Zobacz pełną wersję : Nr seryjny aparatu na podstawie zdjecia
Witam wszystkich jestem nowy na forum ;), Zakupilem sobie Nikona D5000 (nie bede sie rozpisywal dlaczego, ale pewnie dlatego, ze to moja pierwsza w zyciu lustrzanka, ze takie gadzety jak filmiki, obkrecany lcd i niezla jakosc zdjec na wysokim iso co mi sie bardzo przyda podczas koncertow) Niestety mialem spory problem, poniewaz moj nr seryjny na aparacie byl nieczytelny (dziwne bo aparat praktycznie nowy przebieg ok 300zdjec) Wiadomo, ze sporo D5000 ma "wrodzona" wade. Oczywiscie jako zielony kompletnie jak na razie oczywiscie w swiecie lustrzanek napisalem do serwisu NIKONa jak rozszyfrowac moj aparat. Okazalo sie, ze mozna to zrobic na podstawie zrobionego zdjecia NEF swoim aparatem, polecam programik PhotoME, jest tam mnostwo ciekawostek ktorych mozna sie dowiedziec o swojej lustrzance. Pewnie nie odkrylem ameryki, ale pewnie sie komus ta informacja i ten programik przyda
http://www.photome.de/download_en.html
pozdrawiam
hug
A tak z ciekawosci: z jakiego zrodla aparat pochodzil? Na pewno nie kradziony?
Ciekawa aplikacja, dzięki za link.
Kundzior
16-11-2009, 23:27
W Exifie jest wszystko zapisane, wraz z numerem aparatu.
Panie yakub szczerze mowiac pytanie jak dla mnie lekko nie na miejscu i jestem "lekko" zaskoczony ...ale odpowiem NIE, NIE KRADZIONY z kradzionym raczej bym sie nie zwracal do oficjalnego serwisu NIKONa?
To tylko dywagacje ale jezeli numer nie byl zgloszony do NIKONA to nie beda mieli zielonego pojecia ze kradziony... Jezeli kupiony np. online to nie mozesz tego wiedziec...
Swoja droga ciekawa aplikacja, dzieki
Panie yakub szczerze mowiac pytanie jak dla mnie lekko nie na miejscu i jestem "lekko" zaskoczony ...ale odpowiem NIE, NIE KRADZIONY z kradzionym raczej bym sie nie zwracal do oficjalnego serwisu NIKONa?
Absolutnie nie chcialem Cie obrazic. Zrozumialem z postu, ze kupiles uzywany aparat o przebiegu 300 zdjec z nieczytelnym numerem seryjnym. Po prostu zastanowilem sie, czy sam nie padles ofiara oszustwa.
Sam mam lekko uszkodzony seryjny przez przykrecanie paska do trzymania aparatu (ale nadal calkowicie czytelny).
Opanda IExif również podaje SN body (sekcja MakerNote, pozycja 001D).
Ps. hugues, Sorki za OT, ale nie dziw się, że ktoś zadaje takie pytania jak yakub - sam miałem je n końcu... palców. Kupiłeś D5000, to kupiłeś - Twoja sprawa, ale IMO jest to trochę dziwne, że body z przebiegiem 300 fotek, z czego w fabryce zrobiono pewnie 200, ma nieczytelny SN (w kicie również?). Nieczytelne numery w bądź co bądź nowym sprzęcie mogą sugerować pewne rzeczy - nie uważasz... Koniec OT
A skąd pomysł,że w fabryce robią 200 fotek?
A bo sprawdziłem. Może nie w fabryce, może w sklepiku gdzie kupiłem swojego, ale było napukane 200 fotek. To był tylko skrót myślowy.
Niech wszystkie 300 będą zrobione po zakupie, co i tak jest niczym.
To chyba rzeczywiście w sklepie.Mój był dziewiczy.Myślę że w fabryce robią kilkanaście próbnych na pewno,ale potem zerują licznik.
Zapewne większość w sklepie, z czego kilkanaście pewnie ja strzeliłem przy zakupie (bez karty), może trochę u kitajów podczas kalibracji body, body z kitem (jeśli takową wykonują i nie zerują licznika:)). Nie wiem i prawdę powiedziawszy to mnie to jakoś nie obchodzi. W każdym razie aparacik ma nadal czytelny serial, który jest również podany na pudełku od zestawu i na gwarancji.
Nie wiem jak można przypadkiem zetrzeć ten numerek i (choć kolega tego nie pisze) nie uszkodzić z puszki. Nalepeczka jest w lekkim zagłębieniu. Co innego po kilku latach użytkowania... No, ale to nie mój problem i nie temat tego wątku.
Jak coś, to proszę usunąć.
Pozdro
Kundzior
18-11-2009, 11:13
najwięcej ile widziałem nastukane z fabrycznie nowego body to koło 130. Mówię o Nikonie w tym momencie.
Ostatni raz porusze ta kwestie, bo to straszny OT sie robi, Aparat zakupilem jako NOWY ale z drugiej reki z calym osprzetem, ladowarka, karta, instrukcja etc (sporwadzany z usa) nr seryjny nie to, ze byl zdarty czy cokolwiek, po prostu tej naklejki na body w ogole nie ma, ani zadnych sladow jej zdrapywania, co do Kitu nie wiedzialem, ze tam tez jest nr seryjny i dzisiaj sprawdze, ale jak ogladalem, aparat wraz z obiektywem nie bylo na nim zadnych zmian. Co do kwestii zakupu to powiem szczerze, ze nawet nie przyszlo mi do glowy, ze moze byc kradziony, bo gosc handluje aparatami i osprzetem sprowadzanym, bardziej sie obawialem, ze pochodzi on z wadliwej serii dlatego nie ma nru seryjnego, na szczescie jest on koncowka serii 61 i nie ma wad.
pozdrawiam
[QUOTE=ad2122;1587994]Opanda IExif również podaje SN body (sekcja MakerNote, pozycja 001D).
Ale jak czytalem na zagranicznych forach Opanda podobno sie chowa do photome dlatego polecam ten programik tym bardziej , ze mozna wybrac jezyk POLSKI.
Jeszcze mam dwa pytanka do szanownego grona,
wyczytalem w instrukcji, ze przy wylaczaniu Aparatu nalezy takze wylaczac VR na obiektywie. Czy trzeba to robic za kazdym razem? Troche to uciazliwe...
I drugie pytanie, jak powinno sie trzymac aparat w torbie? Czy trzyanie go obiektywem do doly w niczym nie przeszkadza? Wtedy najlatwiej mi go wyciagac...
Bardzo dobre pytanie - sam sie zastanawiałem.Z jednej strony jak nie ma pradu z puszki to obiektyw jest chyba martwy(nie może poruszać soczewkami).Ale z drugiej może dobrze jest blokować cały mechanizm?
można nie wyłaczac, nic sie nie dzieje
...
wyczytalem w instrukcji, ze przy wylaczaniu Aparatu nalezy takze wylaczac VR na obiektywie. Czy trzeba to robic za kazdym razem? ...
Tia... a może jeszcze przełączyć się na punktowy pomiar światła?!
Wyłączenia aparatu powoduje wyłączenie VR'a - ot i cała tajemnica.
Wyłączenia aparatu powoduje wyłączenie VR'a
Toż to oczywista-oczywistość oczywiściasta.Ale chodzi o blokowanie,by nie było możliwości wywołania jakiegoś uszkodzenia przy noszeniu,odkładaniu,wkładaniu do torby obiektywem w dół itd.Myślę że to nie ma znaczenia,ale.....?Może ktoś wie na pewno,więc pytamy.
wyczytalem w instrukcji, ze przy wylaczaniu Aparatu nalezy takze wylaczac VR na obiektywie. Czy trzeba to robic za kazdym razem? Troche to uciazliwe...
VR wlacza sie tylko gdy naciskasz spust do polowy. Slychac charekterystyczne delikatne stukniecie. Gdy puscisz spust po ok. 1 sek. VR sie wylaczy i pozostaje wylaczony do czasu ponownego wcisniecia spustu. Instrukcji chodzi, zebys nie wylaczal aparatu, gdy fizycznie dziala VR, a nie tylko jest przelaczony na obiektywie na ON.
No to już wykombinowałeś.A kto wyłącza aparat wciskając jednocześnie spust?
I po co wogóle jest wyłącznik VR ?
Duder, powiedz prosze, ze zartujesz ;)
Ani trochę.Przeczytaj uważnie to co napisałeś powyżej.
I po co wogóle jest wyłącznik VR ?
Na przykład po to, by VR nie działał wtedy, gdy aparat jest na statywie.
Ani trochę.Przeczytaj uważnie to co napisałeś powyżej.
No coz, skoro chcesz na powaznie to napisze.
Ad1. Wylaczanie przy dzialajacym VR. Tak jak napisalem, probujesz zrobic zdjecie, celujesz, lapiesz focus, VR dziala. Ale jednak zdjecia nie zrobiles, puszczasz spust, VR dziala jeszcze ok 1 sek. Ale nie wiedziec czemu Ty chcesz wylaczyc aparat _od razu_ po puszczeniu spustu. I takich sytuacji nalezy unikac.
Nie trzeba wylaczac przelacznikiem VR na OFF, jesli stabilizacja nie dziala, przed wylaczeniem aparatu.
Ad2. "Po co OFF?" Tak na szybko dwie sytuacje:
- sprobuj na statywie zrobic trzy zdjecia i polaczyc je w HDR przy wlaczonej stabilizacji. Powodzenia :)
- piekny sloneczny dzien, plaza. Przyslona f8. Czasy wychodza max. 1/1000, a VR.... sam sobie odpowiedz ;)
MSZ wymyśliłeś sytuację zupełnie nieprawdopodobną.W instrukcji piszą o tym,żeby w czasie 1 sekundy po puszczeniu spustu przesunąć wyłącznik VR i jeszcze zdążyć wyłączyć aparat? Chyba się troszkę zapędziłeś w kozi róg.
Wyjaśnienie potrzeby istnienia wyłącznika podajesz jak najbardziej sensowne.Ale w drugim przypadku(plaża) - VR nie pomoże ale i nie zaszkodzi,więc po co go wyłączać?
MSZ wymyśliłeś sytuację zupełnie nieprawdopodobną.W instrukcji piszą o tym,żeby w czasie 1 sekundy po puszczeniu spustu przesunąć wyłącznik VR i jeszcze zdążyć wyłączyć aparat? Chyba się troszkę zapędziłeś w kozi róg.
Nie zapedzilem sie w kozi rog. A dlaczego w McDonaldach pisza, zeby uwazac, ze kawa jest goraca? Mysle, ze analogicznie jest z wylaczaniem.
Ale w drugim przypadku(plaża) - VR nie pomoże ale i nie zaszkodzi,więc po co go wyłączać?
Chociazby ze wzgledu, ze VR pobiera sporo pradu. Jak masz +30 C latem, w dzien to tez jezdzisz z ogrzewaniem tylnej szyby? W koncu tez na pewno nie przeszkadza. ;]
No zaczynasz wpadać w demagogię.Jeśli nie potrafisz sensownie wyjaśnić zalecenia wyłącznia VR to się do tego nie bierz.
ThomasVoland
19-11-2009, 18:49
On już dawno to sensownie wyjaśnił.
No zaczynasz wpadać w demagogię.Jeśli nie potrafisz sensownie wyjaśnić zalecenia wyłącznia VR to się do tego nie bierz.
Wyłączenie VR gdy aparat jest na statywie jest jak najbardziej zalecane. Spróbuj sam ustawić aparat powiedzmy na stole i zajrzeć w wizjer- obraz będzie pływał.
No zaczynasz wpadać w demagogię.Jeśli nie potrafisz sensownie wyjaśnić zalecenia wyłącznia VR to się do tego nie bierz.
Dyskusja z Toba jak widze jest pozbawiona sensu, tak wiec z mojej strony EOT.
wszystko zostalo wyjasnione dzieki za info i nie ma co sie dalej klocic ;) Tylko jeszcze z tym noszeniem w torbie...chyba obiektywem w dol jest najbardziej prawidlowe...?
Tylko jeszcze z tym noszeniem w torbie...chyba obiektywem w dol jest najbardziej prawidlowe...?
IMO nie ma ku temu jakichkolwiek przeciwwskazan. Chociaz ja uwazam, ze wygodniej jest go bokiem klasc z gripem ku gorze. Latwiej sie wyciaga ;)
A niby co zostało wyjaśnione? Że na statywie trzeba wyłączyć VR ?To przecież jasne i przyznałem yakubowi,że znalazł to uzasadnienie dla istnienia wyłącznika.Ale nadal nie wiem dlaczego w instrukcji nakazują wyłączenie VR przed wyłączeniem aparatu.Gdyby było tak jak twierdzi yakub,że VR działa tylko przez 1 sek po odpuszczeniu spustu,a potem jest całkowicie wyłączony ,to nikt by nam nie kazał wyłączać VR,bo to by było niepotrzebne.Tyle gadania ,a jak widzę nikt nie zrozumiał o co chodzi.
Osobiście podejrzewam,że VR działa znacznie dłużej niż 1 sek ,albo pozostaje w jakimś stanie gotowości,bo inaczej zalecenie z instrukcji nie ma sensu.
Nadal czekam na wyjaśnienie kogoś KTO WIE,a nie myśli że wie.
nie ma co sie dalej klocic
A kto się kłóci?
Próbowałem tylko pokazywać,że yakub wymyślił coś co nie ma sensu.Oczywiście nie można wykluczyć,że instrukcja zawiera bezsensowne zalecenie,ale by to uznać potrzebuję rzetelnej wiedzy,a nie przypuszczeń.
Osobiście podejrzewam,że VR działa znacznie dłużej niż 1 sek ,albo pozostaje w jakimś stanie gotowości,bo inaczej zalecenie z instrukcji nie ma sensu.
Mialem nie odpowiadac, ale odpowiem i zaproponuje Ci pewien test: wez aparat z obiektywem VR. Zwieksz ogniskowa na maksymalna. Patrz w wizjer delikatnie ruszajac aparatem. Nacisnij spust do polowy i zwroc uwage jak obraz przestaje w wizjerze drgac i zaczyna delikatnie plywac. Pusc spust patrzac w wizjer i zwroc uwage kiedy wroci sytuacja drzenia. Wtedy wlasnie VR przestal dzialac.
A stan gotowosci gdy nie wciskasz spustu... nie.
A niby co zostało wyjaśnione? Że na statywie trzeba wyłączyć VR ?To przecież jasne i przyznałem yakubowi,że znalazł to uzasadnienie dla istnienia wyłącznika.Ale nadal nie wiem dlaczego w instrukcji nakazują wyłączenie VR przed wyłączeniem aparatu.Gdyby było tak jak twierdzi yakub,że VR działa tylko przez 1 sek po odpuszczeniu spustu,a potem jest całkowicie wyłączony ,to nikt by nam nie kazał wyłączać VR,bo to by było niepotrzebne.Tyle gadania ,a jak widzę nikt nie zrozumiał o co chodzi.
Osobiście podejrzewam,że VR działa znacznie dłużej niż 1 sek ,albo pozostaje w jakimś stanie gotowości,bo inaczej zalecenie z instrukcji nie ma sensu.
Nadal czekam na wyjaśnienie kogoś KTO WIE,a nie myśli że wie.
Może należy zadać pytanie, czy ktokolwiek (właściwie jego sprzęt) ucierpiał, bo nie postępował wg procedury o której piszesz?!
Ale nadal nie wiem dlaczego w instrukcji nakazują wyłączenie VR przed wyłączeniem aparatu.
Czy możesz dosłownie zacytować?
"Nie wyłączaj aparatu ani nie zdejmuj obiektywu przy włączonej redukcji drgań. Jeśli zasilanie obiektywu
zostanie przerwane przy włączonej funkcji redukcji drgań, obiektyw może grzechotać po potrząśnięciu.
To zjawisko nie stanowi usterki i można je skorygować ponownie mocując obiektyw do aparatu
i włączając aparat. Redukcja drgań jest wyłączona podczas ładowania wbudowanej lampy błyskowej.
Przy włączonej redukcji drgań obraz w wizjerze może być rozmyty po zwolnieniu migawki. Nie oznacza
to usterki aparatu."
W przytoczonym fragmencie chodzi o to, żeby nie wyłączać aparatu przy włączonym, czyli _działającym_ VR, przez tę 1s po puszczeniu spustu, jak już ktoś wcześniej wspomniał.
Ajt - no przecież to jest bez sensu.
yakub - to że VR przestaje aktywnie działać nie znaczy,że układ się "zamraża"/blokuje.Dlaczego stan gotowości - nie?
..z czego w fabryce zrobiono pewnie 200, O ile tak jest to raczej zerują przebieg przed wypuszczeniem za mury fabryki.
A bo sprawdziłem. Może nie w fabryce, może w sklepiku gdzie kupiłem swojego, ale było napukane 200 fotek. To był tylko skrót myślowy.
Niech wszystkie 300 będą zrobione po zakupie, co i tak jest niczym.
Było na forum opisane sporo awantur ludzi którzy czuli duży dyskomfort kupując sprzęt z kilkuset zdjęciami na liczniku. Niektórzy zwracali body.
To chyba rzeczywiście w sklepie.Mój był dziewiczy.Myślę że w fabryce robią kilkanaście próbnych na pewno,ale potem zerują licznik.Też tak sądzę.
MSZ wymyśliłeś sytuację zupełnie nieprawdopodobną.W instrukcji piszą o tym,żeby w czasie 1 sekundy po puszczeniu spustu przesunąć wyłącznik VR i jeszcze zdążyć wyłączyć aparat? Chyba się troszkę zapędziłeś w kozi róg.
1 s to wcale nie jest tak mało czasu jak by ci się wydawało. Sa osoby które mają opanowane body do perfekcji, przełączyć 2 wajchy w 1 s to nic nadzwyczajnego. Widziałeś kiedyś nastolatkę pisząca SMS ? :) z 5 literek na sekunde jak nic :)
Ale w drugim przypadku(plaża) - VR nie pomoże ale i nie zaszkodzi,więc po co go wyłączać?I się zdziwisz, ale VR zaszkodzi i to na 2 sposoby. Zdjęcie może być mniej ostre niż to zrobione bez VR! i kolejna sprawa VR może minimalnie zmienić bokeh.
VR włączam tylko gdy jest potrzebny, gdyż w innych przypadkach nie pomaga, a szkodzi, w dodatku pobiera prąd, no i jest to rzecz która się może popsuć, wiec nie ma po co go ciągle używać.
Liczniki zdecydowanie zerują - na 2 Nikony, które kupowałem - D200 i D3 - obydwa miały stan licznika ZERO. Tego drugiego zresztą sprawdzaliśmy z Hesją u niego w domu, bo pudełko miało w jednym miejscu minimalne zagięcie, co mogło być oznaką wyciągania aparatu z pudełka (nie żebym to ja był taki dokładny ;) ).
ba, u mnie było ciekawiej. Pierwsze zdjęcie jakie zrobiłem D700 miało numer 1. Ale pierwsze zdjęcie zrobione D200 miało numer ... 0 !:mrgreen: szkoda, że go nie zachowałem.
woytec60
20-11-2009, 14:46
Dwie moje puszki D700 startowały od numeru 1 ale D90 miał napstrykane jakieś trzydzieści klatek.
Ten ostatni kupowany był w MM i miał niby być nie otwierany ;)
Wychodzi na to, ze zerują i do przedaży idą puszki ze stanem 0.
ba, u mnie było ciekawiej. Pierwsze zdjęcie jakie zrobiłem D700 miało numer 1. Ale pierwsze zdjęcie zrobione D200 miało numer ... 0 !:mrgreen: szkoda, że go nie zachowałem.
A może to zależy od softu, który odczytuje EXIF? :D
O ile tak jest to raczej zerują przebieg przed wypuszczeniem za mury fabryki.
Liczniki zdecydowanie zerują...
Moim zdaniem tak właśnie powinno być. Wcześniej jednak planowałem zakup Canona 450D i czytając o nim na forum dowiedziałem się, że canon klepie ok 25 fotek testowych przed wypuszczeniem sprzętu z fabryki (kalibracja body, body z kitem itd.). Nie wiem, czy to prawda w canonie, tym bardziej w Nikonie - dlatego napisałem "możliwe".
Było na forum opisane sporo awantur ludzi którzy czuli duży dyskomfort kupując sprzęt z kilkuset zdjęciami na liczniku. Niektórzy zwracali body.
Rozumiem to, ale mi te xx0 fotek nie przeszkadzało. Migawka ma wytrzymać 100000, to ta setka dla mnie nic nie znaczy.
Nie pisałem o ilości fotek, a ilości mignięć :) - żeby było jasne.
Moja wypowiedź tyczyła czego innego: jak aparat z przebiegiem 300 fotek i co ważniejsze "młody wiekiem" może mieć zerwany numer seryjny. Wiem, teoretycznie jest to możliwe, ale IMO raczej sugeruje celowe działanie. Powtarzam IMO.
1 s to wcale nie jest tak mało czasu jak by ci się wydawało. Sa osoby które mają opanowane body do perfekcji, przełączyć 2 wajchy w 1 s to nic nadzwyczajnego.
No OK,ale chyba łatwiej odczekać 1 sek niż w czasie jej trwania przełączyć VR na off i jeszcze cały aparat też na off.
Instrukcja powinna zalecać odczekanie 1-2 sek i tyle,a nie wyłączanie VR.Widocznie ma to jakiś jeszcze sens - ufam,że autorzy instrukcji wiedzą co piszą.
SlaWasII
26-11-2009, 15:33
Napisz Duder jaki masz aparat. Muszę to przeczytać bo nie zasnę...
E:
A może czytałeś instrukcję do obiektywu mającego własne zasilanie?! :bezradny:
Nie chwytam o co Ci chodzi.Jeśli masz na myśli,że układ VR bez zasilania nie może ani drgnąć/przesuwać się pod wpływem siły ciężkości/latać luźno po całym słoiku i od tego się np.zablokować w jakiejś skrajnej/niekorzystnej pozycji to odpowiedziałeś na nasze wątpliwości.
Pytam Cię tylko,czy WIESZ?Bo jeśli tylko przypuszczasz ,to jest nas już dwóch.
hugues - bardzo fajny programik! Dzięki za link ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.