PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon Creative Lighting System vs. inne systemy



michalus
30-11-2009, 00:29
Przejrzałem sieć, ale pewnie źle szukam. Czy ktoś widział gdzieś zestawienie możliwości Nikona i CLS w porównaniu z innymi systemami Canon, Sony, Pentax. A może ktoś jest w stanie krótko podsumować różnice.

Gdzieniegdzie trafiają się jakieś opisy i wychodzi, że CLS jest najbardziej zaawansowanym rozwiązaniem. Prawda to? Na pewno znajdzie się na forum ktoś z odpowiednim doświadczeniem.

Do tego Nikon daje możliwość korzystania z CLS w pełnym wymiarze poczynając od aparatów amatorskich typu D80. Z tego co przeczytałem inne systemy wymagają sterowników ala Nikon SU-800.

prz3mo
30-11-2009, 01:02
Do tego Nikon daje możliwość korzystania z CLS w pełnym wymiarze poczynając od aparatów amatorskich typu D80. Z tego co przeczytałem inne systemy wymagają sterowników ala Nikon SU-800.

W Canonie trochę się zmieniło na plus w ostatnim czasie, bowiem 7d umożliwia wyzwalanie zdalnych lamp swoją wbudowaną lampą. A więc to co Nikoniarze mają od dawna także w niższych modelach.

dorjan
30-11-2009, 04:26
W Olympusie również istnieje możliwość pracy bezprzewodowej poczynając już od amatorskich E-420, E-520 i sterowanie odbywa się przedbłyskami lampy wbudowanej. Zewnętrzne lampy bezprzewodowe podobnie jak w Nikonie. Prostsza i słabsza FL-36R może służyć jako "slave", a silniejsza FL-50R pracuje zarówno jako "master" lub "slave", a dodatkowo ma wbudowaną fotocelę ignorującą przedbłyski TTL. Lampa zoomuje palnik w zakresie 20mm-85mm i w rzeczywistości jest sporo silniejsza niż SB-800. Istnieją 4 kanały transmisyjne pozwalające sterować dowolną ilością lamp podzielonych na 3 grupy (A, B, C) o zadanej korekcji mocy błysku. W systemie brak sterownika typu SU-800.

Pozdrawiam.

coroner
30-11-2009, 11:29
W Canonie trochę się zmieniło na plus w ostatnim czasie, bowiem 7d umożliwia wyzwalanie zdalnych lamp swoją wbudowaną lampą. A więc to co Nikoniarze mają od dawna także w niższych modelach.

Ale za 7D trzeba na razie trochę dać (~6.000) i jest to na razie jedyny model w którym można wyzwalać wbudowaną. U nas pierwszym modelem był z tego co pamiętam D70, dostępny szeroko dla amatorów.

markB
30-11-2009, 20:28
http://www.planetneil.com/tangents/2009/03/25/ttl-flash-canon-and-nikon/
http://en.wikipedia.org/wiki/Flash_Comparison

prz3mo
01-12-2009, 00:10
Ale za 7D trzeba na razie trochę dać (~6.000) i jest to na razie jedyny model w którym można wyzwalać wbudowaną. U nas pierwszym modelem był z tego co pamiętam D70, dostępny szeroko dla amatorów.

No, a co ja napisałem? :)

cyt:
A więc to co Nikoniarze mają od dawna także w niższych modelach.

:)

michalus
01-12-2009, 01:27
http://www.planetneil.com/tangents/2009/03/25/ttl-flash-canon-and-nikon/
http://en.wikipedia.org/wiki/Flash_Comparison

Pierwszy ciekawszy. Drugi jest po prostu listą sprzętu - mi bardziej chodziło o porównanie możliwości całych systemów.


No, a co ja napisałem? :)

cyt:
A więc to co Nikoniarze mają od dawna także w niższych modelach.

:)

Jak na razie wyszło, że Olympusiarze też takie coś mają.

Z pierwszego linka podanego przez markB


[...] Disregarding wireless TTL flash, where Nikon is ahead in simplicity of operation and how much control you have – if we just look at TTL flash in various situations – I honestly can’t say the one is better than the other. Just that they are different. So I have to go against the common wisdom there [...]

Czyli cała magia CLS sprowadza się "tylko" do łatwości zdalnego sterowania sprzętem? Zawsze myślałem, że oprócz tej funkcji posiada także jakieś bardziej zaawansowane technologie. Może ja szukam czegoś co nie istnieje.

rg2000
01-12-2009, 12:32
A czy 10 lat temu pomyślałbyś, że bez ruszania się od aparatu będziesz mógł zdalnie sterować lampą? Czy to nie jest wystarczająco zaawansowane? Do tego masz ttl lub manual. Czego jeszcze trzeba? Czego ci brakuje w tym systemie? Oprócz cls zostaje ci tylko sterowanie radiowe ze swoimi wadami i zaletami.

markB
01-12-2009, 17:22
Dowodem na to, że obecne systemy lamp błyskowych Nikona i Canona są bardzo zbliżone pod względem technologii i możliwości jest ta książka http://www.focalpress.com/Book.aspx?id=6302, w której autorzy omawiają wspólnie oba systemy.

pawel
01-12-2009, 17:33
A czy 10 lat temu pomyślałbyś, że bez ruszania się od aparatu będziesz mógł zdalnie sterować lampą?
No pewnie i to łatwiej i lepiej niż za pomocą CLS - poleceniami głosowymi. :)

coroner
01-12-2009, 18:15
No, a co ja napisałem? :)

cyt:
A więc to co Nikoniarze mają od dawna także w niższych modelach.

:)

Oczywiście :) Chciałem tylko jeszcze bardziej podkreślić jak późno Canon się obudził, i jakie pieniądze sobie za to liczy. Fakt, nie płacimy tylko za bezprzewodowe wyzwalanie, ale jednak żaden tańszy aparat nie ma tej opcji

Foksik
02-12-2009, 12:23
CLS to nie tylko zdalne sterowanie lampami, ale również sposób pomiaru światła dla nich, sposób komunikacji między lampą a aparatem (również gdy jest zamocowana na sankach), możliwość blokady energii błysku analogiczny do blokady pomiaru ekspozycji, braketing energii błysku itp.

Tu (http://pixsylated.com/2009/07/syl-arena-canon-speedlite-wishlist/) jest lista tego co chcieliby mieć w swoim systemie błyskowym Canonierzy, a nie mają.

Jacek_Z
02-12-2009, 13:45
. myślałem, że oprócz tej funkcji posiada także jakieś bardziej zaawansowane technologie. Tzn co masz konkretniej na myśli? Co jest ci potrzebne?

michalus
02-12-2009, 22:26
CLS to nie tylko zdalne sterowanie lampami, ale również sposób pomiaru światła dla nich, sposób komunikacji między lampą a aparatem (również gdy jest zamocowana na sankach), możliwość blokady energii błysku analogiczny do blokady pomiaru ekspozycji, braketing energii błysku itp.

Tu (http://pixsylated.com/2009/07/syl-arena-canon-speedlite-wishlist/) jest lista tego co chcieliby mieć w swoim systemie błyskowym Canonierzy, a nie mają.

Foksik dzięki za ciekawego linka.


Tzn co masz konkretniej na myśli? Co jest ci potrzebne?

Wszyscy jakoś tak bardzo konkretnie podchodzą do tego wątku. Nie mam nic na myśli. Nic mi nie jest potrzebne. Bawię się CLS, a nie miałem okazji bawić się niczym innym, stąd moje pytanie jak to wygląda u konkurencji.

Co jakiś czas ludzie chwalą CLS, a nie widzę pochwał odpowiednika dla Canona, Sony, Pentaksa itd. - stąd ciekawi mnie jak wygląda sytuacja u nich w porównaniu z CLS. Czy to tylko dobry marketing, czy rzeczywiście reszta jest tak bardzo z tyłu.

Czyli zamiast ogólników:
http://imaging.nikon.com/products/imaging/technology/speedlight/function/index.htm
chciałem posłuchać kogoś kto miał jakieś doświadczenia w kilku systemach i może temat jakoś skomentować.

dorjan
03-12-2009, 03:21
A czy 10 lat temu pomyślałbyś, że bez ruszania się od aparatu będziesz mógł zdalnie sterować lampą?





Co jakiś czas ludzie chwalą CLS, a nie widzę pochwał odpowiednika dla Canona, Sony, Pentaksa itd. - stąd ciekawi mnie jak wygląda sytuacja u nich w porównaniu z CLS. Czy to tylko dobry marketing, czy rzeczywiście reszta jest tak bardzo z tyłu.



Już 15 lat temu nie trzeba było myśleć i marzyć o takiej funkcjonalności. System bezprzewodowego wyzwalania z pomiarem TTL i przekazywaniem parametrów ekspozycji do lamp „slave” istniał i nie był to wynalazek Nikona, czy innego potentata produkującego aparaty fotograficzne. Najważniejsze, że był i jest przeznaczony dla każdego systemu.

Pierwszym i jedynym w tamtych czasach systemem bezprzewodowym był Metz Remote TTL System. Pojawił się on w 1994r. wraz z premierą flagowej lampy reporterskiej 50MZ-5 i stopki bezprzewodowej SCA-3080.

W systemie mogły pracować także lampy serii 40MZ, a specjalny model 50MZ-5 Slave posiadał już wbudowany sterownik i pracował zarówno jako „master” lub podporządkowany „slave”, bez dodatkowej stopki. W przypadku współpracy z aparatem bez funkcji TTL można było przejść w tryb automatyki własnej i system działał nawet z lustrzankami manualnymi, przekazując dane o ekspozycji ustawione ręcznie na lampie „master”.

Zaawansowanie technologiczne tego pierwszego systemu bezprzewodowego było zadziwiające. Lampa 50MZ-5 dysponowała trzema mikroprocesorami. System wykrywał już w przedbłysku poziom światła zastanego i w przypadku jego nadmiaru, niewielkich odległości, dużego otworu przysłony lub wysokiej czułości filmu, nie pozwalał na wyzwolenie lamp „slave” by nie prześwietlić danej sceny. Informacją o takiej nieprawidłowej sytuacji było wyzwalanie lamp „slave” z zauważalnym opóźnieniem. Dwa kanały transmisji (Ad1, Ad2) zapewniały pełną ochronę przed nieuprawnionym uruchomieniem systemu błyskiem innej lampy.

System funkcjonuje do dziś z nowymi modelami lamp MZ i kostkami SCA-3083 M-2 digital obsługuje najnowsze modele cyfrowych lustrzanek.

Pozdrawiam.