PDA

Zobacz pełną wersję : Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych



Mr.Pietrek
17-11-2009, 15:29
W dniu 12 października br. zostało zarejestrowane Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych z siedzibą w Poznaniu.

Stowarzyszenie powstało jako odpowiedź na potrzeby środowiska fotografów ślubnych, które dotąd nie posiadało możliwości zrzeszenia się oraz podejmowania wspólnych działań w sposób zorganizowany.

Powstało, aby reprezentować fotografów ślubnych prezentujących najwyższy poziom zawodowy oraz ich twórczość. Powstało, aby promować polską fotografię ślubną znajdującą się na wysokim poziomie artystycznym, aby budować wizerunek tej fotografii jako sztuki, aby przybliżyć społeczeństwu pracę fotografa ślubnego. Stowarzyszenie stwarza fotografom ślubnym możliwość podejmowania wspólnych działań promocyjnych, wspólnych działań mających na celu poszanowanie ich praw autorskich osobistych i praw autorskich majątkowych, a także działań na rzecz wspólnego uzyskiwanie rabatów w zakresie towarów, produktów i czynności zawodowych fotografów ślubnych.

Pełna treść komunikatu (http://www.psfs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=11:komunikat&catid=48:stowarzyszenie&Itemid=94)

strona WWW : www.PSFS.pl (http://www.psfs.pl/)

Kalmar
17-11-2009, 16:41
W dniu 12 października br. zostało zarejestrowane Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych z siedzibą w Poznaniu.

Stowarzyszenie powstało jako odpowiedź na potrzeby środowiska fotografów ślubnych, które dotąd nie posiadało możliwości zrzeszenia się oraz podejmowania wspólnych działań w sposób zorganizowany.

Powstało, aby reprezentować fotografów ślubnych prezentujących najwyższy poziom zawodowy oraz ich twórczość. Powstało, aby promować polską fotografię ślubną znajdującą się na wysokim poziomie artystycznym, aby budować wizerunek tej fotografii jako sztuki, aby przybliżyć społeczeństwu pracę fotografa ślubnego. Stowarzyszenie stwarza fotografom ślubnym możliwość podejmowania wspólnych działań promocyjnych, wspólnych działań mających na celu poszanowanie ich praw autorskich osobistych i praw autorskich majątkowych, a także działań na rzecz wspólnego uzyskiwanie rabatów w zakresie towarów, produktów i czynności zawodowych fotografów ślubnych.

Pełna treść komunikatu (http://www.psfs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=11:komunikat&catid=48:stowarzyszenie&Itemid=94)

strona WWW : www.PSFS.pl (http://www.psfs.pl/)
Teraz należy powołać etatowych działaczy ( z pseudofotografików ) z pensją na którą złożą się członkowie, stowarzyszenia, potem będzie się w sejmie lobbować na rzecz licencjonowania zawodu ślubnego fotografa i koniecznie postawić bardzo wysoką poprzeczkę ( dodatkowe wynagrodzenia dla członków zarządu i innych osób niekoniecznie związanych z fotografią tzw. TWA ) , następnie w ramach o jakość wykonywania zawodu obowiązkowe szkolenia np 50 godz. rocznie ( znowu dodatkowe pieniądze do zarobienia przez członków zarządu + TWA ), jak stowarzyszenie już okrzepnie to należy stworzyć coś większego tj. izbę gospodarczą fotografów ślubnych ( jeszcze większe pieniądze dla członków zarządu + politycy którzy lubują się w takich przechowalniach ) członkowstwo z natury rzeczy obowiązkowe pod rygorem utraty uprawnień zawodowych. A potem być zadowolonym tak jak np. szeregowi architekci i inni członkowie niektórych korporacji.
Bo wykonanie tych ambitnych statutowych założeń wymaga nie małych pięniędzy i ktoś tym musi zarządzać. Wszelkim korporacjom zawodowym mówię nie ! Bo one psują rynek i ograniczają dostęp do wykonywania zawodu.

NBA
17-11-2009, 16:51
W dniu 12 października br. zostało zarejestrowane Polskie Stowarzyszenie Fotografów Ślubnych z siedzibą w Poznaniu.

Powstało, aby reprezentować fotografów ślubnych prezentujących najwyższy poziom zawodowy

Ciekawe jakie kryteria naboru przyjmiecie...


(...) aby budować wizerunek tej fotografii jako sztuki,


A przy drugim, to się uśmiałem... Malarze pokojowi też założą pewnie stowarzyszenie, wszak malarstwo sztuką jest:):)

Pozdrawiam

tomko
17-11-2009, 17:10
Ciekawe jakie kryteria naboru przyjmiecie...



http://www.psfs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=65&Itemid=89

I szczerze to po przeczytaniu, to nie wiem co mam o tym myśleć... (ale chyba nic dobrego) :(

R
17-11-2009, 17:26
- stary... wpadnij do mnie, organizuje sex grupowy!
- wow, super. a kto bedzie?
- no jak przyjdziesz z zona to bedzie nas troje...


to wszystko co mam do powiedzenia na temat psfs....


pffffffffffffff.

Qzar
18-11-2009, 11:06
Biorąc pod uwagę rynek fotograficzny w Polsce, gdzie każdy pcha się do tego zawodu jakim jest fotografia ślubna, przez co rynek jest bardzo popsuty, poprzez takie aspekty jak niska jakość, zaniżone ceny, oddawanie klientom dużej liczby zdjęć zgodnie z zasadą że więcej zamiast lepiej, itd. jestem za tego typu stowarzyszeniem który wymuszałby jakiś porządek w naszych sprawach. Każda więkasza grupa zawodowa dużo łatwiej wywalczy swoje niż pojedyńczy człowiek, czego na świecie jest cała masa przykładów jak choćby nasi górnicy, lekarze, itd.

Pozostaje tylko problem kto takie stowarzyszenie zakłada i jakie są jego (ich) prawdziwe powody, czy z czasem zarobkowe czy rzeczywiście dobro "rynku fotografii ślubnej", czas pokaże.

Czytając kryteria przyjmowania nowych członków znalazłem dwie rzeczy które sprawiły że zastanawiam się nad dojrzałością tych osób do prowadzenia takiego stowarzyszenia.
Po pierwsze, zdanie "przegląd 3 pełnych materiałów fotograficznych (minimum 100 zdjęć w każdym)", już zakładnie jakiś liczb jest niepoważne, a co z fotografami którzy idą zdecydowanie na jakość i mają pomysł by fotoreportaż ich polegał na 30 zdjęciach i np. znajdują swoich klientów którzy cenią takie podejście że nie ilośc a jakość, oczywiście sytuacja iście hipotetyczna ale jak się coś opracowuje dla większej liczby ludzi to nie można siebie brać za wykładnie.
Druga sprawa to punkty ujemne takie jak:


stosowanie lokalnego koloru na zdjęciach czarnobiałych,
używanie takich zabiegów jak blurowanie, biała winieta, tandetne ramki,
zdjęcia studyjne na tle fototapety, ręcznie malowanego tandetnego tła,
rażąco banalne i pospolite zdjęcia plenerowe - np. ławeczka w parku, koszyk piknikowy itp.

Myślę że każdy kto siedzi w fotografii dość długo i ogląda prace wielu fotografów widział bardzo dobre, ciekawe, oryginalne zdjęcia z wyżej wymienionymi zabiegami. Chyba rozumiem co autor miał na myśli ale pisanie takich tekstów w kryteriach świadczy o nie dojrzałości do pełnienia funkcji tak ważnego stanowiska jakim jest decydent tego stowarzyszenia.

Piszę tego posta nie po to by odradzać zapisanie się do tego stowarzyszenia, gdyż uważam że jest potrzebne, zależy mi bardziej na dopracowaniu jeszcze wszystkich założeń.

Kalmar
18-11-2009, 11:56
Biorąc pod uwagę rynek fotograficzny w Polsce, gdzie każdy pcha się do tego zawodu jakim jest fotografia ślubna, przez co rynek jest bardzo popsuty, poprzez takie aspekty jak niska jakość, zaniżone ceny, oddawanie klientom dużej liczby zdjęć zgodnie z zasadą że więcej zamiast lepiej, itd. jestem za tego typu stowarzyszeniem który wymuszałby jakiś porządek w naszych sprawach. Każda więkasza grupa zawodowa dużo łatwiej wywalczy swoje niż pojedyńczy człowiek, czego na świecie jest cała masa przykładów jak choćby nasi górnicy, lekarze, itd.

Pozostaje tylko problem kto takie stowarzyszenie zakłada i jakie są jego (ich) prawdziwe powody, czy z czasem zarobkowe czy rzeczywiście dobro "rynku fotografii ślubnej", czas pokaże.

Czytając kryteria przyjmowania nowych członków znalazłem dwie rzeczy które sprawiły że zastanawiam się nad dojrzałością tych osób do prowadzenia takiego stowarzyszenia.
Po pierwsze, zdanie "przegląd 3 pełnych materiałów fotograficznych (minimum 100 zdjęć w każdym)", już zakładnie jakiś liczb jest niepoważne, a co z fotografami którzy idą zdecydowanie na jakość i mają pomysł by fotoreportaż ich polegał na 30 zdjęciach i np. znajdują swoich klientów którzy cenią takie podejście że nie ilośc a jakość, oczywiście sytuacja iście hipotetyczna ale jak się coś opracowuje dla większej liczby ludzi to nie można siebie brać za wykładnie.
Druga sprawa to punkty ujemne takie jak:


stosowanie lokalnego koloru na zdjęciach czarnobiałych,
używanie takich zabiegów jak blurowanie, biała winieta, tandetne ramki,
zdjęcia studyjne na tle fototapety, ręcznie malowanego tandetnego tła,
rażąco banalne i pospolite zdjęcia plenerowe - np. ławeczka w parku, koszyk piknikowy itp.

Myślę że każdy kto siedzi w fotografii dość długo i ogląda prace wielu fotografów widział bardzo dobre, ciekawe, oryginalne zdjęcia z wyżej wymienionymi zabiegami. Chyba rozumiem co autor miał na myśli ale pisanie takich tekstów w kryteriach świadczy o nie dojrzałości do pełnienia funkcji tak ważnego stanowiska jakim jest decydent tego stowarzyszenia.

Piszę tego posta nie po to by odradzać zapisanie się do tego stowarzyszenia, gdyż uważam że jest potrzebne, zależy mi bardziej na dopracowaniu jeszcze wszystkich założeń.

No ale zrobiłeś dokładnie odwrotnie do tego co zamierzałeś. No więc potwierdziłeś moje przypuszczenia. A teraz pogadaj sobie z architektami, pośrednikami, zarzadcami itd.
Takie stowarzyszenie jest potrzebne dla nieudacznika, powtórzę dla nieudacznika i być moze jeszcze nieopanowanym dokońca warsztatem zawodowym.
Szykuj kasiorę na utrzymanie Zarządu ogólnopolskiego a potem na jej wojewódzkie agendy.
Ci których nie stać lub nie chcą płacić haracz na rzecz organizacji stworzą szarą sferę - teraz to się bedzie nazywać, że fotki na naszym ślubie robi wujek władek ( za połowę tego a może mniej niż mianowany przez organizację zawodową fotograf ślubny. Kolego trochę więcej zdrowego rozsądku no i przede wszystkim większych umiejętności a będziesz miał fuuuuuul zleceń.
Wszelkim korporacjom skupiajacych nieudaczników mówię stanowcze radzieckie niet !

Qzar
18-11-2009, 13:55
No ale zrobiłeś dokładnie odwrotnie do tego co zamierzałeś. No więc potwierdziłeś moje przypuszczenia. A teraz pogadaj sobie z architektami, pośrednikami, zarzadcami itd.
Takie stowarzyszenie jest potrzebne dla nieudacznika, powtórzę dla nieudacznika i być moze jeszcze nieopanowanym dokońca warsztatem zawodowym.
Szykuj kasiorę na utrzymanie Zarządu ogólnopolskiego a potem na jej wojewódzkie agendy.
Ci których nie stać lub nie chcą płacić haracz na rzecz organizacji stworzą szarą sferę - teraz to się bedzie nazywać, że fotki na naszym ślubie robi wujek władek ( za połowę tego a może mniej niż mianowany przez organizację zawodową fotograf ślubny. Kolego trochę więcej zdrowego rozsądku no i przede wszystkim większych umiejętności a będziesz miał fuuuuuul zleceń.
Wszelkim korporacjom skupiajacych nieudaczników mówię stanowcze radzieckie niet !

Jeśli zostaliśmy kiedyś kolegami, to skąd Ty kolego masz inforrmacje że nie mam zleceń, piszesz z wielką pewnością siebie ale nic o mnie nie wiesz, jedyne co sobą reprezentujesz to wymądrzanie się na temat mojego warsztatu i ilości moich klientów.
Szanuje Twoje zdanie że niepodoba Ci się pomysł tego typu instytucji, masz do tego pełne prawo, ale zakładam że Ty jesteś nad wyraz doskonałym fotografem mającym wszystkie terminy zaklepane na dwa lata do przodu, czy nie zdażyło Ci się rozmawiać z klientami (stracić ich) że masz drogo (rozumiem że nie mówimy tu o stawkach rzędu 500-1000zł za zlecenie typu fotoreportaż ślubny, tylko więcej tak aby się utzrymać jako firma na rynku) bo inni to za dużo mniej zrobili ładne ładne zdjęcia (które nota bene są przeważnie kiepskie ale ponieważ para młoda nie ma doświadczenia fotograficznego i na zdjęciach są oni to zdjęcia są dla nich zadowalające); a może straciłeś kiedyś klientów bo Ty (może) wierzysz że liczy się jakość nie ilość i że dajesz tylko np. 100-400 zdjęć, a konkurencja daje ich 3000; nie usłyszałeś nigdy zdania że ktoś z rodziny zrobi im zdjęcia ze znajomych bo on też ma profesjonalny sprzęt; mógłbym długo wymieniać przykłady które wynikają z nieświadomości klienta za co płaci, bo rynek jest tak przesycony fotografami oferującymi tego typu usługi.
Ty kolego piszesz tylko i wyłacznie ze swojego punktu widzenia, masz dużo zleceń, więc czy będziesz w jakimś stowarzyszeniu czy nie, to nic nie zmieni Twoje prace bronią się same. Ja wychodzę z założenia że powinniśmy zadbać o zawód fotografa na przyszłość, żeby było zróżnicowanie miedzy fotografami a amatorami fotografii. Tak jak jest cała masa zawodów gdzie nie każdy może je wykonywać jeśli tylko zdobędzie sprzęt, lekarzem nie czyni Cię walizeczka z przyrządami, albo wytworny gabinet notariuszem. Fotograf to portfolio, wiedza, doświadczenie, .... a nie tylko i wyłącznie lustrzanka.
Takie stowarzyszenie z czasem może sprawi że w tym kraju będzie zawód fotograf, bo w tej wersji to zawód ten wymiera i myślę że nawet Ci najlepsi odczuwają mocno skutki całej masy pseudofotografów, zresztą proponuję przejrzeć sklepy internetowe, rekalmy w czasopismach, itp. fotografie tam zamieszczane są często kiepskiej jakości...za to są tanie, ogólnie jakość "średniej półki" fotografii się cofa. Jak tak dalej pójdzie na rynku będziemy mieli klase wysoką czyli paru fotografów z naprawdę wysokiej półki (extrakalsa) i cała masę amatorów, za to my (mam nadzieję ze to Cie nie obrazi za szufladkowanie) fotografowie ze średniej półki (1 liga) będziemy zarabiać na życie w innych zawodach bo w tym nie będziemy widzieć sensu, robiąc dobre foty za kase jaką proponuje rynek.

A propos polecam artykuł jednego z Nas:
http://www.infinity.net.pl/~archie/wordpress/?p=972

mswilk
18-11-2009, 15:10
Na stonie PSFŚ jest podane, że cyt. "Rekrutacja członków rozpocznie się w drugiej połowie grudnia 2009 roku po Walnym Zebraniu. Zgłoszenia będą obsługiwane przez specjalny formularz, który pojawi się na naszej stronie WWW również po Walnym Zebraniu PSFS." natomiast na tej_stronie (http://www.psfs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=23&Itemid=88) figurują już Członkowie Zwyczajni.

Jak zostali zrekrutowani ?

NBA
18-11-2009, 15:42
Biorąc pod uwagę rynek fotograficzny w Polsce, gdzie każdy pcha się do tego zawodu jakim jest fotografia ślubna,

Tylko bez uogólnień proszę...

tek
18-11-2009, 16:09
mswilk
są to członkowie założyciele, oto link:
http://www.psfs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=11:komunikat&catid=48:stowarzyszenie&Itemid=94


Ja osobiście jestem przekonany, co do tego, że stowarzyszenia są potrzebne, ale też uważam , że źle się dzieje w różnych korporacjach, szczególnie prawniczych i lekarskich. W tej ostatniej jej członkami nadal byli lekarze, którzy mieli na swoim koncie prawomocne wyroki sądowe za własne błędy medyczne... i nawet nie otrzymali żadnej nagany od izby lekarskiej...
Myślę, że w dziedzinie fotografii warto trochę uporządkować rynek. Wydaje mi się, że można to zrobić np: poprzez podniesienie poziomu wiedzy o tym, czym charakteryzuje się dobre zdjęcie u odbiorców. Jeżeli twórcom tego nowego stowarzyszenia to się uda chociaż w części, to ja jestem za takimi działaniami. Zauważam patrząc na dorobek członków założycieli, że potrafią osiągać sukces. Życzę im tego i w tej dziedzinie.

Erie
18-11-2009, 17:33
...Wydaje mi się, że można to zrobić np: poprzez podniesienie poziomu wiedzy o tym, czym charakteryzuje się dobre zdjęcie u odbiorców. Jeżeli twórcom tego nowego stowarzyszenia to się uda chociaż w części, to ja jestem za takimi działaniami.

Byle tylko nie popaść w przesadę i nie wskazywać "tylko zdjęcia XXX, czy YYY" lub zawierające takie a nie inne efekty lub zrobione z taką, a nie inną przesłoną są ok. A tego się obawiam już teraz... po przeczytaniu spisu zasad przyznawania punktów ujemnych. Rozumiem, że komuś się nie podoba tandetnie zrobiony kolor selektywny, ale widziałem doskonałe prace z zastosowaniem tej techniki, więc dobrze by było bez automatycznego wrzucania wszystkiego do jednego wora z napisem "bleeeee".

tek
18-11-2009, 18:13
Erie
Ja się zgadzam z Tobą. Moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego. Myślę, że wszędzie potrzebne jest myślenie...
Co, do punktów ujemnych, uważam, że twórcom stowarzyszenie raczej chodziło o uniknięcie tandety i tanich efektów, ale chyba wylewają dziecko z kąpielą...

kichu
18-11-2009, 18:27
Przesadzacie, albo nadinterpretujecie. Tam jest napisane.

"Każdy z członków Rady Artystycznej ma prawo odjąć od oceny ogólnej od zera do dziesięciu (0/10) punktów za takie elementy jak: (...)"

Ma prawo, to nie znaczy obowiazek i kwestia ta jak mniema bedzie kazdorazowo indywidualnie poddawana ocenie. Poza tym okreslenie "takie jak" nie oznacza katalogu sztywnego i zamknietego, ale otwarty. I generalnie rzecz ujmujac mysle, ze wiekszosc z Was dobrze zna lub kojarzy dorobek i podejscie do zdjec prezentowane przez osoby, ktore zalozyly to stowarzyszenie i nie trzeba byc zadnym wiekim guru zeby stwierdzic, jaki jest cel tego zapisu. Po prostu odsiew kiczu i tandety, na etapie rekrutacji.

Erie
18-11-2009, 19:04
Przesadzacie, albo nadinterpretujecie. Tam jest napisane.

"Każdy z członków Rady Artystycznej ma prawo odjąć od oceny ogólnej od zera do dziesięciu (0/10) punktów za takie elementy jak: (...)"

Ma prawo, to nie znaczy obowiazek i kwestia ta jak mniema bedzie kazdorazowo indywidualnie poddawana ocenie. Poza tym okreslenie "takie jak" nie oznacza katalogu sztywnego i zamknietego, ale otwarty. I generalnie rzecz ujmujac mysle, ze wiekszosc z Was dobrze zna lub kojarzy dorobek i podejscie do zdjec prezentowane przez osoby, ktore zalozyly to stowarzyszenie i nie trzeba byc zadnym wiekim guru zeby stwierdzic, jaki jest cel tego zapisu. Po prostu odsiew kiczu i tandety, na etapie rekrutacji.


tak znamy dorobek (w jakiejś części) i między innymi dlatego obawiam się o to co napisałem powyżej, a samo wypisanie tych punktów jest co najmniej mało przyzwoite, ale to moje zdanie (mam nadzieję że jeszcze mogę je mieć ;))

PS Obecna twórczość Kaliny czy Adama, które teraz się podobają (bardziej lub mniej) też może być odczytywana jako kicz i tandeta podobnie jak kolor selektywny - skąd wiesz jak to bedzie wygladało za np. 5 lat?

verus
18-11-2009, 19:13
Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy na ślubach co najwyżej siedzą za stołem :mrgreen:
Mnie się podoba, że coś się dzieje, że są takie inicjatywy.

Erie
18-11-2009, 19:23
Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają Ci, którzy na ślubach co najwyżej siedzą za stołem :mrgreen:
Mnie się podoba, że coś się dzieje, że są takie inicjatywy.

tak... i nazywają siebie Klientami jaśnie państwa fotografów ślubnych :p - jedzą tacy, tańczą, bawią się i chcą mieć z tego pamiątkę wg swojego gustu - niesamowite, że tacy ludzie wogóle mają czelność istnieć

verus
18-11-2009, 20:31
najłatwiej zrzędzić i wieszać psy na tych co działają :mrgreen:

Erie
18-11-2009, 20:51
najłatwiej zrzędzić i wieszać psy na tych co działają :mrgreen:

tia - zobacz jaki ten Erie zrzęda, maruda i malkontent :twisted:

szymony
18-11-2009, 21:18
Color Efex Pro - tego brakuje w punktach karnych :twisted:

Erie
18-11-2009, 21:32
Color Efex Pro - tego brakuje w punktach karnych :twisted:


hahaha :twisted: :twisted: :twisted: złośliwcze ;)

freefly
18-11-2009, 23:06
Myślę, że w dziedzinie fotografii warto trochę uporządkować rynek. Wydaje mi się, że można to zrobić np: poprzez podniesienie poziomu wiedzy o tym,

Najlepiej odpłatne obowiązkowe kształcenie ustawiczne. W ten sposób korporacje zawodowe przymuszają swoje grupy zawodowe do podnoszenia kwalifikacji, często bardzo wątpliwych.

szymony
18-11-2009, 23:08
hahaha :twisted: :twisted: :twisted: złośliwcze ;)

"Powstało, aby promować polską fotografię ślubną znajdującą się na wysokim poziomie artystycznym"

Fota jest artystyczna, albo nie. Jest rada mędrców, która ma to ocenić. To po kiego grzyba się już na dzień dobry z swych wyborów tłumaczy? Nie rozumiem czemu jedne "maziaje" są z założenia be, a inne nie.
Ale jak to mówią nie mój cyrk, nie moje...

marius_m
18-11-2009, 23:38
Czytając taki wątek od razu widać polską przywarę narodową... żeby zrzędzić, narzekać i oceniać jak tylko się pojawi pomysł i inicjatywa zanim nawet wejdzie w życie. Myślę, że w tym przypadku rada składa się z prawdziwych ludzi, którzy mają własne głowy, rozumy i potrafią oceniać. Jak widać tutaj sporo osób chyba zamiast własnej głowy i zdrowego rozsądku ma ślepe przepisy i regulaminy, dlatego taki zapis o kryteriach doboru zdjęć stanowi problem. Myślę, że taki zapis stanowi tylko podpowiedź, żeby nie zostać zalanym przez zgłoszenia "kotleciarzy" a i żeby im zaoszczędzić trudu i czasu. W radzie są ludzie, którzy kierują się praktyką bo jakby mieli się "babrać" w biurokrację to by nie robili tak dobrze tego co robią ( skrót myślowy) więc można sądzić z dużą pewnością, że od zawiłej biurokracji będzie to dalekie. Wcześniej były narzekania na międzynarodowe zrzeszenia które zeszły z poziomu bo "poszły na kasę", a jak powstaje coś nowego, co właśnie ma ten poziom kształtować to też nie pasuje.... to co by to miało być żeby pasowało?... Ja tylko po ciuchu liczę, że kiedyś kiedyś osiągnę taki poziom, co bym mógł się tam dostać :)

fIlek
19-11-2009, 00:02
A niech sobie mają stowarzyszenie. Mnie to cieszy, bo jeśli będzie znakiem jakości gwarantującym klientom odpowiednią jakość zdjęć, to należy takiemu pomysłowi tylko przyklasnąć. Również jeżeli dzięki temu konkurencja podciągnie się z jakością zdjęć, to też tragedii nie będzie. No, zapomniałbym - cieszy mnie również to, że temat zdjęć ślubnych od kilku lat mnie nie dotyczy :mrgreen:

pebees
19-11-2009, 00:09
Generalnie jestem 'za', ma to sens, itd.. Ale chciałem tak tylko króciutko, pół żartem, pół serio, skomentować pewne sprawy...


Color Efex Pro - tego brakuje w punktach karnych :twisted:


Widzisz, musieliby sami sobie poodejmować sporo :D :D :D (BP NMSP :D)




Po pierwsze, zdanie "przegląd 3 pełnych materiałów fotograficznych (minimum 100 zdjęć w każdym)", już zakładnie jakiś liczb jest niepoważne,


Jakie tam niepoważne. Należy wymagać i tyle. Kiedyś, na moje pytanie o ilość wykonywanych zdjęć, kalina odpowiedziała (http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=845875&postcount=37):

Przykładowo - z pakietu obejmującego całodzienny reportaż - 90 zdjęć.
Oczywistym jest więc, że przyszły ślubopstryk musi być jak TurboDymoMen, i pokazać więcej ;-)

PawelPrzez
19-11-2009, 02:08
to stowarzyszenie to świetny chwyt marketingowy - myślę, że owa grupa dzięki temu będzie miałalepsze pozycjonowanie w googlach a co za tym idzie szybciej ktoś ich wyrwie do roboty :)

Piotr Gorus
19-11-2009, 02:53
Zawsze chciałem żeby ktoś zrobił porządek z fotografią ślubną, chociaż sam nie uważam się za wielkiego mistrza fotografii próbuję jakoś z tego żyć. Zawsze wkużali mnie ludzie którzy nie płacili podatków zus-ów coś tam pstrykali zaniżając drastycznie ceny i psując rynek, ale szczerze mówiąc nie wieżę w to stowarzyszenie, chociażby z tego względu że wszyscy którzy tam będą zrzeszeni będą konkurencją. Dla przykładu wszyscy zrzeszeni w NKP uprawiają jakiś rodzaj fotografii, ale jest to fotografia wielokierunkowa i nikt nikomu zazwyczaj nie wadzi, wręcz przeciwnie jeden drugiemu pomaga oceniając od innych zdjęcia, doradzając, ale dla przykładu (podaję przykładowe imiona nie mając nikogo na myśli) jeśli stowarzyszenie osiągnie jakąś tam wyższą rangę, czy pozycję na rynku ślubnym i pan Jan dajmy na to z Poznania będzie w komisji dopuszczającej do stowarzyszenia i do tegoż stowarzyszenia będzie się chciał dostać pan Andrzej który jest bez pośrednią konkurencją dla pana Jana to zacznie się stronniczość usuwanie itp. Na początku może będzie ok ale po czasie, po prostu nie wierzę w to, chociaż kibicuję i życzę najlepszego bardzo szczerze i przyznam że będę szczegółowo śledził poczynania, bo jestem ciekaw co z tego wyjdzie ale boję się że to tak jak już wcześniej pisano dobry chwyt marketingowy, pożyjemy zobaczymy.
Pozdrawiam :)

PawelPrzez
19-11-2009, 10:22
z fotografią ślubną nie da zrobić się porządku ponieważ klienci mają różne gusta i guściki i to co w pewnym środowisku uchodzi za szczyt fotografii na dodatek połączonej z artyzmem w innym uchodzi za coś niezrozumiałego. Pokazywałem kiedyś różnym ludziom strony czołowych polskich fotografów ślubnych i sam byłem zdziwiony reakcjami. Zdjęcia, które na mnie robiły wrażenie dla niektórych były wręcz nie do przyjęcia - zdjęcia tzw fotoziutkw też były niestety odrzucane. Wysnułem z tego wniosek, że sęk tkwi gdzieś pośrodku. A co do płacenia podatków i zusu to są do tego odpowiednie służby. Fotografia ślubna to towar na rynku taki sam jak każdy inny - klient wybiera co mu się podoba. Nagła promocja pewnego stylu fotografii może doprowadzić do tego, że znajdzie się bardzo duża grupa ludzi, która to rzemiosło opanuje i co wtedy? Techniki i triki fotografów ślubnych sprawiają, że ciężko jest odróżnić jednych od drugich, prace stają się nudne, schematyczne. Wysoki poziom polskiej fotografii ślubnej, jak to gdzieś było napisane, sprawiła normalna walka o klienta a nie jakieś stowarzyszanie się. Dla mnie jak narazie dalej wygląda to na świetny marketing. Może też będę aspirował do tej grupy - ale jak na razie jeszcze jest za wcześnie. Po za tym czeka mnie kilka ważnych decyzji i sam nie wiem jak w moim prywatnym świecie wszystko się poukłada.

wywar
19-11-2009, 11:11
Wysoki poziom polskiej fotografii ślubnej, jak to gdzieś było napisane, sprawiła normalna walka o klienta a nie jakieś stowarzyszanie się.

Dokładnie. Tutaj chodzi o biznes i pieniądze, a nie o pasję. Stowarzyszenie miłośników makrofotografii, lotnictwa czy przyrody było by stowarzyszeniem ludzi z pasją. Tak samo jakby stworzyć stowarzyszenie czynnych zawodowo paparazzi, gdzie każdy sobie konkurencją. Mz kluczem do sukcesu są dobre zdjęcia i znalezienie swojego targetu, a stowarzyszenia, klany, sekty zbędne. Pozdrawiam.

wilus
19-11-2009, 14:12
...a stowarzyszenia, klany, sekty zbędne. Pozdrawiam.

W kupie siła i niech ktoś spróbuje im teraz jakieś zdjęcie gwizdnąć to naślą prawników a ci ogołocą i puszczą takiego na mróz w samych majtach a za odszkodowania opłacą papugi i zabawią się na walnym zgromadzeniu :)
nie wiem jak wy ale ja startuję :mrgreen:;-)


Dokładnie. Tutaj chodzi o biznes i pieniądze, a nie o pasję. .
a w d... z pasją, rodzine trzeba utrzymać

wywar
19-11-2009, 17:24
wilus to może na działacza PZPN startuj lepiej - rodzinę utrzymasz, pobawisz się na zjeździe :D Tam pasję futbolu też mają gdzieś - tylko kaska misiu, kaska.

wilus
19-11-2009, 17:46
wilus to może na działacza PZPN .

firma może i bogata ale zbyt niebezpieczna robota, prokurator co chwile tam kogoś zamyka do więźnia, to nie dla mnie:)
no i piłka okrutnie mnie nudzi

Kalmar
19-11-2009, 19:07
W kupie siła i niech ktoś spróbuje im teraz jakieś zdjęcie gwizdnąć to naślą prawników a ci ogołocą i puszczą takiego na mróz w samych majtach a za odszkodowania opłacą papugi i zabawią się na walnym zgromadzeniu :)
nie wiem jak wy ale ja startuję :mrgreen:;-)


a w d... z pasją, rodzine trzeba utrzymać

Nie bądź naiwny, jeśli teraz nie możesz rodziny utrzymać, to jak to chcesz zrobić płacąc haracz PSFT oraz obowiązkowe szkolenia/kursy bo zgodnie ze statutem trza o poziom dbać, i na końcu zmniejszenie się portfela zamówień bo wujek Władek nie będący członkiem PSTF za 1/3 twojego wynagrodzenia będzie utrwałlł ceremonię.
Może trochę pomyśleć toć to mniej kosztuje.

korsarz
19-11-2009, 19:31
Teraz należy powołać etatowych działaczy ( z pseudofotografików ) z pensją na którą złożą się członkowie, stowarzyszenia, potem będzie się w sejmie lobbować na rzecz licencjonowania zawodu ślubnego fotografa i koniecznie postawić bardzo wysoką poprzeczkę ( dodatkowe wynagrodzenia dla członków zarządu i innych osób niekoniecznie związanych z fotografią tzw. TWA ) , następnie w ramach o jakość wykonywania zawodu obowiązkowe szkolenia np 50 godz. rocznie ( znowu dodatkowe pieniądze do zarobienia przez członków zarządu + TWA ), jak stowarzyszenie już okrzepnie to należy stworzyć coś większego tj. izbę gospodarczą fotografów ślubnych ( jeszcze większe pieniądze dla członków zarządu + politycy którzy lubują się w takich przechowalniach ) członkowstwo z natury rzeczy obowiązkowe pod rygorem utraty uprawnień zawodowych. A potem być zadowolonym tak jak np. szeregowi architekci i inni członkowie niektórych korporacji.
Bo wykonanie tych ambitnych statutowych założeń wymaga nie małych pięniędzy i ktoś tym musi zarządzać. Wszelkim korporacjom zawodowym mówię nie ! Bo one psują rynek i ograniczają dostęp do wykonywania zawodu.

Kolejna koteria, jak połowa stowarzyszeń. :P

jacek.gold
19-11-2009, 19:31
oraz obowiązkowe szkolenia/kursy bo zgodnie ze statutem trza o poziom dbać,

no a kto robi jedynie słuszne kursy fotografii ślubnej?

Kalmar
19-11-2009, 20:21
no a kto robi jedynie słuszne kursy fotografii ślubnej?

E tam nie wierzę, że nie wiesz :mrgreen:

expertios
20-11-2009, 10:02
no a kto robi jedynie słuszne kursy fotografii ślubnej?

fakt, coraz trudniej ich rozpoznać, kto które zdjęcie zrobił ale cóż, w fotografii najważniejszy jest ....... marketing i tyla

pzpn też posiada kodeks etyczny, jak każde stowarzyszenie ...
ale potem jak w każdej demokracji kiedyś musi dojść do do głosowania i etyka na chwilę zamienia się w dobro samej organizacji, jej członków, oczywiście zaraz potem wraca na swoje miejsce

homo sapiens jest po prostu zwierzęciem stadnym, lubi się organizować i potem bronić swojego terytorium : )))



.

wilus
20-11-2009, 10:06
Nie bądź naiwny, jeśli teraz nie możesz rodziny utrzymać,

Może trochę pomyśleć toć to mniej kosztuje.

Kalmar czy ja gdzieś napisałem że nie mogę rodziny utrzymać ? ty może pomyśl co mogą znaczyć takie żółte kropeczki " :mrgreen::wink: " na końcu zdania zanim będziesz nawoływał do myślenia...

Kalmar
20-11-2009, 11:15
Kalmar czy ja gdzieś napisałem że nie mogę rodziny utrzymać ? ty może pomyśl co mogą znaczyć takie żółte kropeczki " :mrgreen::wink: " na końcu zdania zanim będziesz nawoływał do myślenia...

Wilus ! A ja głupi myslałem, że te żółte kropki to wyrażenie Twojej nieokiełznanej radości z powodu powstania stowarzyszenia :mrgreen:

Rycerz
20-11-2009, 11:32
"Punkty ujemne. Każdy z członków Rady Artystycznej ma prawo odjąć od oceny ogólnej od zera do dziesięciu (0/10) punktów za takie elementy jak:
•rażąco banalne i pospolite zdjęcia plenerowe - np. ławeczka w parku, koszyk piknikowy itp."

lepsze są w śmietnikach, ruderach, na wysypiskach śmieci bo mają więcej wspólnego z tym uroczystym dniem ślubu...
dziwne :(

ekonet
20-11-2009, 14:31
Nie bądź naiwny, jeśli teraz nie możesz rodziny utrzymać, to jak to chcesz zrobić płacąc haracz PSFT oraz obowiązkowe szkolenia/kursy bo zgodnie ze statutem trza o poziom dbać, i na końcu zmniejszenie się portfela zamówień bo wujek Władek nie będący członkiem PSTF za 1/3 twojego wynagrodzenia będzie utrwałlł ceremonię.
Może trochę pomyśleć toć to mniej kosztuje.
Możesz powiedzieć, czemu Ty tak walczysz z tą inicjatywą? Przeszkadza Ci w czymś?

fIlek
20-11-2009, 14:34
Możesz powiedzieć, czemu Ty tak walczysz z tą inicjatywą? Przeszkadza Ci w czymś?

Obstawiam bezinteresowną, narodową zawiść :twisted:

!AGresT
20-11-2009, 14:46
Jak czytam większość Waszych wypowiedzi, to mi się smutno robi. Niestety po raz kolejny wychodzi polski grajdół, który bardzo nie lubi takich, co im się udaje i na dodatek mają ochotę jeszcze robić coś więcej, i rozwijać swoją działalność. Jeszcze brakuje tylko wypowiedzi że doszli do wszystkiego po znajomościach/układach, nakradli się i chcą więcej a w dodatku to Żydy wredne...
Może by tak poczekać, jak to stowarzyszenie będzie działać? Oceniać co robią? Może samemu coś zrobić?
Osobiście nie jestem zwolennikiem żadnych stowarzyszeń (chyba mi z poprzedniego systemu zostało), jednak akurat rynkowi fotografii ślubnej przyda się odrobina porządku. Piszecie, że to wszystko marketing. Może coś przegapiłem, ale od kiedy w gospodarce wolnorynkowej to coś złego? Może tym wszystkim Trzcionkom i Kalinom domiar dowalić? Jak mogli tym swoim marketingiem dojść do takich stawek i pozycji pozwalającej na organizowanie warsztatów (służących zapewne, jak PSFŚ wykoszeniu konkurencji z rynku), to co Wam szkodzi zrobić taki biznes? Przecież to czysty marketing, jak skuteczna sprzedaż skarpet...
Rozpisałem się i to dość emocjonalnie, ale wkurza mnie strasznie takie podejście.
Podoba się PSFŚ - aplikuj, nie podoba się - rób swoje. Będą źle działali i szkodzili rynkowi - krytykujcie, będą działali dobrze i skutecznie - możecie siedzieć cicho, chwalenie obowiązkowe nie będzie.
Ech, idę na spacer...

jacek.gold
20-11-2009, 14:57
Rozpisałem się i to dość emocjonalnie, ale wkurza mnie strasznie takie podejście.
Podoba się PSFŚ - aplikuj, nie podoba się - rób swoje. Będą źle działali i szkodzili rynkowi - krytykujcie, będą działali dobrze i skutecznie - możecie siedzieć cicho, chwalenie obowiązkowe nie będzie.
Ech, idę na spacer...

przecież to wymiana zdań na temat nowego tworu a nie jakieś zarzuty czy pomówienia
w końcu to forum również dyskusyjne i każdy może się wypowiedzieć co sądzi o tym czy innym pomyśle
coś nerwowy jesteś chyba
spacer pomoże ;)

admin
20-11-2009, 15:05
Calkiem dobry pomysl aby stworzyc cos na ksztalt WPJA. Jesli sie nie przerodzi w TWA to moim zdaniem ma sens, choc troche bardziej to wyglada na zwiazek zawodowy. Ja za cienki jestem w tej materii, wiec buuu :)

wywar
20-11-2009, 15:12
Jwszystkim Trzcionkom i Kalinom domiar dowalić
może od razu wszystkim na literę T i K ? :D:D:D

Daj na luz, nie ma co się spinać. Dyskutujemy sobie, wymieniamy poglądy. To nie będzie miało najmniejszego wpływu na to stowarzyszenie - możesz być spokojny.

wilus
20-11-2009, 15:22
może od razu wszystkim na literę T i K ? :D:D:D .

ufff... my sie nie łapiemy :)

Kalmar
20-11-2009, 15:49
Możesz powiedzieć, czemu Ty tak walczysz z tą inicjatywą? Przeszkadza Ci w czymś?

Wcześniejszych postach wypowiedziałem się dlaczego, ale dla Twoich potrzeb możesz przyjąć wersję filka post 43.

ekonet
20-11-2009, 15:55
pseudofotografików


Wcześniejszych postach wypowiedziałem się dlaczego, ale dla Twoich potrzeb możesz przyjąć wersję filka post 43.
Jednym zacytowanym przeze mnie słowem określiłeś swój stosunek do sprawy i dlatego przyjmuję wskazaną przez Ciebie wersję.

Kalmar
20-11-2009, 16:08
Czy może mi ktoś wskazać w jakich krajach funkcjonuje ogólnonarodowe stowarzyszenie fotografów ślubnych ?

Ekonet! Czytaj nie tylko to co Ci jest wygodne, nie leń się i czytaj ze zrozumieniem moje pierwsze posty w tym wątku, bo jak tak dalej będziesz postępował to będę olewał Twoje zaczepki.

Kalmar
20-11-2009, 17:27
może od razu wszystkim na literę T i K ? :D:D:D

Daj na luz, nie ma co się spinać. Dyskutujemy sobie, wymieniamy poglądy. To nie będzie miało najmniejszego wpływu na to stowarzyszenie - możesz być spokojny.

Przeoczyłem ten post, tak teraz to rozumiem aktywność w tym wątku admina, moda i ex-moda.
W tym stanie rzeczy, odpowiem Ci ekonecie byś nie trudził swych oczu czytaniem moich poprzednich postów i postaram się to zrobić w sposób dla Ciebie zrozumiały.
Jestem z przekonania liberałem, zawsze mierziły mnie wszelkie sztuczne bariery, ograniczenia dla wszelkiej inicjatywy gospodarczej ludzi. To nie korporacja zawodowa ma regulować rynek usług fotografii ślubnej, ale klienci. Natomiast Wpomnianym osobom Kalince I Trzcionce gratululę inwencji gospodarczej podobnie zresztą jak założycielom PSFŚ każdy orze jak może by utrzymać się na rynku, to ich dobre prawo, a ja również mam prawo wyrazić swoje zdanie na temat powstania tegoż stowarzyszenia i tylko w tym zakresie cały czas wypowiadałem się. I jako przedsiębiorca doskonale rozumiem admina i jego niektórych moderatorów i ex-moderatorów kiedy wykazują pewną nienaturalną aktywność w niektórych wątkach ( nie mam o to pretensji, nie gryzie sie ręki która karmi ).
I na zakończenie wybacz ekonecie, ale dotychczasowe twoje kontakty ze mną na forum są dla mnie mało interesujące. Wybacz mi jeśli poczujesz się w przyszłości dotknięty ingnorowaniem Cię przeze mnie.

freefly
20-11-2009, 17:47
Czy może mi ktoś wskazać w jakich krajach funkcjonuje ogólnonarodowe stowarzyszenie fotografów ślubnych ?



Pytasz? Masz?
http://www.wpja.org/ - fotki ślubne odjazdowe.

http://www.agwpja.com/
http://www.swpp.co.uk/
http://www.wppionline.com/pages/aboutwppi.aspx

Kalmar
20-11-2009, 19:11
Pytasz? Masz?
http://www.wpja.org/ - fotki ślubne odjazdowe.

http://www.agwpja.com/
http://www.swpp.co.uk/
http://www.wppionline.com/pages/aboutwppi.aspx



Serdeczne dzięki, ale chodziło mi raczej o narodowe stowarzyszenia korporacyjne, takie jak Polskie SFŚ, linki podane przez Ciebie nie prowadzą do korporacji zawodowych. Są to organizacje nastawione na promowaniu wg swoich członków dobrej fotografii ślubnej oraz samych członków i to jest ok. wystarczy poczytać jakie warunki są uczestnictwa w wpja a jakie cele statwia sobie PSFŚ i jakie warunki trzeba spełnić by stać się członkiem Polskiego ( narodowego )SFŚ.
Jeśli ktoś wie w jakim kraju z wyłączeniem takich krajów jak Kuba, Korea Południowa, itp. istnieją stowarzyszenia lub organizacje o charakterze narodowym fotografów ślubnych.

ekonet
20-11-2009, 19:12
W tym stanie rzeczy, odpowiem Ci ekonecie byś nie trudził swych oczu czytaniem moich poprzednich postów i postaram się to zrobić w sposób dla Ciebie zrozumiały.
[...]
I na zakończenie wybacz ekonecie, ale dotychczasowe twoje kontakty ze mną na forum są dla mnie mało interesujące. Wybacz mi jeśli poczujesz się w przyszłości dotknięty ingnorowaniem Cię przeze mnie.
Dziękuję Ci, żeś zechciał zniżyć się do mojego poziomu.

Ad rem.
Możesz sobie mieć poglądy liberalne, możesz mieć mało zrozumienia dla różnych inicjatyw - i to jest dla mnie zrozumiałe. Jednak nie wiem, dlaczego od razu nazwałeś ludzi (a zakładam, że ich nie znasz) z tego stowarzyszenia "pseudofotografikami"?

fIlek
20-11-2009, 19:26
To jeszcze coś od ex-moda: Twoja teoria bierze w łeb, bo kontakty Adama z Adminem są dość chłodne, a z kolei mój stosunek do fotografii ślubnej da się określić zdaniem: "dzięki Bogu mnie to już nie dotyczy". A Tobie Szanowny Kolego Kalmar proponuję iść o krok dalej - po co liberalizm, od razu gustowna koszulka z "A" wpisanym w kółeczko :mrgreen:

freefly
20-11-2009, 19:36
Serdeczne dzięki, ale chodziło mi raczej o narodowe stowarzyszenia korporacyjne, takie jak Polskie SFŚ, linki podane przez Ciebie nie prowadzą do korporacji zawodowych.

Kalmar Zlituj się. Ty chyba nie wiesz co to jest korporacja zawodowa. Przynajmniej w Polsce.
Jest to potoczna nazwa samorządów zawodowych wykonujących zawody zaufania publicznego, takie jak lekarze, prawnicy, komornicy, prokuratorzy, pielęgniarki, inżynierowie budownictwa, rzecznicy patentowi, sędziowie, notariusze i kilkanaście innych zawodów.

Przynależność do samorządu zawodowego jest obligatoryjna dla osób chcących wykonywać dany zawód, bądź powstaje z mocy prawa w związku z mianowaniem na dane stanowisko.

Więc o jakie korporacje fotografów masz na myśli. Chyba, że coś się zmieniło i fotograf to zawód zaufania społecznego jak wymienione zawody, a ja o tym nie wiem.

gustaff
20-11-2009, 19:37
Pytanie konkretne - gdzie ten formularz, który trzeba wypełnić by zostać członkiem ? ;) Ja go nie mogę odnaleźć a powinien być łatwo dostępny.

Pozdrówka

ekonet
20-11-2009, 19:42
Pytanie konkretne - gdzie ten formularz, który trzeba wypełnić by zostać członkiem ? ;) Ja go nie mogę odnaleźć a powinien być łatwo dostępny.
Nie moja sprawa (i nie naszego forum), ale przytoczę cytat ze strony:
"Przyjęcia
10 Listopad 2009
Rekrutacja członków rozpocznie się w drugiej połowie grudnia 2009 roku po Walnym Zebraniu. Zgłoszenia będą obsługiwane przez specjalny formularz, który pojawi się na naszej stronie WWW również po Walnym Zebraniu PSFS."

Pomogłem?

gustaff
20-11-2009, 19:50
:D

Pomogłeś ;P

Ja jestem Ciekaw jak się inicjatywa rozwinie bo niektórzy fotografowie będący założycielami mają ciekawy dorobek i są dość rozpoznawalni.

Pozdrówka

Paweł M
20-11-2009, 22:22
suma sumarum w stowarzyszeniu pojawią (tak podejrzewam) się zarówno dobrzy fotografowie z potężnym dorobkiem, jak i totalni amatorzy, który poprzez stowarzyszenie będą podnosić swój "status połeczny" bo to przecież zaszczyt być w takiej organizacji i jest się czym chwalić.

Osobiście nie mam nic przeciwko zrzeszaniu się ani przeciwko PSFŚ...

Adam Trzcionka
20-11-2009, 22:32
suma sumarum w stowarzyszeniu pojawią (tak podejrzewam) się zarówno dobrzy fotografowie z potęrznym dorobkiem, jak i totalni amatorzy, który poprzez stowarzyszenie będą podnosić swój "status połeczny"

otóż, odnośnie tych drugich, uprzejmie donoszę, że nie pojawią się.

Kalmar
21-11-2009, 10:08
otóż, odnośnie tych drugich, uprzejmie donoszę, że nie pojawią się.

Tak, krasnoludki, rząd i UE utrzymają przy życiu PSFŚ.

Krzysiek B
23-11-2009, 01:05
Tak, krasnoludki, rząd i UE utrzymają przy życiu PSFŚ.

Póki nikt nas nie zmusza (czyt zawodowych fotografów) do płacenia składek to w czym problem?

kroolik
23-11-2009, 13:14
a mi sie idea podoba.
jak bedzie z realizacją- pokaze czas- najwczesniej pewnie za lat kilka...
..ale jesli Stowarzyszenie ma powoli pracować na świadomością klienta tak aby ten bardziej patrzyl na zdjecia a nie na cene- no to jestem za.
jesli choc troche sprawią, ze fotografowie z przypadku wypadna z rynku - to tez jestem za.

Nie mozna tez odbierać tym ludziom dalszej mozliwosci rekamy swojej osoby itd- to jest częścią tej pracy i jakby skutkiem ubocznym należenia do Stowarzyszenia. Ja nie podejrzewam, ze stalo sie to ich CELEM (zarobic jeszcze wiecej itd) bo od lat pokazują, ze są "ustawieni" w tej branzy i klientów im nie brakuje.

pozyjemy zobaczymy. Łatwo im na pewno nie będzie :)

Krzysiek B
23-11-2009, 14:48
I słusznie.
Ja także jestem na tak.
Będę przypatrywał się działalności stowarzyszenia.
Mam nadzieję, ze dzięki stowarzyszeniu fotografowie będą mieli możliwość szybszego rozwoju i poprawy swego warsztatu, a także będą mogli lepiej promować się na trudnym rynku usług fotograficznych.

roli
23-11-2009, 17:49
otóż, odnośnie tych drugich, uprzejmie donoszę, że nie pojawią się. to znaczy że co będziecie rejestrować tylko tych artystów co mają swój biznes i są zarejestrowani w działalności?

Adam Trzcionka
23-11-2009, 20:55
to znaczy że co będziecie rejestrować tylko tych artystów co mają swój biznes i są zarejestrowani w działalności?


niekoniecznie: http://psfs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=52&Itemid=41

przez "totalną amatorszczyznę" rozumiem mizerię fotograficzną, która zresztą może iść w parze z zarejestrowaną działalnością.

kroolik
23-11-2009, 22:40
jeszcze w sprawie tego o czym pisali wczesniej inni: że jak to tak wypada aby jakas grupa ludzi decydowala o tym co jest dobre a co zle??

to fakt, nie jest idealne rozwiazanie, ale lepszego nie ma:)

Tutaj mamy Stowarzyszenie smietanki polskiego wedingu, majacego swoje okreslone patrzenie (powiedzmy: jako wypadkowa czlonkow) i to oni beda forsować swoją optyke. Bardzo subiektywnie, ale innej opcji nie ma.

wywar
23-11-2009, 22:52
Tylko do nazwy bym dodał słowo: "arthystów" - jest rada artystyczna to i w nazwie powinno się to słowo znaleźć.

kroolik
23-11-2009, 22:55
Ja to rozumiem tak: Stowarzyszenie ma promowac artystyczną fotografie ślubną.
Jestem przekonany ze nie wszyscy [nawet] czlonkowie zalozyciele podchodza pod tą kategorię [o ile zalozymy ze da sie to zdefiniowac] ale tez jestem mocno przekonany, ze
conajmniej kilku z nich mozna zakwalifikować do tej kategorii i jesli bedą promowali te najlepsze zdjecia jako zdjecia artystyczne- no to w czym problem?

Osobiscie mam conajmniej 2 typy z Polski i nie boje sie powiedziec o nich artysci.....oczywiscie....wszystko kwestia punktu siedzenia.

moze ktos przydalby sie z zewnątrz w Stowarzyszeniu ...?

jacek.gold
23-11-2009, 23:03
Bardzo subiektywnie, ale innej opcji nie ma.

jak to nie ma?
chyba zbyt demonizujesz tą grupę (ale w tym przypadku się nie ma co dziwić bo jak można zauważyć jesteś po kursie piewcą i wielbicielem jak kilka innych osób) jednak jest inna opcja.
przecież można robić dalej po swojemu skoro ma się odbiorców
owa śmietanka polskiego wedingu to jedna z opcji i w zasadzie śmiesznym jest stwierdzenie że innej nie ma
poza tym nie wiem czy jest się czym przejmować dostawszy od Habakuka przylepkę "totalnej amatorszczyzny" bo nie nie jest on wyrocznią w tej kwestii

Adam Trzcionka
23-11-2009, 23:15
przecież można robić dalej po swojemu skoro ma się odbiorców

naturalnie.


poza tym nie wiem czy jest się czym przejmować dostawszy od Habakuka przylepkę "totalnej amatorszczyzny" bo nie nie jest on wyrocznią w tej kwestii

oczywiście, nie jestem.

róbmy swoje. pozdrawiam.

kroolik
23-11-2009, 23:17
jak to nie ma?
chyba zbyt demonizujesz tą grupę (ale w tym przypadku się nie ma co dziwić bo jak można zauważyć jesteś po kursie piewcą i wielbicielem jak kilka innych osób)


Jacku mylisz sie. Nie jestem piewcą bo bylem na warsztatach. Czego dowodem byla chociazby moja niegdysiejsza krytyka zdjec Kaliny na tym Forum. Swiat nie jest taki czarno-biały, że jak ktoś gdzieś był no to ...itd.
Ale zgadzam sie- tak jak i ty- mam subiektywny pogląd. Walczmy na argumenty.



jednak jest inna opcja.
przecież można robić dalej po swojemu skoro ma się odbiorców
owa śmietanka polskiego wedingu to jedna z opcji i w zasadzie śmiesznym jest stwierdzenie że innej nie ma
poza tym nie wiem czy jest się czym przejmować dostawszy od Habakuka przylepkę "totalnej amatorszczyzny" bo nie nie jest on wyrocznią w tej kwestii

nie zrozumiales moich poprzednich słów.
Pisząc "nie ma innej opcji" mialem na mysli nie "jeden istniejący poglad na to czym fotografia slubna ma być" tylko na to, ze jesli grupa ludzi (a zakladam tez, ze i znajomych-przyjaciół) tworzy stowarzyszenie to "nie ma innej opcji niz ta, aby forsowali swoją wizje swiata".
Do tego chcialem napisac, ze nam tez nie bronią zalozyc swojego stowarzyszenia i promować swoją wizje ..

wiec gdzie jest twoje meritum i co cie tak boli ??

Władca Pixeli
24-11-2009, 05:55
Pytasz? Masz?
http://www.wpja.org/ - fotki ślubne odjazdowe.

A to forum wygląda, że jest zaświnione wirusem. :mrgreen:

jacek.gold
24-11-2009, 08:41
wiec gdzie jest twoje meritum i co cie tak boli ??

mnie boli czasem głowa po imprezie ;)
jako że nie mam ciśnienia na zrzeszanie się to ogólnie mam z lekka gdzieś wszelkie powstające twory czy to fotograficzne czy też inne np wielbicieli pralki "frania"
śmieszy mnie za to gorliwość wyznawców teorii jedynej słusznej wizji ;)

kroolik
24-11-2009, 10:49
śmieszy mnie za to gorliwość wyznawców teorii jedynej słusznej wizji ;)

Napisze to uporczywie jeszcze raz:
- nie ma w tym nic dziwnego (zlego, niemoralnego), ze jakas grupa ludzi podobnie myslacych (załózmy nawet ze bedą forsowali faktycznie JEDNĄ WIZJE FOTGRAFII) zrzeszają sie i forsują swoją wizje swiata, mowią co jest "be" a co "cacy".
ty forsujesz swoją, ja swoją i kazdy ma swoją wizje.

bylem ostatnio na world pressie foto i tam jest to samo, zresztą sama komisja o tym napisala: przyszlo 100 000 zdjec i nie jest mozliwe byc "obbiektywnym" i wybrac te najlepsze- zawsze jest to subiektywny wybór jakis ludzi.

jedyna rada dla tych co tak sapią jest zrobienie swojego stowarzyszenia- bo w grupie siła- i wtedy ich wizja swiata moze sie przebić. mozna też zostać oczywiscie na uboczu- kazdy robi co chce.

wywar
24-11-2009, 11:08
Ale napisz tak w kilku słowach co faktycznie da uczestnictwo w tym stowarzyszeniu? Rozumiem ,że jak jeszcze te AGWPJA może otworzyć furtki do zleceń zagranicznych za konkretne stawki, ale co może dać PSFŚ, oprócz spotykania się na walnym ze śmietanką? Myślisz ,że jak jakiś knot ci fote ukradnie z wuwuwu to zaraz Alyy McBeal z niujorka przyleci walczyć o twoje milionowe odszkodowanie?

jacek.gold
24-11-2009, 11:11
ty forsujesz swoją, ja swoją i kazdy ma swoją wizje.
ja nie forsuję żadnej ;) ja proch marny jestem i mi z tym dobrze


i wtedy ich wizja swiata moze sie przebić
ech wszystko to już było i przebijanie się z własną wizją świata również choć nie zawsze mile się to wspomina
na szczęście liczę na zdrowy rozsądek Habakuka i to że nie ma ambicji dyktatorskich w kwestii fotografii ślubnej i jego wizja to propozycja a nie jedynie słuszny kierunek


kazdy robi co chce.
a jako że mamy również wolność słowa to i każdy może pisać na ten temat co już wcześniej wspomniałem

tym optymistycznym akcentem zakończę moje wywody w tym temacie obiecując że będę bacznie śledził poczynania owego tworu jak i jego wpływ na rynek fotografii ślubnej

kroolik
24-11-2009, 11:21
@wywar: ja nie wiem co to "moze dać". ja tak ogolnie tez nigdzie nie napisalem ze zamierzam wysylać tam swój akces. na pewno nie teraz. a kiedys- zobaczymy. zalezy to od wielu spraw. wiec nie odbierajcie tez mnie jako rzecznika PSFS ktory bedzie bronil za wszelką cene czlonków, organizacji itd...

raczej pisalem o tym, ze jesli chcą propagować artystyczną fotografie slubną (a chyba wszyscy sie zgodzimy z tym, ze zdarza sie czasem komus tam zrobic zdjecia niepowtarzalne i mające znamiona dzieła) to ja popieram tą idee. na tą chwile tyle w temacie.


@jacek.gold: "nie forsujesz żadnej" a tyle slow i tyle energii ...wiec jednak "cos" tam jest.
drugie: piszesz o Habakuku a w tej komisji jest aż 9 osob, ktore bedzie decydowac o czlonkostwie.

jacku jeszcze jedno:
"będę bacznie śledził poczynania owego tworu jak i jego wpływ na rynek fotografii ślubnej": pamietaj tylko o tym, ze obiekt ogladany zmienia sie w zaleznosci od nastawienia obserwującego :)

tymancjo
24-11-2009, 12:01
„Na dwoje babka wróżyła” jakoś tak chodzi mi po głowie.

Osobiście nie widzę nic zdrożnego w samej idei powołania do życia takiego stowarzyszenia. Statutowo cele są „światłe” i „dobre”, a co z tego wyniknie, to pewnie i tak zweryfikuje życie.

Nie rozumiem też niejakiego oburzenia niektórych, że to tylko kolejna forma reklamy i promowania się. A dlaczego by nie? To w końcu jest kwestia biznesowa w jakimś tam aspekcie.

To czy istnienie owego stowarzyszenia będzie owocowało jakimś dobrem bardziej ogólnym dla rynku fotografii ślubnej w Polsce, czy sprowadzi się do tego, że członkowie będą mogli mieć w stopce strony stosowne logo lub baner. I przez to być postrzeganym przez swoich potencjalnych klientów w sposób dający im jakąś tam biznesowa przewagę, zależeć będzie według mnie od tego, czy członkowie będą chcieli od siebie więcej dawać, czy też więcej „z tego mieć”.

I żeby było jasne, ja nie mam nic przeciwko podejściu biznesowemu: „Jesteśmy dobrzy, zbieramy się razem, bo w grupie siła, a do tego łatwiej zaakcentować swoją jakość”.

Ba! Ja nawet wole wierzyć, że pobudki twórców nie są altruistyczne, a właśnie bardziej biznesowe. Bo dla mnie to większa gwarancja przyszłych sukcesów i skutecznego trzymania się zasad.

Jedyne, co według mnie jest niezbyt udane w związku z tym stowarzyszeniem, to nieszczęśliwy fonetycznie skrót nazwy. Ale o tym już gdzieś wspominałem :)

Pozdrawiam,
Tomek

Kalmar
24-11-2009, 14:40
Tak się zastanawiam, dlaczego artyści fotografowie ślubni, nie chcą się poddać weryfikacji http://www.zpaf.pl/ i próbować stworzyć w ramach ZPAF- sekcję fotografów ślubnych. Widzę, że takich zawistników jak ja jest więcej na tym forum, proszę zatem wyjaśnić mi dlaczego musiał powstać taki twór prawny pt PSFŚ skoro jego cele są zbieżne z ZPAF.
Czy RADA ARTYSTYCZNA ZPAF jest zbyt mało artystyczna ?

verus
24-11-2009, 14:55
ZPAF to sami emeryci, wątpie, żeby sie dogadali :mrgreen:

JAP
24-11-2009, 15:10
To czy istnienie owego stowarzyszenia będzie owocowało jakimś dobrem bardziej ogólnym dla rynku fotografii ślubnej w Polsce, czy sprowadzi się do tego, że członkowie będą mogli mieć w stopce strony stosowne logo lub baner. I przez to być postrzeganym przez swoich potencjalnych klientów w sposób dający im jakąś tam biznesowa przewagę, zależeć będzie według mnie od tego, czy członkowie będą chcieli od siebie więcej dawać, czy też więcej „z tego mieć”.


Dla mnie to może zakończyć dyskusje, pod tym się podpisuję!
Decydujące jest zwłaszcza ostatnie zdanie.

PawelPrzez
24-11-2009, 15:25
Między fotgrafią artystyczną, a artystyczną fotografią ślubną jest zasadnicza różnica - widoczna wręcz gołym okiem. Jakby nie było fotografia ślubna będzie ocierała się o komercję i granicę między kiczem a prawdziwą sztuką przekroczyć będzie łatwo. Prawdziwa sztuka to jest zawsze coś niezależnego, jakby uzewnętrznienie autora danego obrazu, przelanie uczuć na papier płótno, ścianę czy cokolwiek. W przypadku fotgrafii ślubnej o sztuce możemy mówić naprawdę w niewielu przypadkach. Za to wiele można powiedzieć o świetnych reporterach ślubnych, kapitalnych fotografach itd. W przypadku kiedy pomysły się powiela, naśladuje się innych twórców wówczas można o rzemiośle. Dla mnie sztuka to jest coś bardzo indywidulanego, wręcz niepowtarzalnego. Dlatego porónywanie ZPAF do SPFŚ jest nieporozumieniem. Nazywanie fotografii ślubnej sztuką to też jest lekkie nadużycie - oczywiście dobrze gdy taka fotografia nosi znamiona sztuki albo chociaż artystycznego zaangażowania ponieważ będzie to tworzyło iluzję, że zdjęcia danej pary młodej są w jakimś sensie niepowtarzalne :)

Kalmar
24-11-2009, 15:39
Między fotgrafią artystyczną, a artystyczną fotografią ślubną jest zasadnicza różnica - widoczna wręcz gołym okiem. Jakby nie było fotografia ślubna będzie ocierała się o komercję i granicę między kiczem a prawdziwą sztuką przekroczyć będzie łatwo. Prawdziwa sztuka to jest zawsze coś niezależnego, jakby uzewnętrznienie autora danego obrazu, przelanie uczuć na papier płótno, ścianę czy cokolwiek. W przypadku fotgrafii ślubnej o sztuce możemy mówić naprawdę w niewielu przypadkach. Za to wiele można powiedzieć o świetnych reporterach ślubnych, kapitalnych fotografach itd. W przypadku kiedy pomysły się powiela, naśladuje się innych twórców wówczas można o rzemiośle. Dla mnie sztuka to jest coś bardzo indywidulanego, wręcz niepowtarzalnego. Dlatego porónywanie ZPAF do SPFŚ jest nieporozumieniem. Nazywanie fotografii ślubnej sztuką to też jest lekkie nadużycie - oczywiście dobrze gdy taka fotografia nosi znamiona sztuki albo chociaż artystycznego zaangażowania ponieważ będzie to tworzyło iluzję, że zdjęcia danej pary młodej są w jakimś sensie niepowtarzalne :)

Porównanie z ZPAF jest oczywistym nieporozumieniem, ale przez to pokazałem to co Ty napisałeś w dalszej części postu, ciekawe kto jeszcze dostrzeże właściwe intencję PSFŚ.
A co wcześniej EKONET I FILEK próbowali tych co mają inne zdanie zdyskredytować łatką zawistnika.

PawelPrzez
24-11-2009, 15:47
Chciałbym jeszcze dodać, że jest wiele dzieł sztuki, które powstały w celach komercyjnych - ale w czasie kiedy powstawały dziełem sztuki nie były. Były robione na zamówienie, albo chociażby po to żeby nie umrzeć z głodu. Jednakże na szczególną uwagę zasługują te, które powstały w celach niekomercyjnych, a były czystym przejawem twórczości osobnika rodzaju ludzkiego - i tu muszę zaznaczyć, że też nie wszystkie :)

kroolik
24-11-2009, 15:48
@PawelPrzez- ja mysle ze splycasz mocno temat.

1. Zgodna: obecnie polska fotografia slubna jest na tak niskim poziomie, ze mozna na prawde wskazać może kilka (dwie osoby?? jedna?) które można jakoś wcisnąć w tą szufladę i nazwać ARTYSTĄ. Jest to też moja opinia. Wszyscy pozostali to lepsi czy gorsi rzemieślnicy (i nie ma tez w tym nic złego).

2. Powyższe jednak nie wyklucza sytuacji, w której za lat X (a może nigdy??) do fotografii ślubnej przyjdą prawdziwi artyści z zewnątrz- bo może własnie zobaczą w tym potencjał i pieniądze, które można zarobić. Nie jeden człowiek z wizją połakomi sie na te pieniądze...! Z wizją, charakterem i siłą aby chcialo mu sie robić po swojemu i zmieniac gusty klientów.
Rafał Milach swojego czasu powiedział w wywiadzie, ze jesli mogłby zrobić wesele wedle jego wizjii i mialby z tego godną zapłate- no to nie ma żadnego problemu. Wiec widzisz...wszystko sie zmienia a granice bardzo zacierają.

3. Podaleś z jednej strony dobrą definicje "Sztuki" i "dzieła artystycznego" jako cos niepowtarzalnego, ale wniknij głebiej w inne dziedziny sztuki (czy chocby fotografii) i zobaczysz to samo: 99% naśladowców i 1 % twórców i artystów.

jak dla mnie: niewazne jaką wezmiesz grupę społeczną- odsetek artystów bedzie zawsze taki sam: wsród fotografów, fotografów ślubnych, stolarzy, pielegniarek itd...

podsumowująć: jestem przekonany ze fotografia ślubna może być sztuką i zgadzam sie z tym, że obecnie prawie zupełnie nią nie jest.

wywar
24-11-2009, 15:58
... odsetek artystów bedzie zawsze taki sam: wsród ... pielegniarek itd... nie spotkałem się z pielęgniarstwem artystycznym, ale niech będzie :D

PawelPrzez
24-11-2009, 16:03
Fotografia ślubna może być sztuką pod warunkiem, że artysta fotografik podejdzie w indywidulany sposób do każdego ślubu, zaprezentuje dzieło wg własnej wizji (potęgowanej przez artystyczne uniesienie) i będzie miał gdzieś jak jego dzieło zostanie odebrane przez zleceniodawcę. A im większą dawkę wyrazu artystycznego zastosuje tym będzie miał większe szanse zostać prawdziwym mistrzem - w momencie kiedy produkujemy coś pod czyjś gust wówczas możemy mówić co najwyżej o sztuce użytkowej. Można śmiało postawić tezę "że prawdziwa sztuka jest zawsze współczesna" i w tym świetle oceniać prace fotografów. I jeśli takie prace spełnią kryteria techniczne, estetyczne (i tu można by wymieniać wiele) za lat x wówczas można mówić o sztuce. Z drugiej strony jeśli coś jest niemalże masowe i trudno odróżnić poszczególnych autorów, na dodatek stosuje się techniki typu praca LR z gotowymi presetami - to to już nie jest sztuka ale rzemiosło na wyższym lub niższym poziomie.
Podsumowując: każda fotografia może być sztuką, ślubna też.

kroolik
24-11-2009, 16:25
Fotografia ślubna może być sztuką pod warunkiem, że artysta fotografik podejdzie w indywidulany sposób do każdego ślubu, zaprezentuje dzieło wg własnej wizji (potęgowanej przez artystyczne uniesienie) i będzie miał gdzieś jak jego dzieło zostanie odebrane przez zleceniodawcę.

jak dla mnie: wystarczyloby zeby raz na 3 mc zrobil jedno zajeee.... zdjecie i juz by byl artysta wg mnie:)
nie musi kazdego slubu robic indywidualnie. moze 95% czasu robic dobre rzemiosło a jak go poniesie: zostać artystą na chwile, miec przeblysk, miec wizje i zrobic te kilka swietnych i niepowtarzalnych zdjec :)

Paweł Kania
24-11-2009, 16:27
Artystyczny reportaż... Hmm....

kroolik
24-11-2009, 16:30
@Nero a czemu reportaz??? wlasnie o to chodzi !! gdzies widzialem goscia ktory robi weslea (chyba z usa) na zasadzie bardziej dokumentu niz reportazu.
Dokument jako proba przedstawienia swojej wizji. Ustawia sceny, kreuje zdarzenia, swiatlo, ludzi itd...
Na prawde nie ma sie co ogeaniczac w jednym mysleniu:) i to ze obecnie fotografia slubna wyglada tak jak wyglada (i ze na kazdym blogu slubnym z grubsza jest to samo) to nie oznacza ze nie moze byc inaczej- wszystko lezy w talencie tych ktorzy przyjdą i zrobią artystyczne zdjecia slubne :)
Powatarzam jeszcze raz- jesli Stowarzyszeniu uda sie to, aby przyszli do niego ludzie zdolni, kreujacy swoją wizję- to bedzie to piekna sprawa.
jest to bardzo mozliwe. są tu pieniądze, jest duzy rynek, dużo do zrobienia (bo na razie dosyc malo to jest urozmaicone)- tylko brać i robić fotografie artystyczną:)

ps- chce jeszcze dodac, ze istnieje cos takiego jak plener slubny: a tu juz na prawde nie ma zadnych ograniczeń. tylko wyobraznia i warsztat.

Paweł Kania
24-11-2009, 17:02
Wiem, tylko ja sobie nie wybrazam jak w kosciele można chwilke prosze księdza prosze trzymać ten opłatek... Pani młoda ciutkę nizej głowa.. młody się odchyli bo zasłania... Rodzice w pierwszym rzędzie... łezka w oku.... ojciec mlodej głowa niżej... przeżywamy.. wiecej uczucia...
Fotograf ma minimalny wpływ na to co się dzieje w czasie ślubu, ciut większy przy przygotowaniach i na sali, duży w 'plenerze'.

Ale to jest ich (młodych) slub a nie fotografa i powinien go uwiecznić takim jakim on jest ze swoimi 'poprawkami', ze swoimi umiejetnosciami przewidzenia sytuacji, zrobienia zdjecia przy 2 różnych wpadajacych światłach, jak panna młoda ma taki refleks że mruga przy kazdym trzasku migawki ( jedną taka miałem) , jak mu ksiadz rękawem młodych zasłoni i kiedy mu ksiadz w drewnainym kościele z jednym oknem zakaże lampy używac etc.

Musi potrafić wyciagnać maximum z tego co się dzieje i wykreowac coś samemu zdjeciami - ten artyzm własnie.

Poziom zdjeć jest niski bo wciaz o zdjeciach decydują i chcą rodzice w duzej ilosci przypadkow - 'fotograf ma być".
Mam trochę fajnych zdjęc które mi się podobają ze ślubów, jedne pięknie oddają sytuację/emocje inne nic większego nie wnoszą ale są bardzo pozytywne w odbiorze moim zdaniem.
Ale nie takie foto się liczą, nie zdjęcia poglądowe całego kościoła w świetle zastanym z 'fiszaja' - bo cyt. 'nie widac nas'...
Wciaż jest przedkładana 'fota ryja' z czerwonymi oczami z ISO 1600 z kompaktu, nieostra nad ładnym/poprawnym zdjęciem.
Pracuję w zakładzie i widze co ludzie przynosza do wywołania (i fotografowie) i wyzywają ze im fotograf zdjecianie takie i takie ze ślubu porobił i sobie muszą podowoływać, powybierali po rodzinie ładne fotki i swój album robią a foto powybierane j.w. Ale ryje się zgadzaja i wszytsckie babki, ciotki, matki dziadki są.

Poza tym dużo osób wychodzi z przekonania że fotograf ma fach w reku i on jak przyłoży aparat do oka to już fotka będzie git. Co sie naogladałem zdjęć od 'profesjonalistów', 'zawodowców' to bym im sam te obiektywy w dupe wsadził za pzreproszeniem, bo mnie by było wstyd po znajomosci po pijaku koledze takie zrobić.

Jak kiedyś zobaczyłem na ślubie gościa-gościa z D3 SB900 i 70-200VR to się mało nieposrałem, jak robiłem zdjecia.
Spinałem się strasznie, stresior że jakiś profi koles mi tu foto równolegle pstryka... Z lampą na wprost :P
Młodzi przynoszą mi potem od niego zdjecia że moze coś do albumu bym od niego wybrał to sie mało ze smiechu nie popłakałem jak zobaczyłem poziom tamtych fotek.

Zwłaszcza to widać przy fotach np. pozowancyh.

Młodzi chcą fotke z rodzicami, drużbami i kimś tam. OK
Pamiątkowe foto grupowe, zaczynasz cos ich ustawiac bo stoją jak ślamazary na skazaniu i jak trwa to dłużej jak 15 sek to zaczynają lecieć komentarze z docinakmi że sobie nie radzisz... Ale nie... Ty własnie usiłujesz coś wykreować... :P

Tak wygląda z mojego dośiwadczenia +/- 50% slubów...

Owszem są też i bardzo sympatyczne pary że i czasem się do końca ślubu zostawało i na poprawiny nawet przychodziło :) I fotki chwalili, ze ostre, ze kolorki, że ładnie tło rozmyte...

Może pecha miałem, albo faktycznie jestem dupa... Albo aż takie wsioki u mnie mieszkają :P

wywar
24-11-2009, 17:17
Jak kiedyś zobaczyłem na ślubie gościa-gościa z D3 SB900 i 70-200VR to się mało nieposrałem, jak robiłem zdjecia.
Emocje pięknie ubrane w słowa :D

kroolik
24-11-2009, 17:32
@Nero: wszystko to sie zgadza z tym ze mimo tego jakos tak sie dzieje ze można reportaż robić jak choćby Jeff Ascough to umie, albo po swojemu- bo bozia talentu nie dała.
reportaz tez moze miec znamiona artystycznej pracy- popatrz na folio w/w i napisz co sądzisz??

Paweł Kania
24-11-2009, 17:58
Że Jeff robi bardzo ładne reportaże, pieknie wyrażające emocje i chwyta na foto sytuację i otoczenie które ją tworzy a nie tylko makijaż Młodej.
Chciałbym potrafić robić takie foto (trafić te momenty) i mieć klientów którym się takie foto będą podobać.
Nie lubię pozowania, lubię łapanie chwili i kreowanie sytuacji.

freefly
24-11-2009, 22:08
Nie lubię pozowania, lubię łapanie chwili i kreowanie sytuacji.

Pozowanie to nie kreowanie sytuacji?

Darkness87
26-11-2009, 03:40
tak czytam to wszystko i zaczynam czegos nie rozumiec. czyli jak np ja zalozyl bym sobie firme robiaca zdjecia slubne i nie zglosil sie do tego stowarzyszenia czy jak tam zwał to co ? nie moge wykonywac dalej zdjec ? i nasuwa sie jeszcze 1 pytanie. Czy jesli zglosze sie do nich a oni stwierdza ze moje zdjecia sa bleee to co ? tez robic nie moge ?

pawel
26-11-2009, 04:50
tak czytam to wszystko i zaczynam czegos nie rozumiec. czyli jak np ja zalozyl bym sobie firme robiaca zdjecia slubne i nie zglosil sie do tego stowarzyszenia czy jak tam zwał to co ? nie moge wykonywac dalej zdjec ? i nasuwa sie jeszcze 1 pytanie. Czy jesli zglosze sie do nich a oni stwierdza ze moje zdjecia sa bleee to co ? tez robic nie moge ?
Nie musisz się martwić czy Cię przyjmą, lub czy ocenią pozytywnie Twoje zdjęcia.
Co więcej... Gdyby nie chcieli Ciebie przyjąć, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś założył własne stowarzyszenie i nie przyjął ich.
Może śmiesznie, ale tak to wygląda - nie chodzi o koncesje, czy pozwolenia (bo i nie ma takiej możliwości). Po prostu kilkoro z przedstawicieli branży zrzesza się, aby wspólnie realizować założenia które sobie wyznaczyli. Zarejestrowanie stowarzyszenia w takim wypadku na pewno otwiera wiele możliwości.

Paweł Kania
26-11-2009, 11:36
Pozowanie to nie kreowanie sytuacji?



NIezupełnie moim zdaniem.

Przy kreowaniu można zadać 'temat', ale pozostaje jakas naturalność fotografowanych. Robią to co chcesz ale w swój sposób.

Pozowanie to wizja fotografa/modelki/kogoś kto chce taką a nie inną fotę a ty tylko masz zrobić 'pstryk' - niemal od poczatku do końca.



tak czytam to wszystko i zaczynam czegos nie rozumiec. czyli jak np ja zalozyl bym sobie firme robiaca zdjecia slubne i nie zglosil sie do tego stowarzyszenia czy jak tam zwał to co ? nie moge wykonywac dalej zdjec ? i nasuwa sie jeszcze 1 pytanie. Czy jesli zglosze sie do nich a oni stwierdza ze moje zdjecia sa bleee to co ? tez robic nie moge ?


Nie, jest/będzie to organizacja która będzie skupiała czołowych/dobrych fotografów z Polski trudniacych się fotami slubnymi.

Generalziując, zamawiając foty u kogokolwiek z osób należacych do tego stowarzyszenia możesz być pewnien ze nikt Ci nie spierdzieli zdjęć na ślubie. Kwestia tylko stylu czy Ci będzie pasował.

Taki swoisty znak jakości "Q".

ekonet
26-11-2009, 11:46
I fotki chwalili, [..] że ładnie tło rozmyte...
Miałeś takich? Serio, serio...? Trudno uwierzyć.

admin
26-11-2009, 12:39
Subiektywizm, i raz jeszcze subiektywizm. Nie ma zadnego sposobu na to by zadowolic w 100% kazdego klienta. Jednym podoba sie realizm sytuacyjny, innym splaginowane (celowo nie pisze rozmazane, szaro-biale, poruszone i tym podobne), innym poprawne i doskonale naswietlone kadry). Mozna nawet zalozyc ze te najbardziej "artystyczne" zdjecia kienci odrzucaja, bo NIE POTRAFIA ICH WLASCIWIE ODEBRAC MENTALNIE. Wtedy powstaje problem, dla i do kogo kierowane jest to stowarzyszenie oraz sposob "weryfikacji" czlonka (ops). W calym sezonie mozemy miec nawet 30 slubow. Narzucamy z gruntu nasza wizje zdjec, a skoro klient je zobaczyl i zaakceptowal, to moze spodziewac sie tych samych kadrow, pluginow itd. Wtedy nie ma mowy o artyzmie ale juz o rzemiosle (brak indywidualizmu).

pawel
26-11-2009, 12:47
Narzucamy z gruntu nasza wizje zdjec, a skoro klient je zobaczyl i zaakceptowal, to moze spodziewac sie tych samych kadrow, pluginow itd. Wtedy nie ma mowy o artyzmie ale juz o rzemiosle (brak indywidualizmu).
Czyli wg Ciebie powtarzalność i przewidywalność jest zaprzeczeniem artyzmu..?

freefly
26-11-2009, 13:01
Czyli wg Ciebie powtarzalność i przewidywalność jest zaprzeczeniem artyzmu..?

Rutyniarstwo trudno nazwa artyzmem:-D, a raczej rzadko idą w parze.

Paweł Kania
26-11-2009, 13:06
Miałeś takich? Serio, serio...? Trudno uwierzyć.

To sarkazm ?

PawelPrzez
26-11-2009, 13:34
Czyli wg Ciebie powtarzalność i przewidywalność jest zaprzeczeniem artyzmu..?

Na swój sposób tak. Można mówić wtedy o mistrzowskim poziomie. To tak jak z kopistami - są mistrzami ale czy artystami?

freefly
26-11-2009, 13:52
He, he, nawet urzędnik skarbowy może ci zakwestionować 50% uzyskania przychodu z umowy o dzieło, jeśli stwierdzi, że Twoje zdjęcia mają mało indywidualny charakter artystyczny i ciężko jest je odróżnić przez przeciętnego odbiorcę od zdjęć innego fotografa. Zależy jeszcze w jakim urzędnik będzie nastroju.:mrgreen:

pawel
26-11-2009, 14:08
To zapytam inaczej: czy uważacie, że może być artysta, u którego nie ma żadnej powtarzalności...?
Bo wg mnie kompletny brak powtarzalności może oznaczać jedynie brak stylu, a co gorsza warsztatu.
W końcu powtarzalność nie musi oznaczać ani rutyniarstwa ani kopiowania.

PawelPrzez
26-11-2009, 14:20
Może - ale na ogół jest tak, że artyści mają to swoje "coś" i właśnie dlatego są artystami. Normalną rzeczą jednak jest to, że najpierw wykształcenie i wyrsztat - a później dopiero zastosowanie tego wszystkiego w swoich artystycznych wizjach.

gustaff
26-11-2009, 14:28
PawelPrzez - powiedz to artyście ludowemu, który np. rzeźbi od wielu lat w drewnie ;)

PawelPrzez
26-11-2009, 14:37
więcej nieraz artyzmu u tych artystów ludowych niż u tych nie ludowych... choć artyzm ludowy to zupełnie osobna dyzscyplina.

freefly
26-11-2009, 14:46
To zapytam inaczej: czy uważacie, że może być artysta, u którego nie ma żadnej powtarzalności...?
Bo wg mnie kompletny brak powtarzalności może oznaczać jedynie brak stylu, a co gorsza warsztatu.
W końcu powtarzalność nie musi oznaczać ani rutyniarstwa ani kopiowania.

Większość artystów jedzie na powtarzalności. Przecież wiąże się to z rozpoznawalnością.
Jak wypracuje styl, który się sprzeda, to katuje go śmierci. A jak już dostatecznie rozpoznawalny, to ludzie kupią cokolwiek wyszło z pod jego ręki, wszak sztuka to też inwestycja.
Chyba, że rzuci go ukochana, zdechnie pies lub ugotuje swoją ulubioną złotą rybkę w akwarium i zmiany tym spowodowane w psychice pchną go w innym kierunku artystycznej działalności. Ewentualnie może jeszcze mieć jeszcze brak weny twórczej i zacznie naśladować innego artystę, żeby iść na łatwiznę. Zawsze najłatwiej sprzedać to co jest sprawdzone na rynku.

Powtarzalność najbardziej wskazana jest na liniach produkcyjnych, żeby masowy produkt na półkach sklepowych wyglądał tak samo. A i banku przy składaniu podpisu przy wypłacie kasy z konta.

marius_m
26-11-2009, 15:08
Apropos artystów i ich dzieł wspomnianego w wątku ZPAFu polecam przeczytać kawałek blogu: http://blog.michalrogala.com/index.php/kup-pan-zdjecie-133 Osobiście przychylam się do większości komentarzy autora blogu i jeśli artystyczne zdjęcia ślubne miały by być w analogicznym stylu, to ja jestem przeciwny wszelkiemu artyzmowi ;) No ale przecież to są zdjęcia otoczone aurą sztuki, a ja się nie znam.

freefly
26-11-2009, 15:30
Apropos artystów i ich dzieł wspomnianego w wątku ZPAFu polecam przeczytać kawałek blogu: http://blog.michalrogala.com/index.php/kup-pan-zdjecie-133 Osobiście przychylam się do większości komentarzy autora blogu i jeśli artystyczne zdjęcia ślubne miały by być w analogicznym stylu, to ja jestem przeciwny wszelkiemu artyzmowi ;) No ale przecież to są zdjęcia otoczone aurą sztuki, a ja się nie znam.

Ja też jestem przeciwny, a także przeciwko temu, żeby znajomi dokonywali na mnie tortury, zmuszając mnie do oglądami tysiąca cyfrowych zdjęć ze swojego ślubu i wesela, bez względu na to jak pikne fotki to by nie były.:-D

pawel
26-11-2009, 16:07
Większość artystów jedzie na powtarzalności. Przecież wiąże się to z rozpoznawalnością.
Jak wypracuje styl, który się sprzeda, to katuje go śmierci. A jak już dostatecznie rozpoznawalny, to ludzie kupią cokolwiek wyszło z pod jego ręki, wszak sztuka to też inwestycja.
Chyba, że rzuci go ukochana, zdechnie pies lub ugotuje swoją ulubioną złotą rybkę w akwarium i zmiany tym spowodowane w psychice pchną go w innym kierunku artystycznej działalności. Ewentualnie może jeszcze mieć jeszcze brak weny twórczej i zacznie naśladować innego artystę, żeby iść na łatwiznę. Zawsze najłatwiej sprzedać to co jest sprawdzone na rynku.

Powtarzalność najbardziej wskazana jest na liniach produkcyjnych, żeby masowy produkt na półkach sklepowych wyglądał tak samo. A i banku przy składaniu podpisu przy wypłacie kasy z konta.

Ale czy w takim razie uważasz, że posiadanie stylu umniejsza artyście? Przecież styl to jest powtarzalność pewnych pierwiastków dzieła. Tu nie musi chodzić o to, że artysta zwyczajnie i nudno "się powtarza".
Idąc tym tropem pewien rodzaj powtarzalności jest nie tylko "warunkiem" artysty, ale i każdego przyzwoitego rzemieślnika (choć na bardziej banalnej płaszczyźnie). Także wg mnie powtarzalność jest absolutnie niezbędna, a stworzenie "linii produkcyjnej" o której napisałeś to jest tylko jedno z zagrożeń czyhających na każdego nieuważnego albo mało ambitnego twórcę.

elanek
27-11-2009, 11:33
Dla rozluźnienia tematu :)
Fotograf ślubny w USA jest uznawany za zawód przepłacony - tabelka z artykułu
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67738,7293758,Najbardziej_przeplacane_zawody_w_U SA.html

freefly
27-11-2009, 11:46
Dla rozluźnienia tematu :)
Fotograf ślubny w USA jest uznawany za zawód przepłacony - tabelka z artykułu
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67738,7293758,Najbardziej_przeplacane_zawody_w_U SA.html

Ja znam z kolei takich , którzy uważają, że wszystkie zawody są przepłacone z wyjątkiem ich własnych.:)

!AGresT
27-11-2009, 15:24
http://blog.michalrogala.com/index.php/kup-pan-zdjecie-133

akacja chyba :):):)

zazul
28-03-2010, 21:23
Tia... , są pierwsi którzy rezygnują, dość dobrze znani i cenieni
http://www.bwphotography.pl/blog/?p=3051
chyba jednak jest to {było} TWA ...

zazul
28-03-2010, 21:31
Naprawdę nie chcę być złośliwy ale kolejni następni rezygnują
http://www.5czwartych.com/2010/03/27/polskie-stowarzyszenie-fotografow-slubnych-bez-5czwartych/
tiaaa...... no nieźle

zazul
28-03-2010, 21:34
I WhiteSmoke też ..... (?), oj coś się podziało w ten weekend,
sorry za te kolejne posty, gdybym wiedział ujął bym wszystko w jednym poście....
http://whitesmokestudio.pl/blog/index.php/2010/03/27/polskie-stowarzyszenie-fotografow-slubnych-bez-whitesmoke-studio/

wilus
28-03-2010, 21:56
hmm... nie powiem żebym był ciekawy tych dziwnych decyzji bo nie obchodzi mnie to, ale organizacja traci na prestiżu i stabilności skoro ewakuują się takie osoby.

Maciek N
29-03-2010, 00:18
Na początek witam wszystkich forumowiczów.
Fotografią ślubną zajmuję się ponad 10 lat. Podobne inicjatywy miałem okazje obserwować i jak na razie jestem na NIE!
np. www.foto.forumslubne.pl
Kiedyś nawet chciałem się tam zarejestrować ale podstawą jest wpisowe i niby ocena prac. Pisze niby bo jak wiadomo gdy wchodzą w grę pieniądze to sprawa wygląda tylko pozornie dobrze. Trochę poczytałem i wiem że rejestrują się tam ludzie którzy kasują 600 zł za zdjęcia ślubne a ich prace pozostawiają sporo do życzenia. Nie pisze o aspekcie artystycznym tylko technicznym. Pisze o osobach które znam osobiście i ich prace.
Ktoś prędzej pisał że rynek fotografów ślubnych jest popsuty i takie stowarzyszenie ma poprawić sytuację. BZDURA!
Znam fotografów którzy kasują od 3000 -7000 zł i klientów im nie brak. (niestety jeszcze do nich się nie zaliczam)
Jeśli takie stowarzyszenie będzie miało za cel podnosić umiejętności to ok, ale to można i bez stowarzyszenia. Internet jest tak ogromną kopalnią wiedzy że nie starczy życia żeby poznać choć 10%
Rynek się zmienił ponieważ lustrzanki mocno potaniały i wielu zdolnych ludzi zaczęło sobie dorabiać.
Moim zdaniem wyjściem jest podnosić kwalifikacje a nie próbować się promować przez jakieś stowarzyszenie.
Reklama także jest ważna ale pamiętajmy że ostatecznie zdecydują nasze prace a nie przynależność do kogokolwiek. Jeśli ktoś nie jest początkującym fotografem to jego prace są znane i zapamiętywane przez co może podnieść ceny lub zwiększyć ilość zleceń. Jeśli tak się nie dzieje to stowarzyszenie nie rozwiąże jego problemów.

Kalmar
29-03-2010, 14:02
I WhiteSmoke też ..... (?), oj coś się podziało w ten weekend,
sorry za te kolejne posty, gdybym wiedział ujął bym wszystko w jednym poście....
http://whitesmokestudio.pl/blog/index.php/2010/03/27/polskie-stowarzyszenie-fotografow-slubnych-bez-whitesmoke-studio/

Uważaj, za chwilę okrzykną Cię trolem zawistnikiem :smile:

zazul
29-03-2010, 14:50
Uważaj, za chwilę okrzykną Cię trolem zawistnikiem :smile:

nic na to poradzę, rssy z blogów mam poustawiane nie pokolei, zresztą niech krzyczą
jak dla mnie to fajnie by było aby jakaś inicjatywa w końcu wypaliła, cóż, trochę chyba jeszcze poczekamy

swoją drogą ci co wyszli mogli nie podawać tego na swoich blogach, w końcu to normalne, że ktoś się zapisuje (jest przyjmowany) potem wypisuje i wcale nie trzeba tego tak rozgłaszać,
a tu to wyglądało jakby już nic więcej nie chcieli mieć wspólnego z tą inicjatywą
teraz jak ktoś ogłosi, że go przyjęli to tak trochę będzie to, wyglądało ..... no zalatywało niesmakiem

organizuje się teraz sporo "regionalnych" inicjatyw i to chyba będzie miało trochę lepszą rację bytu niż te dumne w nazwie ogólnopolskie inicjatywy

Kalmar
29-03-2010, 15:02
nic na to poradzę, rssy z blogów mam poustawiane nie pokolei, zresztą niech krzyczą
jak dla mnie to fajnie by było aby jakaś inicjatywa w końcu wypaliła, cóż, trochę chyba jeszcze poczekamy

swoją drogą ci co wyszli mogli nie podawać tego na swoich blogach, w końcu to normalne, że ktoś się zapisuje (jest przyjmowany) potem wypisuje i wcale nie trzeba tego tak rozgłaszać,
a tu to wyglądało jakby już nic więcej nie chcieli mieć wspólnego z tą inicjatywą
teraz jak ktoś ogłosi, że go przyjęli to tak trochę będzie to, wyglądało ..... no zalatywało niesmakiem

organizuje się teraz sporo "regionalnych" inicjatyw i to chyba będzie miało trochę lepszą rację bytu niż te dumne w nazwie ogólnopolskie inicjatywy

I tu masz rację najpierw regiony, a jak to wszystko okrzepnie i ludzie będą wiedzieć, że jest to im potrzebne to wówczas czapka centralna. To za komuny jedynie słuszna partia powoływała centralną organizację by mieć kontrolę nad społeczeństwem, teraz to robią ludzie tzw. zaradni, bo takie strowarzyszenia nie powołuje się dla szaraków ale dla tych (może to być np. TWA ) którzy mają zarządzać kasą szaraków.

anches
29-03-2010, 15:03
no popatrz a mnie rss pokazał najpierw wpis smoków :-)

Ta burza nie miała miejsca w weekend, bo Marcin Rusinowski zrezygnowała z funkcji prezesa już 18 lutego.

zazul
29-03-2010, 15:20
no popatrz a mnie rss pokazał najpierw wpis smoków :-)

Hie hie, dobre dobre
no i gdyby nie te wpisy na blogach pewnie mało kto by sie dowiedział, no może z czasem
pewnie składka zapłacona a tu lipa, skarbnik odmawia itd
trochę źle, że odchodzący nie chcieli choć odrobinę rozszerzyć, teraz najgorsze to będą domysły
zdawkowe zdania, że nie po drodze może być rozumiane na tyle sposobów

rzecznik by się teraz im przydał, no i niech wymyślą jakąś aferkę to się nią przykryje tą sprawę - jak brać wzór to z tych najlepszych, a co, sondaże kłamią? : )))

dobra, więcej już nie skrobię w tym temacie bo za chwilę sam rzecznika będę musiał zatrudniać : ))))

fIlek
29-03-2010, 15:36
Hie hie, dobre dobre
no i gdyby nie te wpisy na blogach pewnie mało kto by sie dowiedział, no może z czasem
pewnie składka zapłacona a tu lipa, skarbnik odmawia itd
trochę źle, że odchodzący nie chcieli choć odrobinę rozszerzyć, teraz najgorsze to będą domysły
zdawkowe zdania, że nie po drodze może być rozumiane na tyle sposobów

rzecznik by się teraz im przydał, no i niech wymyślą jakąś aferkę to się nią przykryje tą sprawę - jak brać wzór to z tych najlepszych, a co, sondaże kłamią? : )))

dobra, więcej już nie skrobię w tym temacie bo za chwilę sam rzecznika będę musiał zatrudniać : ))))

A co tu wyjaśniać? Gdzie 2 Polaków, tam 3 opinie. Niektórym było nie w smak i nie po drodze - ot, życie. W NKP też były jakieś przetasowania - taka choroba wieku dziecięcego w organizacjach. Albo ją przeżywają, albo wszystko idzie się....

Kalmar
29-03-2010, 16:02
Nie można prównywać organizacji typowo zawodowej do np. miłośników nikona czy kaktusów. Cele nie są tożsame.

fIlek
29-03-2010, 22:57
Nie można prównywać organizacji typowo zawodowej do np. miłośników nikona czy kaktusów. Cele nie są tożsame.

Myślisz? Ja jednak uważam, że są zbieżne, bo na końcu jakby nie patrzeć zawsze jest... $ :lol:

Edfu
30-03-2010, 12:33
Interesująca dyskusja, bardziej interesująca niż sam pomysł zrzeszania się. Czyż fotograf to nie indywidualista w tym co robi? Nie lepiej robić swoje i budować rynek własną pracą i jej poziomem a nie przynależnością do jakichkolwiek stowarzyszeń? Zawsze mnie dziwił pęd do zrzeszania zwłaszcza w kwestii fotografii. Na tym forum też ponieważ większość userów interesuje bardziej onanizm sprzętowy i avatarek klubu niż sama fotografia :) Amen.

wilus
30-03-2010, 15:03
Ludzie to zwierzęta stadne.

kroolik
30-03-2010, 18:31
fotografia slubna to przede wszystkim biznes. niech nikt nie ma złudzen, ze po kilku latach można nadal to kochąć i realizowac sie tutaj fotograficznie bez konca. moim zdaniem to mit.
a skoro biznes to i polityka, reklama, marketing itd. no i zrzeszanie sie.

Szkoda sytuacji w PSFS. Na prawde mialem nadzieje i wspieralem duchem tych ludzi. Teraz- gdy odeszly takie osoby- co by nie mowic: CZOŁÓWKA - to co mozna dodać ??
Sytuacje do tego pogarsza samo PSFS, ktore milczy, a wg mnie podstawową ich siłą jako Stowarzyszenia (przeciez nie prywatnej inicjatywy grupki znajomych) powinna byc ta przejrzystosc, dobry kontakt ze "swiatem", informacja itd.

Ci co odeszli- piszą na blogach, ze nie podoba im sie kierunek jaki obralo PSFS. Ale jaki to kierunek? Nic nie wiemy. Dla potencjalnych kandydatow na członków tez to sytuacja nie dobra. Wchodzic tam czy nie wchodzic skoro tak na prawde nic nie wiemy o tym co tam sie dzieje ..

Niestety na razie to wyglada bardzo nie profesjonalnie.
Nie skreślam jednak, moze to po prostu trudne początki...

kroolik
30-03-2010, 19:29
Na początek witam wszystkich forumowiczów.
Fotografią ślubną zajmuję się ponad 10 lat. Podobne inicjatywy miałem okazje obserwować i jak na razie jestem na NIE!
np. www.foto.forumslubne.pl
Kiedyś nawet chciałem się tam zarejestrować ale podstawą jest wpisowe i niby ocena prac. Pisze niby bo jak wiadomo gdy wchodzą w grę pieniądze to sprawa wygląda tylko pozornie dobrze. Trochę poczytałem i wiem że rejestrują się tam ludzie którzy kasują 600 zł za zdjęcia ślubne a ich prace pozostawiają sporo do życzenia. .

musze wyprowadzic cie z bledu. moze piszesz o sytuacji jaka byla kiedys- nie wiem, dzisiaj jest inaczej. Nad kazdym chetnym jest glosowanie i na pewno nie trzeba miec specjalnie wyjątkowego poziomu aby sie tam dostac, ale jednak poprzeczka jest tam jakas i nie przyjmuja wszystkich jak leci (zdziwilbys sie jacy odpadają).

odnosnie kosztow- jest to 100 zł na rok i tez jakbys zobaczyl jakie są koszty przy prowadzeniu takiego FFS i ile pracy- to bys sie zastanowil czy taki to faktycznie biznes (moze odkopie stosowny post Z. Kruka w tej sprawie to zacytuje).

No i jakbys tam siedzial to pewnie bys sie duzo nauczyl i doszedl do poziomu za 3-7 tys. Nic tak nie uczy jak wymiana doswiadczen itd...

prz3mo
30-03-2010, 19:41
Nad kazdym chetnym jest glosowanie i na pewno nie trzeba miec specjalnie wyjątkowego poziomu aby sie tam dostac, ale jednak poprzeczka jest tam jakas i nie przyjmuja wszystkich jak leci (zdziwilbys sie jacy odpadają).


To w końcu jak to jest? W pierwszej części zdania sugerujesz, że nie trzeba prezentować zbytnio wysokiego poziomu by się dostać. W drugiej części sugerujesz z kolei, że przez sito nie przechodzą całkiem dobrzy... Nie kumam.

kroolik
30-03-2010, 20:24
odnioslem sie do wypowiedzi Macka N, ktory pisal, ze "rejestrują się tam ludzie którzy kasują 600 zł za zdjęcia ślubn.." to jest bzdura.
jak mowie- moze tak bylo np 3 lata temu?- nie wiem.
a poziom jaki trzeba miec? są tam dosyc krytycznie nastawieni wlasnie do fotoziutkow, staraja sie eliminowac ludzi, ktorzy robią kicz i tandete, ale jak mowilem- nie jest tak, ze trzeba byc badzo mocnym aby sie tam dostac.
na pewno jednak warto: kopalnia wiedzy, zwlaszcza z okresu kiedy duzo rozprawiali na FFS ludzie, ktorzy juz tam dzis nie są: Smoki, Rusinowski, Kalina czy Adam Trzcionka..:)

elanek
31-03-2010, 09:39
podstawową ich siłą jako Stowarzyszenia (przeciez nie prywatnej inicjatywy grupki znajomych)
:)

--Arkadia--
31-03-2010, 21:04
Źle siędzieje Kamash też odszedł...

marszull
31-03-2010, 22:01
Moim zdaniem jesli to ma byc powazne stowarzyszenie to powinni napisac jakies oswiadczenie (tym bardziej ze odchadza osoby ktore je zakladaly)