Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Chwila... (bez dramatu)
to jest ta chwila, której prawie nikt nie widzi...
a to właśnie ona jest decydująca...
D300 + N24-70 F/2.8 i tytuł oryginalny "Bez opieki"
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img101.imageshack.us/img101/3807/bezopieki800.jpg)
zapraszam do komentowania
kurcze...dlaczego na siłe dorabiasz historie do zdjecia ?
To jest normalna fotka kapiących sie dzieci i zaden jej element nie znamionuje ani cienia dramatu.
i właśnie o to chodzi... ale skoro nic totalnie nie widzisz należysz do tych niewidzących... niektórym trzeba trupa żeby był dramat.... pzdr.
może to zabawa ... a może nie
i właśnie o to chodzi... ale skoro nic totalnie nie widzisz należysz do tych niewidzących... niektórym trzeba trupa żeby był dramat.... pzdr.
Istnieje jeszcze wiele stanów pośrednich - zanim pokażesz trupa - znamionujących dramat.
Zdjecie jest forma komunikacji. jezeli chcesz aby poprawnie odebrano twoje intencje, musisz to stosownie pokazać.
a ja uważam, że w tym wypadku między zabawą i tragedią jest bardzo cieniutka linia. faktycznie można tu napisać że to zwykłe zdjęcie ale jeśli chwilke się zastanowić to nie wiemy co zdarzyło się za "chwile". Dla mnie na +
szacun eight.... jeszcze ktoś trzeźwo myśli.... właśnie o tą granicę chodzi
ahinsa81
30-10-2009, 09:32
a ja patrząc na to zdjęcie od razu spojrzałem na to dziecko które jest całkowicie jest praktycznie zanurzone w wodzie. i od razu pomyślałem że to jest ten dramat... a jeszcze ten mały biegnie jakby mu na pomoc. mi się osobiście podoba bo oddaje właśnie to co chciałeś tym zdjeciem pokazać; bo zdaje mi się że Ciebie rozumiem :-)
pozdrawiam
cypherdid
30-10-2009, 09:55
Dobra fotka w sumie zwykłej sytułacji. Tak też można i nikt nie powinien się czepiać. Każdy odbiera zdjęcia po swojemu. Czasem krajobraz może być niewinny, a odpowiednio uchwycony nabiera dramatyzmu. Mamy wiele środków wyrazu w fotografii i trzeba z nich korzystać...nawet z tytułowania prac.
A dla mnie to nadinterpretacja.
Zdjęcie pokazuje kąpiące się dzieci.
Nic więcej.
Gdyby autor pokazał inaczej kadrując pusty brzeg, bez śladu obecności
dorosłych i dzieci w wodzie to pierwsza bym biła brawo.
A tak to tylko widzę chlapiące się dzieciaki
A dla mnie, z tym tytułem, zdjęcie jest jak najbardziej wymowne.
Ghoust1983
30-10-2009, 18:09
Zdjecie odbierane w zależności od punktu widzenia i poglądów :) a fotka jak fotka przedstawiona w czerni i bieli daje dramat a w kolorze zabawę :)))
jakubk84
31-10-2009, 02:16
Pierwsze skojarzenie z dramatem jakie nasuwa mi się na myśl, gdy patrzę na to zdjęcie to moment, w którym ten młody mężczyzna z lewej musi zamoczyć krocze w zimnej wodzie...:) Może takie dzieci jeszcze tak tego nie odczuwają, ale Wy Panowie...?:) Nie jest dla Was dramatem ta chwila, kiedy wchodząc wgłąb morza (stojąc przy tym ciągle na palcach) nadchodzi nagle wysoka fala zimnej wody i wykrzywia Wam twarz w grymasie bólu?
Czy przesadziłem?:)
Przesadziłeś...:) a w tytule jest bez dramatu
Pierwsze skojarzenie z dramatem jakie nasuwa mi się na myśl, gdy patrzę na to zdjęcie to moment, w którym ten młody mężczyzna z lewej musi zamoczyć krocze w zimnej wodzie...:) [...]
:D:D
Zrywny Knur
02-11-2009, 10:33
Wszystko fajnie, ale te dzieci, które w "oddali" stąpają po dnie dają nam do zrozumienia (czy chcą czy nie chcą), że tam jest płytko i cały dramat znika. Bez tych dzieci byłoby super, a tak to już naciągana historyjka, która ma być dramatem, a jak się lepiej przyjrzeć to zwykła komedia, a co za tym idzie najzwyczajniejsza fotka w b/w, w której autor na siłę próbuje doszukać się przekazu, a co jest jeszcze gorsze, uparcie próbuje nam ten przekaz wmówić. Pozdrawiam!
widać że rzadko jeździsz nad morze.... nie tylko u nas to występuje... są pasy toni... głębi, które rozdzierają płyciznę.... i to jest norma np w Baltyku
Zrywny Knur
02-11-2009, 20:47
Widzisz znowu to robisz. Na siłę próbujesz mi wcisnąć, że te dziecko wpadło w jakąś głębię i tonie... no logiczne przecież, że dzieci toną przy brzegu (wiem, wiem można nawet utopić się w kałuży, ale bez przesady). Rzadko bywam nad morzem, ale jednak bywam i z tego co wiem, tak blisko od brzegu nie ma takich głębi, a przynajmniej nie w miejscach przeznaczonych do kąpieli. Także nie oburzaj się i daj sobie powiedzieć, że nie masz racji. Zakończ to tak jak ja to teraz kończę. Moją opinię już znasz i nie będę dalej w to brnąć. Rozumując na chłopski rozum... Twój podpis nadaje sens zdjęciu, a nie to co obraz przedstawia. Pozdrawiam!
dla mnie dobre zdjęcie powinno "bronić się" samo. A to zdjęcie choć ciekawe bez tytułu się nie broni.
Widzisz znowu to robisz. Na siłę próbujesz mi wcisnąć, że te dziecko wpadło w jakąś głębię i tonie... no logiczne przecież, że dzieci toną przy brzegu (wiem, wiem można nawet utopić się w kałuży, ale bez przesady). Rzadko bywam nad morzem, ale jednak bywam i z tego co wiem, tak blisko od brzegu nie ma takich głębi, a przynajmniej nie w miejscach przeznaczonych do kąpieli. Także nie oburzaj się i daj sobie powiedzieć, że nie masz racji. Zakończ to tak jak ja to teraz kończę. Moją opinię już znasz i nie będę dalej w to brnąć. Rozumując na chłopski rozum... Twój podpis nadaje sens zdjęciu, a nie to co obraz przedstawia. Pozdrawiam!
widzisz... nie powiem że nie mam racji... bo tak właśnie jest... czy ja gdzieś napisałem że to plaża strzeżona? a choćby nawet znam takich miejsc od groma w naszym Bałtyku... zdjęcie zostało zrobione na plaży pomiędzy Grzybowem a Kołobrzegiem... i tak tam jest... ale co do jednego masz rację... nie brnijmy w to dalej, bo to nie o to chodzi w tej fotografii
pozdrawiam
jackrabbit
03-11-2009, 16:30
Może takie dzieci jeszcze tak tego nie odczuwają, ale Wy Panowie...?:)
ja tak mam od malego :)
a co do zdjecia to tez brakuje mi pustej plazy jeszcze, wtedy byloby dramatycznie
A dla mnie to nadinterpretacja.
Zdjęcie pokazuje kąpiące się dzieci.
Nic więcej.
Gdyby autor pokazał inaczej kadrując pusty brzeg, bez śladu obecności
dorosłych i dzieci w wodzie to pierwsza bym biła brawo.
A tak to tylko widzę chlapiące się dzieciaki
a ja znów się nie zgodze. ten caly spór przypomina mi sytuacje z produkcjami filmowymi. przecież te lepsze, ciekawsze filmy, dzieła ambitniejsze (nie zrozumcie mnie źle proszę, nie mówie, że to zdjęcie jest wybitne chodzi mi poprostu o oddanie pewnych mechanizmów) ce****ą się właśnie pewnymi niedopowiedzeniami, otwartymi drzwiami do interpretacji, pewnym nie zamknięciem histori. obrazy i historie tego typu zmuszaja/zachęcają nas wlasnie do samodzielnego pociagniecia dalej tej histori i przemyśleń. no ale oczywiście nikt nie zmusza nas do oglądania takich filmów zawsze można włączyć sobie jakieś transformery, albo dom woskowych ciał.
dzięki eight.... o to biega... ale co niektórzy muszą mieć podane wszystko na talerzu... a przemyśleń nie chce się uruchomić
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.