Zobacz pełną wersję : Położenie aparatu w spoczynku
Pytanie to może jest głupie, ale mnie nie daje spokoju: jak przechowujecie aparat gdy nie robicie zdjęć? Zdejmujecie szkiełko, czy leży sobie razem komplet? A jeśli tak to jak najlepiej położyć puszkę, można położyć wszystko w pozycji wertykalnej, tzn na obiektywie? Czy to wogóle jest bez znaczenia, na boku czy na plecach?
puchbeary
21-10-2006, 20:38
z podpiętym obiektywem na boczku (tym z baterią i spustem). Nigdy się nad tym nie zastanawiałem - po prostu od początku tak i już. Obiektywu nie odpinam bo to proszenie się o dodatkowe syfy na matrycy(jakby tych wnikającyh do puszki przez szczeliny było mało) a pozycja...? Powiem szczerze, że jakoś nie widzę powodu dla którego pozycja na pleckach miałaby być lepsza od pozycji na boczku - mówimy oczywiście o aparacie cały czas :twisted: hieh
jak przechowujecie aparat gdy nie robicie zdjęć? Zdejmujecie szkiełko ..
zmroziło mnie gdy to przeczytałem. Przy analogu OK, ale cyfra - nigdy. Kupiłem 18-200 by robic to tylko gdy muszę.
Przechowuję D80 z założonym gripem i oczywiście obiektywem N18-70DX na "pleckach" w torbie Lowepro 4AW, również tak z nim poruszam się poza domem. Analogi przechowuję również z założonymi obiektywami, te bez gripów w pozycji pionowej, F80 z gripem na pleckach w mniejszej torbie.Żaden aparat fotograficzny nie powinien opierać się na obiektywie, szczególnie podczas transportu.
Megazordon
21-10-2006, 22:55
Nigdy się nad tym nie zastanawiałem i po prostu zostawiałem aparat w torbie, gdzie spoczywał obiektywem w dół. Najważniejsze jest żeby nie zostawiać aparatu w pobliżu silnych źródeł promieniowania magnetycznego i zamykać gdzieś, gdzie nie ma za wiele kurzu lub wilgoci. Z resztą rady odnośnie przechowywania puszek i szkieł są podane w intrukcjach obsługi, chyba że się mylę.
A czy to ma jakieś znaczenie w jakiej pozycji? Dajcie spokój, to nie opny od samochodu :)
W moim Tamraczku aparat leży dnem (tam, gdzie gwint do statywu) do dołu z obiektywem jak najbardziej przypietym. W kąciku stoi obok Nikkor 70-300.
Nie widze powodu, żeby odpinać obiektyw. Jeden zbedny ruch na do widzenia i kolejny na dzień dobry.
Paweł
na boczku do góry uchwytem, i do tyłu obiektywem czasami trzeba szybko go wyciągnąć prawą ręką z torby wiszącej na lewym ramieniu.... to jedyny logiczny powód
Jak ? byle jak, zwracam uwage tylko na metalowe elementy żeby nie porysowały wyswietlaczy i tyle :)
Kuba Borysko
22-10-2006, 21:27
Witam, u mnie aparat zawsze spoczywa obiektywem w dół, czy to dobrze nie wiem, ale mam stosunkowo mało miejsca w torbie i tak jest optymalnie, póki co nic sie z nim nie stało.
Witam, u mnie aparat zawsze spoczywa obiektywem w dół, czy to dobrze nie wiem, ale mam stosunkowo mało miejsca w torbie i tak jest optymalnie, póki co nic sie z nim nie stało.
...ale ciężar aparatu spoczywa na korpusie, nie na obiektywie to ok.
Majster7
23-10-2006, 15:11
Witam.
U mnie aparacik leży sobie wygodnie na boczku, natomiast chciałem tylko poruszyć wątek zasilania w sprzęcie.
Miałem analogową lustrzankę Canona i oryginalną lampkę Speedlite EX-580. Lapmka cacy. Niestety poleżała kiedyś z bateryjkami w środku (najlepsze alkaiczne bateryjki, nie jakieś badziewki za 1,20zł) i.... cóż... przestała działać! :(
Sprzęcik za 1,5k poszedł się paść. Po prostu wylały się baterie. Niby nie wiele, ale lampa chyba tego nie lubi. Od tej pory NIGDY nie trzymam baterii w sprzęcie. Mam nadzieję, że opakowanie aku w D50 jest kwasoszczelne ;))
A i owszem moj aparacik tez legl w sen zimowy, a co robicie z akumulatorkiem? Obok czy w srodku?
A i owszem moj aparacik tez legl w sen zimowy, a co robicie z akumulatorkiem? Obok czy w srodku?
Znaczy, że do wiosny nie będziesz robić zdjęć?
hmm, ja jakoś nie przykładam się do tego czy aparat stoi, leży, wisi itd., po zakończniu zdjęć i zrzuceniu na dysk wkładam do torby (zwykła fotograficzna firmy Minolta bo taką mam - żadne cudo ani nic takiego), aby się nie kurzył i usunął się z pola widzenia Małżonki, która narzeka na bajzel który wszedzie robię rozdkładając sprzęt, czy to fotograficzny czy komputerowy i leży tam aż do następnej wolnej chwili, spaceru, zdjęć komercyjnych czy czego tam jeszcze - to jest tylko narzędzie - ważne tylko aby co pewien czas go wyczyścić, nie używać jako impulsownika udarowego ręcznego (aka młotek) i tyle
co do baterii to nie słyszałem aby komuś wylały Li-Ion, więc chyba nie powinno być problemu z pozostawieniem w aparacie na parę dni (na dłuższy okres chyba i tak lepiej wyjąc, bo nie daj Boże będzie np. wysoka wilgotność, albo coś i coś tam zewrze i wogóle), ze zwykłymi bateriami to wszędzie jest podkreślane aby wyjmować na czas nieużywania...
ot choćby przykład z instrukcji do cyfraka:
...
- Należy unikać wykorzystywania akumulatorów/ baterii w środowiskach o ekstremalnie niskiej temperaturze. Niskie temperatury (poniżej 0°C) mogą zmniejszać wydajność akumulatorów/ baterii, a zatem skracać czas działania aparatu przy ich użyciu.
- Przy stosowaniu nowych lub nieużywanych przez dłuższy czas akumulatorków (wyjątkiem są akumulatorki, które przekroczyły czas ich przydatności) zaleca się przed ich użyciem przeprowadzić przynajmniej jeden cykl ich pełnego ładowania i rozładowania. W przeciwnym przypadku zastosowane akumulatorki mogą mieć niższą wydajność.
- Jeżeli aparat nie będzie używany przez dłuższy okres należy wyjąć ze środka akumulatory/ baterie, aby ustrzec się przed ich ewentualnym wyciekiem lub korozją.
- Nie wolno używać baterii różnego typu oraz mieszać baterii nowych ze starymi.
- Nie wolno używać baterii manganowych.
...
itp itd
pozdrawiam
Erie
romanescou
23-10-2006, 23:09
Obiektywu nie odpinać (po co?) a im więcej zapięć/wypięć tym więcej kurzu.
Nigdy nie wyłączam w pozycję of (po to wymyślono stan spoczynku aby z niego skorzystać) baterie nie wyczerpują się wcześniej.
Akumulatorów nie wyjmuję bo i po co?
A co do kładzenia go to na pleckach to chyba nie. Moim zdaniem w tej pozycji lecą pyłki na matrycę.
Jak dłużej ma leżeć, to obok jakieś dziewczyny. Żeby obiektyw nie opadł. :)
Kurcze nie zastanawiałem się, nie miałem jeszcze tak, żeby dłużej nie robić zdjęć.
W sklepach to chyba stoją i to jest pozycja naturalna. Zawsze lepiej jak stoi i zawsze z obiektywem do przodu.:) Ci z obiektywem w dół. He he, współczuję.
andrzej500
24-10-2006, 06:50
W cieniu, na boku, lufą do góry.
Na czymś miękkim i wygodnym.
Antystatycznym !!!
Zawsze z lufą gotową do zabawy.
Pod parasolem.
Rajczakowski
24-10-2006, 09:13
ja mam fotoplecak w ktorym aparat musi wisieć (plecak w pozycji pionowej) obiektywem do dołu, a korpus połozony jest na boku rękojeścią do gory zeby zawsze szybko i pewnie mozna go bylo wydobyć. i nie sądzę, żeby takie rozwiązanie w jakikolwiek sposob moglo sie przyczynic do uszkodzenia sprzętu
:):):) Brawo Andrzej. Tak trzymać
december
24-10-2006, 15:23
u mnnie leży sobie w zwykłej torbie nikona, albo obiektywem w dół, albo uchwytem do góry, bo szybko sie wtedy go wyjmuje, ale to chyba nie ma znaczenia w codziennym użytkowaniu, ale weźcie pod uwagę, że aparat otrzymujemy w opakuwaniu w pozycji poziomej, więc chyba jest skonstruowany tak, aby przechowywać go w takiej pozycji
to jak go otrzymujemy w pudełku jest związane z pakowaniem i nie ma raczej nic do rzeczy - tam chodzi o optymalizację - jak najwiecej wpakować do jak najmniejszej (a przy tym wystarczająco sztywnej) objętości pudełka (bowiem za transport się płaci dużo)
Wy do ciężkiej cholery nie dbacie o sprzęt!
Ja to mam specjalny ołtarzyk, przed którym modlę się co wieczór i z rana. Ołtarzyk wykonany jest ze złota i diamentów, a sam nikonik leży sobie na jedwabnym płótnie obiektywem wzniesionym ku górze :twisted: Gdy tylko chcę użyć aparatu odprawiam rytualny taniec, składam ofiary i całuję dekielek.
eeee..
moj jest w namiocie tlenowym!!:)
eeee..
moj jest w namiocie tlenowym!!:)
Toś pojechał po bandzie. Trzymaj w BEZTLENOWYM, żeby się nie utlenił!!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.