PDA

Zobacz pełną wersję : [ Portret ] f/11 - prawda czy fałsz ?



trucker2005
24-10-2009, 16:28
wczoraj kolega od wspólnych wypadów w plener podrzucił mi książkę - Scott Kelby - The Digital Photography Book. Zaciekawił mnie wątek o fotografii portretowej w którym to autor zaleca używanie przysłony f/11 własnie do tego typu fotografii . Chciałbym więc zapytac portrecistów -jak to jest w praktyce , czy zeczywiście większość potretów najlepiej "wychodzi" właśnie przy takim ustawieniu ?

Harvest
24-10-2009, 17:04
To chyba zbyt wyrwane z kontekstu stwiedzenie. Nie sądzę żeby Kelby wygłaszał tak dalece idące 'uniwersalne' przepisy na dobry portret :)
Dawno temu przeglądałem którąś z jego książek , i utkwiło mi, że lubi używać długich ogniskowych bo wtedy obraz ma większą 'kompresję' jak to nazywa.
A tak poza tym to standard o separowaniu modela od tła ustawiając odpowiednie GO :)

hanibal
24-10-2009, 17:28
standartowa przyslona wg Kelbiego to jak to napisal w jednej ze swoich ksazek... ( zalecana przyslona osobiscie ) to 5,6
nie slyszalem by f11 bylo dobra przyslona do portretow.
choc mozna i przy takiej robic

trucker2005
24-10-2009, 17:49
To chyba zbyt wyrwane z kontekstu stwiedzenie. Nie sądzę żeby Kelby wygłaszał tak dalece idące 'uniwersalne' przepisy na dobry portret :)
Dawno temu przeglądałem którąś z jego książek , i utkwiło mi, że lubi używać długich ogniskowych bo wtedy obraz ma większą 'kompresję' jak to nazywa.
A tak poza tym to standard o separowaniu modela od tła ustawiając odpowiednie GO :)

no kurde chyba mój angielski nie jest az taki zły ?
Cytuję za autorem (tłumaczenie własne) :
"Może trudno w to uwierzyc ale istnieje pewna wartość przysłony , która wyśmienicie (lub znakomicie) nadaje sie do robienia zdjęć portretowych (i uwierzcie mi naprawde trudo o tak precyzyjne sugestie w innych dziedzinach fotografii ) - jest to przysłona f/11 , która zapewnia ostrość wszystkich detali twarzy ( a o to chodzi w portretach) i zapewnia dobry efekt w wiekszości przypadków ."
Oczywiście autor nie mówi że jest to złota recepta na udany portret , z tąd więc moje pytanie do szanownych kolegów portrecistów , jak to jest z tą f11

remiksson
24-10-2009, 18:03
Szczerze mówiąc to w studio f11 jest dobrą przysloną do portretu. Zapewnia pełną ostrość całego portretu. Natomiast w plenerze to nawet 5,6 może być za mocno otwartą przysłoną, zależnie od wizji fotografującego. Zazwyczaj w portrecie dąży się do uzyskania jak największej głębi ostrości przy zachowaniu ostrych detali głównego tematu. Przy f11 byłoby trudno mieć dobrą GO, nie wspominając o bokehu. Dlatego to raczej nie jest uniwersalny przepis a jedynie wyrwane z kontekstu zdanie, którym należy się kierować jedynie w określonych sytuacjach, NIE ZAWSZE.

Harvest
24-10-2009, 18:13
no kurde chyba mój angielski nie jest az taki zły ?
Cytuję za autorem (tłumaczenie własne) :
"Może trudno w to uwierzyc ale istnieje pewna wartość przysłony , która wyśmienicie (lub znakomicie) nadaje sie do robienia zdjęć portretowych (i uwierzcie mi naprawde trudo o tak precyzyjne sugestie w innych dziedzinach fotografii ) - jest to przysłona f/11 , która zapewnia ostrość wszystkich detali twarzy ( a o to chodzi w portretach) i zapewnia dobry efekt w wiekszości przypadków ."
Oczywiście autor nie mówi że jest to złota recepta na udany portret , z tąd więc moje pytanie do szanownych kolegów portrecistów , jak to jest z tą f11

Ale kontekst tego zdania to portret w ogóle, czy portret w jakichś konkretnych warunkach ? :) Bo jeśli ogólnie, to dla mnie jakby napisać że najlepsze ballady wychodzą D-moll ;)

cypherdid
24-10-2009, 18:14
Szczerze mówiąc to w studio f11 jest dobrą przysloną do portretu. Zapewnia pełną ostrość całego portretu. Natomiast w plenerze to nawet 5,6 może być za mocno otwartą przysłoną, zależnie od wizji fotografującego. Zazwyczaj w portrecie dąży się do uzyskania jak największej głębi ostrości przy zachowaniu ostrych detali głównego tematu. Przy f11 byłoby trudno mieć dobrą GO, nie wspominając o bokehu. Dlatego to raczej nie jest uniwersalny przepis a jedynie wyrwane z kontekstu zdanie, którym należy się kierować jedynie w określonych sytuacjach, NIE ZAWSZE.


5,6 - zbyt domkniętą chyba...
(...)w portrecie...jak najmniejszej głębi ostrości

Trochę odwrotnie piszesz.

trucker2005
24-10-2009, 18:15
wyrwane z kontekstu zdanie, którym należy się kierować jedynie w określonych sytuacjach, NIE ZAWSZE.

zapewniam że nie jest to zdanie wyrwane z kontekstu (nie róbcie ze mnie Kurskiego) , przytoczyłem Wam prawie cały fragment z działu 6 Profesjonalne fotografowanie ludzi , podrozdział - kilka słów o przysłonie. Nie pytam dlatego iż szukam recepty na dobry portret, tylko dlatego ,że lubię książki Scotta a właśnie TYLKO TEN fragment bardzo mnie zaabsorbował ... właśnie to f/11

trucker2005
24-10-2009, 18:28
Ale kontekst tego zdania to portret w ogóle, czy portret w jakichś konkretnych warunkach ? :) Bo jeśli ogólnie, to dla mnie jakby napisać że najlepsze ballady wychodzą D-moll ;)

cytat z książki (tłumaczenie własne ..heh):
"Dlaczego jedynie w większości przypadków (f/11 sprawdza sie do portretu- moje przytoczenie), otóż dlatego że w niektórych przypadkach fotografii portretowej mozna stosowac specjalne techniki artystyczne których to rolą będzie uzyskanie zamierzonego (okreslonego) efektu na zdjęciu ,wówczas mozna i trzeba zrezygnować z przysłony f/11 . W pozostałych przypadkach można z z pewnością włączyć tryb preselekcji przesłony wybrać f/11 a potem zająć się wazniejszymi sprawami :oswietleniem , kompozycją itd.."

Właśnie autor nie wspomina nic do jakiego portretu ta przysłona , a ja powiedzmy mam aparat od tygodnia i czytam książkę jednego z cenionych fotografów i co...?

remiksson
24-10-2009, 18:32
5,6 - zbyt domkniętą chyba...
(...)w portrecie...jak najmniejszej głębi ostrości

Trochę odwrotnie piszesz.

Faktycznie :) pomyliłem pojęcia na odwrotne :) dzięki za czujność

Harvest
24-10-2009, 18:32
No dobrze, wygrzebałem książkę, w The Digital Photography Book - Volume 3 - Kelby pisze:



Right now, one of the most popular looks for casual and location portraits is to use a very,
very shallow depth of field, so everything is pretty much way out of focus except your
subject. You get this look in two steps: (1) You have to have a lens that will allow you to
shoot at a very low-numbered f-stop (like f/1.8 or f/1.4), so most folks use a fixed focal
length lens[...]. And, (2) for a location portrait, to be able to shoot outdoors at such
a wide-open f-stop, you have to shoot when it’s really overcast, you’re totally in dark shade
(like in an alley), or it’s nearly sunset. If not, shooting at that low of an f-stop number will
totally overexpose your photos, and they’ll be so bright they’ll be unusable.

Widać nawet dla niego F11 nie jest idealne zawsze i wszędzie :)

cypherdid
24-10-2009, 18:39
Faktycznie :) pomyliłem pojęcia na odwrotne :) dzięki za czujność

Czujność to moję drugię imię heheh...Pozdrawiam :)

trucker2005
24-10-2009, 18:41
No dobrze, wygrzebałem książkę, w The Digital Photography Book - Volume 3 - Kelby pisze:



Widać nawet dla niego F11 nie jest idealne zawsze i wszędzie :)

i bądź tu mądry .... jak mawiaja amerykanie " bez butyłki nie razbieriosz" - więc ide do mego kolegi słowaka (canoniarza zresztą ) oddam mu ta książkę i bedziemy debatować .... czego i Wam zyczę

Rycerz
24-10-2009, 19:06
a może to po prostu błąd w druku ? ;)

bieluś
24-10-2009, 20:27
Nie dawno czytałem, wyżej wspomnianą książkę, rzeczywiście zalecane było prze autora użycie przysłony f11 natomiast autor podkreślał że jest to jedna z lepszych przysłon do ustawienia dla portretu ale nie jedyna dobra. Wspominał o ostrości jaka można dzięki niej otrzymać, ale wspominał również z tego co pamiętam że wszystko zależy od tego co chcemy przedstawić na zdjęciu.