PDA

Zobacz pełną wersję : Pierścień pośredni i funkcje D



JacekCz
30-10-2009, 14:42
na początku mego posta zastrzeżenie: tak, klepię się w piersi, wiem że makro się robi w manualu. Ale ponieważ jestem pancerny w swoich przemyśleniach (no dobra, czasem odległość pokręcę ręcznie), zapytam:

a) jest na rynku pewna ilość pierścieni z automatyką, mają styki itd. Wyobrażam sobie obiektyw melduje D = 1.75m, w rzeczywistości jest 15cm bo pierścień. Na co to wpływa w rzeczywistości? Przejmować się czy nie? Wiodąca informacją dla lampy jest to co zmierzy przedbłyskiem czy takie informacje?
b) na te czasy, już jest podaż szkieł z silnikiem, szukać pierścieni ze śrubokrętem ORAZ stykami, czy tylko ze stykami? Zakładam, ze ten ciągle noszony obiektyw to silnikowy. Jako sie rzekło, wspomagania ekspozycji nie odpuszczę (D80), o ręcznej odległości mogę dyskutować. Czy takie plastykowe ECO za 200zł ze stykami są coś warte?
c) kiedyś rzadko bywały kabelkowe urządzenia do mieszka do przeniesienia informacji CPU (albo mi się zdawało). W każdym razie ich nie ma, czyli w praktyce zostaje mieszek = full manual?

Zakładam noszenie pierścieni zawsze torbie, taki zestaw podręczny. Wielka wyprawa makro to w innym odcinku.

mpwt
30-10-2009, 21:27
ad 1. błędy pewnie są pomijalne więc się nie przejmuj
ad 2. musisz sobie sam na to odpowiedzieć.
ad 3. nie widziałem mieszków z przeniesieniem informacji o CPU, więc raczej zostaje manual.

markB
02-11-2009, 19:06
a. Sprecyzuj bardziej pytanie. Mam obiektyw 60 micro bez D. Czasami gubi się przy użyciu lamp, ale rzadko.
b. Jakie to są pierścienie ze śrubokrętem? Śrubokręt jest silnikiem wbudowanym w puszkę, a nie w pierścień. Czy chodzi o pierścienie bez styków? Nikonowskie pierścienie przenoszą tylko pomiar światła, nie AF, i do tego są drogie. Kenko przenoszą wszystko i za cały zestaw 3 sztuk zapłacisz tyle co za jeden pierścień Nikona.
c. Do mieszka Nikona PB-6 były kabelki (mechaniczne) AR-4 i AR-7 pozwalające na automatyczne przymykanie przysłony do nastawionej wartości. Z pewnością trudno dostępne obecnie. Mieszki Novoflexa przenoszą pełną informację z body do szkiełka i zapewniają automatykę przysłony bez kabelków: http://www.novoflex.com/en/products/macro-accessories/bellows-systems/automatic-bellows/
względnie z adapterem: http://www.novoflex.com/en/products/macro-accessories/bellows-systems/.

puch24
07-11-2009, 15:17
b. Jakie to są pierścienie ze śrubokrętem? Śrubokręt jest silnikiem wbudowanym w puszkę, a nie w pierścień.

Pierścienie, które przenoszą napęd z korpusu poprzez przedłużenie śrubokręta na obiektyw
Są pierścienie firm niezależnych (Kenko, Soligor) które przenoszą śrubokręt, i inne pierścienie (np. Marumi i inne no-name) które nie przenoszą śrubokręta.


Czy chodzi o pierścienie bez styków? Nikonowskie pierścienie przenoszą tylko pomiar światła,

Nie, właśnie chodzi o pierścienie ze stykami. Nikonowskie pierścienie nie mają styków i przenoszą tylko mechaniczny symulator przysłony AI. Z nowymi korpusami amatorskimi i obiektywami G NIE PRZENOSZĄ pomiaru światła, a zatem i nie przenoszą sterowania przysłoną - z obietywem G w ogóle nie można ich używać w żadnym trybie, nawet M bez pomiaru światła.

puch24
07-11-2009, 15:36
a) Wyobrażam sobie obiektyw melduje D = 1.75m, w rzeczywistości jest 15cm bo pierścień. Na co to wpływa w rzeczywistości? Przejmować się czy nie? Wiodąca informacją dla lampy jest to co zmierzy przedbłyskiem czy takie informacje?

Moim zdaniem informacja o odległości jednak wpływa na naświetlanie, zwłaszcza z błyskiem. Z pierścieniami bez błysku uzyskuję dobrze naświetlone zdjęcia, z błyskiem jest gorzej - ale na razie zrobiłem za mało zdjęć by mieć zupełną pewność.
Ale doświadczenie z niektórymi obiektywami Tamrona (90, 17-50) które miewają (miewały?) fabrycznie wadliwy koder odległości i powodowały błędne naświetlanie z błyskiem dowodzi (sam tego doświadczyłem z 90-tką Macro, boje z serwisem o naprawę trwały parę miesięcy), że informacja o odległości jednak wpływa na naświetlenie zdjęcia - i to wpływa szkodliwie gdy informacja ta jest błędna. Już lepiej jeśli jej w ogóle nie ma. Być może zdjęcia ze starym obiektywem nie-D będą naświetlone lepiej niż z obiektywem D.




b) na te czasy, już jest podaż szkieł z silnikiem, szukać pierścieni ze śrubokrętem ORAZ stykami, czy tylko ze stykami? Zakładam, ze ten ciągle noszony obiektyw to silnikowy. Jako sie rzekło, wspomagania ekspozycji nie odpuszczę (D80), o ręcznej odległości mogę dyskutować. Czy takie plastykowe ECO za 200zł ze stykami są coś warte?

To zależy, czy masz obiektywy napędzane śrubokrętem. Przede wszystkim, AF ma sens tylko wtedy gdy używa się jednego z cieńszych pierścieni. Przy obiektywie 1,8/50 i wszystkich trzech pierścieniach AF można tylko wyłączyć - zamiast pomagać, uniemożliwia zrobienie zdjęcia, zakres regulacji ostrości jest za mały. Lepiej jest z obiektywem makro. Ale przy obiektywie 50 mm i jednym z cieńszych pierścieni AF jeszcze ma sens, więc jeśli masz taki obiektyw ze śrubokrętem, to chyba warto kupić takie pierścienie.

Oglądałem te plastikowe pierścienie ECO. Przenoszą pełną elektrykę i śrubokręt, i wnętrze mają ładnie wyklejone matową tkaniną gaszącą odblaski, ale mają plastikowy bagnet od strony korpusu. Bagnety w których mocuje się obiektyw są metalowe. Niestety, na połączeniach są luzy - trzy pierścienie razem mają już naprawdę duży luz, a to powoduje nieprecyzyjne sterowanie przysłoną w obiektywie. Nie kupiłbym ich choćby z tego powodu; poza tym, w ogóle nie lubię plastikowych bagnetów - widziałem już parę połamanych albo wytartych tak, że były luźne w korpusie.


c) kiedyś rzadko bywały kabelkowe urządzenia do mieszka do przeniesienia informacji CPU (albo mi się zdawało). W każdym razie ich nie ma, czyli w praktyce zostaje mieszek = full manual? [/quote]

Wspomniane wyżej mieszki Novoflexa chyba nie przenoszą elektryki, i nie pozwalają na w pełni automatyczne sterowanie przysłoną, więc z nowymi korpusami jak D80 można ich użyć tylko pod warunkiem zastosowania obiektywu nie-G (z pierścieniem przysłon), i oczywiście bez jakiegokolwiek pomiaru światła. Tyle, że przymknie się przysłona w czasie zdjęcia. Z obiektywem typu G nie można ich użyć w ogóle - bo nie sposób przymknąć przysłony do pożądanego otworu.

kielbach
07-11-2009, 16:22
Novoflex ma wersję przenoszącą również elektrykę. Minusy mieszka Novoflexa to cena i mobilność... Ja bym go stale nie nosił w torbie napewno.

Co do D to zawsze będą róznice bo inaczej się nie da. Podobnie z korektą efektywnej przysłony, która będzie różna dla różnych długosci wyciagu, a także dla róznych szkieł. W praktyce nie ma jednak tragedii i da się skutecznie wyznaczyć korektę ekspozycji/błysku tak by niwelować zmiany układu ostrzenia i zmianę efektywnej przysłony.

Pomijając samą funkcjonalność podam jeden przykład czym się może zakończyć oszczędzanie na pierścieniach ze stykami i zakup tańszych zamienników. Według mnie jeżeli pierścienie z przeniesieniem to tylko Kenko.

Przejścia everyman'a - http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=95308&page=3

tomgol
09-11-2009, 09:57
Czy ktoś używał może mieszka Novoflexa. Interesuje mnie dokładnie
jakie sygnały są przekazywane pomiędzy obiektywem a aparatem.
Czy są one wyposażone w taką samą ilość styków jaką ma obiektyw
np. T90/f2.8 i czy jest w nich zamontowany mechaniczny przekaźnik
otwarcia przysłony. Urządzenie jest bardzo drogie więc lepiej się upewnić
wcześniej. Ogólnie chciałbym go wykorzystać z T90/f2.8 do focenia
fauny flory itp.
Wszelkie uwagi bardzo wskazane za które z góry dziękuję.
Pozdr.

puch24
11-11-2009, 13:20
Na stronach Novoflexa informacje są bardzo skąpe. Mieszek który kiedyś widziałem na pewno nie miał styków elektrycznych, a jedynie połączenia mechaniczne napędu przysłony i symulatora przysłony AI; być może w nowych wersjach dodali styki elektryczne.

Zastanów się, jeśli chcesz używać mieszka w terenie - ze względu na jego wielkość i ciężar jest to dość niewygodne. Kiedyś próbowałem i trochę mi się odechciało.