Zobacz pełną wersję : Z pamiętnika lampy błyskowej ...
Czytaliście? http://www.galaktyka.com.pl/index.php?command=4&cathegory=9&id=351
Ja kupiłem i jestem w trakcie. Nie do końca mi odpowiada styl autora, ale w książce jest mowa głównie o lampach błyskowych Nikona i wydała mi się ciekawa. Jak są wasze opinie?
Ja wczoraj ją zamówiłem, z opisu wydała mi się ciekawa... Jak dojdzie i poczytam to się podzielę wrażeniami.
Jak przeczytacie do dajcie znać czy warto kupić .
Mam oryginał. Nie wiem, czy tłumaczenie daje radę, ale po angielsku czyta się to przyjemnie.
A co ważniejsze - w książce jest naprawdę dużo przydatnych informacji i pomysłów.
Ja polecam (na pewno wersję oryginalną, za polską nie dam głowy).
zapraszam do forumowej biblioteki robimy zrzutke na ta ksiązke i można tam cos o niej przeczytac...
celem zachęty taki cytat:
" światło jest jak żywe srebro. Magia. Raz jest tutaj, później tam. Po chwili nie ma go już wcale. pełna życia, kolorowa i kontrastowa scena sprawia, że chcesz ją sfotografowac. Sięgasz ręką do torby by wybrac odpowiedni obiektyw, spoglądasz ponownie, i wszystko minęło. Chmury zniknęły, a to co zostało, jest szare, bezbarwne, płaskie, matowe.
Cholera. Może mógłbys to naprawic, używając flesza. Wiesz, tego malego zasilanego bateriami pudełka z odbłysnikiem, znajdującego się w twojej torbie fotograficznej, w kieszonce z napisem >otwierac tylko w razie pożaru<.
Istnieje wiele powodów dla których lampa błyskowa kryje w sobie znacznie więcej tajemnic niż swiatło, które widzimy.
Jej błysk jest krótki jak mrugnięcie okiem, trudny do kontrolowania, nieprzewidywalny, jednego dnia sprawia ci zawód, tylko po to, by następnego dnia rozczarowac jeszcze bardziej. Eksperymentujesz z nią, przeklinasz każde niewłasciwe jej użycie, zgadujesz, co powinieneś poprawic (nie przeczytałeś przecież instrukcji), wciskasz przyciski, przełączniki, ustawiasz balans bieli, zmieniasz siłę błysku, korygujesz ekspozycję, i jakimś przypadkiem lampa zaczyna działac - światło rozchodzi się po pokoju, odbija od sufitu, trafia w lustro, wraca, oświetla modela i wszystko wyglada wspaniale"
odgrzeje temat ale napiszę że książka jest świetna , gorąco polecam i napisana lekkim językiem no i wszystko w niej oparte jest na systemie nikona
Tylko tłumacz czasem nie daje rady ;oP
krolewicz
06-02-2010, 20:33
ja przeczytałem w oryginale, taka bardzo haaamerykańska jest, ale dobrze się czyta :D
Fidosanok
09-02-2010, 17:35
Jedna z najlepszych książek w mojej kolekcji. Dużo wskazówek praktycznych, ciekawie pisana. Nie wiem co znaczy "taka bardzo haaamerykańska jest", jak pisze przedmówca, ale moim zdaniem nadaje się także do użytku w Europie :)
pawelpiotrm
09-02-2010, 17:44
Mi się bardziej podobała poprzednia książka Joego. Z pamiętnika jest trochę bardziej 'zakręcona' tak jakby autor nie radził sobie z ilością informacji, bo powtarza i to nie zawsze to co najważniejsze. Ale przygoda super. Rady w większości również ;-)
Fidosanok
09-02-2010, 18:32
tak jakby autor nie radził sobie z ilością informacji
...
a to dobre :)
Czytaliście? http://www.galaktyka.com.pl/index.php?command=4&cathegory=9&id=351
Ja kupiłem i jestem w trakcie. Nie do końca mi odpowiada styl autora, ale w książce jest mowa głównie o lampach błyskowych Nikona i wydała mi się ciekawa. Jak są wasze opinie?
Taka sobie. Też mam oryginał i tłumaczenie, jest taka... w miarę. Z forum można się więcej dowiedzieć :-)
szarakdorsz
17-02-2010, 19:41
Ja tam już drugi raz ostatnio ją czytałem, bardzo łatwo przyswajalna wiedza. :)
Mi też, za bardzo styl autora nie odpowiada. Jest to TROCHĘ takie chwalenie się przeciętnymi zdjęciami, i udowadnianie jak ciężko było je zrobić. Owszem jest kilka wskazówek ale dosłownie KILKA, które powtarzają się przez całą książkę. Ale nie można mieć autorowi tego za złe, bo sam napisał, że to nie poradnik tylko pamiętnik. A pamiętnik napisać może każdy. I niech to będzie podsumowanie mojej wypowiedzi oraz tej książki.
Fidosanok
18-02-2010, 09:33
Ciekawe tylko dlaczego te "przeciętne zdjęcia" lądowały w National Geografic, Science itp.
Niektórym to się w d.... przewraca... Wstaw najlepsze swoje zdjęcie i porównamy je z "przeciętniakami" McNally'ego (skoro twierdzisz, że tego rodzaju pamiętnik może napisać każdy).
Ciekawe tylko dlaczego te "przeciętne zdjęcia" lądowały w National Geografic, Science itp.
Niektórym to się w d.... przewraca... Wstaw najlepsze swoje zdjęcie i porównamy je z "przeciętniakami" McNally'ego (skoro twierdzisz, że tego rodzaju pamiętnik może napisać każdy).
He, he... nic dodać nic ująć.
Mnie osobiście, jako osobę z niewielkim doświadczeniem w pracy z lampami błyskowymi, kilka opisów powstawania fotografii zadziwiło i poszerzyło moje wyobrażenie o zastosowaniu lamp błyskowych. Z pewnością pieniądzy wydanych na książkę ani czasu poświęconego na lekturę nie uważam za stracone.
Warto podkreślić, że nie jest to podręcznik po brzegi wypełniony fachową wiedzą, szczegółowymi schematami ustawienia oświetlenia, itd. Jest to bardziej zbiór swobodnie podanych historyjek z plenerów autora.
adam.dorozinski
18-02-2010, 11:56
Poprzednia ("Uchwycić moment") była moim zdaniem sporo lepsza. "Z pamiętnika..." jest tak naszpikowana reklamą Nikona i Lastolite, że właściwie powinni ją dawać za darmo :) Mnie po kolejnym tekście w stylu "podłączyłem sterownik błysku Nikon SU-800 do doskonałego korpusu Nikon D3 za pomocą kabla Nikon SC-29, dzięki czemu mogłem skierować sygnał wyzwalający do wspaniałej lampy Nikon Speedlight SB-900 stojącej w rogu pomieszczenia. Unikalna możliwość ustawienia zoomu na 200mm pozwoliła mi... sratatata, a dzięki wykorzystaniu skutecznego systemu iTTL nie musiałem ... cośtam cośtam" książka obrzydła.
Poprzednia ("Uchwycić moment") była moim zdaniem sporo lepsza. "Z pamiętnika..." jest tak naszpikowana reklamą Nikona i Lastolite, że właściwie powinni ją dawać za darmo :) Mnie po kolejnym tekście w stylu "podłączyłem sterownik błysku Nikon SU-800 do doskonałego korpusu Nikon D3 za pomocą kabla Nikon SC-29, dzięki czemu mogłem skierować sygnał wyzwalający do wspaniałej lampy Nikon Speedlight SB-900 stojącej w rogu pomieszczenia. Unikalna możliwość ustawienia zoomu na 200mm pozwoliła mi... sratatata, a dzięki wykorzystaniu skutecznego systemu iTTL nie musiałem ... cośtam cośtam" książka obrzydła.
Tak, zdecydowanie podpisuję się pod tym.
Sam zacząłem od "Pamiętnika..." i trochę byłem zawiedziony... Później w prezencie dostałem Uchwycić Moment i zupełnie inne wrażenia - imo dużo ciekawsza i przydatniejsza.
Widze ze nie tylko ja zauwazylem zbyt duzo Nikona i Lastolite odmienionych przez wszystkie przypadki :mrgreen:
Fidosanok
18-02-2010, 15:28
Widze ze nie tylko ja zauwazylem zbyt duzo Nikona i Lastolite odmienionych przez wszystkie przypadki :mrgreen:
Co się dziwisz... przecież to najlepszy sprzęt na rynku...:D
Własnie jestem na etapie kupna ksiazki o tematyce lampy błyskowej :)
W pierwszej chwili mialem wlasnie kupic tą w temacie, ale sadzac po waszym opiniach na niewiele sie zda chyba...?
Czy ta druga polecana "Uchwycić Moment" ma duzo w sobie wlasnie z uzyciem i poradami z zastosowaniem lampy?
Pozdo :)
Ja mam obie książki Joe'go i jak dla mnie są bardzo bogate w informacje. Filmy o zastosoawaniu CLS Nikona też są bardzo interesujące.
Koła pewnie nie wymyślę stwierdzając, że najlepiej samemu próbować i wykorzystywać wszystkie patenty prosów
Podobno "Uchwycić Moment" jest lepsza - niestety nie czytałem.
Ale "Z pamiętnika lampy błyskowej" powolutku wprowadza mnie w świat strobingu. I jest fajnie.
Autor podaje bardzo wiele sposobów pracy ze światłem oraz pokazuje zastosowanie różnego rodzaju sprzętu (filtry, blendy, dyfuzory, parasolki, softoxy, itp...) w realnych przykładach.
Polecam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.