czegos sie zaczyna prawda ?? Malo kto zostaje od razu dyrektorem albo prezesem.. wczesniej nierzadko musi za przeproszeniem kible czyscic...

Koledzy (za co im serdecznie dziekuje) podsuneli mi pare pomyslow ktore wydaja sie oczywiste ale ja na nie nie wpadlem...;) Ale przynajmniej chcieli sie podzielic wiadomosciami i doswiadczeniem...

Marienn
08-12-2009, 23:51
wg Ciebie studenci robią marne zdjęcia?

fajne masz poglądy

BlackRoger
09-12-2009, 00:02
wg Ciebie studenci robią marne zdjęcia?

fajne masz poglądy
Skoro oddają je za friko to dobre być raczej nie mogą ;)

Prorok78
09-12-2009, 00:38
wg Ciebie studenci robią marne zdjęcia?

fajne masz poglądy

POczytaj troche zanim zczniesz mnie krytykowac i wyrywac z kontekstu to co mowie tylko po to zeby sie przyczepic....

Mowilem o panujacym stereotypie 'studenta focacego na czarno' bez podatkow i za poldarmoche... i tylko tyle.. nic wiecej... wystarczylo przeczytac ze zrozumieniem... ale moze to za duzo ?? nie raz i nie dwa to wlasnie okreslenie bylo tu na forum uzywane w kontekscie 'odbierania chleba ludziom i psucia rynku'... no tak ale mam wrazenie ze nie czytales nic na temat prawda ??? generalnie jest to jeden wielki OT... tylko po co ??

Mariusz888
09-12-2009, 01:41
Mowilem o panujacym stereotypie 'studenta focacego na czarno' bez podatkow i za poldarmoche... i tylko tyle.. nic wiecej...
Ja tylko dodam że zdziwił byś się ile czasem ludzi sporo starszych niż studenci takie rzeczy robi - temat czytam sam z zaciekawieniem chociaż konkretów za wiele nie ma :) co do mnie to jestem studentem i sam chciałbym się wybrań na kilka ślubów ale jako drugi bo po pierwsze to właśnie nie chcę odbierać chleba ludziom z tego żyjącym, dwa że jestem zbyt odpowiedzialny aby ćwiczyć w tak ważnym dniu jak czyjś ślub - ale ja to w ogóle jestem obcy z innej planety bo mimo 23 lat mam żelazne zasady których trzymam się całe życie i mimo że nie raz na tym tracę oraz czuję się wyalienowany ze społeczeństwa, które niejednokrotnie nawet nie zna słów "proszę" czy "dziękuję" to trochę niezbyt fajnie kiedy ktoś wpisuje mnie w ten "studencki kanon" chociaż mam świadomość że ktoś doświadczenia z takimi ludźmi ma... ;) bo jak to mówią "chamem można być w każdym wieku" ;)

Na koniec proponuję wrócić do tematu dyskusji ;)

Prorok78
09-12-2009, 09:59
Mariusz wybacz jesli Cie urazilem - oczywiscie masz racje - nie dotyczy to kazdego (i absolutnie tak nie twierdze) - odnioslem sie tylko do pewnego przykladu... w zasadzie to wszystko jedno kto to bedzie - wazne co i jak robi... nalezy sie tylko cieszyc ze sa ludzie ktorzy mysla tak jak Ty i maja takie podejscie :)

Zwroccie uwage ze ja nie pytalem jak lub czym 'robic fajne foty'...:) pytalem jak robic to legalnie, we wspolpracy z kim, i co z nimi dalej - jak je pokazac ludziom...:)

Wszystkich studentow przepraszam :) - nie mialem zamiaru generalizowac... :) ale tez nie czuje sie dobrze kiedy mi ktos zarzuca ze chce ludziom chleb i zarobek odbierac... bo wtedy to pewnie najlepiej by od razu bylo odebrac wszystkim lustra i kompakty z matryca wieksza niz 5mpx i wydawac licencje na aparaty..... :)

Paweł M
09-12-2009, 11:15
Stasiu, powiem tak, pogadaj z lokalnym centrum kultury lub innym mosir-em, głównie kimś kto takie imprezy organizuje. Może pozwolą ci robić zdjęcia tak dla siebie, ale obawiam się, że może być problem bo takich chętnych pewnie jest więcej. U mnie ECK podeszło do tego tak, że wpusczają tylko z liegytymacjami żeby nie było tak, że ktoś chce wchodzić na koncerty czy imprezy za darno, a że przy okazji cyknie kilka fotek...

Aby "posąść" legitę trzeba by pogadać z jakimś lokalnym pismem, nawet darmową aczkolwiek znaną gazetą, czy właśnie z lokalnym portalem, wtedy problemu raczej nie będzie. Jak już zaczniesz chodzić, poznasz innych reporterów i osoby zajmujące się bezpośrednio organizacją imprez, i już będzie łatwiej...

dejnekas
09-12-2009, 11:28
Nie zrozumieliście mnie. Mam na myśli tę propagandę fotografii obywatelskiej, która nic nie kosztuje wszelkiej maści redakcje. Nie krytykuję tutaj chęci "zaczęcia w zawodzie" lecz chęć w agencjach do nie płacenia za zdjęcia. Przekłada się to na pracę zawodowych fotoreporterów, którzy przez taką sytuację nie mają możliwości zarabiania pieniędzy. Dlatego też pisałem o tepięniu takich zachowań a nie tepięnia "nowych" w zawodzie :).
Bo jesli się na to zgodzi NOWY to musi się zastanowić jakie ma szanse zarobić pieniądze jeśli pewnego dnia zażąda zapłaty? Czy przypadkiem jego nawet dobre zdjęcia nie zostaną odrzucone ponieważ ktoś odda za free nieco gorsze ciesząc się jedynie z samej publikacji?
To takie właśnie dylematy.

rg2000
09-12-2009, 11:33
Popytaj o praktyki w gazetach. Jak etatowi foto jadą na urlop, to może się załapiesz i poślą cię na mniej ważne rzeczy, które można ewentualnie spieprzyć. A jak trafisz na kogoś w miarę normalnego to i może czegoś cię nauczą. A to dziennikarstwo obywatelskie to po prostu ściema, żeby ograniczać koszty. Po co płacić dziennikarzom czy fotoreporterom, skoro amatorzy tez mogą coś zrobić i to za darmo niestety. Podcinanie gałęzi to nasza narodowa specjalność. Poza marudzeniem oczywiście.

myszak
09-12-2009, 12:54
Przeczytajcie sobie regulamin Wiadomosci24.pl (zwłaszcza punkt III podpunkty 5-10) i pamietajcie że "Operator" o którym mowa to spółka Polskapresse.

Prorok78
09-12-2009, 13:03
no i ??? tzn co masz na mysli ?? bo to ze nie placa za 'licencje' to jedno, ale to ze masz gdzie pokazac swoje zdjecia podpisane twoim nazwiskiem to drugie... to i tak sprowadza sie zapewne do tego ze nie placa za to ze moga pokazac ale jesli np jakas gazeta od nich to zdjecie bedzie chciala to juz zapewne nie za darmo a w takim wypadku przysluguje ci wynagrodzenie... ale ja tam nie wiem , nie znam sie - dlatego zalozylem ten watek :) zeby zapytac :)

myszak
09-12-2009, 20:23
Nic nie mam na myśli. Tyle tylko że Poskapresse dobrze na tym wychodzi. Robisz zdjęcia za darmo, publikujesz je na stronie Wiadomosci24.pl i tym samym udzielasz bezterminowej licencji Polskapresse na korzystanie z tych zdjęć praktycznie na wszelkich możliwych polach eksploatacji, łącznie z reklamą. No chyba że ja coś przekręciłem ;) prawnikiem nie jestem, a sam regulamin przeczytałem pobieżnie. Aha, co ważne - Polskapresse to prócz tych Wiadomosci24.pl to także Polska the Times i około 10 gazet lokalnych, jakieś tygodniki itp

marszull
10-12-2009, 12:46
Nic nie mam na myśli. Tyle tylko że Poskapresse dobrze na tym wychodzi. Robisz zdjęcia za darmo, publikujesz je na stronie Wiadomosci24.pl i tym samym udzielasz bezterminowej licencji Polskapresse na korzystanie z tych zdjęć praktycznie na wszelkich możliwych polach eksploatacji, łącznie z reklamą. No chyba że ja coś przekręciłem ;) prawnikiem nie jestem, a sam regulamin przeczytałem pobieżnie. Aha, co ważne - Polskapresse to prócz tych Wiadomosci24.pl to także Polska the Times i około 10 gazet lokalnych, jakieś tygodniki itp


czyli po prostu szukaja jeleni :-)

Innervoice
10-12-2009, 13:03
czyli po prostu szukaja jeleni :-)

Dokładnie tak!
Tak samo jest z częścią konkursów które organizują gazety i portale internetowe, szukają sponsora od którego dostają powiedzmy trzy aparaciki i ogłaszają "Konkursik" w internecie w gazecie, a ludziska nie czytają regulaminów odnośnie publikacji zdjęć, takim to sposobem portal internetowy lub gazeta, stają się posiadaczami powiedzmy 10000 tys. zdjęć z których wybierają to co ich interesuje :evil:
Sorki za OT