Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] M81
Witam ponownie :)
Była M31 (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=1517078#post1517078), było M45 (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=117268) to teraz czas na M81 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_Bodego) z przyjaciółkami (M82 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka_Cygaro), NGC3077 (http://en.wikipedia.org/wiki/NGC_3077)).
Oczywiście jak pech to pech. Drugi raz jak było bezchmurne niebo musiała być pełnia. Na dodatek wybrałem sobie wybrać ciemny obiekt. Ale spiralę z poprzeczką galaktyki widać. Yea! :D
Przy okazji Shaolin prosił, żeby zaznaczyć jak D700 szumi :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/m81_03-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2009/11/m81_03.jpg)
D700, Travenar 500mm/8@10, 7x200 sek, ISO800, EQ3-2
I niebo nie jest ciemnie, bo nie było tego dnia!
A chętni mogą popatrzyć na wirtualne niebo przy użyciu programu Stellarium (http://www.stellarium.org/pl/). Jak znajdą M81 w nim to zobaczą jak daleki i ciemny to obiekt. I kiedyś jeszcze do niego wrócę. Na razie Księżyc "zasłania" szczegóły tego obiektu. Szkoda... Przy okazji, żeby dać wyobrażenie jak zrobić takie zdjęcie to powiem, że w sumie zajęło mi to w terenie 6h... Udało się w tym czasie zebrać 47 klatek, każda po 200 sek. Niestety z tych 47 tylko 17 wyszła jako tako a 7 dobrych. Niestety wiatr i inne przeszkody (błąd ustawienia montażu na polarną, przejeżdżające pociągi) spowodowały, że gwiazdki stały się nie ostre. Sport dla wytrwałych! :twisted:
Miłego oglądania!
Trzeba bylo dac normalna fote i to jako przyklad szumiacego D700 :razz: a nie samo to :razz:
lukrobax
04-11-2009, 23:03
Ja mam takie pytanie, na które (chyba) sobie już odpowiedziałem, ale gwoli ścisłości postanowiłem je zadać:
Czy nie lepiej dla tego zdjęcia było by skrócić czas naświetlania (np do 100 lub 50s) i zwiększyć odpowiednio ilość takich naświetleń?
Chodzi mi o dość spore szumy, a raczej o sposób pozbycia się ich.
Czy nie lepiej dla tego zdjęcia było by skrócić czas naświetlania (np do 100 lub 50s) i zwiększyć odpowiednio ilość takich naświetleń?
Niestety nie. Problem w tym, że wtedy matryca niewiele co by zarejestrowała. To co widzisz na fotce to nie tylko samo złączenie zdjęć a dodatkowo mocno forsowane w dedydowanym sofcie do astrofoto - Iris (http://www.astrosurf.com/buil/us/iris/iris.htm). Na krótszym czasie po prostu za mało fotonów doleciałoby ;) Chciałem zrobić klatki 300 sek. (5 min) na ISO400, ale niestety problem z ustawieniem całego montażu na gwiazdę polarną i niestety gwiazdki nie były gwiazdkami :(
Dla ciekawskich mogę podlinkować 1 klatkę - NEFa (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/astrofoto/Img0122.nef), żeby mieć wyobrażenie (Tak! Wiem, że mam brudną matrycę :p).
lukrobax
04-11-2009, 23:18
Podlinkuj!
I zdradź, od czego zacząć lekturę i naukę astrofotografii - jeśli znasz jakiś serwis, traktujący od podstaw, bo przyznam że od jakiegoś czasu chodzi za mną ten temat, ale nie wiem jak się w niego wgryźć.
Podlinkuj!
Jest wyżej.
I zdradź, od czego zacząć lekturę i naukę astrofotografii - jeśli znasz jakiś serwis, traktujący od podstaw, bo przyznam że od jakiegoś czasu chodzi za mną ten temat, ale nie wiem jak się w niego wgryźć.
http://www.celestia.pl/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
http://astro-forum.org
Ale jesteś pewien, że astronomia Cię interesuje? Bo astrofoto to kolejne drogie hobby... sam sprzęt foto to trochę za mało ;)
lukrobax
04-11-2009, 23:26
Ale jesteś pewien, że astronomia Cię interesuje? Bo astrofoto to kolejne drogie hobby... sam sprzęt foto to trochę za mało ;)
Ja wiem że drogie hobby, ale poczytać i przyswoić jakieś podstawowe informacje, mogę za darmo;)
Dzięki za linki
Ja wiem że drogie hobby, ale poczytać i przyswoić jakieś podstawowe informacje, mogę za darmo;)
Ja już mam kolejne plany, uważaj ;)
Do tych linków to jeszcze masz w 1 poście wspomniany Stellarium, pomaga na początku zorientować się w niebie. To nie jest proste na początku, szczególnie jak masz wcelować w obiekt 500mm obiektywem.
Polecę jeszcze parę linków:
http://www.astro4u.net/yabbse/
http://www.astronoce.pl/
http://www.astroexpo.pl/
http://www.astronomia.pl/forum/index.php
Ja ostatnio mam pecha do nieba. Albo chmury, albo brak czasu :) Przedwczoraj był ładnie widoczny Księżyc, choć trochę za mgiełką. Obserwowałem go tylko przez teleskop, fotki mi nie wyszły - miałem za mało czasu na porządne ustawienie montażu i wszystko wyszło poruszone i nieostre. A teraz pogoda jest do kitu...
Robert1602
05-11-2009, 00:26
Kurcze chyba masz na matrycy same dead i hot pixele :)
Oczywiście żarcik :)
Pozdrowionka
Przedwczoraj był ładnie widoczny Księżyc, choć trochę za mgiełką. Obserwowałem go tylko przez teleskop, fotki mi nie wyszły
Heh... nie jest lekko. W Polsce bezchmurnych dni jest około 20, w porywach do 30. Słabo... odkąd kupiłem montaż (ponad miesiąc temu) tylko 2x miałem okazję focić przy bezchmurnym niebie. I mój pech polegał na tym, że drugi raz przy pełni :(
Kurcze chyba masz na matrycy same dead i hot pixele :)
Hehe, deadów nie widzę ale hotów to trochę można naliczyć. I trochę mnie denerwują. Ale bardziej mnie denerwuje banding w D700 jak i to, że przy takim wzmacnianiu sygnału wychodzi coś jakby wzorek z matrycy. Chciałem kiedyś udowodnić, że Nikon do astrofoto nie będzie gorszy od Canona... teraz chyba niczego udowadniać nie będę ;)
Lukrobax, widziałeś NEFa? Teraz wyobraź sobie co by matryca zobaczyła przy 50 sek...
lukrobax
05-11-2009, 16:13
Tak, widziałem NEFa i muszę przyznać, że spodziewałem się że będzie na nim mniej widać i spodziewałem się też na nim większych szumów, zatem moje spostrzeżenie jest takie, że pojedyncze naświetlenia tak bardzo nie szumią, a dopiero po obróbce którą wykonałeś (nawet nie wnikam co robiłeś;) ) te szumy jakoś się spotęgowały. Nie wydaje Ci się że mam trochę racji?
Tak, widziałem NEFa i muszę przyznać, że spodziewałem się że będzie na nim mniej widać i spodziewałem się też na nim większych szumów, zatem moje spostrzeżenie jest takie, że pojedyncze naświetlenia tak bardzo nie szumią, a dopiero po obróbce którą wykonałeś (nawet nie wnikam co robiłeś;) ) te szumy jakoś się spotęgowały. Nie wydaje Ci się że mam trochę racji?
To co piszesz to nic odkrywczego. Tak po prostu jest. Fakt, można by to trochę lepiej odszumić. Ale... ale niestety jak chcesz spotęgować widoczność galaktyk to jak przy tej okazji nie chcesz spotęgować szumu? "Albo rybka, albo pipka". I nawet po złączeniu wszystkich obrazków w jedno i tak trzeba mocno obraz wyciągnąć, żeby to uzyskać. Inaczej ciemność. Mam wersję, gdzie szum wyciąłem (podpowiedź: fotoblog), ale jednocześnie wyciąłem 3/4 galaktyki.
12mln lat świetlnych od filtra obiektywu, czy od matrucy? ;) Hjehje, kto wie, czy ta galaktyka już nie istnieje ;)
A tak serio to jaka przysłona jest lepsza do astro? Minimalna, czy "ostra"? Tzn. np. f/32, czy f/8-11? Czy lustrzany Vivitar f/8 nadaje się do astro? czy to raczej nie ta liga? Czy stosowanie konwerterów (np. x2) nie jest zalecane, bo stosunek jakość:wielkość obrazu jest niezadowalający, czy może przy otrzymaniu tej jakości obrazu (szumy, poruszenia) jakość samego obrazu odgrywa drugorzędną rolę?
A tak serio to jaka przysłona jest lepsza do astro? Minimalna, czy "ostra"?
f0.9! A poważnie... jak najjaśniejsze szkło! Jeśli chcesz sięgnąć do DS (obiekty głębokiego nieba) to czym "jaśniej" tym lepiej. Stąd szukam jakiegoś jasnego Taira (jeśli można powiedzieć, że jest jasny). Ilość światła jakie dociera do nas z góry jest niemal zerowe, stąd tak długie czasy trzeba stosować a potem jeszcze łączyć ileś tam klatek.
Stosowanie TC ma właśnie tą wadę, że zabiera światło. Poza tym wtedy dojdą nam inne problemy (przy dłuższych ogniskowych). U mnie stosowanie 500mm to już jest na granicy możliwości sprzętu (montażu paralaktycznego)...
f0.9! A poważnie... jak najjaśniejsze szkło! Jeśli chcesz sięgnąć do DS (obiekty głębokiego nieba) to czym "jaśniej" tym lepiej. Stąd szukam jakiegoś jasnego Taira (jeśli można powiedzieć, że jest jasny). Ilość światła jakie dociera do nas z góry jest niemal zerowe, stąd tak długie czasy trzeba stosować a potem jeszcze łączyć ileś tam klatek.
Stosowanie TC ma właśnie tą wadę, że zabiera światło. Poza tym wtedy dojdą nam inne problemy (przy dłuższych ogniskowych). U mnie stosowanie 500mm to już jest na granicy możliwości sprzętu (montażu paralaktycznego)...
No właśnie. Ja dotychczas bawiłem się tylko w "munfoto" i 500mm x 2 mi wystarczało ;) Ale żeby coś dalszego zobaczyć, to zwyczajne "nie garb się" nie wystarczy.
Przy amatorskim foceniu lepiej nie zagłebiać się w duże ogniskowe. Ja mam 650mm i mam już trudności z utrzymaniem nie drgającego obrazu. Pamiętaj, że im dłuzsza ogniskowa, tym trudniej uzyskać nieporuszone zdjęcie (bardzo dużo zależy od montażu) no i dochodzi do tego ruch sfery niebieskiej. Już przy czasach 10-15 sekund można zobaczyć delikatne łuki zamiast kropek :) Rozwiązaniem sa silniki przy montażu, lub mikroregulacje. Albo właśnie trochę krótsze czasy, ale za to robione po paredziesiąt razy i potem łączone w specjalnych programach typu Iris czy DeepSkyStacker.
Zresztą obejrzyj te pliki. Odpowiednio czasy naświetlania 10, 20 i 30s (ogniskowa 135, jasność 3.5, nie przez teleskop, zdjęcia trochę przesunięte względem siebie):
10s (http://youma.demonek.com/pliki/dsc_0194a.jpg)
20s (http://youma.demonek.com/pliki/dsc_0195a.jpg)
30s (http://youma.demonek.com/pliki/dsc_0196a.jpg)
Widać, że pojawia się więcej szczegółow, ale też i łuki... Zlikwidowałem też większość czerwonego zafarbu (łuna miejska, jasne niebo) - im dłuższy czas naświetlania, tym jaśniejsze tło.
10s (http://youma.demonek.com/pliki/dsc_0194a.jpg)
20s (http://youma.demonek.com/pliki/dsc_0195a.jpg)
30s (http://youma.demonek.com/pliki/dsc_0196a.jpg)
Ale masz hotpixeli pod deklem ;)
A tak serio... No ja na solidnym statywie montuję, ale i tak widzę jak obraz pływa w wizjerze. Księżyc to akurat na 1/250 robiłem, ale jeżeli chodzi o dalekie obiekty to chyba zaczyna być problemem ustawienie montażu i w ogóle jego stateczność. Naświetlanki pięciominutowe to nie bułka z masłem (choć często z wyglądu sa podobne) ;)
Dodam, ze te 2x500mm to na DX'ie robiłem, więc jeszcze dłużej było ;)
Dokładnie. Tak naprawdę to przy astrofoto jak już chcesz robić na dłuższych czasach to nie ma sensu bez silniczków do montażu. Ale to koszt nie jest jakiś "astronomiczny". Przy 500mm chcąc, zrobić marsa na tle M44 ze zwykłego statywu, nie mogłem praktycznie przekroczyć 1 sek (jest na blogu, efekt fatalny). Ja 200 sek. wyciągałem z montażu. Niestety przy 300 sek. już błąd ustawienia montażu na gwiazdę polarną praktycznie uniemożliwiał mieć "ładnej" gwiazdki.
Dobra, moje 4 i ostatnie podejście do galaktyki.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/m81_04-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2009/11/m81_04.jpg)
D700, Travenar 500/8@10, 17×200 sek., ISO 800
Tym razem z 17 (niestety gorszych) a nie 7 klatek i łączone metodą "mediany" a nie "dodawania" w Iris. I ogólnie troszkę łagodniejsza obróbka. Niestety mniej szczegółów. I więcej nad nią nie siedzę. Słaby materiał więc szkoda czasu. Póki brzydka pogoda to może wrócę do materiału z M31.
Hłehłe, a mi się wydaje się, że w tej "siedemnastowarstwowej" wersjii widać więcej szczegółów. Tzn. w samej galaktyce. A konkretnie w światłach. Dodatkowo mniejszy szum pozwala się skupić na podmiocie lirycznym, a nie na tle ;)
Hłehłe, a mi się wydaje się, że w tej "siedemnastowarstwowej" wersjii widać więcej szczegółów.
W pewnym sensie masz rację. Ja troszkę źle pisałem. Mówię o takim surowym materiale. W ostatniej wersji obróbka była delikatniejsza. I z jednej strony pokazały się szczegóły w innych miejscach. Oczywiście ostatnia wersja (chyba) bardziej mi się podoba. Ale to wszystko trochę pokomplikowane jest :D
A dla ciekawskich. Zróbcie prostą zabawę. Bezchmurne niebo, szeroki kąt, aparat na zwykły statyw. Dajcie 30 sek - 1 min + ISO800-3200 (w zależności od puchy) i skierujcie obiektyw w naszą Galaktykę - Drogę Mleczną. Najlepiej w gwiazdozbiór Łabędzia. Będzie mocno zszokowani :D
A dla ciekawskich. Zróbcie prostą zabawę. Bezchmurne niebo, szeroki kąt, aparat na zwykły statyw. Dajcie 30 sek - 1 min + ISO800-3200 (w zależności od puchy) i skierujcie obiektyw w naszą Galaktykę - Drogę Mleczną. Najlepiej w gwiazdozbiór Łabędzia. Będzie mocno zszokowani :D
Oszty!
Teraz pół roku będe czekał na czyste niebo nad Sychem ;) Chyba, że do Yerysalaim pojadę, ale tam raczej Chemtraily wiszą nad miastem ;)
A może pokażesz nam "co by było gdyby" (nam się udało to wykonać) ;) Czyli wersja dla ciekawskich, ale leniwych ;)
Czy chodzi o tą słynną gębo-mordę? ;)
A może pokażesz nam "co by było gdyby" (nam się udało to wykonać) ;)
Wpisz sobie "Milky Way" w Google ;)
hjehje ;) Pierdziliard gwazd pewnie mi wyskoczy, albo jeden baton ;) (ewetualnie button)
edit: aaaa, o to chodziło: nr 1 w googlach (http://www.smaczny.pl/przepis,milky_way)
lukrobax
06-11-2009, 15:57
mi się wydaje się, że w tej "siedemnastowarstwowej" wersjii widać więcej szczegółów. Tzn. w samej galaktyce. A konkretnie w światłach. Dodatkowo mniejszy szum pozwala się skupić na podmiocie lirycznym, a nie na tle ;)
Podpiszę się pod tym co Skibek napisał.
Chociaż chyba bardziej podoba mi się pierwsza wersja...
Ale masz hotpixeli pod deklem ;)
A tak serio... No ja na solidnym statywie montuję, ale i tak widzę jak obraz pływa w wizjerze. Księżyc to akurat na 1/250 robiłem, ale jeżeli chodzi o dalekie obiekty to chyba zaczyna być problemem ustawienie montażu i w ogóle jego stateczność.
Hehe, a gdybym dał jeszcze dłuższe czasy to już kólka by mi się porobiły z tych hotpixeli :)
A co do montażu to racja. Ja mam akurat absolutne minimum, czyli EQ2, Marcin ma już lepszy (np. dodatkowe miejsce na lunetkę, stabilniejszy) EQ3-2 z silnikiem. Ale co lepsi amatorzy mają już EQ5 albo jeszcze lepsze. Sam statyw z montażem waży jakieś 8-9kg, Marcina pewnie trochę więcej :) To nie to samo co mój Velbon :)
TT
A co do montażu to racja. Ja mam akurat absolutne minimum, czyli EQ2, Marcin ma już lepszy (np. dodatkowe miejsce na lunetkę, stabilniejszy) EQ3-2 z silnikiem.
Powiedziałbym raczej, że to takiego astrofoto to EQ3-2 to minimum... można oszczędzić na wszystkim, ale nie na montażu paralaktycznym :D No i EQ3-2 jest też kompromisem jeśli chodzi o mobilność.
Mój to absolutne minimum, jeśli chodzi o obserwacje :) Do astro rzeczywiście mało się nadaje. No chyba, że do Księżyca przy dobrych układach (bo można krótsze czasy dać).
BTW. Czy mógłbyś wstawić jakąś fotkę jak przymocowałeś aparat do montażu? Może też potem tak zrobię, bo projekcja okularowa to ciężka sprawa (głównie dobre złapanie ostrości - Księżyc wyszedł mi beznadziejnie) i zastosuję jakiś zwykły obiektyw, z tym że na montażu do teleskopu.
BTW. Czy mógłbyś wstawić jakąś fotkę jak przymocowałeś aparat do montażu?
Mam coś takiego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://sklep.teleskopy.net/images/az3adapt1.25.jpg)
I to mogę przykręcić do jednej z dwóch otworów w montażu:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/10/eq32_02-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2009/10/eq3-2_02.jpg)
A niestety na jednej śrubie trzyma się słabo i muszę dokupić dovetail:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/11/DOVETAILBARS-1.jpg
źródło (http://www.sherwoods-photo.com/sky_watcher/DOVETAIL-BARS.jpg)
Musisz dopasować pod swój montaż. No i pewnie będzie trzeba własnoręcznie nawiercić otwory w dovetail do adaptera (pierwsza fota), bo lepiej w tym niż montażu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.