PDA

Zobacz pełną wersję : Korekta mocy błysku



XGrzesX
04-12-2009, 22:44
Od jakiegoś czasu próbuje wyczuć różnice pomiędzy korektą ekspozycji a korektą mocy błysku. Wiem, że korekta ekspozycji wpływa zarówna na światło zastane jak i na błysk a korekta mocy błysku wpływa tylko na błysk. Zastanawia mnie tylko w jakich sytuacjach powinna być stosowana korekta mocy błysku biorąc pod uwagę charakterystykę fotografowanej sceny. Czy jeśli korekty ekspozycji używa się w sytuacjach gdzie jest dużo jasnego lub dużo ciemnego to dokładnie w takich samych sytuacjach można skorzystać z korekty mocy błysku ?
Czy są sytuacje w których jeśli byśmy fotografowali bez lampy (np. z długim czasem naświetlania) to żadna korekta nie jest potrzebna natomiast jest potrzebna przy fotografowaniu z lampą ? Innymi słowy jakiego typu scena może zmylić system pomiarowy TTL natomiast (wymagana korekta mocy błysku) nie zmyli światłomierza aparatu (nie wymaga korekcji ekspozycji) ?

XGrzesX
08-12-2009, 22:42
Tutaj też ktoś zamieścił porównanie obu korekt i wnioski są trochę inne http://www.flickr.com/photos/jurgends/1469411680/

Raf 007
11-12-2009, 11:10
To może ja spróbuję to jeszcze raz wytłumaczyć od podstaw.

Na początku napiszę że w 100% zgadzam się z Jackiem_Z

Aby mówić o równowadze między światłem zastanym i błyskowym trzeba mieć pod dostatkiem jednego i drugiego.
Robienie prób w domu przy niedostatecznym oświetleniu mija się z celem.
Zresztą najlepiej zrozumiesz zasadę działania jak wykonasz sam kilkanaście zdjęć testowych.

A więc.

Tak jak napisałeś korekta ekspozycji wpływa zarówno na światło zastane jak i moc błysku.

1) W przypadku gdy zastanego jest za mało i błysk jest dominujący ustawienie korekty ekspozycji i błysku przyniesie zasadniczo taki sam efekt. Aparat zmieni moc błysku bo nie może inaczej.
2) Gdy robimy zdjęcia w dzień i zastanego mamy w bród (ale robimy z lampą) wówczas:
Ustawienie korekty ekspozycji (np na +1) wpłynie zarówno na parametry naświetlania jak i moc błysku (dana scena zostanie proporcjonalnie mocniej naświetlona w stosunku do zdjęcia bez korekty).
Ten rodzaj korekcji wykorzystujemy zasadniczo gdy odpowiada nam na zdjęciu proporcja błysk/zastane a chcemy tylko zmienić "jasność" sceny. (Piszę zasadniczo bo są tysiące różnych przypadków gdy chcąc uzyskać jakiś efekt postępuje się inaczej).
3) Ta sama scena włączamy korektę błysku +1 zazwyczaj otrzymujemy lekko prześwietlony pierwszy plan na którym wyraźnie widać światło lampy, tło jest bez zmian w stosunku do zdjęcia bez korekty(o ile jest poza zasięgiem błysku). Jeśli lampa była na aparacie i skierowana na wprost otrzymujemy zdjęcie trochę jak z kompaktu, ale jeśli odsunie się ją w bok pod kątem do obiektu i jeszcze zmiękczy światło to efekt może być ciekawy.
4) Ta sama scena włączamy korektę błysku -2 otrzymamy zdjęcie bardzo podobne do zdjęcia bez lampy, z tą różnicą, że doświetlone zostaną miejsca zacienione np dołki pod oczami w ten sposób łagodzi się cienie podczas robienia portretów w słońcu. Uwaga na elementy odblaskowe te wyjdą na pewno.

Co do tego kiedy używać jakiej korekty by automatyka nie była oszukana.
Generalnie automatyka oszukuje się tak samo przy błysku jak i pomiarze zastanego - dużo czegoś jasnego lub ciemnego w scenie najczęściej wymaga korekcji. Trzeba uważać na materiały silnie odbijające światło, bo mogą intensywnie odbić błysk lampy i wprowadzić sporo zamieszania. Ja najczęściej korzystam z TTL BL z tym że każdorazowo wymaga to sprawdzenia na podglądzie czy scena nie wymaga korekty, Czasami jakieś szczegóły decydują o tym, że trzeba zwiększyć lub zmniejszyć nawet o 1,5 EV

Mam nadzieję, że coś wyjaśniłem i pomogłem.