PDA

Zobacz pełną wersję : problem



notic
22-10-2009, 23:45
dzis stalem sie posiadaczem 18-105 a niestety tego samego dnia pozbylem sie 2 zaciskow/zatrzaskow nie wiem jak to nazwac ( przy mocowaniu szkla do puszki 3 zatrzaski ktore podpinaja sie do body )
aparat spadl mi z niewielkiej wysokosci (ok 0.5) no i niestety samo szklo 'wylamalo' sie i odlecialo od korpusu.
w tym wylamaly sie 2 wyzej opisane zatrzaski.
czy odratuje sie to ?
w sumie nie jest to dosc skomplikowane, natomiast jest to plastik..
jak uwazacie?
pozdrawiam

dzej
22-10-2009, 23:54
Kropelka? Albo poszukaj jakiegos dawcy czesci na allegro, tak, zeby bagnet byl. Bagnety sie roznia rozstawem srubek wiec nie jest obojetne jaki to bedzie.

notic
23-10-2009, 00:08
w sumie mysle ze obejdzie sie bez bagnetu, bo to sa 2 male czesci polokragle plastikowe, ktore zreszta posiadam.
boje sie tylko za to zabrac samemu zeby czegos nie zepsuc, a poza tym mysle ze kropelka chyba w tym wypadku odpada : )
w koncu jest to mocowanie i musi byc trwale.

Magician
23-10-2009, 00:45
Trochę z innej beczki - ostatnio sklejałem ułamany zatrzask do konsoli centralnej w samochodzie - taki mały element, na który działają dość duże siły (szczególnie przy jeździe po bruku...). O ile podejście z kropelką nie dało rady (odłamał się praktycznie tego samego dnia) to po użyciu kleju dwuskładnikowego (permapoxy do plastików) trzyma trzeci miesiąc.

notic
23-10-2009, 13:24
hmm no tak ale tutaj chodzi juz o mikroskopijne odleglosci..
dzis bylem z tym u jednego z Panow,ktorzy zajmuja sie sprzetem. powiedzial mi, ze jedyne co moge z tym zrobic to napisac/zadzwonic do warszawy (nikon) i prosic ich o nowy bagnet..
teraz tylko nachodzi mnie pytanie za jaka cene? mysle ze lepiej juz bedzie kupic sobie nowe szklo..
dzwonilem tez do innego serwisu fotograficznego, w ktorym zajmuja sie naprawa i powiedzieli mi ze wydatek bedzie rzedu 180zl.
czy rzeczywiscie sa to tak delikatne sprawy, ze jedynym wyjsciem jest zmiana calego bagnetu.. z powodu 2 malych listkow?

gebels
23-10-2009, 14:28
widzę kolega to taki trochę malkontent i każde rozwiązanie traktuje jako złe
jak się coś spaprało to samo się nie naprawi, trzeba albo się wysilić albo wykosztować

notic
23-10-2009, 15:03
nie sadze zebym byl malkontentem i w zasadzie rzekome malkontenctwo w niczym sie tutaj nie przejawia..
po prostu chcialbym pojsc jak najmniejsza droga oporu i znalezc informacje jak najlepiej i jak najmniejszym kosztem (nie tylko pienieznym) poradzic sobie z sytuacja.
chyba kazdy podchodzi do takich spraw podobnie..

gebels
23-10-2009, 17:47
ale tu nie ma zbyt wielu rozwiązań bo skoro nie klejenie i nie wymiana bagnetu to pozostaje trzymanie szkła ręką
chociaż pozostaje jeszcze skonstruowanie hybrydy poprzez przyspawanie szkła do body;)
mam wrażenie, że szukasz tu jakiegoś magicznego rozwiązania, którego w tym przypadku nie ma