Zobacz pełną wersję : [D50] WB: use photo a kopiowanie z PC
Witajcie.
Zrobiłem sobie kolekcję przykładowych zdjęć z odpowiednio ustawionym balansem bieli. Plan był taki, żeby je wrzucić do osobnego foldera, co by w razie potrzeby szybko sobie wybrać fotkę wzorcową. Gdy podczas pstrykania zapisywałem te zdjęcia do katalogu "WB", wszystko było ok.
Problem pojawił się, gdy skopiowałem za pomocą komputera pliki z folderu roboczego do "WB". Komunikat: "Requres RAW or JPG photo taken with D50". Zdjęcia oczywiście nie zostały poddane absolutnie żadnej obróbce, a sam aparat potrafi je odtworzyć.
Czy ktoś zna sposób na obejście tego problemu? W archiwum nic nie znalazłem.
Ale o co wlasciwie chodzi, bo kompletnie nie rozumiem...? Jak kopiowales, gdzie ten komunikat sie pojawil i co sie wlasciwie stalo?
No to inaczej:
Mam na karcie dwa katalogi: roboczy "100ncd50" oraz z wzorcowymi plikami balansu bieli "101wb___". Wszystkie zdjęcia w dowolnym z tych katalogów, jeśli zostały tam umieszczone przez D50 podczas robienia zdjęcia, są do odtworzenia, oraz można z nich skorzystać używając funkcji White Balance / Preset / Use Photo / Select Image - i tu do wyboru dowolny katalog. Wszystkie zdjęcia są wówczas dostępne w podglądzie, i można skorzystać z ich BB.
Sprawa ma się inaczej, jeśli do dowolnego z tych katalogów na kartę wrzucę plik, który wcześniej znajdował się w komputerze. Plik, który został skopiowany z karty na komputer, i spowrotem na kartę. D50 potrafi przeglądać to zdjęcie, ale w funkcji Select Image już jest błąd takiego zdjęcia.
----------------- dodano -----------------------
Już wiem..
Wszystko przez data bank. Digimate III coś sfakało z tymi fotami. Inne zdjęcia kopiowane bezpośrednio do kompa i spowrotem na kartę są ok. Tylko co on tam mógł namotać??
może skasował Exifa albo zmienił go w jakiś sposób - to tylko hipoteza, bo nie mam data banku
Exif jest, wszystko jest. Żadnych innych oznak edycji zdjęcia nie zanotowałem, poza w.w.
Tu małe sprostowanie, bo mnie trochę poniosło z tym digimate. Nie mam pewności, czy to jego wina, bo zdjęcia miały taką drogę:
- zapis na karcie przez D50
- kopiowanie z karty na digimate
- kopiowanie z digimate na komputer (celem formatowanie dysku)
- kopiowanie spowrotem z komputera na digimate
- kopiowanie na kolejny komputer i wypalenie na CD
- kopiowanie na mój komputer, i dopiero teraz z powrotem jako wzór na SD.
Piernik wie zatem, gdzie zaszła felerna konwersja.
Ciekaw jestem natomiast które dane w nagłówku JPG-a są za to odpowiedzialne.
----------------------- dodano -----------------------
Zdjęcia wykonane po formatowaniu dysku w digimate już są ok. Znaczy, że to na bank nie bank pamięci, tylko tamten komputer coś namotał.
Było to zwykłe kopiowanie bank -> komputer oraz komputer -> bank.
Dziwne to..
Przy nagrywaniu na CD/DVD każdy plik otrzymuje atrybut "archiwalny" oraz "tylko do odczytu". Atrybuty takie pozostają również po przegraniu plików na inny nośnik. Sądzę, że tu należy szukać winowajcy.
Czyli sprobowac je zmienic na "normalne" juz na karcie,
n.p. w aparacie podpietym do usb, albo w kompie przed skopiowaniem metoda kabelkowa.
Ale przecież atrybut "tylko do odczytu" to jest dokładnie to samo co zabezpieczenie zdjęcia w aparacie przed skasowaniem - nic więcej. Karta jest przecież sformatowana w formacie FAT. A sam atrybut "archiwalny" raczej nie powinien mieć wpływu...
Erie: niezbadane sa wyroki boskie... ;)
a karta jest w "prawie" FAT.
Poza tym nikt nie mowi, ze przyczyna jest napewno taka, a sprawdzic nie zaszkodzi, moze akurat.
Swoja droga winda jest akurat bardzo debilna pod wzgledem manipulacji bez wiedzy/zgody uzytkownika w dosc dowolnych plikach (przynajmniej w standardowej konfiguracji).
co znaczy "prawie" FAT ? Jest to dokładnie FAT, bo nawet własciciel praw do formatu zapisu FAT - firma Microsoft (znana prawda ??) chciała dostawać od każdej sprzedanej karty 0,25 USD - co przekłądałoby się na grube miliony a może i miliardy dolarów
Sprawdziłem. Atrybuty pliku nie mają tu znaczenia. Na pewno nie te, które są zmieniane podczas wypalania CD/DVD.
Wszystko wskazuje na to, że chorwacki windows namotał, bo tylko te pliki, które były u kolesia kopiowane tak się zachowują.
Z tego, co pamiętam, to gość uprzedzał, że tak kopiowane pliki czasem nie chcą być prawidłowo odczytywane w cyfrowych kamerach. Nie sądziłem, że w foto też tak będzie.
Przy najbliższej okazji zrobię kilka testów z tym databankiem (to jest kumpla).
"co znaczy "prawie" FAT ?"
Taki rodzaj autosugestii, zwany intuicja.
Dlaczego producenci aparatow sugeruja formatowanie kart w aparacie, jesli to jest "dokladnie ten sam" FAT?
"firma Microsoft... ...chciała dostawać od każdej sprzedanej karty..."
Jakos nie kojarze przypadkow, kiedy by nie chciala ;).
"Wszystko wskazuje na to, że chorwacki windows namotał, bo tylko te pliki, które były u kolesia kopiowane tak się zachowują."
A to mi nie pozwala slepo wierzyc we wszystkie zapewnienia niejakiego Billa... Ot, co.
"co znaczy "prawie" FAT ?"
Taki rodzaj autosugestii, zwany intuicja.
Dlaczego producenci aparatow sugeruja formatowanie kart w aparacie, jesli to jest "dokladnie ten sam" FAT?
ponieważ w trakcie formatowania w karcie zakładana jest odpowiednia struktura katalogów, dodatkowo producent ma pewność, że karta nie została np. sformatowana jako NTFS, co jest istotne (zauważ jak są pisane instrukcje - tak aby zabezpieczyć się na wszelkie możliwe sposoby przez złym użytkowaniem sprzętu, w amerykańskich instrukcjach są wpisy typu "wrzątek parzy", od czasu jak jakaś baba zaskarżyła McDonaldsa, że poparzyła się kawą, a nigdzie nie było napisane, że można... :shock: )
mój ojciec zajmujący się sprzedażą sprzętu już miał dziwne przypadki typu "panie ta karta nie działa - hmm dziwne, a czemu nie działa - bo ja ją w Win Xp sformatowałem jako NTFS, przecież jest lepszy niż FAT - no i kaplica - cóż robić karta w łapkę, format jako FAT i działa - o zgrozo, a klient już z pianą na twarzy leciał do serwisu/ sklepu który mu chłam sprzedał
"firma Microsoft... ...chciała dostawać od każdej sprzedanej karty..."
Jakos nie kojarze przypadkow, kiedy by nie chciala ;).
No fakt, oni tak mają, że jeśli nadarzy się okazja to chcieliby czerpać zyski nawet z oddychania powietrzem w Redmont ;)
W zasadzie racja z tym NTFS, ale...
slyszalem o przypadkach, kiedy nawet z FATem bywaly problemy, chociaz byc moze, to juz przeszlosc.
(to juz tylko w kwestii uzupelnienia, w kazdym razie czasem jakis "niedosyt" potrafi zostawiac slad na baaardzo dlugo).
;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.