Zobacz pełną wersję : fotografowanie niemowlakow.... co i jak?
no wiec poniewaz otwarty jestem na rozne propozycje, szczegolnie fotograficzne takich ktorych jeszcze nei roblem, dostalem takowa.
znajoma znajomego siodma woda po kisielu ma dzieciatko 7 miesiecy i trzeba je sfocic. pytaja za ile? a ja jak zwykle ze za koszty... no i w tym przypadku mialem na mysli biale tlo.
mam zamiar "palic" SB800sectka od parasolki u nich w domu zeby dzieciatko sie nie stresowalo ze niejest na chacie u siebie.
poggolowalem troche i ogolnie jakies klocuszki gdzies w jego/jej poblizu bym rzucil.
no ale zebyu wszystko "wyczyscic" pomyslalem ze przydalo by sie tlo ktore jakos (jeszcze nei wiem jak) przymocowal bym do sciany i dzieciatko na nim posadzil (7 miesiecy to jeszcze nie stoi).
no i teraz czy biale tlo? z jakiego materialu? jakos papier to odpada bo przeciez wozic to "on site" to by byla porazka.
no to jak panowie i panie jakies podpowiedzi?
z gory dziekuje
Ja to widzę tak. Żadnych teł, żadnego błyskania. Już samym sobą oraz dźwiękami lustra wywołasz u malucha niepokój. Jak Ci się uda kilka ujęć bez rodziców to duży sukces.
Ja to widzę tak. Żadnych teł, żadnego błyskania. Już samym sobą oraz dźwiękami lustra wywołasz u malucha niepokój. Jak Ci się uda kilka ujęć bez rodziców to duży sukces.
Bez przesady ;)
Ja to widzę tak. Żadnych teł, żadnego błyskania. Już samym sobą oraz dźwiękami lustra wywołasz u malucha niepokój. Jak Ci się uda kilka ujęć bez rodziców to duży sukces.
nie popadajmy w przesadę - robiłem zdjęcia dziecku znajomych które miało 3,5, 7, 9 miesięcy i jedyne o co się martwić przy niej (akurat dziewczynka) musiałem to żeby nie zjadła mi dekielków od obiektywów ;)
kazde dziecko jest indywidualne, więc może się okazac że jedno się przerazi, a drugie zamieni się rolami z fotografem (gorzej jak wyjdą lepsze efekty :D)
Michaelgsxr
25-10-2009, 14:59
Dźwiek lustra przykuwa uwage mojego modela raczej... Pozwole sobie zamiescic takie "surowe" zdjecie, robione 18-55 z wbudowana lampą ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img30.imageshack.us/img30/1526/dsc0070mf.jpg)
Dźwiek lustra przykuwa uwage mojego modela raczej... Pozwole sobie zamiescic takie "surowe" zdjecie, robione 18-55 z wbudowana lampą ;)
dodaj jakikolwiek rozpraszacz przed lampę (chociaż parę arkuszy kalki technicznej) - nie wyświecisz dziecku oczu ;), a i zdjęcia będą ładniejsze
Michaelgsxr
25-10-2009, 16:04
Dzięki za rade ;) Dobrze wiedziec, wyprobuje to "zmiękczyć" nastepnym razem ;)
nie popadajmy w przesadę - robiłem zdjęcia dziecku znajomych które miało 3,5, 7, 9 miesięcy i jedyne o co się martwić przy niej (akurat dziewczynka) musiałem to żeby nie zjadła mi dekielków od obiektywów ;)
)
Posadź kilkumiesięcznego malucha samego na rozwiniętym białym materiale, rzuć mu kilka klocków i powiedz, że ma się uśmiechać to dziwnego stwora ze szczekającą czarną szklistą gębą i do tego walącą błyskawicami. Sam byś się przestraszył :-)
Jak najbardziej można takie zdjęcia zrobić. robiłem to dwa czy trzy razy ( piszę o "domowy sudio") a niebawem jak się uda to zaszaleję z moją córeczką Majką :) .
Wszystko zależy oczywiście od dziecka, ale jak się dobrz przygotujesz to problemów będzie mniej.
Dwie rady - najlepiej żeby maluch był wypoczęty, tzn. nie wybieraj pory gdy zazwyczaj ma porę snu. U takiego maleństwa może to być trudne :)
Druga rada - niech rodzice stoją gdzieś z boku lub za Tobą i usiłują czymś zainteresować modela. O ile oczywiście maleństwo już pewnie siedzi samo. W przeciwnym razie jedno z rodziców powinno być gdzieś obok malucha by go asekurować.
Dobrze byłoby gdybyś pożyczył jakąś drugą lampę- będzie łatwiej.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://republika.pl/fotofront/images/06kidsalan2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://republika.pl/fotofront/images/talarki1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://republika.pl/fotofront/images/talarki3.jpg)
Dokładnie, bez przesady. Mój mały synek bardzo lubił być fotografowany. Zostało to mu do dziś :D
Może trochę przesadziłem, natomiast piszę to z własnego doświadczenia. Robiłem zdjęcia dzieciakom znajomych od pierwszych miesięcy i z kilkoma nie było szans na zdjęcia bez rodzica z drugim zabawiającym. Siostrzenica jakoś szybko zaczęła pozowanie, córka od narodzin sama się pręży i uśmiecha (ale to oczywiste:-) ). Wszystko zależy od dziecka, dlatego osobiście nie nastawiałbym się, że pojadę do malucha którego nie znam i od razu zrobimy sesję studyjną, może się udać bez problemu a może się zacząć i skończyć na płaczu.
Ja bym też uważał z błyskaniem maluchom po oczach, podobno to szkodzi na oczy,
chodzi mi niemowlaki
Potem przerób w kompie a la Anne Geddes: http://www.annegeddes.com/modules/anne/galleries/browse.aspx?pi_galleryid=2. Będzie się podobało rodzicom.
sirdoniu
01-11-2009, 22:34
Ja bym też uważał z błyskaniem maluchom po oczach, podobno to szkodzi na oczy,
chodzi mi niemowlaki
Dokładnie tak jak kolega pisze - czytałem to w artykule jakiegoś lekarza - maluchom nie powinno się
błyskać prosto w oczy bo im się dopiero oczka rozwijają i to może szkodzić.
pozdr.
Potem przerób w kompie a la Anne Geddes: http://www.annegeddes.com/modules/anne/galleries/browse.aspx?pi_galleryid=2. Będzie się podobało rodzicom.
kapitalne zdjecia :D
Arthuros
28-11-2009, 18:11
Fotografowanie maluchów to dość ciężki kawałek chleba (jak to zresztą podkreślają przedmówcy)
Ze swojej strony podpowiem że dobrze jest mieć jakieś stałe światło (3 żarówki halogenowe przez parasolkę), żeby nie błyskać flash'em,
no i musi to być zabawa, dużo śmiesznych min, wygłupów, tak żeby dziecko się śmiało, bawiło.
Swojemu synkowi (5 miesiąc) zdjęcia pstrykałem w sumie cały weekend, z ok 100 zdjęć wybrałem dosłownie kilka.
Fajna zabawa, ale pracy sporo.
http://blog.grep.pl/2009/11/sesja-jana/ - kilka fotek,
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.