PDA

Zobacz pełną wersję : Oddam Nikona D200 w dobre ręce - i co dalej?



adamouse
23-10-2009, 02:10
Witam Szanownych Forumowiczów (i tym bardziej szanowne Forumowiczki),

Zastanawiam się ostatnio, czy przyszedł właściwy moment na wymianę aparatu fotograficznego (dla nieobytych młodocianych nikoniarzy: chodzi mi o tzw. body)?
Nie zarabiam na zdjęciach (wręcz regularnie od wielu lat tracę na mym ukochanym hobby). Miałem w swym życiu wiele aparatów, ciemnię, analogi, cyfrówki itd. Miałem Smienę, Zenitha, Practikę, Kiev 88, trzy analogowe nikony, pierwszy aparat cyfrowy fuji i wreszcie pierwszą i jedyną lustrzankę cyfrową - Nikona D200.
Kocham go za ergonomię, choć irytuje mnie czasem jego waga (dawno już nie jestem nastolatkiem, a w Alpach niestety coraz częściej dostaję zadyszki z nim i szklarnią - nawet niekompletną - uzupełnioną o sprzęt turystyczny). Mam wrażenie, że mam zbyt wiele kilogramów sprzętu i zbyt słabe wyniki przy wyższym ISO, jeśli wiecie, o co mi chodzi.
Uff, dużo było o sprzęcie :( To może o tym, co lubię fotografować? Ludzie: wiadomo, że swoje dzieci w tym na pierwszym miejscu ;) Miejsca, które zapierają mi dech w piersiach... Jak już pisałem, nie zarabiam na zdjęciach, ale uwielbiam to zajęcie (i często gęsto mi brakuje magii pojawiania się obrazu na papierze w kuwecie w wywoływaczu, ale takie czasy - ale za plamkowaniem to nie tęsknię).
No i staję na rozdrożu - w sumie to nie wiem, w którym kierunku mam pójść, innymi słowy wracamy do sprzętu.

Mam obecnie Nikona D200, Nikkora 17-55 F2.8 (tak na oko ~95% zdjęć z niego - taka uniwersalna bestia) i Tokine 12-24 z czasów nowożytno-cyfrowych, Nikkora 50 1.4 (leży odłogiem - 17-55 go wyparł), 85 1.4 i podobno strasznie słabego 70-300 F4.5-5.6G (aczkolwiek ja tam go lubię - daleko sięga i nie waży jak worek kartofli) plus kilka kilogramów innych foto szpei (statywy głowice lampy i co tam jeszcze chcecie).
Generalnie waga sprzętu mnie przygniata i jak wsiadam do samolotu to mam pełną torbę czy inny plecak z laptopem, ale jak już mam pójść w góry to wiem, że mam wybierać nieco staranniej... Bo sam to w końcu noszę na grzbiecie.
W sumie to chciałbym Hasselblada i ze dwóch tragarzy plus lektykę dla mnie, ale bez wygranej w lotto raczej to nie wypali, a że gdzieś tam szkołę skończyłem i statystyka mnie dotknęła, nie planuję życia pod wygraną w kolekturze i w związku z tym zastanawiam się: co dalej?
Zdaje się, że wiem, co Czornyj miał na myśli pisząc co mu w zdjęciach przeszkadza :(

Za nic nie oddam kontroli nad głębią ostrości, bo kocham i portrety ludzi z pięknym bokehem, i zdjęcia w plenerze z maksymalną glębią - dla swojej satysfakcji tłukę różne panoramy i coraz więcej HDR.
No i nie wiem co dalej - szukam czegoś dla siebie. Myślałem o D90 (+waga -ergonomia), D300S (lubię N17-55 na co dzień i czasem Tokinę a opcja wideo jest dla mnie czystym bonusem - może nie musiałbym ładować kamery Sony do plecaka - chodzi o dzieci - wyjaśnienie dla tych co ich nie mają), D700 (prawdopodobnie najlepsza kontrola nad głębią ostrości i najlepsze wysokie ISO).
No i nie wiem co zrobić (nie piszcie mi, że mam robić zdjęcia - owszem, robię je i nie czuję się onanistą sprzętowym). Chętnie bym przytulił każdy z aparatów na dwa tygodnie do piersi, żeby zobaczyć, co mi najlepiej leży, ale raczej nie widzę takiej opcji, więc proszę o rady: jak Wy to widzicie, w którą stronę byście poszli? Ja skłaniam się ku opcjom:
1. Sprzedania obiektywów i body DX (D200 i Nikkora 17-55, Tokiny 12-24) i zakupienia D700 plus coś w szerokim kącie (20-24-28-35) - zostałbym z 50 i 85 - same stałki i stary podobno niedobry 70-300G.
2. Opycham D200, 50 1.4, 85 1.4: a może go zostawiam i sprzedaję 70-300 choć finansowo to pewnie jest on pomijalny) i kupuę D300s zostając w systemie DX.
Pozostaje 3 opcja: nie robię nic ;) albo kupuję D90, sprzedaję body D200 i w sumie nie wiem, co zyskuję poza podobno lepszym wysoki ISO I VIDEO.
Może jakieś rady z Waszej strony? Chętnie poczytam, co byście zrobili na moim miejscu.

BorysR
23-10-2009, 02:50
jak nie robisz zarobkowo i nie potrzebujesz iso 6400 to zostalbym przy dx i bral d300/d300s (dla mnie filmy aparatami to zmora troche). Co do 70-300 robie nim wiekszosc zdjec zarobkowych gdy potrzebuje tele. Nie jest to demon predkosci ale tragedii tez nie ma. Za ta cene bardzo fajne szklo.

mini21
23-10-2009, 07:50
Wiesz, nie do końca rozumiem powodu zamiany puszki.
W przypadku przejścia na FX, to oczywiste, ale jeśli zmiana puszki spowodowana jest tylko jej wagą, to nie widzę różnicy między D200 a D300, chyba, że zależy ci na filmach.

Jeśli nie potrzebne ci wysokie ISO, ja zostałbym przy D200.

wlopis
23-10-2009, 08:03
Tytułu postu nie rozumiem, jeżeli ciężko z tym co posiadasz, przy Twoim doświadczeniu z fotografią tradycyjną, polecam kupić wydmuszkę F80, pięćdziesiątkę, lekkie tele już posiadasz, dokupić coś szerokiego 20, 24, zadyszki już nie będzie. Moja wypowiedź choć prowokacyjna z pozoru, taką nie miała być.

frostic
23-10-2009, 08:48
A ile Ty przyjacielu zaoszczędzisz wagowo zmieniając d200 na d90 - może lepiej zapakować mniej kanapek albo zrezygnować z jednej flaszki ;)
Jeżeli jesteś zadowolony z zestawu to dalej nim strzelaj i ciesz się tym
Jeśli nie bardzo, to faktycznie idź w FX, oczywiście jeśli fundusze dają rade...

semyazza
23-10-2009, 09:18
ze swojej perspektywy wyrozniam dwa rodzaje wyjsc w gory:
1. rodzinny
2. fotograficzny
W przypadku pierwszego ograniczalem sie do D300 (d200 mozna traktowac jako to samo) i 18-200vr. Milo, porecznie i co jawazniejsze relatywnie lekko (w porownaniu z tym co masz)
W przypadku drugiej opcji - sapie, dysze, pot mi oczy zalewa, ale decyduje sie na to z rozmyslem - taki lajf :)
pozdrawiam
Michal

darex
23-10-2009, 09:22
Skoro chcesz oddać (czytaj, za friko) nikona w dobre ręce to moje chyba są natyle dobre żeby go przyjąć :D

Tok'Ra
23-10-2009, 09:45
Zszokuj ludzi - oddaj mi go za darmo. Zobacz, ile zyskasz wolnego czasu. I już nic nie będzie ciążyć w plecaku:mrgreen:

Ale na poważnie, to zakup D300 może i bym polecił - ale to kawał kloca jest. Może raczej coś "lekkiego" z uniwersalnym długim zoomem ;-) Albo szpiegowski Panasonic LX-3 do kieszonki? Tyle, że potem trzeba jakoś przełknąć gorycz jakości pikseliozy...

Jacek_Z
23-10-2009, 10:19
Ja widzę takie opcje:
1. zostań z tym co masz.
2. jak brak ci wysokiego ISO - kup D300 lub (nieco gorsza ergonomia) D90. Zyskasz z 1,3 EV
3. jeśli priorytetem jest kontrola GO, portrety - kup D700. Oczywiście wysokie ISO też wtedy zyskasz o jakieś 2 EV.

D300 i D700 są nie lżejsze niż D200. D90 jest lżejszy.

messer
23-10-2009, 11:54
A ja ten problem rozwiązałem jescze inaczej:
- Tam, gdzie zależy mi na lekkości zestawu (wycieczki, fotografia jako drugi plan jakiejś sytuacji) zabieram FM2+2-3 stałki.
- Wszędzie indziej tacham całą torbę fotograficzną z całością sprzętu, jaki posiadam.

Innym rozwiązaniem mogłobybyć: D700 + masa dobrego szkłą tam, gdzie fotografia ma najwyższy priorytet, D5k/D3k+18-200VR na wycieczki

Choć ja lubię fotografię analogową, więc FM2 pełni również inną rolę, niż tylko "lekki korpus".
IMO - nie ma sprzętu który będzie lekki i uniwersalny _oraz_ jakościowo wyśmienity.
Albo - albo. Niestety.

Jacek_Z
23-10-2009, 11:58
leica M9 :mrgreen:

tomek s
23-10-2009, 12:22
leica M9 :mrgreen:

Tańsza opcja to Olympus PEN E-P1 :-D
pzdr

frostic
23-10-2009, 12:30
Tańsza opcja to Olympus PEN E-P1 :-D
pzdr

a komórka ? ;)

Mariusz888
23-10-2009, 13:31
A pinhole? ;) (jeszcze lżejszy jak kom) :lol:

Jatin
23-10-2009, 13:53
Ja swoją 200 też bym oddał w dobre ręce najlepiej za dobre pieniądze ale nie ma jelenia który by ją kupił :p

grissley
24-10-2009, 11:57
Jeśli chodzi o wagę, to ja wpadłem podobnie.
Kiedyś zawsze miałem w plecaku swojego Zenita, potem Ricoha (hehe), potem Minetkę 500.
W razie potrzeby, aparat zawsze był pod ręką.
Z F80 jeszcze w miarę też się dało.
A potem pojawił się D100, grip, szkła...
I teraz jeśli mam "okazyjnie" jakiś aparat pod ręką, to jedynie małpkę :(

Piotr.S
25-10-2009, 13:50
Interesuje mnie ten D200

pjolofoto
25-10-2009, 17:37
A ja jesli ide w góry niezarobkowo, najwiecej ile moge
udzwignac to G10 + dodatkowa bateria :)

Rycerz
25-10-2009, 20:05
Witam Zastanawiam się ostatnio, czy przyszedł właściwy moment na wymianę aparatu fotograficznego ?

chyba nie przyszedł własciwy czas ;)
a jak koledzy wyżej wykazali to na pewno nie z powodu "ciężaru" ;)
natomiast jesli chcesz zamienic puszke z któregoś z poniższych powodów:
- bo tak
- bo moja jest stara a teraz są nowe
- bo d200 już dawno zdjęc nie robi
to masz rację ;) i powinieneś kupic coś nowego...
a powaznie to po solidnej i świetnie wykonanej d200 takie d90 to ci sie wyda wydmuszką ;) więc popatrz lepiej w stronę d300 [ teraz będzie sporo używek na giełdzie bo wyszedł 300s ]

Rycerz
23-02-2010, 01:06
Zastanawiam się ostatnio, czy przyszedł właściwy moment na wymianę aparatu fotograficznego (dla nieobytych młodocianych nikoniarzy: chodzi mi o tzw. body)?
Może jakieś rady z Waszej strony? Chętnie poczytam, co byście zrobili na moim miejscu.


jaka decyzja? coś sie zmienilo?

arsiser
23-02-2010, 22:18
Wiesz ja na Twoim miejscu zadbał bym o kondycję (może jakiś geriawit :D ) a nie zwalał winy na aparat. Masz świetny sprzęt, rób zdjęcia i ciesz się nimi.
Zakup D90 to jak spadek do drugiej ligi :p ( aparat ma robić zdjęcia a nie filmy- a wysokie iso ... tylko D3s - nie ma innego :p )
Pozdrawiam

Michał Jędrak
24-02-2010, 00:23
Lubię samochody i chciałbym mieć samochód, który ma 7-litrowy silnik ale pali 5L/100km. Przy okazji chciałbym aby wjeżdżał w najgłębsze błoto. Dobrze by było gdyby jednocześnie był bardzo niski i aerodynamiczny. Poza tym musi się dobrze trzymać przy prędkościach powyżej 180km/h. Ma też mieć w środku bardzo dużo miejsca, aby zmieściły się wszelkie bagaże i 5 osób, lecz jednocześnie nie chcę, aby jego długość przekraczała 3 metry, bo będzie łatwiej parkować. Po mojej stronie mógłby mieć skórzaną tapicerkę, ale też welur dla pasażera, bo żona taki woli. Ma też być tani i ma przy okazji nie stracić na wartości po 10 latach.

I teraz odnieś to do swojej sytuacji. Po prostu szukasz rzeczy niemożliwej. Nie ma aparatu lekkiego, małego i taniego, który zrobi lepsze zdjęcie niż duży, profesjonalny klocek i optyka o dużej średnicy. Po prostu praw fizyki i rynku nie pokonasz. Albo stawiasz na spacerowanie z kompaktem i robisz zdjęcia na miarę kompaktu, albo stawiasz na fotografię i godzisz się z tym co ona ze sobą niesie. Też bym chciał, aby D3 posiadał w rogu taki zaworek, po którego otwarciu schodzi powietrze i aparat się chowa do kieszeni. Potem tylko nadmu****esz i robisz zdjęcia. Niestety wiem, że tak nie jest i pomimo bólu pleców dzielnie targam swój kramik. A więc najlepiej nie zmieniaj aparatu, bo póki co D200 jest lekkie w porównaniu z innymi korpusami. Jednak jeśli zamierzasz dokonać jakiejś zmiany to tylko coś FX. Wiem, że wiele osób nie podziela mojej opinii, ale ja jej się trzymam konsekwentnie rękami i nogami. Tylko FX w przypadku jakiejkolwiek zmiany. Poczekaj z pół roku, bo ja czuję w kościach, że Nikon wypuści jakiś FX, który albo będzie tańszy od D700, albo będzie nowszy i spowoduje spadek cen D700.

Jakubas
24-02-2010, 00:45
Tak sie sklada, ze na pare dni zamienilem D700 na D90 - roznica w wadze jest duza. W zasadzie, to trzymajac D90 zastanawiam sie, czy w srodku jest bateria i czy obiektyw jest przykrecony. Ale ergonomia... Niestety, z trzycyfrowej puszki ciezko bedzie sie przestawic. Poza tym, najwiecej waza obiektywy. 17-55 to kloc - wzialem raz w gory D70 z tym szklem, i musze powiedziec, ze zestaw mi ciazyl.

Jesli chodzi o puszke - D90/D300s dadza Ci ISO lepsze gdzies o 1EV + filmiki i pare innych bajerow. Wg mnie warto zmienic. FX to bajka, ale jesli nie potrzebujesz, to moze lepiej oszczedzic sobie kasy, bo 17-55 tez musialbys zmienic, a i lzejsze to nie bedzie.

Puszka puszka, a obiektywy... Albo 18-200, albo zobacz jakich ogniskowych uzywasz najczesciej, bo moze sie okazac, ze 3 stalki zalatwia sprawe. Ewentualnie poczekaj troche, bo Nikon zapowiedzial serie szkiel f/4, z ktorych 16-35 juz wyszedl. A jesli pokaze sie taki 24-105/120 f/4, moze sie okazac, ze taki obiektyw w komplecie z D700 bedzie wlasnie tym, o co Ci chodzi.

I w sumie jesli dopiero sie zastanawiasz, moze faktycznie warto poczekac....

arsiser
24-02-2010, 01:09
powiem tak - jak komuś nie pasuje kloc 17-55 to ja chętnie przygarnę :)
sory za OT

natus
24-02-2010, 12:03
adamouse, a może zainteresuj się Pentaxem K7 i Limitedami do niego?
korpus jest klasy D200, magnezowy, z solidnymi uszczelkami a do tego trochę lżejszy, posiada możliwość filmowania
limitedy są świetną optyką stałoogniskową i są drobne albo bardzo drobne - tutaj najmniejszy możliwy o ogniskowej 40
http://www.bhphotovideo.com/images/Swarovski-05.jpg
Taki zestaw K7 + 15/4 + 40/2.8 + 70/2.4 ważyłby około kilograma i dawał kapitalne obrazki

majcool
26-02-2010, 15:46
Wiesz ja na Twoim miejscu zadbał bym o kondycję (może jakiś geriawit :D ) a nie zwalał winy na aparat. Masz świetny sprzęt, rób zdjęcia i ciesz się nimi.
Zakup D90 to jak spadek do drugiej ligi :p ( aparat ma robić zdjęcia a nie filmy- a wysokie iso ... tylko D3s - nie ma innego :p )
Pozdrawiam

Niestety, tak jak d90, d3s nie robi już zdjęć tylko filmy kręci. Toż to spadek do 3 ligi i wstyd dla prawdziwego fotografa.