Zobacz pełną wersję : Jak odzyskać fakturę twarzy w Photoshop
Witam,
mam pytanie do użytkowników forum, którzy obsługują Photoshop na poziomie bardziej profesjonalnym.
Chciałbym się dowiedzieć, jak odzyskać fakturę twarzy przy retuszowaniu tak, aby skóra wyglądała naturalnie (były widoczne pory itp). Zaznaczam też, że nie chodzi mi o sposób typu: rozmyj blurem i ustaw przepuszczalność warstwy. Chodzi mi o sposób, jakim posługują się profesjonalni graficy. Jeżeli ktoś taki przeczyta ten post, prosiłbym o szczegółowe wskazówki, za które będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
No ok... ale jakos tak to napisales, ze nie do konca jestem pewny o co Ci chodzi :)
Chcesz "odzyskac fakture twarzy" czyli w domysle cos ze zdjeciem jest nie tak... i teraz pytanie: obrazek jest nieostry, byl wczesniej zmasakrowany obrobka czy co innego? Co spowodowalo utrate szczegolow na skorze?
Po drugie:
Zaznaczam też, że nie chodzi mi o sposób typu: rozmyj blurem i ustaw przepuszczalność warstwy.
To chcesz w koncu przywrocic szczegoly czy wygladzic skore? Bo to co napisales stosuje sie do uzyskania tej drugiej opcji.
Chodzi mi o sposób, jakim posługują się profesjonalni graficy. Jeżeli ktoś taki przeczyta ten post, prosiłbym o szczegółowe wskazówki, za które będę bardzo wdzięczny.
Nie tylko "profesjonalni graficy" (cokolwiek przez to rozumiesz) znaja na tyle PSa zeby umiec retuszowac portrety... wiecej — to czesto osoby nimi nie bedace, a ktore zajmuja sie fotografia portretowa/glamour, siedza bardziej w temacie retuszu i maja wiecej doswiadczenia w tej materii.
Healing brush, spot healing brushpatch tool i patch tool
To chyba zrozumiales pytanie na odwrot niz ja :)
Skoro pytanie brzmi "jak ODZYSKAĆ fakturę skóry" to problem należy postawić nieco inaczej; nie należy jej tracić.
Jeżeli skóra wymaga retuszu, to żeby uzyskać high-endowy efekt końcowy należy wykonać pierwszy, najżmudniejszy krok - przedziubać całą powierzchnię skóry, pikselek po pikselku uzywając jedynie spot healing brushpatch tool i patch tool. Nie niszczy to faktury skóry. To jest baza do późniejszych działań doskonalących wygląd skóry (łącznie z nakładaaniem sztucznej faktury, co możesz zobaczyć na close-up'ach reklamujących szminki czy cienie do powiek). Tak to się właśnie robi. Dlatego też retusz tego typu jest drogi - bo jest pracochłonny.
Na temat retuszu skóry jest pierdylion publikacji i nawet te najbardziej zaawansowane nigdy nie odsłaniają całej prawdy, nie idą do końca. Bo na samym końcu są autorskie techniki wypracowane przez ciężkie lata pracy. Tego nikt Ci nie zdradzi.
Temat jest zbyt rozległy jak na możliwości dyskusji w wątku.
Najważniejsze to założyć sobie do jakiego standardu retuszu się dąży i dobrać do tego odpowiednie techniki (relacja czas / praca / efekt). Jedno jest pewne; przy retuszu skóry pojęcie blur nie ma prawa występować ;)
mnie może daleko do profesjonalisty jeśli chodzi o PS ale ciekawy i dość szybki sposób widziałem na http://optyczne.pl/4.11-poradnik-Faces._Retusz_zdj%C4%99%C4%87_portretowych_Zaawans owany_spos%C3%B3b_wyg%C5%82adzania_sk%C3%B3ry.html myśle że nie jest to najgorsza metoda, a na pewno dość prosta.
Jak już jesteśmy przy artykule na optyczne to do tego by nie tracić faktury lepiej nadaje się to http://optyczne.pl/4.5-poradnik-Faces._Retusz_zdj%C4%99%C4%87_portretowych_Tuszowa nie_zmarszczek.html zresztą używające narzędzi wpomnianych przez Czornyja:Healing brush, spot healing brushpatch tool i patch tool
Panowie - nie ma tu wielkiego czary-mary, nie ma tu wielkich tajemnic i niesamowitych, tajnych combosów znanych tylko retuszerom Vogue'a i przekazywanych następcom na łożu śmierci. Healing, Spot, Patch, ew. lekki blur na półtransparentnej wartstwie - reszta to już wyłącznie kwestia powszechnie znanego zestawu plug-inów: Skill 2.0, Ability 4.5, Craft 8.11 i Gift 4.4
Panowie - nie ma tu wielkiego czary-mary, nie ma tu wielkich tajemnic i niesamowitych, tajnych combosów znanych tylko retuszerom Vogue'a i przekazywanych następcom na łożu śmierci. Healing, Spot, Patch, ew. lekki blur na półtransparentnej wartstwie - reszta to już wyłącznie kwestia powszechnie znanego zestawu plug-inów: Skill 2.0, Ability 4.5, Craft 8.11 i Gift 4.4
i jeszcze dość znany "plug-in" - wacom w wersji intuous lub lepszej ;)
Co to, to tak :D
Plug-in Wacom Intuos automatycznie upgrade'uje każdy z wymienionych plug-inów do nowszej, szybszej i lepszej wersji ;)
No dobra... ja chyba czegos tu nie rozumiem. xcebikx chcial odzyskac fakture skory czyli jak on napisal "...aby skóra wyglądała naturalnie (były widoczne pory itp)", a wszystkie powyzsze rady i narzedzia sluza do czegos wrecz odwrotnego czyli usuniecia niedoskonalosci, cieni pod oczami, itd... generalnie wygladzenia. To jak w koncu?
No dobra... ja chyba czegos tu nie rozumiem. xcebikx chcial odzyskac fakture skory czyli jak on napisal "...aby skóra wyglądała naturalnie (były widoczne pory itp)", a wszystkie powyzsze rady i narzedzia sluza do czegos wrecz odwrotnego czyli usuniecia niedoskonalosci, cieni pod oczami, itd... generalnie wygladzenia. To jak w koncu?
Jak sądzę rady dotyczą tego JAK zrobić retusz, aby zachować fakturę skóry. Jeżeli już raz ją usuniesz to NIE MA mozliwości jej odzyskać, można tylko ja zasymulować, np szumem gaussowskim, skopiowaniem faktury skóry z innego zdjecia (właśnie healing brushem, patchem).
Myślę, że koledze xcebikx chodzi o uzyskanie takiego efektu jak prezentowany na stronie
http://www.digitalphotoshopretouching.com/retouching.htm
i wybraniu zdjęcia numer 17
To jak w koncu?
W końcu to patch toolem można nanieść fakturę skóry na zbyt wyglacowane obszary.
Panowie - nie ma tu wielkiego czary-mary, nie ma tu wielkich tajemnic i niesamowitych, tajnych combosów znanych tylko retuszerom Vogue'a i przekazywanych następcom na łożu śmierci. Healing, Spot, Patch, ew. lekki blur na półtransparentnej wartstwie - reszta to już wyłącznie kwestia powszechnie znanego zestawu plug-inów: Skill 2.0, Ability 4.5, Craft 8.11 i Gift 4.4
Ojej, jakie to proste ! Proszę Cię Czornyj, zaprezentuj tą technikę na jakimś swoim zdjęciu. To takie fascynujące...
a ja osobiście za cholerę nie słyszałem o tym plug-in'ach. ale rozumiem że to po prostu jest warunek WYMAGANY to zrobienia z białej plamy twarzy.
A ja gupi nie używam plaginów, jestem niemodny? echh...
wydaje mi się że tradycyjnie fotoszopowanie w 95% wystarcza w zupełności :)
Skill 2.0, Ability 4.5, Craft 8.11 i Gift 4.4
i Time 1.0 ;)
Bo na skróty i szybko to mało rzeczy da się zrobić ;)
tymancjo
17-11-2009, 00:51
... reszta to już wyłącznie kwestia powszechnie znanego zestawu plug-inów: Skill 2.0, Ability 4.5, Craft 8.11 i Gift 4.4
Czornyj, masakra kocham te Twoje cięte podsumowania!!!
Ojej, jakie to proste ! Proszę Cię Czornyj, zaprezentuj tą technikę na jakimś swoim zdjęciu. To takie fascynujące...
No rzeczywiście, aleś mi przygadał - niby fakt, że nie umiem robić dobrych zdjęć miałby dlaczegoś świadczyć o tym, że nie wiem jak się retuszuje głupią skórę? Argument po zbóju...
oryginał->czysty retusz narzędziowy (patch, spot, healing, liqify, dodge/burn)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/lachon-org.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/lachon-ret.jpg)
Czornyj, masakra kocham te Twoje cięte podsumowania!!!
A mnie one się odrobinkę przestały podobać.
Czornyj, broń Boże nie chciałem Ci przygadać ale przyznam, że chciałem napisać z przekąsem.
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że swoją nieprzeciętną erudycję wykorzystujesz do pastwienia się nad przeciętnym, statystycznym forumowiczem. Czy to w zakresie hardware, software czy też technologii rzucasz sloganowo listę rozwiązań nieznanych przeciętnemu Polakowi-szarakowi i napawasz się przerażeniem w jego spojrzeniu.
Spójrz co tu zrobiłeś. Odwaliłeś kawał porządnej roboty retuszerskiej (do tego na cito, co już jest wartością samą w sobie) korzystając z metod / narzędzi wymienionych także przez kilku innych wypowiadających się w tym wątku. A gdzie działania na narzędziach z tej cudownej listy ? Myślałem, że zgodnie ze swoją wypowiedzią, obalisz mit o istnieniu zaawansowanych technik retuszu high-endowego na zasadzie; wystarczy przpuscić przez taki plugin, później przez taki, maznąć wacomem i gitara - gotowe. A zgodnie z Twoim opisem zostały zastosowane podstawowe narzędzia + masa wiedzy i umiejętności posługiwania się nimi.
Pozwól więc, że pozostanę przy swoim zdaniu, bo po prostu mnie nie przekonałeś ;) Oczywiście znam wszystkie rozwiązania z Twojej listy i jeszcze kilka innych. Nie jestem w stanie z nich korzystać bo nie stać mnie na licencje. Ale stoję na stanowisku, że sam fakt ich użycia nie gwarantuje Bóg wie jakich efektów. Bez wiedzy i umiejętności one nic nie znaczą. Tak jak posługiwanie się lepszym aparatem nie gwarantuje lepszych zdjęć.
Acha, jeszcze jedno. Nic nie mówiłem umiejetności robienia zdjęć. Chodziło mi tylko o wymiar praktyczny, bo teoretycznie to możemy w nieskończoność wymieniać tajemnicze nazwy oprogramowania, niszowe marki sprzętu fotograficznego itp itd. Tylko po co ?
Janusz - strasznie Cię przepraszam, głupio wyszło... Z tymi plug-inami to literalnie jak zwykle robiłem se jaja, ich "nazwy" to w tłumaczeniu: Umiejętności 2.0, Zdolność 4.5, Biegłość 8.11 i Talent 4.4. Jedyny "plug-in" do Photoshopa jakiego używam podczas retuszu, to Wacom Intuos3...
Życie przerosło kabaret ;)
Istnieje plugin retuszerski o nazwie Gift !
Życie przerosło kabaret ;)
Istnieje plugin retuszerski o nazwie Gift !
:lol: :lol: :lol:
W sumie można się tego było domyślić :mrgreen:
yhmm... 960 $ dziękuję, nie skorzystam ;)
Na temat retuszu skóry jest pierdylion publikacji
A bylbys tak uprzejmy i podeslal czy to linki do ksiegarni z polecanymi publikacjami, czy tez do publikacji w sieci?
Jestem pewny, ze masz cos pod reka, albo znasz konkretne tytuly warte polecenia :)
A bylbys tak uprzejmy i podeslal czy to linki do ksiegarni z polecanymi publikacjami, czy tez do publikacji w sieci?
Jestem pewny, ze masz cos pod reka, albo znasz konkretne tytuly warte polecenia :)
Wiesz co, moim zdaniem to (po polsku) chyba najsensowniej temat został potraktowany w ostatniej części tej książki:
http://www.fotoszop.pl/ksiazka-photoshop-restauracja-i-retusz-wydanie-iii-katrin-eismann-wayne-palmer.aspx
Wiesz co, moim zdaniem to (po polsku) chyba najsensowniej temat został potraktowany w ostatniej części tej książki:
http://www.fotoszop.pl/ksiazka-photoshop-restauracja-i-retusz-wydanie-iii-katrin-eismann-wayne-palmer.aspx
Dzieki - napewno spojrze. Angielskojezyczne tez moga byc jak najbardziej o ile da sie je kupic u nas lub sprowadzic :)
http://photoshopretouchmag.com/
O ile nie znajdziesz nic ciekawego w artykułach, to odszukaj strony autorów zajmujących retuszem.
yhmm... 960 $ dziękuję, nie skorzystam ;)
a daj linka do tego gifta ? :)
a daj linka do tego gifta ? :)
www.godalmighty.org :lol:
nie widac nigdzie przycisku 'purchase' :D
nie widac nigdzie przycisku 'purchase' :D
...bo pewnie trzeba wcisnąć "pray"...
przyszedł mi do głowy taki pomysł, że na zbyt wygładzoną skórę można nałożyć nieco szumu - filter - noise -add noise, oczywiście z odpowiednimi ustawieniami, przy odpowiednim kryciu i z użyciem maski, ale to już zależy od danego zdjęcia. tak chyba najprościej
btw - plug-in`y rulez :D
przyszedł mi do głowy taki pomysł, że na zbyt wygładzoną skórę można nałożyć nieco szumu - filter - noise -add noise, oczywiście z odpowiednimi ustawieniami, przy odpowiednim kryciu i z użyciem maski, ale to już zależy od danego zdjęcia. tak chyba najprościej
btw - plug-in`y rulez :D
post #12 ;)
dodam tylko, że celowe dodawanie szumu gaussowskiego (i nie tylko) jest wykorzystywane w wielu momentach obróbki, retuszu i poprawy (tak, tak, poprawy!!) jakości obrazu
pardon, zagubiłem się w tym gąszczu :)
Imho opcje są 2:
1. startujemy z zdjęciem, które ma dobrą strukturę skóry i porów, traktujemy heling brushem (duże i mocno wyróżniające się jasnością i kolorem miejsca typu pryszcz), później d&b (ja polecam soft light 50% grey layer), powolutku centymetr po centymetrze wyrównujemy cienie i światła (można sobie pomóc warstwą curves, ustawiająca ponadprzeciętnie mocny kontrast), aż uzyskamy zamierzony efekt. W ten sposób (tylko d&b) można nawet usunąć mniejsze zmarszczki.
2. mamy zdjęcie z kiepską fakturą - jeśli poszukacie na necie, ktoś opisywał technikę, jak z zdjęcia z dobrą teksturą skopiować samą strukturę porów (jakiś highpass miał tam swój wkład), po czym przenieść na inne zdjęcie i wkomponować same światłocienie.
Pierwszy punkt omawiałem na webinarium w zeszłą sobotę. Pliki są do pobrania na: http://forum.photoshoptricks.pl, można zapoznac się z psd'kiem.
A tak generalnie, to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Z każdym zdjęciem jest łatwiej ;).
później d&b (ja polecam soft light 50% grey layer), powolutku centymetr po centymetrze wyrównujemy cienie i światła (można sobie pomóc warstwą curves, ustawiająca ponadprzeciętnie mocny kontrast), aż uzyskamy zamierzony efekt. W ten sposób (tylko d&b) można nawet usunąć mniejsze zmarszczki.
Eeeee? Ale po co? Mówisz o retuszu skóry, czy o "turd polishingu", kiedy ustawienie światła zostało spieprzone przez fotografa?
Eeeee? Ale po co? Mówisz o retuszu skóry, czy o "turd polishingu", kiedy ustawienie światła zostało spieprzone przez fotografa?
Pierwszy raz spotykam się z tym sformułowaniem ;)... ale chodzi mi o retusz typu Beauty, gdzie skóra powinna być jednorodna, bez żadnych przebarwień, czy plam (nie mylić z totalnym bądź nawet lekkim blurem)
ale chodzi mi o retusz typu Beauty, gdzie skóra powinna być jednorodna
Acha. No więc względem ujednolicania skóry, to niestety bardzo wątpię w skuteczność tej metody.
Zgadzam się z Czornyjem. Żaden retusz, czy ujednolicanie (cokolwiek to znaczy) skóry nie zastąpi dobrze zrobionego, ostrego i poprawnie oświetlonego zdjęcia. I istotnej rzeczy, czy człowiek zabierający się do retuszu wie co chce uzyskać. Skóra powinna być jednolita w sensie bez niedoskonałości, jeśli chodzi o zdjęcie beauty. A takie umiejętności retuszu uzyskuje się bardzo prosto. Tak jak powstają angielskie trawniki: podlewanie, przycinanie, wałowanie. I tak 150 lat.
ZŻaden retusz, czy ujednolicanie (cokolwiek to znaczy) skóry nie zastąpi dobrze zrobionego, ostrego i poprawnie oświetlonego zdjęcia.
Ależ tak - to jest podstawa sukcesu. Potem można tylko delikatnie dopieścić. Ale co jeśli tego nie ma? Można próbować ratować się inaczej. Tyle że to niestety dużo trudniej zrobić, niż wrócić do etapu zdjęcia (choć często niemożliwe)
marszull
19-11-2009, 11:57
Żaden retusz, czy ujednolicanie (cokolwiek to znaczy) skóry nie zastąpi dobrze zrobionego, ostrego i poprawnie oświetlonego zdjęcia.
i bardzo wazne w zdjeciach beauty :
dobra lub bardzo dobra wizazystka
czasami po takiej naprawde dobrej nie trzeba nic poprawiac ;-)
czasami po takiej naprawde dobrej nie trzeba nic poprawiac ;-)
Nic dodać nic ująć. Nawet taka średnia dużo daje, byle umiała podkład równomiernie rozłożyć ;).
marszull
20-11-2009, 12:49
Nic dodać nic ująć. Nawet taka średnia dużo daje, byle umiała podkład równomiernie rozłożyć ;).
Zgadzam sie, ale po bardzo dobrej, to mnie pare osob pytalo jak wygladzalem w PSie :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.