PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon d90 Kopie po palcach



JuVeNaY
25-11-2009, 21:26
Witam

Jest to mój pierwszy post ale na forum siedzę już od roku (czytając i przeglądając )


Chciałem się przywitać i skierować pytanie do was

siedzę w domu bawię się aparatem jak co wieczór przy oknie robię zdjęcia

czuje jakieś wylądowania na moich palcach

autentycznie aparat kopie mnie po palcach

spotkał się ktoś z takim problemem ??

jest to bardzo irytujące .........

myślę nad oddaniem aparatu na gwarancji

Ni3lo
25-11-2009, 21:35
Spróbuj w gumowych rękawiczkach:]

Macienty
25-11-2009, 21:35
nie no.. słyszałem o różnych awariach w d90, ale to chyba lekka przesada ;], może po prostu masz zawsze mocno "naładowane" ręce? czasem tak jest że coś strzela po łapach.. ale d90 ma chyba trochę gumy na sobie,więc nie bardzo wiem, skąd mogłyby iśc przepięcia..

pebees
25-11-2009, 21:36
Wymień wykładzinę, chodź w kapciach z gumową podeszwą itp.. :)

rooner
25-11-2009, 21:38
Są dwa wyjścia
- póki możesz - lepiej niech Ci wymienią, póki na gwarancji. Pierwszy raz słyszę o czymś takim ...
- jeśli kopie, oddaj mu;)

ad2122
25-11-2009, 21:42
... i wypnij się z gniazdka ;)

wasilewk
25-11-2009, 21:53
W pracy robiliśmy doświadczenie: do jakiego napięcia naładuje się pracownica, która przejdzie przez pokój z wykładziną (żeby potem zasiąść do klawiatury komputera) - czy przez to uszkodzi się komputer ?

Wyszło, że do ok. 110 - 180V (zależy też od wilgotności w pokoju).

Sądzę, że takie napięcię mogłoby uszkodzić aparat Nikona. Lepiej dotknąć kaloryfera przed użyciem aparatu - ale nie gołą ręką, ale np. poprzez klucz.

Pzdr.

x-prep
25-11-2009, 22:51
...siedzę w domu bawię się aparatem jak co wieczór przy oknie robię zdjęcia

czuje jakieś wylądowania na moich palcach

autentycznie aparat kopie mnie po palcach

Jak na trzeźwo, bez prochów i przy założeniu że nie są to emocje związane z używaniem sprzętu tak zacnego producenta, to rzeczywiście dziwne. Zastanawiające są też te dwa czynniki: wieczór i okno. Spróbuj pobawić się o innej porze dnia i koniecznie z dala od okna.

ragnar
25-11-2009, 23:15
Kolego poczekaj=poużywaj body z 2 tygodnie, ja stawiam na przypadek.

krzysztofz24
25-11-2009, 23:16
Hmm,troche to dziwne i niespotykane.
Propnuje najprostszy test ,niech do reki wezmie aparat ktos inny i zobacz czy jego kopie:-P,cz to ty jestes tak naelektryznowany.

pitex
25-11-2009, 23:25
Ja stawiam na jakieś przebicie od przetwornicy wbudowanej lampy błyskowej.

Antonioo
25-11-2009, 23:36
a masz kaloryfer pod oknem???? u mnie coś kaloryfer czasem we mnie łyśnie;)

moskit
26-11-2009, 00:02
Jak przestaniesz robić zdjęcia sąsiadom :P to przestanie kopać :)

Duder
26-11-2009, 02:13
Ale kupa śmichu,tylko że sprawa może być poważna - tzn. rzeczywiście uszkodzony aparat.Najpierw jednak postaraj się wyeliminować podejrzenie o ładunek elektrostatyczny.Zaobserwuj czy to zjawisko występuje tylko w mieszkaniu,może tylko w jednym miejscu?A może w określonym ubraniu(np.sweter,bluza typu polar) którego przedtem nie nosiłeś.Ubrania z włóknami sztucznymi też się potrafią mocno naładować.No i jeszcze pytanie czy te "pieszczoty" są ciągłe czy jednorazowe strzały?

SlaWasII
26-11-2009, 13:38
I czy w ostatnim czasie przed kopnięciem używałeś lampy błyskowej.

Fortaigne
26-11-2009, 13:53
a od kiedy gumowa okładzina przewodzi prąd ? guma to izolator...

SlaWasII
26-11-2009, 14:14
Sparciała guma przewodzi... :mrgreen:
A poważnie, przeskok ładunku może wystąpić na nieszczelnościach obudowy. IMO. Poza tym, założyciel wątku nie napisał gdzie go kopie.

PS OT
Są też gumy przewodzące prąd. Kiedyś jak ktoś chciał być cool, to przyczepiał do podwozia swojej fury, taki właśnie gumowy pasek zabezpieczający przed kopaniem przy wysiadaniu z auta. ;)

hugues
26-11-2009, 14:18
no przeciez napisal w temacie, ze po palcach ;)

SlaWasII
26-11-2009, 14:31
Źle się wyraziłem. Chodzi, że nie napisał czym go aparat kopnął. :evil: Jaką częścią ciała... znaczy się body... ;)

JuVeNaY
27-11-2009, 23:25
żarty żartami a sprawa poważna

żadnych naładowań elektrostatycznych żadne sweterki
moja dziewczyna także używa tego aparatu i ona tez to czuje

tak jest to bardziej odczuwalne po ożywaniu lampy błyskowej "kopie" element włączający aparat czyli ten metalowy przycisk ,


ale zauważyłem jeszcze ze nie zawsze tak jest , najbardziej odczuwalne to jest po podłączeniu do kompa i robieniu zdjęć bezpośrednio w zapisie na kompa ......
oddawac czy moze czekac ?

aparat nowy grawa jest jeszcze

z tego co czytam to pierwszy mam taki problem ???


a od kiedy gumowa okładzina przewodzi prąd ? guma to izolator...

ale z tego co widze to guma jest tylko do podtrzymania uchwytu a przycisk jest zintegrowany z Srodkowym mechanizmem Aparatu .

macieks
28-11-2009, 01:45
Sprawdź czy masz komputer podłączony do gniazdka z uziemieniem-z bolcem .Miałem taki sam problem w D80.Poza aparatem podłączonym przez USB "kopał" sam komputer -jego elementy metalowe.Po zmianie gniazdka problemu nie ma.

Fortaigne
30-11-2009, 16:02
może powinieneś się przed robieniem zdjęć rozładować ? ( z dziewczyną ) :) :) :)

MikeS
30-11-2009, 16:24
Wy sobie tu żartujecie a gość ma autentyczny problem :-P
U mnie była podobna sprawa tyle że nie z aparatem a z kompem. Podłączony był on do gniazdka z uziemieniem lecz gdy dotykałem obudowy to mnie kopał! Zmierzyłem napięcie na obudowie i za głowę się złapałem że mam to co w gniazdku :confused: Okazało się że przyczyną było źle dorobione nowe gniazdko i zero chyba było podłączone nie tak jak trzeba.
Także polecam sprawdzić miernikiem gniazdka czy w każdej dziurce masz to co być powinno i bolec też sprawdź!
Inna możliwość jest taka że np Twój sąsiad ma prąd na lewo i zamiast na licznik to odprowadza do ziemi np przez podpięcie do kaloryfera. Sprawdź więc napięcie na kaloryferze i robiąc zdjęcia wieczorem przy oknie, nie opieraj się o niego.

Rozładuj baterię w aparacie i naładuj ponownie lecz w gniazdku bez przeróbek. Jak nie, to idź do kolegi ;)
Później sprawdź na dworze czy dalej Cię kopie. Nie chce mi się wierzyć żeby wyszło aż tak fabrycznie uszkodzone body.

I ostatnia sprawa. Czytałem na forum że gość oddawał puchę na gwarancję, a miał jakąś bardzo nietypową usterkę. Serwis odmówił naprawy ponieważ to ich pierwszy taki przypadek - szok!

Robsonek
30-11-2009, 17:36
Wy sobie tu żartujecie a gość ma autentyczny problem :-P
U mnie była podobna sprawa tyle że nie z aparatem a z kompem. Podłączony był on do gniazdka z uziemieniem lecz gdy dotykałem obudowy to mnie kopał! Zmierzyłem napięcie na obudowie i za głowę się złapałem że mam to co w gniazdku :confused: Okazało się że przyczyną było źle dorobione nowe gniazdko i zero chyba było podłączone nie tak jak trzeba.
Także polecam sprawdzić miernikiem gniazdka czy w każdej dziurce masz to co być powinno i bolec też sprawdź!
Inna możliwość jest taka że np Twój sąsiad ma prąd na lewo i zamiast na licznik to odprowadza do ziemi np przez podpięcie do kaloryfera. Sprawdź więc napięcie na kaloryferze i robiąc zdjęcia wieczorem przy oknie, nie opieraj się o niego.

Rozładuj baterię w aparacie i naładuj ponownie lecz w gniazdku bez przeróbek. Jak nie, to idź do kolegi ;)
Później sprawdź na dworze czy dalej Cię kopie. Nie chce mi się wierzyć żeby wyszło aż tak fabrycznie uszkodzone body.

I ostatnia sprawa. Czytałem na forum że gość oddawał puchę na gwarancję, a miał jakąś bardzo nietypową usterkę. Serwis odmówił naprawy ponieważ to ich pierwszy taki przypadek - szok!



a co ma problem gniazdka do aparatu ?? Przeciez jak laduje baterie to poprzez ladowarke a nie bezposrednie podlaczenie aparatu do gniazdka sieciowego !

saper
30-11-2009, 18:21
jedno co mi przychodzi do głowy...
że producent może dorzucił paralizator do wyposażenia.. ??
tyle teraz różnych wynalazków się montuje w urządzeniach... :mrgreen:
i instrukcji pewnie nie czytał...
a na poważnie - pierwsze słyszę, aby guma czy tworzywo szt. tego typu przewodziło prąd el. :roll:
jeśli tylko Ty odczuwasz "wyładowania", tzn. że masz kolego w sobie mnóstwo energii - po prostu masz power'a!
pozdrawiam

torpis
30-11-2009, 19:26
Bateria w D90 ma 7.4 V przetwornica na lampe kilka tys Volt. Twoj potencjal tzn. czy jestes naladowany czy nie nie ma z tym nic wspolnego -aparat nie jest polaczony z ziemia. problem moze byc tylko z przwtwornica, a gniazdko z ktorego ladujesz jak niektorzy sugeruja ma tyle wspolnego co cisnienie wody w twoich rurach.

Tomeqp
30-11-2009, 19:29
Ja również stawiam na przebicie z przetwornicy. Tylko na gumę? No nie wiem. W sumie na gumie mogą się gromadzić ładunki, jedynie nie mogą się przemieszczać, ale sama sytuacja jest conajmniej dziwna. Jak wyjdziesz na dwór, to też Cię kopie? Czy tylko w domu? Zresztą nie powinien kopać nigdzie. Odeślij aparat do serwisu, tylko nie zapomnij wrzucić do pudełka tabliczki "Uwaga, nie dotykać, wysokie napięcie". :mrgreen: W regulaminie gwarancji było napisane, że za wszelkie szkody spowodowane serwisowanym sprzętem odpowiada osoba, do której sprzęt należy. A nuż serwisant ma rozrusznik, czy coś. ;)
Mnie np. zawsze kopią te wózki sklepowe co są w supermarketach, jak zresztą wiele metalowych przedmiotów. A jeszcze co do gniazdka: Kiedyś podłączyłem zasilacz warsztatowy oparty na ATX'ie od kompa do gniazdka bez "bolca". Oj bolało, bolało... 120V na obudowie miał. :shock:
PS: Dopiero teraz doczytałem. Z tego co rozumiem, to kopie Cię spust migawki?

ad2122
30-11-2009, 20:45
... a gniazdko z ktorego ladujesz jak niektorzy sugeruja ma tyle wspolnego co cisnienie wody w twoich rurach.
Może to była ironia ? :)

Jacek_Z
30-11-2009, 20:48
.z tego co czytam to pierwszy mam taki problem ???Możesz byc dumny. Jesteś pierwszy w historii forum z takim problemem. Nikt z żadnym body nie miał nic takiego. Ja wiem, że powód do dumy średni, no ale cóż.

Patrykok
30-11-2009, 21:31
Zadaj pytanie w pomocy technicznej Nikona. Ciekawe czy coś zasugerują czy poproszą o wysłanie puszki.

ekonet
30-11-2009, 21:33
siedzę w domu bawię się aparatem jak co wieczór przy oknie robię zdjęcia
czuje jakieś wylądowania na moich palcach
A czy ktoś zadał sobie trud uważnego przeczytania, co kolega napisał?
Przecież on wyraźnie mówi o "wylądowaniach", a nie "wyładowaniach".
Znaczy, że coś mu wylądowało, a on to poczuł na palcach.

mpwt
30-11-2009, 21:36
Przecież on wyraźnie mówi o "wylądowaniach", a nie "wyładowaniach".

I dwie strony dyskusji bez sensu... Ech...

Xano
30-11-2009, 22:39
zauważyłem jeszcze ze nie zawsze tak jest , najbardziej odczuwalne to jest po podłączeniu do kompa i robieniu zdjęć bezpośrednio w zapisie na kompa ......
Tu szukałbym przyczyny.

Sprawdź czy masz komputer podłączony do gniazdka z uziemieniem-z bolcem
Ale najpierw sprawdź czy ten bolec faktycznie jest uziemiony. Bywa niekiedy (często), że ów bolec to tylko atrapa. Potencjał czy jakiekolwiek napięcie niebezpieczne dla zdrowia występujące na obudowie urządzenia łatwo sprawdzić za pomocą zwykłej neonówki-próbnika. Jeśli się zaświeci lub tylko minimalnie zajarzy to znak, że coś jest nie tak.

I dwie strony dyskusji bez sensu... Ech...No właśnie - miast pomagać zmyślamy bez "sęsu" ;)

mpwt
30-11-2009, 22:51
No właśnie - miast pomagać zmyślamy bez "sęsu" ;)

No proszę cię... aparat który kopie :D

Xano
30-11-2009, 23:26
No proszę cię... aparat który kopie :DSkoro autor zmyśla to przepraszam. Wiem jednak, że kolega "spalił" mp-trójkę po podłączeniu do kompa. Powód - przebicie z anteny zbiorczej podłączonej do tunera w kompie. Ja w podobny sposób pozbyłem się karty do obróbki wideo. Fizykiem nie jestem, ale skoro w aparacie są części metalowe (chasis) to równie dobrze może to zadziałać jak przenośny kondensator.

Averne
30-11-2009, 23:43
Ja też obstawiam winę komputera + ewentualnie kaloryfera. Polecam zmierzenie potencjału między nimi, może być spory :)

swider
01-12-2009, 13:03
A czy ktoś zadał sobie trud uważnego przeczytania, co kolega napisał?
Przecież on wyraźnie mówi o "wylądowaniach", a nie "wyładowaniach".
Znaczy, że coś mu wylądowało, a on to poczuł na palcach.
Nooo... juz myslalem, ze nikt tego nie zauwazy :) Facet ma problem z malymi kosmitami ladujacymi u niego w chalupie (do tego na jego wlasnych palcach!), moze to nawet inwazja, a Ci pisza o jakis wyladowaniach, pradach... ja nie wiem co sie z tymi ludzmi dzieje :D


Ja stawiam na przetwornice od lampy. Bo coz innego moze Cie piescic po paluszkach. Tym bardziej, ze — jak napisales — Twoja dziewczyna tez odczuwa mrowienie.

ska
01-12-2009, 14:57
Może trzeba wyjść z domu w plener a nie robić zdjęcia w oknie :???:

wyładowania elektryczne są powszechnie spotykane i nic nie ma w tym dziwnego, po prostu nagromadzony ładunek przeskoczył z jednego ''ciała'' na drugie ''ciało'' i tyle.

JuVeNaY
03-12-2009, 21:16
widzę ze temat jest bardziej śmieszny niż poważny wiec dziękuje wszystkim zainteresowanym za szczere wypowiedzi ...

Tak wogole to super od problemu z aparatem doszliśmy do lądowania kosmitów na moich rekach w momencie robienia zdjęcia :D

pełen Profesjonalizm . :)

zakwas
03-12-2009, 21:35
autentycznie aparat kopie mnie po palcach


Bo podchodzisz do niego od tyłu :)

swider
04-12-2009, 00:08
pełen Profesjonalizm . :)
Jak na forum, uzytkownikow powaznej marki Nikon przystalo :D


PS.
Ale zauwaz, ze pod wiekszoscia niepowaznych wypowiedzi masz tekst w temacie... wiec nie narzekaj :)

ekonet
04-12-2009, 01:09
widzę ze temat jest bardziej śmieszny niż poważny wiec dziękuje wszystkim zainteresowanym za szczere wypowiedzi ...

Tak wogole to super od problemu z aparatem doszliśmy do lądowania kosmitów na moich rekach w momencie robienia zdjęcia :D

pełen Profesjonalizm . :)
My tu tak zawsze. Mistrzowie dryfu swobodnego z lekkim ręcznym sterowaniem od czasu do czasu. :)

pikpok
04-12-2009, 13:44
ja wiem ja wiem :) w małpce mojej mamy było tak samo ze jak dotykałeś spustu to miałeś mrowienie w palcu odczuwalne od prądu . I serwis stwierdził ze to jest zwarcie przełącznika ON/OFF.

jackrabbit
04-12-2009, 13:49
a co ja mam powiedziec? codziennie rano jak ide do lazienki i dotykam wieszaka to mnie kopie taki prad ze iskre widac nawet w dzien, zeby bylo zabawniej to na ogrodzeniu mamy pastucha elektrycznego i w celach testowych pare razy go dotykalem kiedys i bolalo duzo mniej!

i co mam zrobic? przeciez wieszaka nie odesle do serwisu :mrgreen: