Zobacz pełną wersję : Przebieg 14.000 zdjęć w D80 ......to dużo czy mało?
No własnie mam taki mały dylemat techniczno-egzystencjalny.
Waszym zdaniem dla Nikona D80 14tyś zrobionych zdjęć to dużo czy mało?
Antonioo
02-12-2009, 16:45
mało
Polecam wątek
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=49800
Articool
02-12-2009, 17:25
Zdecydowanie mało
Waszym zdaniem dla Nikona D80 14tyś zrobionych zdjęć to dużo czy mało?
Mało - ja mam już z 80 000.
Zależy w ile zrobiłeś te 14 tysięcy :)
Jak w miesiąc to dużo, jak w rok to standard, a jak w dwa lata, to mało
Jeżeli w ogóle to też mało ;)
velaskez
02-12-2009, 18:03
Mało ja mam 20k:)
mrpawcio
02-12-2009, 18:17
Mało, bardzo mało :-)
W styczniu będą dwa lata jak mam D80 i mam coś ok. 13-14 tys. Myślę, że to jest bardzo mały przebieg jak na ten czas. Poza tym nie mam potrzeby strzelać seriami - to swoją drogą. Do tego staram się uszanować każde klapnięcie :) Nie odbiegając od tematu, gdyby robić 15 tys. rocznie, to po 4 latach mamy 60 tys., po 5 - 75tys., po 6 - 90 tys. Ciekawe, jak za te 4-6 lat będzie wyglądała fotografia cyfrowa, bo nasze sprzęty nie szybko się zestarzeją w takim tempie.
zalezy w jakim czasie zrobione jak w tydzień to duzo, jak w rok to mało :P
przepraszam nie podałem od kiedy
14.000 od czerwca 2008 .............do dziś (grudzień 2009)
Zależy w ile zrobiłeś te 14 tysięcy :)
Jak w miesiąc to dużo, jak w rok to standard, a jak w dwa lata, to mało
Jeżeli w ogóle to też mało ;)
Ja w dwa lata nie przekroczyłem nawet 10 tysięcy. :)
Antonioo
02-12-2009, 20:10
mało, mało, pewnie że mało.....ja od samego kwietnia tego roku narobiłem ok 12.000
a tu 14,000 w prawie 1,5 roku
ja od stycznia tego roku, miałem coś koło 11k zdjęć. Jeśli miałbyś sprzedawać, to znajdą się cwaniacy, co powiedzą DUŻO! za DUŻO!
mało, bardzo mało, mało....robić zdjęcia....! nie pisać....
Jak kupilem D50 okolo 2007 to dbałem o każde klapnięcie wydawało mi sie, że szybko zjade aparat. Co sie okazało po 2,5 roku ? Że mam śmieszne 15 tyś. Rada: strzelać ile sie da bez ograniczeń. Czas życia elektroniki jest krótki i teraz zbieram na nowe body i napewno nie bede sie oszczedzał bo za 3 lata znowu bedzie jakaś nowa lepsza puszka...
ja tam wole jednak przemyśleć kadry niż strzelać na slepo. ale każdy robi jak lubi. mam d80 od kwietnia 2008 i jakieś 6-7 tys
arturherda
03-12-2009, 15:53
maleńko Panie :)
14000 to mało. Ja w moim dokładnie w dwa lata zrobiłem 23930 zdjęć.
Aparat działa dalej super, tylko guma z pod kciuka zaczeła puchnąc.
Wydaje mi się że obojętnie w jakim elektronika wytrzyma spoko duży przebieg, gorzej z obudową.
Kurcze temat dla mnie na czasie a chciałem od dawna zapytać...gdzie Wy trzaskacie tyle zdjęć ? Ja raz w roku jadę na 2 tygodniowy wypad i trzaskam 2-3tyś zdęć + 500 przez cały rok i od 2005r mam chyba natrzaskane 8000-10000 fot, muszę to sprawdzić. zmiana body mi nie potrzebna i w ślad za tym nie jarzę gdzie mógłbym walić tyle fot co Wy ? zy Wy to wszyscy zawodowcy i fotografowie ślubni czy jak ? Przecież na spacer do Parku nei idziecie chyba i nei walniecie 1000fot ? Jestem pełen podziwu !
damciop03
07-12-2009, 16:26
mało spokojnie jeszcze wiele tysięcy przed nim:D
damciop03
07-12-2009, 16:32
Kurcze temat dla mnie na czasie a chciałem od dawna zapytać...gdzie Wy trzaskacie tyle zdjęć ?
Jak się kocha forografie i się w nią wkręcisz to robisz zdjęć na potengę:D a poza tym w moim przypadku wpada wiele zleceń, plenerów a ,że kocham fotografować i sprawia mi to przyjemność a poza tym aparat jest po to, żeby go zajechać zdjęciami:D
Ja moim D90 zrobiłem ok 13500 zdjęć w 6 miesięcy. Potem z bólem odsprzedałem na rzecz D300s. Z sentymentem go wspominam, ale wiem że poszedł w dobre ręce :)
...gdzie Wy trzaskacie tyle zdjęć ?
Zacznij nosić ze sobą aparat wszędzie i wypatruj kadrów a odpowiedź sama się nasunie ;)
do głowy by mi nie przyszło nosić ze sobą ;-) jak tyle fot robicie to i tak ich nie oglądacie, o obróbce nie wspominając...osobna kwestia to fuchy i zlecenia, dziś każdy może kupić foto i udawać"znawcę", tylko nie wielu łapie te fuchy ;-)
A do ilu tys. przebieg można uznać za mały?
Wiem, że głupie pytanie, ale nie wiem, czy takie 30 000 to już argument do omijania aparatu.
Articool
08-12-2009, 17:35
A do ilu tys. przebieg można uznać za mały?
Wiem, że głupie pytanie, ale nie wiem, czy takie 30 000 to już argument do omijania aparatu.
Trudno powiedzieć, w którym miejscu leży próg oddzielający mało od dużo. Myślę że to względne miejsce, dla każdego inne ;]
Migawki są testowane na 100tys klapnięć, jeśli mamy na myśli amatorski sprzęt, a paść może w każdej chwili. Osobiście 30 tys to nie jest liczba, która dyskwalifikuje body i ja bym to określił jako górna granica mało, albo dolna średnio (w kategorii mało średnio dużo)
A da się sprzedać taki aparat, który padnie? A jak już padnie to ile kosztuje naprawa (czy to już dead na zawsze i w ogóle)?
Maciek R
08-12-2009, 20:07
W D80 wymiana migawki to około 500zł.
Articool
08-12-2009, 20:28
A da się sprzedać taki aparat, który padnie? A jak już padnie to ile kosztuje naprawa (czy to już dead na zawsze i w ogóle)?
Nie bardzo rozumiem pierwsze pytanie... Co do drugiego to wymianie podlega migawka i aparat dalej można użytkować, ale to już Userro napisał.
A da się sprzedać taki aparat, który padnie? A jak już padnie to ile kosztuje naprawa (czy to już dead na zawsze i w ogóle)?
Na pytania Ci koledzy odpowiedzieli. Ja od siebie dodam że więcej stracisz sprzedając aparat uszkodzony niż po wymianie z nówką migawką. Poza tym wolałbym dać te 500zł i nie sprzedawać.
A orientuje się ktoś w kosztach wymiany w D300s/D300? Mam nówkę sztukę i ciekaw jestem czy warto ją oszczędzać, czy nie zwracać na to uwagi i focić na ile fabryka i kadry pozwalają?
Czyli rozumiem, że jak padnie i wymienię migawkę to aparat ma od nowa przebieg 0 klapnięć i jest jak nowy?
Sory za OT.
Articool
08-12-2009, 21:49
A orientuje się ktoś w kosztach wymiany w D300s/D300? Mam nówkę sztukę i ciekaw jestem czy warto ją oszczędzać, czy nie zwracać na to uwagi i focić na ile fabryka i kadry pozwalają?
Myślę że kupuje się aparat po to aby zdjęcia robić, a tym bardziej model z tej półki, dlatego dziwi mnie, że takie pytania zadajesz.
Czyli rozumiem, że jak padnie i wymienię migawkę to aparat ma od nowa przebieg 0 klapnięć i jest jak nowy?
Sory za OT.
Na pewno nie jest jak nowy ;] bo wymianie podlega tylko migawka, a reszta zostaje stara, niemniej jednak można w dużym uproszczeniu to tak nazwać.
Jak jest z licznikiem w N to nie wiem, natomiast u mnie w S5tce mam w menu dwie pozycje: ilość klapnięć oraz ile razy była wymieniana migawka, więc podejrzewam, że jeśli nawet się klapnięcia zerują, to po drugiej pozycji można poznać jaki jest stan aparatu.
Ale to chyba w tych wyższych modelach się pokazuje, bo ja w D40 nie miałem takiego info. :]
Info o ilości klapnięć odczytuje się np za pomocą programu Opanda - dla d40 też się da:)
W samym aparacie takie info się nie wyświetla.
A wracając do postawionego na początku pytania:
No własnie mam taki mały dylemat techniczno-egzystencjalny.
Waszym zdaniem dla Nikona D80 14tyś zrobionych zdjęć to dużo czy mało?
14 tysięcy to mało. Choć może być mniej w tym samym okresie użytkowania.
Jednak myślę, że autorowi chodzi po głowie inna myśl - mianowicie, czy taki przebieg może uzasadniać zmianę...;) np na wyższy model..?:)
I tutaj cokolwiek ktokolwiek by Ci nie doradzał....; jak Cię bardzo "nosi", żeby kupić coś nowszego, to tak zrobisz...bez względu na to, jak mały/duży jest przebieg Twojego dotychczasowego aparatu;)
Myślę że kupuje się aparat po to aby zdjęcia robić, a tym bardziej model z tej półki, dlatego dziwi mnie, że takie pytania zadajesz.
A samochód kupuje się po to żeby jeździć... szczególnie gdy się bierze merca. Dlatego dziwi mnie że takie odpowiedzi stawiasz. Są ludzie którzy patrzą na koszta eksploatacji i awaryjność.
Jak ktoś ma model z tej półki to nie oznacza to że wali serią cały czas i stać go na wszystko. Uwierz mi że od ust sobie odejmowałem by na niego uciułać. Stąd też pytanie o koszt wymiany migawki w tym modelu bo na zawodach konnych czy ćwiczeniach ciężko cykać jedną fotkę na skok.
jm, świetnie to opisałeś. Bo jakby nie patrzeć, wiele osób dobija 100.000, a są jedynymi właścicielami i teoretycznie od D60 nie ma sensu zmieniać aparatu, no chyba, że ma już swoje lata. Lepiej zainwestować w obiektyw niż częściej zmieniać puszkę. Ja kupiłem dzisiaj D80 i nie wiem ile ma przebiegu, na pewno poniżej 20.000, ale to bez różnicy nawet. Prędko się raczej nie popsuje :]
Articool
08-12-2009, 22:29
Info o ilości klapnięć odczytuje się np za pomocą programu Opanda - dla d40 też się da:)
W samym aparacie takie info się nie wyświetla.
Zgadza się. Z tym, że ja pisałem o swoim body czyli S5 w którym się nie wyświetla w exifie takie info, ale są pozycje w menu o których wspomniałem :)
A samochód kupuje się po to żeby jeździć... szczególnie gdy się bierze merca. Dlatego dziwi mnie że takie odpowiedzi stawiasz. Są ludzie którzy patrzą na koszta eksploatacji i awaryjność.
Jak ktoś ma model z tej półki to nie oznacza to że wali serią cały czas i stać go na wszystko. Uwierz mi że od ust sobie odejmowałem by na niego uciułać. Stąd też pytanie o koszt wymiany migawki w tym modelu bo na zawodach konnych czy ćwiczeniach ciężko cykać jedną fotkę na skok.
Myślę, że jak ktoś kupuje aparat to nie patrzy na koszta eksploatacji, bo to nie samochód. Awaryjność już prędzej jest brana pod uwagę, ale to też jest raczej czynnik losowy.
Druga sprawa to jak kogoś stać na merca, to się nie pyta ile kosztuje litr paliwa...
Trzecia sprawa to taka, że migawka może Ci paść po 5k, 10k 30k 60k 100k albo 150k klapnięć, więc jaki jest sens pytania jakie zadałeś? Jak padnie to padnie i tak nie masz na to wpływu. To tak jak użytkownik merca by się zapytał czy mam nim jeździć, czy raczej oszczędzać silnik, bo a nóż się coś zepsuje...
Moja rada: Rób zdjęcia jeśli to Twoja pasja, a nie zawracasz sobie głowę drobiazgami. Pasje kosztują, ale za to dają masę przyjemności, a co za przyjemność z fotografii jak przed każdym zdjęciem będziesz myślał o swojej migawce?
*Koszt wymiany w D300 to około 1k PLNów
Ja kupiłem dzisiaj D80 i nie wiem ile ma przebiegu, na pewno poniżej 20.000, ale to bez różnicy nawet. Prędko się raczej nie popsuje :]
Możesz to w łatwy sposób sprawdzić. Pobierasz program Opanda. Robisz zdjęcie (.jpg) aparatem i otwierasz je w/w programem i gdzieś na dole powinieneś mieć coś takiego: Total Number of Shutter Releases for Camera i to jest właśnie ilość klapnięć.
Ja kupiłem dzisiaj D80 i nie wiem ile ma przebiegu, na pewno poniżej 20.000,
Cyknij jedną fotkę w jpg i otwórz ją w programie Opanda. Twój nowy aparat przestanie mieć przed Tobą tajemnice;) - przynajmniej w kwestii przebiegu:)
A co zmiany na inny wyższy model - cóż z niektórymi zachciankami trudno walczyć - to raz.
A dwa - na serio - to zmiana ma sens, jeśli ten nowy ma coś, czego stary nie ma, a co Ty jako operator maszyny chciałbyś mieć:) Taka jest mniej więcej moja filozofia;)
Ale spokojnie chłopaki. Przecież 2 tematy niżej dałem już jeden, wysłał mi fotę, fota była przerabiana, więc programy nie pokażą mi informacji o przebiegu. A aparat ma spakowany, wszystkie foty przerabia. Aparat dopiero do mnie przyjedzie, a o Opandzie mówię prawie każdemu ;]
Mój D40 miał 10112 bodajże i go sprzedałem. Nie wydawał się uszkodzony i raczej trochę pożyje, ale chciałem coś lepszego. Z tym, że porównywanie D80 na D90, a D40 na D80 to trochę nierówne. Bo na D80 z D40 zyskam dużo więcej (a co najważniejsze większy wizjer i śrubokręt - moge kupić 50/1.8 :D) niż z D80 na D90 (to już kwestia ISO i co kto lubi).
Tak czytam te posty i zastanawiam się nad tym czy ilość tych klapnięć jest aż tak ważna?
Jeśli producent określił żywotność migawki na 100000, to ona padnie napewno przy 100001 zdjęciu na amen?
Tak sobie myślę, że aby wykonać te np 50000 zdjęć, to trzeba ten aparat wiele razy wyjąć z torby, gdzieś przy tym się stuknie, zahaczy. Trzeba go w ręku trzymać, a dłonie się pocą więc zadziała to na okładzine.
Do tego dochodzi kurz, jakiś deszcz, i wiele innych czynników.
Wszystko to ma wpływ na wygląd zewnętrzny aparatu.
Taki aparat na pewno będzie "wyglądał" że tyle zrobił już na pierwszy rzut oka.
Czy ktoś kupił by aparat który wygląda jak by wrócił z jakiejś wojny? Chyba nie.
Bo chyba nie da się zrobić 50000-100000 zdjęć, trzymając aparat w kredeńsie za szybką.
A wracając do żywotności migawki, to wydaje mi się że ma ona o wiele większą żywotność niż producent podaje.
Komu tu z piszących padła migawka? Albo znacie kogoś, komu to się przydażyło?
Ale nie ze słyszenia tylko tak naprawde.
Wydaje mi się że jest to dzielenia włosna na cztery, grzebania się w drobiazgach, doszukiwania się nie wiadomo czego.
A przy tym wszystkim, zatraca się zasadniczy cel posiadania aparatu.
Czy to ważne ile ma na liczniku samochód? Ważne żebym dojechał do celu.
Osobiście posiadam d80 kupiony niedługo po pojawieniu się na rynku i ma ok. 11k klapnięć.
Bez najmniejszych problemów. Z takim przebiegiem szkoda sprzedawać taki aparat :) (gdyby ktoś sprzedawał)
Moja pucha na 35 tysięcy klapnięc i jakoś dobrze się dogadujemy :) nie ma czym się stresować tylko łapać kadry !
Znajomy miał 65.000 gdy przesiadał się na inny aparat, a zmieniał tylko dlatego, że potrzebował pełnej klatki. O ile wiem aparat nadal leży u niego w domu i na pzekór wszystkim wciąż żyje :D
esio, kurz - nie kuż ;]
To mnie uspokoiliście, teoretycznie jak komuś D80 odpowiada (czyli 99% osób) to nie ma się co przejmować przebiegiem, bo wymiana migawki nie jest taka strasznie droga. :]
esio, kurz - nie kuż ;]
To mnie uspokoiliście, teoretycznie jak komuś D80 odpowiada (czyli 99% osób) to nie ma się co przejmować przebiegiem, bo wymiana migawki nie jest taka strasznie droga. :]
Z ciekawości zapytam - ile wymiana?
Z matówką czy bez?
Wojtek Mąka
11-12-2009, 16:58
ok 500 PLN wszystko
A da się sprzedać taki aparat, który padnie? A jak już padnie to ile kosztuje naprawa (czy to już dead na zawsze i w ogóle)?
oczywiscie,ze sie da, ale mysle, ze moze kosztowac ok. 1/2 ceny uzywanego body, a nawet mniej
Articool
11-12-2009, 17:36
Tak czytam te posty i zastanawiam się nad tym czy ilość tych klapnięć jest aż tak ważna?
Jeśli producent określił żywotność migawki na 100000, to ona padnie napewno przy 100001 zdjęciu na amen?
Producent podaje że migawka jest testowana na taką liczbę klapnięć, a nie że tyle wytrzyma.
Dla tych, co kupują sprzęt z drugiej ręki, jest to ważne, bo chyba lepiej wybrać z przebiegiem 10k aniżeli 30k, chyba że dla Ciebie to bez różnicy.
A wracając do żywotności migawki, to wydaje mi się że ma ona o wiele większą żywotność niż producent podaje.
Komu tu z piszących padła migawka? Albo znacie kogoś, komu to się przydażyło?
Ale nie ze słyszenia tylko tak naprawde.
W wątku "Jak sprawdzić przebieg lustrzanki" widnieją dwa wpisy umarcia migawki (przy 35k i 75k). Oczywiście jest to ułamek wszystkich, ale trzeba się z tym liczyć ;]
Wydaje mi się że jest to dzielenia włosna na cztery, grzebania się w drobiazgach, doszukiwania się nie wiadomo czego.
A przy tym wszystkim, zatraca się zasadniczy cel posiadania aparatu.
Czy to ważne ile ma na liczniku samochód? Ważne żebym dojechał do celu.
Myślę, że nie jest tak, bo jak prześledzisz forumową giełdę, to przebieg lustrzanki wraz z ceną jest nierozłączną parą. Do tego stan utrzymania, czyli wygląd, łącznie z poprzednimi daje "trójcę", na podstawie której kupujący się decyduje na ten, czy inny egzemplarz.
Natomiast jeśli ktoś kupuje aparat i trzyma w szafce, coby migawka nie padła, to można to nazwać patologią ;]
ok 500 PLN wszystko
Dzięki :)
dobrze wiedzieć na wszelki wypadek.
Witam
pozwolę sobie wznowić wątek
Z tego co wyczytałem powyżej wnioskuję, że np. ok. 30 tyś zdj. dla D80 to nie tak dużo.
Ile waszym zdaniem warto dać za aparat z takim przebiegiem (w zestawie + nikkor 18-55 .. bez VR... mam taką "nierozdzielną" opcję zakupową)???
Aparat jest z w miarę pewnym rąk, raczej zadbany (trochę guma pod kciukiem się odkleja, ale to ponoć w tym modelu standard)
Z czasem bym chciał zakupić do niego nikkor 18-105 vr. Na razie mogę pożyczyć tę lufę od kolegi i przetestować.
Druga opcja to zakup nowego D5000 + 18-55 vr, ale wtedy szybko nie kupię 18-105.. :(((
no i rozważam którą opcję wybrać.
posiadacze d80 bardzo sobie tę puszeczkę chwalą i zachęcają, natomiast D5000 to jednak nowe technologie (matryca jak w d90, uchylny wyświetlacz (dla mnie b. przydatny), filmy (też fajne) itp
hm.. ??? coś wymyślę..
ale najpierw chciałbym wiedzieć czy warto brać pod uwagę D80 z przebiegiem ok. 3 tyś. i najważniejsze .. ile warto dać kasy?
pzodro
Marcin Borkowski
15-10-2010, 19:40
kolo 1400-1500
marciing
15-10-2010, 19:49
Witam
pozwolę sobie wznowić wątek
Z tego co wyczytałem powyżej wnioskuję, że np. ok. 30 tyś zdj. dla D80 to nie tak dużo.
Ile waszym zdaniem warto dać za aparat z takim przebiegiem (w zestawie + nikkor 18-55 .. bez VR... mam taką "nierozdzielną" opcję zakupową)???
Aparat jest z w miarę pewnym rąk, raczej zadbany (trochę guma pod kciukiem się odkleja, ale to ponoć w tym modelu standard)
Sama pucha około 1300 zł plus litr Finlandii za zatyczkę do niej zwaną obiektywem ;)
Ok, panowie, dzięki
jasne i pomocne.. :)
sory, za odbieżność od wątku, ale skoro już poruszyłem temat to może podsuniecie jakąś sugestię, co do wyboru?
D80 czy D5000 (ze szczegółami które opisałem powyżej)?
Marcin Borkowski
15-10-2010, 20:57
ja bym wziął d80, jednak ergonomia to ergonomia
Ok, panowie, dzięki
jasne i pomocne.. :)
sory, za odbieżność od wątku, ale skoro już poruszyłem temat to może podsuniecie jakąś sugestię, co do wyboru?
D80 czy D5000 (ze szczegółami które opisałem powyżej)?
D80 - ergonomia, dobre obrazowanie na niskich ISO, śrubokręt w body
D5000 - lepsze obrazowanie na wysokim ISO, wyższa dynamika tonalna, mniejsze szumy
Wybór należy do Ciebie.
...Wybór należy do Ciebie.
Na szczęście mam jeszcze kilka dni.. :)
hm... aparat ma być wykorzystywany głównie do dalekich podróży (bałkańskich) i w plenerze (przyroda, architektura itp).
okazjonalnie również sesje w dużych zaludnionych pomieszczeniach.
Dalekie podróże, plener, Bałkany - czyli delikatnie mówiąc kurz, wilgoć, niewygody, zimne noce w plecaku, itp ;)
Ceny podobne, więc w tym przypadku skierował bym wzrok w kierunku czegoś solidniejszego konstrukcyjnie - np. D200.
Ceny podobne, a jest lepszy szkielet i uszczelki.
Z drugiej strony egzotyczne ;) podróże i duży czarne body zmuszają do dodatkowego pilnowania sprzętu.
A może uderzyć w coś bardziej dyskretnego? np. bezlusterkowca.
Pozwolę sobie na chwilę odrobinę zejść z głównego nurtu tematu.
Co do bagnetu w body d80.
Czy jest jakiś sensowny obiektyw podobny jakościowo do nokkor 18-105 vr bez silnika i przez to tańszy, który by pasował do nikona d80?
Rafał_Sz
16-10-2010, 08:22
Pozwolę sobie na chwilę odrobinę zejść z głównego nurtu tematu.
Co do bagnetu w body d80.
Czy jest jakiś sensowny obiektyw podobny jakościowo do nokkor 18-105 vr bez silnika i przez to tańszy, który by pasował do nikona d80?
Rozumiem, że pisząc "bez silnika" miałeś na myśli brak VR a nie AF z własnym napędem? Jeśli tak, to 18-70 będzie dużo tańszym produktem zastępczym. Optycznie niewielka różnica, ale brak VR i krótsza ogniskowa ma znaczenie.
Rozumiem, że pisząc "bez silnika" miałeś na myśli brak VR a nie AF z własnym napędem? Jeśli tak, to 18-70 będzie dużo tańszym produktem zastępczym. Optycznie niewielka różnica, ale brak VR i krótsza ogniskowa ma znaczenie.
nie nie..
pisząc "silnik" miałem na myśli "śrubokręt", czyli silnik AF (pomyłkowo napisałem "bagnet")
to zn. kolega Wer powyżej nadmienił o śrubokręcie w D80 jako o jednym z plusów na korzyść (w porównaniu do d5000)
z tego wnioskuję, że D80 ma silnik AF w body, a D5000 nie ma...
I skoro d80 ma ten silnik, to może można dokupić jakiś obiektyw podobny do 18-105 bez silnika, przez co tańszy!?
tak sobie to wykalkulowałem (na chłopski rozum).
:)
18-105VR nie jest taki drogi, używane są po 600-700 zł. Taniej można kupić 18-135, model wypuszczony właśnie z D80, ale też ma AF-S. Bardzo dobry jest 18-70. Chyba nie ma obiektywu Nikkora zaczynającego się od 18mm i bez silnika. Tańsze są takie od 28mm (28-85, 28-105), ale na podróże to za wąsko.
Możesz też poszukać obiektywów Sigmy bez silnika. Sigma 18-200 jest całkiem niezła. Tamron 18-200 to podobno tragedia, ale 18-250 jest bardzo chwalony.
Dzięki
Miałem przez chwilę 18-70 z nikonem d70s
całkiem nieźle się sprawował
ale jednak 18-105 jest raczej zdecydowanie ciekawszą opcją
rozumiem, że raczej niczego ciekawszego od tego obiektywu tańszego (ze względu na brak śrubokrętu) nie znajdę.
Też swego czasu widziałem na Allegro za 600 zeta, ale obecnie najtańszy jest za 719 ..
skoro więc tak się sprawa ma, to obecność śrobokręta w D80 dla mnie nie stanowi aż tak istatnego argumentu na plus.. bo raczej i tak nie planuję wieloobiektywowości w najbliższym czasie (ewentualnie jakaś stałka... prawdopodobnie 50 ze światłem 1,8 i tyle..
dzięki wszystkim za sugestie
pzodro
:-P
adolfik9501
16-10-2010, 11:07
Dzięki
Miałem przez chwilę 18-70 z nikonem d70s
całkiem nieźle się sprawował
ale jednak 18-105 jest raczej zdecydowanie ciekawszą opcją
rozumiem, że raczej niczego ciekawszego od tego obiektywu tańszego (ze względu na brak śrubokrętu) nie znajdę.
Też swego czasu widziałem na Allegro za 600 zeta, ale obecnie najtańszy jest za 719 ..
skoro więc tak się sprawa ma, to obecność śrobokręta w D80 dla mnie nie stanowi aż tak istatnego argumentu na plus.. bo raczej i tak nie planuję wieloobiektywowości w najbliższym czasie (ewentualnie jakaś stałka... prawdopodobnie 50 ze światłem 1,8 i tyle..
dzięki wszystkim za sugestie
pzodro
:-P
Która to 50, dla przypomnienia, nie ma wbudowanego silnika...
grafzero
16-10-2010, 11:25
Która to 50, dla przypomnienia, nie ma wbudowanego silnika...
D.
Inaczej mówiąc 50 1.8 AF-D, albo starsza bez D.
Moje D90 ma bardzo mało :) 9400. W tym tempie, można robić nim zdjęcia jeszcze przez 9 lat ;P
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.