PDA

Zobacz pełną wersję : "F--" a długość ogniskowej



adik_
21-10-2006, 22:19
Piszę w "standardowych", bo problem dotyczy akurat 35-70/2,8... ale pewnie równie dobrze dotyczyłby każdego innego zooma (a może tylko "pompek"?)

szkło ma już swoje lata... nie jestem pierwszym właścicielem, ale to po nim widać...
przez pół roku śmigało OK, ale ostatnio zapiąłem je do korpusu i po chwili "F--"
poczyściłem styki alkoholem, pocierałem gumką, podpinałem do innego korpusu i dalej tak samo...
jak dokładniej się temu przyjrzałem to okazuje się, że na pewnym zakresie ogniskowych (mniej więcej 37-42 mm) wszystko jest zawsze OK. często jest OK także na dłuższym końcu (70 mm)...
w pozostałych zakresach ogniskowych "F--"...
podejrzewam, że coś tam gdzieś "puściło"...

spotkał się ktoś z czymś takim...
ma ktoś pojęcie ile może kosztować serwisowanie (jaki to rząd wielkości)...

maroo
22-10-2006, 00:27
Może nie trzyma blokowanie przysłony i jak ruszasz zoomem, to niechcący zmieniasz przysłonę?

adik_
22-10-2006, 01:07
nie chyba to nie to,
gdyby była przysłona, to byłoby "Fee", a nie "F--"...
poza tym sprawdzałem pierścień przysłon... trzyma
szkło zawsze "wraca do życia" w tym samym zakresie - na przedział 37-42

freefly
22-10-2006, 02:04
Wewnątrz obiektywu są napylone scieżki, po których w czasie obracania pierścienia zmiany ogniskowej, przesuwają się styki ( takie cienkie blaszane łapki). Poprzez zmianę usytuoawania styków na ścieżkach, układ CPU ubiektywu informuje aparat o gniskowej i innych parametrach. Dzięki temu możliwe jest ustawianie zooma lampy błyskowej z poziomu obiektywu (zmiana ogniskowej obiektywu, zmiana kąta rozsyłu światła przez lampę) Aparat, poprzez te wewnętrzne styki informuje CPU obiektywu o zmianach ustawień przysłony zadanych w body aparatu.
Niestety, nic nie jest wieczne. Scieżki z czasam ulegają wytarciu i następuje przerwa w komunikacji obiektywu z aparatem. A to co opisałeś, może być tego objawem.
Taki los spotkał niedawno mój dziesięciletni obiektyw Nikkor AF 35-80/ 4-5.6 D. Po rozebraniu okazało się, że jedna ze scieżek uległa wytarciu na odcinku 1.5mm.

Seeker
22-10-2006, 02:13
Nie wiem, jak jest w rzeczywistosci, ale...

Z nieco starszych szkiel, czyli typu D, zapisuje mi w exifie wartosc ogniskowej.
Wnioskuje z tego, ze musi tam byc jakis czujnik ;).

Moze jest to czujnik elektromechaniczny i zwyczajnie mu sie styki wyrobily,
bo nie sadze, aby elektronika wysiadla jednoczesnie na obydwu koncach.
Objawy, IMHO moga wskazywac na wlasnie tego typu usterke.

Odnosnie kosztow zapewne koszt robocizny przerosnie cene podzespolow.

Przypomne tylko jeszcze raz, ze to takie moje gdybanie.
Moze Czornyj w temacie...? ( z pozdrowieniami ;) )

freefly
22-10-2006, 03:30
Stwiedziłem, że warto jest rozebrać zepsuty obiektyw ( jesli oczywiście wart jest jakieś grosze, a nie kilkaset złotych) dla celów poznawczych, co też uczyniłem. Bagnet obiektywu wykorzystałem w starym NRD-owskim mieszku do makro.

adik_
22-10-2006, 11:29
dzięki serdeczne za odpowiedzi...
a wracając do kosztów - nigdy nie miałem "przyjemności" oddawania szkieł do naprawy - tak więc nie mam odniesienia....
zakładając, że jest to rzecz "mechaniczna" (tzn. niewymagająca wymiany elektroniki), ile to może kosztować? kilkadziesiąt złotych? chyba nie kilkaset?

freefly
22-10-2006, 11:32
Kilkadziesiąt złotych kosztuje konserwacja obiektywu.

Wini
22-10-2006, 14:28
...Poprzez zmianę usytuoawania styków na ścieżkach, układ CPU ubiektywu informuje aparat o gniskowej i innych parametrach...

Też jestem za tą wersją wydarzeń, że nie ma komunikacji między aparatem i obiektywem. Zdaje się, że F-- pokazuje się na wyświetlaczu gdy pracujemy z obiektywem bez CPU.

adik_
22-10-2006, 16:01
to na pewno brak komunikacji..
mam jednak nadzieję, że ten "brak komunikacji" to kwestia "mechaniczna", a nie padnięcie całej elektroniki w obiektywie ...
przypominam, że na pewnym zakresie ogniskowych (37-42 mm) obiektyw odżywa i wszystko działa - AF, sterowanie przysłoną a aparatu etc.