Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Nie mój obrazek - jak byście ocenili?
http://www.newspacephoto.org/images/gallery/Skloven1.jpg
Obrazek autorstwa Jessiki Skloven. Wybitnej artystki, nauczycielki i instruktorki, wybitnej fotografki z moich rejonów. Obrazek został wygrał główną nagrodę na National Juried Exhibition w 2008.
Moja ocena - obrazek jest wybitny. Jest technicznie bardzo niedoskonały, i dlatego jest wybitny. Porusza każdą nutę emocji. Kompletnie niedoskonała przestrzeń negatywna - czyli takie sobie niebo - jest nagle wytrącona z równowagi przez odbicie słońca. Gdyby to było kuliste i regularne słońce zdjęcie byłoby gniotem. Ale słońce jest zniekształcone dystorsją odbicia. I co więcej jest jedynym obiektem zniekształconym dystorsją. I to jest właśnie zaskakujące. Ta dystorsja zaskakuje, działa magnetycznie, wywołuje nagłe nieświadome skojarzenia, wywołuje niezdefiniowaną tęsknotę. Jak w powieści Prousta, jak w filozofii Bergsona.
Pewnie niewielu tutaj się ze mną zgodzi. Pewnie będę sam w moim osądzie. Pewnie krzykniecie - gniot!
Tego się spodziewam. Ale wystarczy że jedna osoba podzieli mój sąd a będę szczęśliwy i spełniony! :)
Zmieniając temat, choć tak naprawdę dalej w tym temacie pozostając - czy ktoś byłby na przykład zainteresowany wyzwaniem krajobrazowym pod tytułem - "krajobraz kreatywnie na f/2.8"?
Gdzie obrazki będą oceniane pod kątem niezwykłości widzenia fotografa? I muszą być obowiązkowo na f/2.8? Czyli być oparte na bardzo selektywnej GO?
Czas wykonania do końca roku.
Czy ktoś byłby zainteresowany?
przyznaam ze ja jeszcze nie rozumem takiej sztuki :-D
ach ci artyści. Jakoś nie mogę znaleźć przekazu w tym zdjęciu.
jak ja bym wstawil takie zdjecie na forum to co bys mi napisal ?
Mz zdaniem to nędza po całości - no ale się nie znam, nie patrzę jak artysta.
Kuba Borysko
03-11-2009, 07:50
Również nie rozumiem takiego przekazu, ale ja tylko sobie pstrykam, gdzie mi tam do artystów.
A jeśli chodzi o wyzwanie to wydaje się być całkiem fajnym pomysłem
martinez
03-11-2009, 07:51
Nie trafia do mnie do zdjęcie... przykro mi :(
Ale ja się nie znam na sztuce :mrgreen:
No dobra, gadu, gadu, ale czy ktoś jest zainteresowany wyzwaniem? Powtarzam: "Krajobraz kreatywnie na f/2.8"?
sokrates
03-11-2009, 08:15
sztuka naciągana..... ja tego nie kupuję.
Weźmy to tak: no dobra, kupimy aparat, wyostrzymy kadr, nastawimy na morski widok, rozmyjemy fale, zrobimy to cz/b, nawet winietę dodamy. No i co z tego? No mamy kolejny rozmyty obrazek morza z winietą w cz/b. I kto na to zwróci uwagę? Kogo to poruszy? Co jest takiego zaskakującego? Czy jest to coś czego jeszcze nie widzieliśmy?
Albo jezioro i odbijająca się w nim góra. No dobrze. No jest jezioro, jest góra. Kolory są nasycone, brzegi wyostrzone, nawet może być o zachodzie, żeby czerwone kolorki były. No i co z tego? No są te kolorki. I co z tego wynika? Czy poza techniką czy to porusza jakąś podświadomą emocję? Czy to czymś zaskakuje? Idź do byle księgarni do działu kalendarzy. Każdy obrazek taki sam. Góry, morze, rozmyta woda. No jest technika. Ale czy porusza cokolwiek w środku człowieka. Poza techniką zieje pustka. Poza techniką, ostrościami i nasyconymi kolorami jest to czarna dziura.
No dobra. Zróbny więc cz/b. I znowu to samo. Poza rozmytymi falami i cz/b winietą to ziejąca pustka emocjonalna.
A może mały eksperyment. Zapomnij o technice, zapomnij o ostrości. Wpatrz się. Uwolnij myśl. Zapomnij wszystko to czego się nauczyłeś z książek. Bądź wolny. Nabierz powietrza i poczekaj chwilę. I spójrz się jeszcze raz. Przyjrzyj się.
Może coś wreszcie zauważysz...
Albo jeszcze inny eksperyment. Zrób obrazek abyś był zadowolony. Czyli taki stereotypowy obrazek forumowy, taki który zbierze pozytywne komentarze. I jak będzie już gotowy to zrób teraz coś więcej. A mianowicie tuż przed opublikowaniem nagle go gdzieś zepsuj. Na przykład go przekrzyw. Albo źle skadruj. Na przykład ze wąsko albo za szeroko. Albo coś obetnij. Albo zepsuj kolory. I zobacz że nagle obrazek jest zupełnie inny. Bo przykuwa uwagę. Bo tamten obrazek, ten nie zepsuty, to ludzie się na niego patrzą przez sekundę i idą dalej. Nawet nie pamiętają co widzieli. Coś napiszą, jakąś pochwałę, ale po opuszczeniu wątka nawet nie pamiętają co skomentowali.
A twój zepsuty obrazek nagle przykuwa. Nagle zatrzymuje. Wyzwala emocje, powoduje że inni się patrzą. Jest magnetyczny...
Dałem się wciągnąć!!! Przejżałem z grubsza stronę pani Skloven oraz wypowiedż autorki po wspomnianym konkursie. Widzę, że ona robi dokładnie odwrotną niż my, tu na forum, nikona oczywiście, fotografię. To, pokazane przez ciebie zdjęcie, dość odstaje od innych tej autorki, które zupełnie do mnie nie trafiają. W tym miejscu, dostrzegam twoją potrzebę nowego spojrzenia na fotografię, szukania nowych form przekazu, ale... nie idźmy w tym "zgniłym" amerykańskim kierunku. Cytuję kilka, dowolnie wybranych fragmentów wypowiedzi autorki, MZ bardzo wyjaśniających dla naszych forumowiczów, to co ją interesuje w fotografii: ... moje barwne fotografie eksplorują, jakie rezultaty może otrzymać redukcja wizualnych informacji na otwarcie nowych percepcji... ...Interesuje mnie destabilizacja sensu realności i przestrzeni... http://www.newspacephoto.org/gallery/ sami zerknijcie na odnośnik do oryginalnej wypowiedzi.
Podobał mi się twój pomysł z wyzwaniem na "nieostrość" - teraz jest propozycja na minimalną głębię ostrości - do rozważenia, jak najbardziej. Ja sam, nie jestem zwolennikiem amerykanizowanych na siłę udziwnień i nazywania ich kreatywną sztuką! Ale... możemy przecież znaleźć nasze polskie, świeże spojżenie - i jak zwykle - przegonić zachód.
eeeeee....konkurs......eeeee ze nagroda niby...... no ten teges....... no nie wiem normalnie co powiedziec...... nawet nie wiem co napisac..... ale jako nielot mam mozg mniejszy niz oko to czego oczekiwac... rozmiar orzeszka laskowego to za malo zeby tak gornolotna sztuke przez duze A pojac.
A na te 2.8 sie pisze
Czasami jest tak , że ideę wytworu sztuki dorabia się do nazwiska.
Może interesuje mnie inna fotografia, może jestem ignorantem, ale to "zdjęcie" mówi mi tylko tyle: ktoś musi na tym zarobić. Generalnie - niech ta pani sobie fotografuje co chce, ale dla własnego dobra niech nie wstawia swoich wypocin tu na forum, bo nawet kolega Czarek jej nie wybroni :-D
Zmieniając temat, choć tak naprawdę dalej w tym temacie pozostając - czy ktoś byłby na przykład zainteresowany wyzwaniem krajobrazowym pod tytułem - "krajobraz kreatywnie na f/2.8"?
Gdzie obrazki będą oceniane pod kątem niezwykłości widzenia fotografa? I muszą być obowiązkowo na f/2.8? Czyli być oparte na bardzo selektywnej GO?
Czas wykonania do końca roku.
Czy ktoś byłby zainteresowany?
A jeśli chodzi o wyzwanie to wydaje się być całkiem fajnym pomysłem
No dobra, gadu, gadu, ale czy ktoś jest zainteresowany wyzwaniem? Powtarzam: "Krajobraz kreatywnie na f/2.8"?
Wszystko fajnie, tylko niektórzy kreatywni nie mają F/2.8 :mrgreen:
Albo jeszcze inny eksperyment. Zrób obrazek abyś był zadowolony. Czyli taki stereotypowy obrazek forumowy, taki który zbierze pozytywne komentarze. I jak będzie już gotowy to zrób teraz coś więcej. A mianowicie tuż przed opublikowaniem nagle go gdzieś zepsuj. Na przykład go przekrzyw. Albo źle skadruj. Na przykład ze wąsko albo za szeroko. Albo coś obetnij. Albo zepsuj kolory. I zobacz że nagle obrazek jest zupełnie inny. Bo przykuwa uwagę. Bo tamten obrazek, ten nie zepsuty, to ludzie się na niego patrzą przez sekundę i idą dalej. Nawet nie pamiętają co widzieli. Coś napiszą, jakąś pochwałę, ale po opuszczeniu wątka nawet nie pamiętają co skomentowali.
A twój zepsuty obrazek nagle przykuwa. Nagle zatrzymuje. Wyzwala emocje, powoduje że inni się patrzą. Jest magnetyczny...
A to już własnie dorabianie idei do być może dobrze zrobionej fotografii. Czy zawsze musi być super kreatywnie?
Ale za jedno Czarku dziękuję - za prowokowanie dyskusji rzeczowej, której na forum coraz mniej
No dobra, gadu, gadu, ale czy ktoś jest zainteresowany wyzwaniem? Powtarzam: "Krajobraz kreatywnie na f/2.8"?
Mimo, iż powyższy obrazek do mnie "nie gada" to na takie wyzwanie podniósłbym rękawicę. Niestety, moja najjaśniejsza stałka ma światło 3.5, a stałka "krajobrazowa" - 4.5. Proponuję zmodyfikować wyzwanie na "Krajobraz kreatywnie na pełnej dziurze", lub - jeszcze lepiej - "Krajobraz kreatywnie". "Bez ostrości" bardzo mi się podobał, nie wiem, dlaczego tamten wątek jest zamknięty.
malasana
03-11-2009, 09:44
Dla mnie nie ma znaczenia jakie mial intencje autor - wazne sa emocje jakie wyzwala zdkecie. A poruszac moze zarowno pocztowkowy kadr ze skalami i rozmyta woda, pokazany n-ty raz jak i abstrakcyjne zdjecie, przepelnione artystyczna wizja i oryginalnoscia.
Pamietam proby kolegi Nemetha z nieostrym krajobrazem, nawiazujace w zamysle do impresjonizmu. Do dzisiaj przypominam sobie jak mi sie to zdjecie podobalo, ile razy wracalem do niego. Ruszalo mnie.
W zdjeciu, ktore pokazales, tego nie ma. Kompletnie nie gra na emocjach ta fotografia.
No dobra, gadu, gadu, ale czy ktoś jest zainteresowany wyzwaniem? Powtarzam: "Krajobraz kreatywnie na f/2.8"?
Ja jestem.
A może być kreatywnie ale na f/280? Bo jak tak to ja też jestem :)
O wiele ciekawiej by się oceniało, gdyby pod zdjęciem nie było całej tej historii. Czyje to jest, co przedstawia i te de.
Ja nie rozumiem takiej sztuki. A właściwie Sztuki, bo skoro autorka jest uznaną twórczynią, to popełniła taki kadr z pełną świadomością.
Żeby zrozumieć taki obraz, nie wystarczy być biegłym rzemieślnikiem fotografem (którym ja nawet nie jestem). To zdjęcie prawdopodobnie nie dotrze do 90% oglądających go, gdyż żadnemu z nich (w tym i mnie) nie przyjdzie skojarzenie tego typu co "Jak w powieści Prousta, jak w filozofii Bergsona". Stąd ocenią go tylko jako "rozmazane, niewyraźne zdjęcie słońca na tle nieba". Ja bym tak go ocenił, gdyby nie opis.
Piotr_ek
03-11-2009, 12:26
Przeważnie najlepsze zdjęcia biorące udział w konkursach i zwykle zdobywające pierwsze nagrody to fotografie reżyserowane lub pozowane. Reżyseria w tej fotografii to nic innego jak szerzej pojęty produkt marketingowy. Stań, popatrz, kup... ma szybko wpadać w oko. Być rozpoznawalne i dostrzegane nawet przez kogoś kto o fotografii nie ma zielonego pojęcia. Nie bądźmy śmieszni - to że zdjęcie wygrało konkurs nie oznacza, że jest dobre. Nawet skoro autor/autorka jest kimś wybitnym czasem może popełnić błąd. Świat jest nieuleczalnie chory. Ludzie działają w grupach, włażą sobie wzajemnie w dupę, szerzej pojęta gloryfikacja...
Widziałem w życiu miliony zdjęć. Wspaniałe fotografie mistrzów tj Ansel Adams czy Jan Bułhak te fotografie mają styl, duszę, nie są produktami tylko mimo swych lat ciągle żyjącymi ikonami, dają przykład młodym adeptom fotografii, którzy dopiero wkraczają na ten grunt.
A to zdjęcie nazwałbym niemającym nic wspólnego z fotografią obrazkiem stanowiącym przykład dla tych którzy mijając się z powołaniem wkroczyli na prostą drogę ku zagładzie.
Boże a mi na forum mówią że gnioty robie... o.O
A taki kicz wygrywa konkurs...
eeee n/c
A na konkurs się nie załapię bo mój nikon pniżej F3.5 której i tak rzadko mi się uda ustawić to nie schodzi :/ :p
Pershing
03-11-2009, 12:55
No cóż Czarku, choć wpełni rozumiem Twoją ocenę tego zdjęcia to ja jestem tylko zwykłym pstrykaczem i nigdy nie aspirowałem i nie zamierzam do miana artysty. Ja poprostu wogóle nie czuję takich klimatów i wolę pstrykać cukierkowe landszafty miłe dla oka przeciętnego zjadacza chleba niźli wzbijać się na takie wyżyny.
Aa co do konkursu to ja ostatnio mało kreatywny jestem i raczej tym razem odpuszczę.
Lubie czasami zupelny odskok, ale akurat tego ujecia nie kumam.
Czarku, jesli masz ochote, mozesz do tego dorobic ideologie:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=119783
Wychwalac pod niebiosa, czy totalnie zjechac. Obojetnie.
Mowie to powaznie, choc zdjecie wykonalem w celach refleksyjno-humorystycznych.
W pelni swiadomie, ale nie jako arcydzielo.
Krotko mowiac - mozna sie nad nim pastwic do woli.
Jesli ktos chce, moze dorzucic swoje, ktore z zalozenia mialo byc czyms odstajacym od norm wszelakich.
Prosze sie nie krepowac ;).
Piotrek Charchuła
03-11-2009, 13:20
Jak nikt nie rozumie to musi być sztuka :-D
Prace jak ta mogą prowokować do myślenia i do spojrzenia na sztukę z trochę innej perspektywy. Oczywiście nie wszystkich, niektórzy się zachwycą, inni przejdą obojętnie a jeszcze inni ostro skrytykują.
Abstrahując od pokazanego zdjęcia, moje zdanie jest takie, że sławni i uznani artyści mogą pozwolić sobie na nieco ekstrawagancji w swoich poczynaniach, bez ryzyka że ktoś uzna ich prace za kicz. Jako przykład można tutaj przytoczyć 'Sleep' A. Warhola z 1963 - 6 godzin projekcji – snu. Osobiście nie wierzę aby ktokolwiek wytrzymał na tym filmie dłużej niż 10-15 minut:)
Dla mnie to tylko biała plama na kawałku niezbyt ładnego nieba :)
PS - jestem zainetersowany wyzwaniem na f2.8, z tym, że moja sigma ma conajmniej f4.5, chyba żebym 85mm pstrykał.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i.demotywatory.pl/uploads/1252937342_by_2fast4you_500.jpg)
No dla mnie papka......swiatło ty dobrze wiesz ile "pracy" trzeba wlozyc w taka fotografie!!
Sebastianito
03-11-2009, 15:04
Osobiscie nie przepadam za takimi zdjeciami choc niektore naprawde potrafia utkwic w pamieci... To tak jak czyta sie poezje, niektora jest prosta i zrozumiala a w innej trzeba doszukiwac sie czegos pomiedzy wierszami.
Niestety moje zdjecia ida w zupelnie innym kierunku i wyzwania z f/2.8 sie nie podejme... Nie widze siebie w "tworzeniu" takich zdjec.
Imponujaca jest natomiast twoja wiedza na temat takich zdjec.
Kasandra
03-11-2009, 16:04
nie, jestem na nie
Czarek - prowokator .... (i dobrze)
interpretacja mocno naciągana jak na tak realistyczną fotografię przy takiej interpretacji oczekiwałbym czegoś bardziej abstrakcyjnego.
cypherdid
03-11-2009, 17:28
Ale to nie chodzi o techniczne i estetyczne umiejętności. Trzeba się nauczyć sprzedawać własne prace i nazwisko. Np. Andreas Gursky - jego pracę osiągają najwyższe ceny, a wielu krytyków sztuki nie widzi w jego pracach nic odkrywczego, nowego, wyjątkowego. Fakt - koleś ma swój styl (nie jest w nim jedyny), ale przede wszystkim potrafi to świetnie sprzedać. Grunt to marketing. Często do nijakiego zdjęcia pięknie dopisze jego wartość.
Dodałem wątek w kategorii Wyzwań: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=120189, ale na razie bez odzewu..
Hmm.. odnośnie tego "dzieła" to jak dla mnie ideologia do tej foty jest zdecydowanie naciągana, tak jak moim zdaniem naciągana jest interpretacja wielu utworów literackich, ale ja prawdopodobnie jestem płytki ;) Z wysoki poziom "artyzmu" jak na moją plebejską duszę.
pzdr Kuba
No kochani ostro sobie poczynacie,..tego typu foty mają prawo się komuś nie podobać, akurat ta do mnie też nie trafia,..ale na pewno nie ośmielił bym się nazwać ją złą. Pozdrawiam.
Nikonozaur
03-11-2009, 23:31
Takich jak ta fotka była tu cała masa zupełnie ignorowana z powodu niedostatków w treści, przekazie i technice. Przedstawiony tu obrazek stanowi doskonały przykład na czym polega snobizm, zaczynając oddychać z chwilą poznania nazwiska autora. To smutne, że wystarczy głośne nazwisko aby ochy i achy posypały się kaskadowo. A chyba nie o to chodzi, każda sztuka powinna być wartością samą w sobie. To jest dopiero moc TWA. :mrgreen:
Takich jak ta fotka była tu cała masa zupełnie ignorowana z powodu niedostatków w treści, przekazie i technice. Przedstawiony tu obrazek stanowi doskonały przykład na czym polega snobizm, zaczynając oddychać z chwilą poznania nazwiska autora. To smutne, że wystarczy głośne nazwisko aby ochy i achy posypały się kaskadowo. A chyba nie o to chodzi, każda sztuka powinna być wartością samą w sobie. To jest dopiero moc TWA. :mrgreen:
Swiete slowa!
Dobrze prawi....jadla Mu, Miodu!
Czy chcesz powiedzieć w niesublimowany sposób, że ta nagrodzona praca jest do d...? Zgadzam się, jest beznadziejna, niczego moim zdaniem nie przedstawia. :)
Pumexior
04-11-2009, 00:40
Takie interpretacje są na forum nazywane "dopisywaniem teorii po fakcie" czyli ktoś przepalił niebo ale pisze że symbolizuje ono niesamowitą moc słońca itd :) albo nie doświetlił krzaczków i piszę że w mroku coś tam bla bla bla... :P Pewnie też jestem płytki bo to zdjęcie to totalna tragedia :P
nie wazne co robisz, wazne kogo znasz i tyle ;)
Władca Pixeli
04-11-2009, 01:40
Moja ocena - obrazek jest wybitny. Jest technicznie bardzo niedoskonały, i dlatego jest wybitny.
Więc zacznij robić zdjęcia kiepskim telefonem komórkowym i będziesz robić wybitne zdjęcia. :mrgreen:
Światło, od dłuższego czasu mam wrażenia, że szukasz wzoru matematycznego na robienie zdjęć artystycznych.
O sławie i popularności może bardzo często decydować przypadek, szczęśliwy zbieg okoliczności, znajomości, bycie we właściwym czasie i we właściwym miejscu czy czy inne układy.
Zobacz czasami na program "America's Next Top Model". Teraz uroda modelki nie ma znaczenia tylko jakieś kretyńskie testy którym dziewczyny są poddawane i nie mają one nic wspólnego jak się dziewczyny poruszają czy prezentują na wybiegu.
Przyszła moda na szokowanie a piękno modelek jest gdzieś na ostatnim miejscu.
Byłem kiedyś na festiwalu muzycznym. Kiedy usłyszałem gadkę jury przed ogłoszeniem wyników to mnie szczęka opadła. Pani przewodnicząca opowiadała jakimi kryteriami kierowano się przy wyborze. Zapomniano jednak o najważniejszym, że na festiwalu muzycznym najważniejszy powinien być śpiew a nie inne aspekty dzięki którym jury nagradza preferowane przez sponsorów miernoty.
Zapewne słyszałeś kilka tygodni temu w jaki sposób karierę robiła asystentka Davida Lettermana :mrgreen:
Do każdego zdjęcia można dorobić ideologię. Im ktoś sławniejszy tym łatwiej.
To może i ja spróbuję. Zdjęcie zrobiłem w zaduszki 2 lata temu na cmentarzu w Lublinie. Ma symbolizować obecność dusz:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img8.imageshack.us/img8/929/48016420.jpg)
Jestem artystą? :mrgreen:
Więc zacznij robić zdjęcia kiepskim telefonem komórkowym i będziesz robić wybitne zdjęcia. :mrgreen:
Dobry fotograf zrobi lepsze zdjęcie komórką niż partacz D3X.
Światło, od dłuższego czasu mam wrażenia, że szukasz wzoru matematycznego na robienie zdjęć artystycznych.
O sławie i popularności może bardzo często decydować przypadek, szczęśliwy zbieg okoliczności, znajomości, bycie we właściwym czasie i we właściwym miejscu czy czy inne układy.
Internet jest zalany zdjęciami dobrymi. Każdy potrafi zrobić zdjęcie ostre, dobrze naświetlone i z ładnym widokiem. Każdy z jakimś tam doświadczeniem i pasją, nawet kompletnie bezkreatywne beztalencie, prędzej czy później się nauczy ustawiać aparat na widoczek i go dobrze naświetlić i wyostrzyć, poprawnie skadrować i na dodatek dostać parę pochwał na forum. Od podobnych jak i on.
Nie każdy jednak potrafi tak zrobić zdjęcie aby ci co to zobaczą, tego zdjęcia nie zapomnieli szybciej niż odwrócą od niego głowę. Aby się w niego wpatrywali dłużej niż kilka sekund i o nim pomyśleli.
Jak ja widzę poprawne zdjęcie jakiegoś widoku, to sobie myślę - no dobre zdjęcie, i idę dalej. Stopień zaabsorbowania mojej głowy tym zdjęciem jest bliskie matematycznemu zeru. No dobre zdjęcie, ale pozostaje pytanie - no i co z tego? Czy ktoś potrafi na to pytanie odpowiedzieć? Oto moje wyzwanie do wszystkich - znajdźcie odpowiedź na pytanie: "no i co z tego że zdjęcie jest dobre?".
Jednak powtórzę - zrób dobre zdjęcie i tuż przed publikacją go zepsuj. Celowo. I zobaczysz że odzew zdjęcia będzie parokrotnie większy. Oczywiście też zależy jak go zepsujesz.
Zdjęcie które zamieściłem zdumiewa. Jak go zobaczyłem to pomyślałem - co za cholera? Więc się zacząłem jemu przyglądać. Jakby było kolejne zdjęcie plaży na długim czasie to nawet bym nie poświęcił jemu połowy sekundy. Mniej więcej tyle co zajmuje przesunięcie myszy do guzika "Zamknij".
A to zdjęcie mnie zatrzymało. Dlatego bo wyglądało na bardzo złe. A ponieważ mnie zatrzymało, to zaczęłem się jemu przyglądać. I zauważyłem załamane słońce. I to załamane słońce wyzwoliło u mnie coś. Nie wiem co.
Ważne aby się uwolnić od książek i kanonów. Nie wiem jaka jest granica pomiędzy gniotem a sztuką. Czy jakbym opublikował pracę z coca-colą i mocnymi kolorami, to czy bym zrobił karierę jak Warhol? Czy jakbym zaprojektował jakąś szmatę, to bym zrobił karierę jak Lagerfeld? Pewnie nie. Na pewno nie. A oni zrobili. Czyli sztuką jest to że ciebie słuchają, cokolwiek zrobisz. Że ty definiujesz co jest dobre a co złe. Nie idziesz za utartymi kanonami co jest dobre a co złe, jesteś od tego niezależny, wręcz przeciwnie, to ty mówisz innym co jest dobre a co jest złe.
Zobacz czasami na program "America's Next Top Model". Teraz uroda modelki nie ma znaczenia tylko jakieś kretyńskie testy którym dziewczyny są poddawane i nie mają one nic wspólnego jak się dziewczyny poruszają czy prezentują na wybiegu.
Przyszła moda na szokowanie a piękno modelek jest gdzieś na ostatnim miejscu.
Ja to rozumiem. Nie oglądam za bardzo tego programu, ale raz żona mnie w to wciągnęła. I zrozumiałem to co się tam lansuje. Otóż to nie chodzi o to aby być pięknym. Pięknych kobiet mamy na pęczki w każdej wsi i na każdej ulicy. Chodzi o to aby być innym. Aby być interesującym. Oglądałem ten Top Model gdzie się to działo w Barcelonie. Były tam takie dwie bliźniaczki. Z twarzy naprawdę brzydkie. Ale fotografowie mówili że są one najbardziej fotogeniczne. Bo photoshop ich lubi. I to jest to. Nie musisz być ładnym, ważne aby ciebie lubił photoshop. I rzeczywiście po photoshopie te przeciętne bliźniaczki wyglądały tysiąc razy bardziej interesująco niż sto razy ładniejsze konkurentki.
Do każdego zdjęcia można dorobić ideologię. Im ktoś sławniejszy tym łatwiej.
To może i ja spróbuję. Zdjęcie zrobiłem w zaduszki 2 lata temu na cmentarzu w Lublinie. Ma symbolizować obecność dusz:
Jestem artystą? :mrgreen:
Dla mnie nie, bo to zdjęcie jest dla mnie martwe. Poza tym nie jest odkrywcze. Jest wiele takich.
Zdjęcie jest dobre jak jest pierwsze. Jak jest n-te, to zaczyna być gniotem.
Jak po raz pierwszy poszedłem do MacDonalda w roku 1989 to myślałem że to najlepsze jedzenie na świecie. Zwłaszcza po cebuli ze smalcem którą sprzedawali jako "hotdogi" na Ścianie Wschodniej w Warszawie.
A teraz MacDonalda uważam za g... A cebulę ze smalcem z chęcią bym zjadł....
Z całym szacunkiem Czarku. Ale podobnych zdjęć (bo nie mogę powiedzieć że takie samo bo każde zdjęcie jest inne) można znaleźć mnóstwo na np. digrarcie. Nie chcę negować artyzmu autorki bo żaden krytyk ze mnie ale IMO to trochę jazda po bandzie. Może dla autorki ma jakieś sentymentalne znaczenie ale jak dla mnie nie ma żadnego przekazu.
Oj nie gada do mnie ta fota, oj nie.
I również w Twoim pierwszym poście wyrażona ideologia.
Że porusza emocje? Nie moje. Jakoś nie potrafię zachwycić
się dystorsją i jej brakiem.
Mocno to naciągane :(
malasana
04-11-2009, 09:57
Zdjęcie które zamieściłem zdumiewa.
Mowimy o tym samym?;)
A tak na powaznie, rozumiem do czego zmierzasz, co masz na mysli piszac o poprawnosci zdjec i wybijajacych sie swoja oryginalnoscia niesztampowych wyjatkach.
problem w tym, ze mz do tej dyskusji wybrales nietrafny przyklad. Tak przynajmniejs ie mi wydaje...
superkomornik
04-11-2009, 10:05
Zdjęcia nie rozumiem...może jak spalę trochę zioła to poczuję tą głębię :mrgreen: ;)
Tych przykładów jest mnóstwo. Wystarczy być znanym. I dotyczy to także naszego forum (ale nie chcę wytykać paluchem o kogo chodzi ;) ), choć tak abstrakcyjnych przykładów na szczęście brakuje.
Zdjęcie nie wywołuje żadnych emocji.
Ma plus - jest w kwadracie, ale ma też minusy - brak winiety i nie jest cz-b. :)
A na poważnie to przecież zrobiono już wszystkie zdjęcia - od rozpadu cząstek elementarnych po wybuch supernowej. I co z tego ?
Każdy z nas chce mieć swój wschód i zachód słońca, nocne latarnie czy odbicia w wodzie.
To są nasze zdjęcia i jak do tego podobają się innym to cel został osiągnięty.
Rozumiem, że jak ktoś zrobi tysiące dobrych zdjęć to szuka teraz czegoś nowego,
czasami na poziomie abstrakcji niezrozumiałej dla innych.
I takie jest to "śliczne" zdjęcie.
Obrazek jest wybitny bo stworzyła go wybitna artystka , tak to rozumiem. Ja mimo wszystko wolę obejrzeć sto zdjęć robionych na długim czasie, niż jedno wybitnego artysty i na siłę dorabiać do niego ideologię.
Każdy z nas chce mieć swój wschód i zachód słońca, nocne latarnie czy odbicia w wodzie.
To są nasze zdjęcia i jak do tego podobają się innym to cel został osiągnięty.
Tego się trzymajmy. ;)
Zdjęcia nie rozumiem...może jak spalę trochę zioła to poczuję tą głębię :mrgreen: ;)
...albo idźmy za tą myślą... wszyscy zostaniemy artystami. :D
viper345
04-11-2009, 12:17
Ciekawy jestem, czy gdyby to zdjęcie pojawiło się na forum wystawione przez człowieka np. z kilkunastoma postami na koncie to czy ktokolwiek (łącznie ze Światło) napisałby, że to zdjęcie jest intrygujące i ma coś w sobie. Wydaje mi się, że niektórzy zatrzymują się nad tym zdjęciem dłużej tylko dlatego, ponieważ wykonała tą fotografię osobistość X i w domyśle uważamy, że fotografia może mieć jeszcze "drugie dno". Prawda jest taka, że to my stajemy się w tym momencie artystami, kiedy wspinając się na wyżyny naszej kreatywności próbujemy ułożyć sobie to co widzimy w jakąś sensowną 'artysyczną' całość. Daję głowę, że nikt! nie zatrzymałby się nad identycznym zdjęciem i nie próbował do niej dorabiać ideologii, gdyby zostało wykonane przez nieznanego twórcę.
malasana
04-11-2009, 12:29
Ciekawy jestem, czy gdyby to zdjęcie pojawiło się na forum wystawione przez człowieka np. z kilkunastoma postami na koncie to czy ktokolwiek (łącznie ze Światło) napisałby, że to zdjęcie jest intrygujące i ma coś w sobie. Wydaje mi się, że niektórzy zatrzymują się nad tym zdjęciem dłużej tylko dlatego, ponieważ wykonała tą fotografię osobistość X i w domyśle uważamy, że fotografia może mieć jeszcze "drugie dno". Prawda jest taka, że to my stajemy się w tym momencie artystami, kiedy wspinając się na wyżyny naszej kreatywności próbujemy ułożyć sobie to co widzimy w jakąś sensowną 'artysyczną' całość. Daję głowę, że nikt! nie zatrzymałby się nad identycznym zdjęciem i nie próbował do niej dorabiać ideologii, gdyby zostało wykonane przez nieznanego twórcę.
To nie ulega watpliwosci mz...
za superkomornikiem - takiej sztuki nie można rozumieć na trzeźwo, bo nikt trzeźwy jej nie stworzył :)
Ile Wy macie pomysłów w takim stanie :]
A co do pracy... mi się podoba, świetny minimalizm, ale dorabianie ideologii do pomarszczonego słońca to lekka przesada..
Ciekawy jestem, czy gdyby to zdjęcie pojawiło się na forum wystawione przez człowieka np. z kilkunastoma postami na koncie to czy ktokolwiek (łącznie ze Światło) napisałby, że to zdjęcie jest intrygujące i ma coś w sobie. Wydaje mi się, że niektórzy zatrzymują się nad tym zdjęciem dłużej tylko dlatego, ponieważ wykonała tą fotografię osobistość X i w domyśle uważamy, że fotografia może mieć jeszcze "drugie dno". Prawda jest taka, że to my stajemy się w tym momencie artystami, kiedy wspinając się na wyżyny naszej kreatywności próbujemy ułożyć sobie to co widzimy w jakąś sensowną 'artysyczną' całość. Daję głowę, że nikt! nie zatrzymałby się nad identycznym zdjęciem i nie próbował do niej dorabiać ideologii, gdyby zostało wykonane przez nieznanego twórcę.
No wlasnie dlatego przygladalem sie temu zdjeciu dobre 3 min:D
I nawet po tych trzech minutach nie znalazlem w nim nic zachwycajacego.......
takich wątków powinno byc dużo wiecej!
za mało mówimy o fotografii!
natomiast za duzo i za czesto o ostrych szkłach, lub mydlanych ;) nisko szumiących puszkach i wyostrzaniu po zmniejszeniu ;)
Światło dawaj więcej! :) :) :)
Ciekawy jestem, czy gdyby to zdjęcie pojawiło się na forum wystawione przez człowieka np. z kilkunastoma postami na koncie to czy ktokolwiek (łącznie ze Światło) napisałby, że to zdjęcie jest intrygujące i ma coś w sobie. Wydaje mi się, że niektórzy zatrzymują się nad tym zdjęciem dłużej tylko dlatego, ponieważ wykonała tą fotografię osobistość X i w domyśle uważamy, że fotografia może mieć jeszcze "drugie dno". Prawda jest taka, że to my stajemy się w tym momencie artystami, kiedy wspinając się na wyżyny naszej kreatywności próbujemy ułożyć sobie to co widzimy w jakąś sensowną 'artysyczną' całość. Daję głowę, że nikt! nie zatrzymałby się nad identycznym zdjęciem i nie próbował do niej dorabiać ideologii, gdyby zostało wykonane przez nieznanego twórcę.
W sumie Ameryki nie odkryłeś. W internecie jest zalew zdjęć. Dziennie pewnie idzie to w miliony. Na serwisach jak Flickr czy DeviantArt jest tego straszna ilość. Nawet jak przyjmiemy że 1% z nich to są zdjęcia bardzo dobre, to wciąż codziennie mamy ich setki. Kto to sortuje? Kto to selekcjonuje? Kto to kataloguje? Kto wyłapuje super talenty i dalej ich promuje? Nikt.
Jak nagle się w internecie pojawi drugi Bresson czy Avedon, to ich prace giną w zalewie innych. Nawet jak są bardzo dobre i zatrzymują uwagę na więcej niż parę sekund, to i tak przychodzi tłum następnych i następnych i następnych. Nawet jak dane zdjęcie wygra jakiś tytuł "Image of the Day", albo "Image of the Week", to i dalej nic z tego nie wynika. Moje parę zdjęć wygrały to i owo, i co z tego? Kompletnie nic. Kilka zdjęć tutaj dostało super noty, i dalej - no i co z tego? Jest osobista satysfakcja, i jeśli tylko o to nam chodzi, jeśli naszym celem jest zaistnieć przez pół minuty w głowach paru ludzi, to super.
A wracając do fotografii artystycznej, to żaden artysta sam się nie przepcha. Nie ma możliwości. Artyzm ginie w tłumie milionów. Takie są realia.
Żeby się przepchać na nawet na jakiś lokalny szczycik, żeby zaistnieć nawet lokalnie, trzeba kombinacji szczęścia, uporu, znajomości, a także oczywiście i talentu.
Ta Jessica nie jest geniuszem, ale lokalnie istnieje. Udało się jej lokalnie przebić. Na jej prace niektórzy ludzie zwracają uwagę, rozmawiają o nich, mają mocne opinie, niektórzy pewnie nawet kupują.
Jest to inny świat. Świat profesorów sztuki, krytyków, ludzi alternatywnych. Oni takimi fotografami ostrych i kolorowych jeziorek jak my nie zaprzątają sobie głowy. Oni są w innym wymiarze. Oni są we własnym świecie, mają własne standardy. Widzą inaczej.
I uważam że i my czasami powinniśmy spróbować zobaczyć "inaczej".
dawidlawecki
04-11-2009, 22:35
Ale o co chodzi ? :):):) znowu jakaś afera....
Obrazek autorstwa Jessiki Skloven. Wybitnej artystki
Moją ocenę dzieła i opinię na ten temat wybitności artystki znakomicie oddaje jedna ikonka: ;)
bullshit :D nie trafia do mnie dorabianie ideologi do czegoś, co nie zasługuje na więcej niż 3 sekundy mojego czasu. Dla mnie to zwykła kpina, artyzmu za grosz, sensu tym bardziej.
pozdrawiam nieartystycznie :)
Władca Pixeli
05-11-2009, 02:46
A wracając do fotografii artystycznej, to żaden artysta sam się nie przepcha. Nie ma możliwości. Artyzm ginie w tłumie milionów. Takie są realia.
Żeby się przepchać na nawet na jakiś lokalny szczycik, żeby zaistnieć nawet lokalnie, trzeba kombinacji szczęścia, uporu, znajomości, a także oczywiście i talentu.
I bardzo często potrzebny jest bardzo bogaty sponsor.
Przykład:
"Paranormal Activity" pobił rekord finansowy. Kosztował 11 tys. - zarobił już 65 mln dolarów!"
Jednym słowem geniusz. Jednak nieco dalej czytamy:
"Wytwórnia Paramount zainwestowała w promocję niespełna 10 milionów dolarów."
Więcej informacji
http://film.onet.pl/0,0,2071114,wiadomosci.html
Ja w moim Deviant Art mam zbiór swoich ulubionych zdjęć. Są to zdjęcia innych fotografów które mnie powalają. Mam tą listę aby zdjęcia w mojej opinii wybitne były dla mnie dostępne do ponownego obejrzenia. I co? Nawet tych wybitnych po czasie zrobiło się ponad 600. A są to najlepsze z najlepszych. Ulubione z ulubionych. Nie są one tylko bardzo dobre, bo takich bym pewnie znalazł tysiące. Są to zdjecie w mojej opinii genialne, poza moim zasięgiem, takie które powodują łomot mojego serca. I co? Mam ich 600! Tyle się ich zrobiło że nawet już do nich nie zaglądam.
Jak oglądam jakieś parę setek zdjęć dziennie, to zdjęcia tylko poprawne i nic więcej po prostu mnie denerwują, bo zajmują mi tylko czas.
Jak oglądam zdjęcia? Mam co wieczór około dwustu nowych zdjęć do obejrzenia. I nawet ich nie otwieram, ale przelatuję tylko ich ikony. Na jednej stronie pokazuje się zdaje się jakieś 30 ikonek. Przy każdej z nich jest X co oznacza "Skasuj". I przelatuję przez te "Kasuj" z prędkością dwóch ikonek na sekundę. Tylko jak mała ikonka mnie nagle zafrapuje to zostawiam ją na potem. Nawet bez zaglądania jeszcze do samego zdjęcia.
W ten sposób na koniec zostaje mi jakieś 20 ikonek które wtedy otwieram i oglądam. I średnio jedną dziennie wkładam do Ulubionych.
I jak taki fotograf w takich warunkach może się przebić do uwagi innych? Jak ma wyglądać zdjęcie aby inni w ogóle raczyli otworzyć ich ikonkę? Wiadomo że jak widzę na ikonce kolejną kolorową górkę, kolejną rozmytą plażę, czy kolejną pospolitą buzię w pospolitej pozie, to nawet tego nie otwieram ale natychmiast naciskam na X. Zdjęcie musi mnie wciągnąć na poziomie ikonki abym go otworzył. Musi mnie zaskoczyć. Czymś innym, czymś niestandardowym. Musi mieć w sobie magnetyzm już na poziomie ikony.
Wiele racji w ostatniej wypowiedzi. W nadmiarze, to i kaszanka traci swoj urok.
dawidlawecki
05-11-2009, 14:47
myśle, że warto było by sprawdzić kto zasiadał w JURY i jakie są powiązania autorki z nimi...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.