Zobacz pełną wersję : Zakup D90 bez gwarancji
Lento Violento
25-10-2009, 12:26
Witam wszystkich bardzo serdecznie, jest to mój pierwszy post na tym forum.
Chciałbym prosić o poradę, mam możliwość zakupu nowego Nikona D90, niestety nie posiada on podstemplowanej, czyli ważnej gwarancji. Cena jest dosyć atrakcyjna (800 zł taniej od najtańszej oferty w sklepie), ale nie wiem jaka jest awaryjność tego modelu. Czy jest duża szansa, że przez najbliższy rok będzie on działał bezawaryjnie ? Czy lepiej jednak dołożyć te 800 zł i kupić aparat w sklepie z ważną gwarancją ? Wiem, ze to wróżenie z fusów, ale może już ktoś z Was kiedyś stanął prze takim wyborem ? Będę wdzięczny za każdą wskazówkę.
Pozdrawiam
niepodstemplowana karta gw to nie problem, jeżeli masz dowód zakupu (paragon lub FV)
Jak tak czytam na forum o problemach z D90 to bym bez gwarancji nie kupił
zresztą wpisz w wyszukiwarce D90 i poszukaj na forum opinii
Jatin to spójrz w ankietę o problemach i błędach...
Jak tak czytam na forum o problemach z D90 to bym bez gwarancji nie kupił
Właśnie po przeczytaniu forum zastanawiam czy sprzęt Nikona jest sprzedawany z gwarancją. Stwierdziłem w swoim D90 BF, ale boję sie wysłać do serwisu, bo w najlepszym razie sprzęt wróci po kilku miesiącach w takim samym stanie. A jak nie będę miał szczęścia, to zepsują go bardziej.
Lento Violento
25-10-2009, 19:45
Właśnie po przeczytaniu forum zastanawiam czy sprzęt Nikona jest sprzedawany z gwarancją. Stwierdziłem w swoim D90 BF, ale boję sie wysłać do serwisu, bo w najlepszym razie sprzęt wróci po kilku miesiącach w takim samym stanie. A jak nie będę miał szczęścia, to zepsują go bardziej.
A jest jakaś alternatywna możliwość naprawy ? Np. jakieś zaufane serwisy nieautoryzowane ?
Ja osobiście raz miałem do czynienia z serwisem na Postępu, wymieniali mi na gwarancji silnik AF który nawiasem mówiąc sam zepsułem :p i udało im się to zrobić w 5 dni
velaskez
25-10-2009, 23:31
Mój D80 nie miał gwarancji i żyje:D
Był z USA. Ale z tego co zauważyłem to usańczyki jakieś takie porządniejsze są :-P
Tomasz.mos
27-10-2009, 21:48
ja bez gwarancji bym nie kupił niczego, a niech się coś stanie i co w tedy zaoszczędzone 800 zł wydasz na naprawę albo na zakup kolejnego body. Po co się stresować cały czas i modlić się żeby nic się nie zepsuło. Serwis Nikona jest jaki jest ale zawsze wiesz że możesz wysłać do nich swój aparat i otrzymać naprawiony i gotowy do pstrykania:)
ja bez gwarancji bym nie kupił niczego, a niech się coś stanie i co w tedy zaoszczędzone 800 zł wydasz na naprawę albo na zakup kolejnego body. Po co się stresować cały czas i modlić się żeby nic się nie zepsuło. Serwis Nikona jest jaki jest ale zawsze wiesz że możesz wysłać do nich swój aparat i otrzymać naprawiony i gotowy do pstrykania:)
a świstak zawija sreberka .....
skoro serwis nikona jest do dupy, to może canona
jackrabbit
27-10-2009, 22:04
a ja za zaoszczedzone pieniadze kupilbym sobie ubezpieczenie na sprzet i caly ten serwis mialbym tam gdzie swiatlo nie dochodzi
Lento Violento
27-10-2009, 22:51
ja bez gwarancji bym nie kupił niczego, a niech się coś stanie i co w tedy zaoszczędzone 800 zł wydasz na naprawę albo na zakup kolejnego body.
A co zamierzasz zrobić po roku jak już Twoja gwarancja straci ważność ?
ja kupiłem D90 w Fotojokerze we wrześniu 2009, mam rok gwarancji nikon polska oraz rok z fotojokera. Co daje mi łącznie 2 lata. mam nadzieję, że nie będę musiał z niej korzystać. Ale tak jak pisali koledzy powyżej - nie kupowałbym takiego sprzętu bez gwarancji. Rok temu sprowadzałem z Anglii laptopa Dell`a. Miałem rok gwarancji międzynarodowej i się przydała - padł napęd dvd. Więc zabezpieczyć się jest zawsze warto.
BBall_Freaker
27-10-2009, 23:44
mam rok gwarancji nikon polska oraz rok z fotojokera. Co daje mi łącznie 2 lata.
A masz to na piśmie? Bo z tego co wiem jednym gwarantem jest Nikon, a dowodem karta gwarancyjna ;)
ten drugi rok to tzw. rękojmia - czyli sprawę załatwia już fotojoker. Zgodnie z prawem UE każdy produkt posiada gwarancję dwuletnią.
BBall_Freaker
27-10-2009, 23:57
Mylisz się kolego. UE nie wydała prawa gwarancyjnego na sprzęt A/V, do którego aparaty również należą. Jak już napisałem: gwarantem jest producent i to on określa warunki gwarancji, a Ty niestety mylisz pojęcia. Poza tym, jeśli byłoby takie prawo to niby czemu Nikon (i nie tylko) daje tylko rok gwarancji i nie obawia się kary ze strony UE? ;) W przypadku firmy Nikon nie istnieje pojęcie rękojmi, tu zadziać może tylko niezgodność towaru z umową, która de facto obowiązuje przez 24 m-ce od daty zakupu, ale TO NIE JEST TO SAMO CO GWARANCJA.
Pzdr.
Tomasz.mos
27-10-2009, 23:59
ja do serwisu nic nie mam chodzi mi o to ze gwarancja to podstawa i bezpieczeństwo
Mylisz się kolego. UE nie wydała prawa gwarancyjnego na sprzęt A/V, do którego aparaty również należą. Jak już napisałem: gwarantem jest producent i to on określa warunki gwarancji, a Ty niestety mylisz pojęcia. Poza tym, jeśli byłoby takie prawo to niby czemu Nikon (i nie tylko) daje tylko rok gwarancji i nie obawia się kary ze strony UE? ;) W przypadku firmy Nikon nie istnieje pojęcie rękojmi, tu zadziać może tylko niezgodność towaru z umową, która de facto obowiązuje przez 24 m-ce od daty zakupu, ale TO NIE JEST TO SAMO CO GWARANCJA.
Pzdr.
możliwe, że się mylę, bo nie wgłębiałem się w szczegóły - mówię to co usłyszałem od sprzedawcy. Na stronie fotojokera przeczytałem teraz "...Każdy towar w sklepie www.e-fotojoker.pl objęty jest gwarancją producenta oraz warunkami rękojmi, zgodnie z odpowiednimi ustawami...." http://www.e-fotojoker.pl/help_efotojoker.php Jak wrócę do domu przejrzę papiery z FJ. Napisałem też teraz do nich maila o przedstawienie szczegółów.
Sprawę postaram się wyjaśnić - dla własnej satysfakcji i ciekawości.
BBall_Freaker
28-10-2009, 00:39
Po prostu pomyliłeś pojęcia gwarancji. FJ nie udziela gwarancji, bo nie jest gwarantem. Jako sprzedawca podlega on rękojmi/niezgodności towaru z umową, ale nie gwarancji. A co do rękojmi, a niezgodności towaru z umową to są to pojęcia bardzo podobne choć różnią się detalami, o których możesz poczytać w różnego rodzaju pismach prawnych lub na stronach federacji konsumenckich. A co do gwarancji to sprzedawca ma obowiązek przyjąć od Ciebie sprzęt i odesłać go do serwisu, ale na tym kończą się sprawy gwarancyjne dotyczące sprzedawcy.
Po prostu pomyliłeś pojęcia gwarancji. FJ nie udziela gwarancji, bo nie jest gwarantem. Jako sprzedawca podlega on rękojmi/niezgodności towaru z umową, ale nie gwarancji. A co do rękojmi, a niezgodności towaru z umową to są to pojęcia bardzo podobne choć różnią się detalami, o których możesz poczytać w różnego rodzaju pismach prawnych lub na stronach federacji konsumenckich. A co do gwarancji to sprzedawca ma obowiązek przyjąć od Ciebie sprzęt i odesłać go do serwisu, ale na tym kończą się sprawy gwarancyjne dotyczące sprzedawcy.
no dobra, ok. FJ sprzedaje towary Nikona, gwarancji udziela producent czyli nikon. W razie problemów prze 1 rok sprzęt oddaje tam gdzie go kupiłem - do FJ i oni wysyłają go do Nikona. A co z kolejnym rokiem? Już dostałem się na stronkę Federacji Konsumentów gdzie jest tego sporo, napisane prawniczym językiem, a ja tylko studiuję Automatykę i Robotykę. W takim razie Kolego powiedz mi co się dzieje w drugim roku w razie problemów ze sprzętem?
masz rację....to jak wróżenie z fusów, nie ma reguły.
osobiście brałbym bez gwarancji, a zaoszczędzone pieniądze zainwestowałbym w potrzebną mi szklarnię.
body i tak za rok/dwa będziesz chciał zmienić...
BBall_Freaker
28-10-2009, 00:54
FJ udziela rękojmi na produkty zakupione w tej sieci, bo jest to wymóg prawny. Oczywiście są wówczas inne uprawnienia konsumenta (czyli nas), bo rękojmia to pojęcie prawne, nie to co gwarancja. W przypadku rękojmi możemy domagać się od sprzedawcy usunięcia usterki, wymiany towaru na nowy lub w przypadku niemożności tych dwóch powyższych zwrotu pieniędzy (choć tutaj nie jest to takie łatwe, bo tym określane są odpowiedni paragrafy w kodeksie cywilnym). Generalnie to co napisałeś w pełni się pokrywa z rzeczywistością. Ja się lubię czepiać szczegółów więc przyczepiłem się "gwarancji" od FJ ;) Więc nie, FJ nie daje gwarancji. I tak, na FJ z mocy prawa wymuszone jest udzielenie rękojmi na sprzedawany towar. Z reguły jest to rok, ale wg prawa rękojmia może trwać 1 rok lub 3 lata. Poza tym, przez cały okres (nie dłużej niż 24 m-ce od daty zakupu) obowiązuje nas niezgodność towaru z umową.
Pzdr.
Lento Violento
28-10-2009, 01:11
masz rację....to jak wróżenie z fusów, nie ma reguły.
osobiście brałbym bez gwarancji, a zaoszczędzone pieniądze zainwestowałbym w potrzebną mi szklarnię.
body i tak za rok/dwa będziesz chciał zmienić...
I tak też zrobiłem:) Środa, czwartek sprzęt powinien być u mnie :) Dzięki wszystkim za porady ...
Poza tym, przez cały okres (nie dłużej niż 24 m-ce od daty zakupu) obowiązuje nas niezgodność towaru z umową.
Pzdr.
...którą to niezgodność w praktyce jest bardzo trudno udowodnić sprzedawcy np w 23 miesiącu użytkowania aparatu, ponieważ, niemal niemożliwe (no dobra..., graniczące z cudem!) jest wtedy wykazanie, że wada istniała w chwili zakupu - bo to jest owa niezgodnośc z umową.
Niedawno przechodziłam całą procedurę z zaangażowaniem sił fachowych prawniczych włącznie.
Chodziło o towar kilkumiesięczny, a i tak była to bardzo uciążliwa i długa wojna - między mną konsumentem a sprzedawcą - bo uparłam się korzystać z ustawy konsumenckiej zamiast gwarancji producenta.
(Nie chodziło o sprzęt foto:))
Przyjęlo się uważać, że rzecznicy praw konsumenta okazują się pomocni w takich kwestiach - być może...., z mojego doświadczenia jednak wynika, że owi rzecznicy są sami często niedouczeni, a ich stosunek do rzeczy jest mocno olewający, niestety.
jackrabbit
28-10-2009, 01:24
dodajmy ze rekojmia to tylko na firme jak sie bierze.. czy moze sie myle?
dodajmy ze rekojmia to tylko na firme jak sie bierze.. czy moze sie myle?
akurat na odwrót...:) - mowa o tzw ustawie konsumenckiej
FJ udziela rękojmi na produkty zakupione w tej sieci, bo jest to wymóg prawny. Oczywiście są wówczas inne uprawnienia konsumenta (czyli nas), bo rękojmia to pojęcie prawne, nie to co gwarancja. W przypadku rękojmi możemy domagać się od sprzedawcy usunięcia usterki, wymiany towaru na nowy lub w przypadku niemożności tych dwóch powyższych zwrotu pieniędzy (choć tutaj nie jest to takie łatwe, bo tym określane są odpowiedni paragrafy w kodeksie cywilnym). Generalnie to co napisałeś w pełni się pokrywa z rzeczywistością. Ja się lubię czepiać szczegółów więc przyczepiłem się "gwarancji" od FJ ;) Więc nie, FJ nie daje gwarancji. I tak, na FJ z mocy prawa wymuszone jest udzielenie rękojmi na sprzedawany towar. Z reguły jest to rok, ale wg prawa rękojmia może trwać 1 rok lub 3 lata. Poza tym, przez cały okres (nie dłużej niż 24 m-ce od daty zakupu) obowiązuje nas niezgodność towaru z umową.
Pzdr.
Czyli generalnie miałem racje - tylko źle to ująłem, pisząc ze FJ daje mi 2 lata. Rok gwarancji od producenta, gdzie wszystko co jest napisane w karcie gwarancyjnej podlega owej gwarancji oraz rok rękojmi (która już jest odgórnie narzucona przez prawo) jak rozumiem podlegają tzw. wady ukryte. Reasumując sprzedawca powiedział mi tak jak jest - rok gwarancji (by Nikon) i rok rękojmi (by Fotojoker)
i jeszcze jedno Kolego...
...Mylisz się kolego. UE nie wydała prawa gwarancyjnego na sprzęt A/V, do którego aparaty również należą....
...FJ udziela rękojmi na produkty zakupione w tej sieci, bo jest to wymóg prawny...
BBall_Freaker
28-10-2009, 08:46
Nie wiem po co dopisałeś to "i jeszcze jedno Kolego" ;) Równie dobrze FJ mógł Ci dać rękojmię na okres 1 roku w czasie trwania gwarancji producenta hehe. To, że jest to wymóg prawny, nie oznacza wcale, że będzie egzekwowany dopiero gdy gwarancja producenta się skończy :P
żeby Ci zobrazować, ze raz piszesz tak a raz tak :) Właśnie pytałem się jak to jest z gwarancją i rękojmią - sprzedawca powiedział, że rok gwarancji kolejny rok rękojmi. Ale tak jak pisałeś wyżej może trwać nawet do 3 lat - więc zakładam, że istnieje następująca opcja: rękojmia trwa 24miesiące a gwarancja 12 miesięcy. W okresie 1 roku wszystko realizowane przez gwarancję a później już przez rękojmię.
a co ich egzekwowania to zgadzam się z Tobą - to już inny wątek.
spadam na zajęcia, miłego!
BBall_Freaker
28-10-2009, 09:49
Rękojmia nigdy nie trwa 24 m-ce! Rękojmia trwa albo 1 rok, albo 3 lata i jest to zapis prawny. I jest tak jak napisałem: sprzedawca może określić zasady egzekwowania rękojmi na okres trwania jednorocznej gwarancji (choć to podchodzi pod założenie sprawy cywilnej), a to, że FJ uznaje rękojmię po okresie gwarancji w przypadku Nikona to tylko świadczy o tym, że całkiem niezły mają program ochronny dla klientów. Ja nie piszę raz tak, a raz tak - po prostu Ty źle interpretujesz moje zdania ;) Pracuję imho pośrednio w handlu więc przepisy prawa muszę znać ;) Widzisz, podstawową różnicą między rękojmią, a gwarancją jest to, że gwarancja uprawnia gwaranta do NAPRAWY wadliwego sprzętu w ciągu okresu trwania gwarancji, powtarzam wyraz NAPRAWY - nie wymiany. Natomiast na zasadach rękojmi możesz domagać się wymiany sprzętu na wolny od wad. Poza tym dochodzi tu jeszcze czynnik niezgodności towaru z umową, na który to temat można by się rozpisywać, ale nie o to chodzi w tym topiku, który de facto już jest zakończony, a autor został szczęśliwym, mam nadzieję, posiadaczem D90 :)
A ja rozmawiałem z działem technicznym Nikona w sprawie zakupu w Media - jak to jest z gwarancją, rękojmią.
Pierwszy rok wysyłasz bezposrednio do Nikona, drugi rok przez Media i mało tego , każdy sklep w Polsce który sprzedaje nikony z Nikon Polska jest zobowiązany prawnie-ustawowo do realizowania gwarancji-rękojmi w drugim roku.
BBall_Freaker
28-10-2009, 11:14
"Gwarancji-rękojmi" - gwoli ścisłości to czegoś takiego nie ma. Nikon ma to do siebie, że daje gwarancję tylko na okres 12-u m-cy i tu jest jego przewaga, że w drugim roku, gdy obowiązujące rękojmia za naprawę/wymianę sprzętu płaci sprzedawca, a nie producent. Podam przykład innych marek. Np. Sony dając gwarancję na okres 24 m-cy sam pod sobą dołki kopie, ponieważ, w drugim roku to cały czas on odpowiada za produkt, choć konsument ma oczywiście prawo oddając sprzęt do serwisu skorzystać z prawa rękojmi (tylko za pośrednictwem sklepu), a nie gwarancji, mimo, że aparat ciągle jest objęty gwarancją producenta ;) Jeśli ktoś się wczytał dokładnie w przepisy prawa (ale w kodeksach, a nie na jakieś wikipedii itp.) to już powinien wiedzieć, że jest to nieźle zagmatwane (egzekwowanie jednocześnie gwarancji, rękojmi i niezgodności towaru z umową). Generalnie w przypadku Nikona jest tylko rok gwarancji producenta i rok rękojmi ze strony sprzedawcy uprawniającej do (cytat prawny) naprawy wadliwego towaru, wymiany wadliwego towaru (dodatkowe paragrafy KC), obniżenia ceny towaru (ddatkowe paragrafy KC) bądź zwrotu ceny towaru (dodatkowe paragrafy KC).
I taka mała uwaga na koniec. Co by było gdyby producenci nie dawali na swoje produkty gwarancji (bo mają do tego pełne prawo)? To taka mała prowokacja z mojej strony do przemyśleń dla Was ;)))
Aha, zapomniałem dodać, że z praw rękojmi może skorzystać tylko konsument posiadający dowód zakupu towaru ;) W innym przypadku transakcja zakupu zostaje uznana za nieodbytą, a konsument traci wszelkie prawa do naprawy sprzętu. Ale jest jeden haczyk, o którym pewnie nikt nie wie hehe. Konsument ma prawo ZAWSZE domagać się duplikatu dowodu zakupu od sprzedawcy - ZAWSZE ;)
"gwarancji-rękojmi" chodziło mi raczej o stwierdzenie "jak zwał tak zwał" ale żaden sklep nie robi łaski, tylko ma obowiazek reklamować sprzęt z tytułu rękojmi w drugim roku.
BBall_Freaker
28-10-2009, 11:50
No właśnie chodzi o to, że nie ma takiego obowiązku. Tzn. obowiązek posiada, ale niekoniecznie w drugim roku hehe. Równie dobrze może to być pierwszy rok i działać wraz z gwarancją producenta ;)
PS. my mamy to szczęście, że w naszym przypadku mamy zapewniony drugi rok od daty zakupu do korzystania z warunków rękojmi ;) choć w sumie ja nie znalazłem na stronach FJ żadnego wpisu odnośnie rękojmi ;)
Fortaigne
28-10-2009, 15:13
Popay masz sporo racji ale nie do końca, jako iż też pracuje w handlu i muszę tę ustawę znać poprawiam to co usłyszalem na licznych szkoleniach prawniczych:
otóż po pierwsze Nikon masz rację nie musi dawać żadnej gwarancji bo gwarancja w świetle obecnego prawa to dokument NADOBOWIĄZKOWY producenta, a nie strzela sobie w kolano dając rok gdyż ustawa go nie obowiązuje a to z tego powodu że nikon sprzedaje swoje produkty importerom i innym firmom które nie są osobami fizycznymi a w ustawie jest napisane jak byk ze 24 miesiące tylko osobom fizycznym a firmom 12 miesięcy.
Ustawa a wlaściwie jej pełna nazwa to Szczegółowe warunki sprzedaży i odpowiedzialności sprzedawcy za towar - a co się z tym wiąże w ustawie owej nie tylko opisane są przypadki niezgodności towaru z umową które opisałeś ale i odpowiedzialność jego przez 24 miesiące od momentu sprzedaży:) W przypadku nawet wady nieukrytej bo nie mówimy o towarze niezgodnym z umowa a jego odpowiedzialności za produkt masz prawo przynieść towar do sklepu, mało tego nie musisz posiadać nawet dowodu zakupu co błędnie wywieszają sklepy, a co jest opisane w ustawie - wystarczy świadek zakupu. Brzmi to śmiesznie ale tak jest, i wtedy jego obowiązkiem jest przyjąć sprzęt i wystawić protokół reklamacyjny, mało tego ma obowiązek powiadomić cię w ciągu 14 dni czy reklamacja jest zasadna czy nie. Jeżeli tego nie zrobi reklamację uznaje się za zasadną, nawet jeśli sprzęt wróci z ekspertyzą nie po Twojej myśli. Mankamentem niestety jest czas załatwienia takiej reklamacji przez sprzedawce bo teoretycznie może trzymać do woli gdyż mądrzy którzy układali tą ustawę użyli zwrotu "termin reklamacji powinien być odpowiedni" a co to znaczy odpowiedni to nie napisali. Oczywiście według klienta czas odpowiedni może być inny niż dla sprzedawcy ale w takim wypadku trzeba już z powództwa cywilnego dochodzić tego czasu. Także ustawa nie definiuje tylko kiedy towar jest niezgodny z umowa, ale określa także odpowiedzialność sprzedawcy.
Tak przynajmniej tłumaczą nam na szkoleniach prawnicy z którymi firma moja współpracuje. Fakt jest taki jednak i masz racje że ustawa jest kaleka i interpretują ją na miliony sposobów a co się z tym wiążę wyłuskać coś na jej podstawie to kupa czasu a być może i kasy...
"Nikon ma to do siebie, że daje gwarancję tylko na okres 12-u m-cy i tu jest jego przewaga, że w drugim roku, gdy obowiązujące rękojmia za naprawę/wymianę sprzętu płaci sprzedawca, a nie producent."
PopaY - a czy ja o takim czymś nie pisałem, gdzieś na samym początku? - może nie w takich słowach, ale dokładnie to samo. Co daje nam łącznie 2 lata - określę to tak "opieki nad sprzętem"
Widzisz, Ty jesteś z branży handlowej i znasz to bardziej, znasz z obu stron barykady - sprzedawca/klient. Większość Forumowiczów w tym ja, nie znają kodeksu. Dla nas ważne jest to że przez 2 lata sprawę ze sprzętem rozwiąże nam nikon/sklep bez płacenia za naprawy i tyle.
Pisałem wczoraj do nikona jak to jest u nich z tą rękojmią i gwarancją
napisałem:
"Dzień dobry,
Piszę do Państwa z zapytaniem na jakich zasadach jest realizowana prze
Was gwarancja na sprzęt fotograficzny. W sklepie przez sprzedawcę
zostałem poinformowany, że na sprzęt Nikon D90 wraz z obiektywem
18-105 VR (który był w zestawie) mam rok gwarancji oraz rok rękojmia - łącznie 2 lata.
Jak wygląda to z rękojmią? na jakiej zasadzie, kto serwisuje, gdzie
się zgłaszać w razie problemów?
odpisali:
"w obu przypadkach zgłasza się pan z wadliwym sprzętem oraz dowodem zakupu do najbliższego salonu FOTOJOKER.
"
PopaY - tutaj masz link do stronki FJ na temat gwarancji i rękojmia: http://www.e-fotojoker.pl/help_efotojoker.php (podawałem już wcześniej)
wonito jeszcze napisał tak jak jest:
""gwarancji-rękojmi" chodziło mi raczej o stwierdzenie "jak zwał tak zwał" ale żaden sklep nie robi łaski, tylko ma obowiazek reklamować sprzęt z tytułu rękojmi w drugim roku." - dokładnie - lata mi to jak to się nazywa - ważne, że mi sprzęt serwisują.
wczoraj szukając mądrości na temat rękojmi znalazłem ciekawy wątek, na podobny temat:
http://forum.purepc.pl/Osla-laczka-f7/Gwarancja-Rekojmia-Jak-Ogole-Dziala-t211152.html
BBall_Freaker
28-10-2009, 18:31
Jedno jest pewne (a w sumie dwie rzeczy) - gwarancja, rękojmia, niezgodność towaru z umową to temat rzeka... A to drugie: zdecydowanie odbiegliśmy od tematu :razz:
Fortaigne
28-10-2009, 18:42
Jedno jest pewne (a w sumie dwie rzeczy) - gwarancja, rękojmia, niezgodność towaru z umową to temat rzeka...
zgadza się...
malenkami
29-10-2009, 00:31
Ciężko się tak naprawdę w tym połapać.. sprzedawcy robią zawsze w konia jak tylko mogą... a nam - konsumentom, w większości przypadków nie chce się walczyć o to co się nam należy.. ;/
BBall_Freaker
29-10-2009, 00:33
90% sprzedawców nie zna przepisów niestety, stąd zawsze umywają ręce.
Azazel85
29-10-2009, 01:30
Wcale nie jest ciężko się połapać.
Są trzy, zupełnie RÓŻNE rzeczy: gwarancja, rękojmia, i niezgodność towaru z umową.
Gwarancja - udzielana DOBROWOLNIE (zazwyczaj) przez producenta (nie kojarzę żadnego sklepu/sieci sklepów podejmujących się roli gwaranta - no chyba że mają własne towary), na okres dowolnie ustalony przez gwaranta (zapisany w karcie gwar.) Czyli generalnie - coś się zepsuło, mamy gwarancję gwaranta, możemy z niej korzystać, sprzęt zostanie bezpłatnie naprawiony. Jeśli nie możliwym jest przywrócenie 100% sprawności sprzętu, jest on wówczas zazwyczaj wymieniany na nowy.
Rękojmia - w uproszczeniu to takie samo coś jak "niezgodność towaru z umową", ale DLA FIRM. Rękojmia to odpowiedzialność sprzedawcy względem kupującego określona w K.C. art. 556-576, dotycząca przedmiotu zakupionego w celu związanym z prowadzoną działalnością zawodową lub gospodarczą. Rękojmia trwa 1 rok od daty wydania sprzętu klientowi. Ale, klient ma obowiązek zawiadomić sprzedawcę o odkrytej wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia - inaczej traci uprawnienia z tytułu rękojmi. Sama rękojmia jest uzasadniona jeśli dotyczy wady w rozumieniu przepisów (głownie K.C.), a więc m.in. wady zmniejszające wartość towaru np przez niższą jakość od tej ustalonej w umowie, wady zmniejszające użyteczność towaru, w sytuacji gdy towar nie ma właściwości o których istnieniu zapewniał sprzedawca albo sytuacji gdy towar wydano w stanie niezupełnym, niekompletnym (np brak sterowników, albo instrukcji PL skoro takowe w opisie na opakowaniu powinny być).
Niezgodność towaru z umową - w uproszczeniu coś podobnego do rękojmi, tyle że dotyczy sprzętu kupowanego "prywatnie", tzn NIE na fakturę firmową. Niezgodność regulowana jest przepisami w ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz zmianie k.c. z dnia 27 lipca 2002r. (Dz.U. 141 poz. 1176). Z tytułu niezgodności korzystać możemy w ciągu 2 lat od wydania towaru, przy czym w razie wymiany czas ten liczony jest od nowa oraz jeśli wada została przez sprzedawcę świadomie zatajona, okres czasu nie ma wówczas znaczenia. Znowu klient żeby nie utracić prawa do niezgodności, jest zobowiązany do zawiadomienia sprzedawcy o tym fakcie w terminie do 2 miesięcy od momentu stwierdzenia niezgodności towaru z umową. Czyli - mieliśmy rok gwarancji producenckiej, a po półtorej roku nagle coś się zepsuło, to zgłaszamy to z tytułu "niezgodności"? Możemy, ale sklep taką reklamację odrzuci. Niezgodność ma miejsce jeśli zakupiony sprzęt nie odpowiada opisowi podanemu przez sprzedawcę lub nie ma cech w okazanej klientowi próbce/wzorze, albo gdy nie nadaje się do celu określonego przez kupującego przy zawarciu umowy (nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy sprzedawca zgłosił zastrzeżenia do takiego przeznaczenia sprzętu - tzn np przychodzi klient który mówi że chciałby kupić super lustrzankę do kręcenia filmów na ślubach - jeśli sprzedawca powiadomi że kręcenie filmów to nie jest mocna strona lustrzanek i jest to raczej tylko funkcja dodatkowa niż dedykowana, gość nie może przyjść rok później i powiedzieć że "ten aparat jednak robi brzydkie filmy, proszę o zwrot gotówki z tytułu niezgodności towaru". Tzn może przyjść i tak powiedzieć, ale go wyśmieją:) ). Tak samo "niezgodność" nie ma zastosowania jeśli klient przy zakupie został powiadomiony o wadzie/niezgodności - że np sprzęt jest powystawowy i ma delikatnie porysowany wyświetlacz.
Ehhh, się rozpisałem - a i tak pewnie nie wiele wyjaśniłem.
W każdym razie, jak już wcześniej powiedziano, gwarancja a rękojmia/niezgodność, to dwie zupełnie różne sprawy.
Jak sprzęt sam się nam popsuł, na gwarancji go zawsze przyjmą i naprawią. A jak popsuł się np po rocznej gwarancji, i my cwaniakujemy że oddamy go bo nagle jest niezgodny z umową - to większość takich reklamacji zostanie odrzuconych (no chyba że sklep da ciała i nie ustosunkuje się w ciągu 14 dni na co ewentualnie można liczyć) - a wtedy to już tylko po sądach się bujać możemy i udowadniać sobie na wzajem, kto lepiej rozumie przepisy:) No bo w takiej sytuacji, jaka niby "niezgodność towaru z umową" ma miejsce? Przecież sprzedawca nie obiecywał nam że przez dwa lata absolutnie nic się nie stanie, tak jak nie obiecuje że po wrzuceniu do wody nie zamoczy się. To gwarant w gwarancji obiecuje że sprzęt przez tyle i tyle będzie bez wad, a jeśli wystąpią to je usunie - i z tej obietnicy później musi się wywiązywać.
I nie chodzi też o to że bronię tu sprzedawców - bo oni też często nie bez winy są. Sprzedawcy robią nas w bambuko, my cwaniakujemy i staramy się odwdzięczać im tym samym, i tak spirala się nakręca:)
Ustawa to regulująca jest bardzo nieścisła i nieprecyzyjna, stąd tyle domysłów, tyle interpretacji. Nie twierdzę że "moja interpretacja" powyżej jest jedyna słuszna - wszystko zależy na jakiego sędziego trafimy ;)
Moja rada - bądźmy bardziej w porządku dla sprzedawców, może oni będą bardziej ugodowi i w porządku dla nas? W końcu to też tylko ludzie, którzy po pracy tak samo w klientów się zamieniają.
A co do długości gwarancji, również nie uważam że dłuższa gwarancja producenta to strzał firmy we własne kolano. Dla mnie, jako klienta, dłuższa gwarancja to całkiem istotna przewaga nad konkurencją, szczególnie przy tak wartościowym sprzęcie. Dla mnie jako klienta to sygnał że firma jest pewna swojego produktu, pewna jego jakości, co jest nie bez znaczenia w momencie zakupu...
Fortaigne
29-10-2009, 13:28
Ciężko się tak naprawdę w tym połapać.. sprzedawcy robią zawsze w konia jak tylko mogą... a nam - konsumentom, w większości przypadków nie chce się walczyć o to co się nam należy.. ;/
tak naprawdę to nie ma za bardzo jak walczyć, jeszcze nie zdarzyło mi się aby rzecznik konsumenta zainterweniowal w jakiejkolwiek sprawie, ten urząd to fikcja...
BBall_Freaker
29-10-2009, 13:30
Oj, nie do końca ;)
Gdybym nie posiadała D90, a byłabym przed takim wyborem jak ty, to chyba jednak bym go bez gwarancji nie wzieła.... i jeszcze czytając ankietę o awaryjności D90 na forum to już w ogóle by mi to z glowy wyszło, zakup go bez gwarancji. No z autopsji mogę ci powiedzieć że D90 to jednak jakaś wadliwa seria, bynajmniej u mnie ostatnio AF pada i niestety muszę go wysłac na wakacje-gwarancję :P Lepiej dołóż trochę kasy i kup coś ciekawego-nowego na gwarancji, nie ma co się śpieszyć, bo pośpiech to nie jest dobrym doradcą.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.