PDA

Zobacz pełną wersję : Ringflash Powerlux, uwagi z użytkowania.



Jacek_Z
23-11-2009, 19:15
Od ponad 2 lat na forum wałkowano co jakiś czas sprawę ringflasha. Skleiłem to wszystko i jest to teraz w wątku: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=46521 Zainteresowani wiedza o co chodzi. Na naszym rynku jest biednie, więc oczywiście do tej pory w grę wchodziły .... same drogie :( rozwiązania (broncolor, hensel, profoto itd). Wszyscy kombinowaliśmy i wyszukiwaliśmy jakieś wynalazki z za oceanu. Desperaci robili ringi z żarówek, dostając niestety kropki w oczach i słabe światło o złej temp barwowej, uniemożliwiającej używanie takiej samoróbki razem z błyskiem.

Pewien nasz kolega zaczął sprzedawać zestaw, frmowany jako Powerlux, składający się z generatora zasilanego z sieci lub z akku!!! i standardowej główki, o mocy aż 1000 WS. I jest opcja kupienia pasującego do takiego zasilania Ringflasha.
Uznał mnie za kogoś, kto może to ustrojstwo sprawdzić w praktyce i tak to dostałem to ustrojstwo na 3 dni do studia. Za co bardzo mu w tym miejscu dziękuję. :), a wy dzięki temu możecie poczytać te moje wypociny.
Wygląda to tak (zdjęcie fotoellite), do tego jest aluminiowa walizka i zasilacz/ładowarka.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/fotki/powerplen1000tryp1.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/fotki/ringflash.jpg)

Zająłem się głownie ringflashem, a nie tą standardową główką. Moje uwagi:
- dziura na obiektywy ma średnice 10,1 cm, mieszczą się więc tu szkła zarówno portretowe jak i krótkie tele. Zmieszczą się także obiektywy średnioformatowe. Zakres regulacji do ustawienia ringa względem body z obiektywem jest naprawdę duży. Podpiąłem 70-200 VR (pierwsza wersja), w pozycji wycofania body na max do tyłu wystawał nieco przed ringa, tak na 5 cm, ale to nie przeszkadza. Szło w tym momencie zmieniać ogniskową. Na wysokości aparatu możliwości regulacji tez duże. Da się ustawić na body bez gripa, z gripem (w końcu od D3 nie idzie go odpiąć :) ), średnioformatowce też dadzą radę. Nie zmieściła się osłona p-słoneczna 85/1.2 L canona, trzeba było ją zdjąć. Żaden problem. Pomierzyłem odbłyśnik ringa - średnica wewnętrzna 11 cm, palnik 16,5 cm, średnica zewnętrzna (odbłyśnika, przypominam) 20 cm.

- rewelacyjnie !!! pomyślane piloty w ringu, szczególnie gdy się pracuje na akku. Tu sa małe różnice w działaniu między standardową główką a ringiem. Standardowa główka, palnik z systemem mocowania nasadek bowensa, świeci (słabiusieńko) przez 30 s po naciśnięciu guzika na jego obudowie. Natomiast piloty ringa świecą się tylko w czasie naciskania przycisku. To jest wiele (10) żaróweczek wokoło lampy, świecą zdecydowanie mocniej niż ta żarówka w standardowej główce. Do tematu wrócę dalej, omawiając go dokładniej.

- ustawienia mocy 1000, 600, 300, 150 (WS), czyli do 1/6 mocy. Pokrętło jest 4-pozycyjne, nie ma możliwości ustawień pośrednich.

- jest jedno! wyjście na jakąś główkę (standardową lub ringa). Trochę żal, bo 1000 WS to nawet sporo, gdyby były 2 wyjścia symetryczne (2x500 WS) to takim generatorem by się załatwiało większość prac w terenie.

- na te chwilę trzeba podobno kupić generator ze standardowa główką, a ring się kupuje dodatkowo. Jeśli ktoś chce pracować na softboxach, to OK, ale jeśli ktoś chce pracować na parasolce, albo na ringu to szkoda, że nie można zrezygnować z zakupu zwykłego palnika. To by obniżyło cenę (a nie jest ona mała)
Widziałem gdy ringiem świecono w parasolkę, więc można by mając tylko tego typu palnik używać go dwojako - do parasolki lub jako ring. W terenie pracuje sie głównie na parasolkach, to mobilniejsze rozwiązanie. Mając tylko ringa wcale by się nie było pozbawionym tej opcji.

- główka standardowa jest z mocowaniem parasolki (pręt przechodzący przez dziurę w obudowie trafia na kołnierz lampy i parasolka wchodzi trochę pod kątem) i z mocowaniem nasadek systemu bowensa. W zestawie nie ma reflektora do parasolki, trzeba kupić osobno i koniecznie "powerluxowski"!
Tu mała uwaga na boku. Nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Trzy bolce w mocowaniu nasadek są rozmieszczone po obwodzie po trójkącie, ale inaczej w Powerluxach i w Quantuumach. W Quantuumach wierzchołek trójkąta jest w dół. W Powerluksie - u góry. Jak sa obrotowe bądź okrągłe nasadki, to to nie ma żadnego znaczenia. Ale reflektor pod parasolkę ma dziure na parasolkę. Próbowałem zastosować quantuumowski reflektor ma tym powerluksie i ... dziura była z boku :). Albo wiertarka i nowa dziura, albo reflektor powerluxa :) Oto dowód. Po lewej czasza Quantuuma, po prawej głowica Powerlux.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img413.imageshack.us/i/dsc3297.jpg/)
Główka ma guzik aktywujący na 30 s żarówkę pilotującą. W studiu upierdliwe, bo kto będzie co chwilę podchodził do softboxu czy parasolki. A że w studiu nie rozładuje się akku, bo się pracuje na sieci, to szkoda, że nie ma ciągłego świecenia pilota. To chyba ze względu na brak wentylacji palnika, schowanego za szklaną osłoną UV. Osłona się przyda, w terenie można mieć różne przypadki. Ale szkoda, że nie dali wentylacji i ciągłego świecenia. Zresztą - szczerze to praktycznie po sesji foto nie wiem po co ta żarówka pilotująca. Świeci słabo jak świeczka, w ogóle jej nie widać. W zaciemnionym studiu świeciła podobnie jak kilkunastowatowa żarówka! AF wymagał wspomagania. W terenie na pewno nie będzie w ogóle ten pilot nic dawał. W dzień - juz absolutnie nie będzie mógł być zauważalny.

- ringflash ma palnik dokładnie dookoła, bez żadnej przerwy. Zdaje się, że palnik dali tam 3000 WS, ale generator tyle mocy nie podaje, więc jest dla nas praktycznie palnikiem 1000 WS. Piloty to 10 malutkich punktowych żaróweczek rozmieszczonych po obwodzie. Naciśnięcie guzika pilotów (pod kciukiem przy rękojeści, umieszczony ergonomicznie) pokaże nam rozkład światła, ale też spowoduje zwężenie źrenic modelki (uważam to za plus). Dzięki temu, że piloty palą sie tylko gdy naciskamy guzik, to mamy oszczędność energii. To ważne przy pracy w terenie, bo pożera energię, wykonamy przez to mniej błysków. Można ringflash zamocować na statywie fotograficznym. Światło pilotów jest dość mocne i modelka gdy w nie patrzy to dostaje nieźle po oczach. Może i lepiej, że nie można świecić ciągle, bo generalnie to modelkom można składać kondolencje. Patrzeć się w obiektyw, gdy błyska wokoło niego 1000 WS. Nie, dziękuję, wolę być fotografem :mrgreen:
W praktyce pojawił mi się problem o którym nie pomyślałem, a powinienem. Czerwone oczy. Zdjęcia robione z kilku metrów niestety miały te wadę, mimo używania pilotów. Przy portretach i zdjęciach max do pasa efekt czerwonych oczu nie występował, bo stałem bliżej.
Mocowanie body do ringflascha powoduje, że przy kadrach pionowych (a przy fotografii modelek typu glamour to norma, 90% zdjęć)jest utrudniony dostęp do guzika spustu na gripie. Niestety. Tak musi być. Wada ta nie występuje przy pracy na Mamiyi RZ i RB :) :) :)

- ring waży 1,2 kg, co należy dodać do wagi body, ewentualnie gripa, obiektywu i nadajnika radiowego (+ na ramieniu wisi 4 kg generator). Poważna sprawa.

Wygodne trzymanie tego całego zestawu jest więc bardzo istotne, a sprawia pewne kłopoty. Coś sam wymyśliłem, ale o tym na końcu :)
Standardowo aparat ma się przykręcony tak:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img4.imageshack.us/i/dsc3311k.jpg/)
Specjalnie tak zrobiłem zdjęcia, bo pamiętajcie, że 90% zdjęć to piony. Lewa ręka mocno w bok, oderwana od ciała, bo kciuk się trzyma na czerwonym guziku od pilotów. Prawa utrzymuje cały ciężar, naciska się na "górny" spust i łokieć przez to wbity jest w brzuch. Średnio to wygodne, ale tak robiłem zdjęcia.
Jeśli by chcieć korzystać ze spustu w gripie to trzeba by to obrócić o 180 stopni i ... mieć 2 prawe ręce :)

Wymyśliłem więc sobie, że zamontuje mocowanie (szynę do aparatu) do ringa odwrotnie niż "fabrycznie":

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img509.imageshack.us/i/dsc3307.jpg/)
i w efekcie aparat będzie tak:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img163.imageshack.us/i/dsc3310.jpg/)
Lewa ręka odchodziła w lewo, a prawa była nad aparatem. Też oderwana od ciała. Ale przynajmniej nie wbita w brzuch.Niestety ta szyna do której się mocuje aparat jest gruba, podwójna, ma jeszcze te śrubę do regulacji, co powoduje, że nie idzie trzymać za grip. Takie mocowanie było mi nawet wygodniejsze, ale miało duży minus. Zdjęcia poziome. Rączka ringa była wtedy w górę.

Jest idealne rozwiązanie tego problemu. Trzeba aparat zamontować nie bezpośrednio na przeznaczonej do niego szynie, a na ramieniu o kształcie litery L. Będzie on wtedy prostopadle do mocowania fabrycznego. Na fotografii brakuje tego L, ale ring miałem 3 dni, nie dorobiłem sobie tego elementu. To takie zdjęcie obrazujące jak by to było ustawione:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img403.imageshack.us/i/dsc3318.jpg/)
Dlaczego uważam to za genialne? Bo mając grip przykręcony do takiej cieńkiego na np 3 mm płaskownika możemy trzymać body za grip, używać tego spustu. Prawa ręka jest wzdłuż ciała w dół. Lewa jest pod ringiem. Wiele lepiej się rozkłada masa. Zrobienie sobie takiego L z dwoma dziurami to żaden problem, zresztą np manfrotto ma coś takiego w swojej ofercie (i ma się wtedy to nawet na szybkozłączkach - kolejny plus)

Moje ogólne uwagi co do pilotów, nie chodzi o konkretnie tego powerluksa:
1. Wiele lamp, które można stosować w terenie, nie ma przy pracy w trybie akumulatorowym możliwości użycia pilotów!!! Generalnie to te lampy, które mają piloty na 230V (większość lamp ma takie!).
2. Piloty biorą bardzo dużo prądu, przy kilkugodzinnej sesji zżerają cały akumulator bez żadnego błysku :). Ich użycie w terenie jest więc dyskusyjne. Bo gdy jest jasno, to one i tak świecą za słabo (szczególnie gdy się używa softboxu czy parasolki). Tak więc brak pilotów to nie zawsze taka wada. Oczywiście najlepiej gdy jednak działają, a gdy nie trzeba to sie je wyłącza.
3. To co zrobiono w tym generatorze z ringiem jest genialne. Piloty ma się na chwilę, nie trzeba pamiętać o wyłączaniu. Jak z tego można sądzić są pewnie na 24V.
4. Z tego co się orientuję działające piloty w ringlflashu przy zasilaniu z akku ma poza tym urządzonkiem tylko broncolor! za cenę .... powiedzmy kilkukrotnie wyższą. (nie znam jednak wszystkich rozwiązań innych producentów, może jeszcze ktos tak ma)

- ładowanie. Akku ładuje się szybko. Jest możliwość ładowania zarówno gdy akku jest włożony do generatora, jak i wyciągniętego. Ładowarka sieciowa (podobna do laptopowych, ale daje inne napięcie) jest jednak zarazem zasilaniem generatora. Akku (wymienny) ma 3 styki, jest na 24V, ma pojemność 3300 mAh, waży 1,3 kg, wymiary 5x7,5x16,5 cm (jest dość mały) ładuje się podobno 2,5 godz. Ja doładowywałem akku gdy się paliła 1 dioda i zajęło to z godzinkę. Czyli podany przez producenta czas ładowania jest prawdopodobny, a może nawet i krótszy.

- na generatorze są 3 diody informujące o stanie naładowania akumulatora. To przydatne, bo w jakiś tam sposób sie dowiadujemy, że koniec sesji się zbliża (przy pracy na akku, w terenie). Podobno na pełnej mocy można zrobić 150 błysków. Jak się używa pilotów - zapewne mniej. Ale generator jest mocny, więc często będzie się robiło na ułamku mocy, a wtedy liczba błysków wzrośnie.

- na generatorze jest włącznik/wyłącznik sygnalizacji dźwiękowej gotowości lampy. Jest też czerwona lampka READY, zapala sie gdy lampa jest gotowa do kolejnego błysku. Tą lampkę się naciska, to jednocześnie jest guzik TEST, choć nigdzie tak nie napisano :)

- czasy ładowania, w połowie sesji (czyli mniej więcej w połowie naładowanym akku) w pracy na akku.
- 1/6 mocy - 150 WS - 3 sekundy
- 1/3 mocy - 300 WS - 4 sekundy
- 3/5 mocy - 600 WS - 6 sekund
- 1/1 cała moc 1000 WS - 8 sekund

- długość kabli między generatorem a palnikiem/ringiem to 2 m. W praktyce producent chyba preferuje opcję pracy przez trzymanie tego błyskadełka w ręku. Co w przypadku ringa jest OK, ale w przypadku standardowej główki - niekoniecznie. Przecież te główkę można zamocować na statywie. Kabel 2 m powoduje, że lampy na statywie nie można wywindować jakoś szczególnie wysoko, bo zabraknie kabla. Wtedy trzeba postawić generator na jakieś krzesełko. To, że producent przewiduje trzymanie w ręku pasuje także ze względu na umieszczeniu guzika do świecenia pilotów. W przypadku ringa idealnie, ale standardowa główka, w przypadku gdy jest na statywie - to nie najlepsze rozwiązanie. Zastanawiałem się dlaczego 2 m a nie choćby 3-4. Chyba dlatego, że jak się to trzyma w ręce, a generator ma na ramieniu, to kabel nie dotyka ziemi i można chodzić bez niebezpieczeństwa zahaczenia o coś kablem.

- wyłączając generator niespodziewanie ... odpala się lampę!!! Trzeba na to uważać.

- generator z akku w środku waży jakieś 3,5 - 4 kg i ma pasek do noszenia na ramieniu. Czyli praca z ringiem w terenie jest całkiem fajna. Kabel zasilający od ringa do generatora ma jakieś 2 m, czyli praktycznie generator może stać ewentualnie pod nogami, ale nie da się od niego za daleko odejść. Szkoda, że nie ma 3-4 m. W dłuższej pracy waga prawie 4 kg skrzynki na ramieniu zrobi swoje. Po 15 minutach sesji odcięło mi dopływ krwi do lewej ręki :) chyba trzeba zmienić pasek na neoprenowy :) Ale ja się mimo tego raczej cieszę z takiej opcji noszenia na ramieniu. Inni koledzy testujący sprzęt nie narzekali tak jak ja na ciężar (bo ja jestem takie chucherko :))

- praca na manualu powoduje, że każda zmiana odległości (ringa) od modelki to zmiana przysłony na obiektywie lub zmiana mocy na generatorku. Da się do tego przyzwyczaić, wystarczy 1 fotka testowa i już się poprawia na taką przysłonę jak trzeba. Ale uwaga - to gdy się pracuje na samym ringu. Gdy się używa kilku lamp, to wędrując po studiu dalej/bliżej od modelki trzeba regulować mocą na generatorze, by nie zmienić układu świateł na modelce. No i tu wychodzi zaleta stosowania zooma. Stoi się w tej samej odległości (przez to nie zmienia się przysłony), a kadr zmienia zoomem. Z drugiej strony 70-200/2.8 z tym ringiem, body, gripem swoje waży. Fajniej się pracuje na 85/1.4.

- wyzwalanie generatora - standardowo, jest dziura na jack. Czyli albo po kablu, albo radiówka. Nie widzę w tym urządzeniu fotoceli ani gniazda PC. Nieistotne. Mogli zrobić krótki kabelek od ringa do sanek lub PC na body. Nie ma tego, sygnał idzie więc tak trochę naokoło. Z body do generatora, z generatora do ringa. Ja muszę wyzwalać radiowo, odbiorniki mam także na innych lampach używanych równolegle, więc mi to nie przeszkadza.

- osoby, które sądzą, że ring to takie coś, co daje kółka w oczach bardzo się zawiodą. To zupełnie nie chodzi o ten efekt! Chodzi o płaskie światło, praktycznie nie dające cieni na modelce, o specyficzne światło na krawędzi ciała itp. Kropki w oku dają żarówki w ringach samoróbach, które mają dużą średnicę. Tu palnik ma małą średnicę (kilkanaście cm) i w oku daje po prostu kropkę!

Porównanie mocy różnych lamp, da pojęcie o tym czego się możecie spodziewać. Uwaga. WSZYSTKO dla ISO 200.
Jeśli interesuje was ISO 100 to trzeba otwierać o 1 EV lub dzielić przez 1,4 (a dokładniej przez pierwiastek z 2)
Światłomierz mam ustawiony staromodnie, co 1 EV, więc pokazuje tradycyjną skalę 2,8 4 5,6 8 11 16 22 32 a po całej przysłonie wartości co 1/10, aż do kolejnej całej przysłony.
Odległość lampy od światłomierza - zawsze 3 metry (załóżmy, że to odległość przy zdjęciach całej osoby)
SB800zoom ustawiony na 35 mm, pełna moc M 1/1 - przysłona 11,5 (11 i 1/2 EV)
Elfo 500 WS, reflektor srebrny 65 stopni (standardowy) pełna moc 500 WS - przysłona 22,6 (22 i 2/3 EV)
Quantuum S400, reflektor standardowy, pełna moc 400 WS - przysłona 22,3 (22 i 1/3 EV)
Zwykła główka, reflektor standardowy, pełna moc 1000 WS - przysłona 32
------------------------------------------ moc 600 WS - przysłona 22,5 (22 i 1/2 EV)
------------------------------------------ moc 300 WS - przysłona 16,5 (16 i 1/2 EV)
------------------------------------------ moc 150 WS - przysłona 11,4 (11 i 1/3 EV)
Ringflash pełna moc 1000 WS - przysłona 16
-------------- moc 600 WS - przysłona 11,3 (11 i 1/3 EV)
-------------- moc 300 WS - przysłona 8,2 (8 i 1/3 EV)
-------------- moc 150 WS - przysłona 4,8 (4 i 2/3 EV)

Ringflash, ISO 200, odległość "portretowa" (1,5 m) na szkiełku 85 mm
- 1000 WS, cała moc - przysłona 22,8
- 600 WS - przysłona 22,2
- 300 WS - przysłona 16,0
- 150 WS (1/6 mocy) - przysłona 8,7

ciekawostka, ringflesh wypada 2 EV "słabiej" ! niż zwykły zwykły palnik + odbłyśnik do parasolki. Nałożenie dużego softboxu spowoduje "spadek mocy" tego ostatniego o 1,5 EV, wtedy będzie porównywalnie.

Temperatura barwowa ringa jest wysoka w porównaniu do lamp studyjnych. Jest tyle K, ile ma SB800 - jakieś 5600 i nie spada ta wartość z obniżaniem mocy (co prawda tu jest tylko do 1/6, może to dlatego). Standardowa główka z reflektorem pod parasolkę quantuuma dawała mi wynik 5700 K. A lampy studyjne Quantuuma (z tym samym odbłyśnikiem do parasolki) - 5300 - 5000 K w zależności od ustawionej mocy. Elfoskie dają mi jeszcze mniej K i wtedy to się zaczyna robić już pomału problem (dla mnie).

Ze względu na porę roku nie dane mi było użyć tego ringa w sytuacji w której powinien sie spisać rewelacyjnie. Lato, zdjęcia pod pełne słońce. Moc ringa spora, przy tych przysłonach da sie zejść do czasu synchro (ewentualnie filtr szary ze 2 EV). Ring nie daje cienia więc zdjęcie powinno wyglądać OK. Modelka nie jest oślepiana ekranem, nie mruży oczu. Wskazany jedynie dodatkowy akku.

Mam nadzieję, że te informacje się przydadzą. Ja, mimo, że długo siedzę w studiu, to do tej pory nie miałem możliwości pracy na ringu (błyskowym). Jest to inna specyfika pracy, sam dla siebie wyłapałem kilka ciekawych aspektów. Jak ktoś ma pytania - proszę się nie krępować :)

Mam nadzieję, że w wątku głos zabiorą inni fotografujący, testujący ze mną te lampy :)

Podziękowania dla Ani - modelki, fotografów czyli janmara, phoenixa, bartela i obijającego się :) wilka325 za towarzystwo.
Zdjęcia z modelką dam w jakimś z kolejnych postów.

Jacek_Z
28-11-2009, 03:22
Podbijam i daje sobie za to napomnienie :oops:
Po prostu tekst pisałem 4 dni ! i jak to przeniosłem do działu studio, to wylądował gdzieś daleko. Pewnie byście go przeoczyli.
Chyba jestem usprawiedliwiony?

Bartek - NinoVeron
28-11-2009, 03:30
dawaj przykładowe zdjęcia :)
bo tak na sucho to ciężko ocenić co on potrafi (przecież większość z nas jest wzrokowcami i ocenia to co widzi i wg własnych kryteriów :D )

Jacek_Z
28-11-2009, 03:42
Dam, dam. pomalutku. To profesjonalny ring i daje takie światło jak produkty czołowych producentów. W ich materiałach można poszukać zdjęcia zrobione ringami. To bardzo charakterystyczne światło. Ja miałem zupełnie nowa kandydatkę na modelkę, to była jej pierwsza sesja. Foty potem, jak coś wybiorę. Bo znowu chce zrobic zestawienie - mam zdjęcia porównawcze ring, sb800, okta 140 i beautydish.

prz3mo
28-11-2009, 11:50
A ile takie cudo kosztuje, bo chyba nie doczytałem :)

fushiro
28-11-2009, 11:56
Czy da się symulować takie światło dwoma sofboksami i ekranami ustawionymi w małej odległości od modela?

Jacek_Z
28-11-2009, 13:00
A ile takie cudo kosztuje, bo chyba nie doczytałem :)
bo nie napisałem :-D
cena pewnie będzie się zmieniać. mam nadzieję, że ten zestaw potanieje. Na dziś podobno 3100 za generator z akku i normalna główką. Główka ring osobno sama ... też 3100 zł. Razem 6200.

Czy da się symulować takie światło dwoma sofboksami i ekranami ustawionymi w małej odległości od modela?Absolutnie nie da się. To bardzo płaskie światło (bo pada zupełnie z przodu)

Mamrot
28-11-2009, 15:06
Powinni sprzedawać odzielnie zasilacz, główkę i ring, tak jak w innych firmach.
Trochę to dziwna polityka dystrybutora czy też producenta.
Ring wygląda zachęcająco, cena również, ale do pełni szczęścia przydał by się kabel 4-5m,
oraz dedykowana okta.

Jakie są czasy ładowania na poszczególnych mocach, kiedy zasilacz podpięty jest na stałe do sieci?

Ps. Drugie gniazdo w zasilaczu przy tej długości kabla, było by moim zdaniem bezużyteczne.

conik
28-11-2009, 15:28
jacku mozesz jakis kontakt bezposredni do czlowieka ktory tym dysponuje....jestem zainteresowany kupnem ale chetnie bym wstepnie tez w warunkach studyjnych pomeczyl

marszull
28-11-2009, 16:06
conik jak kupisz to wpadam do bstoku potestowac :-)

conik
28-11-2009, 16:13
najpierw chcialbym pomacac i w warunkach normalnej pracy sie pobawic ale i tak zapraszam
niebawem bedzi eokazja 10 grudnia mam wystawe w teatrze;)

Bonzo
28-11-2009, 18:43
dziękuje Jacku za test i przedstawienie swojej opinii forumowiczom na temat tego zestawu :)

Więc może tez się przyłącze do dyskusji :) Do zestawów najprawdopodobniej będą dostępne też przedłużacze tak żeby można było spokojnie główke zawiesić na boomie a akumulator będzie mógł stać na podłodze.

Będą też najprawdopodobniej zestawy samodzielne czyli ring z akumulatorem i główka z akumulatorem. Lub rozczłonowane do zakupu oddzielnie każdy element. Wkrótce poinformuje jak dokładnie to będzie wyglądało i w jakich dokładnie cenach będzie oscylowało. Na obecną chwile tak jak podał Jacek cena za zestaw z główką 3100zł za sam ring 3100zł.

P.S.
Sam jestem ciekawy tych fotek Jacka :)

conik
28-11-2009, 18:53
mialoby to sens bo taki zakup w wielu przypadkach to dodatek do posiadanych juz lamp wiec dodatkowa glowka zbedna

Jacek_Z
28-11-2009, 18:59
.Ring wygląda zachęcająco, cena również, ale do pełni szczęścia przydał by się kabel 4-5m, oraz dedykowana okta.kabel tak, najlepiej jako przedłużacz. Okta - po co? można kupić pełno z mocowaniem bowensa.


.Jakie są czasy ładowania na poszczególnych mocach, kiedy zasilacz podpięty jest na stałe do sieci? Wiesz, że nie sprawdzałem :-D. Cały czas robiłem na akku, chciałem sprawdzić jak szybko się rozładuje. Zapomniałem zmierzyc te czasy na poczatku. A potem nie podłączałem sieci, by nie doładowywac akku. Myślę, że taka informacja to nie problem, fotoellite pomierzy czasy ładowania z sieci.

.Ps. Drugie gniazdo w zasilaczu przy tej długości kabla, było by moim zdaniem bezużyteczne.Fakt, ale gdy się uzyje przedłużaczy to juz tak.


..Będą też najprawdopodobniej zestawy samodzielne czyli ring z akumulatorem i główka z akumulatorem. Lub rozczłonowane do zakupu oddzielnie każdy element. O to chodzi. Np ja podstawowej główki nie chcę. Gdyby jeszcze generator maiał 2 wyjścia to by się czasem przydał. A tak - ja nie potrzebuję. Niestety obawiam się, że cena nie będzie jakaś mocno niższa, bo i tak sam ring jest bardzo drogi. Wzieli palnik 3000 WS i chyba stąd ta wysoka cena.

Mamrot
29-11-2009, 01:24
Okta - po co? można kupić pełno z mocowaniem bowensa.
Ale z mocowaniem bowensa nie pasuje do ringflasha,
mnie chodzi o coś takiego co ma hensel


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.hensel.eu/fileadmin/produktbilder/4000901/thumb.02.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.hensel.eu/fileadmin/produktbilder/4000901/thumb.04.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.hensel.eu/fileadmin/produktbilder/4000901/thumb.01.jpg)

Miałem sposobność użycia takiej zabawki w praktyce i jak dla mnie,
to sam ring daje zbyt nachalny cień-obwódkę przy osobie ustawionej metr, dwa od tła.
Taka okta w zadawalający sposób to niweluje.

Sam nie używałem, ale widziałem efekty z takiego beauty do ringa


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bron.ch/_data/bc_pd_ps_beautywringc_big.jpg)

i efekt był bardziej naturalny, mniej nachalny.
Ale to oczywiście kwestia gustu i efektu jaki się chce uzyskać.

Jacek_Z
29-11-2009, 03:20
Ale z mocowaniem bowensa nie pasuje do ringflasha,.:-DŻle cie zrozumiałem. Skoro napisałes o okcie to pomyślałem o standardowej główce, a nie o ringu :)
Wiem, że istnieją nasadki na ringa i nawet o nie zapytałem zanim go dostałem do testów. Niestety na teraz nie oferują żadnych nasadek na ring.
Na ring widziałem (na zdjęciach) nie tylko okty, beauty ale i plastry miodu i to w kilku gęstościach.
Mnie by bardziej podchodziła taka nasadka w stylu beauty, bo da okrągły efekt w oku. Ośmiokątne odbicie w oku jest mniej naturalne.

saer
01-12-2009, 11:58
Jacuś dawaj foty :mrgreen:

conik
27-12-2009, 10:52
zdechlo....Jacku jakies zdjecia z tym ustrojstwem...czy cos przegapilem?:)

christipoher
28-12-2009, 15:40
też jestem ciekawy jak świeci ten ringflash. Będę czekał na fotki i obserwował wątek

tek
02-01-2010, 16:55
rownież prosze o fotki

dariog
14-02-2010, 15:18
odswieze watek, bo tez chetnie zobaczylbym jak dziala w praktyce:)

d.

saer
07-03-2010, 16:51
ma ktoś już te foty? ;)

rlat
19-09-2010, 20:21
Ciągle czekamy.

rotor
19-09-2010, 22:57
niedługo pierwsza rocznica :mrgreen:

Bonzo
20-09-2010, 15:42
no trzeba Jacka pomęczyć ;) jak wygląda goły widzieliście a tak wygląda z osprzętem który można zakupić oddzielnie.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/1/rf.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/1/rf1.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/1/rf2.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/1/rf3.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/1/rf4.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/1/rf5.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoellite.pl/1/rf6.jpg)

conik
20-09-2010, 19:20
powiem tak....polecialbym do sklepu po to ustrojstwo gdyby:
- cena oscylowala w okolicach 500-700$ (to co jest w tej chwili to za chinczyzne ciut za duzo. Alienbees ringflash z vagabondem2 (390+290$ + oplaty) i mowimy o nieco bardziej sprawdzonej marce)
- przy tej mocy regulacja urzadzenia bylaby plynna i w zakresie co najmniej 1/32 jesli nie 1/64
- nie za bardzo mozna znalezc informacje na temat realnej wydajnosci i trwalosci aku i palnika co w przyszlosci nie daj boze moze stanowic dosyc powazny wydatek w razie wymiany (znow podepre sie cenami Alienbees palnik to ringa to...80$ a bateria do vagabonda2 to 70$)

-celowo uzylem cen w $ majac swiadomosc ze trzeba zaplacic vat i clo bo nawet doliczajac te podatki cena bedzie mocno konkurencyjna (rowniez biorac ceny alienow w UK z cenami w Ł) niestety w eurokołchozie tak jest przeliczamy sobie $ na Ł 1:1 i jest cacy
-i celowo uzylem porownania do firmy Alienbees czy inaczej Whitelightning czy inaczej Paul C. Buff na ktorym to sprzecie fotografuje pol ameryki a to o czyms swiadczy
- pomine akcesoria do ringa bo jak widze ceny na stronie Alienow mysle ze relacje beda podobne;)
Zdaje sobie sprawe ze nie kazdy ma i ochote i mozliwosci sprowadzic sobie zza oceanu ale pokazuje ladnie relacje miedzy sprzetem znanym i markowym a pozadanym i chinskim (oczywiscie nie zarzucam powerluxowemu ringowi czegokolwiek ....dyskutuje tylko o cenach bo sam w sobie wyglada bardzo ciekawie)

ps. nie moge znalezc w prosty sposob na stronie fotoellite informacji o tym urzadzeniu....moge prosic o linka?

Jacek_Z
20-09-2010, 20:44
Dla mnie inny problem okazał się wiele poważniejszy (choc cena oczywiście też ważna). Inna, zdecydowanie wyższa temp barwowa Powerluxa niż ELFO. Okazuje się, że Elfo ma najcieplejszy błysk z tych lamp, które porównywałem. No i ten ring mi świecił "na niebiesko". Jest rozwiązanie - nakładac folie konwersyjne na palnik. Tylko takich gotowych folii nie ma, musiabym je przycinać, wymyslec jak je mocowac no i pewnie dość często wymieniać, bo sie chyba szybko przygrzeją.

conik
20-09-2010, 22:16
No wlasnie czy jest jakas metoda oprocz kolorymetru do sprawdzenia temperatury barwowej swiatel?
Na dobra sprawe np lightroomem mozna sobie pi razy oko obliczyc odchylke od wzorca..ale zeby sprawdzic jaka temperature faktycznie lampa daje?

Apropos folii korekcyjnych trzeba kupic te dobre teatralne...lampy teatralne grzeja sie do dobrych kilkuset stopni a folie na nich sie nie "marszcza";)

Jacek_Z
20-09-2010, 22:32
No wlasnie czy jest jakas metoda oprocz kolorymetru do sprawdzenia temperatury barwowej swiatel?Znajomy ma kolorymetr, ale ja go nie używałem. Po prostu fotografowałem szarość po ustaleniu wzoraca (robiąc pre na lampach Elfo), a potem robiłem zdjęcia tej szarości fotografując z użyciem róznych nasadek na tej samej lampie/mocy (zmiany do 300 K !) i róznych lamp Elfo, quantuum, powerlux i sb800. Potem pipetka WB w PS i odczyt tego co mi PS pokazał. Ja wiem, że to nie jest miernik ale można sobie jakieś wnioski wyrobić.
Niestety (dla mnie) stare spracowane elfo mocno odstawały od innych lamp, różniły się do ringa o ... 1000 K ! Quantuum, powerlux były stosunkowo blisko siebie (rząd 300 K).
Istotna jest też nastawiona na lampie moc - to tak przy okazji.